Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 17 paź 2011, 22:59

phillip
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 17 paź 2011, 23:00

Witaj nono.

Dziękuję za podanie źródła cytowanej przez Ciebie wypowiedzi Steinera. Pamiętajmy, że Steiner był człowiekiem bardzo wszechstronnym. Zajmował się nie tylko duchowością lecz także problematyką filozoficzną, ustrojem Państwa, pedagogiką, rolnictwem, a nawet architekturą. Szkoły podstawowe zorganizowane według jego wskazówek dotychczas istnieją w wielu krajach. W swoich wcześniejszych pracach filozoficznych (rok 1919) wyraźnie wskazywał, że człowiek poznaje prawdę jedynie przez filtr swego umysłu. Nigdzie jednak nie zaprzeczał istnienia osobowości człowieka i nie odrzucał myślenia. Przeciwnie, w późniejszych swoich pracach, np. JAK UZYSKAĆ POZNANIE WYŻSZYCH ŚWIATÓW? (rok 1921; wydanie polskie przez Wileńskie Koło Antropozoficzne, z 1926 r.; zmarł w 1925 r.) naucza, jako człowiek jasnowidzący, nie tylko medytacji ale także wskazując jakie cechy umysłu rozwija każdy płatek danego czakramu. Nie mówiąc już o wiedzy duchowej zawartej w jego Kronice Akaszy.

Także C.G. Jung, który bardzo dbał o swoją reputację naukową, nazywał Jaźń „obrazem Boga”, a nie Bogiem w człowieku. Nie przeszkodziło to mu rozwinąć wiedzy o samorealizacji, która umożliwia człowiekowi kontakt z Jaźnią. Ja też, chociaż broń boże nie porównuję się z nimi, piszę w pierwszym poście tego tematu:
Przedstawiony system nie musi być prawdziwy ani jedyny. Rzuca jednak światło na cały proces przejawienia. Jest zgodny z myśleniem buddyjskim. Chrześcijaństwo opiera się na innym systemie, w którym pojęcie Ducha (Absolutu) zostało połączone z Pierwotnym Źródłem, jakiemu przypisuje się wszystkie cechy Ducha. Być może jednak system chrześcijański w swej istocie nie różni się zbytnio od buddyjskiego. Ciekawe, że w ikonografii chrześcijańskiej Ducha Świętego przedstawia się jako gołąbka (lub gołębicę, co może stanowiś istotny aspekt sakralności płci), mimo że katecheza głosi trójosobowość Jedynego Boga. Także w Ewangelii mówi się: Każdy grzech i blunierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone (Mat. 12/31 BT).


nono, piszesz dużo o doświadczeniu. Gdybym nie doświadczył tego o czym już pisałem – chyba głębiej bym się nad tym zastanowił. Wielu ludzi może to omamić, jak każda propaganda. Cóż Ty jednak proponujesz? Odrzucić myślenie i szukać prawdy poza umysłem? Nie wiem jak. Piszesz: skacz! Dokąd? W ocean Absolutu, gdzie dowiem się, że jestem Bogiem, nieograniczoną miłością i błogością? Będę szczęśliwy? ... Pozwól, że przetłumaczę to na język lucyferyczny:

Skacz baranie i nie myśl więcej. To przeszkadza mi w strzyżeniu i dojeniu ciebie. Za myśleniem podąża przecież wyobraźnia, a ona włada przykrą dla mnie energią.

Taka jest także postawa sekt, które łudzą miłością i nie dopuszczają do swoich tajemnic, a w każdym razie do samodzielnego myślenia.

Wkrótce zamieszczę tu dłuższy tekst, który zawiera dyskusję z innego forum. Kto będzie miał cierpliwość, może przeczyta ją do końca.
Marian Wasilewski
Avatar użytkownikaM. Wasilewski Mężczyzna
Meandry życia
 
Imię: Marian
Posty: 68
Dołączył(a): 01 sty 2007, 20:17
Lokalizacja: USA
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 17 paź 2011, 23:35

Szukając drogi to oświecenia nie znajdziesz jej. Są koncepcje na temat oświecenia się ono nie istnieje.
Istnieje natomiast szereg barier stojących na przeszkodzie owego połączenia. Jedną z nich jest utożsamianie się z czymś co nie istnieje jak np z wyobrażeniem o oświeceniu, wyobrażeniem Jaźni i innych Ja.

Jak dostąpię czegoś takiego jak symbioza z Jaźnią to na na pewno opiszę to w tym dziale.
Jednak póki tego nie ma, to się na tym nie skupiam.

Człowiek wolny to ten, który przestał pragnąć wolności, który przestał chcieć wychodzić poza wszelki schemat. Oto właśnie jest brama umysłu, która pozwala świadomości na wykroczenie poza umysł (oświecenie), brama zwana Paradoksem, czyli granicą umysłu, granicą wyobraźni. Czym jest paradoksalna granica umysłu? Można wyobrazić to sobie w prosty sposób. Jesteśmy na dnie umysłu, pustka i ciemność, a przed nami są jedynie drzwi, które prowadzą do wewnętrznego wyzwolenia (oświecenia). Jest tylko jeden problem - gdy stawiamy jeden krok do przodu, aby przekroczyć ich próg, one oddalają się od nas o ten jeden krok. "Co zrobić teraz? Oświecenie jest przede mną, a ja nie mogę go osiągnąć, choć tak bardzo chcę". W tym momencie wyciągamy notatki i czytamy słowa buddy - pragnienie przyczyna cierpienia. Więc siadamy przed drzwiami i zaczynamy godzić się z faktem, że nie uzyskamy oświecenia. co się dzieje, gdy na prawdę się z tym pogodzimy? Nagle orientujemy się, że siedzimy po drugiej stronie drzwi i nie w ciemności, lecz w spowijającym wszystko świetle, a my nawet nie wiemy, jak się tu znaleźliśmy.


http://davidicke.pl/forum/nie-dualno-t8416.html?sid=70c6985bc180fc7306aae0cc1144ac90
phillip
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 17 paź 2011, 23:44

sinsemilla napisał(a):...................
Tak samo można przywiązać się do koncepcji "brak ja".
Wskazałam to na arenie - http://www.bezlitosnaprawda.pl/viewtopic.php?f=9&t=220&start=80

......................
:D :D Dzięki Sinsemillo za " misję specjalną " do bagna .
Widzę,że krokodyle zdjęły Cię z anteny ..eee. to znaczy z Areny . Wielką radochę miałem czytając tę " wymianę zdań " .
Dodatkowo to co przeczytałem upewniło mnie w moich poprzednich (pobieżnych ) ocenach/ przeczuciach . Z moją intuicją nie jest najwyraźniej najgorzej . Banda pozerów :D Sindbard miał rację - to jest śmieszne. Dobrze pokojarzyłem ich z Hakunem.
Ładnie to skwitowałaś - sypią piaskiem ale nie śmieją się .

Swoją drogą w piekle już deficyty skoro takich trywialnych metod się imają . Koncepcje się wyczerpały. To wszystko przypomniało mi tę sztukę :D " myyyy som proste wsiooowe diabły " http://www.youtube.com/watch?v=7dszV7SMRJU
easy russian
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 17 paź 2011, 23:53

A więc Budda jest największym kłamcą w historii.
Haha setki tysięcy idiotów podąża za jego naukami. Pewnie dlatego, że nikt nie sprawdził we własnym doświadczeniu czy faktycznie ma rację...
roberts Mężczyzna
 
Posty: 26
Dołączył(a): 30 kwi 2011, 17:11

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 17 paź 2011, 23:55

a pan "roberts" do kogo rozmawia ? :D też mu obcięli limity w bagnie ,że przypełzał zaczerpnąć świeżego powietrza ? :D
easy russian
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 00:20

Marianie, wiem, kim jest Steiner i czym się zajmował. Interesuję się też i wspieram szkoły waldorfskie (właśnie, jako jedne z niewielu, w dzisiejszych czasach, pozwalające dzieciom na AUTENTYCZNE samodzielne myślenie). Nie neguje wartościowych funkcji mózgu i intelektu. Fascynuje mnie też Kronika Akaszy (a swoją drogą sądzisz, że dostęp do niej wypływa z umysłu? hmm...), itd. itp.
Skąd wziąłeś te wszystkie oceny?
Napisz jeszcze, że palę ludzi na stosach i pożeram niemowlęta... :twisted:
A wszystko dlatego, że napisałam o szukaniu prawdy we własnym doświadczeniu, poza przekonaniami umysłu (którym na marginesie najłatwiej manipulować, czyż nie?;). Tak, jestem groźną sektą, Marianie - nie namawiam do wiary ani do przyjęcia niczyjej argumentacji, za to namawiam do sprawdzenia i samodzielnego przekonania się , jak jest.
To przerażające, prawda?

roberts napisał(a):A więc Budda jest największym kłamcą w historii.
Haha setki tysięcy idiotów podąża za jego naukami. Pewnie dlatego, że nikt nie sprawdził we własnym doświadczeniu czy faktycznie ma rację...

Oj, roberts, nie czepiaj się, to się przecież nazywa "samodzielne myślenie" hehe :lol:
Uwaga! groźna sekta, która może pozbawić Cię najcenniejszego skarbu - iluzji!
http://www.bezlitosnaprawda.pl
Avatar użytkownikanona
 
Imię: człowiek
Posty: 56
Dołączył(a): 26 sie 2011, 23:07
Typ: nieistniejący

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 00:38

nona napisał(a):..............
Oj, roberts, nie czepiaj się, to się przecież nazywa "samodzielne myślenie" hehe :lol:

Widzę ,że zamiast konkretów pozostają domysły . Do tego chyba przechodzimy na poziom drwin .

Domyślam się zatem,że ten skrót myślowy "roberta " oznacza tożsamość zwyczajów na "Arenie " z Buddyzmem .
Nie wlewajcie sobie :D . te sekciarskie praktyki mają tyle samo wspólnego z oświeceniem Buddy co nauki Jezusa zwanego Chrystusem z kilkoma kościołami. Na sztandarze różne rzeczy można sobie narysować . " karma Kagyu " , Ole Nydahl, Seweryn Ebertowski ( vel Hakun ) też twierdzą ,że są " ścieżką Buddyzmu " - twierdzą też jak każda sekta ,że są " jedyną prawdziwą " ... i tak dalej . .............................. .a pod spodem jest zwykły biznes , którego oczywiście większość " żołnierzy " danej ścieżki nie jest świadoma. .

czekam z zaciekawieniem na artykuł Mariana. Dobrej nocy.
easy russian
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 00:42

Arena nie utożsamia się z buddyzmem.
Ale jak już tak bronisz buddyzmu to zapoznaj się z doktryną "anatta", która jest kluczem do zrozumienia całej reszty.
Ide spać, dobranoc :)

poszukiwania możesz zacząć tutaj, oczywiście tylko jak jesteś zainteresowany tematem
http://sasana.wikidot.com/anatta
roberts Mężczyzna
 
Posty: 26
Dołączył(a): 30 kwi 2011, 17:11

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 01:12

Marianie - nie namawiam do wiary ani do przyjęcia niczyjej argumentacji, za to namawiam do sprawdzenia i samodzielnego przekonania się , jak jest.
To przerażające, prawda?

nono. Na zdjęciu widzę dorosłą kobietę, a takie dziwne rzeczy do mnie piszesz. Czy ja Ciebie do czegoś namawiam? Czy nie rozumiesz, że ja po prostu już sprawdziłem i wiem. Nawet codzienne życie mi się odmieniło. Nie wiem jak długo jeszcze pożyję, ale czuję się teraz jakby przenoszony nad karmą. Jasno dostrzegam także różne przekręty dokonywane na mniejszą lub większą skalę społeczną. Jakbyś się trochę nudziła to poczytaj książkę na mojej witrynie. To nie jest straszne, przyjąłbym jednak wysoki zakład, że tego nie zrobisz.

Życzę byś miała jak najmniej rozczarowań. Szkoda życia.
Marian Wasilewski
Avatar użytkownikaM. Wasilewski Mężczyzna
Meandry życia
 
Imię: Marian
Posty: 68
Dołączył(a): 01 sty 2007, 20:17
Lokalizacja: USA
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 01:27

Każdemu oświecaniu się towarzyszy stan pustki

We wszystkich mądrych książkach i materiałach dowodowych :)
phillip
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 01:33

Marianie, ściągnęłam już książkę, dziękuję. Nie widzę problemu, żeby ją przeczytać :)

Nie wiem tylko, skąd biorą się lęki przed zobaczeniem prawdy. Dlaczego bardziej wartościowe miałoby być szukanie definicji prawdy w umyśle...?
Piszesz, że sprawdziłeś i wiesz. Czym więc jest tzw. "ja" - ego? Konkretnie. Czy w doświadczeniu odnalazłeś tożsamość czy tylko poczucie tożsamości? Na to nie odpowiedziałeś.
Lepiej rzucać bezpodstawne insynuacje wobec "posłańca", czy uczciwie przyjrzeć się "wiadomości" (w tym przypadku - pytaniu) ? Boisz się czegoś?;) Tego, że zobaczysz coś, co może nie być zgodne z wcześniejszymi przekonaniami, dogmatami i naukami autorytetów?
Uwaga! groźna sekta, która może pozbawić Cię najcenniejszego skarbu - iluzji!
http://www.bezlitosnaprawda.pl
Avatar użytkownikanona
 
Imię: człowiek
Posty: 56
Dołączył(a): 26 sie 2011, 23:07
Typ: nieistniejący

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 01:57

ten kto wie ze nie ma tzw Ja ( ego , kupa itp ) ... nie zajmuje sie udowadnianiem tego ... bo juz to WIE ... ;-)

wszystko inne zawsze w jakims stopniu bedzie intelektualna zabawa slowna lub czymkolwiek innym + podniecaniem sie swoim Ja ''ktorego nie ma '' ..

zycie to piekny teatr... 8)
:-))
Avatar użytkownikaArimare Mężczyzna
 
Imię: xxx
Posty: 319
Dołączył(a): 24 lis 2010, 04:29
Lokalizacja: tam gdzie diabel mowi dobranoc ;>
Droga życia: 1

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 02:48

Marianie, ściągnęłam już książkę, dziękuję. Nie widzę problemu, żeby ją przeczytać

Nie wiem tylko, skąd biorą się lęki przed zobaczeniem prawdy. Dlaczego bardziej wartościowe miałoby być szukanie definicji prawdy w umyśle...?


Gratuluję nono, widzę, że przegrałbym zakład w sprawie książki. Nie rozumiem tylko skąd masz przekonanie, że mnie nękają jakieś lęki? Już Cię zapewniałem, że nic takiego mnie nie gnębi. I to od dawna. Chyba masz poczucie mesjanizmu, chęć otwierania ludziom oczu, jak u Świadków Jehowy. Dlaczego taką gromadą znaleźliście się właśnie na moim temacie?

Poza tym, z ciekawości pytam. Jak radzisz sobie z życiem codziennym gdy jesteś już jedną nogą w Absolucie? To znaczy, jaką wartość i cel znajdujesz w życiu ziemskim? Wiem, że jest to płytkie pytanie, niemniej interesuje mnie odpowiedź.
Marian Wasilewski
Avatar użytkownikaM. Wasilewski Mężczyzna
Meandry życia
 
Imię: Marian
Posty: 68
Dołączył(a): 01 sty 2007, 20:17
Lokalizacja: USA
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 11:26

Afirmacja Jaźni
http://marian-wasilewski.pl/o-mnie/w-po ... niu-jazni/

Proszę powiedz , Marianie , CO to jest ta Jaźń ?
Definicja Twoimi słowy .

Koń jaki jest , każdy widzi :lol: definicja mędrców . Od koni .



.
soook Mężczyzna
Pomocnik moralny. Czas .
 
Imię: Różne
Posty: 209
Dołączył(a): 19 lip 2011, 19:53
Droga życia: 00
Typ: -
Zodiak: -

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron