diawlo napisał(a):Ci którzy wieżą , wiedzą o jego istnieniu
To co napisałeś jest bez sensu. Albo wierzą, albo wiedzą. O istnieniu boga nikt nie wie. Dlatego wiara to wiara. Gdyby była to wiedza, udowodnienie tego nie byłoby trudne.
diawlo napisał(a):wymysł. Każde, nawet naukowe podejście , opiera się na wieże.
Jeżeli ktoś naukowo wierzy w jakieś zjawisko, może je w końcu odkryć lub udowodnić. Jeżeli nie porzuca to (po kilku próbach badawczych).
Naukowe podejście opiera się też na odkryciu, kiedy to nie domyślaliśmy się nawet istnienia czegoś, co zostało odkryte. Bóg jest za bardzo odległym zjawiskiem i jednocześnie bardzo sprecyzwoanym. Dodając do tego, że "zakomunikowali" o nim ludzie kilka tysięcy lat temu można dojść do wniosku, że nie może być to prawda a jedynie ustalenie nie mające pokrycia w rzeczywistości.
leaozinho napisał(a):Mówię jedynie, że we wszechświecie istnieje pewnien porządek - zarówno w skali mikro, jak i makrokosmicznej - pomimo pozornego chaosu.
czy tylko dlatego, że istnieje porządek mamy uznać istnienie siły wyższej? Każda inteligencja opiera się właśnie na tym "porządku" nie mogła więc go stworzyć, skoro sama jest jego efektem.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Witam:) Mówiąc drugiej osobie że mówi bez sensu , to mały krok do tego żeby powiedzieć "ty jesteś bez sensu". Odwracając sytuacje , może dla mnie i innych osób , twoje gadanie być bez sensu.
pomyśl ,w takiej sytuacji,dla niektórych, kończy się polemika, zaczyna się, poprzez pośrednie czynniki , agresja. Na Mnie osobiście to nie działa .
Wracając , Powiedziałeś ,porzuca , właśnie, czy to nie brak wiary ,w to co robi i w Siebie
Bóg nie jest," odległym zjawiskiem" , tylko dlatego , że ludzie przed tysiącami lat mówili innym "językiem". Twierdzenie że Bóg przybiera jakąś postać , nic błędniejszego. W biblii jest wszystko napisane , dosłowne tłumaczenie każdego słowa , świadczy raczej o braku pewnych zdolności
.Czyż przed laty ziemia nie była płaska ,ileż to lat musiało minąć ,by teoria była poparta praktyka.Chce tu powiedzieć że upłynie jeszcze dużo wody , nim zrozumie kim , raczej czym jest Bóg.Pozdrawiam
ps. Dzięki za "Bóg"
pomyśl ,w takiej sytuacji,dla niektórych, kończy się polemika, zaczyna się, poprzez pośrednie czynniki , agresja. Na Mnie osobiście to nie działa .
Wracając , Powiedziałeś ,porzuca , właśnie, czy to nie brak wiary ,w to co robi i w Siebie
Bóg nie jest," odległym zjawiskiem" , tylko dlatego , że ludzie przed tysiącami lat mówili innym "językiem". Twierdzenie że Bóg przybiera jakąś postać , nic błędniejszego. W biblii jest wszystko napisane , dosłowne tłumaczenie każdego słowa , świadczy raczej o braku pewnych zdolności
.Czyż przed laty ziemia nie była płaska ,ileż to lat musiało minąć ,by teoria była poparta praktyka.Chce tu powiedzieć że upłynie jeszcze dużo wody , nim zrozumie kim , raczej czym jest Bóg.Pozdrawiam
ps. Dzięki za "Bóg"
Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową 

-
diawlo
Om Mani Padme Hum - Imię: Jacek
- Posty: 126
- Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
- Lokalizacja: skoczów
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpion
......chciałem jeszcze dodać ,Ja nie neguję "Twoich" poglądów na "NIE WIARĘ" ,przyjmuje je do wiadomości ......,jest to "Twój"punkt widzenia , ba, wyrażam głęboki szacunek dla "WAS".........Jednak że, Ja mam inne widzenie Boga. Dla Mnie "BÓG"jest podstawą Życia i wszelkiego istnienia ,"wszystkiego",Moim "JESTESTWEM".
To tyle!
To tyle!

Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową 

-
diawlo
Om Mani Padme Hum - Imię: Jacek
- Posty: 126
- Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
- Lokalizacja: skoczów
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpion
Nightwalker napisał(a):diawlo napisał/a:
wymysł. Każde, nawet naukowe podejście , opiera się na wieże.
Naukowe podejscie opiera sie na założeniach, które są udowadniane praktycznie lub teoretycznie wg ściśle określonej metody. Wiara nie ma z tym wiele wspólnego. Choć, z drugiej strony - w nauce funkcjonują teorie, które nie zostały dowiedzione a mimo to - są przyjmowane za prawdziwe przez większość ludzi.
Nightwalker napisał(a):diawlo napisał/a:
Ci którzy wieżą , wiedzą o jego istnieniu
Wiara nie jest równoznaczna z wiedzą. Są ludzie, którzy wierzą w istnienie jakiejś istoty wyższej - nie doszukując się zadnych potwierdzeń, i są tacy, którzy wiedzą o jej istnieniu - na podstawie kontaktu, który z nią mieli, mają, miewają.
Nightwalker napisał(a):"zakomunikowali" o nim ludzie kilka tysięcy lat temu można dojść do wniosku, że nie może być to prawda a jedynie ustalenie nie mające pokrycia w rzeczywistości.
Można dojść do takiego wniosku ale nie jest to jedyny wniosek, jaki można wysnuć z tej sytuacji. Wg mnie, równie dobrym wnioskiem jest to, że ludzie w tamtym czasie nie mylili się. Odkąd człowiek istnieje - towarzyszy mu ta obecnośc jakiejś siły wyższej w jego wierzeniach i odczuciach. Dlaczego więc ci wszyscy ludzie mieliby mylić się?
leaozinho napisał/a:
Mówię jedynie, że we wszechświecie istnieje pewnien porządek - zarówno w skali mikro, jak i makrokosmicznej - pomimo pozornego chaosu.
czy tylko dlatego, że istnieje porządek mamy uznać istnienie siły wyższej? Każda inteligencja opiera się właśnie na tym "porządku" nie mogła więc go stworzyć, skoro sama jest jego efektem.
Wydaje mi się, że jest to dosyc istotna przesłanka. Inteligencja nie jest efektem porządku, jak piszesz - lecz może go wprowadzać w układ nieuporządkowany. Jeśli jakiś układ jest uporządkowany, oznacza to, że może on być wytworem pewnej inteligencji. Skoro dostrzegamy ten porządek na skalę kosmiczną - możemy wnioskować, że istnieje inteligencja zdolna do działania na taką skalę.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
leaozinho napisał(a):i są tacy, którzy wiedzą o jej istnieniu - na podstawie kontaktu, który z nią mieli, mają, miewają.
Wiedza ma to do siebie, że można ją potwierdzieć. Wszelkie odczuwanie Boga uważam za coś podobnego do delirium lub schizofrenii rezudualnej lub paranoidalnej.
Istnienie krzesła możesz zauważyć wzrokowo i potwierdzić go dotykiem. Czucie boga nie dość, że nie jest odczuwalne zmysłowo i konkretnie, to jeszcze nie można go potwierdzić. Może to być jakiekolwiek zaburzenie chemii mózgu prowadzące np. do euforii.
leaozinho napisał(a):Wg mnie, równie dobrym wnioskiem jest to, że ludzie w tamtym czasie nie mylili się.
Dlatego np. ci co pisali o żydowskim bogu pisali o płaskiej Ziemii? człowiek zawsze się mylił jak każde stworzenie.
leaozinho napisał(a):Odkąd człowiek istnieje - towarzyszy mu ta obecnośc jakiejś siły wyższej w jego wierzeniach i odczuciach. Dlaczego więc ci wszyscy ludzie mieliby mylić się?
Ludzie się też od zawsze zabijali, co nie znaczy, że to jest dobre. Ludzie na poczatku duchami, bogami wyjasniali sobie niewytłumaczalne zjawiska. Potem gdy doszło do pewnej stratyfikacji społecznej ludzie zaczeli wykorzystywać wierzenia do manipulacji. Muszą być więc one mocno zakorzenione.
Wracając do płskiej Ziemii - ludzie też przez długi czas i na wielu kontynentach wierzyli w jej płaskość. Długotrwałe powtarzanie nie stanowi więc o prawdzie.
leaozinho napisał(a):Inteligencja nie jest efektem porządku, jak piszesz - lecz może go wprowadzać w układ nieuporządkowany.
Pojęcie porządku jest abstrakcyjne. W rzeczywistości nie ma nieporządku. To dla człowieka coś może wydawać się nieuporządkowane. czym jest inteligencja ludzka, albo jeszcze prościej - komputera? Pewnym porządkiem w przeprowadzaniu procesów. W prostszych układach może być stworzona przez reakcję przyczyna - skutek. W procesie ewolucji i ciągłych przemian przyczyna - skutek, "porządek" ten ewoluuje tworząc coraz bardziej skomplikowane schematy. Tak wyewoluował wszechświat jak i mózg. Mózg nie ma więc patentu na inteligencję, jedynie sprawia, że reakcje przyczynowo-skutkowe tworzą bardziej skomplikowane schematy.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
19 To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił.
20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.
22 Podając się za mądrych stali się głupimi.
23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.
25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
20 Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.
22 Podając się za mądrych stali się głupimi.
23 I zamienili chwałę6 niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał.
25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
-
Jona
- Posty: 14
- Dołączył(a): 29 paź 2006, 20:07
Nightwalker napisał(a):leaozinho napisał(a):
i są tacy, którzy wiedzą o jej istnieniu - na podstawie kontaktu, który z nią mieli, mają, miewają.
Wiedza ma to do siebie, że można ją potwierdzieć. Wszelkie odczuwanie Boga uważam za coś podobnego do delirium lub schizofrenii rezudualnej lub paranoidalnej.
Istnienie krzesła możesz zauważyć wzrokowo i potwierdzić go dotykiem. Czucie boga nie dość, że nie jest odczuwalne zmysłowo i konkretnie, to jeszcze nie można go potwierdzić. Może to być jakiekolwiek zaburzenie chemii mózgu prowadzące np. do euforii.
Z jednej strony z tego co wiem są/były takie osoby które widziały anioły i rozmawiały z nimi, jako z wysłannikami boga (sam bóg wg. paradygmatu wiary katolickiej, a do tej się odnoszę, bo inne za słabo znam, nie objawia się bezpośrednio ludziom, ponieważ jego jasność i doskonałość byłyby nie do zniesienia dla człowieka). Czytałem relacje osób które dotykały nawet takiego anioła... Nie wiem czy anioł pachniał, ani czy miał jakiś smak, nie wiem czy ktoś próbował go lizać... Niemniej to 3 z 5 zmysłów jakie posiada człowiek (nie wspominam o zmysłach przeczuć, energii itp. wymienianych przez osoby mające styczność z RD, ale nie udowodnionymi co do istnienia naukowo).
Tak więc te anioły istnieją całkiem realnie najwyraźniej? Chyba że uznamy wszystkich którym objawiały się one i inne posłannictwa boże, za czubków.
Ale z drugiej strony, jaką masz pewność że rzeczywistość która dla ciebie jest całkowicie prawdziwa i namacalna nie jest tylko wytworem twojej choroby? Może to ty jesteś chory i to wszystko jest w twojej głowie? A może to ja jestem chory, siedzę fizycznie gdzieś w wariatkowie, a to wszystko co uważam za realną rzeczywistość jest tylko wytworem mojego chorego mózgu? A wy, to forum i cały świat taki jaki znam w rzeczywistości nie istniejecie, jesteście tylko źle przekazywanymi impulsami w moim mózgu? A mimo to, to wszystko jest dla mnie realne i jak najbardziej namacalne.
A może matrix rzeczywiście istnieje? I wszyscy jesteśmy w sztucznej nieprawdziwej rzeczywistości kreowanej przez komputery?
Jesteś w stanie któreś z tych pytań/twierdzeń z całą 100% pewnością naukowo obalić?
Tak więc istnienie krzesła o którym pisałeś wcale nie musi być takie pewne... Jak dla mnie tak samo pewne jak istnienie tych aniołów i boga... Czyli naprawdę nie wiem czy istnieje czy nie, ale chcę wierzyć że to krzesło tu jest, bo jeśli ono nie istnieje, a mimo to ja na nim siedzę, to coś ze mną poważnie nie w porządku... Więc wierzę że istnieje krzesło... I w ten sam sposób właśnie można doświadczyć boga. Osoby o których badania psychiatryczne i psychologiczne mówią że są normalne, widziały, czuły, dotykały rzeczy które wg. standardów dzisiejszych czasów istnieć nie powinny. I dlatego wierzą w to że widziały aniołą, czy co tam jeszcze, bo jeśli mają nie wierzyć że go widziały, to jak mają uwierzyć że przed sobą widzą krzesło?
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
-
Til
Poszukujący - Posty: 1614
- Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
- Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
- Droga życia: 11
- Zodiak: tygrys
Nightwalker napisał(a):Wszelkie odczuwanie Boga uważam za coś podobnego do delirium lub schizofrenii rezudualnej lub paranoidalnej.
Istnienie krzesła możesz zauważyć wzrokowo i potwierdzić go dotykiem. Czucie boga nie dość, że nie jest odczuwalne zmysłowo i konkretnie, to jeszcze nie można go potwierdzić.
To jest Twoja wizja, ograniczona faktem, że zamykasz się na inne typy odczuwania i opierasz na pięciu zawodnych zmysłach ciała fizycznego, dzięki którym możesz najwyżej obejrzec "dekorację" tego, co Jest w rzeczywistości.
Czucie istoty wyższej może potwierdzic kazda osoba, która tego doświadczyła, czy też doświadcza regularnie. Zmysły ciała nie mają z tym nic wspólnego.
Nightwalker napisał(a):Dlatego np. ci co pisali o żydowskim bogu pisali o płaskiej Ziemii? człowiek zawsze się mylił jak każde stworzenie.
To, ze mylili się w jednej sprawie - nie oznacza, że mylili się we wszystkich pozostałych. Zresztą żydzi i ich religia nie są najlepszym przykładem. Bóstwo, któremu oddawali cześc (i ciągle oddają) jest faktycznie typu solarnego. Wiara ta jest wiec oparta na obserwacjach naturalnych rytmów kosmicznych.
Ciekawym jest jednak fakt, że posługujesz sie słowem "stworzenie".
Nightwalker napisał(a):W rzeczywistości nie ma nieporządku. To dla człowieka coś może wydawać się nieuporządkowane.
No dokladnie. Dlatego, ze "ktos" ten porzadek ustanowil. Człowiek może go jedynie dostrzegac albo nie.
Nightwalker napisał(a):czym jest inteligencja ludzka, albo jeszcze prościej - komputera?
jest zasadnicza różnica między inteligencją typu ludzkiego a inteligencją komputera: komputer - w przeciwienstwie do człowieka - nie potrafi antycypowac. Potrafi jedynie wykonywac zadany program, na podstawie zgromadzonych danych według wpisanego algorytmu. Jesli jakichs danych mu brakuje - po prostu przestaje go wykonywac. Czlowiek natomiast jest zdolny do dotarcia do tych danych, nawet nie znajac sciezki dostepu, ewentualnie skonstruowac nowy algorytm, pozwalajacy na wykonanie danego programu.
Nightwalker napisał(a):Tak wyewoluował wszechświat jak i mózg.
Nikt nie wie jak wyewoluował wszechświat, istnieją tylko niepotwierdzone teorie na ten temat.
Istnieją też przesłanki, mówiące, że mózg człowieka zmienił się w krótkim czasie pod wpływem ingerencji genetycznej istot o wyzszej inteligencji. Nie możemy więc jednoznacznie stwierdzi jak to było, gdyż nawet teoria ewolucji Darwina, pozostaje ciągle nieudowodnioną teorią, pomimo, iż wszystkie nauki przyrodnicze na niej się opierają.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Til napisał(a):Z jednej strony z tego co wiem są/były takie osoby które widziały anioły i rozmawiały z nimi, jako z wysłannikami boga
To ciekawe, a wszystko zależy od tematu zwidów. Jeżeli ktoś "widzi" rzeczy niereligijne jest uznawany za narkomana, alkoholika albo schizofrenika. Jeżeli "widzi" rzeczy związane z religią jest uznawany za dotkniętego przez boga. Robi się tak, bo tak przystoi, religijne tabu zabrania interpretować wiernym to inaczej.
Til napisał(a):Ale z drugiej strony, jaką masz pewność że rzeczywistość która dla ciebie jest całkowicie prawdziwa i namacalna nie jest tylko wytworem twojej choroby?
Z tego punktu odniesienia moge badac świat w taki sposób. Jeżeli nie wyjde z tego ośrodka, to i tak nie moge badać nic poza nim. Robie więc to co mogę nie ustalając już prawdy tylko do niej dochodząc.
Til napisał(a):Jesteś w stanie któreś z tych pytań/twierdzeń z całą 100% pewnością naukowo obalić?
Kognistywistyka, neurologia i inne nauki mówią nieco na ten temat więc nie muszę nic obalać.
Til napisał(a):Tak więc istnienie krzesła o którym pisałeś wcale nie musi być takie pewne... Jak dla mnie tak samo pewne jak istnienie tych aniołów i boga...
Te dwa stwierdzenia nie mają w sobie nic wspólnego. Są logiczne nierówne i nieanalogiczne. Nie da się tu nic porównać.
Istnienie krzesła jest pewne ponieważ kilka osób może to w podobny sposób potwierdzić. Posuwając się dalej w poznaniu dojdziemy do wniosku, że krzesło to tylko pewna interpretacja energii/materii/bodzców. Jest ona jednak potwierdzalna i oznacza, że ta materia/energia tam ma inny od reszty kształt. Inni moga się o tym łatwo przekonać.
Boga nikt nie widział. Tym bardziej nikt go nie potwierdził. Podłóż pod "bóg" cokolwiek innego i przeczytaj swoje zdanie jeszcze raz a zobaczysz, że źle to wykombinombinowałeś.
Til napisał(a):I w ten sam sposób właśnie można doświadczyć boga.
Dam ci więc zdjęcie krzesła a ty mi daj równie konkretny dowód na istnienie boga. Wtedy pogadamy. ja mogę sprawić byś nawet potknął się o to krzesło. Czy ty zrobisz coś podobnego z bogiem?
Til napisał(a):Osoby o których badania psychiatryczne i psychologiczne mówią że są normalne, widziały, czuły, dotykały rzeczy które wg. standardów dzisiejszych czasów istnieć nie powinny.
Jeżeli mówisz o cudach, to tam badającym jest kościół. Nie trudno więc zgadnąć dlaczego oznajmia, że są zdrowi. Dochodzi jeszcze kwestia kłamstwa i sensacji. Jeżeli piszesz "widziały" to znaczy, ze to coś jest widoczne i można temu zrobić zdjęcie. Czemu więc nie pokazano ich?
leaozinho napisał(a):Czucie istoty wyższej może potwierdzic kazda osoba, która tego doświadczyła, czy też doświadcza regularnie. Zmysły ciała nie mają z tym nic wspólnego.
To jeszcze bardziej zawodne niż zmysły. Wystarczy zachwiać gospodarką neuroprzekaźnikową byś poczuł coś wzniosłego. Proponuję ci łyknąc jakieś tabsy, żebyś przekonał się jak subiektywna i złudną rzeczą jest uczucie, nastrój i związane z tym patrzenie na świat.
leaozinho napisał(a):No dokladnie. Dlatego, ze "ktos" ten porzadek ustanowil. Człowiek może go jedynie dostrzegac albo nie.
nie zrozumiałeś Przeczytaj jeszcze raz albo zajrzyj do jakiegoś podręcznika np. na temat regulacji automatycznej. Wtedy przekonasz się, że inteligencja, to tylko ułożony w pewien sposób schemat. Poza tym - skąd wzięła się ta inteligencja o której piszesz? Wg. twojej teorii nie mogła powstać sama (bo to moja teoria), musiał więc ktoś ją stworzyć - inna inteligencją. Ją stworzyła inna itd. Czy to nie jest czasem obłędne?
leaozinho napisał(a):Potrafi jedynie wykonywac zadany program, na podstawie zgromadzonych danych według wpisanego algorytmu. Jesli jakichs danych mu brakuje - po prostu przestaje go wykonywac.
Bo jest prostszy. Dlatego napisałem tam "prościej" ;p Komputer stworzony przez człowieka do pewnych zadań nie musi mieć "zamkniętych" wszystkich gałęzi jego inteligencji. Człowiek jakó wytwór ewolucji ma tych gałezi tyle ile wytworzył i wszystkie ma w naturalny sposób "zamknięte".
leaozinho napisał(a):pod wpływem ingerencji genetycznej istot o wyzszej inteligencji.
Więc mówmy o tamtej inteligencji - w każdym razie pierwszej jaka wyewoluowała naturalnie.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
cóż ja proponuje spróbować LD'ków
Jak już będziesz miał jednego to zobaczysz jak tam wszystko ładnie się układa byle byś się nie przebudził, zobaczysz jak ciężko jest zrozumieć że to sen, zobaczysz jak ludzie się na ciebie patrzą gdy mówisz im "to sen". I wtedy pogadamy.
Czy rozmowa o bogu mas sens, czy próby udowodnienia go bądź próby zaprzeczenia istnienia go mają sens, wątpie żebyś przekonał innych swymi dowodami one są tylko dla ciebie.
Jak już będziesz miał jednego to zobaczysz jak tam wszystko ładnie się układa byle byś się nie przebudził, zobaczysz jak ciężko jest zrozumieć że to sen, zobaczysz jak ludzie się na ciebie patrzą gdy mówisz im "to sen". I wtedy pogadamy.
Czy rozmowa o bogu mas sens, czy próby udowodnienia go bądź próby zaprzeczenia istnienia go mają sens, wątpie żebyś przekonał innych swymi dowodami one są tylko dla ciebie.
Trust I seek and I find in you
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters
http://inm.webd.pl/img/userbary/userbar.jpg
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters
http://inm.webd.pl/img/userbary/userbar.jpg
-
Seginus
- Posty: 118
- Dołączył(a): 07 sty 2007, 17:14
- Droga życia: 33
Nightwalker napisał(a):To jeszcze bardziej zawodne niż zmysły. Wystarczy zachwiać gospodarką neuroprzekaźnikową byś poczuł coś wzniosłego. Proponuję ci łyknąc jakieś tabsy, żebyś przekonał się jak subiektywna i złudną rzeczą jest uczucie, nastrój i związane z tym patrzenie na świat.
W taki sam sposob mozna zachwiac percepcją zmysłową, więc o czym mówimy?
Nightwalker napisał(a):Poza tym - skąd wzięła się ta inteligencja o której piszesz? Wg. twojej teorii nie mogła powstać sama (bo to moja teoria), musiał więc ktoś ją stworzyć - inna inteligencją. Ją stworzyła inna itd. Czy to nie jest czasem obłędne?
Nie podałem żadnej teorii. Jeśli już, to może jej cząstkę. Wg tej teorii, pierwotna inteligencja nie musiała powstawac gdyz istniala od zawsze.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
leaozinho napisał(a):W taki sam sposob mozna zachwiac percepcją zmysłową, więc o czym mówimy?
Percepcja zmyzłowa jest weryfikowalna i stanowi konkretne źródło informacji - po to są zmysły. Wszelkie uczucia zmieniają jedynie pogląd na świat.
leaozinho napisał(a):Wg tej teorii, pierwotna inteligencja nie musiała powstawac gdyz istniala od zawsze.
Zakładasz, że świat nie mógł powstać sam, ale inteligencja która go stworzyła istnieje od zawsze. Trochę to naciągane i absurdalne. po co tworzyć sztucznie byty ponad potrzebę? Czy nie lepiej już powiedzieć, że świat istniał od zawsze? Zawsze to bliższe naszemu rozumowaniu i można się do tego jakoś odnieść.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Nightwalker napisał(a):Percepcja zmyzłowa jest weryfikowalna i stanowi konkretne źródło informacji - po to są zmysły.
W jaki sposób możesz zweryfikowac percepcję zmysłową, poprzez zmysły może?
Tak samo moje odczucie wewnętrzne jest weryfikowalne od wnętrza.
Twierdzisz, że odczucie wewnętrzne jest pewnego rodzaju "zaburzeniem" równowagi na poziomie neurochemicznym. Pozwolę sobie zauważyc, że odczucie zmysłowe - może byc dokładnie takim samym "zaburzeniem". Rzeczy niedotykalnych nie należy próbowac weryfikowac dotykiem, niewidzialnych - wzrokiem itd. Kazdemu poziomowi wibracji odpowiada metoda obserwacji i narzędzie, które może byc nieprzydatne na innych poziomach. Nie pros więc o fotkę boga ani o to żebyś się o niego potknął, czy żeby podszedł i poklepał Cie w ramię. To byłoby dobieraniem błędnej metodologii w prowadzonym badaniu.
Nightwalker napisał(a):Zakładasz, że świat nie mógł powstać sam, ale inteligencja która go stworzyła istnieje od zawsze. Trochę to naciągane i absurdalne.
Dla mnie wcale takim nie jest. Skoro zakładam omnipotencję i ponadczasowośc
bytu dysponującego tą pierwotną inteligencją - wszystko jest logiczne.
Nightwalker napisał(a):po co tworzyć sztucznie byty ponad potrzebę?
Nie tworzę żadnego tego typu bytu. On istniał zanim wszystko zaczęło istniec. To "wszystko" jest Jego przejawem. Nie istniało, zanim On nie przejawił się.
Czy nie lepiej już powiedzieć, że świat istniał od zawsze? Zawsze to bliższe naszemu rozumowaniu i można się do tego jakoś odnieść.
Nie zawsze to, co bliższe jest rozumowaniu i analizie - jest całkowitą prawdą, a najczęściej - prawdą częściową. Do wszystkiego można się odnieśc jesli dysponuje się odpowiednim narzędziem.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
W jaki sposób możesz zweryfikowac percepcję zmysłową, poprzez zmysły może?
Choćby poprzez zmysły drugiej osoby.
leaozinho napisał(a):Pozwolę sobie zauważyc, że odczucie zmysłowe - może byc dokładnie takim samym "zaburzeniem".
Może być zaburzone, a nie "zaburzeniem". Zmysły są po to by odbierać rzeczywistość, u czucia wewnętrzne są po to by zmieniać postawę "patrzenia" na świat. Nie są wiec źródłem informacji, a jedynie modyfikatorem.
leaozinho napisał(a):To byłoby dobieraniem błędnej metodologii w prowadzonym badaniu.
Jaką więc metodologię stosujesz?

leaozinho napisał(a):Skoro zakładam omnipotencję i ponadczasowośc
bytu dysponującego tą pierwotną inteligencją - wszystko jest logiczne.
Sama omnipotencja nie jest już zbyt logiczna.
Nie tworzę żadnego tego typu bytu. On istniał zanim wszystko zaczęło istniec.
Ty jedynie zakładasz jego istnienie od zawsze - czyli właśnie tworzysz byt ponad potrzebę.
leaozinho napisał(a):Do wszystkiego można się odnieśc jesli dysponuje się odpowiednim narzędziem.
Nie do rzeczy z którą nie łączy nas żaden znany naukowy element. Zwykle nauka idzie stopniami, po kolei, podobnie jak rozumuje się na drodze dedukcji. Bóg jest rzeczą oderwana od wszystkiego, zawieszoną gdzieś w próżni myślenia, nie połączoną z czymkolwiek nam znanym. Już bardziej bajkowe postacie mają coś wspólnego z rzeczywistością. Wniosek więc jest jeden - bóg to wymysł. Pamiętaj też skąd padł pomysł na boga i od jakiej myśli (błędnej z resztą) wyewoluował.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Nightwalker napisał(a):Choćby poprzez zmysły drugiej osoby.
Weryfikowanie zmysłów przez równie omylne zmysły - to wg mnie nienajlepszy pomysł. To tak, jakby badac poprawnośc działania termometru - drugim, identycznym termometrem.
Nightwalker napisał(a):Zmysły są po to by odbierać rzeczywistość, u czucia wewnętrzne są po to by zmieniać postawę "patrzenia" na świat. Nie są wiec źródłem informacji, a jedynie modyfikatorem.
Zmysły odbierają formalną i materialną częśc rzeczywistości a odczucia wewnętrzne pozwalają nam odbierac jej aspekt niematerialny i niewidzialny. Informacje zyskujemy dzięki obu rodzajom percepcji.
Nightwalker napisał(a):Jaką więc metodologię stosujesz?
Odpowiadającą przedmiotowi obserwacji. Nie staram się zobaczyc oczyma tego co niewidzialne ani dotknąc tego, co nieformalne.
Nightwalker napisał(a):Bóg jest rzeczą oderwana od wszystkiego, zawieszoną gdzieś w próżni myślenia, nie połączoną z czymkolwiek nam znanym. Już bardziej bajkowe postacie mają coś wspólnego z rzeczywistością. Wniosek więc jest jeden - bóg to wymysł.
Wg mnie Bog jest polaczony ze wszystkim, jedynie niektorym ludziom wydaje sie, ze sa z nim rozlaczeni. Innym znów wydaje się, że Bóg istnieje jedynie w ich umyśle - jako koncept.
Co do wniosków: te, które wyciąga się na podstawie niepełnych informacji - są niewiele warte.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
