Nauki, pisma, przekazy Mistrzów, wiedza tajemna i drogi odkrywania Świadomości.
Ale czy ja coś pisałem o kolorze skóry ? Reszta jest do udowodnienia. A te same geny, to chodziło mi oczywiście, o tych samych przodków, logiczne, że każdy ma inne DNA.
Sława Bogom Sławii!
wojnar Mężczyzna
Sława rodu !
 
Imię: Jaroslaw
Posty: 57
Dołączył(a): 26 sty 2012, 00:50
Droga życia: 100
Typ: tak ma
Zodiak: rak
easy russian napisał(a):...

Ten poprzedni post o Jehowie i czymś tam jeszcze toi już kompletny odjazd .... Zdaje się ,że tradycyjnie po wakacjach poproszę moda o wymazanie tych wpisów . .... :D

O, to jest szansa, że jeszcze parę osób przeczyta, to co napisał soook. :wink:

A napisał bardzo wyraźnie o zarządcy tego świata i jego sztuczkach, od blisko 6 tys. lat trzymającym Ziemię i Ludzi w jarzmie zniewolenia.

Jeszcze jest ciemno, ale już widać zorzę świtania :)
Pędząc komercyjne życie, pełne monitoringu siebie i otoczenia, zasuwa się truchtem w częstotliwości niewolnicze.
Życia kibic' przeginasz.
mIrna Kobieta
 
Imię: Grażyna
Posty: 202
Dołączył(a): 18 sty 2011, 22:36
Droga życia: 4
Zodiak: kogut/bliźniak
I jeszcze gorzka uwaga: dziwne, że jest tendencja na wymazywanie postów stricte przebudzeniowych na forum Przebudzenie, tylko dlatego, że ktoś nie zrozumiał przesłania w nich zawartego :?
Ostatnio edytowano 08 lip 2012, 12:01 przez mIrna, łącznie edytowano 1 raz
Pędząc komercyjne życie, pełne monitoringu siebie i otoczenia, zasuwa się truchtem w częstotliwości niewolnicze.
Życia kibic' przeginasz.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: embe
mIrna Kobieta
 
Imię: Grażyna
Posty: 202
Dołączył(a): 18 sty 2011, 22:36
Droga życia: 4
Zodiak: kogut/bliźniak
mIrna napisał(a):I jeszcze gorzka uwaga: dziwne, że jest tendencja na wymazywanie postów stricte przebudzeniowych na forum Przebudzenie, tylko dlatego, że ktoś nie zrozumiał przesłania w nich zawartego :?

Mogę prosić o konkretne przykłady skasowanych postów zamiast niejasnych pomówień?
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Dokładnie, nie popadajmy w paranoję, to że ktoś chce usunąć posty, nie znaczy, że tak się stanie.
Sława Bogom Sławii!
wojnar Mężczyzna
Sława rodu !
 
Imię: Jaroslaw
Posty: 57
Dołączył(a): 26 sty 2012, 00:50
Droga życia: 100
Typ: tak ma
Zodiak: rak
Śledzę ten wątek i... obserwując pewne trendy postanowiłem zająć stanowisko wskazując na kilka niuansów. Odmienny punkt widzenia, który być może wzbogaci Was.

Trehlebov - niektórzy wykazują fascynację nim. Owszem, ma sporą wiedzę, lecz niektóre rzeczy błędnie tłumaczy lub daje ponieść się fantazji. Cała wiedza jest w WAS! Każdy inny, w tym Trehlebov może co najwyżej wskazać kierunek. Nie należy łykać wszystkiego jak młode pelikany ;) Tu pojawia się drugi element, który z tym się wiąże:

Zdrowomyślenie - Trehlebov podał 3 punkty weryfikacji. Ja podam jeden - wiedza powinna być spójna, logiczna i konsekwentna; nie zaprzeczać samej sobie. Wydaje mi się, że najlepiej oddaje to poniższy cytat Williama "Bill" Coopera:

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą

Ponadto w Wedach stoi, iż kiedyś wszystkie narody żyły w zgodzie, a wiedza była wspólna. Czy tak? Wiedza została rozproszona po różnych nacjach; narodach. Dziś potrzeba dużo samozaparcia by tą wiedzę skompletować; ułożyć mozaikę rozproszoną po całym świecie.
Opierając się wyłącznie na jednym źródle, nie weryfikując go tworzymy... religię. Nowe dogmaty, nowe kłamstwa, nowe matactwa, wyobrażenia i to właśnie obserwuję. To właśnie robicie.

Jaka jest różnica między bezgraniczną wiarą w Biblię, a taką samą wiarą w Wedy i Trehlebova? Wiedza musi być logiczna, spójna i potwierdzona! Potwierdzona przez różne źródła, a nie tylko jedno!

Twary - nikt nie rodzi się twarem. Twarem się zostaje. W naszej tradycji do dziś istnieją pewne powiedzenia, takie jak choćby "zaprzedać duszę diabłu", "podpisać cyrograf własną krwią", itp. Czy ktoś zastanawiał się nad znaczeniem tego? Jeśli nie, to właśnie zasugerowałem nowy temat medytacji. Podpowiem - Jehuda Löw ben Bekalel i Golem.

Sumienie - tłumaczycie jako wspólne dziedzictwo przodków. Tak, lecz nie ojca, matki, babci, dziadka, prababci, pradziadka, etc lecz... naszych wcześniejszych inkarnacji. Sumienie to suma wiedzy naszych wcześniejszych inkarnacji! Naszych duchowych nie zaś biologicznych przodków!!!

Wspomnienia przenoszone są poprzez ciało odczuciowe, czyli na płaszczyźnie astralnej (Nawi). Wykorzystywane to było przez Druidów. Np składanie ofiar Taranisowi, które de facto było li tylko specyficzną formą kary śmierci zarezerwowaną wyłącznie dla nielicznych. Choć wydawałoby się, że okrutne i brutalne, to jednak bardzo mądre i efektywne. Ofiarami nie były niewinne istoty lecz niereformowalni kryminaliści oraz wrogowie tacy jak choćby Rzymianie. Chodziło o wywołanie traumatycznego przeżycia skojarzonego z określonym czynem, które było kodowane w czymś, co dziś nazywa się podświadomością. Po kolejnych narodzinach taka osoba posiadała bardzo silną blokadę psychiczną przed ponownym popełnieniem czynu, za który w poprzednim wcieleniu została złożona w ofierze.

To tyle. Mam nadzieję, że swoją wypowiedzią nikogo nie obraziłem, za to... włożyłem kij w mrowisko, który zachęci do zupełnie innego spojrzenia na pewne zagadnienia. Jak będzie? Tego nie wiem. Wolna Wola i Prawo Wyboru.

Jedynie wskazałem na coś, a co zostanie z tym zrobione... nie ode mnie zależy.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: embe, Til
N_one
 
Posty: 2
Dołączył(a): 17 maja 2012, 18:53
veni, vidi, vici

Cytat:
"Jakimi zdolnościami powinien władać duchowy nauczyciel?

- Nasi przodkowie mówili, że duchowym nauczycielem może zostać tylko ten, kto włada prawdziwą wiedzą - on może przekazać tę wiedzę innemu człowiekowi.
To związane jest z tym, że jeśli w kimś "pali się już ogień"- on realizuje plany, a u kogoś innego są tylko suche drewna, to on nie może rozpalić tego ogniska, dopóki
nie weźmie od kogoś tego ognia. Zadanie duchowego nauczyciela polega na tym, żeby przekazać ogień temu, kto może już rozpalić to suche drewno.
Wedy mówią, że dowolny Zdrowo Myślący człowiek, który potrafi zachować równowagę wyciąganych wniosków, kontroluje swoje pragnienie gadulstwa, kontroluje
wybuchy gniewu, kontroluje swój język, żołądek i genitalia ma prawo uczyć ludzi całego świata. Konieczne jest posiadanie określonych jakości, gdyż tylko władając
tymi jakościami, możliwe jest przekazanie tych moralno-etycznych jakości, którymi sam władasz. Jeśli człowiek nie włada tymi moralno-etycznymi jakościami, to
czego on może nauczyć? On może tylko przekazać określoną informację o jakichkolwiek sprawach, lecz rozwinąć te jakości w innych ludziach on po prostu
nie będzie wstanie. Ważne jest również, żeby on nie tylko władał tymi określonymi jakościami, ale on również powinien rozpoznawać naturę przynależną uczniowi.
Dlatego koniecznie trzeba dowiedzieć się: - A kto u tego nauczyciela był nauczycielem? - A u tamtego nauczyciela, kto był duchowym nauczycielem? I jeśli
ta uczniowska przynależność dochodzi do jakiegokolwiek Boga, to poprzez tego nauczyciela my dążymy do tego Boga. Jeśli ten nauczyciel okazuje się
przedstawicielem Wszechmocnego, to tylko dzięki jego naukom, my możemy dosięgnąć rezultatu Wszechmogącego. Dlatego istnieje dużo rozmaitych nauczycieli,
którzy okazują się przedstawicielami jakichkolwiek Bogów, bądź Bogów Świata Sławi, którzy mają przydzielony Świat, bądź Lokę - w których on jest gospodarzem i
jest zainteresowany tym, żebyśmy byli jego wyznawcami. I tak nauczyciele, którzy okazują się pośrednikami jego woli, mogą tylko doprowadzić do tego półboga.
Dlatego Wedy mówią, że: "Istnieją liście na drzewie Roda, każdy liść to przydzielona loka, którą kieruje określone Bóstwo. Jeśli my zaczynamy zajmować się
wstąpieniem na drogę prowadzącą do jakiegoś listka, to my w rezultacie karmimy ten liść, podlewamy go, a Wedy mówią, że nie należy podlewać liścia na drzewie,
dlatego, że jeśli będziemy podlewać oddzielny liść, to drugi powie: - A dlaczego ty mnie nie polewasz? - Polewaj i mnie. Tak człowiek może wpaść między młot, a
kowadło - czyli między interesy rozlicznych Bogów, są i oczywiście drogi, które prowadzą do Demonów. Dlatego nasi przodkowie mówili: "Nie podlewajcie liści
na drzewie, a podlewajcie korzeń drzewa. Gdyż tylko podlewając korzeń drzewa można zadowolić wszystkie liście". Wszyscy półbogowie tzn. świata Sławi,
działają dowolnie i dlatego trzeba wiedzieć jakie jest źródło pochodzenia wiedzy i za kim stoi konkretny nauczyciel - do czego on przywołuje. Czy podlewać
liście na drzewie, czyli być pośrednikiem jakiejś religii, sekty. Czy też stać się zdrowo myślącym człowiekiem i podlewać korzeń drzewa - tj. służyć Całemu Rodu,
Całemu Stworzeniu."

"Zrozumcie, że istnieje mnóstwo różnych Bogów w kosmosie, mnóstwo różnych istot, w tym Demonicznych, które są zainteresowane tym, żebyśmy stali się wyznawcami ich idei - nie swojego Rodu, ale ich idei. Są piękni Bogowie, bardzo dobrzy, kochający, miłosierni - no po prostu mnogość jest tych przeróżnych istot. I wszystkie te istoty są zainteresowane tym, żebyśmy trudzili się na nich - tj. stali się wyznawcami ich idei(dzięki temu oni zyskują nasze jakości, zdolności i siły i mogą się nami posługiwać). Oni wszyscy mają egoistyczne, samolubne cele. Oni stosują rozmaite "przynęty" i w ten sposób "łowią" - na przykład rozmaitymi ideami, pięknymi, dobrymi, żebyśmy tylko się złapali. Jeśli was złapią to od razu podłączają was pod ich egregor i po śmierci wy będziecie żyć z nimi w towarzystwie różnych istot, które na nich pracują.
Zrozumcie, że z wyjątkiem waszego Rodu wszyscy odnoszą się do was w egoistyczny, samolubny sposób dla swoich celów. Jeśli człowiek mówi o Rodzie, tzn. że to "nasz człowiek", lecz jeśli on mówi o jakiejś tak hierarchii tzn. że on "nie nasz".

"Jest Ród - ojciec, mama, dziadowie, pradziadowie, praprzodkowie - więź z nimi jest odczuwalna, również w świecie Jawnym. Jeśli nawet nasi przodkowie umarli i trafili do świata Nawi, Sławi, bądź Prawi - można odczuwać z nimi więź, tylko trzeba się tego nauczyć - Oni nigdzie nie zniknęli - nawet nie myślcie, że nasi przodkowie nam z tych światów nie pomagają - Pomagają, Kontrolują nasze "dojrzewanie" - wszystko jest kontrolowane Przez Nasz Rod - My Jesteśmy Jego Nierozłączną Częścią - my możemy sprzedać interesy swojego Rodu i uciec, droga wolna - nikt nas na siłę nie będzie trzymał. Lecz Nasi Przodkowie w miłości w pełni nam pomagają. Miłość i pomocna dłoń są wyciągnięte od Naszego Rodu. Również inne egregory mogą wam pomagać, ale będziecie im dłużni za pomoc. My możemy połączyć się z Przodkami wypełniając ich przykazania, które nam zostawili - innej drogi nie ma"


Oto niektóre z nich:
"Żyjcie w przymierzu z Przyrodą, nie niszczcie jej, bowiem ona wspiera Życie wasze i całego Rodu żywego".
"Nie niszczcie Świata waszego i przyrody jego, bowiem siebie zgubicie i swój Świat stracicie".
"Nie niszczcie Przyrody waszej i krwi Rodów waszych, bowiem są to dwie Wielkie Siły, które dają możliwość kontynuacji egzystencji Starożytnym Rodom waszym".
"Zachowajcie, ludzie, Piękno Rodzimej Ziemi waszej dla potomków starożytnych Rodów waszych, pomnażajcie Piękno Rodzimej Ziemi, dla chwały Bogów i Przodków waszych".
"Nie słuchajcie tych, którzy mówią, że bliźni twój, wróg twój, lecz słuchajcie tych, którzy mówią, że bliźni twój - przyjaciel twój."
"Z innymi Rodami żyjcie w pokoju, pomagajcie kiedy proszą was o pomoc."
"Pomagajcie bliźniemu w biedzie jego, kiedy do was przyjdzie bieda, pomogą i wam bliźni wasi..."
"Pomagajcie ze wszystkich sił budować Świątynie i Sanktuaria, ochraniajcie Mądrość Bożą, Mądrość Starożytną..."
"Nie czyńcie krzywd sąsiadom waszym, lecz żyjcie z nimi w pokoju i harmonii..."
"Tylko trudząc się dla dobra wspólnoty, swój ród okryjecie chwałą..."

"kaniec cytata"


Był czas, że człowiek kompletnie błądził po omacku i nie raz przywalił głową w "kant stołu" - trochę się pozmieniało. Świat gna do przodu i czas leci bardzo szybko, oj bardzo, bardzo szybko. Jedyną kwestią, nad którą dziś warto się zastanowić jest - zdrowo myślenie. A to z bardzo prostego powodu - za jakieś pięć miesięcy nasi kochani przyjaciele, którzy to tak dziś usilnie się starają nauczyć nas tej sztuki, po prostu znikną - ahoj, puffff i finito, kaniec filma - wiecie co to oznacza? - To oznacza koniec sprawdzianów i czas podliczeń. Ciekaw jestem jak to wszystko się ułoży, ale odczuwam jakiś dziwny spokój, wiarę i nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli.
Jedno, co chcę powiedzieć, to małe przesłanie zawiera się właśnie w tym uciekającym czasie - mało go zostało i trzeba wykorzystać tę lekcję jak najlepiej się da - czyli lawirować pomiędzy tym kłamstwem, dostrzegać je, przeanalizować i wyciągać wnioski dla potomków, żeby przekazać im jak najwięcej się da, aby mogli korzystać z naszego doświadczenia i już nie popełniać naszych błędów - oj, wiele człowiek ich w życiu popełnił, wiele, bardzo wiele - ironią losu, będzie czym się dzielić.
Podsumowując - "Czas umyka, a tutaj trzeba wziąć kolejnego łyka"

cześć i czołem :twisted:
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Ziarenko, embe
Avatar użytkownikasiemargul Mężczyzna
 
Imię: Łukasz
Posty: 119
Dołączył(a): 29 mar 2012, 16:41
M A T E R I A

P R Z Y C Z Y N O W A



- Co to takiego jest Przyczynowa Materia?
- Wedy mówią, że kiedy tworzy się ten materialny świat - nowy wszechświat, tworzą się nowe realności.
- W których to główne żywatmy tworzą metagalaktyki, galaktyki, tworzą słoneczne systemy, tworzą planety, organizują życie.
- Aby się tym wszystkim posługiwać, trzeba posiadać jakieś doświadczenie.
- I właśnie to doświadczenie zbierają żywatmy.
- Kiedy pojawi się wszechświat, to żywatmy - indywidualne samo promieniujące cząsteczki pierwotnego światła, one jakby formują ten świat i gromadzą indywidualne doświadczenie.
- I kiedy zaczyna się kurczenie tego wszechświata, tj. unicestwienie, one całe to doświadczenie składają w jeden kocioł, bagaż.
- W Wedach porównuje się żywatmy do pszczół, które to lecą na łąkę, zbierają nektar i potem składają to do jednego kotła, tak tworzą miód.
- Ten miód, nektar bądź doświadczenie tych żywatm nazywa się "przyczynową materią".
- To jest doświadczenie wszystkich przejawów i skurczenia się wszechświatów.
- Inaczej się to nazywa Inglia - przyczynowa materia.
- In - to pojęcie gliny, lub prochu, to z czego składa się Pierwotny Świat.
- Kiedy zaczyna tworzyć się Nowy Wszechświat, każda żywatma przenikając do tego świata, tak jakby przyobleka się w obłoczek przyczynowej materii, w którym zawiera się całe doświadczenie, które znajduje się w tym przyczynowym oceanie lub przyczynowej materii, ponieważ kropelkę można porównać pod względem jej jakości i składowi(np. chemicznemu) z całym oceanem.
- Każda żywatma posiada swoją "kroplę" i ta kropelka daje możliwość posługiwania się doświadczeniem wszystkich żywatm.
- Wykorzystując to doświadczenie, tworzy się nowy materialny świat.
- Ta przyczynowa materia "niesie" w sobie także doświadczenie zniszczenia, dlatego niektórzy mistycy nazywają to „jajo-or”, lub „nasieniem diabła”, które jest w każdej istocie.
- Ona daje jeszcze możliwość dowiedzenia się, czym jest tak negatywne, jak i pozytywne doświadczenie.
- To negatywne doświadczenie zaczyna się pojawiać, kiedy żywatma zaczyna się doskonalić - żywatma nie dostaje większego doświadczenia, niż jest w stanie wytrzymać.
- Dlatego na określonym poziomie ewolucji, to "jajo-or" coraz bardziej zaczyna wpływać na świadomość żywatmy.
- Jest takie przysłowie: "Droga doskonałości, to droga walki poety i kata w swoim wnętrzu".
- W każdym z nas, prędzej czy później, pojawia się energia zniszczenia, ponieważ zniszczyć można tylko to, co istnieje w tym świecie.
- Jeśli popatrzeć z punktu widzenia morale, to jest bardzo źle, od słowa mor - śmierć, ludziom stojącym na tym poziomie ewolucyjnego rozwoju jeszcze nie jest dane tego zrozumieć.
- Kiedy żywatma coraz bardziej się rozwija, człowiek wchodzi na dużo wyższe poziomy poznania, to on zaczyna żyć według praw Światłych - od słowa Ra - Światło, wtedy on zyskuje większe możliwości do walki z tymi przejawami samodestrukcji.
- W rezultacie tej walki, wytwarza się kolejne doświadczenie, jeszcze bogatsze niż żywatma otrzymała do czasu, zanim tu przyszła.
- Jajo-Or zawiera w sobie całe doświadczenie, wszystkich wcieleń - wszystkich żywatm i żeby opanować to doświadczenie trzeba przejść określone drogi, wyzwania.
- Jeśli żywatma zdecyduje się iść drogą negatywną, wychodzi naprzeciw tym emanacjom, to wtedy ta materialna przyczyna nazywa się "Karob" (ona się zagęszcza, kondensuje) - to demoniczna droga ewolucji.
- W czym tkwi różnica między jasnymi a ciemnymi drogami?
- Jeśli żywatma podąża drogą "ciemnych" - to ona myśli takim sposobem:
- "Jest Ja i jest Nie Ja, wszystko czym nie jestem, stanie się mną" - takim sposobem ona podąża drogą pochłonięcia wszystkiego w siebie.
- Takim sposobem materialność się zagęszcza.
- W materialnym świecie można porównać to do czarnej dziury, która wszystko w siebie pochłania, tj. materialność się zagęszcza - jest to demoniczna droga ewolucji.
- U jasnych jest na odwrót.
- Żywatma mówi: - "Jest Ja i jest Nie Ja, wszystko co nie jest mną, Ja się tym stanę" - ona stawia na ekspansję, ona obejmuje sobą wszystko co istnieje wokół niej, łączy się z tym, wtedy poszerzenie jeszcze bardziej się wzmaga - to droga jasnych sił.
- Ten kto podąża drogą - przyjmijmy lewej, on materialność zagęszcza, ten kto stoi na drodze jasnej, ten tą materialność wykorzystuje, tzn. on bierze tę przyczynową materię i uduchowia ją.
- Jeśli ta zebrana materia nazywa się "Karob" - od słowa kondensacja, to materia już przetworzona, przesiąknięta tym doświadczeniem i przynosząca pożytek wszystkiemu i wszystkim, tj. powodująca poszerzenie nazywa się "S j e a i r a" - jasna materia, takim sposobem tworzą się świetlane ciała.
- Są więc dwie drogi do wyboru - na lewo i na prawo.
- Takim sposobem żywatma zbiera tak i negatywne, jak i pozytywne doświadczenie.
- Przyświeca temu taki cel - jak piszą Wedy, że Wszechmogący w ten sposób się doskonali.
- Tzn. kiedy On się "rozszerza" - żywatmy to swego rodzaju jego palce, ręce z pomocą których On poznaje Samego Siebie, tak jakby "bada" Samego Siebie.
- To nazywa się pojawieniem nowego Wszechświata, czy też nowej Rzeczywistości.
- Żywatmy zbierają doświadczenie w tym materialnym świecie, a kiedy zaczyna się jego kurczenie, wszystko to składają do jednego kotła.
- Przyświeca temu taki cel - dzięki temu Wszechmogący dużo głębiej poznaje Sam Siebie i dzięki temu, może rozszerzyć się jeszcze bardziej, jeszcze mocniej.
- Może stworzyć kolejne, jeszcze większe, bardziej perfekcyjne rzeczywistości.
- Takim sposobem opisana jest ewolucja Wszechmogącego, lub inaczej Pierwotnego Światła - RA.
- Nasi Przodkowie, którzy tworzą RASĘ wybrali początkowo drogę prawej ręki, tzn. jasną drogę, drogę ekspansji - przetwarzanie tej pierwotnej materii w - "S j e a i r ę".
- My Jesteśmy w Swej Naturze - Bogami, a nie Demonami.
- Demony wybierają drogę lewej ręki, oni mają swoją ewolucję, są zupełnie innymi istotami, po prostu mają inną drogę, absolutnie nam obcą.
- My, jako biali ludzie stoimy na jasnej drodze, drodze ekspansji(rozszerzania) - przynoszenia innym dobra.
- My odróżniamy się od innych narodów odpowiedzialnością - to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za wszystkie inne narody, dlatego, że nasi przodkowie stali się Wielkimi Bogami, oni dają wszystko: stworzenie tego materialnego świata, dają nam powietrze, wodę, grawitację - podtrzymują świat - on jest utrzymywany przez naszych przodków.
- I nasza droga, to droga uporządkowywania przestrzeni wokół siebie i danie możliwości wszystkim innym żywatmom, tj. wszystkim innym narodom możliwości porządkowania przestrzeni wokół siebie.
- To nasza Natura, to nasz Rod i Cały Ród, tj. RASY - białych ludzi stoi na takiej pozycji.


Obrazek
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: embe
Avatar użytkownikasiemargul Mężczyzna
 
Imię: Łukasz
Posty: 119
Dołączył(a): 29 mar 2012, 16:41
Ś W I A T Y

R Ó W N O L E G Ł E



- Co to takiego - światy równoległe?
- Mówiliśmy już o tym, że ten Świat Jawi to taka metaforyczna szkoła, to jest sala treningowa, w której nas nauczają.
- Ten system treningowy jest tak doskonały, że nie pomija ani jednej możliwości uzyskania tak pozytywnego, jak i negatywnego doświadczenia.
- Przypuśćmy, że człowiek stoi na rozdrożu, tj. on może iść na prawo lub na lewo, czyli postąpić tak, bądź tak.
- Powiedzmy, że on poszedł drogą w prawo, w efekcie tego wyboru, będzie rozwijał się jego los.
- Jeśliby on poszedłby drogą w lewo, jego los rozwijałby się zupełnie inaczej.
- Nasi Bogowie są na tyle rozumni i wszechmocni, że Oni zrobili tak, że żywatma "rozdziela" tak jakby, swoją świadomość na dwa ciała.
- Tj. pojawia się świat równoległy, taki sam świat, gdzie ona poszła w lewą stronę.
- W jednym ona poszła na prawo, a w drugim poszła na lewo.
- Żywatma jest jedna, ale ciał jest u niej wiele w rozmaitych światach, tj. otrzymujemy wiele czasoprzestrzennych współrzędnych.
- Żywatma jest jedna, JA jest Jedno, ale ciała i "ciała subtelne" są podobne do siebie, mogą się odrobinę różnić zewnętrznie, ponieważ los jest inny.
- W tym dwóch światach istnieją kolejne rozwidlenia, gdzie można pójść na prawo lub na lewo.
- Dlatego światy coraz bardziej się rozdzielają, pojawia się coraz więcej światów, a w nich kolejne rozwidlenia.
- Takim sposobem tworzy się tzw. "wir światów", lub inaczej "róża światów".
- Dowolne zdarzenie z którego my możemy uzyskać doświadczenie, jeśli żywatma w jakimkolwiek z tych światów stanęła przed wyborem i go dokonała, to pojawia się świat w którym ona dokonała przeciwnego wyboru - jest to świat doskonały.
- Można porównać te światy ze stronami w książce: jeśli strony przylegają do siebie, to one praktycznie nie różnią się między sobą - te światy, czym dalej odchodzimy od początkowego rozwidlenia, tzn. do innych stron - tym większe są różnice w tych światach.
- Tym sposobem żywatma otrzymuje pełne doświadczenie życia w tym Jawnym Świecie.
- To jest idealny trening, w którym otrzymujemy pełne doświadczenie.
- Światy równoległe znajdują się dokładnie tutaj - w Świecie Jawnym.
- Mają one rozmaite czasoprzestrzenne współrzędne i w czasie i przestrzeni - to wszystko dzieję się tutaj i teraz.
- Istnieje mnóstwo światów, gdzie żyją takie same ciała, takie jak to.
- Żywatma u wszystkich jest Jedna, ale doświadczenie mają rozmaite, ponieważ muszą uzyskać pełne doświadczenie.
- Tę tematykę opisuje wiele współczesnych filmów.
- Weźmy na przykład bardzo ciekawy film „Efekt motyla”
- Jest film „Interstate 60” - również bardzo dobry film na ten temat.
- „Dzień Świstaka” - również rozpatruje ten temat.
- Te filmy powstały, aby ukazać to zagadnienie i ten kto się tym interesuje, może je zobaczyć.
- To oczywiste, że reżyserzy znali temat światów równoległych i oni w tych filmach starali się ukazać tę tematykę z różnych stron.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lekcja Cierpienia (z ros. St-Ra-Dania - dawania Światła, Oświecenia) - http://www.youtube.com/watch?v=QeY77VLaONU&feature=plcp
Nasi Przodkowie zapowiadali: "Należy skłaniać się ku błogości, a nie ku cierpieniu" - jak to rozumieć?
W tym Jawnym Świecie nie uciekniemy od cierpienia, lecz nasi przodkowie dali nam możliwość jak doświadczyć cierpienia, lecz "nie skręcić sobie od razu karku" - dali nam Zdrowo Myślenie - dzięki niemu możemy uchronić się od wielkiego cierpienia, na przykład: Wkładając rękę do ogniska, dzięki zdrowo myśleniu jesteśmy przygotowani na to co nas może spotkać i podchodzimy do tej kwestii bardzo ostrożnie i roztropnie - dzięki temu możemy w porę cofnąć rękę, kiedy tylko doświadczymy ciepła ognia i w ten sposób uchronimy się od wielkiego cierpienia. Lecz kiedy człowiek nie posługuje się Zdrowo Myśleniem i nie jest uprzedzony o konsekwencjach spotkania z ogniem - myśli, że nic mu się nie stanie, że ogień jest niegroźny, wtedy konsekwencje zabawy z nim są bardzo przykre.
Zdrowo Myślenie jest oparte na doświadczaniu tej rzeczywistości - tego świata, tylko dzięki własnemu doświadczeniu rzeczywiście możemy wiedzieć, czy dane zjawisko jest prawdziwe. Własne doświadczenie jest bardzo ważne, ponieważ posługując się nim i wyciągając wnioski ze spotkanych przez nas przeróżnych zdarzeń, możemy iść coraz dalej i nie popełniać ciągle tych samych błędów, które nas zatrzymują. Aby ciągle "nie wchodzić do tej samej rzeki" i "nie nastawać na te same grabie" - należy zastosować Zdrowo Myślenie.

Pozdrawiam
s.g.l.


Obrazek
Avatar użytkownikasiemargul Mężczyzna
 
Imię: Łukasz
Posty: 119
Dołączył(a): 29 mar 2012, 16:41
Z R O Z U M

Ś W I A T



- Rok 2012 – czy to oznacz, że pomoc Bogów będzie większa po nastaniu tego czasu, czy też zależy to od Akarmy? – wtedy kończy się „Noc Swaroga” - (Kāliyuga)

- Dzieciaki – wasze podejście jest nieprawidłowe - zrozumcie, że bez woli naszych Bogów nie kołysze się nawet trawa, nie spada włos z głowy. Nasi Bogowie stworzyli cały ten Wszechświat – ich dziełem jest nasze Słoneczko, narodziły się dzięki nim planety. To są nasi Przodkowie – Nasza Rodzina! Oni stworzyli zasady funkcjonowania świata, i jak wy możecie dopuścić, że coś złego może się tu z nami zdarzyć? Popatrzcie – nie ma ani jednego żywego stworzenia, którym nie opiekowaliby się nasi Bogowie, ponieważ one staną się w końcu Bogami – przejdą przez rozwój w królestwie minerałów, roślin, zwierząt a potem jako ludzie. Znajdźcie choć jedno stworzenie, które nie otrzymuje możliwości rozwoju, pożywienia, możliwości rozmnożenia, czyli pełnej możliwości rozwoju ewolucyjnego. Czy naprawdę komuś z was czegoś zabrakło? Jak ktoś z was może coś takiego pomyśleć? Cała przyroda mówi nam o tym, że przytula nas i niesie na rękach.

- Po prostu trzeba sobie dać odpowiedź na pytanie: - „Po co tu jestem? – dlaczego i po co jesteśmy tu, w tym świecie?”

- Czy po to, by zażywać rozkoszy, jak na rajskiej planecie? - Rajskich planet -sanatoriów- jest mnóstwo, tam można wypoczywać. My jednak jesteśmy tutaj dla szkolenia, aby się kształcić i zostać Bogami, a żeby stać się Bogami musimy przejść różne trudy i próby – „i Krym i Rzym”. Jacy z nas Bogowie, jeśli nawet podstawowego Zdrowo Myślenia nie praktykujemy? O jakich Bogach można tu mówić? Dlatego też jesteśmy tu by się szkolić. Każdy z was ma ROK (z ros. – przeznaczenie), a stąd UROKI (z ros. - lekcje), które musimy przejść. Lekcje to określone sytuacje w których musimy właściwie postąpić – czyż nie? Tak, więc wszystko co przytrafia się nam jest ściśle zaplanowane, dla naszego dobra. Całe nasze życie rozpisane jest co do minuty aż końca. Wszystko wiadomo: „Gdzie będziecie, z kim się spotkacie i jakie wypowiecie słowa i jakie zadania będziecie wykonywać – wszystko jest ściśle rozpisane. Zaplanowany jest ten program idealnie.

„Nie trzeba zmieniać świata, lecz z pomocą tego świata -tego programu- zmieniać siebie”

- w tym jest sens. (Tutaj wtrącę swoje trzy grosze: Kiedy znajdujemy się w świecie Nawi(astralnym), nasza Żywatma podejmuję decyzję kolejnego wcielenia, lecz trzeba stworzyć „program życia” – tym zajmują się już bardzo doskonałe istoty, ponieważ zaplanowanie różnych życiowych sytuacji jest bardzo skomplikowane i jest połączone z „programami innych istot” – karma. Lecz to nasza Żywatma podejmuje decyzję, to My decydujemy – jeżeli program komuś się nie podoba to jest tworzony inny. Każdy z własnej woli znalazł się w takiej oto obecnie sytuacji – nikt nie może nikogo obwiniać – każdy sam odpowiada za swój własny los – sztuka polega na tym, żeby dostrzec tę obecną sytuację, przeanalizować ją i wyciągnąć wnioski, żeby się już nigdy nie powtórzyła a my, żebyśmy mogli wykonywać inne zadania i dalej się doskonalić – zainteresowanych odsyłam do artykułu „Dzień Świstaka” -http://www.eioba.pl/a/3v61/dzien-swistaka).

- Zatem o jakiej pomocy Bogów mówicie? Że jej tutaj nie ma? – Pomoc Bogów jest w stu procentach, więcej być jej nie może.Ja miałem to na myśli, że ludzie tu żyją, widzą niesprawiedliwość tego świata i mawiają: „Żyję jak w więzieniu, my tu żyjemy jak w błocie” – dlatego potem narzekają: „Nikt nam nie pomaga, Bóg nas nie słyszy, gdzie sprawiedliwość?” – dopóki człowiek sam się nie weźmie…

- Wszystko to z niewiedzy, ponieważ ten świat jest doskonale sprawiedliwy i korzystny. Celem naszym jest nauka, lecz jeśli my z powodu zarozumialstwa mówimy: „Na co mi to – ja mam tu swoje sprawy, ja wolę tamto” – I co? – to jest sprawiedliwe? Niech moja ręka powie: „Ja nie chcę tego robić, ja zajmę się czymś tam swoim” – No i co? Ona obumrze z powodu setek chorób, ponieważ nie będzie wykonywać swoich zadań – jakim jest na przykład działanie dla dobra całości, czyli całego organizmu.

Kolejne moje trzy grosze – jak ręka powie sobie: „A ja to pierdziele, nie będę już wkładała Ci tych jabłek do japy, pójdę se o np. tam, do kieszeni i będę se tam siedzieć” – wiecie co się stanie? – Stanie się to, że będziecie głodni przez co – organizm ludzi składa się z 50 bilionów komórek i każda z nich będzie głodna, nawet komórki tworzące rękę – i właśnie przez to zaczniecie trawić samych siebie – był ktoś kiedyś zajebiście głodny? Na tym polega wypełnianie swoich zadań - ręka ma swoje – i każdy człowiek ma swoje: jeden jest gospodarzem, drugi żołnierzem, a trzeci duchownym – i tylko wypełniając swoje zadania, ewolucja idzie pełną parą, ale jak ktoś się zamotał, i wypełnia nie te co trzeba zadania(na przykład te, które już wypełnił w przeszłych wcieleniach) to jego ewolucja się zatrzymuje i dupa zbita…

Morał z tej bajki jest taki:
„Nie ma innej drogi, nie ma innej drogi, nie ma innej drogi, osiągnięcia duchowej doskonałości niż wypełnianie swoich właściwych powinności, odpowiednich dla twojego poziomu duchowego rozwoju” – jeśli masz rodzinę, to wypełniaj obowiązki wobec rodziny itd.
„O wiele ważniejsze jest wypełnianie swoich obowiązków, choćby źle – niż cudzych perfekcyjnie” –dobranoc ;)


Obrazek
Avatar użytkownikasiemargul Mężczyzna
 
Imię: Łukasz
Posty: 119
Dołączył(a): 29 mar 2012, 16:41
Spokojne podejście do tematu może pozwolić na dostrzeżenie nowych wątków, przeanalizowanie ich oraz wyciągnięcie prawidłowych wniosków. Spokojna, dokładna analiza to już bardzo dużo - cały ten materiał jest bardzo logiczny i spójny, należy zachować tylko "otwarty umysł" i potwierdzić tę wiedzę własnym doświadczeniem - zdaję sobie sprawę, że jeżeli ktoś nie przeżył nigdy na przykład deja vu, to będzie mu ciężko w to wszystko uwierzyć, ale to co mogę doradzić z własnego doświadczenia, to trzeba zwrócić uwagę na samo życie, tzn. na sytuację, które przytrafiają nam się każdego dnia, każdej godziny, każdej minuty - dostrzeż je, przeanalizować i wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski - ja przynajmniej staram się patrzeć w ten sposób na świat i czasem jestem bardzo bardzo zaskoczony, że taka z pozoru błaha sytuacja pozwala na wyciągnięcie niesamowicie logicznych wniosków - którymi później w życiu można się posługiwać.

Uwaga! - życie przed nami...

Pozdrawiam
Avatar użytkownikasiemargul Mężczyzna
 
Imię: Łukasz
Posty: 119
Dołączył(a): 29 mar 2012, 16:41
Zdrowo Myślenie - FUNDAMENT


Jak zapewne wiecie, ludzie strasznie się od siebie różnią: jeden jest grubszy - drugi jest chudszy, jeden jest wyższy - drugi jest niższy, jeden ma poukładane w głowie - drugi ma w tej głowie kompletny burdel, jeden wierzy w to - drugi wierzy w tamto, jeden doświadczył tego - drugi doświadczył tamtego --- jak dostrzegacie, różnice istnieją na tym świecie. Co zatem nas łączy? - kolor skóry, wspólni przodkowie - więzy krwi, rodzina, ród, naród, ojczyzna - lecz najważniejszym zagadnieniem, które nas łączy jest Zdrowo Myślenie. Kiedy człowiek myśli zdrowo, wtedy ma wspólne ideały wraz z innymi ludźmi, stoi na takiej samej pozycji jak pozostali w takich kwestiach jak:

- wcielenie przodków w ten materialny świat - poczęcie Bogów,
- prawidłowe wychowanie dzieci - zapewnienie im wszystkich niezbędnych możliwości doskonalenia się w tym Jawnym Świecie,
- wiara w tych Samych Bogów i prawidłowe postrzeganie rzeczywistości,
- należyte podejście do podstawowej wiedzy: - jak prawidłowo się odżywiać, - jak prawidłowo spać, - jak chronić swoją cześć, - jak począć Bogów i wcielić Ich w ten świat itd. - jest to elementarna wiedza, o której mało kto ma dziś jakiekolwiek pojęcie, lecz ta wiedza istnieje - powiem tak - jestem dziś w tej materii debilem...
- pojęcie honoru, czci, godności,
- wspólne zasady etyczno-moralne i prawidłowe ich przestrzeganie w życiu osobistym, jak i społecznym,
- takie samo podejście do Przyrody, czyli matki,
- stanie na straży prawa i ochrona ojczyzny przed wrogami,
- i wiele innych...

Ludzie Zdrowo Myślący postrzegają świat w takich samych kategoriach i dzięki temu tworzą jeden monolit - silny, mocny, wytrzymały kolektyw. Dzięki temu fundamentowi, ludzie mogą stanąć na jednakowej pozycji i zacząć tworzyć rodzinę, plemię, ród, naród - mogą tworzyć...

Konkluzja jest bardzo prosta:

"Tylko zdrowo myślący ludzie mogą odbudować Kulturę Przodków".


Pozdrawiam
Łukasz Stanek


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownikasiemargul Mężczyzna
 
Imię: Łukasz
Posty: 119
Dołączył(a): 29 mar 2012, 16:41
siemargul napisał(a):
- wcielenie przodków w ten materialny świat - poczęcie Bogów,
(...)
jak począć Bogów i wcielić Ich w ten świat itd. - jest to elementarna wiedza, o której mało kto ma dziś jakiekolwiek pojęcie, lecz ta wiedza istnieje - powiem tak - jestem dziś w tej materii debilem...


Jak się mają twoje dzieci? A dziękuję, obydwoje czują się świetnie. ,? W jakim są wieku? Lekarz ma trzy lata, a prawnik pięć.

A kim jest/będzie Twoje dziecko? :D
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27
nuntisunya81 napisał(a):.............................


:shock: yyyyy a co chosi w Twoim przesłaniu ??


siemargul napisał(a):................
wspaniała praca !!
easy russian
 
Widocznie nuntisunya już wie, kim będą jej dzieci. Niezbyt urokliwa przyszłość im się maluje :D
Sława Bogom Sławii!
wojnar Mężczyzna
Sława rodu !
 
Imię: Jaroslaw
Posty: 57
Dołączył(a): 26 sty 2012, 00:50
Droga życia: 100
Typ: tak ma
Zodiak: rak

Powrót do działu „Mistrzowie, Nauka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość