- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 18 mar 2011, 22:37

konserwa napisał(a):dzięki lugal - czuję to i jednocześnie wiem że niewielu istotom można ten stan przypisać
pytanie, czy emanacja rdzenia ten proces harmonizacji pęków czakr przyśpieszy/umożliwi/lekko wesprze?


Wyręczając Lugala - Najprościej mówiąc emanacja to swoisty galaktyczny „restart” dla obecnego rozwarstwienia i hipnotyzmu jaźni istot ludzkich znajdujących się w tutejszej strefie kwarantanny, po którym to owe jaźnie znajdujące się w wymiarach 3 bądź 4 zgodnie z ich jakością przepływu energetycznego i zharmonizowania pracy czakr wnikną w 5 wymiar kontemplacyjny bądź w 6 wymiar doświadczania będący przedsionkiem nieskończoności, przy czym po emanacji rdzenia galaktycznego 5 wymiar kontemplacyjny będzie już pozbawiony sztucznych struktur edukacyjno-rekreacyjnych stworzonych przez Konfederacje Światła.

Konserwo - więcej na ten temat w topicu - > Michael Newton - Past Life Therapy
Sherargetu
 

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 00:40

W takim razie jakie powinno być prawidłowe zachowanie istoty po "smierci" żeby nie wpaść z "deszczu pod rynnę"?

Wiemy ze za wszelkiego rodzaju zaproszenia do komór holograficznych dziękujemy i nie korzystamy,ale co dalej?
No more bullshit!
Avatar użytkownikaLipton Mężczyzna
Świadoma Świadomość
 
Posty: 68
Dołączył(a): 31 paź 2010, 21:49
Droga życia: 33
Typ: 1w2

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 01:19

Istota Uzuli już niejednokrotnie mówiła o tym, iż odpowiedni balans energetyczno-czakralny pozwoli rozpoznać i zdemaskować każdą aktywność istot bieguna negatyw imitujących świetliste/przychylne istoty, inną sprawą jest także to, iż bardzo niewielka, wręcz symboliczna ilość coraz bardziej przytomnych istot w obliczu zbliżającej się emanacji, która będzie w sposób ożywczy wpływać na skostniałą percepcję podczas procesu przenikania sie wymiarów - da się „złapać” w te żałosne lukrowane pułapki określane jako kabiny holograficzne.
Natomiast odnośnie kwestii „co dalej” to w obliczu emanacji rdzenia tejże galaktyki dojdzie do spotkania z bazową 6-wymiarową manifestacją własnego pęku indygo – który w zależności od stadium energetyczno-czakralnego połączy się ze swoją niższą manifestacją bądź w skutek ewentualnych dysproporcji będzie zmuszony odesłać tą manifestację na poziom 5 wymiaru kontemplacyjnego, gdzie po emanacji owe manifestacje w sposób samodzielny w pozbawieniu hipnotycznynej świetlistej retoryki karmiczno-oczyszczającej, będą mogły wyrównać te dysproporcje na pułapach niemodyfikowanych obszarów pozbawionych kwarantanny.

Proszę wybaczyć, że w irytujący sposób odpowiadam za istotę Uzuli - obiecuję już przestać, ale powyższe zagadnienia już niejednokrotnie zostały poruszane w jej treściach.
Sherargetu
 

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 12:02

Sherargetu: nie przestawaj, znakomicie uzupełniasz, zmniejszając tym samym czas oczekiwania na odpowiedź.

Tak swoją drogą, oczywiście jestem w temacie i w jakimś stopniu rozumiem przekazywane tu treści, ale jak sobie pomyślę jaki to jest ciężki hardcore dla osoby spoza... :lol:
---
Prawda jest najsilniejszym narkotykiem
mario236 Mężczyzna
We come 1
 
Imię: Mariusz
Posty: 74
Dołączył(a): 23 paź 2010, 21:13
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 9
Typ: 9
Zodiak: Rak

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 15:57

Sledze od początku ten watek i podobne.Wszystko wydaje sie jasne i przejrzyste.Mnie jednak nie daje spokoju jedna kwestia.No właśnie to "co dalej"?Pod pojeciem "co dalej" mialem na mysli co czeka istote po smierci ciala peku zoltego?Zachowanie wiemy jak powinno wygladac.Pulapek jest wiele.Zalozmy ze istota ominela je wszystkie.Idzie i idzie i tak idzie i jaki jest jej CEL?
No more bullshit!
Avatar użytkownikaLipton Mężczyzna
Świadoma Świadomość
 
Posty: 68
Dołączył(a): 31 paź 2010, 21:49
Droga życia: 33
Typ: 1w2

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 16:03

mario236 napisał(a):Sherargetu: nie przestawaj, znakomicie uzupełniasz,

.....dla osoby spoza... :lol:


chyba jednak nie dla osób "spoza" :)
Język tutaj używany jest taki hermetyczny, jakoby język prawniczy, zrozumiały tylko dla prawników i ...kryminalistów :lol: .
Uzuli - rozumiem, ale Shegerargetu? Jaśniej proszę 8)
Czy rozumienie/używanie tej nowomowy jest warunkiem 'przejścia"? :roll: A co z Człowieczeństwem? Życiem wg praw Bożych ( nie mylić z Dekalogiem, choć również ).
Jeżeli chcecie przekazać "nieoczytanym" swoją wiedzę, róbcie to zrozumiale dla tychże. Gdzie Wasza empatia? :P

PS.
Przyłączam się niniejszym do prośby Liptona, co czeka istotę po śmierci ciała? Pęki sobie daruję :lol:

PS.2 Cel wędrówki zna nasze najwyższe Ja. Jak nas tu, na Ziemię wyekspediowało, to niech weźmie nas za rączkę i po śmierci :P
Pędząc komercyjne życie, pełne monitoringu siebie i otoczenia, zasuwa się truchtem w częstotliwości niewolnicze.
Życia kibic' przeginasz.
mIrna Kobieta
 
Imię: Grażyna
Posty: 201
Dołączył(a): 18 sty 2011, 22:36
Droga życia: 4
Zodiak: kogut/bliźniak

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 16:34

Po śmierci ciała lądujemy takiej planszy gdzie będziemy dalej żyli, tylko trochę na innych zasadach, a to na jakich zasadach - w jakiej planszy zależy od tego jaką świadomość/postęp w 'rozwoju duchowym' osiągniemy, przykładowo by trafić do miejsca gdzie będziemy żyli w miłości(różnie rozumiana - ale posługuję się tutaj przykładem do nakreślenia) i takie 'zasady' (miłości) będą tam panowały musimy trochę wykazać własnej inicjatywy i zaangażowania jeszcze tutaj w obecnym czasie, by na takich falach nadawać - np. wyzbyć się strachu i czuć bezinteresowną miłość do wszechświata.

Nasze wyższe ja nie zawsze może wziąć nas za rączkę z racji tego, że jest w swojej istocie neutralne i 'czeka' na decyzję tej mniejszej cząstki którą tutaj jesteśmy, do dyspozycji mamy wszystkie możliwości i możemy tutaj zabijać i robić rzeczy wszelakie jednak niejako pracujemy nad tym by się połączyć z tą większą cząstką - wyższym ja.

pozdrawiam :)
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 16:52

freemind napisał(a):możemy tutaj zabijać i....

pozdrawiam :)


Nie, bo zakładam Człowieczeństwo, czyli życie wg Boskich Praw, czyli już wybór mam za sobą. Czy w takim razie mam kwalifikacje na progres w swej wędrówce, bez wiedzy o np. istnieniu czakr i umiejętności ich dostrajania do "pękow'. Chodzi mi to, czy niezbędna jest wiedza np. ezoteryczna w tymże progresie. Znałam w dzieciństwie człowieka niepiśmiennego, chłopa-rolnika, którego Człowieczeństwo przewyższało wszystko, co poznałam później z książek :thumbright: No i do dzisiaj nikogo równie Światłego nie poznałam :)
Pędząc komercyjne życie, pełne monitoringu siebie i otoczenia, zasuwa się truchtem w częstotliwości niewolnicze.
Życia kibic' przeginasz.
mIrna Kobieta
 
Imię: Grażyna
Posty: 201
Dołączył(a): 18 sty 2011, 22:36
Droga życia: 4
Zodiak: kogut/bliźniak

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 16:58

Owszem, zauważ czy poczucie braku takiej wiedzy objawia w tobie uczucie niedostatku/ niepełności/ niższości to jest zbędne - wiedza jest do niczego nie potrzebna, ona sama układa się w głowie pod wpływem obserwacji wszechświata i pracy nad sobą a pęki czy inne to tylko kwestia nazewnictwa także tym nie ma się co martwić.

Do swojej poprzedniej wypowiedzi chciałbym dodać jeszcze to iż żadne istoty(które nawet pokazując wspaniałe krainy czy zachęcając w inny sposób) nie są nam potrzebne do tego by 'pomóc' nam wybrać miejsce gdzie chcemy żyć i doświadczać - to jest nasz osobisty wybór.
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 17:14

O :thumbright: Dziękuję :)

freemind napisał(a): wybrać miejsce gdzie chcemy żyć i doświadczać ....

A jeżeli mniejsza o miejsce, a ważniejsze z kim? Co jest warte nawet siódme niebo w samotności :-k

Jeszcze dopiszę :)
Wg Bashar'a nasze wyższe Ja nie jest neutralne w stosunku do nas.

http://www.youtube.com/watch?v=x9Ulqc8N ... re=related

Jeżeli nazwać to intuicją, to ja się zgadzam. Dlaczego więc nie miałaby działać ta więź/zależność po śmierci ciała? :-k
Pędząc komercyjne życie, pełne monitoringu siebie i otoczenia, zasuwa się truchtem w częstotliwości niewolnicze.
Życia kibic' przeginasz.
mIrna Kobieta
 
Imię: Grażyna
Posty: 201
Dołączył(a): 18 sty 2011, 22:36
Droga życia: 4
Zodiak: kogut/bliźniak

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 19:38

mIrna napisał(a):
mario236 napisał(a):Sherargetu: nie przestawaj, znakomicie uzupełniasz,

.....dla osoby spoza... :lol:


chyba jednak nie dla osób "spoza" :)
Język tutaj używany jest taki hermetyczny, jakoby język prawniczy, zrozumiały tylko dla prawników i ...kryminalistów :lol: .
Uzuli - rozumiem, ale Shegerargetu? Jaśniej proszę 8)
Czy rozumienie/używanie tej nowomowy jest warunkiem 'przejścia"? :roll:


To może ja tym razem wyręczę Sherargetu, ponieważ obecnie może być nieco zajęty 8)
Nomenklatura, którą zaproponował/ała Uzuli ma kilka istotnych zalet. Przede wszystkim kruszy skostniałe schematy logicznego umysłu, co stanowi pierwszy krok do rewizji swoich obecnych programów dekodujących rzeczywistość trójwymiarową. Dodatkowo zawiłość języka wymusza na czytającym pozostanie w stanie wewnętrznego skupienia co pozwala w pełni odebrać wielopoziomowe informację i przede wszystkim poddać je wewnętrznej weryfikacji przy braku lub minimalnym udziale logicznego, repetytorskiego postrzegania zdobytego na drodze tzw. edukacji. Dodatkowo język taki nie posiada kilkusetletnich naleciałości konotacyjnych wymuszających na podświadomości ciagi skojarzeniowe jak np ,czakry, dusza, anioł, Bóg (proszę wybaczyć ale dla mnie ten wyraz okrerślający Nieskończoność ma dosyć pejoratywne skojarzenie całkowicie wypaczone przez m.in krk i podobne organizacje sprowadzające obraz Nieskończoności do ubogiej formy kolesia na chmurkach mających zastępy aniołów przed swoim tronem i zwiącego się Ojcem, Panem itd).
Pozdrówka :D
lugal
 

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 19:57

Wszystko zrozumiałam :thumbright: Nomenklatura w Twoim poście jak najbardziej ziemska. A jednak można :D Pozdrawiam :)

Aha, żeby nie było; ja nie mam żadnego Pana 8)
Pędząc komercyjne życie, pełne monitoringu siebie i otoczenia, zasuwa się truchtem w częstotliwości niewolnicze.
Życia kibic' przeginasz.
mIrna Kobieta
 
Imię: Grażyna
Posty: 201
Dołączył(a): 18 sty 2011, 22:36
Droga życia: 4
Zodiak: kogut/bliźniak

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 19 mar 2011, 21:47

Sherargetu, istoty ludzkie i ptasie o biegunie pozytyw, aktywne w końcowych częstotliwościach piątego wymiaru oraz w początkowych częstotliwościach szóstego wymiaru, podobnie jak istota zwana tu Bashar, nie wyjawiają całości zagadnień szczegółowych z prostej przyczyny. Jest nią ochrona istot odbiorców oraz istot będących kanałami medium przed automatyczną reakcją bieguna negatyw, gotowego dokonać natychmiastowego przerwania aktywności ciał żółtych pęków istot medium w częstotliwości wymiaru trzeciego. Przytoczony przez Ciebie fragment przekazu zawiera w tym przypadku informacje autentyczne. Trzy obiekty w częstotliwości trzeciego wymiaru zbliżają się do pola kuli świadomej Ziemi oraz do pola kuli świadomej Mars. Udało mi się odwiedzić wnętrze jednego z tych obiektów w ciele pęku niebieskiego. Dzięki możliwościom tego ciała dostrzegłem/am aparycje istot wewnątrz konstrukcji, odpowiadające ich pękom niebieskim czakr gardeł, które można określić, jako "klauny", co wskazuje na silne zmodyfikowanie tych jazni w częstotliwości wymiaru piątego przez kolektyw Orion. Masy kostne ich przodków znajdują sie zagrzebane w ziemi pól trzecich wymiarów kul Ziemia i Mars. Istoty te służą istotom gadzim jako nadzorcy porządku, przeznaczeni do asymilacji innych istot nieprzytomnych w stopniu znacznym podczas ściśle określonych epok, kiedy to konieczne jest dokonanie przesiedleń dużej liczby populacji z pola jednych kul świadomych w pola innych kul świadomych. Często nadzorcy ci pełnią rolę "władców" struktur społecznych zwanych tu "mocarstwami". Uchodzą wśród nieświadomych niczego, podporządkowanych sobie innych istot za srogich, potężnych, "nieustraszonych mężów stanu", przejawiających spore zdolności przywódcze, co jest w końcowym rozrachunku hipnotyzujące dla słabszych energii.

konserwo, istnieje wiele kontrowersji dotyczących monolitów kryształowych, które posiadają zdolność gromadzenia zarówno typów wibracji będących skrajnościami bieguna pozytyw, jak i bieguna negatyw. Monolit kryształowy może również zachować schematy cząsteczek "światła" w stanie "hibernacyjnym", do których dostęp staje się prostszy, posługując się ciałem zielonego pęku czakry serca, którego właściwości plastyczności morficznej umożliwią istocie wywołanie wypłynięcia cząsteczek z wnętrza monolita i zapoznanie się z ich naturą poprzez perceptualizm tego ciała. Jeśli pęk zielony istoty badającej zawartość monolita znajduje się w stanie symbiozy o dostatecznej mocy z pękiem indygo, istota ta wchodzi w rezonans z monolitem kryształowym, oparty o trwałość progresu obejmującego wowczas katalitycznym wspomaganiem obie te istoty. Wówczas typ wibracyjny danych informacji, jaki istota przy pomocy ciała zielonego pęku czakry serca wydobyła z wnętrza ciała monolita, poddawany jest przez nią dokładnej korekcie. Od stanu jazni istoty badającej informacje zmagazynowane w ciele monolita zależy dalszy bieg wydarzeń w związku z "wiedzą" "zahibernowaną", teraz budzoną. W przypadku istoty o biegunie negatyw, zawartość wnętrza ciała monolita kryształowego zostanie wykorzystana do celów kontroli energetycznych zjawisk będących interakcjami środowisk wymiarowych, co cechuje relacje odmian syntetycznych monolitów kryształowych z tymi istotami, jak to miało miejsce wewnątrz cywilizacji częstotliwości trzeciego wymiaru kuli świadomej Maldek oraz wewnątrz cywilizacji Atlantydy tej kuli świadomej Ziemi. Jeśli mamy do czynienia z istotą o biegunie pozytyw, będącą w stanie symbiozy ze swym ciałem pęku indygo, jej interakcje z monolitem kryształowym przynoszą pożytek zbiorowi świadomości istot z pola danej kuli, jednak jest to najefektywniejsze wówczas, gdy ciało istoty monolita kryształowego nie jest wytworzone przy pomocy technologii. Istoty te w swych naturalnych postaciach o stanie jazni drugiego wymiaru doświadczania świadomości zamieszkują wnętrza kul typu ziemskiego, porozumiewając się z ich rdzeniami, natomiast w przypadku tych istot doświadczających kolejnych częstotliwości są to wnętrza okien - gwiazd oraz kul "gazowo-ciekłych", membranowych i innych.

Ciało pęku zielonego staje się "doładowane", wypełnione bazową aktywacją cząsteczek zwiastujących typ wibracji pola szóstego wymiaru poprzez symbiozę z ciałem pęku indygo, która jest równoznaczna z pojmowaniem przez istotę aktywną jeszcze w pierwszej połowie spektrum kontinuum wymiarów, nieskończoności, a więc poprzez silne poczucie niezależności, wynikające z głęboko odczuwalnej przez nią prognozy zharmonizowania się obydwu skrajności biegunowych w jedność, będącą wiecznym dzieckiem świadomości nieskończoności. Stan ten jest łatwiejszy do osiągnięcia przez istotę w obliczu emanacji rdzenia istoty spiralnej, kiedy to sygnał mknący z centrum nieskończonosci przypomina obszarom kreacji wymiarowych pierwszej połowy spektrum o istnieniu tejże nieskończoności. Ekstrema kłębowisk myślowych bieguna negatyw potęgi szóstego wymiaru tworzą fragmentaryczne "studnie" wciągające niektóre z istot spiralnych - galaktyk, co stanowi ciągłość równoważenia szalek wagi pomiędzy skrajnością negatywu, a nieskończonością pozytywu, będącego w częstotliwości drugiej połowy spektrum, dojrzałością łączącą dwie skrajności biegunowe, jako wieczne dziecko świadomości nieskończoności o naturze obojniaczej i neutralnej.

Ponieważ tutaj dotykamy możliwości ingerencji istot bieguna negatyw w organizacje bazowe cząsteczek świadomości, składające się na zestawy kompleksowe ciał - istot - obrazów wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, konieczne jest poruszenie kwestii newralgiczności pola szóstego wymiaru - połowy spektrum kreacji bezkresu piany bąbli w następnej części wątku. Wspomniany wcześniej kolektyw z uwagi na rozeznanie swych członów tworzących klaster porządkowy o zródle mocy, jakim jest ekstremum kłębowisko myślowe bieguna negatyw, przekształca naturalne organizacje cząsteczkowe w częstotliwościach wymiarów czwartego i piątego, stanowiące w tych częstotliwościach niższe manifestacje ciał pęków indygo istot. Wykorzystywane są do tych celów specjalne enkalwy eksperymantalne, do których pasowałoby określenie "laboratoria" w częstotliwościach czwartego i piątego wymiaru. Są one lokowane w rozmaitych lokacjach, włączając w to także wnętrza gigantycznych obiektów będących pojazdami - kreacjami myślowymi istot bieguna negatyw częstotliwości czwartego i piątego wymiaru, przy czym nadzór operacji kontroli inkarnacyjnych wydobywa się z częstotliwości początkowych szóstego wymiaru, gdzie najpotężniejsze kreacje ekstremów kłębowsk myślowych bieguna negatyw nie są już istotami przypominającymi obrazy pierwszej połowy spektrum kontinuum. Typy tych pojazdów, konstrukcji ruchomych zależą od typów środowisk, w których znajdują się, a więc może to być coś, co odpowiada określeniu hovercraft, hydrofoil, magnocraft, cylinder, sfera i inne odpowiednio przystosowane do danych częstotliwości wymiarowych.

Ciało zielonego pęku czakry serca bez wsparcia w postaci symbiozy z ciałem pęku indygo może zostać objęte paraliżem za sprawą ingerencji istot bieguna negatyw z pozycji częstotliwości wymiarów piątego i szóstego, gdy pęk zielony zostanie zablokowany w skutek wywołania zatoru w wędrówce bazy cząsteczek świadomości istoty od rdzenia danej kuli świadomej, poprzez pęk czerwony, ku pękowi dwunastemu, stanowiącemu most łączący istotę z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Paraliż ciała pęku zielonego polega na dezaktywacji tych spośród jego właściwości, które odpowiadają aktywności pęku zielonego czakry serca. Dokonywana jest przebudowa struktury energetycznej pęku zielonego, wewnątrz którego cząsteczki poruszają się w sposób nadzwyczaj zubożony, wykorzystując ten pęk tylko i wyłącznie do konieczności funkcjonowania ektoplazmatycznej masy ciała niczym przydatnego środka transportu dla danej jazni. Takie ciało naturalnie jest wykorzystywane przez istoty o biegunie negatyw, które stosują jego właściwości plastyczności morficznej, dzięki którym kontrola istot zamieszkującyh pole wymiaru trzeciego jest nadzwyczaj łatwa. W przypadku istot ludzkich obecnych w tym trzecim wymiarze kuli Ziemi, ich ciała pęków zielonych w większości wykazują sprawność dostateczną. Pęki zielone czakr serca istot ludzkich, których przepustowość jest sztucznie zubożona w skutek ingerencji istot gadzich, mogą być przywrócone do swych pierwotnych stanów, co pomoże w dotarciu cząsteczek bazowych świadomości do pęku indygo. Emanacja rdzenia galaktyki Drogi Mlecznej przyczyni się do pobudzenia pęków indygo u istot ludzkich, które zapoznają się z nieskończonością, porzucając zaimplikowane przez kolektyw Orion schematy hamujące progres. U istot ludzkich, które nie zdołają dotknąć pęku indygo mimo otwarcia pęków zielonych czakr serca, emanacja dokona rozpuszczenia przekształceń, na jakie napotykają cząsteczki bazowe świadomości wędrujące przez pęki czakr. Natomiast te z istot ludzkich, które nie zdołają otworzyć samodzielnie pęków zielonych czakr serca, mogą być narażone na ponowną asymilację bieguna negatyw, werbującego określone istoty. Samodyscyplina wraz z poznaniem energii zieleni będącej miłością są tu priorytetem. Emanacja jest szansą na odzyskanie całkowitej przytomności przez istoty ludzkie w kwestii nieskończoności, dlatego chwila obecna jest najważniejsza, by wyciągnąć dłonie w jej kierunku, otworzywszy pęk zielony, istota wejdzie w konfigurację rezonowania z emanacją nieskończoności.

Liptonie, Twoja kwestia także będzie poruszona w następnej części wątku.

c.d.n
Uzuli
Jesteśmy jednością
 
Imię: Robert
Posty: 352
Dołączył(a): 29 maja 2010, 22:33

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 20 mar 2011, 14:16

Nie chcę deprecjonować tego co piszesz, Uzuli, bo zgadzam się z tobą, co najmniej w podstawowych kwestiach, a w wielu innych czuję/myślę podobnie, ale mam wrażenie że ktoś powinien zacząć cię channelingować przez siebie, poddając twoje słowa obróbce swojej świadomości i transkrybując je na słowa bardziej adekwatne w tej fizycznej, materialnej płaszczyźnie, bo czytając to co piszesz nawet ja się wyłączam po półtora akapitu. I jako że nie zwykłem poddawać się ładowaniu rzeczy do podświadomości automatycznie przestaję czytać zamiast wodzić wzrokiem po tekście.

Nie wiem czy robisz to świadomie, czy nie, ale pisanie w ten sposób sprawia że czytelnik wyłącza się i zaczyna czytać samą podświadomością świadomie łapiąc tylko ogólne wrażenie tekstu, nie zagłębiając się w argumenty ani treść.

Gdyby tekst pisany był zwyczajnym ludzkim, nie jakimś wymyślnym ezoterycznym językiem, czytałoby się go o wiele łatwiej i przyjemniej. I osoby które nie śledzą na bieżąco od początku twoich postów (bo gdzieniegdzie była ta terminologia wyjaśniana częściowo) byłyby w stanie nadążyć bez domyślania się o co chodzi. Skoro ja nawet śledząc i wiedząc mniej więcej co rozumiesz przez niektóre określenia wyłączam się przy większości twoich dłuższych postów...

Tak więc, ktoś może jest chętny do channelingowania Uzuli, tudzież do napisania słownika uzuli - polski? ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: W poszukiwaniu rezonansu

Post 20 mar 2011, 14:44

Til napisał(a):
Tak więc, ktoś może jest chętny do channelingowania Uzuli, tudzież do napisania słownika uzuli - polski? ;P

:D Ja mogę. Z tym, że najpierw proszę o wyjaśnienie, co oznacza słowo "channelingowanie" w tym konkretnym kontekście :)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron