Ezomaniak- cóż przez Twój czysto naukowy filtr tak to może wyglądać. Przez mój podobnie tylko, że wdrugą storonę coś w rodzaju "naukomaniak" Wszystko to filtry, gdyby je zlikwidować, wszyscy jesteśmy dokładnie tacy sami.
OK, nigdy zbyt wiele powtarzania, że to tylko filtry (sam często tak robię, tylko, że używam określenia "mapy"). Jednak nie widzę co jest maniakalnego w postulowaniu zwykłej, usystematyzowanej weryfikacji pewnych zakładanych zależności. Możesz sobie uważac, że nie ma potrzeby takiej weryfikacji i pożerac dziesiątki Daenikenów
i "Zakazanych archeologii", dac nabierac się oszustom i nieudacznikom. Wydaje mi się, że moje podejście jest sensowne. Takie metody weryfikacji wypracowała właśnie nauka
i zwą się one metodologią naukową. Ezo czymś takim nie dysponuje (co nie oznacza, że wszystko co ezo mówi to brednie! Wystarczy poczytac dzieła Crowleya).
W Zen J.U. nie ma żadnego rozwoju duchowego, nie ma żadnych stopni, etapów do zdobywania, "Wgląd"(oświcenie-to nizbyt szczęśliwy termin ze względu na przylepione do niego znaczenia z różnych dziedzin EZO. Żyjesz po prostu normalnym życiem ze świadomością że to co widzisz i co Cię spotyka to tylko hologram Twojego umysłu, który zmienia się tak szybko jak Twoje myśli, a to implikuje Twoje zachowanie w konkretnych sytuacjach. ZJU niczego też nie odrzuca, przynajmniej w tym sensie jak Ty(nauka) to rozumie.
Ale ja to wszystko rozumiem! Cały czas zwracam ci uwagę, na to, że z perspektywy trzeciej osoby (a nie samego praktykującego Zen Jednego Umysłu), można dokonac pewnego opisu Zen Jednego Umysłu. Ponownie apeluję o nie mylenie poziomów.
Ależ mówi się o Bogu we wszystkich religiach i filozofiach, nadając jedynie inne nazwy, np. Absolut, Jeden Umysł, Pierwotne Żródło, Wielkie Wybuch, itp.
Gdybyś choc troszkę zagłębił się w religioznastwo, sam zobaczyłbyś, że tego typu "integralno-holistyczne" uogólnienia są mylące. Maniakom Wilbera i teozofom mówimy stanowcze nie, ponieważ są oni niekompetentni do wygłaszania podobnych twierdzeń. To wszystko nie jest takie proste...każda z rzeczy, którą wymieniłeś ma swoją własną specyfikę i nie należy ich traktowac jako "to samo, tylko, że w innym ubranku". Patrzysz na to w sposób zbyt uproszczony.
Ezo brednie niczym nie różnią się od nauko bredni
Różnią się skutecznością. To owocem nauki są respiratory, bomby atomowe, telefony komórkowe, szczepionki, statki kosmiczne i internet. Jakie są owoce ezo?
Czy orientujesz się ile nie tylko teorii ale i tez, twierdzeń naukowych jest co roku dyskredytowanych i zastępowanych przez inne mimo, że w swoim czasie były nie do podważenia?
Oczywiście. Mimo to, jest pewien zespół twierdzeń naukowych, które przez dłuższy czas nie ulegają zmianie. Tworzą one tzw. obowiązujący paradygmat.
A co powiesz na pierwsze sukcesy w naukowych doświadczeniach potwierdzających istnienie DUSZY?.
Jakie to sukcesy?
Oczywiście, Sai Baba nie musi nikogo widzieć aby powiedzieć o nim najdrobniejsze szczególy. To moje niezręcznie sformuowane zdanie. Czy słyszałeś o "Biblotece palmowych liści w Indiach?. Każdy człowiek ma tam swój liść.?!
Kolejne fantazje (albo oszustwa) które przyjmujesz na wiarę. Wyników badań, choc o nie prosiłem, nie doczekałem się. Jak patrzę na rynek ezo, to mam czasami ochotę napisac sobie, że otrzymałem przekaz channelingowy od Elvisa, czy innego Lennona i zbijac kasę na głupich amerykanach. TROSZKĘ SCEPTYCYZMU! Nawet ścieżki duchowe, od thelemickiej po buddyjską mówią o sceptycyźmie.
Świdomość niedualna ma dostęp do wszelkiej informacji
Tzn. że, za przeproszeniem, taki oświecony pan z Indii (np. Ramana Maharishi), wie, kiedy ostatnio się onanizowałem? Mógłbym to z łatwością obalic dłuższym wywodem, ale nie chce mi się, więc zadam ci jedno proste pytanie, które powinno zweryfikowac twoje stwierdzenie:
Dlaczego światowe rządy, wywiady, wielkie korporacje itd. nie zgarniają ludzi oświeconych i nie wykorzystują ich do swoich celów?
Join to the dark side of the internets:
http://hash.ciemnosc.com/forum/index.php
http://blog.ciemnosc.com
http://massacrum.blogspot.com
http://hash.ciemnosc.com/forum/index.php
http://blog.ciemnosc.com
http://massacrum.blogspot.com
-
Terrorizen
Kill that mind! - Posty: 15
- Dołączył(a): 27 wrz 2007, 12:58
A nie przyszło Ci do głowy, że wiemy tyle i to co ktoś na górze chce, że wszystkie nasze odkrycia i osiągnięcia na każdej płaszczyśnie są w jakiś sposów stymulowane i kontrolowane w odpowiednimczasie i że nigdy nic byśmy nie osiągnęli gdyby nie było takiej woli, ...u koga? hm... może u Nibirian, którzy zostali opisani na glinianych tabliczkach z Sumeru jako stwórcy i plotoplaści naszych fiztycznych ciał.?! To nie wygląda na brednie o których piszesz. Nie uważasz, że bardzo dziwny jest nagły rozwój techniki i nauki w ostatnich 100-150 latach. Przez całe tysiąclecia tak niewiele się zmieniało a tu nagle tak nagły skok. Czy to aby napewno naturalny proces. A może jednak ktoś komyś coś podpowiedział.
Gdybyś choc troszkę zagłębił się w religioznastwo...
Sądze, że punkt widzenia jak zawsze zależy od punktu siedzenia, dlatego występują róznice o których piszesz, natomiast logicznie myśląc, na co się powołujesz, nie może i nie ma innej możliwości jak jedna, jedyna przyczyna wszystkiego co było, jest i będzie, Nie zmienia tego faktu mnogość i różnorodnośc jego interpretacji.
Może z jednym wyjątkiem konserwatywnych nurtów religijnych wierzących w BVoga osobowego, mściwego, zazdrosnego, wymagającego, kochającego, itp a więc mającego czysto ludzkie odruchy, co nie jest tak całkiem pozbawione prawdy, jeżeli poważnie potraktujemy wspomnianych już Przybyszy z planety Nibiru, co nie jest znowu tak bardzo bzdurne jak chcieliby tego co niektórzy naukowcy. Czy uważasz, że np. piramidy rzeczywiście zbudowali sami Egipcjanie? za pomocą podkładanych belek i wyciągów krążkowych?! Wilber mi też nie przypadł do gustu, nie zdobyłem sie nawet na przeczytanie całej książki.
Różnią się skutecznością. To owocem nauki są respiratory, bomby atomowe...
Są przeciwwagą aby zbyt szybki rozwój nauki(z jakiś powodów widać konieczny) nie zniszczył życia w jego pierwotnej, najdoskonalszej formie. Aby ludzie nie postradali zmysłów, zauroczeni technikom nie dali zniewolić się cyborgom.
Oczywiście. Mimo ....
Wszystko ma swój czas, przyjdzie czas i na zmiane paradygmatu.
Kolejne fantazje (albo oszustwa) które przyjmujesz ....
Mam wrażenie, że wyśmiewasz się ze wszystkiego czego nie rozumies. A to nie najlepsza droga do poznania. Domaganie się fizycznych dowodów w sprawach duchowych jest cynizmem. Zgadzam się jednak z Tobą, że wszelkie przekazy chanelingowe od osób(ich Dusz) zmarłych są niemożliwe, jedyne wytłumaczenie takich zjawisk, a niektóre znich są mocno udokumentowane (również w zakresie opętań) to szukanie ich źródeł we wspomnianych przybyszach z Nibiru. Ich wiedza była/jest-gdyż uważam, że w dalszym ciągu przebywają na ziemi ale ponieważ są identyczni jak my albo raczej my jesteśmy tacy jak oni, nie sposób ich odróżnić, choćby wspomniany Sai Baba, jak ulał pasuje na ich przedstawiciela, znacznie większa od naszej a Sumeryjskie tabliczki opiusują ich przeróżne umiejętności. Podobnie Jezus, Budda i inni wielcy z tego świata. Takie indywidualności nie biorą się z rękawa czy błędu genetycznego.
Tzn. że, za przeproszeniem, taki oświecony pan z Indii ....
Tak jak pisałem wszystko zależy od tego co rozumiemy pod stosowanymi określeniami.
Świadomość niedualna nie jest równoznaczna z umysłem oświconym w tym względzie
Ponadto, jak mi się wydaje, pod dostępem do wszelkiej informacji należy rozumieć dostęp do prawdyo powstaniu i funkcjonowaniu wszelkich rzeczy dostęp do, natury Boga -Jednego Umysłu-Buddy. Ramana Maharishi może nie wie ale Sai Baba nepewno.

Gdybyś choc troszkę zagłębił się w religioznastwo...
Sądze, że punkt widzenia jak zawsze zależy od punktu siedzenia, dlatego występują róznice o których piszesz, natomiast logicznie myśląc, na co się powołujesz, nie może i nie ma innej możliwości jak jedna, jedyna przyczyna wszystkiego co było, jest i będzie, Nie zmienia tego faktu mnogość i różnorodnośc jego interpretacji.
Może z jednym wyjątkiem konserwatywnych nurtów religijnych wierzących w BVoga osobowego, mściwego, zazdrosnego, wymagającego, kochającego, itp a więc mającego czysto ludzkie odruchy, co nie jest tak całkiem pozbawione prawdy, jeżeli poważnie potraktujemy wspomnianych już Przybyszy z planety Nibiru, co nie jest znowu tak bardzo bzdurne jak chcieliby tego co niektórzy naukowcy. Czy uważasz, że np. piramidy rzeczywiście zbudowali sami Egipcjanie? za pomocą podkładanych belek i wyciągów krążkowych?! Wilber mi też nie przypadł do gustu, nie zdobyłem sie nawet na przeczytanie całej książki.
Różnią się skutecznością. To owocem nauki są respiratory, bomby atomowe...
Są przeciwwagą aby zbyt szybki rozwój nauki(z jakiś powodów widać konieczny) nie zniszczył życia w jego pierwotnej, najdoskonalszej formie. Aby ludzie nie postradali zmysłów, zauroczeni technikom nie dali zniewolić się cyborgom.
Oczywiście. Mimo ....
Wszystko ma swój czas, przyjdzie czas i na zmiane paradygmatu.
Kolejne fantazje (albo oszustwa) które przyjmujesz ....
Mam wrażenie, że wyśmiewasz się ze wszystkiego czego nie rozumies. A to nie najlepsza droga do poznania. Domaganie się fizycznych dowodów w sprawach duchowych jest cynizmem. Zgadzam się jednak z Tobą, że wszelkie przekazy chanelingowe od osób(ich Dusz) zmarłych są niemożliwe, jedyne wytłumaczenie takich zjawisk, a niektóre znich są mocno udokumentowane (również w zakresie opętań) to szukanie ich źródeł we wspomnianych przybyszach z Nibiru. Ich wiedza była/jest-gdyż uważam, że w dalszym ciągu przebywają na ziemi ale ponieważ są identyczni jak my albo raczej my jesteśmy tacy jak oni, nie sposób ich odróżnić, choćby wspomniany Sai Baba, jak ulał pasuje na ich przedstawiciela, znacznie większa od naszej a Sumeryjskie tabliczki opiusują ich przeróżne umiejętności. Podobnie Jezus, Budda i inni wielcy z tego świata. Takie indywidualności nie biorą się z rękawa czy błędu genetycznego.
Tzn. że, za przeproszeniem, taki oświecony pan z Indii ....
Tak jak pisałem wszystko zależy od tego co rozumiemy pod stosowanymi określeniami.
Świadomość niedualna nie jest równoznaczna z umysłem oświconym w tym względzie
Ponadto, jak mi się wydaje, pod dostępem do wszelkiej informacji należy rozumieć dostęp do prawdyo powstaniu i funkcjonowaniu wszelkich rzeczy dostęp do, natury Boga -Jednego Umysłu-Buddy. Ramana Maharishi może nie wie ale Sai Baba nepewno.
-
Piramidion
- Posty: 19
- Dołączył(a): 12 maja 2007, 14:08
A nie przyszło Ci do głowy, że wiemy tyle i to co ktoś na górze chce, że wszystkie nasze odkrycia i osiągnięcia na każdej płaszczyśnie są w jakiś sposów stymulowane i kontrolowane w odpowiednimczasie i że nigdy nic byśmy nie osiągnęli gdyby nie było takiej woli, ...u koga? hm... może u Nibirian, którzy zostali opisani na glinianych tabliczkach z Sumeru jako stwórcy i plotoplaści naszych fiztycznych ciał.?! To nie wygląda na brednie o których piszesz. Nie uważasz, że bardzo dziwny jest nagły rozwój techniki i nauki w ostatnich 100-150 latach. Przez całe tysiąclecia tak niewiele się zmieniało a tu nagle tak nagły skok. Czy to aby napewno naturalny proces. A może jednak ktoś komyś coś podpowiedział.
Polemika z tym co napisałeś, byłaby zbyt długa i nudna dla czytelników tego forum (ktoś jeszcze czyta ten topic, oprócz mne i Piramidiona?
). Tym samym jeśli ktoś chce wyrobic sobie uczciwie zdanie na temat rzekomych "odkryc sumeryjskich", podaje poniżej linka. Wysłuchaj drugiej strony, przeanalizuj te informacje i ustosunkuj się do nich. Oto link:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,432
W dalszej części swego wywodu odnosisz się jeszcze do koncepcji tajemniczych sumeryjskich tablic. Nie będę polemizował z każdym cytatem oddzielnie, potraktuj artykuł zawarty w powyższym linku jako całościową odpowiedź.
Sądze, że punkt widzenia jak zawsze zależy od punktu siedzenia, dlatego występują róznice o których piszesz, natomiast logicznie myśląc, na co się powołujesz, nie może i nie ma innej możliwości jak jedna, jedyna przyczyna wszystkiego co było, jest i będzie
Oczywiście, że logicznie myśląc można podac inne możliwości niż jedna super-praprzyczyna. Min. można zakwestionowac w ogóle rzekomy "fakt", że jakiś początek miał miejsce...wszechświat mógł w jakiejś formie istniec zawsze. Jest jeszcze możliwośc, w której zawieszamy refleksję nad tym czy jakaś przyczyna była, czy jej nie było, ponieważ każdy poważny człowiek musi brac pod uwagę, że nasz rozum cechuje pewna NIEMOC. Może byc też tak, że problem źródła rzeczywistości to naprawdę problem stworzony przez człowieka i nie można podac na niego absolutnej odpowiedzi...itd. itd. Jak widzisz możliwości jest wiele.
Konsekwencją tego co napisałem, jest podważenie twojego twierdzenia, jakoby religie i tradycje mistyczne różniły się jedynie interpretacjami tego samego, ponieważ wiele z nich zajmuje sie interpretacją zupełnie innych aspektów rzeczywistości.
Czy uważasz, że np. piramidy rzeczywiście zbudowali sami Egipcjanie? za pomocą podkładanych belek i wyciągów krążkowych?!
Po pierwsze: studiowałem przez rok historie i akurat załapałem się na zajęcia o starożytności. Są pewne propozycje wytłumaczenia dla budowy piramid. Nie wiem, czy stuprocentowo uznane przez środowisko osób, które się tym zajmują na poważnie, ale jakieś są.
Po drugie: nawet jeśli nie ma, to i tak wyciągasz wniosek bezpodstawnie. Bo fakt, iż nie wiemy w jaki sposób piramidy zostały zbudowane, nijak nie implikuje faktu, że ktoś je budowac pomagał. Równie dobrze niski stan wiedzy można uznac, za chwilowy brak danych pozwalających na racjonalne wytłumaczenie tego zjawiska. Dobieranie fantastycznych wytłumaczeń (oczywiście nijak nie udowodnionych...w zasadzie to jedynie pomysły) nie jest tu uprawnione.
Są przeciwwagą aby zbyt szybki rozwój nauki(z jakiś powodów widać konieczny) nie zniszczył życia w jego pierwotnej, najdoskonalszej formie. Aby ludzie nie postradali zmysłów, zauroczeni technikom nie dali zniewolić się cyborgom.
Otóż jeżeli połączymy najwspanialszą zdobycz nauki, jaką jest metodologia z tzw. ezoteryką, efektem będzie jeszcze skuteczniejsze życie w pierwotnej i najdoskonalszej postaci, jak to nazwałeś. Nauka nie stoi w opozycji do np. praktyk magicznych czy medytacyjnych. W opozycji do nich stoi tylko "nauka w twoim wykrzywionym rozumieniu".
Mam wrażenie, że wyśmiewasz się ze wszystkiego czego nie rozumies. A to nie najlepsza droga do poznania. Domaganie się fizycznych dowodów w sprawach duchowych jest cynizmem
Stary...
Nie wyśmiewam się z magiji, duchowości, kontemplacji, rytuałów, wiary w Boga i wielu innych rzeczy. Co więcej, sam stosuję niektóre z powyższych praktyk.
Wyśmiewam się natomiast z oszustów intelektualnych, bądź też zwykłych oszustów nastawionych na bezkrytycznych czytelników, których ignorancja pozwala sprzedawac im dziesiątki tysięcy (setki?) egzemplarzy książek. Niestety, za taką właśnie ofiarę ludzi pokroju Daenikena, Sitchina czy Sai Baby (dowodów dalej się nie doczekałem), uważam ciebie. I naprawdę nie jestem do ciebie wrogo nastawiony, bo gdybym myślał, że jesteś beznadziejnym przypadkiem, to by mi się nawet nie chciało pisac. Po prostu...WIĘCEJ KRYTYKI, MNIEJ ŚLEPEJ WIARY.
No i jeszcze komentarz do zarzutu, że żądam dowodów w sprawach duchowości...
Nie żądam dowodów w sprawach duchowości, tylko:
jeżeli twierdzisz, że ludzi wysyłali sobie informacje telepatycznie z dwóch przeciwległych krańców globu, to na Boga, podaj mi relację jakiegoś bezstronnego obserwatora, który zbadał tą sytuację i stwierdził, że faktycznie miała ona miejsce i nie ma mowy o żadnych zniekształceniach percepcyjnych, przypadku itp.
Podobnie z "wszechwiedzącym" Sai Babą.
Na koniec jeszcze jedna rzecz... Nie jestem żadnym jajogłowym, betonowym naukowcem (bo taki wizerunek chyba właśnie sobie powoli zyskuję w trakcie tej dyskusji). Uważam, że okultyzm, magija, ezoteryka i duchowośc mają w sobie olbrzymi potencjał cudownych praktyk. Sam wykonywałem różne rytuały, medytuję, a nawet tworzyłem Godformy. Jeżeli ktoś chce rozmawiac ze mną o skuteczności/racjonalności/sensowności tych praktyk, nigdy nie odpowiadam: to jest kwestia wiary, o tym nie można logicznie porozmawiac. Co niektórym tego niestety brakuje.
Join to the dark side of the internets:
http://hash.ciemnosc.com/forum/index.php
http://blog.ciemnosc.com
http://massacrum.blogspot.com
http://hash.ciemnosc.com/forum/index.php
http://blog.ciemnosc.com
http://massacrum.blogspot.com
-
Terrorizen
Kill that mind! - Posty: 15
- Dołączył(a): 27 wrz 2007, 12:58
Najpierw o podanej stronie "racjonizator", którą znam od dawna i nic dobrego na jej temat nie mogę powiedzieć oprócz tego, że jest znacznie mniej wiarygodny od Sitchina, wszystko kwestionując, samemu nie podaje żadnych dowodów naukowych a jedynie swoje wątpliwe przypuszczenia. Nie będę z tym polemizował bo to zby rozległy materiał a ja nie mam ani czasu ani ochoty wdawać się w internetowe pyskówki. Zresztą, zgodnie z zasadą filtra to nie jego wina, że ma takie filtry. Dziwię się jednak Tobie, że powołując się na logiczne myślenie ulegasz jego sugestii. Niektóre fragmenty sam jawnie przekłamuje. Np, nigdzie Sitchin nie pisze, że Enlil zabił brata Enkiego, wręcz przeciwnie. Sitchin wydał jego(Ea-Enkiego księgę, spisaną słowami Ea jako raport kolonizacji ziemi, kończący się na wojnie atomowej Anunaki (Sodoma i Gomora- udokumentowanej naukowo). Poemat literacki o stworzeniu układu słonecznego interpretuje niezgodnie z intencjami autora wyciągając zdania z kontekstu i przekłamując ich znaczenie. Sądzę, że jako dociekliy naukowiec czytałeś równieć komentarze, np.
"(...) jak donosi mi zaprzyjaźniona archeolożka (...)...itd...itp. - na takich właśnie przesłankach autor w/w artykułu dyskredytuje treści przekazywane nam przez Sitchina...nie przedstawia żadnych naukowych dowodów na poparcie swoich tez, jest to w ogromnej większości takie samo wrózenie z kart i bujanie w obłokach jak publikacje pseudo-fachofców "racjonalnych" naukowców, których teorie są podważane i zmieniene częśiej niż pampersy u noworodków!"
Dobrym pomysłem byłoby czytanie tego o czym sie mówi zamiast opierać się na wątpliwej wartości recenzjach.
Oczywiście, że logicznie myśląc można podac inne ...
W tym fragmencie upodobniłeś się do "Racjonizatora" Sztuka dla sztuki. Sprzeciw dla sprzeciwu, krytyka dla krytyki, itd.
Oczywiście, że logicznie myśląc można podac inne ...
Tu znowu wywijasz się jak piskorz aby nie przyznać racji (Życze Ci powodzenia w zbudowaniu piramid dzisiaj w oparciu o dzisiejszą technikę! Razem z Racjonizatorem
Otóż jeżeli połączymy najwspanialszą ....
Nie chodzi o naukę lecz o ludzi. Postęp techniczny i naukowy przerósł ludzi albo jak wolisz ich świadomość i odpowiedzialność za słowa i czyny jest jeszcze na zbyt niskim poziomie.
Nie wyśmiewam się z magiji, duchowości, kontemplacji...
No cóż nie jestem typem naukowca skrzętnie zbierającym wszelkie doświadczenia "para..."
A jeżeli chodzi o Sai Babe, to nic prostszego, po prostu jedź do niego zamiast czytać i słuchać ludzi typu Racjonicator lub sowicie opłacanych instutucji. Możesz również odwiedzić Biblitekę liści palmowych i poprosić o swój liść.
Trochę Cię rozumiem. Sam mam mnóstwo wątpliwości. Ja z kolei nie jestem jakimś fanatykiem religijnym ani Buddystą.
Jestem od 15 lat. poszukiwaczem swego miejsca, Sporo przeczytałem i przećwiczyłem. I chyba w końcu mogę powiedzieć, że odnalazłem siebie w ZEN J.U., teorii Szypowa, "Kursie Cudów" A spinają to wszystko Anunaki z Nubiru jako stworzyciele Ziemian. Uważam, że stoją za wszystkimi systemami religijnymi i filozofiami starożytnymi i współczesnymi, np. internetowi Wingmakers, przekazami chanelingowymi w starożytności i współcześnie. Nigdy nie było żadnych Plejadan czy innych wysłanników. Wszystkie cywilizacje na ziemi łącznie z Atlantydą to również ich działalność genetyczna. Ta różnorodność stylów przekazów i komunikowania sie z nami jest konieczna aby trafić do mażliwie największej ilości grup-odłamów społeczno-kulturowych. Aby każdy w zależności od swojego filtra znalazł coś dla siebie. Wszystkie natomiast mają wspólny mianownik mimo pozornej róznorodności.
I są tu nadal, wśród nas. Proponuje przeczytaj ostatnią książkę Sitchina "Zaginione księgi Enki" Zauważysz powiązania z innymi źródłami informacji. Wszystko nabierze kształtu logicznej całości mimo braku "twardych dowodów". Dobrą lekturą jest również 2-tygodnik Nexus demaskujący wiele osiągnięc nauki.
"(...) jak donosi mi zaprzyjaźniona archeolożka (...)...itd...itp. - na takich właśnie przesłankach autor w/w artykułu dyskredytuje treści przekazywane nam przez Sitchina...nie przedstawia żadnych naukowych dowodów na poparcie swoich tez, jest to w ogromnej większości takie samo wrózenie z kart i bujanie w obłokach jak publikacje pseudo-fachofców "racjonalnych" naukowców, których teorie są podważane i zmieniene częśiej niż pampersy u noworodków!"
Dobrym pomysłem byłoby czytanie tego o czym sie mówi zamiast opierać się na wątpliwej wartości recenzjach.
Oczywiście, że logicznie myśląc można podac inne ...
W tym fragmencie upodobniłeś się do "Racjonizatora" Sztuka dla sztuki. Sprzeciw dla sprzeciwu, krytyka dla krytyki, itd.
Oczywiście, że logicznie myśląc można podac inne ...
Tu znowu wywijasz się jak piskorz aby nie przyznać racji (Życze Ci powodzenia w zbudowaniu piramid dzisiaj w oparciu o dzisiejszą technikę! Razem z Racjonizatorem
Otóż jeżeli połączymy najwspanialszą ....
Nie chodzi o naukę lecz o ludzi. Postęp techniczny i naukowy przerósł ludzi albo jak wolisz ich świadomość i odpowiedzialność za słowa i czyny jest jeszcze na zbyt niskim poziomie.
Nie wyśmiewam się z magiji, duchowości, kontemplacji...
No cóż nie jestem typem naukowca skrzętnie zbierającym wszelkie doświadczenia "para..."
A jeżeli chodzi o Sai Babe, to nic prostszego, po prostu jedź do niego zamiast czytać i słuchać ludzi typu Racjonicator lub sowicie opłacanych instutucji. Możesz również odwiedzić Biblitekę liści palmowych i poprosić o swój liść.
Jestem od 15 lat. poszukiwaczem swego miejsca, Sporo przeczytałem i przećwiczyłem. I chyba w końcu mogę powiedzieć, że odnalazłem siebie w ZEN J.U., teorii Szypowa, "Kursie Cudów" A spinają to wszystko Anunaki z Nubiru jako stworzyciele Ziemian. Uważam, że stoją za wszystkimi systemami religijnymi i filozofiami starożytnymi i współczesnymi, np. internetowi Wingmakers, przekazami chanelingowymi w starożytności i współcześnie. Nigdy nie było żadnych Plejadan czy innych wysłanników. Wszystkie cywilizacje na ziemi łącznie z Atlantydą to również ich działalność genetyczna. Ta różnorodność stylów przekazów i komunikowania sie z nami jest konieczna aby trafić do mażliwie największej ilości grup-odłamów społeczno-kulturowych. Aby każdy w zależności od swojego filtra znalazł coś dla siebie. Wszystkie natomiast mają wspólny mianownik mimo pozornej róznorodności.
I są tu nadal, wśród nas. Proponuje przeczytaj ostatnią książkę Sitchina "Zaginione księgi Enki" Zauważysz powiązania z innymi źródłami informacji. Wszystko nabierze kształtu logicznej całości mimo braku "twardych dowodów". Dobrą lekturą jest również 2-tygodnik Nexus demaskujący wiele osiągnięc nauki.
-
Piramidion
- Posty: 19
- Dołączył(a): 12 maja 2007, 14:08
TRZECIA DROGA . Witam serdecznie kolegów i gratuluję zaangażowania i poświęconej energii w... udowadnianie swojej racji. Bardzo dobrze że jesteśmy przekonani o tym co na zasadzie zdobywania (odkrywania ) wiedzy i własnych przemyśleń opartych o wcześniejsze spostrzeżenia i przemyślenia innych udało się wam przyjąć jako własne . I bardzo dobrze że uzasadniacie dlaczego tak , a nie inaczej uważacie , ale proszę o trochę mniej osobistych wycieczek i przytyków , a więcej życzliwości i serdeczności dla prawa do takich a nie innych przemyśleń swojego rozmówcy . Wiemy przecież o różnicach w kształtowaniu naszych poglądów , innych drogach ,potrzebach , a nawet momencie dziejowym naszego życia i potrzebie przeżycia tego czy owego . Jesteśmy tu w tak wielkiej różnorodności , pochodzimy z tak odmiennych źródeł , kultur i tradycji , ale jesteśmy sobie tak bardzo potrzebni jako nauczyciele uczący się wzajemnie od siebie czegoś innego . Nawet tego że inni mogą tak , a nie inaczej myśleć i tego jak powinniśmy na to reagować . Choć ludzie od wieków lubią igrzyska jako tematy zastępcze , odciągające ich o skupiania się na tym co najcenniejsze i co łączy a nie dzieli , my też dostosowując się do poziomu którego można od nas wymagać. Zajmijmy się konstruktywnym wzbogacaniem się wzajemnie o swoje spostrzeżenia na które poświęciliśmy sporo czasu - podzielmy się przystępną pobudzającą do dalszego rozwoju esencją . Kiedyś tam rozproszono wiedzę zupełną (możliwą do przyswojenia) na wiele kultur i religii które zachłyśnięte cząstką która stała się ich udziałem , starali się robić wszystko aby zdyskredytować wartość wiedzy, kultury i religii swoich sąsiadów . I taki model przetrwał do dziś , ale przyszło nam żyć w niezwykłych czasach wymagających integracji i połączenia swoich sił i doświadczeń dla pomocy w globalnym podwyższeniu poziomu świadomości, wiedzy i wibracji . Zresztą parafrazując słowa pana BRZECHWY ... po co nam te swary głupie , wnet i tak wszyscy się znajdziemy... no właśnie gdzie? jeśli się nie porozumiemy i nie dogadamy zamiast nieustannie walczyć pomyślmy lepiej o tym jak dwa bieguny najlepiej wykorzystać i połączyć dla wspólnego dobra . Niech się więc przenikają i uzupełniają religie , kultury , prądy filozoficzne , upał i mróz, obżarstwo i głód, kobieta i mężczyzna , oraz to o co się spieracie MAGIA i TECHNIKA/NAUKA -pozdrawiam i zapraszam do współpracy i wykorzystania swej wiedzy i potencjału niech służą i się rozwijają . Gdyż zarówno wiedza jak i wiara , bez uczynków martwa jest a to w co zostaliśmy wyposażeni w darze (nasze talenty i zdolności) niech służą wszystkim w duchu miłości - zapraszam do pomocy www.otwarci.ok1.pl (WIR -REMBRANT)
-
rembrant
- Imię: wir
- Posty: 16
- Dołączył(a): 11 kwi 2007, 21:00
Rozumiem, że w ten kreatywny sposób chciałeś się zareklamować. Trzeba jednak oddać Ci, że zrobiłeś to z wyjątkowym wyczuciem, żeby nie powiedzieć poetycko.
Podpisuje się oczywiście obiema rękoma pod tym co napisałeś, zresztą taki mam zawsze zamiar zaczynając jakąś dyskusje ale potem w jej trakcie jest różnie i często niestety zapominamy o tym o co sami postulujemy. Ech.. te EGO.
Podpisuje się oczywiście obiema rękoma pod tym co napisałeś, zresztą taki mam zawsze zamiar zaczynając jakąś dyskusje ale potem w jej trakcie jest różnie i często niestety zapominamy o tym o co sami postulujemy. Ech.. te EGO.
-
Piramidion
- Posty: 19
- Dołączył(a): 12 maja 2007, 14:08
-
Piramidion
- Posty: 19
- Dołączył(a): 12 maja 2007, 14:08
Chodzi może nie tyle o reklamę ile o zachętę do lepszego bardziej konstruktywnego wykorzystania energii która niektórych wręcz rozsadza a w innych nadal... drzemiąc czeka na przebudzenie . A my wszyscy (o czym wspominam w otwartych) bierzemy udział w wielkim programie edukacyjnym (człowiek uczy się całe życie) w Akademii poznawania siebie i swoich możliwości , oraz szczęśliwego życia w jedności i harmonii . Ale jesteśmy z różnych środowisk , w różnym wieku, z różnym bagażem dotychczasowych doświadczeń, możliwości ,wrażliwości i nagromadzonej wiedzy, oraz potencjału ,no i nie stoimy w miejscu . Dlatego podobnie jak w literalnej szkole jesteśmy w różnych klasach - w których niektórzy (żłobek) dopiero swą edukację rozpoczynają , poprzez wszystkie kolejne etapy rozwoju:przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum, średnia, studia, doktoraty i profesury. Do tego dochodzi jeszcze przeogromna ilość tematycznych kierunków rozwoju- bo wszyscy są potrzebni i mają do odegrania w społeczeństwie swoją rolę . Dlatego jedni się dopiero uczą , podczas gdy inni uczą się jak skutecznie uczyć innych - bo to też sztuka .Nie dziwmy się zatem że ile ludzi tyle prawd gdyż wszyscy nieświadomi jedności , mający jedynie cząstkowy ogląd całości przedstawiają świat widziany ze swojego horyzontu i punktu widzenia . I jak łatwo się domyślić jest to obraz niepełny ,wycinkowy , a AUTOR całego projektu tak to sprytnie urządził że aby poznać ogląd całości musimy zacząć współpracować odrzucając wzajemne animozje. Gdyż podobnie jak w "Szkole przetrwania " , bądź wojsku - zadania są tak przemyślnie skonstruowane że nawet najsilniejszy ,najzdolniejszy i najszybszy uczestnik sam- nie jest w stanie ICH wykonać . I co mu pozostaje jeśli chce przeżyć , musi...wydorośleć ,>OTWORZYć< swe oczy, umysł ,serce i usta i nawiązać kontakt z innymi -prosząc ICH o pomoc i współpracę , wykorzystując jak najlepiej potencjał i możliwości tych którzy są do dyspozycji . Nam przyszło żyć w niezwykłych czasach i przed nami też dokładnie to samo zadanie -dlatego wzbogacajmy skarbnicę wiedzy i możliwości oddając się do dyspozycji dla wyższych konstruktywnych celów - pozdrawiam i zachęcam (WIR) 

-
rembrant
- Imię: wir
- Posty: 16
- Dołączył(a): 11 kwi 2007, 21:00
Drogi "Rembrancie", jeśli taki z ciebie holista-integralista, to dlaczego odmawiasz mi prawa do wszczynania konflitów? W modelu integralnym niech znajdzie się miejce i na niego!
Gdyby wszyscy byli takimi "nawzajem sobie serca oddajmy i się kochajmy" integralistami, to ludzkość daleko, by nie zaszła, ponieważ jednym z motorów postępu jest właśnie krytycyzm, sceptycyzm i polemika. Wychodzisz przy tym z założenia, że wszystkie "punkty widzenia" są pożyteczne. A ja sobie będę zajadłym krytykiem pana Sitchina, który wypisuje totalne bzdury, podszywając się pod naukowca i pana Daenikena, który zarabia grube miliony na swoich fantazjach, by później przyznać, że się mylił po kilkudziesięciu latach wcisknia ludzim kitu. Jestem gotów do refleksji nad integracją np. buddyzmu zen, psychologii, thelemy, kabały, mistycyzmu chrześcijańskiego, neurologii, więc tego, że jestem naukowym betonem mi nikt nie zarzuci.
Napisałeś Rembrancie o wyższyc i konstruktywnych celach. Problem leży w tym, że Channelingi z Ra, paranoja 2012, pan Sitchin, Daeniken, Szypow nie robią nic konstruktywnego, w przeciwieństwie do tych "obrzydliwych, obdartych z romantyzmu, redukcjonistycznych" naukowców, którzy codziennie swoim wysiłkiem służą ludzkości.
A jeśli chodzi o pana Pyramidiona:
to że masz jakieś dwa czy trzy zastrzeżenia, do tekstu z "Racjonalisty", jeszcze nic nie oznacza. Zarzutów bowiem jest tam kilkadziesiąt
Rozwal wszystkie po kolei...a gdy już to zrobisz to przejdę się po uniwersytecie na którym parę lat temu studiowałem i
pozbieram opinie naukowców zajmujących się historią starożytną (wielu z nich jest naprawdę świetnych i szanowanych w swoim fachu) na temat Sitchina.
W kwesti twojego zarzutu, do mojeg argumentu nt. piramid, nie będę na niego odpowiadał, ponieważ ty nie zrozumiałeś mojego. Przeczytaj jeszcze raz dlaczego uważam twoje teorie nt. piramid za wątpliwe.
BTW.
Zacząłem się zastanawiać ile masz lat.
15-17 - to normalne, w tym wieku wierzy się jeszcze w różne głupoty
18 - 19 - nie jest dobrze
powyżej 20 - bardzo niedobrze
:) ale w sumie niektórzy ludzie są stworzeni, aby stanowić pewnego rodzaju folklor. Ten typ człowieka rozpoznaje się po tym, że jak znajomi wypowiadają jego imię, to się uśmiechają.
I na koniec, żeby pokazać, że nie jestem takim sku**ysynem - ZGADZAM SIĘ Z TYM JEDNYM, JEDYNYM fragmentem twojej wypowiedzi (co nie zmienia faktu, że zimny pot mnie oblewa na myśl, że ta wyższa świadomość, mogłaby być podobn do tej którą przejawiasz ty).
POZDRAWIAM!
Gdyby wszyscy byli takimi "nawzajem sobie serca oddajmy i się kochajmy" integralistami, to ludzkość daleko, by nie zaszła, ponieważ jednym z motorów postępu jest właśnie krytycyzm, sceptycyzm i polemika. Wychodzisz przy tym z założenia, że wszystkie "punkty widzenia" są pożyteczne. A ja sobie będę zajadłym krytykiem pana Sitchina, który wypisuje totalne bzdury, podszywając się pod naukowca i pana Daenikena, który zarabia grube miliony na swoich fantazjach, by później przyznać, że się mylił po kilkudziesięciu latach wcisknia ludzim kitu. Jestem gotów do refleksji nad integracją np. buddyzmu zen, psychologii, thelemy, kabały, mistycyzmu chrześcijańskiego, neurologii, więc tego, że jestem naukowym betonem mi nikt nie zarzuci.
Napisałeś Rembrancie o wyższyc i konstruktywnych celach. Problem leży w tym, że Channelingi z Ra, paranoja 2012, pan Sitchin, Daeniken, Szypow nie robią nic konstruktywnego, w przeciwieństwie do tych "obrzydliwych, obdartych z romantyzmu, redukcjonistycznych" naukowców, którzy codziennie swoim wysiłkiem służą ludzkości.
A jeśli chodzi o pana Pyramidiona:
to że masz jakieś dwa czy trzy zastrzeżenia, do tekstu z "Racjonalisty", jeszcze nic nie oznacza. Zarzutów bowiem jest tam kilkadziesiąt
Rozwal wszystkie po kolei...a gdy już to zrobisz to przejdę się po uniwersytecie na którym parę lat temu studiowałem i
pozbieram opinie naukowców zajmujących się historią starożytną (wielu z nich jest naprawdę świetnych i szanowanych w swoim fachu) na temat Sitchina.
W kwesti twojego zarzutu, do mojeg argumentu nt. piramid, nie będę na niego odpowiadał, ponieważ ty nie zrozumiałeś mojego. Przeczytaj jeszcze raz dlaczego uważam twoje teorie nt. piramid za wątpliwe.
BTW.
Zacząłem się zastanawiać ile masz lat.
15-17 - to normalne, w tym wieku wierzy się jeszcze w różne głupoty
18 - 19 - nie jest dobrze
powyżej 20 - bardzo niedobrze
:) ale w sumie niektórzy ludzie są stworzeni, aby stanowić pewnego rodzaju folklor. Ten typ człowieka rozpoznaje się po tym, że jak znajomi wypowiadają jego imię, to się uśmiechają.
Nie chodzi o naukę lecz o ludzi. Postęp techniczny i naukowy przerósł ludzi albo jak wolisz ich świadomość i odpowiedzialność za słowa i czyny jest jeszcze na zbyt niskim poziomie.
I na koniec, żeby pokazać, że nie jestem takim sku**ysynem - ZGADZAM SIĘ Z TYM JEDNYM, JEDYNYM fragmentem twojej wypowiedzi (co nie zmienia faktu, że zimny pot mnie oblewa na myśl, że ta wyższa świadomość, mogłaby być podobn do tej którą przejawiasz ty).
POZDRAWIAM!
Join to the dark side of the internets:
http://hash.ciemnosc.com/forum/index.php
http://blog.ciemnosc.com
http://massacrum.blogspot.com
http://hash.ciemnosc.com/forum/index.php
http://blog.ciemnosc.com
http://massacrum.blogspot.com
-
Terrorizen
Kill that mind! - Posty: 15
- Dołączył(a): 27 wrz 2007, 12:58
A ja panowie proponuję Wam mała wycieczkę do lasu - samotną. Aby tam bez żadnych mysli i emocji stać się czystym obserwatorem. Proponuje las, nie park - park to namiastka, mdła w dodatku. Potem obserwatorem swojego otoczenia w codziennym życiu, potem obserwatorem siebie - i wszystko stanie sie prostsze. Kazdą filozofię, religię - wymyslił człowiek. Nie mozna więc bezkrytycznie podchodzic do jakiejkolwiek z nich, aczkolwiek kazda coś wnosi. Stanie sie obserwatorem, zdystansowanie się i odsunięcie od centrum pozwoli na lepsze zrozumienie zarówno otaczającego nas świata jak i nas samych. Tyle na początek.
Jako ludzie raczkujemy - pozwólmy sobie stanąc na nogi. Nie zrobimy tego jednak, dopóki kurczowo bedziemy sie trzymac chodzika - to najprościej jak potrafię.
Jako ludzie raczkujemy - pozwólmy sobie stanąc na nogi. Nie zrobimy tego jednak, dopóki kurczowo bedziemy sie trzymac chodzika - to najprościej jak potrafię.
-
Radunia
- Posty: 250
- Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
- Droga życia: 5
- Zodiak: Strzelec/Bawół
Radunia jak zawsze krótko, z sensem i na temat
Bardzo lubie czytać twoje posty. Posiadasz jakąś mądrość w sobie. Mądrość której się nie nabywa, TY ją po prostu masz. Zawsze jak się zapomnę i zaczynam wdawać się w jakieś bzdurne polemiki, to wystarczy jeden Twój post i znowu sobie przypominam o co na prawdę chodzi
Myślę, że potrafisz dotrzeć do każdego, bez narzucania swojej woli innym.
Duże pokłony

Bardzo lubie czytać twoje posty. Posiadasz jakąś mądrość w sobie. Mądrość której się nie nabywa, TY ją po prostu masz. Zawsze jak się zapomnę i zaczynam wdawać się w jakieś bzdurne polemiki, to wystarczy jeden Twój post i znowu sobie przypominam o co na prawdę chodzi
Duże pokłony
Ostatnio edytowano 18 paź 2007, 20:28 przez ssilvia, łącznie edytowano 1 raz
-
ssilvia
- Posty: 377
- Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
- Droga życia: 4
- Typ: TakaJednaJędzaMała
- Zodiak: Żarłacz Tygrysi
-
Radunia
- Posty: 250
- Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
- Droga życia: 5
- Zodiak: Strzelec/Bawół
Hihihi..., nie miałam takiego zamiaru
Ale Twoja skromność jeszcze bardziej mnie utwierdza w tym co napisałam wczesniej
Ale Twoja skromność jeszcze bardziej mnie utwierdza w tym co napisałam wczesniej
-
ssilvia
- Posty: 377
- Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
- Droga życia: 4
- Typ: TakaJednaJędzaMała
- Zodiak: Żarłacz Tygrysi
Nadal mnie zawstydzasz... A co do poglądów - po prostu od zawsze chciałam jak najwięcej przeżyć - zarówno tego dobrego jak i złego. Doświadczenie bowiem jest najlepszą drogą poznania. Teraz to wszystko trawię, może kiedyś uda mi się jeszcze wszystko zrozumieć. Ale po to tu jestem, by nie byc juz obcą i brać i dawać. Pozdrawiam cieplutko.
-
Radunia
- Posty: 250
- Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
- Droga życia: 5
- Zodiak: Strzelec/Bawół
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
