Z prawda jest dziwnie, a wlasnej nalezy szukac z bardzo prostego powodu. Po prostu dwie rozne osoby moga miec dwa rozne zdania (przekonania) na jakis temat i obi miec racje
-
Lese
- Posty: 3
- Dołączył(a): 20 paź 2007, 00:17
- Lokalizacja: kraków
- Typ: 4w5
- Zodiak: scorpio
Witam serdecznie poszukiwaczy prawdy i pozwolę sobie podzielić się moimi przemyśleniami. Drogi Terrorizen , jako holista- integralista , nie zabraniam Tobie wszczynania konfliktów - tylko Cię do nich nie zachęcam . W modelu integralnym jest miejsce także dla Twojego potencjału , energi i inteligencji , oraz chęci dzielenia się z światem Twoimi przemyśleniami , opartymi na wnikliwych badaniach racjonalnymi metodami . Co do "motorów" opartych na "silnikach" ,jakimi są : krytycyzm, sceptycyzm i polemika. To gdyby nie wizjonerstwo, pragnienie przełamywania tabu , badania swoich głęboko ukrytych możliwości i chęć tworzenia . Nadal siedzielibyśmy w jaskiniach , kurnych chatach , albo na ciągnących się w nieskończoność debatach (niczym nasze obrady sejmu). Polegających na uprzejmym- niezgadzaniu się ze swoim uczonym kolegą . A skoro temat przewodni tej dyskusji to prawda i jej poszukiwanie , to potrzebna jest zarówno wnikliwa analiza , jak i konstruktywna krytyka , która daje możliwość jeszcze skuteczniejszego działania . Jeśli byśmy tylko krytykowali jedni drugich przesiadując w zadymionych dymem cygar i fajek salach , przy lampach naftowych , przy stołach zasłanych zielonym suknem . To dalej "żyli byśmy" na - płaskiej ziemi , która ma na horyzoncie swój koniec , a oparta jest na wielkim żółwiu , podtrzymywana przez słonie , a sklepienie podtrzymuje nam dobroduszny Atlas i jest to tylko oddzielająca nas od światła granatowa kurtyna z prześwitami które bierzemy za gwiazdy. Dlatego nie dajmy się zwariować bezproduktywnie bijąc pianę , ale popatrzmy na świat tak jak radzi RADUNIA ( GRATULUJĘ OTWARTOŚCI I WRAŻLIWOŚCI ) . Bardzo się cieszę że dzięki nowym możliwością jakie zawdzięczamy nauce , możemy się komunikować i dzielić tym co nas zafascynowało , a co inni powinni przemyśleć . Zwłaszcza że poznanie prawdy można porównać w uproszczeniu do oglądania- KIJA pielgrzyma- wędrowca a my nie mogąc spojrzeć na całość patrzymy , skupiamy się na jego części grzęznącej w ziemi , albo na cześci sięgającej niemal obłoków i lśniącej w słońcu . A przwcież i tak jaki jest KIJ każdy widzi , a spotykamy się w środku zaczynając poznanie z różnych punktów . I choć łatwiej jest krytykować niż tworzyć ,obie strony są potrzebne i obie wyrażają to co czują i do czego mają predyspozycje , zatem cieszę się żę jesteście i że możemy się wzajemnie dzielić i inspirować ,pobudzając do myślenia i odkrywając kolejne pokłady wiedzy -czekającej na odkrycie , Nie walczmy negując przemyślenia innych tylko dodawajmy własne , które wzbogacą poznanie , a które czekały właśnie na nas bo nik inny tego nie dostrzegł -UZUPEŁNIAJMY się pozdrawiam (WIR-REMBRANT)
-
rembrant
- Imię: wir
- Posty: 16
- Dołączył(a): 11 kwi 2007, 21:00
bardzo dobrze Loniu, tyle tylko, że odnoszę wrażenie, że nie wszyscy zrozumieli, to o czym chesz mówić. A może, to ja źle zrozumiałem?
Prawda o której myślę jest w każdym z nas od urodzenia, tu nie chodzi o to, czy ktoś mówi prawdę, czy nie, według mnie, to chodzi o prawdę życia i istnienia, bytu tutaj i w innej żeczywistości.
z kont się wzięliśmy? Do kont podążamy? Co mamy do zrobienia po drodze naszego życia? Czy na pewno wiemy, że to w co wierzymy jest prawdą? A może, jest to tylko jakaś iluzja?
Nie ważne, ważna jest prawda, która jest w nas, to z nią idziemy przez nasze dni i lata wieczności.
Prawda o której myślę jest w każdym z nas od urodzenia, tu nie chodzi o to, czy ktoś mówi prawdę, czy nie, według mnie, to chodzi o prawdę życia i istnienia, bytu tutaj i w innej żeczywistości.
z kont się wzięliśmy? Do kont podążamy? Co mamy do zrobienia po drodze naszego życia? Czy na pewno wiemy, że to w co wierzymy jest prawdą? A może, jest to tylko jakaś iluzja?
Nie ważne, ważna jest prawda, która jest w nas, to z nią idziemy przez nasze dni i lata wieczności.
-
jangabik
- Posty: 39
- Dołączył(a): 11 lis 2007, 01:26
...Prawdą jest,że każdy z nas dąży do prawdy;)
pozdrawiam:)
pozdrawiam:)
-
nadzieja84
Wygrałam życie:) - Imię: nadzieja84
- Posty: 95
- Dołączył(a): 07 lut 2009, 16:25
- Lokalizacja: Szczecin
- Droga życia: 1
- Typ: 2w1(idealistka)
- Zodiak: byk
Prawda?...Każdy ma swoją prawdę, swoje poglądy i tworzy swoją własną niepowtarzalną rzeczywistość.Czym innym może być prawda skoro każdy ją zna ale inną,więc można powiedzieć że ani jej niema ani jest.Bo nie ma jednej prawdy która określi wszystko.Prawdy nie można narzucić tak samo jak nie można narzucić komuś poglądów innych które tworzą indywidualną rzeczywistość jednostki-prawdę.Nie da się określić czy ją znamy czy nie.Prawdę może znać tylko dusza oświecona.Dla mnie właśnie to jest jedynym określeniem tego słowa.
-
Światło
- Posty: 45
- Dołączył(a): 02 sty 2009, 02:44
- Droga życia: 11
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Nie do końca zgadzam się z Tobą, Światło.
Odnoszę wrażenie, że możliwe jest narzucenie poglądów innym osobom a nawet całym społeczeństwom, czego dowiedli niektórzy dyktatorzy oraz tzw "nauczyciele". Indywidualna rzeczywistość jednostki, o której piszesz wydaje mi się być wypadkową wpływów i uwarunkowań pochodzących z zewnątrz oraz wewnętrznej charakterystyki danej jednostki. Czasem te zewnętrzne uwarunkowania biorą górę nad wewnętrznym odczuciem i osobistą percepcją (tak jest chyba w większości przypadków), co sprawia, że dana osoba nie żyje absolutnie w "swojej" rzeczywistości i utrzymuje się z dala od Prawdy.
Osobiście jestem przekonany, że istnieje jedna Prawda, która określa wszystko - przez prosty fakt, że wszystko z tej Prawdy pochodzi. Inną kwestią jest czy jesteśmy w stanie do tej Prawdy dotrzeć.
Odnoszę wrażenie, że możliwe jest narzucenie poglądów innym osobom a nawet całym społeczeństwom, czego dowiedli niektórzy dyktatorzy oraz tzw "nauczyciele". Indywidualna rzeczywistość jednostki, o której piszesz wydaje mi się być wypadkową wpływów i uwarunkowań pochodzących z zewnątrz oraz wewnętrznej charakterystyki danej jednostki. Czasem te zewnętrzne uwarunkowania biorą górę nad wewnętrznym odczuciem i osobistą percepcją (tak jest chyba w większości przypadków), co sprawia, że dana osoba nie żyje absolutnie w "swojej" rzeczywistości i utrzymuje się z dala od Prawdy.
Osobiście jestem przekonany, że istnieje jedna Prawda, która określa wszystko - przez prosty fakt, że wszystko z tej Prawdy pochodzi. Inną kwestią jest czy jesteśmy w stanie do tej Prawdy dotrzeć.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Moim zdaniem możliwe jest tylko przekonanie do czegoś lub po prostu oszukiwanie.Przez narzucanie miałam na myśli coś trochę innego niż przekonywanie.Chodziło mi o narzucanie siłą.Narzucanie czegoś siłą nie doprowadzi do zmiany poglądów. Dana osoba będzie mówić że w to wierzy,ale wyłącznie ze strachu.Dajmy na to przykład Hitlera...osiągną siłą to żeby ludzie nie wierzyli w boga?
-
Światło
- Posty: 45
- Dołączył(a): 02 sty 2009, 02:44
- Droga życia: 11
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Ale przyznaje Ci że moim zdaniem masz trochę racji.
-
Światło
- Posty: 45
- Dołączył(a): 02 sty 2009, 02:44
- Droga życia: 11
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Prawda o człowieku leży w jego sercu
http://www.anielsko.alleluja.pl/tekst.php?numer=24022 tutaj świetna opowieść
Prawda o życiu tworzy się w trakcie poznawania go drogą doświadczenia.. woda jest mokra. Ale tutaj potrzeba istot, które zgodne są co do tego, że coś jest takie i takie czyli tzw. klasyfikacja. To nazywa się tez umysłem zbiorowym. Zgadzamy się na przykład z tym, że internet daje nam możliwości dowiedzenia się ogromnej wiedzy z dziedziny i jakieś sobie pomyślimy
http://www.anielsko.alleluja.pl/tekst.php?numer=24022 tutaj świetna opowieść
Prawda o życiu tworzy się w trakcie poznawania go drogą doświadczenia.. woda jest mokra. Ale tutaj potrzeba istot, które zgodne są co do tego, że coś jest takie i takie czyli tzw. klasyfikacja. To nazywa się tez umysłem zbiorowym. Zgadzamy się na przykład z tym, że internet daje nam możliwości dowiedzenia się ogromnej wiedzy z dziedziny i jakieś sobie pomyślimy
-
OllaBoga
"ja jestem inna TY" - Imię: Ola
- Posty: 18
- Dołączył(a): 07 gru 2009, 13:17
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpionica
Światło napisał(a):Moim zdaniem możliwe jest tylko przekonanie do czegoś lub po prostu oszukiwanie.Przez narzucanie miałam na myśli coś trochę innego niż przekonywanie.Chodziło mi o narzucanie siłą.Narzucanie czegoś siłą nie doprowadzi do zmiany poglądów. Dana osoba będzie mówić że w to wierzy,ale wyłącznie ze strachu.Dajmy na to przykład Hitlera...osiągną siłą to żeby ludzie nie wierzyli w boga?
Niczego nie trzeba robić siłą. Wystarczy dość długo powtarzać pewne kwestie, bombardować odpowiednimi hasłami umysły ludzi od najmłodszych lat, wmawiać im, że nie ma czego szukać wewnątrz, dać im substytut uczuć i dostarczyć emocji, zająć sportem, modą, niekończącymi się serialami i plotkami o gwiazdach tychże seriali, uzależnić finansowo dając im kredyt z ratami rozłożonymi na 30 lat i gotowe. Zostaje stworzona "rzeczywistość" na potrzeby kontroli a kontrolowana jednostka wcale o tym nie będzie wiedzieć a nawet więcej - będzie zażarcie bronić tej "rzeczywistości".
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
A jednak są jednostki, które chyba nie do końca dały się w ten sposób zmanipulować, o czym świadczy choćby to forum ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
-
Til
Poszukujący - Posty: 1614
- Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
- Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
- Droga życia: 11
- Zodiak: tygrys
"Są prawdy wyższe niż twierdzenia Rozumu. Coś nas przenika i nami kieruje, ulegamy temu nie umiejąc zarazem określić."
Antoine de Saint-Exupéry
"Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją."
Jason Evangelu
Im dłużej szukam odpowiedzi, tym bardziej wszystko staje się skomplikowane. Nic nie jest oczywiste, tak jak mogło się wcześniej wydawać.. Zgadzam się, że Prawdę zna człowiek oświecony, ale on nam nie powie.. Każdy powinien sam zdobywać wiedzę, doświadczenia, odkrywać.. Prawdę często należy rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Nie jest to łatwe.. Chciałabym po prostu czuć i wiedzieć dokąd zmierzam
"Wir" pozdrawiam :* (Wiera)
Antoine de Saint-Exupéry
"Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją."
Jason Evangelu
Im dłużej szukam odpowiedzi, tym bardziej wszystko staje się skomplikowane. Nic nie jest oczywiste, tak jak mogło się wcześniej wydawać.. Zgadzam się, że Prawdę zna człowiek oświecony, ale on nam nie powie.. Każdy powinien sam zdobywać wiedzę, doświadczenia, odkrywać.. Prawdę często należy rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Nie jest to łatwe.. Chciałabym po prostu czuć i wiedzieć dokąd zmierzam
"Wir" pozdrawiam :* (Wiera)
-
Endorfina
- Posty: 12
- Dołączył(a): 30 lis 2009, 15:47
Ktoś oświecony może chcieć nam powiedzieć... Nawet ktoś będący dalej na ścieżce rozwoju może chcieć nam powiedzieć. Tylko że jest jeden problem - jak opisać deszcz komuś kto nigdy nie widział deszczu, nie słyszał o nim i sobie tego nie wyobraża w ogóle? Czy 'kondensacja pary wodnej w atmosferze, opadająca na ziemię w formie kropel' na prawdę opisuje radość chodzenia w letnim ciepłym deszczu, odczucie kropel spływających po skórze, widok rozpryskujących się na ziemi kropel, zapach świeżości i odczucie oczyszczenia całego otoczenia... Gdzieś chyba rozpisałem się już z resztą na ten temat bardziej 
W każdym razie - prawda jest. Każdy z nas zna prawdę gdzieś w głębi (tylko większość ludzi nie szuka w głębi siebie a na zewnątrz). Można odkrywać ją po kawałku w miarę rozwoju. Nie da się zrobić tego natychmiast i całościowo - bo zwyczajnie normalny przeciętny człowiek albo nie zrozumie, albo nie uwierzy - bo nie jest przygotowany.
Jak ktoś kto w ogóle nie wierzy w istnienie aury może uwierzyć że dana osoba ma lekko metalicznie smakującą, cytrynowo żółtą, delikatnie drżącą, pachnącą miętą aurę w której wyczuwam lekkie zaburzenia energetyczne z górnych poziomów i problemy z żołądkiem i sercem z dolnych, bo trochę nie tak tam świeci i ma dziwny zapach w tym miejscu...
Większość ludzi popuka się w głowę, albo narysuje sobie palcem kółko na skroni i pójdzie dalej. Bo trzeba choćby rozważyć istnienie czegoś, żeby móc uznać tego opisy...
Co chciałem powiedzieć to - każdy musi sam odkryć to dla siebie. Później można rozmawiać o tym, gdy jest się na mniej więcej podobnym poziomie z kimś innym - bo jesteśmy w stanie zrozumieć poziomy zrozumienia podobne do naszych, nieco wyższe i nieco niższe. Za wysokich jeszcze nie przyjmiemy do siebie, choćbyśmy chcieli - nie zrozumiemy w jaki sposób to co zazwyczaj mamy w kubku może spadać atmosferycznie w postaci kondensacji, czy coś... A tych na wcześniejszym poziomie, też nie do końca już rozumiemy - bo co prawda wiemy że kiedyś też podobnie uważaliśmy, ale teraz chcielibyśmy przekazać swoją aktualną wiedzę - której oni nie zrozumieją, więc może to się udać tylko fragmentarycznie...
W każdym razie - prawda jest. Każdy z nas zna prawdę gdzieś w głębi (tylko większość ludzi nie szuka w głębi siebie a na zewnątrz). Można odkrywać ją po kawałku w miarę rozwoju. Nie da się zrobić tego natychmiast i całościowo - bo zwyczajnie normalny przeciętny człowiek albo nie zrozumie, albo nie uwierzy - bo nie jest przygotowany.
Jak ktoś kto w ogóle nie wierzy w istnienie aury może uwierzyć że dana osoba ma lekko metalicznie smakującą, cytrynowo żółtą, delikatnie drżącą, pachnącą miętą aurę w której wyczuwam lekkie zaburzenia energetyczne z górnych poziomów i problemy z żołądkiem i sercem z dolnych, bo trochę nie tak tam świeci i ma dziwny zapach w tym miejscu...
Większość ludzi popuka się w głowę, albo narysuje sobie palcem kółko na skroni i pójdzie dalej. Bo trzeba choćby rozważyć istnienie czegoś, żeby móc uznać tego opisy...
Co chciałem powiedzieć to - każdy musi sam odkryć to dla siebie. Później można rozmawiać o tym, gdy jest się na mniej więcej podobnym poziomie z kimś innym - bo jesteśmy w stanie zrozumieć poziomy zrozumienia podobne do naszych, nieco wyższe i nieco niższe. Za wysokich jeszcze nie przyjmiemy do siebie, choćbyśmy chcieli - nie zrozumiemy w jaki sposób to co zazwyczaj mamy w kubku może spadać atmosferycznie w postaci kondensacji, czy coś... A tych na wcześniejszym poziomie, też nie do końca już rozumiemy - bo co prawda wiemy że kiedyś też podobnie uważaliśmy, ale teraz chcielibyśmy przekazać swoją aktualną wiedzę - której oni nie zrozumieją, więc może to się udać tylko fragmentarycznie...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
-
Til
Poszukujący - Posty: 1614
- Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
- Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
- Droga życia: 11
- Zodiak: tygrys
Zgadzam się z Tobą Tilu w całej rozciągłości.
Trudno jest się czasem porozumieć nawet ludziom mówiącym tym samym językiem.
Dlatego tak ważnym jest rozwijanie innych środków percepcji, uwrażliwianie siebie i innych oraz weryfikowanie swych wniosków w pracy z ludźmi podobnymi do siebie.
Trudno jest się czasem porozumieć nawet ludziom mówiącym tym samym językiem.
Dlatego tak ważnym jest rozwijanie innych środków percepcji, uwrażliwianie siebie i innych oraz weryfikowanie swych wniosków w pracy z ludźmi podobnymi do siebie.
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Prawda jest w Tobie.
Zajrzyj do siebie.
Nie musisz niczego gonić.
Już to masz.
Doceń się. Pokochaj klejnoty, ktore masz w sobie.
Poznaj je.
Naprawdę warto
Zajrzyj do siebie.
Nie musisz niczego gonić.
Już to masz.
Doceń się. Pokochaj klejnoty, ktore masz w sobie.
Poznaj je.
Naprawdę warto
-
Bialy_Latający_Smok
Szukaj pola punktu zerowego;) - Imię: Paulina
- Posty: 14
- Dołączył(a): 29 sty 2010, 14:25
- Lokalizacja: Kraków
- Droga życia: 33
- Typ: 8w7
- Zodiak: byk/bawół
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
