Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Energia kundalini

Post 03 sty 2010, 15:28

Kundalini to ból całego ciała nie tylko fizyczny ale i emocjonalny. Ból w procesie
Kundalini jest efektem przepływu przez ciało człowieka potężnej fali energii o bardzo wysokich wibracjach. Wchodząca w ciało energia Kundalini stymuluje człowieka
adreanalinę i dopaminę a te czynniki czynią życie bardziej ciężkim.



W zależnosci od osoby i od ilości wydzielanych przez ciało
w tym czasie hormonów taka osoba czuje się lepiej lub gorzej.

Energia Kundalini wnika coraz głębiej w ciało, otwiera nowe partie w mózgu
i w całym układzie nerwowym. Budzące się Kundalini powoduje mocniejszy odbiór
własnych emocji. Zmienne nastroje zaczynają się powoli albo nagle w zależności jaki strumień energii Sakti wpłynie do meridian. Targają niepokoje, paniki, podniecenie, depresja, paranoja, wstyd, obawy, litość nad samym sobą. Wszystkie wyżej wymienione objawy biorą się z przepływania i napełniania energią Kundalini lewej półkuli mózgowej. Ten proces jest również wynikiem oczyszczenia ciała z negatywnych emocji i innych toksyn jakie do tej pory nagromadziły się w człowieku. Fala oczyszczająca czyni porządki nagromadzonych negatywnych emocji z ostatniego życia i poprzednich. W miarę oczyszczania
w to miejsce wpływają energie spokoju, błogosławieństwa, miłości i radości.
Rozpoczyna się proces zmian biologicznych we wszystkich komórkach.

Nie można uniknąć fali oczyszczenia.

Potężny Ogień Kundalini wypala i transformuje ciało
na wyższy stopień ewolucji. Oczyszczający Ogień Kundalini
umacnia człowieka i czyni z jego ciała twardy kamień "filozoficzny".

Nowa "Kriyas" nie wpływa w system nerwowy bezszelestnie. Układ nerwowy
zaczyna "grać". Taka osoba słyszy od tej pory muzykę ze swojego ciała. Z początku
są to odgłosy bardzo harde, huki i trzaski a później kiedy zostaną otworzone wszystkie kanały energetyczne zaczyna "grać" piękna orkiestra swoją nieziemska muzyką. Są
różne stopnie Kundalini w zależności z jakim polem ŚWIADOMOŚCI łączy się
człowiek - z wyższymi pokładami ŚWIADOMOŚCI KOSMICZNEJ.

Trzaski, huki przypominają prace budowlane ale kiedy zostaną ukończone
panuje już w tych miejscach inna atmosfera, radości i spokoju.
Kundalini jest zwane "Boską Operacją" lub "Boską Przebudową".

Im więcej w ciele nowych energii wpływających z wyższych pokładów
tym jeszcze głośniej gra muzyka. Od tej chwili układ nerwowy i mózg
doświadcza również innych dźwięków nadchodzących z dalekiego kosmosu

Osobiście najczęściej słyszę muzykę przypominającą OM. Na początku nie
mogłam zrozumieć skąd dochodzi do mnie ten dźwięk. Był bardzo słaby, miałam
wrażenie, że nadciąga z daleka, słyszałam go nocami. Ale w miarę czasu nasilał się
i dzisiaj słyszę go bez przerwy w dzień i noc. Również słyszę inny dźwięk, muzykę mojego ciała, delikatną i rytmiczną, która mi nie przeszkadza i nawet bardzo lubię ten proces towarzyszący mi od chwili przebudzenia się w moim ciele tej energii. Początki jednak były dla mnie bardzo ciężkie. Przez kilka miesięcy prześladowały mnie potworne huki, które obierały chęć do życia (więcej na ten temat można przeczytać w moich doświadczeniach).
Muzyka z ciała i te nadciągające z kosmosu dźwięki nasilają się nocami, w moje ciało wpływa silny i szumiący strumień elektryczności, wówczas czuję się jak wielki magnet. Temu zjawisku towarzyszy też wielka fala gorąca i pieczenia w ciele, we wszystkich komórkach, mam odczucie, jakby nalewał się w nie płynny gorący metal. W takich chwilach mam wrażenie, że stanę cała w płomieniach. Jak zdarza się to w ciągu dnia muszę usiąść, już tak bywało, że wówczas mdlałam. Często kiedy wpływa we mnie silny strumień elektryczności nie mogę otworzyć oczu, czuję się jak zahipnotyzowana, nie mogę również się poruszać, mam w środku dziwną niemoc. Moje ranki, zaraz po przebudzeniu są z reguły bardzo ciężkie, ta wielka rzeka energii płynie nadal wielkim strumieniem. Muszę spokojnie posiedzieć i przeczekać tą wewnętrzna burzę magnetyczną. Nie jest też rzadkością, że kiedy dotykam innych ludzi z mojego ciała odrywa się iskra ... często słyszę zdziwienie innych ... strzeliłaś we mnie prądem...?Nie umiem opisać i wyjaśnić jeszcze w tej
chwili wszystkich zjawisk jakie zachodzą w moim ciele. Zawsze wydawały
i nadal wydają mi się bardzo dziwne i nikt nie umie mi ich wyjaśnić.

Transformacja Kundalini nie jest łatwym procesem.

W człowieku zmienia się nie tylko cały układ nerwowy ale również ciało.
Medytacje i inne techniki przy tym procesie wielokrotnie pogłębiają tylko
cierpienie. Jogini, z którymi miałam możliwość rozmawiać twierdzą, że ten
ból jest błogosławieństwem i aby umieć przyjąć go z radością. Może właśnie dlatego
ta grupa ludzi najmniej żali się z powodu cierpienia w czasie transformacji Kundalini.
Wielcy Mistrzowie kiedy widzą, że w człowieku otwiera się Energia Kundalini potrafią wówczas oddalić go w miejsce odosobnienia. Kiedy któregoś dnia poprosiłam o pomoc jednego z mistrzów, który akurat odwiedził Vancouver, popatrzył na mnie i mi powiedział -
"tam gdzie mówi Bóg ja nie mam nic do powiedzenia".
Otwarcie tej energii zazwyczaj człowiek przechodzi w samotni.
Jest to specyficzny moment w życiu, który mistycy nazywają Getsemani.

Ból i wszystkie cienie spowodowane przepływem wielkiej energii
są mechanizmem wznoszenia duszy na wyższe poziomy świadomości.
Transformacja i Światło Chrystusa, które wypala nasze przeszłe "grzechy"
całkowicie niszczy dotychczasowe przyzwyczajenia czyniąc człowieka zupełnie nowym.

Wznoszenie się Kundalini jest alchemicznym procesem spirytualnym, które
doprowadza do otwarcia wysokiej świadomości. Nie jest to proces trwający kilka
dni czy tygodni a rozciąga się na wiele lat ... a nawet powiem więcej ... kiedy przebudzi
się Kundalini to już nigdy nie zaśnie. Wielka rzeka energii będzie z każdym miesiącem nabierać na sile. Człowiek doświadczony tym procesem zmienia się mentalnie
i przyzwyczaja do nowej roli. W czyste pokłady świadomości zaczyna wpływać
mądrość ale należy również pamiętać, że musi też być do tego gotowy mózg.

Przychodzi inne zrozumienie życia na Ziemi i w kosmosie. Człowiek
z przebudzonym Kundalini inaczej się odżywia, inaczej odpoczywa, inne
są jego potrzeby życiowe, seksualne. Unika tłumów, zbliża się do natury.
Osobiście uspakaja mnie najmocniej i stabilizuje moje energie praca w ogródku.

Nie można mówić o Kundalini jako o procesie parogodzinnym, coś
błysnęło nad głową ... przebiegł strumień energii przez ciało... poczułam(em)
w głowie gorąco, ... otworzyło się kundalini ... to jest wielki nonsens!!

Takie objawy towarzyszą tylko przy nagłym przepływie energii podczas
medytacji lub przy innych ćwiczeniach a nawet podczas wypadków....
podczas seksu ...etc... kiedy nagle zmienia się poziom hormonów ....

Kundalini jest wielkim procesem systematycznym i długim, podczas którego dochodzi do bardzo dużych zmian w mózgu i w całym ciele. Następuje wyższa ewolucja, budzi się DNA, i rozwijają się też wyższe czakry i ciała astralne. Właśnie poprzez te ciała człowiek łączy się z Absolutem. Żadne inicjacje czy inne formy medytacji nie załatwiają szybko sprawy, ciało ludzkie musi być dojrzałe a wtedy samoistnie wyzwala się ten mistyczny mechanizm.

Medytacje tudzież inne kombinacje owszem oczyszczają ciało, balansują energię
etc... i osobiście również każdemu je zalecam aby osiągnąć równowagę i poprawić
własne zdrowie. Ale w człowieka ciele zamieszkuje jeszcze dusza i bardzo ważny
jest jej stopień świadomości. W tym procesie nie można przeskoczyć wyżej o kilka
stopni. Trzeba pracować jak z obieraniem cebuli, warstwa za warstwą, stopień za
stopniem, dokładnie. Nie można przeskoczyć i pominąć niższych poziomów.

Na każdym poziomie w ciało wpływa inna energia, o wyższych
wibracja i otwiera odpowiednie substancje chemiczne - hormony. Muszą
się otworzyć wszystkie czynniki po kolei, pominięcie czy przeskoczenie do
wyższych ośrodków, owszem może je obudzić ale ten proces spowoduje
wielkie zakłócenia w psychice lub mogą nastąpić uszkodzenia ciała i mózgu.

W Spiritual Emergency w USA i Kanadzie spotyka się dużo ludzi, którzy prą własną
siłą aby otworzyć wyższe furtki spirytualne a później zbierają niezbyt dobre owoce
swoich nieprzemyślanych czynów. Przeżywają wielki szok a nawet niebezpieczeństwo, wielka energia Kundalini wyzwolona za wcześnie może nawet zabić. Jej siła równa się bombie atomowej. A. Einstein obserwując proces Kundalini stworzył broń atomową.
Znał dokładnie ten proces, który posłużył mu do wielu życiowych wynalazków.

Nie wszyscy też ludzie, którzy medytują i próbują otworzyć Kundalini są gotowi na
odcięcie od siebie własnego "ego", to jest właśnie dojrzałość duszy. Obserwuję często
jak ludzie naskakują na siebie walcząc bronią "ego" aby w kogoś innego uderzyć ...
ale przecież jeśli dusza jest jeszcze nie dojrzała samoistnie nie zrezygnuje z wielu życiowych dobrodziejstw ... i próżne są wszystkie dyskusje na ten temat.
Tylko właściwa świadomość może odciąć "ego"

"... Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie
pierwej jednak pozwól się pożegnać z tymi,
którzy są w domu moim.
A Jezus rzekł do niego:
Żaden, który przyłoży rękę do pługa
i ogląda się w wstecz nie nadaje się
do Królestwa Bożego..."
(Ew.Św. Łuk. 9:62)

Również osobiście uważam, że ci którzy walczą tą bronią są najmniej
gotowi aby być nauczycielami duchowymi. Odcięcie "ego" jest procesem,
który wynika samoistnie. Człowiek może a nawet powinien kontrolować własne
zachowania, to robią nawet zwierzęta chociaż nie zaszły tak daleko jak człowiek.
Jednak trzeba też wiedzieć, że rodzimy się na Ziemi aby doświadczyć dualizmu, 12
wielkich dywizji, które są potrzebne do wzniesienia się Kundalini i osiągnięcia oświecenia. Bez tego doświadczenia to tak jak bez matury człowiek nie otworzy wyższych furtek.
A jeśli zaliczy wszystkie poziomy krzyżówka wszechświata rozwiązuje się sama
Avatar użytkownikasahira7 Kobieta
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 sty 2010, 14:09
Zodiak: byk

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 17 sty 2010, 15:03

Ciekawość... skąd takie informacje?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 02 lut 2010, 20:44

CZYTA SIĘ KSIĄZKI JEST TEGO CAŁA MASA
Avatar użytkownikasahira7 Kobieta
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 sty 2010, 14:09
Zodiak: byk

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 03 lut 2010, 02:32

W poprzednim poście stwierdzasz, że doświadczasz osobiście tego procesu. Są to więc informacje pochodzące z Twojego doświadczenia czy też z książek, które "się czyta"?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 04 lut 2010, 09:43

Kiedy zaczynasz pracę z czakrami i oczyszczaniem kanałów energetycznych doznajesz tego procesu u mnie on powstał.Taki proces trwa latami w zależności jak pracujesz nad sobą :)
Avatar użytkownikasahira7 Kobieta
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 sty 2010, 14:09
Zodiak: byk

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 05 lut 2010, 21:38

Popraw mnie jeśli się mylę, ale czy Kundalini w stanie potencjalnym, uśpionym nie leży czasem u podstawy kręgosłupa? Tak zdaje się nauczają różne szkoły jogi.
W swym pierwszym poście, cokolwiek chaotycznym - odnoszę wrażenie - piszesz o Kundalini raz - jako energii, innym razem jako procesie. Czy masz na myśli dwie różne sprawy, noszące tą samą nazwę? Piszesz też o różnych stopniach Kundalini, zależnych od świadomości, z którymi człowiek się łączy. Jakie są wg Ciebie te stopnie i co masz na myśli pisząc o "wyższych pokładach świadomości kosmicznej"?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 06 lut 2010, 11:08

Jest najbardziej potężną energią kosmiczną, która w pełni przebudzona powoduje oświecenie człowieka.
Kiedy jest uśpiona mieszka w kości krzyżowej.
Kiedy manifestuje się po raz pierwszy wtedy człowiek budzi się spirytualnie.
Pierwsze wyzwolenie kundalini trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy.
W tym czasie człowiek dojrzewa duchowo.
Stopniowo pozbywa się "ego" aby w pełni w jego ciele mógł zamanifestować się Bóg.
Rozwój pełnego kundalini to bardzo długi proces, trwający długie lata.

Kundalini jest obrazowana jako spiralny wąż.
Jest tak dlatego, że podnosi się na 3-poziomach w Ida, Pigala i Sushumna.
Nie jest prawdą, że kundalini podnosi się kiedy osiągnie balans następnej czakry między 1-7, np 2-3, 4-5.

Kiedy w człowieka ciele wszystkie 7 czakr głównych jest gotowych-
oczyszczonych, powiększonych i skorektorowanych z różnych uszkodzeń,
dochodzi do połączenia tych czakr, wyrównania energii 1-7,
przyjęcia przez nich 7 promieni kosmicznych, dopiero wtedy jest to sygnał do przebudzenia kundalini.
Zachodzi tu cały mechanizm.

Człowiek otwiera 7 pieczęci i ustawia 7 czakr w odpowiedniej pozycji
i przekręca je tak
aby nastąpiło ich zapalenie, niczym płonących świec.
Następnie połączy każdą czakrę z 7 promieniami kosmicznymi,
właśnie to jest sygnałem do przebudzenia kundalini.
Taki człowiek jest już przyłączony do 7 planet.
Energia kundalini zaczyna wzbijać się w górę.

Kundalini zabezpieczone jest 3-ma węzłami, które są jakby zaworami bezpieczeństwa, blokującymi tą silną energię.
Są one potrzebne po to aby ta bardzo silna energia nie wyzwoliła się za szybko,
ponieważ może uszkodzić nieprzygotowane ciało a nawet zabić (samozapalenia).

Nie wolno tych furtek wyważać, kiedy ciało jest jeszcze surowe.

1. Węzeł pierwszy zwany Brahma Granthi - jest powiązany z ciałem fizycznym - świat i jego formy.

2. Węzeł drugi -Vishnu Granthi - powiązany z ciałem astralnym - świat i jego emocje.

3. Węzeł trzeci -Rudra Granthi - powiązany z ciałem spirytualnym - świat myśli, wizje, intuicja, wyższe ideje.

Brahma Granthi znajduje się w czakrze pierwszej Muladhara.
Jest to pierwsza przeszkoda, która nie pozwala człowiekowi wznosić się wyżej.
Dopóki człowiek nie jest gotowy energia kundalini jest uśpiona.

Vishnu Granthi - czakra Anahata - serca - nauka, miłosierdzie, zgięcie kolan przed cierpieniem,
bezinteresowna pomoc dla ludzkości, wiara.

Rudra Granthi - trzecie oko -Ajna.
Ostatni węzeł.
Kiedy kundalini osiąga poziom w czakrze Anja łączy pięć elementów:
ziemię, wodę, ogień, powietrze i przyłącza do rekordu akashy.

W tym czasie po przejściu przez trzeci węzeł ciało zaczyna ulegać transformacji.
Dopóki kundalini nie przejdzie przez ośrodek czakry serca może jeszcze cofnąć się do kości krzyżowej
i z powrotem jest uśpione.
Może tak pozostać jak również po pewnym czasie ponownie podejść do 2-giej furtki - czakry serca
i przekuwać ten następny węzeł.
Kiedy już minie czakrę serca nie wraca więcej do kości krzyżowej,
wznosi się już tylko do góry.

W rozwoju kundalini mówimy o trzech stopniach.

1. 7 pierwszych incjacji - od czakry 1-7. Kiedy kundalini stopniowo wzrasta już w kanale Sushumna
- przechodzi przez pierwsze 7 stopni (7 czakr).
Następnie - kiedy rozwiąże wszystkie węzły i połączy energię 1-7.

2. Drugi stopień od 8 - 14,
3. trzeci 15-22.

W pełni rozwinięte osiąga u człowieka 22 stopnie.
Połączenie z 22 poziomami kosmicznymi, innymi wymiarami.
Dopiero wówczas mówi się, że jest w pełni zrealizowane,
połączone ze Świadomością Chrystusa i Mistrzów Wniebowstąpionych.

Wtedy energia kundalini przepływa przez centralny kanał Sushumna.
Po lewej stronie Sishumny znajdje się Pigala a po prawej Ida.
W początkowej fazie kundalini podnosi się w Pigala i Ida.
W zależności od balansu ciała ta energia może płynąć szybciej w którymś z tych kanałów,
drugi zostaje w tyle.
W ciele wybalansowanym ta energia przepływa równo.

W ciele człowieka jest 7 centrów energetycznych - głównych.
Dzielą się one również na żeńskie i męskie,
również są też połączone odpowiednimi promieniami kosmicznymi z siedmiu planet.
I tak promienie 2-4-6 są żeńskie.
Promienie 1-3-5-7 są męskie.
Również czakry są typu żeńskiego i męskiego, na przemian.

Kiedy kundalini osiąga trzy stopnie rozwoju zaczyna podnosić się w Sushumna.
Osiąga balans, połączenie 2-ch energii męskiej i żeńskiej,
płynących wcześniej w 2-ch kanałach - Pigala i Ida, wypośrodkowanie
i daje pełne przebudzenie duszy.
Wtedy również mówi się, że jest na najwyższej oktawie.

Człowiek osiąga stan zwany Shastras - oświecenie.
Wg Shastras w ciele człowieka znajduje się 72 000 nadies-meridian-wszystkich połączeń energetycznych,
które są również połączone z siedmioma głównymi czakrami (energią zawartą w kręgosłupie) i trzema węzłami.

Aktywność 72 000 nadies oczyszczonych i gotowych na przyjęcie wyższych wibracji kosmicznych
sprowadza do ciała najwyższe energie.
Kiedy tam wpłynie wysoka energia z kosmosu i połączy się z kundalini w ciele człowieka mówi się o oświeceniu.
Ciało przyjmuje coraz więcej energii.
Taki człowiek jest jakby prześwietlony, wypełniony światłem Boga.

Pełne kundalini to bardzo długi proces.
Również po osiągnięciu poziomu 22 następuje dalsza transformacja - już bardzo wysoko zaawansowana.

Człowiek osiągający oświecenie osiąga stan umysłu zwany Samadi - Nirvana,
posiada głęboką mądrość i wiedzę - wie, że wszystko jest jednością.

Sanadi osiągnie każdy jeden kto poświęci się tylko dla Boga a nie dla samego siebie.
Jest to zupełnie wola świadomość, najwyższa świadomość człowieka
- jego największe życiowe doświadczenie.
Znikają wszystkie problemy mentalne, rozczarowania,
umysł staje się skoncentrowany tylko na jednym - na Bogu.

Budzenie kundalini przez samego człowieka, który nie zna dobrze tego procesu niesie wielkie niebezpieczeństwo.
Przede wszystkim wznoszenie niegotowego-surowego ciała rozwija jeszcze większe "ego",
może doprowadzić do opętań, różnych zaburzeń mentalnych, uszkodzenia ciała a nawet do śmierci.

Kiedy człowiek jest gotowy w sposób naturalny - kundalini budzi się samoistnie.
Jest to spontaniczne przebudzenie kundalini.
Taki człowiek prowadzony jest tylko przez Boga.
Avatar użytkownikasahira7 Kobieta
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 sty 2010, 14:09
Zodiak: byk

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 08 lut 2010, 12:14

Rozumiem, cała ścieżkę kundalini itd. Jednak i w Buddyzmie i w Hinduizmie nie dąży się do Boga, a do oświecenia.
A według mnie Bóg nie ma nic wspólnego z kundalini, a jak już to ciekawi mnie który, bo w hinduizmie jest ich jak mrówków.
"Wiedza racionalna o Bógu i duchowości nie ma sama w sobie żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji."
Avatar użytkownikaFreeGhost Mężczyzna
 
Imię: FreeGhost
Posty: 24
Dołączył(a): 07 lut 2010, 17:22
Lokalizacja: Wawka
Droga życia: 5
Zodiak: Waga

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 09 lut 2010, 14:23

Słowo Bóg jest dla mnie energią nieznanego pochodzenia jednym zródłem ,pasmem od którego pobieramy świadomie lub też nie .Ksiązki ...no fakt ktoś musiał je napisać i nazwać różne rzeczy po imieniu.Każdy z nas widzi i czuje inaczej nie ważne jak ważne ,że działa a jak my to nazwiemy Bóg czy energia kosmiczna jest to obojętne
Avatar użytkownikasahira7 Kobieta
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 sty 2010, 14:09
Zodiak: byk

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 12 lut 2010, 23:02

O jakich promieniach i jakich planetach piszesz Sahira7? Czy mogłabyś sprecyzować?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 12 lut 2010, 23:48

Sahira7 a ile w tym wszystkim jest twojego doświadczenia i praktyki?
Chodzi mi o to, na ile te informacje, teorię ich wiarygodność sprawdziłaś w praktyce?
"Wiedza racionalna o Bógu i duchowości nie ma sama w sobie żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji."
Avatar użytkownikaFreeGhost Mężczyzna
 
Imię: FreeGhost
Posty: 24
Dołączył(a): 07 lut 2010, 17:22
Lokalizacja: Wawka
Droga życia: 5
Zodiak: Waga

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 13 lut 2010, 16:13

Gdyby było wszystko tak jak piszą w książkach to każdy by miał te same doświedczenia ,ale tak nie jest no ok może w 60 % można pewne rzeczy porównać co znami się dzieje podczas pracy z czakrami tzw. Oczyszczaniem ......hmmm przez dwa lata pracuję nad sobą i oczywiście mam swego przewodnika ,który mnie uczy tego wszystkiego i ucze się dalej .... :)
Avatar użytkownikasahira7 Kobieta
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 sty 2010, 14:09
Zodiak: byk

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 20 lut 2010, 11:14

Kundalini to ból całego ciała nie tylko fizyczny ale i emocjonalny.

Temu zjawisku towarzyszy też wielka fala gorąca i pieczenia w ciele, we wszystkich komórkach, mam odczucie, jakby nalewał się w nie płynny gorący metal. W takich chwilach mam wrażenie, że stanę cała w płomieniach.

Bol? Gorąco? Czy to nie powinien być przyjemny chłód, taki winterfesh? Gorąco jest objawem spalania barier, czyli jest etapem przejściowym, potem powinno nastąpić 'orzeźwienie'.

Nie można mówić o Kundalini jako o procesie parogodzinnym, coś
błysnęło nad głową ... przebiegł strumień energii przez ciało... poczułam(em)
w głowie gorąco, ... otworzyło się kundalini ... to jest wielki nonsens!!


Hm, to znaczy ze jak czuje energie jak medytuje, w rekach i na czakrach, to znaczy ze co to jest. Nie-Kundalini?
Mnie uczą ze każdy ja w sobie ma, każdy może ja wzbudzić i dbać o jej zrównoważenie. Ze jest czym do czego każdy z nas ma dostęp i prawo do korzystania, nie jest niebezpieczna, bo medytacja dąży do jej skanalizowania. Tak przy okazji, czuje czasem przy czole gorąco, ale jest to objawem zatkanego trzeciego oka, a nie przechodzącej Kundalini.

Medytacje tudzież inne kombinacje owszem oczyszczają ciało, balansują energię
etc... i osobiście również każdemu je zalecam aby osiągnąć równowagę i poprawić
własne zdrowie. Ale w człowieka ciele zamieszkuje jeszcze dusza i bardzo ważny
jest jej stopień świadomości. W tym procesie nie można przeskoczyć wyżej o kilka
stopni. Trzeba pracować jak z obieraniem cebuli, warstwa za warstwą, stopień za
stopniem, dokładnie. Nie można przeskoczyć i pominąć niższych poziomów.

Tzn. jak budzisz swoja Kundalini i pracujesz nad dusza jeśli nie przez medytacje? Myślałam ze to jedyna droga, ale chętnie się dowiem więcej.
W ogóle, z tego co słyszę u mnie na zajęciach, to nie jest konieczne powolne osiąganie otwarcia kolejnych czakr, po prostu działa się globalnie, lokalizuje się te które są zablokowane i je oczyszcza, wtedy Kundalini przechodzi przez koronę i czuje się ja nad głową. Fakt, ze jak się nie praktykuje często to 'traci się formę', wiec warto być wytrwałym żeby uwrażliwiać się na sygnały płynące z ciała, ale jednocześnie pierwsze efekty uzyskuje się szybko. Praktykuje Sahaye joge, chętnie posłucham co o niej osobiście sadzisz. Z tego co czytam, twoje podejście i doświadczenia są diametralnie inne.
Avatar użytkownikaJeżynna Kobieta
polska jezyna lesna
 
Posty: 421
Dołączył(a): 18 lut 2010, 18:41
Typ: 4w5

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 09 mar 2010, 22:34

Może mi ktoś do jasnej cholery wyjaśnić o co autorce chodziło z - "cierpienia w czasie transformacji Kundalini"
albo
"Budzenie kundalini przez samego człowieka, który nie zna dobrze tego procesu niesie wielkie niebezpieczeństwo.
Przede wszystkim wznoszenie niegotowego-surowego ciała rozwija jeszcze większe "ego",
może doprowadzić do opętań, różnych zaburzeń mentalnych, uszkodzenia ciała a nawet do śmierci."

A co do Pani DzikiejJezyny - kundalini budzi się nie tyle przez medytacje - co po prostu - dla samego aktu budzenia. Medytacja może być ewentualnie "pomocnicą"
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew

Re: ENERGIA KUNDALINI

Post 26 mar 2010, 21:49

z tego co wiem, kundalini może budzić się ot tak, są ludzie, którzy żyją z rozbudzonym kundalini i o tym nie wiedzą, a inni solidnie się muszą napracować, żeby wznieść swoją energię tak wysoko, przez wszystkie czakry, żeby rozbudzić kundalini. prawdą też jest, że rozbudzanie kundalini przy "brudnych" czakrach jest niebezpieczne. ważne jest, żeby pracować z każdą czakrą i pozbywać się negatywnych zachowań i emocji. wtedy będzie okej.
ja przy pobudzaniu kundalini czułam wietrzyki, raczej przyjemne, na dłoniach i na czubku głowy.
ale jak ktoś pisał wcześniej, każdy ma inne doznania.

ps: często zastanawiam się, czy ta cała medytacja/joga/rozwój duchowy to nie jest swego rodzaju "fata morgana". może my sobie sami płatamy niezłe figle, bawiąc się częstotliwością fal mózgowych? w każdym bądź razie, przyjemna sprawa :)
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości