Nauki, pisma, przekazy Mistrzów, wiedza tajemna i drogi odkrywania Świadomości.

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 11:30

2Jacks napisał(a):To co pisze arimare to własnie najbardziej mnie zastanawia. Jak to mozliwe, że wszyscy w to wszystko wierzą. Ja nie potrafie tego zrozumieć..te wszystkie nieziemskie, kosmiczne rzeczy. To nawet sci-fi nie jest


Bo być może to co najprostsze jest dla nich za mało skomplikowane?
Może jedyny orgazm jaki doświadczyli to zapracowany szczyt?
Może nikt nie wyciągnął ich z myślenia, że zawsze trzeba iść za kimś?
Może noszą w sobie negatywny stosunek do siebie samych i szukają czegokolwiek co zapełni tą pustkę?
Może ich psychika jest tak zmęczona, że uważają, ze ktoś zrobi im dobrze lepiej od nich samych?
Może są głupi?
A może ich w ogóle nie ma, i dlatego oddają swoje ciało woli innych?

Kto to wie?

Warto pójść za tymi myślami do świata z nich utkanego?
Co można zrobić jeszcze w multiwersum, w którym Wszystko Jest?
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 12:57

Easy russian napisał(a):współczesna nauka jest o wiele bardziej dogmatyczną religią niż na przykład chrześcijaństwo

Nauka różni się od religii podstawową sprawą, otóż zajmuje się ona opisywaniem rzeczywistości. Jej teorie powstają dokładnie w tym celu i można je empirycznie sprawdzić (każda hipoteza, zanim stanie się teorią jest sprawdzana na wiele sposobów). Założenia religijne natomiast są niesprawdzalne i nie przyjmują do siebie argumentów, opierają się na czystej wierze. Poza tym, dokonując uogólnienia, dogmaty religijne nie służą opisowi świata, zasadniczo mają znaczenie ideologiczne.

Btw. Co znaczy, że "Einstein to był krętacz i cwaniak"? Einstein, jak wielu innych był fizykiem teoretycznym, który skonstruował dość przydatne teorie (oczywiście nie sam od zera, bazował na pracach innych naukowców, co jest całkowicie normalne w środowisku naukowym). To, iż stał się ikoną popkultury nie ma tu nic do rzeczy, oprócz faktu, że przyczyniło się to do popularyzacji nauki.
Tesla natomiast był fizykiem doświadczalnym, eksperymentatorem, tworzył technologie. Zapewniam, że wszyscy doceniają jego odkrycia i są świadomi faktu, iż Edison patentował pod swoim nazwiskiem niektóre z jego dokonań. Nie rozumiem natomiast jakie to ma odniesienie do osoby Einsteina.

Arimare napisał(a):mimo wrodzonej naiwnosci ludzi zajmujacych sie szeroko pojetym ''rozwojem duchowym'' dziwilem sie ze az tylu mozna na to nabrac

Co znaczy, że ludzie się "nabrali"? Co masz przez to na myśli? Sama zaczęłam za sprawą tego tematu czytać twórczość Uzuliego i przyznam, że bardzo mi się podoba:3. Człowiek ten jedynie opisuje swoje wizje, nie pretenduje do "pomagania ludziom", tworzenia struktur religijnych, jedynie przedstawia swoje subiektywne widzenie świata będące wynikiem - jak twierdzi - wędrówek astralnych. Sama wyrosłam na takich gawędach i dla mnie są czymś inspirującym, fascynującym. Ludzie lubią takie opisy z tego samego względu, dla którego lubią czytać relacje z podróży lub historie fantastyczno-naukowe.
Sama, będąc dzieckiem, wieczorami słuchałam opowieści dziadków na temat świata pełnego demonów, duszków, jak również na tematy snów i podróży w snach. To były dla mnie magiczne chwile. Zastanawiałam się wówczas nad wieloma możliwościami. Nad tym, co by było, gdyby ziarno tych opowieści było prawdziwe, gdyby faktycznie galaktyki były żywymi istotami, rozszerzając tu definicję życia do takiego, które wręcz wymyka się naszym wyobrażeniom. (Dlaczego nie? Gdybyśmy byli pchłami na czyjejś głowie, moglibyśmy nie potrafić wyobrazić sobie, że żyjemy na żywej istocie. Co dopiero, jeśli ta istota byłaby diametralnie od nas odmienna?). Co by było, gdyby życie było inne, niż uczymy się postrzegać, gdybyśmy nie byli tak odrębni od świata, jak nam się wydaje...
Według mnie tego rodzaju refleksjom służą również opowieści Uzuliego. Inspiracji by poznawać, eksperymentować, zobaczyć świat z innego punktu widzenia, nie zaś by wierzyć lub nie-wierzyć w to, co ma do przekazania.

Dodatkowo twórczość Uzuliego nie jest dla mnie przerostem formy nad treścią. Wydaje mi się, że świetnie można z niej odczytać mapę jego światopoglądu. Widać wyraźnie przejawiające się tam analogie i łatwo można wywnioskować z nich, co autor miał na myśli. Pisząc np. o ciałach żółtego pęku, można z kontekstu dojść do konkluzji, iż twórca miał na myśli rozszerzenie pojęcia ciała fizycznego (czy też inaczej, chciał podkreślić jego związek z innymi "ciałami" jako całości) i uznał iż konieczne jest zaznaczenie faktu, że nie pisze o ciele fizycznym w powszechnie stosowanej terminologii. Wszystko jest zrozumiałe, choć wyrażone w specyficznym, malowniczym brzmieniu.

Zwróćcie uwagę, iż jeśli się nie traktuje Uzuliego jako "autorytetu", "mistrza duchowego", wszystko zaczyna przybierać diametralnie innych, całkiem normalnych kształtów;)...
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 13:54

Sindbard. Wszystko co wymieiłeś to rzeczy negatywne, więc siłą rzeczy negatywnie musisz widzieć samego wykładowcę jak i odbiorców.

Co do Einsteina to nie znam sie:). Nigdy nie sądziłem żeby był cwaniakiem, oszustem czy coś takiego, ale kto tam wie. Tyle teraz tych przróznych informacji

Aletheia. Co do Uzuliego to nie masz racji. Ja go w zasadzie lubie, kojarzę że pisał tutaj w taki bardzo pozytywny sposób. Przynajmniej tyle ile potrafiłem sie zorietnować w treści.
Co do opisów pęków, świadomych okien i innych definicji, okresleń, wyrazów to on potrafi pisac inormalnie. Sam dawno temu sporządziłem listę niejasności. Wypisałem wszystkie określenia, których nie rozumiałem i poprosiłem o wyjasnienie. Wszystko jasno i przejrzyście, klarownie wytłumaczył. W bezpośredniej komunikacji wybiera jednak formę trudniejszą. A w niektórych sytuacjach wręcz czyste pustosłowie bo określenie "coś co tu jest zwane śniadanie" nie ma zadnej wartości logicznej innej niz słowo śniadanie. Jednak stwarza pozór, że mówi istota z innej planety. Więc jego przekaz jest w pewnym sensie nieszczery, gdyż jest nastawiony na stworzenie wrażenia w odbiorcy, a nie szczerą komunikacje. Chce coś dostać, a nie dać.

Właśnie wskoczyłem na jego blog. Użył tam określenia "aglomeracja Warszawa" a kiedyś używał "kombinat". Więc ani jedno ani drugie okreslenie nie ma wartości i wielkiego znaczenia. To są puste ozdobniki.
On tam pisze o zamieszkach(chodzi o naszą rzeczywistość), o istotach pajęczynowych "stosujących metody manipulacji psychologicznych, celem infekowania czystych energii dziecięcych u pasjonatów tematyki"... dalej jest o wykrywaniu szpiega, jego brązie itd... Potem jest sentencja uspokajająca. Uzuli pisze, że ma silną ochronę i jakies rodziny w tym kraju sa bezpieczne. Czyli sugeruje, że ktoś im zagraża i tylko dzięki niemu sa oni bezpieczni. Nie wiem o czym konkretnie pisze, ale wyrażnie pisze o zagrożeniu, przed którym broni tylko on. Chyba nie ma watpliwości, że jest pepkiem świata i ponad wszystkimi. Co z tego że napisze fajnie o delfinach?
Dalej. Jakiś użytkownik prosi o wyjasnienie brązowej energii, bo we śnie cos tam widział itd...
" smaruj niedługo w pysk wirusowi.czai się przegrany lachociąg systemu.
suchej nitki po nim nie zostawiaj.
wszystkie blogi ezoterycznego gówna i fora takie same,
prześwietlone.
tego "zet" sobie odwiedzę.coś tu nie halo"
Tutaj wpis kogoś, kto jest okreslany przewodnikiem Uzuliego. Uzuli pisze o forum wojskowym, o KGB, o zagrożeniach. Pisał o ostrzelaniu czyjegoś mieszkania.
Czy ty nie widzisz, że on tego bajkowego, jak to sama określiłaś fajnego świata broni? On go broni, ale zagrożenie jest rzeczywiste. Ktoś kto sie z nim nie zgadza, jest zagrożeniem dla świata wyobrażeń który stworzył. On pisze o ochronie "pasjonatów tematyki". To jest fajne?

Ten sam Uzuli w wątku o samobójstwie jakiejś instruktorki medytacji pisał, że samobójstwo to nic złego, że jest ono po prostu żle rozumiane w naszej kulturze. On je rozumie, bo jest nauczycielem świadomości i rzeczywistości. Wyjasniał innym, że to nie jest to co nam sie wydaje i stosunek naszej kultury do samobójstwa jest błedny i zły. Oczywiście mówi kosmita z pozycji wiedzącego o świecie rzeczy, o których nam sie nie sniło.
2Jacks Mężczyzna
 
Posty: 111
Dołączył(a): 15 lis 2010, 15:57

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 14:16

2Jacks napisał(a):Sindbard. Wszystko co wymieiłeś to rzeczy negatywne, więc siłą rzeczy negatywnie musisz widzieć samego wykładowcę jak i odbiorców.


Na pewno? : )

"Warto pójść za tymi myślami do świata z nich utkanego?
Co można zrobić jeszcze w multiwersum, w którym Wszystko Jest?"
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 14:37

Sinbard napisał(a):
2Jacks napisał(a):Sindbard. Wszystko co wymieiłeś to rzeczy negatywne, więc siłą rzeczy negatywnie musisz widzieć samego wykładowcę jak i odbiorców.


Na pewno? : )

"Warto pójść za tymi myślami do świata z nich utkanego?
Co można zrobić jeszcze w multiwersum, w którym Wszystko Jest?"


Na 100%. Jestem absolutnie przekonany.
2Jacks Mężczyzna
 
Posty: 111
Dołączył(a): 15 lis 2010, 15:57

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 14:56

2Jacks napisał(a):Ten sam Uzuli w wątku o samobójstwie jakiejś instruktorki medytacji pisał, że samobójstwo to nic złego, że jest ono po prostu żle rozumiane w naszej kulturze. On je rozumie, bo jest nauczycielem świadomości i rzeczywistości. Wyjasniał innym, że to nie jest to co nam sie wydaje i stosunek naszej kultury do samobójstwa jest błedny i zły. Oczywiście mówi kosmita z pozycji wiedzącego o świecie rzeczy, o których nam sie nie sniło.


Dokładnie – są różne poziomy świadomości i wrażliwości, więc trzeba uważać z pewnymi informacjami. Niemniej w Twojej analityczno-detektywistycznej pasji w tym temacie który tak Cię już pochłonął, zamieniasz się powoli w hienę która roznosi wszędzie różne „smakowite” informacje. Szkodzisz jemu i przede-wszystkim sobie zamiast coś zrozumieć a nie grzebać w tym w kółko i rozkładać na czynniki pierwsze w poszukiwaniu „ostatecznych” odpowiedzi które nie istnieją, a jeśli istnieją to powodzenia w ich poszukiwaniach dopóty dopóki nie rozboli Cię głowa w gonitwie za tymi „odpowiedziami”
Napisałem wcześniej, że ludzie mają swoje „pudelki” które ich pasjonują, natomiast Ty masz już swojego fascynującego „pudelka” i zamiast go zostawić i zająć się czymś co przyniesie prawdziwą radość Tobie samemu – wsysa Cię on do środka.

Ja nie będę się kopał z koniem – chcę odłączyć swoją uwagę od tych sztucznych drzew – słupów elektrycznych i ich kabli, i przebywać w towarzystwie prawdziwych drzew w lesie bądź w parku. Bardziej obrazowej metafory to już się nie da "namalować" za pomoca ograniczonych słów.
Sherargetu
 

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 14:58

Aletheia napisał(a):............
Nauka różni się od religii podstawową sprawą, otóż zajmuje się ona opisywaniem rzeczywistości. Jej teorie powstają dokładnie w tym celu i można je empirycznie sprawdzić (każda hipoteza, zanim stanie się teorią jest sprawdzana na wiele sposobów). .....................

2. Btw. Co znaczy, że "Einstein to był krętacz i cwaniak"? Einstein, jak wielu innych był fizykiem teoretycznym, który skonstruował dość przydatne teorie ...............


Też tak kiedyś myślałem . Tak samo ufałem księżom,że są odpowiedzialni i prowadzą ku dobremu . niestety przeniknąwszy szczegóły doznaje się rozczarowania .

W zasadzie odpowiedź na punkt 2. dopełnia punkt jeden ( szkoda ,że nie zadałaś sobie trudu [jak zwykle ] by zapoznać się z filmikiem jaki zalinkowałem. Kiedyś Tobie powiedziałem,że ciężko rozmawiać z osobą , która nie poszukuje ale uważa ,że już wie wszystko . Niestety nic się nie zmieniło . Nie poszukujesz ale rzucasz dogmatami( bo stwierdzenie z punktu 1. samo w sobie ma znamiona dogmatu) . Streszczę to co znajdziesz w wieli źródłach a o czym wspomina również filmik : Einstein spowolnił rozwój a nie przyspieszył - ŚWIADOMIE skierował ludzkość na boczny , ślepy tor. Cały świat nauki został zakłamany . W zadaniu oczywiście nie był sam bo miał wsparcie finansjery i całego tego świata patrzącego gdzie uzyskać większy procent i jak co sprzedać - aby drożej. Sama teoria względności była w założeniu fałszem . Sprawdzała się tylko w jednym szczególnym badanym przypadku. Określenie takiej reguły jako powszechną i ogólną było mistrzostwem prania umysłów . Wielu naukowców negujących jego tok myślenia zginęło w bardzo zagadkowych okolicznościach - życie stracili. To zwykłe fakty. Trochę tego za dużo jak na przypadek. Reszty szukaj sama jeśli w ogóle masz takie pragnienie . Obawiam się ,że nie. Nie wiem co Ty robisz na forum poszukiwaczy.
easy russian
 

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 15:11

Sheregatu. Ja ostatnio tutaj w dyskusji podobnej do tej obecnie byłem zupełnie sam. Ja nie kopie leżącego, tylko troche sie przpycham z kims kogo przepchnąć nie mogę. Jaką krzywdę? Przecierz wszystko o czym piszę, to napisał Uzuli publicznie. Roznosze informacje? Rozumiem, że diagnoza o bronieniu za wszelką cenę świata urojonego, przed zagrożeniami ze świata realnego to coś czego wolisz nie dostrzegać, ale tak po prostu jest moim zdaniem.

Co do Einsteina to zupełnie nie moge zaakceptować czegoś aż tak skrajnego. W dzisiejszych czasach jest pełno informacji, zupełnie róznych i wszystko mozna napisać.
Tylko, że na czym oparte są owe informacje o spiskach itd... przecież juz samo pisanie, że teoria względności to pranie mózgów zakrawa na absurd. Przecierz Einstein nie jest najmądrzejszym czowiekiem w historii i wyrocznią. Jakim cudem miałby oszukać mądrzejszych od siebie i cały świat w świadomy sposób?
2Jacks Mężczyzna
 
Posty: 111
Dołączył(a): 15 lis 2010, 15:57

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 15:28

2Jacks napisał(a):........... przecież juz samo pisanie, że teoria względności to pranie mózgów zakrawa na absurd. Przecierz Einstein nie jest najmądrzejszym czowiekiem w historii i wyrocznią. Jakim cudem miałby oszukać mądrzejszych od siebie i cały świat w świadomy sposób?
rence z nogyma opadują ..

................... może kolega zajrzy do zalinkowanego filmu ??
easy russian
 

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 16:00

Przecież to jest film o Tesli a nie Einsteinie. Na samym początku jest fraza, że Einstein w zasadzie sie zgodził z Teslą co dziwnie wygląda w świetle świadomego wprowadzania w błąd. Jeśli miał świadomie oszukiwać to jakim cudem miał sie zgodzić z oponentem? Przecież od zawsze wiadomo było że Einstein tworzył teorie, które dzisiaj staramy sie potwierdzić. Przecież nawet ja, czyli ktoś kto sie nie interesuje sprawą wiem, że wielu fizyków mówi, że ów teorie sa błedne i nie uda sie ich potwierdzić. Jakim cudem Einstein miał oszukac świat przy uzyciu teorii? Przecież to świadczy o tym, że sam nie wiedział dokładnie czy to jest prawdą czy nie, więc nie bardzo wiem jak mozna tutaj pisac o świadomym oszustwie. Stworzył teorie, z którą inni sie zgodzili...inni nie. Tak czy siak uznano, że najlepiej opisuje rzeczywistość i staraja sie ją potwierdzić. Czy sie uda to inna sprawa. Tam przecież nie ma słów Tesli mówiącego, że ktoś celowo oszukuje, tylko sa słowa mówiące że Einstein sie myli. Wielu fizyków tak uważa. Einstein mógł sie mylić. Potem znowu sie pojawia fraza, że Einstein wiele razy wątpił we własne teorie i mówił to publicznie. Tutaj wyłania sie raczej obraz szukającego naukowca, a nie cynicznego mistrza masonów.
Mówienie, że dzisiaj świat stara sie zapomnieć o Tesli to nie prawda. Jest wręcz przeciwnie i mam wrażenie że własnie teraz zaczyna sie mówić i nim głośno. Powstał chyba nie dawno dośc głośny film o jego życiu itd... No sam rozumiesz, że na bazie 20 minutowego anonimowego filmu nie mogę zmienić swojego poglądu o 180 stopni
2Jacks Mężczyzna
 
Posty: 111
Dołączył(a): 15 lis 2010, 15:57

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 16:23

2Jacks napisał(a):

Pytanie brzmi. Czemu jedne rzeczy odrzucacie a inne przyjmujecie na wiarę?

Kocham takie proste pytania :D Odpowiedż brzmi - bo niektóre rzeczy się ludziom podobają a inne nie 8) Reszta zalerzy od tego czy ktoś jest uczciwy czy nie, albo ewentualnie od inteligencji :wink:
Conan Barbarzynca Mężczyzna
 
Imię: Grzegorz
Posty: 240
Dołączył(a): 28 paź 2010, 21:26
Droga życia: 8
Zodiak: Lew

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 16:24

2Jacks napisał(a):Uzuli pisze o forum wojskowym, o KGB, o zagrożeniach. Pisał o ostrzelaniu czyjegoś mieszkania.
Czy ty nie widzisz, że on tego bajkowego, jak to sama określiłaś fajnego świata broni?

Niestety, nie mam pojęcia o czym piszesz, nie jestem wtajemniczona w tego typu sprawy:/. Jeśli Uzuli komuś groził, czy też ostrzelał mieszkanie, wypada zawiadomić odpowiednie służby. Jeśli zaś to tylko kwestia ochrony jego ego, czy paranoi, nie wpływająca na nikogo, to szkoda mi chłopaka. To musi być dla niego naprawdę bardzo męcząca sytuacja.

Easy russian napisał(a):Kiedyś Tobie powiedziałem,że ciężko rozmawiać z osobą , która nie poszukuje ale uważa ,że już wie wszystko.

To częste zdanie, które słyszę, kiedy podchodzę sceptycznie do teorii spiskowych. Nie słyszę argumentów, dowodów, ale magiczną kwestię "ależ masz wąskie horyzonty, przecież to oczywiste, że... [Tusk jest jaszczurką]" (wstaw cokolwiek). Pytam się, jakie horyzonty mają Ci, którzy bezkrytycznie wierzą w teorie spiskowe, częstokroć naciągane, oparte na domysłach? Jeśli teoria względności jest błędna, w porządku, uwierzę w to, proszę tylko o jeden jedyny dowód na to, że tak jest.

Również polecam filmik -> Open-mindedness
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 17:31

Aletheia napisał(a):Również polecam filmik -> Open-mindedness


Dobry filmik.
Zdrowy.

Zwraca uwagę na pewne przejawy emanowania na kogoś tym za co się uważamy.
A uważamy się najczęściej za to czego doświadczyliśmy.
Uśmiechnąłem się że zostało pokazane wmawianie komuś swoich wad.
Ponieważ to zabawne, że postrzegamy wszystko co nas otacza przez pryzmat tego co wchodzi w skład naszego postrzegania.
Przy czym!
I co najciekawsze moim zdaniem.

NIE WAŻNE JEST TO JAKI JEST NASZ STOSUNEK DO DANEGO ZJAWISKA.

Ponieważ sam fakt oddzielenia, wyodrębnienia zjawiska i posiadanie nawet neutralnego stanowiska wobec niego.
Sprawi że postrzegane będzie ono w kategorii, obecności, albo braku występowania.
Jeśli w naszym postrzeganiu, psychice dane zjawisko jest wyodrębnione z całości, będzie postrzegane oddzielnie.
Ale idąc dalej.

Jeśli więc posiadamy jakieś wyodrębnione elementy w postrzeganiu, sam tego fakt sprawi, ze nasza Uwaga, czyli w ostateczności kształt naszej świadomości, będzie nabierał kształtów, budował się wedle właśnie tych rzeczy.
Świadomie, lub nie postrzegając świat wedle swoich kryteriów sprawiamy, że...

DOŚWIADCZAMY ICH.

Co powoduje utrwalenie się ich.
Mało tego.
Wyciągając z abstraktu zachowania, oraz działanie oparte na tych składowych naszego postrzegania sprawiamy, że inni również będą doświadczać naszego zachowania opartego na tych założeniach, które nam przyświecają.

I wtedy druga osoba również zrozumie nasze słowa zgodnie ze swoimi składowymi postrzegania.
I jako ze jest zdolna wyciągać wnioski...
Zrozumie nas po swojemu, czyli w taki sposób, który wspiera jej postrzeganie.

W ten sposób.

Każdy z nas daje coraz bardziej to za co się uważa.
I dając, pojawia się doświadczenie, które utwierdza go w tym jeszcze bardziej.

Sęk w TYM.

ŻE NIE KAŻDY MIAŁ WYBÓR.

Świadomy.
Jawny dla Samego Siebie.

I są takie istnienia, które na 5 urodziny dostały kałasznikowa.
I jeśli to istnienie.
Nie spotka się ze Zrozumieniem.
Że jego postrzeganie nie musi opierać się WYŁĄCZNIE na jego osobistym doświadczeniu...
To stanie się jeszcze bardziej TYM, co doświadczyło.

Tym chciałem się podzielić.
Bo uważam to za ważne zrozumienie.

Bo zwraca uwagę na pewne subtelne rzeczy.
A nie każda świadomość ma czas, by wyjść ze swojego kalejdoskopowego umysłu i zamiast kolejnej pogibanej bajki dać coś co może być budulcem czegoś wspólnego.

Dziękuję.
Ostatnio edytowano 27 paź 2012, 19:44 przez Sinbard, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 19:09

...prawda jest jak krysztal:), wieloprzestrzenny, wielobarwny krysztal, pod powierzchnia postrzegana naszymi oczyma kryja sie wielopoziomowe przestrzenie, swiaty energii, posrednie w drodze ze zrodla do nas, poziomy zorganizowanych energii, te na ktorych jednorodna energia rozwarstwia sie na pozytyw- negatyw....poziomy swiadomosci. Niektorzy z nas widzac powierzchnie tej krystalicznej powierzchni, odbijajaca ich samych, uznaja to za prawde, niektorzy siegaja wglab, postrzegajac jedna strone, jeden aspekt... Rowniez uznajac to za absolut. Wielu postrzega rozblyski swiatla zwac to olsnieniem....prawda jest nieskonczona przestrzenia pelna teczowych blyskow i cieni, jest przestrzenia niepoznanego do ktorej zamykaja sobie droge ci ktorzy za prawdziwe uznaja tylko juz poznane. Ufajmy sobie nie odrzucajac niczego co nasz umysl uznal za nieprawdopodobne, czesto okazuje sie to najczystsza prawda:), takze ta ktora ze swej strony odczytuje Uzuli a ktora odrzucaja ci ktorzy oceniaja cialo po ubraniu.
Ania ayalen
 

Re: Uzuli

Post 27 paź 2012, 20:15

Aletheia napisał(a):.......... Jeśli teoria względności jest błędna, w porządku, uwierzę w to, proszę tylko o jeden jedyny dowód na to, że tak jest.

........

no i w ten oto sposób dochodzimy do słynnej paranoi gdzie powinienem udowodnić ,że nie jestem wielbłądem.

Może najpierw podaj mi jeden dowód ,że teoria względności działa ?? Zacznijmy od tego . Jest to teoretyczny , bezużyteczny ( ba.. szkodliwy !!) gniot . Dogmat kościelny przyjęty na wiarę . Praktykiem był Tesla , w praktyce sprawdzało się ,że eter istnieje . Tesla konstruował masę urządzeń potwierdzających istnienie eteru. Einstein swoją wydumką wykluczył istnienie eteru.

To tak jakby wystartować 100 lat temu od bazowego pojęcia ,że ziemia jest płaska i na tym skonstruować rozmaite inne " budowle " naukowe.
easy russian
 

Powrót do działu „Mistrzowie, Nauka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość