Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 27 cze 2012, 13:26

Joe Black napisał(a):Dziwne. A czy to nie jest tak, że wzniesiona Kundalini otwiera wszystkie czakry po koleji aż dojdzie do Sahasrary, czyli niejako potęguje wszystkie energie na które się natknie i cechy urzeczywistnienia, dlatego jeśli dochodzi do drugiej czakry to pożadanie seksualne i dążenie do przyjemnosci wzmaga się, dlatego tak wazne jest oczyszczenie czakr i ustanowienie silnych moralnych i etycznych wzroców, żeby nie utkwić na jakimś poziomie. Wydaje mi się że bez silnej woli (czakry trzeciej) i woli ducha (czakry szóstej) cięzko jest nad tym zapanować.

Ja to tak widzę.
Ps. Kundal znaczy zwoje? A ja myślałem że kosmyk włosów. :D


Hej. Kundalini gdy sie unosi otwiera czakry, choc otwarcie nie oznacza pelnego oczyszczenia danej czakry. Gdy wiecej nitek Kundalini sie unosi, oczyszczanie czakr jest glebsze/szersze, dlatego mozna znalezc ludzi, ktorzy maja uniesiona Kundalini, ale ich system subtelny czysty nie jest. Kundalini nie poteguje energii tylko oczyszcza system subtelny. Wraz z uniesiona Kundalini jedyne co sie poteguje to chec bycia lepsza, bardziej uduchowiona istota ludzka, poniewaz Kundalini to energia, ktora ma tylko jedno zadanie, przetransformowac nas w bardziej kochajacych ludzi. Osoby szukajace wladzy, przyjemnosci cielesnych, pieniedzy i innych nie duchowych rzeczy nie otrzymaja ich od Kundalini.

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 15 lip 2012, 13:39

Mam takie pytanko..
WIem i czuje że kundalini mi się powoli budzi.. ale dalej siedzi w czakrze podstawy, ale jak sie tylko skupie na niej to od razu zaczyna narastać ta energia. I tak się cały czas zastanawiam czy aktywować tego wężyka?
Powiedzcie prosze jaki był u was pierwszy raz z kundalini :).
Rocker Mężczyzna
Badacz Życia
 
Imię: Paweł
Posty: 37
Dołączył(a): 04 paź 2010, 17:37
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 29 lip 2012, 21:30

Według mnie ktoś kto próbuje swiadomie uaktywnić energię kundalini bez odpowiedniego przygotowania jest zwykłym ignorantem.

"Według badacza kwestii Kundalini, G.S. Arundale, sprawa jest bardzo poważna i niebezpieczna. Pisze on: "O ile mówi się, że ścieżka okultyzmu jest 'wysypana katastrofami', o tyle ja zaryzykuję powiedzenie, że pobudzenie energii Kundalini łączy się więcej niż z katastrofą" (G.S. Arundale, Kundalini, An Occult Experience, Adyar, Madras, India 1938). Arundale łączy negatywne objawy związane z budzeniem owej mocy z destrukcją systemu nerwowego, niewytrzymującego ciśnienia Kundalini. Także C.G. Jung, który studiował tę teorię (Kundalini Joga była dla niego modelem faz procesu rozwoju wyższej świadomości), zaznacza, że eksperymenty z Kundalini wnętrze jego osobowości "wypełniły czystą agonią" i obudziły w nim myśli samobójcze."
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 10:35

Joe Black napisał(a):Według mnie ktoś kto próbuje swiadomie uaktywnić energię kundalini bez odpowiedniego przygotowania jest zwykłym ignorantem.

"Według badacza kwestii Kundalini, G.S. Arundale, sprawa jest bardzo poważna i niebezpieczna. Pisze on: "O ile mówi się, że ścieżka okultyzmu jest 'wysypana katastrofami', o tyle ja zaryzykuję powiedzenie, że pobudzenie energii Kundalini łączy się więcej niż z katastrofą" (G.S. Arundale, Kundalini, An Occult Experience, Adyar, Madras, India 1938). Arundale łączy negatywne objawy związane z budzeniem owej mocy z destrukcją systemu nerwowego, niewytrzymującego ciśnienia Kundalini. Także C.G. Jung, który studiował tę teorię (Kundalini Joga była dla niego modelem faz procesu rozwoju wyższej świadomości), zaznacza, że eksperymenty z Kundalini wnętrze jego osobowości "wypełniły czystą agonią" i obudziły w nim myśli samobójcze."


Hej, osoby, ktore pisza, ze obudzenie Kundalini jest niebezpieczne przypominaja ludzi, ktorzy wkladaja palce do kontaktu i mowia, ze prad jest zly :)
Jezeli, ktos nie wie jak cos dziala to moze sobie zrobic krzywde wiec po czesci to co zacytowales jest prawda. Ludzkie ego mysli, ze moze ze wszystkim eksperymentowac i panowac nad kazdym rodzajem energii. W przypadku Kundalini, jedynie osoby duchowe (w prawdziwym slowa tego znaczeniu) i z obudzona Kundalini moga Ja obudzic u innych, a cala reszta bedzie twierdzic, ze to niebezpieczne, wyciagac pieniadze od poszukiwaczy lub wykorzystywac ich w inny sposob.

Dla zainteresowanych objawy obudzenia Kundalini:
http://sahajayoga.pl/obudzenie-kundalini/objawy-obudzenia-kundalini/

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 10:49

uwielbiam pewien typ logiki jak:
osoby ktore twierdza ze skok do plytkiej wody z mostu jest nebezpieczny,przypominaja ludzi,ktorzy wkladaja palce do kontaktu i mowia ze prad jest zly :)
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 12:28

Tutaj jest troche inaczej, skok do plytkiej wody z mostu jest niebezpieczny, (prawie) kazdy to wie i wie jakie sa konsekwencje. System energetyczny istoty ludzkiej to mechanizm, ktory znany jest nielicznym, jezeli ktos zaczyna eksperymentowac z mechanizmem, ktorego nie zna, to moze go zwyczajnie zepsuc. Jednym slowem pokora, pokora i jeszcze raz pokora.

pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 13:13

radek0 napisał(a): W przypadku Kundalini, jedynie osoby duchowe (w prawdziwym slowa tego znaczeniu) i z obudzona Kundalini moga Ja obudzic u innych, a cala reszta bedzie twierdzic, ze to niebezpieczne, wyciagac pieniadze od poszukiwaczy lub wykorzystywac ich w inny sposob.

Nie zgadzam się z tym w dwóch punktach.
Można samemu ją obudzić, tylko trzeba umieć słuchać siebie i tego co się dzieje, a nie czytać poradniki internetowe/książk itp.
Nie każda osoba mającą obudzone Kundalini może bezpiecznie obudzić ją u innych. Widziałem za dużo osób z uszkodzoną energetyką po tego typu zabiegach różnych szkół energetycznych - w tym właśnie tych od Kundalini. Owszem, obudzić ją może pewnie spory procent, może i wszyscy mający przebudzone Kundalini. Tyle że jeśli nie zrobi tego odpowiednio - nie umiejąc odpowiednio się dostroić do energetyki 'budzonego', to efekt będzie taki sam jak ktoś by sam sobie ją budził na siłę, bez należytego przygotowania mentalnego, albo i gorzej, bo zawsze łatwiej uszkodzić coś u kogoś niż u siebie - bo nie ma się tak dobrego sprzężenia zwrotnego.

Przebudzenie Kundalini nie oznacza nagłego olśnienia co do pełnego, z wszystkimi niuansami mechanizmu jej działania i mechanizmu działania układu energetycznego.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 15:15

Til napisał(a):Nie zgadzam się z tym w dwóch punktach.
Można samemu ją obudzić, tylko trzeba umieć słuchać siebie i tego co się dzieje, a nie czytać poradniki internetowe/książk itp.
Nie każda osoba mającą obudzone Kundalini może bezpiecznie obudzić ją u innych. Widziałem za dużo osób z uszkodzoną energetyką po tego typu zabiegach różnych szkół energetycznych - w tym właśnie tych od Kundalini. Owszem, obudzić ją może pewnie spory procent, może i wszyscy mający przebudzone Kundalini. Tyle że jeśli nie zrobi tego odpowiednio - nie umiejąc odpowiednio się dostroić do energetyki 'budzonego', to efekt będzie taki sam jak ktoś by sam sobie ją budził na siłę, bez należytego przygotowania mentalnego, albo i gorzej, bo zawsze łatwiej uszkodzić coś u kogoś niż u siebie - bo nie ma się tak dobrego sprzężenia zwrotnego.

Przebudzenie Kundalini nie oznacza nagłego olśnienia co do pełnego, z wszystkimi niuansami mechanizmu jej działania i mechanizmu działania układu energetycznego.

Tillu mozesz sie nie zgadzac, ale to nie zmieni tego jak obudzenie dziala :)
Nawet Buddha sam nie obudzil w sobie Kundalini tylko zrobila to Adi Shakti gdy odpoczywal zrezygnowany poszukiwaniami pod drzewem.

Osoba z obudzona Kundalini potrafi obudzic Ja u innych. Takie sa fakty. Jezeli ktos wciaz mysli, ze Kundalini obudzi sie "po zabiegach" to nie rozumie podstaw i zostal wprowadzony w blad. Obudzenie Kundalini to _zywy_ proces i nie ma na to "techniki". Tak samo jak nie ma na to dostrajania, Kundalini robi wszystko sama, Ona wie najlepiej co ma robic, to ludzie poprzez swoje ego "mysla" ze potrafia sie do Niej dostrajac. Takie podejscie pokazuje totalne pomylenie pojec i kompletna ignorancje na temat Kundalini.

Na obudzenie Kundalini nie trzeba zadnego przygotowania, kazdy moze miec obudzona Kundalini. Z moich kilkuletnich doswiadczen wynika, ze kazdy, kto przyszedl na pierwsze medytacje odczuwal spokoj, zanik mysli, czasami nawet radosc gdy jego Kundalini sie budzila.

To co Tillu opisujesz to nieautoryzowane proby eksperymentowania z Kundalini, ktore faktycznie moga sie bardzo zle skonczyc i co do tego nie ma watpliwosci.

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 15:24

Hm, hm, hm.
<drap po nosku>

Jak się czuje kundalini?
Co czuje ciało?
Jak to wpływa na świadomość?

Bo tak myślę, że wiele ludzi może mówić o tym samym używając różnych słów.
I nie chcę czytać słów jakiegoś pana, tylko pytam się was.
Niech ktoś ładnie zwięźle opowie. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 16:04

:lol[i]
: Tutaj jest troche inaczej, skok do plytkiej wody z mostu jest niebezpieczny, (prawie) kazdy to wie i wie jakie sa konsekwencje. System energetyczny istoty ludzkiej to mechanizm, ktory znany jest nielicznym, jezeli ktos zaczyna eksperymentowac z mechanizmem, ktorego nie zna, to moze go zwyczajnie zepsuc. Jednym slowem pokora, pokora i jeszcze raz pokora.
[/i]

Radek0 .A naprawde jestes pewien bo C.G.Jung to nie byle kto i w dodatku to praktykowal.Przeciez to ikona psychologii.Masz dobre wiarygodne zrodla?Jakie moglbys przedstawic argumenty na poparcie twych wlasnych tez?Chodzi mi tutaj o jakies konkretne badania naukowe ktore podwazaja opinie Junga.

Jednym slowem ,pokora,pokora,pokora i jeszcze raz pokora
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 16:42

Radek0 .A naprawde jestes pewien bo C.G.Jung to nie byle kto i w dodatku to praktykowal.Przeciez to ikona psychologii.Masz dobre wiarygodne zrodla?Jakie moglbys przedstawic argumenty na poparcie twych wlasnych tez?Chodzi mi tutaj o jakies konkretne badania naukowe ktore podwazaja opinie Junga.


Opacznie zostalem zrozumiany. Jung to wielki poszukiwacz, to wlasnie on opisywal Kundalini jako "zasade Matki" w nas. W tamtych czasach piszac o Pierwotnej Matce bylo aktem wielkiej odwagi.
Dodatkowo to wlasnie Jung powiedzial, ze w nastepnym kroku ewolucji staniemy sie kolektywnie swiadomi. To co opisywal Jung mozna sprawdzic na sobie bo wlasnie po obudzeniu Kundalini stajemy sie kolektywnie swiadomi czyli zaczynamy oddczuwac bloki energetyczne nie tylko na sobie ale rowniez na innych osobach.

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 16:56

Sinbard napisał(a):Hm, hm, hm.
<drap po nosku>

Jak się czuje kundalini?
Co czuje ciało?
Jak to wpływa na świadomość?

Bo tak myślę, że wiele ludzi może mówić o tym samym używając różnych słów.
I nie chcę czytać słów jakiegoś pana, tylko pytam się was.
Niech ktoś ładnie zwięźle opowie. : )


Witaj, z mojego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc osob czuje to samo. Kundalini sklada sie z nitek o czym pisalem juz wczesniej, na poczatku budza sie 1-2 nitki wiec odczucia sa zauwazalne ale subtelne. Notabene wszyscy ci, ktorzy obiecuja natychmiastowe oswiecenie wprowadzaja ludzi w blad, takie rzeczy sa bardzo bardzo bardzo rzadkie.
Kundalini unosi sie w ulamku sekundy, wiec wiekszosc osob samego procesu nie moze zarejestrowac. Jezeli nie ma powaznych blokow, osoby czuja chlodny powiew wychodzacy ze szczytu glowy (opisywany w roznych pismach np. w Biblii jako powiew Ducha Swietego, w Koranie jako Ruh).
Czas (Vilamba) pomiedzy jedna a druga mysla wydluza sie i zaczynamy spontanicznie (bez zadnych technik) wchodzic w stan swiadomosci wolnej od mysli czyli w medytacje.
Swiadomosc zmienia sie z czasem (wraz z unoszeniem sie wiekszej ilosci nitek). Pierwsze co czlowiek czuje to bloki na czakrach u siebie (nawet po pierwszej medytacji), a potem u innych.
Zaczynamy wchodzic w stan swiadka, obserwujemy mysli nie reagujac na nie, zaczynamy obserwowac swoje ego i super-ego z poziomu swiadka i powili stajemy sie tym czego szukamy.

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 133
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 18:08

radek0 napisał(a):Witaj, z mojego doswiadczenia wynika, ze wiekszosc osob czuje to samo. Kundalini sklada sie z nitek o czym pisalem juz wczesniej, na poczatku budza sie 1-2 nitki wiec odczucia sa zauwazalne ale subtelne. Notabene wszyscy ci, ktorzy obiecuja natychmiastowe oswiecenie wprowadzaja ludzi w blad, takie rzeczy sa bardzo bardzo bardzo rzadkie.
Kundalini unosi sie w ulamku sekundy, wiec wiekszosc osob samego procesu nie moze zarejestrowac. Jezeli nie ma powaznych blokow, osoby czuja chlodny powiew wychodzacy ze szczytu glowy (opisywany w roznych pismach np. w Biblii jako powiew Ducha Swietego, w Koranie jako Ruh).
Czas (Vilamba) pomiedzy jedna a druga mysla wydluza sie i zaczynamy spontanicznie (bez zadnych technik) wchodzic w stan swiadomosci wolnej od mysli czyli w medytacje.
Swiadomosc zmienia sie z czasem (wraz z unoszeniem sie wiekszej ilosci nitek). Pierwsze co czlowiek czuje to bloki na czakrach u siebie (nawet po pierwszej medytacji), a potem u innych.
Zaczynamy wchodzic w stan swiadka, obserwujemy mysli nie reagujac na nie, zaczynamy obserwowac swoje ego i super-ego z poziomu swiadka i powili stajemy sie tym czego szukamy.

serdecznie pozdrawiam


O kurczę.
Bardzo ładnie dziękuję.
/ukłon/
: )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 19:43

no ładne, tylko czemu stan swiadomości wolnej od mysli czyli swiadomosci innej niż normalna miałby być stanem pożądanym czy zalecanym?
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Kundalini nigdy dość!

Post 30 lip 2012, 20:44

falko napisał(a):no ładne, tylko czemu stan swiadomości wolnej od mysli czyli swiadomosci innej niż normalna miałby być stanem pożądanym czy zalecanym?


Bo kiedy myśl jest potencjalna, a nie jest kosą, która toruje ci życie...
Kiedy jesteś świadomy wszystkiego co mógłbyś pomyśleć, ale nie myślisz...
Pojawia się wielkie odprężenie.
Istnienie jest w Rozkoszy.
Bo nie ma poczucia odrębności, ponieważ nie wyciągasz wniosków jako ty.
Tylko obserwujesz wiedzę, że jesteś do nich zdolny.

To tak jakbyś trzymał na rękach swoją osobową świadomość.
Gdy obcuje się z tym, istnienie wypełnia poczucie opieki.
I nie potrzebujesz niczego innego.
Robisz rzeczy, ale nie ma w tym wymogu, nie obierasz niczego na cel.

Czy to co napisałem można podciągnąć pod kundalini?
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość