Ja sądzę, że Boga można poczuć, te wszechogarniającą miłość itd. Np. to co ci opisuja co przeżyli śmierć kliniczną.. dla mnie Bóg przejawia się przeze mnie, przez komputer, przez Nightwalkera(:)) i przez wszystko inne
Tzn. On jest Nami i My jesteśmy Nim. Więc wychodzi na to, że jesteśmy Bogami, albo Bogiem:) Bóg to stworzyciel tego wszechświata, tak jakby stworzył program, może nawet dodaje ulepszenia. Czasami też tak rozmyślam, że może Bóg był też w innym wszechświecie i wyewoluował w taką superistotę ?? Ale z tego by wychodziło, że coś jeste jeszcze lepszego od niego, albo nie wiem co
. This is my opinion
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Wiadomym jest ,że zwierzeta ciągną do WODOPOJU i to obojetnie jak daleko by nie było.
Jak to mozliwe ze takie bydlątko POTRAFI Wyczuć cos czego nie potrafi udowodnic opisac ,
Pragnienie jakie nosi w sobie powoduje ,ze dązy do zaspokojenia pragnienia.
Jak jeleń pragnie wód ,tak ja Pragne ciebie YHVH.
A ilez to lat znamy bakterie ,wirusy ,albo kwarki
Mozna by żadać dowodów na istnienie takowych i wybić nasmierć tych co mówili by ze COS takiego istnieje ,ale nie maja na to dwodów jednak Zjawisko jakie sie dokonuje za ich diałaniem DOWODZI ,że to jest.
Chcesz DOWODU na Istnienie Boga ? ZAPRAGNIJ Go Poznac - a moze On pozwoli ?
Jak to mozliwe ze takie bydlątko POTRAFI Wyczuć cos czego nie potrafi udowodnic opisac ,
Pragnienie jakie nosi w sobie powoduje ,ze dązy do zaspokojenia pragnienia.
Jak jeleń pragnie wód ,tak ja Pragne ciebie YHVH.
A ilez to lat znamy bakterie ,wirusy ,albo kwarki
Mozna by żadać dowodów na istnienie takowych i wybić nasmierć tych co mówili by ze COS takiego istnieje ,ale nie maja na to dwodów jednak Zjawisko jakie sie dokonuje za ich diałaniem DOWODZI ,że to jest.
Chcesz DOWODU na Istnienie Boga ? ZAPRAGNIJ Go Poznac - a moze On pozwoli ?
-
Jona
- Posty: 14
- Dołączył(a): 29 paź 2006, 20:07
Prawda jest taka, że nie można przedstawić dowodu ani na istnienie, ani na nieistnienie boga.
Duchowny nie może udowodnić, że bóg jest,
Naukowiec nie może udowodnić, że boga nie ma.
Nie jest to możliwe dlatego, że jest on wymyślony.
Tak samo nie możliwy jest niezbity dowód na to, że istnieje w chmurach potwór z makaronu
oraz że takiego potwora nie ma.
Ale można przedstawiać dowody na fakty, które wskazują na to, że bóg został wymyślony.
Duchowny nie może udowodnić, że bóg jest,
Naukowiec nie może udowodnić, że boga nie ma.
Nie jest to możliwe dlatego, że jest on wymyślony.
Tak samo nie możliwy jest niezbity dowód na to, że istnieje w chmurach potwór z makaronu
oraz że takiego potwora nie ma.
Ale można przedstawiać dowody na fakty, które wskazują na to, że bóg został wymyślony.

-
aztekium
- Posty: 149
- Dołączył(a): 15 sie 2006, 20:17
aztekium napisał(a):Ale można przedstawiać dowody na fakty, które wskazują na to, że bóg został wymyślony.
rownie dobrze mozna przedstawic dowody na fakty, które wskazują na istnienie siły wyższej, którą moglibyśmy nazwac bogiem
aztekium napisał(a):Nie jest to możliwe dlatego, że jest on wymyślony.
trochę idziesz na skróty. Nie jest to mozliwe gdyż nie dysponujemy takimi możliwościami a nie dlatego, że jego nie ma.
Ktos, kto żyje cały czas w ślepym zaułku nie może zaprzeczac istnieniu autostrad, tylko dlatego, że nigdy żadną nie jechał.

...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
aztekium napisał(a):Naukowiec nie może udowodnić, że boga nie ma.
Nie może bo logika postępowania mówi, że nie udowadnia się nieistnienia czegoś czego już i tak nie widać. Można tylko udowadniac istnienie czegoś takiego. Dlatego ten obowiązek stoi nareligiach.
leaozinho napisał(a):Ktos, kto żyje cały czas w ślepym zaułku nie może zaprzeczac istnieniu autostrad, tylko dlatego, że nigdy żadną nie jechał.
Może ktoś jechał i mi o tym powiedział. Może pokazać mi zdjęcia albo nawet zaprowadzić mnie bym mógł ją na oczy zobaczyć. O bogu pisze min. księga, która wmawia płaskość Ziemii, nie jest więc ona dobrym argumentem.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Nightwalker napisał(a):Może ktoś jechał i mi o tym powiedział. Może pokazać mi zdjęcia albo nawet zaprowadzić mnie bym mógł ją na oczy zobaczyć. O bogu pisze min. księga, która wmawia płaskość Ziemii, nie jest więc ona dobrym argumentem.
O bogu mówi cały szereg różnych tradycji, w tym również przekazy ustne. Z powodu błędów w jednej książce, która operuje pojęciem boga nie można przekreślac jego istnienia.
Nightwalker napisał(a):Może pokazać mi zdjęcia
zdjęcia można montowac praktycznie dowolnie...
Nightwalker napisał(a):albo nawet zaprowadzić mnie bym mógł ją na oczy zobaczyć.
tak, i tu własnie zaczyna się inicjacja... Ktoś może pokazac Ci drogę do autostrady ale zobaczyc ją, doświadczyc jej będziesz musiał sam. To przeżycie będzie Twoim i tylko Twoim dowodem na jej istnienie.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Istnienia Boga nie można nikomu udowodnić. Można tylko samemu tego doświadczyć. Ja nie lubię absoluta/źródła/czystej miłości nazywać Bogiem, bo za bardzo za przeproszeniem zalatuje mi wiarą Chrześcijańską a w szczególności Katolicką.
Może najpierw dlaczego ja sądzę, że istnieje coś takiego jak źródło wszelkiego stworzenia. Otóż od pewnego czasu bawię się w rozwój duchowy, a dokładniej od jakiegoś roku. OD tego czasu zacząłem zupełnie inaczej spoglądać na świat, w którym zacząłem dostrzegać piękno i uzdrawiającą energię miłości. Pewnego razu jak siedziałem sobie na jednym z forów o tematyce częściowo ezoterycznej coś mnie natchnęło. Poczułem się dziwnie, ale jednocześnie było to bardzo przyjemne. Poczułem w sobie ciepło napływające do czakry serca, a każdy mój wdech odnawiał moje siły. Po chwili od razu wiedziałem co to jest, to tak jakby w ta energia przemawiała do mnie i przekazywała mi informację. Zacząłem odbierać sygnały ze źródła wraz z jego czystą energią. Wiele razy udało mi się coś takiego osiągnąć i jestem z tego bardzo zadowolony.
Mnie to jednoznacznie udowodniło istnienie czegoś takiego jak Bóg. Jakby co to piszę Bóg z dużej litery, bo tak jest poprawnie z Polską ortografią
Może najpierw dlaczego ja sądzę, że istnieje coś takiego jak źródło wszelkiego stworzenia. Otóż od pewnego czasu bawię się w rozwój duchowy, a dokładniej od jakiegoś roku. OD tego czasu zacząłem zupełnie inaczej spoglądać na świat, w którym zacząłem dostrzegać piękno i uzdrawiającą energię miłości. Pewnego razu jak siedziałem sobie na jednym z forów o tematyce częściowo ezoterycznej coś mnie natchnęło. Poczułem się dziwnie, ale jednocześnie było to bardzo przyjemne. Poczułem w sobie ciepło napływające do czakry serca, a każdy mój wdech odnawiał moje siły. Po chwili od razu wiedziałem co to jest, to tak jakby w ta energia przemawiała do mnie i przekazywała mi informację. Zacząłem odbierać sygnały ze źródła wraz z jego czystą energią. Wiele razy udało mi się coś takiego osiągnąć i jestem z tego bardzo zadowolony.
Mnie to jednoznacznie udowodniło istnienie czegoś takiego jak Bóg. Jakby co to piszę Bóg z dużej litery, bo tak jest poprawnie z Polską ortografią
-
Macha
Wschodzący Ezoteryk - Imię: Michał
- Posty: 7
- Dołączył(a): 07 sty 2007, 19:37
- Lokalizacja: z wieczności
- Droga życia: 7
- Zodiak: Ryby
A ja myślę, że świat jest tak sprytnie stworzony, żeby idealnie pasowała do niego zarówno koncepcja istnienia Boga, jak i jego nieistnienia. Wszystko jest wiec kwestią jakie sie przyjmie założenia. Ot, cała filozofia 
-
Hant
- Imię: A.
- Posty: 15
- Dołączył(a): 09 gru 2006, 23:57
- Droga życia: 11
- Typ: 4w3
No tak... jeśli przyjmie się te kwestię materialną i rzeczywistości, to nie ma czegoś takiego jak siła sprawcza.
Jeśli natomiast już zacznie się zwracać uwagę na duchowość i wszystkie aspekty pracy z energią to można uznać istnienie "Boga".
Jeśli natomiast już zacznie się zwracać uwagę na duchowość i wszystkie aspekty pracy z energią to można uznać istnienie "Boga".
-
Macha
Wschodzący Ezoteryk - Imię: Michał
- Posty: 7
- Dołączył(a): 07 sty 2007, 19:37
- Lokalizacja: z wieczności
- Droga życia: 7
- Zodiak: Ryby
tak się składa, że nawet obserwując zachowanie cząstek elementarnych mozna zauważyc istnienie pewnej siły, której zródła nie zlokalizowano, która wydaje sie byc wszechobecna, i która utrzymuje pewnego rodzaju porządek w procesach zachodzących w mikrokosmosie.
Faktycznie jednak,jak do tej pory jedynym przekonywującym dowodem dla człowieka może byc tylko jego własne doświadczenie duchowe.
Faktycznie jednak,jak do tej pory jedynym przekonywującym dowodem dla człowieka może byc tylko jego własne doświadczenie duchowe.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Zatem dla jednych Bóg Abrahama ,Icchaka i Jakuba - Istnieje ,a dla innych nie istnieje.
I jest to , prawidłowe , bo nie wszyscy są na to przeznaczeni.
Sa też inni bogowie ,ale oni pogineli w potopie , teraz tylko ich duchy sie manifestuja.
I jest to , prawidłowe , bo nie wszyscy są na to przeznaczeni.
Sa też inni bogowie ,ale oni pogineli w potopie , teraz tylko ich duchy sie manifestuja.
-
Jona
- Posty: 14
- Dołączył(a): 29 paź 2006, 20:07
zdjęcia można montowac praktycznie dowolnie...
Niech wiec zmontują. Będzie wiadomo przynajmniej o czym mowa.
leaozinho napisał(a):Ktoś może pokazac Ci drogę do autostrady ale zobaczyc ją, doświadczyc jej będziesz musiał sam
Mogę ją wtedy zobaczyć i potwierdzić jeszcze jej istnienie. Boga nikt nie potwierdził, bo nawet nikt go nie zobaczył.
Macha napisał(a):Istnienia Boga nie można nikomu udowodnić. Można tylko samemu tego doświadczyć.
Jak więc chcesz go doświadczyć? przypominam, że białych myszek i różowych słoni też możesz doświadczyć, co nie znaczy, że są prawdziwe. Bóg jest zwykle takim samym urojeniem. Zwykle to zwykła euforia endorfinowa oparta na wpojonych religijnych dogmatach.
Macha napisał(a):Poczułem w sobie ciepło napływające do czakry serca, a każdy mój wdech odnawiał moje siły. Po chwili od razu wiedziałem co to jest, to tak jakby w ta energia przemawiała do mnie i przekazywała mi informację.
Tak to sobie wzniośle tłumaczysz, a to zwykła noradrenalina ci uderzyła do głowy.

Macha napisał(a):Mnie to jednoznacznie udowodniło istnienie czegoś takiego jak Bóg
Skąd wiesz, że to bóg a nie cokolwiek innego? Nadinterpretujesz subiektywne uczucia z góry narzucając czym są.
Hant napisał(a):A ja myślę, że świat jest tak sprytnie stworzony, żeby idealnie pasowała do niego zarówno koncepcja istnienia Boga, jak i jego nieistnienia.
To tak jak smerfy. Naprawdę w nie wierzysz?
tak się składa, że nawet obserwując zachowanie cząstek elementarnych mozna zauważyc istnienie pewnej siły, której zródła nie zlokalizowano
Odddziaływania słabe nazywasz bogiem? Przecież to całkowicie co innego niz bóg o krórym mówią wierzenia. Już lepiej jakbyś bogiem nazwał powietrze, przynajmniej kazdy je zobaczy sam.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Nightwalker napisał(a):Macha napisał/a:
Istnienia Boga nie można nikomu udowodnić. Można tylko samemu tego doświadczyć.
Jak więc chcesz go doświadczyć? przypominam, że białych myszek i różowych słoni też możesz doświadczyć, co nie znaczy, że są prawdziwe. Bóg jest zwykle takim samym urojeniem. Zwykle to zwykła euforia endorfinowa oparta na wpojonych religijnych dogmatach.
Macha napisał/a:
Poczułem w sobie ciepło napływające do czakry serca, a każdy mój wdech odnawiał moje siły. Po chwili od razu wiedziałem co to jest, to tak jakby w ta energia przemawiała do mnie i przekazywała mi informację.
Tak to sobie wzniośle tłumaczysz, a to zwykła noradrenalina ci uderzyła do głowy. Smile
Macha napisał/a:
Mnie to jednoznacznie udowodniło istnienie czegoś takiego jak Bóg
Skąd wiesz, że to bóg a nie cokolwiek innego? Nadinterpretujesz subiektywne uczucia z góry narzucając czym są.
Heh, skąd wiedziałem, że znajdzie się ktoś kto będzie próbował w to zaprzeczyć ? Tobie nie mogę tego udowodnić. A tłumaczę to sobie tak, bo nigdy wcześniej tego nie czułem i nadeszło znikąd, odkąd tylko zacząłem się bawić w rozwój duchowy. Ja sobie tak to tłumaczę, miałem w swoim życiu dużo przeżyć i tyle, ty tłumacz to jak chcesz, a ja będę pozostawał przy swoim. Mam nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni

-
Macha
Wschodzący Ezoteryk - Imię: Michał
- Posty: 7
- Dołączył(a): 07 sty 2007, 19:37
- Lokalizacja: z wieczności
- Droga życia: 7
- Zodiak: Ryby
Ktoś już napisał że nie ma dowodów , naukowych , na istnienie i nieistnienie Boga , bo i poco, . Ważne jest że Ci którzy wieżą , wiedzą o jego istnieniu , pod jakąkolwiek postacią , bo jak wiadomo ludzie ci różnie go , widzą , czują , odbierają,postrzegają itd......W bardzo prosty acz dosłowny sposób przedstawił to "ArElendil" w swoim poście przytaczając fragment ,A. De Mello - Śpiew Ptaka]"MAŁA RYBKA", Dla tych którzy nie wieżą najlepiej przedstawiono to w artykule "Wiara a logika"
.Jeśli autor udowadnia , według jego teorii , że Boga niema , może w taki sam sposób podważyć wiele innych ......., a może istnienie jego samego , to tylko sen ,sen kogoś innego...iluzja , wymysł. Każde, nawet naukowe podejście , opiera się na wieże.Aby zabrać się za cokolwiek , trzeba wierzyć , że się tego dokona,czy udowodni itd.......Wierzy w Boga ten kto chce w niego wierzyć ,kto widzi w Nim jakiś cel , drogę itd...,mamy przecież wolną wolę ,wolność w dokonywaniu wyborów , nie ten drugi, Ten drugi wierzy że nie istnieje Bóg, .Nieważne wierzysz czy nie , twoja sprawa , ale nie starajmy się, na siłę udowodnić, tym drugim , że jest się górą. Pozdrawiam 

Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową 

-
diawlo
Om Mani Padme Hum - Imię: Jacek
- Posty: 126
- Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
- Lokalizacja: skoczów
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpion
Odddziaływania słabe nazywasz bogiem? Przecież to całkowicie co innego niz bóg o krórym mówią wierzenia. Już lepiej jakbyś bogiem nazwał powietrze, przynajmniej kazdy je zobaczy sam.
Nie mowie o oddziaływaniach słabych ani zadnych innych, spośród oddziaływań podstawowych. Mówię o znikaniu cząstek i pojawianiu się ich w nieprzypadkowy sposób.
Nie nazywam tego zresztą bogiem. Mówię jedynie, że we wszechświecie istnieje pewnien porządek - zarówno w skali mikro, jak i makrokosmicznej - pomimo pozornego chaosu.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
