Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
Tu możecie "udowadniać" istnienie i nieistnienie boga (Boga).

W boga nie wierzę. uważam, że skoro ktoś przychodzi z wynalazkiem jakim jest bog, powinien go udowodnic, uargumentowac, podeprzec sensownymi teoriami. Nie widzę powodów dla których miałoby się udowadniać nieistnienie boga, gdyż to już "widać". Tak wiec wierzący ma tu więcej do "udowadniania".

W boga nie wierzę, gdyż wierzyć mogę w setki rzeczy, chocby św. Mikołaja (tego od świąt i CocaColi, nie tego historycznego), i jest na jego istnienie tyle dowodów co na istnienie boga.

Ponadto rozum i percepcja człowieka są zbyt mocno ograniczone, tak więc skąd wiadomo że bog jest? Można powiedzieć też skad wiadomo, ze nie ma "tam czegoś"? Wiadomo, że wielu rzeczy nie znamy i nie widzimy, nie musimy jednak nazywać tego bogiem i nadawac mu swoich wyobrażonych kształtów.

[Powiększyłem Bogu literkę w tytule tematu; tak chyba będzie optymalniej. ;) - Nazcain]
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 10 cze 2006, 18:52

No to Nightwalkerze, podaj dowód na NIE istnienie Boga. Ja w Niego wierzę i WIEM że On jest. Nie można udowadniać rzeczy (istot) których NIE ma, prędzej można udowodnić że coś (ktoś) JEST. Tutaj można długo rozmawiać, można zacząć przytaczać dowody że istnieje astral (udowodnisz mi ze istnieje? hę? no dawaj!), duchy albo jakieś zdolności nad naturalne (ciekawy jestem jak byś to udowodnił). Jak mi udowodnisz najpierw te rzeczy które wcześniej wymieniłem, to ja Ci podam dowody na istnienie Boga. :)

Pozdrawiam
"Tam gdzie jedni widzą światło, inni mogą widzieć cień,
to co dla jednych jest dobre, dla innych może się wydawać złe"
Avatar użytkownikaRyuuji Mężczyzna
Ubi concordia, ibi victoria ;)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 30 wrz 2005, 15:08
Lokalizacja: Nowa Sól
Droga życia: 4
Typ: 2w1
Zodiak: Wodnik

Post 10 cze 2006, 19:43

W 100% zgadzam sie z Ryuuji.
Jest duzo argumentow:
Np: skąd wział sie swiat? (Bóg go stworzył) podaj inny argument, bardziej wiarygodny.
Jak to mozliwe ze wiele modlitw kierujących do Boga sie sprawdza? (Bóg wysluchuje i je spelnia)... to samo co wyzej
Co widzieli ludzie w smierci klinicznej? (niebo?) .... ?
inne pytania i dodowy pozniej.
Podaj tez swoje :)
tabiZ
Avatar użytkownikatabi Mężczyzna
 
Imię: Dawid
Posty: 82
Dołączył(a): 01 cze 2006, 19:10
Lokalizacja: Olkusz
Zodiak: rak

Post 10 cze 2006, 19:57

tabi napisał(a):Np: skąd wział sie swiat? (Bóg go stworzył) podaj inny argument, bardziej wiarygodny.


Istnieją teorie dot. powstania świata. Nie zagłębiam się w nie. Po co tłumaczyć to bogiem? Jest wiele racjonalnych teorii. Równie dobrze można tam wstawić sw. Mikołaja. Po co na siłę pchać tam boga, tylko dlatego, że nie ma jednoznacznych teorii na ten temat, i dla czego akurat takiego (tutaj bóg w jakiego kto wierzy) boga a nie innego?

tabi napisał(a):ak to mozliwe ze wiele modlitw kierujących do Boga sie sprawdza? (Bóg wysluchuje i je spelnia)


Ile się sprawdza a ile nie? Prośby spełniają się bardzo niewielu ludziom, modli się tysiące. Przypadek? Z pewnością przypadek.

Wizje widziane w śmierci klinicznej to efekty zaburzeń pracy mózgu. Jeżeli ktoś cos widzi, to obraz ten albo dociera do jego oczu, albo jest kreowany w mózgu. Oczy i mózg nie widza "zaświatów" czy jakby to nazwać. Zmysły są ściśle zwiazane z funkcjami mózgu. Nauka chyba z resztą to potwierdza.

Mój dowód podałem w pierwszym poście. W sądzie z reszta robi sie podobnie - winnemu udowadnia sie winę, a nie każe komukolwiek udowadniac niewinnosc - tak cała Polska była by za kratkami.;p
Boga nie ma bo go nie odkryto/zbadano/udowodniono. Jeżeli przyjąc że bóg istnieje, mozna przyjac ze istnieje kazdy wymysl, jaki komus przejdzie przez glowe.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 10 cze 2006, 20:00

Nightwalker napisał(a):Wizje widziane w śmierci klinicznej to efekty zaburzeń pracy mózgu. Jeżeli ktoś cos widzi, to obraz ten albo dociera do jego oczu, albo jest kreowany w mózgu. Oczy i mózg nie widza "zaświatów" czy jakby to nazwać. Zmysły są ściśle zwiazane z funkcjami mózgu. Nauka chyba z resztą to potwierdza.

Czyli mamy dokładną definicję astralu :D:D

Nightwalker napisał(a):Boga nie ma bo go nie odkryto/zbadano/udowodniono. Jeżeli przyjąc że bóg istnieje, mozna przyjac ze istnieje kazdy wymysl, jaki komus przejdzie przez glowe.
Jesteś człowiekiem i jesteś istotą, która ma uczucia. UDOWODNIJ mi że istnieją uczucia prócz Twoich słów i innych.

Nightwalker napisał(a):Nie widzę powodów dla których miałoby się udowadniać nieistnienie boga, gdyż to już "widać".

a ja nie "widzę" niestnienia Boga, udowodnij mi to "nieistnienie" bo w przeciwnym wypadku wygląda to tak samo jesli nie bardziej na Twój wymysł niż to, co zarzucasz ludziom wierzącym.

Nightwalker napisał(a):W boga nie wierzę, gdyż wierzyć mogę w setki rzeczy, chocby św. Mikołaja (tego od świąt i CocaColi, nie tego historycznego), i jest na jego istnienie tyle dowodów co na istnienie boga.

twoje prawo twoja wola, najłatwiej niewierzyc i mowic ze nie widzisz powodu aby tego "udowadniac" - wygodne podejscie, rownie realne jak sw mikolaj. Porownanie do coca coli jest tylko Twoim bardzo dowolnym uproszczeniem i chybionym porównaniem.

Nightwalker napisał(a):Jest wiele racjonalnych teorii. Równie dobrze można tam wstawić sw. Mikołaja. Po co na siłę pchać tam boga, tylko dlatego, że nie ma jednoznacznych teorii na ten temat

mowisz ze jest wiele teorii a nie podajesz ani jednej, ciagle mowisz ogólnikami, nic nie ma jednoznacznego, podaj choc jeden argument za. Jak narazie przyjales wygodna poze negacji "ktorej nie widzisz sensu argumentowac" Wyglada to Nighwalker jak opowiadanie bajek "czego niema" Twoja negacja nie jest niczym podparta
Ostatnio edytowano 10 cze 2006, 20:12 przez Ryuuji, łącznie edytowano 1 raz
"Tam gdzie jedni widzą światło, inni mogą widzieć cień,
to co dla jednych jest dobre, dla innych może się wydawać złe"
Avatar użytkownikaRyuuji Mężczyzna
Ubi concordia, ibi victoria ;)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 30 wrz 2005, 15:08
Lokalizacja: Nowa Sól
Droga życia: 4
Typ: 2w1
Zodiak: Wodnik

Post 10 cze 2006, 20:08

Ryuuji, co mają do tego uczucia? Nie jestem chemikiem ani neurologiem, Nie wyjaśnie ci dokładnie jak działają. Wiem tylko o pewnych zależnościach dotyczących uczuć i to, że jak jakieś przychodzą, biorę tabsy i ich nie ma. :)
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 10 cze 2006, 20:14

Ale czemu odpowiadasz na CZĘŚĆ mojej wypowiedzi? pierwotnie były dwie - Ty zaś odpowiedziałeś na jedną. Czemu nie odpowiadasz na całości tylko na części? Czyżby to akurat były takie części na któe Ty sam możesz odpowiedzieć? :)

PS. Czemu nie podajesz argumentów za NIE istnieniem Boga? :twisted:
"Tam gdzie jedni widzą światło, inni mogą widzieć cień,
to co dla jednych jest dobre, dla innych może się wydawać złe"
Avatar użytkownikaRyuuji Mężczyzna
Ubi concordia, ibi victoria ;)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 30 wrz 2005, 15:08
Lokalizacja: Nowa Sól
Droga życia: 4
Typ: 2w1
Zodiak: Wodnik

Post 10 cze 2006, 20:20

Jeżeli edytujesz sobie post i coś dopisujesz, to nie czepiaj się, że nie odpowiadam. Nic tym nie udowadniasz.

O nieistnieniu pisałem w pierwszym poście. Zawsze wychodzi się od nieistnienia - jeżeli czegoś nie widać - a potem to udowadnia, a nie odwrotnie. Dlatego dałem też analogię do śadownictwa i zasady domniemanej niewinności.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 10 cze 2006, 20:31

Wiem i przepraszam że edytuję, ale najpierw wtedy napisałem DWA Twoje cytaty, Ty zaś odpowiedziałeś na jeden, mam nadzieję że mi wybaczysz ;)


Nightwalker napisał(a):O nieistnieniu pisałem w pierwszym poście. Zawsze wychodzi się od nieistnienia - jeżeli czegoś nie widać - a potem to udowadnia, a nie odwrotnie. Dlatego dałem też analogię do śadownictwa i zasady domniemanej niewinności.

To że zawsze sie wychodzi to jest twoje zalozenie, w ten sposob udowadniasz tylko ze z gory chcesz zanegowac o czym swiadczy dalsza Twoja wypwoiedz. Skoro pierwszy wychodzisz z tym tematem to udowodnij że nie ma Boga. Tak rozmowa nie ma sensu, ponieważ sobie dobierasz dowody, któe Tobie pasują, a resztę, która Ci nie pasuje negujesz :). To nie jest najlepsze podejście Nightwalkerze, argumentuj a nie neguj, ponieważ zawsze się wychodzi od nieistnienia - udowodnij ze nie istnieje. :)

Pozdrawiam :)

Postaram się więcej nie edytować postów :D
"Tam gdzie jedni widzą światło, inni mogą widzieć cień,
to co dla jednych jest dobre, dla innych może się wydawać złe"
Avatar użytkownikaRyuuji Mężczyzna
Ubi concordia, ibi victoria ;)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 30 wrz 2005, 15:08
Lokalizacja: Nowa Sól
Droga życia: 4
Typ: 2w1
Zodiak: Wodnik

Post 10 cze 2006, 20:54

Nightwalker napisał(a): Po co tłumaczyć to bogiem? Jest wiele racjonalnych teorii.

A po co tlumaczyc to nauką ??:) To ze jest wiele racjonalnych teorii mnie nie obchodzi. Narazie zadna, nawet z religijnych, nie jest w 60% prawdopodobna...

Nightwalker napisał(a):Ponadto rozum i percepcja człowieka są zbyt mocno ograniczone

Dlatego sądze, że istnieje takie cos jak rozwoj duchowy :D Ezoteryka tez pomaga w szerszym zrozumieniu swiata, nie mozna sie opierac ciagle na chlodnych teoriach naukowcow, to ze sa naukowcami nie oznacza ze maja monopol na wyzsze prawdopodobienstwo teorii. :)
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 10 cze 2006, 21:58

Gothic napisał(a):
Nightwalker napisał(a):Po co tłumaczyć to bogiem? Jest wiele racjonalnych teorii.

A po co tlumaczyc to nauką ??Smile To ze jest wiele racjonalnych teorii mnie nie obchodzi. Narazie zadna, nawet z religijnych, nie jest w 60% prawdopodobna...

Skoro mowa o dowodach to nauka jest bardziej wiarygodna niz religia i domysly. Skoro podaje sie cos naukowo udowodnione to raczej bardziej wiarygodne niz puste slowa lub jakies domniemania.

Ryuuji, dowodem na nieistnienie czegos jest brak dowodow na tego istnienie. A sama biblia to malo wiarygodne zrodlo wiedzy dla mnie. A fakt spelniania tych modlitw przez Boga tlumaczylbym bardziej albo przypadkiem badz wlasnymi mozliwosciami (np. ucze sie na test i niby modle sie do Boga, okazuje sie ze zdaje, tzn ze Bog wysluchal moich modlitw czy ze umialem dany material, a sprobuj isc na waleta na test i sie pomodlic zeby ci sie udalo, zapewniam ze nie zdasz (chyba ze sciagasz ;) )) a po drugie czesc niby sukcesow modlitwy odebralbym jako zdolnosc materializacji pragnien przez samego czlowieka, dla mnie tak samo prawdopodobne jak dla gleboko wierzacych w Boga jego pomoc.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 10 cze 2006, 22:09

Masz rację Meph, brak dowodów na istnienie czegoś jest w pewnym sensie dowodem na nie istnienie tego czegoś lub kogoś, ALE (lubię to słówko :D) nie oznacza to, że Go nie ma, że nie ma Boga, to można uznać, wg. mnie, za dowód w podobnej mierze prawdziwy jak dowody oparte na naszej wierze ;)

Meph napisał(a):. A fakt spelniania tych modlitw przez Boga tlumaczylbym bardziej albo przypadkiem badz wlasnymi mozliwosciami (np. ucze sie na test i niby modle sie do Boga, okazuje sie ze zdaje, tzn ze Bog wysluchal moich modlitw czy ze umialem dany material, a sprobuj isc na waleta na test i sie pomodlic zeby ci sie udalo, zapewniam ze nie zdasz (chyba ze sciagasz )) a po drugie czesc niby sukcesow modlitwy odebralbym jako zdolnosc materializacji pragnien przez samego czlowieka, dla mnie tak samo prawdopodobne jak dla gleboko wierzacych w Boga jego pomoc.


Hehe . Ja się wogóle nie uczę i się modlę przed sprawdzianami i zazwyczaj wypadają dobrze . Jeżeli twierdzisz, iż to jest zdolność materializacji pragnień to UDOWODNIJ że jest to możliwe . Troszkę zboczyliśmy z tematu, ale jestem ciekaw czy to jakoś sensnownie uzasadnisz, czy uzasadnisz tak jak nie istnienie Boga.

Wybacz mi, że pomyliłem Twoją ksywkę, jestem człowiekim i również popełniam błędy :D
Postaram się nie popełniać błędów na przyszłość :)
Ostatnio edytowano 10 cze 2006, 22:22 przez Ryuuji, łącznie edytowano 2 razy
"Tam gdzie jedni widzą światło, inni mogą widzieć cień,
to co dla jednych jest dobre, dla innych może się wydawać złe"
Avatar użytkownikaRyuuji Mężczyzna
Ubi concordia, ibi victoria ;)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 30 wrz 2005, 15:08
Lokalizacja: Nowa Sól
Droga życia: 4
Typ: 2w1
Zodiak: Wodnik

Post 10 cze 2006, 22:19

Nie da sie podac dowodu dlatego tez napisalem ze zdolnosc materializacji pragnien przez czlowieka jest tak samo PRAWDOPODOBNA (w istnieniu) jak i spelnianie prosb kierowanych w modlitwie do Boga.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 10 cze 2006, 22:23

Meph napisał(a):dowodem na nieistnienie czegos jest brak dowodow na tego istnienie.


A to jakaś nowa teoria, która swoją drogą, niewiele ma wspólnego z logiką :D . Nawet nie wiem z której strony to obalić.. no.. tego... przeczytaj to po prostu jeszcze raz o! ;)
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 10 cze 2006, 22:27

No właśnie, więc narazie nikt nie podał dowodów ani na istninie Boga ani na Jego nie istnienie. Ja uważam, iż to jest sprawa osobista, lecz zacząłem się wypowiadać w tym temacie, ponieważ zaciekawiło mnie to, jak Nightwalker będzie uzasadniał swoją tezę że Bóg nie istnieje. Ja doskonale wiem, że nie udowodnia się nie istnienia czegoś, tylko udowadnia się istnienie.
"Tam gdzie jedni widzą światło, inni mogą widzieć cień,
to co dla jednych jest dobre, dla innych może się wydawać złe"
Avatar użytkownikaRyuuji Mężczyzna
Ubi concordia, ibi victoria ;)
 
Posty: 25
Dołączył(a): 30 wrz 2005, 15:08
Lokalizacja: Nowa Sól
Droga życia: 4
Typ: 2w1
Zodiak: Wodnik

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości