Luke_Nuke napisał(a):http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,579 - żeby było bardziej obiektywnie artykuł patrzący na pana Sai Babę z innej strony :p .
Szczęście to jest uświadomić sobie cel lub zrozumieć, że cel jest niepotrzebny. Wszystko co pośrednie prowadzi do nieszczęścia.
myake napisał(a):ArElendil napisał(a):Do Sai Baby nic nie mam i szanuje Go wielce. Różne rzeczy krążą nt. różnych osób, ich "prawdziwość" zdaje się wzrastać wprost proporcjonalnie do autorytetu jakim się cieszy dana osoba.
Wiem, że to odbiega od tematu, ale muszę to napisać. Sai Baba jest iluzjonistą i oszustem. Uważa się za Avatara (żywe wcielenie Boga). Ma ogromną władzę i jeszcze większe pieniądze. Bazuje na ludzkiej naiwności, a te wszystkie jego nauki to po prostu mieszanka hinduizmu, buddyzmu i populizmu. Oglądałam długi reportaż na jego temat w hiszpańskiej telewizji, gdzie ukazano wszystkie jego machinacje finansowe, a nawet film nagrany z ukrytej kamery, podczas gdy dokonywał jednego z tych swoich "cudów" i na którym wyraźnie widać, że wyciąga złoty przedmiot z rękawa.
ArElendil napisał(a):mykae napisał(a):ArElendil napisał(a):Do Sai Baby nic nie mam i szanuje Go wielce. Różne rzeczy krążą nt. różnych osób, ich "prawdziwość" zdaje się wzrastać wprost proporcjonalnie do autorytetu jakim się cieszy dana osoba.
Wiem, że to odbiega od tematu, ale muszę to napisać. Sai Baba jest iluzjonistą i oszustem. Uważa się za Avatara (żywe wcielenie Boga). Ma ogromną władzę i jeszcze większe pieniądze. Bazuje na ludzkiej naiwności, a te wszystkie jego nauki to po prostu mieszanka hinduizmu, buddyzmu i populizmu. Oglądałam długi reportaż na jego temat w hiszpańskiej telewizji, gdzie ukazano wszystkie jego machinacje finansowe, a nawet film nagrany z ukrytej kamery, podczas gdy dokonywał jednego z tych swoich "cudów" i na którym wyraźnie widać, że wyciąga złoty przedmiot z rękawa.
Sai Baba jest mistrzem, i to o krok od oświecenia, a nie oswiecił się bo wybrał sobie misję awatara... Jego wola, podziwiam Go wielce. Ma bardzooo dobrą karmę i bardzo wysoki poziom rozwoju duchowego (bodajze 35ERD z kawałkiem), wielke serducho i mnóstwo Miłosci. Jego pieśni są ogólnie wysokiwibracyjne i miłe w słuchaniu.
Wszelkie brednie o Nim są wymysłem przestraszonych chrześćjan oraz sfrustrowanych uczniów z Larssonem na czele.
A "sztuczki" ze spaleniem karmy, wzbudzaniem kundalini, cudownymi uzdrowieniami, materializacją, czy nawet teleportacją, to na dłuższą metę trudno chyba jednak byłoby udawać? Zresztą obecnie najbardziej zagorzały przeciwnik Sai Baby, Larsson w swojej książce opisuje (gdy jeszcze był wiernym uczniem Sai Baby) przypadki różnych cudów, doznał m.in. osobistego uzdrowienia i jego relacje są dowodem nie wprost na to, że Sai Baba potrafi się teleportować (prosił Babe, zeby pomógł mu i ... i tka się stało, Sai Baba przyszedł do niego...na Sri Lance). Ale później Larssonowi coś się odmieniło i teraz naskakuje na Sai Babe, oskarża... ale jakoś żadne z jego oskarżeń nie zostało udowodnione ostatecznie. No i relacje setek ludzi, którzy mają bezpośredni kontakt z Sai Babą (chodzi mi o kontakt telepatyczny).
Nie warto wierzyć we wszystko co mówia i piszą. Szczególnie o mistrzach. Wielu jest nie tym kim się wydaje łącznei z opętaniami. Ci na których wieszają psy, często są prawdziwie świeci. Jezusowi tak wierzyli ludzie, że powiesili go na krzyżu.
ArElendil napisał(a):mykae napisał(a):ArElendil napisał(a):Do Sai Baby nic nie mam i szanuje Go wielce. Różne rzeczy krążą nt. różnych osób, ich "prawdziwość" zdaje się wzrastać wprost proporcjonalnie do autorytetu jakim się cieszy dana osoba.
Wiem, że to odbiega od tematu, ale muszę to napisać. Sai Baba jest iluzjonistą i oszustem. Uważa się za Avatara (żywe wcielenie Boga). Ma ogromną władzę i jeszcze większe pieniądze. Bazuje na ludzkiej naiwności, a te wszystkie jego nauki to po prostu mieszanka hinduizmu, buddyzmu i populizmu. Oglądałam długi reportaż na jego temat w hiszpańskiej telewizji, gdzie ukazano wszystkie jego machinacje finansowe, a nawet film nagrany z ukrytej kamery, podczas gdy dokonywał jednego z tych swoich "cudów" i na którym wyraźnie widać, że wyciąga złoty przedmiot z rękawa.
Sai Baba jest mistrzem, i to o krok od oświecenia, a nie oswiecił się bo wybrał sobie misję awatara... Jego wola, podziwiam Go wielce. Ma bardzooo dobrą karmę i bardzo wysoki poziom rozwoju duchowego (bodajze 35ERD z kawałkiem), wielke serducho i mnóstwo Miłosci. Jego pieśni są ogólnie wysokiwibracyjne i miłe w słuchaniu.
Wszelkie brednie o Nim są wymysłem przestraszonych chrześćjan oraz sfrustrowanych uczniów z Larssonem na czele.
A "sztuczki" ze spaleniem karmy, wzbudzaniem kundalini, cudownymi uzdrowieniami, materializacją, czy nawet teleportacją, to na dłuższą metę trudno chyba jednak byłoby udawać? Zresztą obecnie najbardziej zagorzały przeciwnik Sai Baby, Larsson w swojej książce opisuje (gdy jeszcze był wiernym uczniem Sai Baby) przypadki różnych cudów, doznał m.in. osobistego uzdrowienia i jego relacje są dowodem nie wprost na to, że Sai Baba potrafi się teleportować (prosił Babe, zeby pomógł mu i ... i tka się stało, Sai Baba przyszedł do niego...na Sri Lance). Ale później Larssonowi coś się odmieniło i teraz naskakuje na Sai Babe, oskarża... ale jakoś żadne z jego oskarżeń nie zostało udowodnione ostatecznie. No i relacje setek ludzi, którzy mają bezpośredni kontakt z Sai Babą (chodzi mi o kontakt telepatyczny).
Nie warto wierzyć we wszystko co mówia i piszą. Szczególnie o mistrzach. Wielu jest nie tym kim się wydaje łącznei z opętaniami. Ci na których wieszają psy, często są prawdziwie świeci. Jezusowi tak wierzyli ludzie, że powiesili go na krzyżu.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość