Gothic napisał(a):Hmm sadze tez ze jezeli za jakas osobe chcemy sie modlic... to musimy wyzbyc sie wszelkich uprzedzen co do tej osoby, pokochac ja calym sercem, poczuc to. I dopiero pozniej modlic sie(afirmowac).
Laweda napisał(a):Modlitwa musi być szczera, jeśli mam mówić to co myślę to to,że nie ważne czy człowiek modli się do Chrystusa czy kogokolwiek, modlitwa jak na moje to możliwość wkupienia się w łaski świata : )
Gothic napisał(a):Jak dla ciebie papa smerf jest zbawca to tak;pp
nie jesteśmy tylko kawałkiem miesa pochodnym od małpy ;] moze to jest właśnie ten szczegół który upodabnia nas do boga
Gothic napisał(a):Jak dla ciebie papa smerf jest zbawca to tak;pp
Zawsze irytują mnie takie deklaracje. A skąd wniosek, że człowiek jako jedyny nosi w sobie "boską" iskrę? Moim zdaniem każde żywe stworzenie (kamień, roślina też) mają w sobie boską iskrę, tylko w różnym stopniu uświadomioną i w różnych ilościach. Mamy farta, że jesteśmy na czele i powinnismy za to dziękować, a nie chełpić się jakże to nie jesteśmy kawałkiem mięsa tylko pół-bogami.

Powróć do Parapsychologia i psychotronika
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości