Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Post 07 mar 2006, 08:51

Wg mnie religijnośc nie musi wykluczac duchowości gdy religijna praktyka jest z sumieniem i z czystego serca spełniana.
A duchowośc, hmmmm nie wiem :D, praktyka i jeszcze raz praktyka, jaka, kazdy ma swoją praktykę ( oby :P ), religijną czy tez nie wg niego samego... ( oby :P )
Avatar użytkownikaSławek Mężczyzna
 
Imię: Sławomir
Posty: 144
Dołączył(a): 10 maja 2005, 09:45
Lokalizacja: Bielsko/Warszawa

Post 07 mar 2006, 12:46

Według mnie jedno niewyklucza drugiego i niezaprzecza.
Dziwie się jedynie chęci i pragnieniom posiadania "wszelkiej wiedzy " nawet tej która niezostała i niezostanie nam objawiona. Bo jesteśmy tylko ludźmi i nigdy niezrozumiemy tego co Boskie.
Moja Kinga dobrze wszystko rozumie.
Nie zdefiniujemy nigdy uczuć, niepojmiemy wieczności...
Nigdy niebędziemy równi istocie boskiej.
Apostoł Boski.
poeta Mężczyzna
Marny poeta:[
 
Posty: 3
Dołączył(a): 27 lut 2006, 22:11

Post 07 mar 2006, 13:57

poeta napisał(a):Nigdy niebędziemy równi istocie boskiej.


Nigdy nie mow nigdy! ;)
_ Mężczyzna
 
Posty: 279
Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58

Post 07 mar 2006, 14:18

Dziwie się jedynie chęci i pragnieniom posiadania "wszelkiej wiedzy " nawet tej która niezostała i niezostanie nam objawiona. Bo jesteśmy tylko ludźmi i nigdy niezrozumiemy tego co Boskie.

I co, i nie mamy nawet szans zrozumieć? W takim razie po co te miliardy ludzi troszczy się o zadowolenie Boga modlitwami, o Oświecenie Czy Jakieś Inne Dziwne Sprawy Pisane Z Wielkiej Litery? Uznawanie 'nakazów boskich' rozumiem, ale jedynie wtedy, gdy mają one pomóc w integracji społeczeństwa. Bo skoro nie możemy dojśc do tego, co boskie, to zajmijmy sie tym, co ludzkie, nie? A jak dobrze widze, na świecie ludzie chyba czesciej walcza w imie swego Boga ('pod pretekstem'), niż w imie ludzkości, całej ludzkości.
Nie zdefiniujemy nigdy uczuć, niepojmiemy wieczności...
Nigdy niebędziemy równi istocie boskiej.

Nieźle się ograniczyłeś, nie ma co. Ja sobie nie mówię, że jestem szczurem i nie mam szans na bycie człowiekiem, bo w koncu jestem szczurem. :P
Avatar użytkownikaElther Mężczyzna
 
Posty: 205
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:28

Post 07 mar 2006, 14:24

Kinga Karolina napisał(a):Luke_Nuke zgadzam się z Tobą.
O to chodzi aby otworzyć umysł, poznawać obce religie.
I nie zaprzeczać wierze w której żyje się od dziecka.
Tylko przekonać się dochodząc prawdy czy dana religia jest ...
Jest tym w czym można sie odnaleść.
Czy prowadzi do dobra.


Jak może prowadzić do dobra religia, która więcej zła wyrządziła w historii ludzkości niż cokolwiek innego!!! Ludzie, czy wy historii nie znacie? Sama tylko Inkwizycja wymordowała ok. 5 milionów niewinnych ludzi!!! Była przy tym wyjątkowo "wyrafinowana": tortury, palenie na stosie żywcem, łamanie kołem... Jak wy możecie wierzyć kościołowi katolickiemu, który manipulacją i hipokryzją przez całe wieki dążył do jednego: DO WŁADZY. Więc niech nikt tutaj nie powołuje się na jakieś dobro, bo to brzmi jak ironia...
Life after death is to die for
Avatar użytkownikamyake Kobieta
 
Posty: 79
Dołączył(a): 17 sty 2006, 01:55
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Zodiak: Rak

Post 07 mar 2006, 15:21

myake napisał(a):Jak może prowadzić do dobra religia, która więcej zła wyrządziła w historii ludzkości niż cokolwiek innego!!!


Zależy z jakiej strony patrzysz na religie.
Jeśli piszesz o KK. I zwracasz uwagę tylko i wyłącznie na błędy do których kościół się przyznał i za które przeprosił, to niezauważysz istoty religi.
Spójrz , zwróć uwagę do czego dąży.
10 przykazań Bożych, setki dekretów.
Bóg jest miłością. Miłość do bliźniego.
Spójrz w końcu na papieża Jana Pawła II.
W którym miejscu nakłaniał on do zła???
Tylko pokój i miłość. To jest istota, to jest prawda i esencja DOBRA.
Esencja Religi KK.


Nieznam z resztą religi która prowadziłaby do zła.
Nie biore tu pod uwagę sekt.

Szukając zła, niedostrzeżesz dobra...
Avatar użytkownikaKinga Karolina Kobieta
 
Posty: 15
Dołączył(a): 28 lip 2005, 13:35
Zodiak: Płoteczka:)

Post 07 mar 2006, 15:33

Elther napisał(a):I co, i nie mamy nawet szans zrozumieć? W takim razie po co te miliardy ludzi troszczy się o zadowolenie Boga modlitwami, o Oświecenie Czy Jakieś Inne Dziwne Sprawy Pisane Z Wielkiej Litery?


Oświecenie (jak to nazwałeś) ma doprowadzić do czegoś innego niż do poznania istoty Boskości. Ma doprowadzić do poznawania woli Bożej. A to już różnica. Ludzie nie modlą się o to by Bóg im objawił tajemnice boskości. Tylko po to by boskość im pokazywała drogę do boskości. W niebie będzie wszelakie poznanie. Ale nie na ziemi.
Umysł ludzki ma pewne barjery. Człowiek obserwując( powiedzmy ) muchę. Wie na sto procent że ona nigdy nie nauczy się pisać,ani czytać. A tym bardziej próbować odgadywać tajemnice ludzkie. Jest mało skomplikowana. Mucha będzie muchą a człowiek człowiekiem. Są napewno mądrzejsze i mniej mądre muchy:) ale zawsze to muchy. Tak samo z Bogiem i ludźmi.

Człowiek to istota najdoskonalsza, ale nie doskonała.
Gdyby Bóg objawił człowiekowi swoją tajemnicę, to człowiek byłby Bogiem.
poeta Mężczyzna
Marny poeta:[
 
Posty: 3
Dołączył(a): 27 lut 2006, 22:11

Post 07 mar 2006, 16:12

Oświecenie (jak to nazwałeś) ma doprowadzić do czegoś innego niż do poznania istoty Boskości. Ma doprowadzić do poznawania woli Bożej. A to już różnica.

A to ciekawe, bo znam inną definicję Oświecenia:
Wikipedia napisał(a):Oświecenie jest umiejętnością widzenia świata bez zniekształceń, takiego jakim jest naprawdę, przeżywania życia w jego pełni i chwytania każdej chwili (tzw. ciągła uważność). Oświecenie jest też związane z brakiem przywiązania do jakichkolwiek przyjemności i nałogów, w tym do oceniania sytuacji i innych ludzi oraz emocjonalnego reagowania na ich oceny (tak pozytywne jak i negatywne). Zanika także strach przed śmiercią i lęki. Oświecona osoba posiada wciąż uczucia, tak pozytywne jak i negatywne, jednak wkracza z radością we wszelkie okoliczności życia, nie dzieląc ich na dobre i złe i pozostając w stabilnym stanie harmonii ze światem.

A poza tym, o czym my tu gadamy. Dwóch ślepców o kolorach.


Ludzie nie modlą się o to by Bóg im objawił tajemnice boskości. Tylko po to by boskość im pokazywała drogę do boskości.

Ludzie modlą się bo albo coś chcą od Boga, albo sie go boja bo coś nabroili. Ja, gdybym sie do niego modlił, pewnie bym mu dziekowal za to, ze dzisiaj odkryłem u siebie to i to, i jestem dzieki temu lepszy. Bo na tym opiera sie na razie moja egzystencja, i bedzie sie opierała póki nie stane sie doskonały. :P

W niebie będzie wszelakie poznanie. Ale nie na ziemi.

Czyżby byla to propozycja samobójstwa?


Umysł ludzki ma pewne barjery. Człowiek obserwując( powiedzmy ) muchę. Wie na sto procent że ona nigdy nie nauczy się pisać,ani czytać. A tym bardziej próbować odgadywać tajemnice ludzkie. Jest mało skomplikowana. Mucha będzie muchą a człowiek człowiekiem. Są napewno mądrzejsze i mniej mądre muchy:) ale zawsze to muchy. Tak samo z Bogiem i ludźmi.
Człowiek to istota najdoskonalsza, ale nie doskonała.
Gdyby Bóg objawił człowiekowi swoją tajemnicę, to człowiek byłby Bogiem.

To, że dowiem sie czegoś od kogoś nie znaczy, że już jestem pewny tego, że to prawda. To, co dałby mi Bóg, musiałbym wpierw doświadczyć. Znosząc ograniczenia, które mam, bo jestem pewny, że gdybym tylko nie miał tej bariery 'nie uda mi sie' to mógłbym przenosić wzrokiem góry.
Avatar użytkownikaElther Mężczyzna
 
Posty: 205
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:28

Post 07 mar 2006, 16:25

Gdyby Bóg objawił człowiekowi swoją tajemnicę, to człowiek byłby Bogiem.


O to nam chyba tu wszystkim chodzi;).

No, ale nie męczmy już naczelnika;d tym offtopem, bo chyba nawet jest już temat na dyskusje o KK (a jak nie to można założyć).

W zasadzie to cała dyskusja jest IMHO w dość tajemniczy sposób niespójna, a w gruncie rzeczy chodzi w niej chyba tylko o wyłonienie podstawowego rozwiązania sporu (mam wrażenie, że ktoś już to wspominał, innymi słowy i chyba w innym wątku):

Ilu ludzi, tyle dróg do duchowości.
(To już nawet ktoś nieśmiało wytykał, bodajże Luke, ale lud olał)

Albo:

Każda moneta ma dwie strony, krawędź, orzełka, nominał, datę wydania, rdzeń z uranu, podsłuch, silnik i ukryty wąglik.

(Wybór pomiędzy jednym z powyższych pozostawiam Czytelnikowi;)


Zwróćmy uwagę na pierwszą tezę i zauważmy, że każdy ma swoje duchowe i religijne ścieżki - u jednych mogą się przecinać, u drugich łączyć, a u trzecich gryźć;).
Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -
jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach
idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.
Avatar użytkownikad6 Mężczyzna
nic nic. 585
 
Imię: Tymoteusz
Posty: 94
Dołączył(a): 02 lis 2005, 12:57

Post 07 mar 2006, 20:09

Kinga Karolina napisał(a):Zależy z jakiej strony patrzysz na religie.
Jeśli piszesz o KK. I zwracasz uwagę tylko i wyłącznie na błędy do których kościół się przyznał i za które przeprosił, to niezauważysz istoty religi.


Kilka wieków zbrodni, morderstw, tortur, żerowania na najbiedniejszych (dziesięciny, feudalizm) nazywasz błędem?!!!


Kinga Karolina napisał(a):Spójrz , zwróć uwagę do czego dąży.
10 przykazań Bożych, setki dekretów.
Bóg jest miłością. Miłość do bliźniego.


To Ty tego nie wiesz sama? Potrzebujesz religii, i tej setki dekretów, żeby wiedzieć, że masz kochać bliźniego? Ja to wiem, bez religii. I to oni, ten Kościół, który wymordował miliony niewinnych ludzi ma mnie teraz uczyć miłości?, nie żartuj!

Kinga Karolina napisał(a):arolina"]
Spójrz w końcu na papieża Jana Pawła II.
W którym miejscu nakłaniał on do zła???
Tylko pokój i miłość. To jest istota, to jest prawda i esencja DOBRA.
Esencja Religi KK.


[size=18] O papieżu pisałam już w temacie JAN PAWEŁ II więc nie będę się powtarzać. Z tym pokojem i miłością to ostrożnie. Poczytaj na temat Ameryki Łacińskiej, teologii wyzwolenia i popierania przez papieża tamtejszych zbrodniczych reżimów prawicowych. Dałam tam link do pewnego artykułu, który w Polsce objęty byłby cenzurą.
Life after death is to die for
Avatar użytkownikamyake Kobieta
 
Posty: 79
Dołączył(a): 17 sty 2006, 01:55
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Zodiak: Rak

Post 07 mar 2006, 20:58

Kinga Karolina napisał(a):10 przykazań Bożych, setki dekretów

No właśnie, nawet przykazania KK przeinterpretował. W ogóle to ich więcej było.
Kościół zaprzecza sobie na każdym kroku.Jak religia może nazywać kogoś ojcem świętym, skoro w jej źródłach mówi się, że niczego nie można nazywać ojcem. Ludzie czczą to stanowisko jak boga, a kiedyś wystarczyło mieć pieniądze i wpływy, by sobie je kupić.

Jak taka instytucja może mówić o etyce i moralności, skoro sama sprzedawała odpusty (rozgrzeszała za pieniądze). Kościół przyczynił się to zniszczenia wielu historycznych dokumentów, niektóre też ukrywa. Wystarczy prześledzić historię badań nad zwojami z Qumran a okaże się, że kościół trzymał w ciemnocie ludzi nie tylko w średniowieczu ale i dziś.

KK i instytucje z nim związane przyczyniły się też do ewakuacji hitlerowskich zbrodniarzy, naukowców, kosztowności i zaplecza technologicznego, publicznie ich niby krytykując. Oznacza to, że jest jedną z bardziej zakłamanych instytucji, która kumała sie z mafią, hitlerowcami i innymi złymi chłopczykami. :lol:
Nie widzę więc w nim nic duchowego.

Co do religijności ogólnie - pisałem już o tym w temacie "religia". Religia jest zbiorowa, każdy więc sam tłumaczy sobie pewne jej prawdy, nie rozumiejąc ich ćzęsto. To, że założyciel religii tak sobie obmyślał swoją filozofię, nie znaczy, że wszyscy go zrozumieją. Każdy powinien mieć własną drogę.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 08 mar 2006, 21:03

Mowimy o religijnosci i duchowosci przypominam wam. Zreszta ten temat to naprawde wielka rzeka z tego co widze i pamietajcie zbey ise nie klocic tylko kurna wyciagnac podobienstwa!! Kazdy ma swoja wiare ale pewnie sa jakies wspolne rzeczy w ktore wszyscy wierzymy. A co do KK to mi sie wydaje, ze w sredniowieczu specjalnie wykorzystali naiwnosc ludzi i wykorzystali nauki Jezusa do sprawowania wladzy jak najwiecej nad masami ludzi, zeby kase zdobyc. Niestety czasami KK zapomina ze jego religia opiera sie na naukach Jezusa. I jeszcze jedno co mnie dobija. Nie biora Jezua slow doslownie albo pomijaja takie fragmenty jak np.: "to twoja wiara cie uzdrowila" tylko mowia o tym ze np. Jezus slepcowi otwowrzyl oczy i ze on wtedy nam wszytskim otworzyl(tak mi katechetka mowila) . Eh...
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 08 mar 2006, 21:34

myake napisał(a):Kilka wieków zbrodni, morderstw, tortur, żerowania na najbiedniejszych (dziesięciny, feudalizm) nazywasz błędem?!!!


A Ty nazywasz to czymś dobrym? Świadomość tego i wiara mimo to jest piękna (dla Ciebie to pewnie głupota i debilizm ale rozumiem Twoje stanowisko).

myake napisał(a): to oni, ten Kościół, który wymordował miliony niewinnych ludzi ma mnie teraz uczyć miłości?


Ciebie może nie musi ale nie jesteś sama na świecie.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 09 mar 2006, 02:40

Nie, nie jestem sama na świecie i w sumie to miałabym w nosie to, w co chce wierzyć 90% polskiego społeczeństwa (w Europie zachodniej już tylko 30%), gdyby tylko Kościół też miał w nosie mnie i moje życie. Niestety tak nie jest. Nie muszę zgadzać się na to, żeby na każdym kroku Kościół mieszał się do polityki, wprowadzał religię w laickiej (podobno) szkole, chciał mieć wpływ na sztukę, a nawet na moje własne ciało (zakaz usuwania niechcianej ciąży). Nie płaci przy tym żadnych podatków, jest poza prawem (prawo kanoniczne jest ponad prawem państwa polskiego po podpisaniu konkordatu) i ogólnie sieje ferment, zamiast siedzieć w kościele i modlić się.

Tak, uważam, że religijność często wyklucza duchowość, czy zawsze, tego nie wiem (wracając do tematu :D )
Life after death is to die for
Avatar użytkownikamyake Kobieta
 
Posty: 79
Dołączył(a): 17 sty 2006, 01:55
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Zodiak: Rak

Post 09 mar 2006, 12:51

...Wplyw na własne ciało (zakaz usuwania niechcianej ciąży)...???

Nie to zebym sie jakos przesadnie czepial ale to juz chyba lekka przesada... Chyba kobieta wie kiedy uprawiala sex bez zabezpieczenia, czy ktos ja zgwalcil, sa jakies preparaty ktore niszcza zaplodniona komorke (jeszcze nie wyksztalcony zarodek)(jakos chyba 72 dwie godziny od stosunku,ale nie jestem pewien) A jezeli juz sie zarodek wyksztalcil to juz nie jest tylko wplyw na wlasne cialo ale na zycie drugiego czlowieka. No faktycznie, lipa troche jak zabezpieczenia zawioda, ale to juz kazdy ma swiadomosc czym sie moze zakonczyc wspolne pozycie :)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość