Przekazy od 'wyższych istot', WingMakers, kwestia roku 2012 i związane z tym tematy.

Projekt Cheops

Post 05 maja 2006, 17:06

Sądzę, że nie wątpliwie do channelingów mozna też zaliczyć "Projekt Cheops"(strona projektu: www.projekt-cheops.com) Jest to polska misja ratowania świata przed rokiem 2012. Polega na tym, ze kontaktuja sie oni z bytem podajacym sie za Samuela, opiekuna Ziemi poprzez channelingi. Maja misje znalezc faraona Cheopsa i umiescic go w Wielkiej Piramidzie. Maja takze odnalezc labirynty ktore rzekomo znajduja sie pod Sifnksem. Co o tym calym Projekcie sądzicie?
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 05 maja 2006, 20:22

Nie polecam tej stronki, nie polecam już w żadnym razie czytać tych channelingów.
Syf z astrala. Nawalone manipulacje. Bardzo mocno odradzam.
Siły podszywają się pod Boga i dobro, ale niewątpliwie realizują własne interesy i tylko one są dla nich ważne.
Nie warto tego czytać, można sobie zaszkodzić.
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh... :)))))))))"
Avatar użytkownikaArElendil Mężczyzna
:))))))))))
 
Posty: 190
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
Lokalizacja: JG
Droga życia: 3
Zodiak: Bliźniak :)

Post 05 maja 2006, 22:03

Zgadzam się z moimi przedmówcami. Nie chciałem wcześniej pisać, żeby tutaj nikomu nic nie sugerować. Tak jak mówiliście wcześniej sam syf. Tylko może byc jeszcze inna opcja. Jeżeli wierzyc channelingom kasjopean, plejadian. To moga to byc istoty z Oriona i one sa troszke negatywnie nastawione do nas. Moga to byc takze tzw. "Jaszczury", ktore chca otworzyc jakis kanał zeby wejsc do naszego swiata. Oczywiscie jezeli wierzyc tym pewnym przekazom. Taka moja teoria moze byc do tego. Ale to nie zmienia faktu ze to syf i takie cos trzeba jak to mowi Ojciec Dyrektor :"tepić trzeba a póżniej siać , siać i jeszcze raz siać" hehehe;p;p Wogole ten caly Samuel straszy jakimis opowiastkami, podaje sie za opiekuna Ziemi. Jaki znowu cholipa opiekun Ziemi? Czy my w bajce fantasty jestesmy? Takie kity to sie wciska ludziom slabym..:)
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 08 sie 2006, 12:14

Witajcie, co by podsumować, według mnie, dobre wnioski, dodam, że cały projekt cheops to moim zdaniem jedno wielkie oszustwo. Pani Lucyna Łobos za pomocą "Samuela" albo odwrotnie, straszyła ludzi ( według jej miary wrogom dla niej ) różnymi chorobami i "zlymi czasami". Miałem okazję rozmawiamć z obecnymi i przede wszystkim z byłymi członkami tego projektu. Ich zdania potwierdziły moje wątpliwości. Zdziwiło mnie jednak to, że niektóre osoby, tak pewne, wiedzące o tym, ze to oszustwo, nagle jednak ulegały tym "przepowiedniom".
Moim zdaniem to wszystko jest tylko po to by naciągnąć jak najwięcej pieniędzy ( np. spotkanie we Wrocławiu - wstęp : 120 zł !!!! a jak się dowiedziałem od znajomego pani Łobos, dla jej przyjaciół "tylko" 30 zł za wstęp ! ).
Jedyne co zrobili do tej pory to rozkopali kościół na Ślęży i zafascynowali się dwoma refleksami świetlnymi na nagraniu z wykopalisk.

Także no comment.

Pzdr
Lucas
Avatar użytkownikaŁukasz Bartecki Mężczyzna
AlvaR
 
Imię: Łukasz
Posty: 14
Dołączył(a): 03 sty 2006, 08:53
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 9
Typ: 1w9

Post 08 sie 2006, 16:07

Oszustwo może nie ,ale jest tak jak mówił Are ,jak wspomniał Gothic jeśli wierzyć w przekazy Plejadian to te istoty które kontaktuja się z tą Panią mogą być tymi z Oriona i wszystko na to wskazuje.Dziwnym faktem było to że w ich przekazach (Plejadian) jest to że o tym pisali już bardzo dawno temu zanim Powstał sam "Projekt Cheops" mianowicie wspominali o tym że na ziemi pojawią się isototy podające się za naszych Bogów itp którzy użyją dużo sztuczek aby ludzi przekonać ku temu oraz także do tego aby byli znimi... Coś tam jeszcze pisali o tym ale już nie pamiętam co, jak sobie przypomne to napisze : ]
"Gdy uczeń będzie gotowy przybędzie i mistrz, ale nigdy wcześniej !!"
Avatar użytkownikaCz4p4 Mężczyzna
Im The Light!
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 lip 2005, 01:40
Lokalizacja: Źródło

Post 13 sie 2006, 12:55

Gothic napisał(a):Maja takze odnalezc labirynty ktore rzekomo znajduja sie pod Sifnksem.


O ile mnie pamięć nie myli ekipa programu "Nie do wiary" emitowanego w TVN w okolicach kwietnia czy wcześniej zabrała się za poszukiwania tego labiryntu. I podobno coś znaleźli, ale miało to być ujawnione dopiero w lipcu czy w sierpniu. Niestety nie wiem co dalej działo się w tym temacie. Może ktoś inny wie?
Avatar użytkownikaEcnelis Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 37
Dołączył(a): 28 maja 2005, 14:53
Lokalizacja: Prehoryłe
Droga życia: 5
Zodiak: Scorpio

Post 13 sie 2006, 14:04

Ecnelis napisał(a):Może ktoś inny wie?

Jak narazie chyba nikt nie wie..:P Nie informują o rzadnych odkryciach, więc chyba ich nie ma. Bo zawsze jak cos bylo zaraz informowali, np. na Ślęży. Zresztą na ślęży też nic konkretnego. No więc coraz bardziej powątpiewam w ten cały projekt..:)
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 03 wrz 2006, 15:45

Ja odbieram ten caly projekt negatywnie. Czuje ze bije od tego negatywna energia. Kobieta ktora to prowadzi jest opentana ...
SnoozE Mężczyzna
 
Posty: 3
Dołączył(a): 02 wrz 2006, 12:59

Post 04 wrz 2006, 19:25

"I nie ufajcie fałszywym prorokom" jako rzecze Pismo ;P
Jak na mój koci nos, sprawa śmierdzi na kilometr...
Chociaż ja ogólnie odnoszę się nieufnie do chanellingów i innych przekazów z zewnątrz... Czy naprawdę aż tak potrzebujemy pomocy z zewnątrz i nie możemy sami o siebie zadbać? Bo tak naprawdę skąd pewność że np. Plejadianie nie są właśnie tymi złymi, a nie szkalują Orionidów żebyśmy im nie wierzyli? Jak dla mnie to wszystko jest zbyt mało wiarygodne i może jestem niewiernym Tomaszem, ale puki nie zobaczę - nie uwierzę. A jak zobaczę, to też nie uwierzę że są dobrzy, bo zło ma wiele oblicz i często kryje się udając dobro. No, to tyle z nawiedzonego gadania...
Btw. A jak będziemy wierzyć we wszystko co nam piszą, to potem się sprawdzi, bo tak działa moc podświadomości...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 30 gru 2006, 22:53

Czy ktos wie moze co plejadianie mowia o ENKI i ENLI.Czy mozna gdzies znalesc sesje?
Ostatnio była rozmowa na zywo po przez forum z ludzmi projektu.
Dlaczego jest tak wiele sprzecznosci w przekazach Samuela i powiedzmy kasjopean?
moze wy jestescie w tym bardziej obeznani.

pozdrawiam
Aras Mężczyzna
 
Posty: 1
Dołączył(a): 30 gru 2006, 22:43
Lokalizacja: Polska
Droga życia: 7

Post 13 cze 2007, 00:32

Chciałbym,żebyscie wzrocili uwagę na te fragmenty,pierwszy w sesji 68:
http://www.projekt-cheops.com/sesje/index.php?nr=67

(...)Ten czas od roku 00 do roku 12 niczym się nie różni od czasu, kiedy to na Ziemi był Noe i budował Arkę. Arkę,gdzie prosił o pomoc w budowie i cały czas prosił o to, żeby - kiedy nadejdzie wyznaczony czas - wejść razem z nim do tej Arki.Tą "Arką" dzisiaj jest Płaskowyż w Gizie i ta Główna Piramida.Cały czas mówiłem, kiedy pojawiała się niecierpliwość wasza – czekajcie, czekajcie, ale nie mówiłem - "nie pomagajcie". I tutaj też w obliczu was wszystkich proszę Barbarę, żeby moje słowa umieszczone zostały w radiu i żeby poszły daleko w eter. Niech słuchają na całym świecie tego orędzia dzisiejszego.Otóż dzisiejsza "Arka Noego" ma otwarte drzwi i zaprasza tak samo jak wtedy, ale tym razem do tej arki są bilety wstępu. I to, co słyszę - niech płacą bogaci!. Przypowieść o "wdowim groszu", którą mówił brat mój jest aktualna dzisiaj.Ten "wdowi grosz" to jest to, co dajecie z serca. To jest ta przepustka do dzisiejszej "Arki Noego". Jeśli nie zdoła się ukończyć dzisiejszej "Arki Noego" to wydarzenia, które się będą nawarstwiać, zrobią to, o czym już teraz się pisze i o czym mówią naukowcy.Był czas proszenia i był czas wskazywania drogi miłości. Nie ma już proszenia i nie ma już mówienia o miłości. Wy, którzy tu przybyliście, jesteście zaangażowani. Niektórzy są mniej świadomi. Po tym naszym dzisiejszym spotkaniu świadomość wasza się uzupełni. Ten tradycyjny "wdowi grosz" - to jest ta wasza energia, to jest ten wkład z serca, wkład miłości. Nie robicie tego dla misji – robicie to dla siebie i dla swoich rodzin.Okażcie tę miłość wobec swoich najbliższych i ten wdowi grosz, bez którego nie da się dostać do "Arki Noego" uratuje to, co jest najcenniejsze.Nie wasze konta w bankach, wasze piękne domy, ale najcenniejszą rzecz, którą jest życie! Czy ktoś jest w stanie podważyć to, co mówię, że największym darem i skarbem jest życie? To, co było spisane za czasów Jezusa, ma dzisiaj się uaktualizować i nabrać mocy.(...)

Barbara: Według przekazów, po roku 2012 wszystko się na Ziemi zmieni. Wobec tego, czy wszystkie instytucje państwowe przestaną istnieć? Czy tak to mamy rozumieć ?

Enki: Nie jest to proces jednego roku, jak to wielu myśli - rok 2012 - i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się zmieni. Jest to proces i z roku na rok będą postepowały zmiany. Ten proces musi też nastąpić we wszystkich rządach świata, bo na dzień dzisiejszy, wszystkie rządy świata działają jak w amoku, w zaślepieniu nie widząc tego, co się wokół nich dzieje. To będzie zmienione. Rządy muszą istnieć – tylko, że na ten "najwyższy stołek" zasiądą ludzie kompetentni, czyli inaczej mówiąc - przybędą na Ziemię ludzie z Drugiej Ziemi i będą uczyć jak zarządzać, jak żyć. Z tych, którzy dzisiaj zdewastowali Ziemię, którzy ogłupiali i ogłupiają ludzi - nie zostanie nikt.

No i jeszcze z 70 sesji:
http://www.projekt-cheops.com/sesje/index.php?nr=69

Andrzej: Jeżeli rok 2012 był zapisany od wieków w pismach Majów jako ostatni, jak też w Biblii jako Apokalipsa - to znaczy, że taka jest wola Boga. Dlaczego więc Bóg zmienił zdanie?

En-ki: Bóg nie zmienił zdania. Bóg obiecał Ziemię ludziom i słowa dotrzymał. Tak było przed 3 tysiącami lat, przyjście Jezusa na Ziemię. Ale, dał też ludziom prawo wolnej woli i rozumu. I tutaj osoba zadająca pytanie uważa, że Bóg jest niesprawiedliwy i chce końca istnienia istot ludzkich. Więc powtarzam... Bóg cały czas wyciąga do was rękę... Nie będzie końca świata. Jest to zmiana systemu i narodziny Nowej Ziemi, i narodziny nowych ludzi. To wy się macie narodzić na nowo. Celem nawet samego Boga jest "uśmiercić" dotychczasowy stosunek do życia. Rok dwunasty wprowadza Ziemię w nowy cykl zegara kosmicznego. Tak się działo i dziać będzie przez tysiąclecia. Cykl powtarza się co 25 000 lat. Istoty żyjące w tych dniach muszą się narodzić na nowo - i tę szansę narodzin daje Bóg. Tych informatorów od zmiany was na Ziemi jest dużo. Wszyscy mówią o zmianie was, w waszych sercach. Na pewno, trzeba inaczej spojrzeć na to, co szykuje Bóg. Otwórz się na płynącą zmianę, otwórz się na rok dwunasty tak, żeby ten czas ciebie nie zaskoczył. Zacytuję słowa brata mego, Jezusa: "Kiedy przyjdzie ten czas - jak złodziej w nocy, oby ciebie nie zaskoczył - bądź przygotowany"... Bóg nie chce was "zamienić". Zostaliście stworzeni do życia na Ziemi na wzór i podobieństwo bogów, więc bogowie tak długo będą pracować nad waszym doskonaleniem się, aż staniecie się godni reprezentowania swego DNA, a Ziemię uczynicie rajską planetą. Śmierć będzie pojęciem nieznanym. To jest szykowane dla istot ludzkich przez Boga. Słucham.

Iwona: Dziękuję bardzo. Samuelu – kolejne pytanie. Czy projekty takie, jak na przykład Projekt Cheops, mają prawo i pozwolenie na to, aby ratować ludzkość przez aktywację planetarnego systemu ochrony?

En-ki: Tak. Ziemia potrzebuje osłony... Osłony, która zabezpieczy Ziemię. I tutaj, oprócz zegara kosmicznego - czasu jest 25 tysięcy lat - Ziemię czeka jeszcze jedna niespodzianka... smutna... Otóż, cyklicznie też w kierunku Słońca leci planeta, zwana różne - jako "czyściciel", albo "planeta - bandyta", bo niszczy, co ma po drodze. Tę niszczycielską moc Ziemia odczuła 12 tysięcy lat temu, bo owa planeta cyklicznie obiega Ziemię co 12 tysięcy lat, powodując ogromne zniszczenia. To, że nie jesteście jedynymi istotami we wszechświecie - jest wiadome, i w trosce o waszą planetę i ludzi cywilizacje o wyższym stopniu rozwoju nie chcą dopuścić do katastrofy. Czas zrównania się planety z Ziemią wyliczony został na rok dwunasty. Energetyczna osłona Ziemi zniweluje skutki przelotu. Co ma Piramida i Faraon wspólnego? Odpowiem. Piramida Pierwsza, zwana Cheopsa stoi na centralnym punkcie osi Ziemi, czyli ma centralne połączenie z wszechświatem, tak zwany portal. Faraon, jako budowniczy, jest tym kluczem, który uruchomi główny "agregator" - kod czasu, jakim jest Piramida. Piramida nie jest zwykłym agregatorem na Ziemi. Jest ich mnóstwo na Ziemi, ale Piramida jest jedynym głównym - i jeśli nie otworzy się tej Bramy Głównej, inne agregatory nie zostaną uruchomione - i wtedy Ziemia nie otrzyma zabezpieczenia. Skutki przelotu owego "czyściciela" będą straszne. Niech nikogo nie zwiedzie pozór "ładnej, słonecznej pogody", bo pomimo ładnej pogody "piorun uderzy"... Czyż nie jest to objaw wielkiej miłości Boga do was, danie wam ratunku? "Koło ratunkowe" Boga, wykopać Faraona – czyż to są aż tak duże wymagania? Włożyć do sarkofagu jego mumię i czekać... To wszystko. Ratujecie siebie, ratujecie najbliższych. Dlatego, jak już mówiłem - o miłości, o energii miłości – dla istot ludzkich, pojęcie to jest - pojęciem nieznanym. Teraz mówię - wykopcie Faraona, a w prezencie otrzymacie coś najcenniejszego – życie. Słucham.



Wszyscy myślą,że Samuel ma złe intencje bo chce tylko abyśmy wykopali farona i nic wiecej i za tym czyje sie jakiś podstęp,owszem jak też tak uważam,że coś może byc nie tak z tym,no ale przecież trzeba wierzyc,miec wiare,miec nadzieje,że chociaz to może coś zmieni w naszym świecie,zobaczcie wszędzie wojna,terroryzm,nienawisc to wszystko się nawarstwia,trześienia ziemi,huragany,powodzie,wszystko robi sie w coraz gorszym stopniu,zatrute środowisko to wszystko jak tak dalej pójdzie może przecież spodowac całkowitą katastrofę ludzkosci.Jakie mamy inne wyjscie,jeśli np dane jest na przetrwac jeśli odkopiemy tego farona,i przetrwamy dalej,co ma zależy?.Jeśli nie wykopiemy będzie żle,a jeśli wykopiemy to też ma byc żle?

Z którejś ze stron napewno musi wyjsc na dobrze.
Byc może odkopania farona i zrobienie tego co mówi nam Samuel może nam przyniesc gorsze korzysci,a też byc może uratuje to nas,więc jest 50 %,więc powiniśmy dobrze zdecydowac.A może jednak odkopanie Faroan nam pomoże.

Więkoszco z was na pewno myśli sobie,ze jak odkopią,to coś sie stanie strasznego,że sie okaże,że staniemy sie niewolnikami jego,że nas odetnie od tego abyśmy weszli w wyższy poziom świadomosc,i w tym jest pytanie,dlaczego to my zawsze tak źle myślimy?,czemu mamy takie złe myśli?,może sie obawiamy tego,a może po prostu my boimy się nieznanego,bo tak naprawde niewiemy co się stanie wtedy.Boimy sie nieznanego i dlatego nam do głowy przychodzą takie właśnie złe myśli,gdybyśmy np.znali te urządzenie zabezpieczenia ziemi i byśmy np wiedzieli że jest to dobre,to napewno byśmy tak źle o tym niemyśli i od razu na pewno byśmy sie wzieli do roboty aby uratowac ziemię.
A może jeszcze te złe myśli pochodzą od takich filmów różnych,horrów i człowiek zawsze jak widzi że coś jest naprawde nie możliwego to uważa ze to musi byc złe,że np ktoś zobaczy,że ktoś umie np lewitowac abo ma telekineze to pewnie taka druga osoba my myślała,że ta osoba musi byc jakims potworem,czymś złym po prostu,ale czemu,to że ma taką moc?.Chyba nie,po prostu za dużo filmów oglądamy i dlatego mamy takie złe myśli na wszystko co jest np.nam nieznane,dlatego.Tak własnie ja uważam,niewiem mogę sie mylic i mam do tego prawo,człowiek zawsze jest mylny,a poprawki też są zawsze mile widziane.

Niektórzy z was pewnie widzą w sesjach jakieś niescisłosci,ale to pewnie dlatego,że Lucyna czasami może nie miec siły,albo po prostu nie rozumiec to co ma do przekazania Samuel.
Owszem pewnie teraz ktoś powie,że to mogą byc tylko takie wymówki,no oczywiscie,że tak,ale nie można też zaprzeczyc,że to nie są wymówki no i znowu mamy 50 %.

I co o tym myślicie?
Asef Mężczyzna
 
Posty: 8
Dołączył(a): 13 cze 2007, 00:27

Post 28 cze 2007, 16:58

Jest już nowa sesja :)

PROJEKT CHEOPS (71)

Seans otwarty metodą chanelingu telepatycznego z Lucyną Łobos.
Chicago, USA, "Ambasador", 2 czerwca 2007
Prowadząca: Barbara Choroszy
Uczestnicy: Publiczność na spotkaniu z Lucyną Łobos

Barbara: Pytanie od publiczności lub od Barbary Choroszy
Bill: Pytanie od Billa Browna
En-Ki: Odpowiedź na pytanie przez En-Ki za pośrednictwem Lucyny Łobos
Istota Duchowa: Odpowiedź od Istoty Duchowej - Jestem Tym, Który Jest za pośrednictwem Lucyny Łobos

En-Ki: Daliśmy wam czas, aby pokazać wam, jakie jest wasze myślenie. Daliśmy wam wolną rękę działania - tylko podpowiadaliśmy. Skończyło się to oszustwem pewnej osoby. Bo kiedy mówiłem: usunąć – nie docierało, więc została otwarta droga działania, po to, co by się można było przekonać i zobaczyć intencje tej osoby. Teraz sprawę przejęliśmy, czyli, wykonujemy "zlecenie". Niebawem rozpoczynamy to, na co tak długo czekaliście. Na te wymarzone wykopaliska. Będziemy teraz, ze strony naszej – duchowej – pilnować, wspierać – to, co możemy zrobić. Żeby nie tracić czasu, zaraz rozpoczniemy odpowiedzi na wasze pytania. Mówię w liczbie mnogiej, bo nie przedstawiając się, będzie "ktoś" się włączał i na niektóre pytania będzie odpowiadać pewna Istota Duchowa. Imienia nie wymienię, bo chcę was w ten sposób… chcę was zmusić - do myślenia i pilnego obserwowania, słuchania słów naszych. Zanim przejdę do odpowiedzi, odpowiem na pytanie Billa – coś, co sen mu spędza z oczu… Otóż – Williamie: Budowniczy, Król - Piramidy Cheopsa, nie został otruty. Odszedł, bo taki był jego wyznaczony czas - wykonać Misję i odejść. Opuścił ciało, tak jak było mówione w świątyni. Natomiast otruty został Cheops II - i to właśnie wyczytałeś w tej książce. Tylko pomyliły się tobie daty i faraonowie. Otruł Cheopsa II nikt inny, jak jego syn. Teraz dopiero, Barbaro, słucham pierwszego pytania.

Barbara: Wielki Panie Ziemi – En-Ki, witamy Ciebie bardzo serdecznie. Z miłością i z szacunkiem. Witamy również z szacunkiem towarzyszącą Tobie Istotę Duchową, która będzie uczestniczyć w naszym dzisiejszym spotkaniu. Pierwsze pytanie jest takie: czy znajdzie się miejsce dla ochotników, chcących brać udział w wykopaliskach na Płaskowyżu i jaki byłby (w przybliżeniu) koszt samofinansowania?

En-Ki: Miłe pytanie zostało przysłane. Ochotnicy - mile widziani. Koszt, jaki byłby przewidziany - postaramy się my i ci, którzy będą pracować, czyli Uniwersytety - obliczyć tak, żeby był niewielki. Na pewno będzie lokum wyznaczone, w miarę wygodne i niedrogie. Ochotnicy będą się wymieniać, to chodzi o energię - istoto, która zadałaś to pytanie. Wystarczy tydzień pracy przy wykopaliskach i już zostawisz swój ślad, swoją energię. Liczy się każda istota, która przyjedzie i weźmie udział przy tej wielkiej pracy, tym wielkim wydarzeniu. Co do reszty, nie jestem w stanie określić, gdyż jestem - tylko duchem. Każdy, kto weźmie udział, ochotnik, pracownik - będzie otrzymywał jeszcze "coś" więcej, oprócz tej radości bycia, uczestniczenia. Miejsce to będzie otoczone naszą energią i tak, jak gdybyś pracował, pracowała - w takim polu energetycznym – "coś" w rodzaju inicjacji - otrzymania duchowej energii. To będzie nasza zapłata. Słucham.

Barbara: En-Ki, jeżeli Piramida zostanie "odbezpieczona", to jaka grupa ludzi zostanie uratowana?

Istota Duchowa: Jestem Tym, Który Jest tutaj - tak, jak powiedział En-Ki, tym drugim, towarzyszącym podczas sesji – odpowiadam... Radością naszą byłoby, żeby wszyscy się uratowali. Miłością naszą wobec ludzi jest, żeby nikt nie zginął. Każdy, kto otworzy swe serce - będzie uratowany. Tak, jak powiedził En-Ki, Płaskowyż - jest "Arką Noego", tak jak za czasów Noego, który mówił: WEJDŹCIE DO MEJ ARKI, A URATUJECIE ŻYCIE… Tak i ja mówię dzisiaj: PRZYJDŹCIE, BO I JA TAM BĘDĘ… DAM SWE SERCE, DAM SWĄ MIŁOŚĆ… URATUJESZ SWE ŻYCIE. Słucham.

Barbara: Jeżeli ciąża zagraża życiu kobiety, albo jest wiadome, że dziecko urodzi się kalekie, czy kobieta powinna poddać się aborcji?

En-Ki: Jest to dosyć trudne pytanie i tak naprawdę zasługiwałoby na sesję prywatną. Odpowiem, nie w całości. Jeśli duch rezygnuje z danego rodzica, a kobieta jest już w ciąży i nie znajdzie się "duch zastępczy" - bo tak też jest – wtedy dochodzi do aborcji. A dziecko kalekie - otóż, duch, który wybiera się na Ziemię, wybiera sobie rodziców i wybiera sobie "program" w celu szybszego oczyszczenia się, doskonalenia. Wybrał program właśnie taki, życia w ciele ułomnym i to jest właśnie to. Mówię tylko w skrócie, bo pytanie jest bardzo rozległe i można je rozwinąć, ale tylko na sesji prywatnej. Słucham.

Barbara: Dlaczego znalezienie Labiryntu zmieni bieg historii?

En-Ki: Nie Labiryntu samego... Labirynt jest tylko środkiem pomocy w dotarciu do poszczególnych miejsc, jak do Cheopsa II. Co się znajduje ukryte w grobowcu Cheopsa II - już mówiłem - tablice, informacja – dokładna informacja, gdzie jest Budowniczy Piramidy. Wejście do Labiryntu pomoże zaoszczędzić środki, ułatwi i skróci czas w dotarciu do Cheopsa II. Dotarcie do Cheopsa I poprzez Labirynt - jest rzeczą możliwą, ale i kosztowną, gdyż na pewnym odcinku Labirynt jest zasypany. Łatwiej będzie kopać w centralnym miejscu, niż przebijać się przez Labirynt. Słucham.

Barbara: Czy możemy wiedzieć, kiedy będzie manifestacja statków kosmicznych, o których było mówione?

Istota Duchowa: Ja, jak to zostałem nazwany - Komandorem, mogę powiedzieć. Manifestacja widzialnych statków przewidziana jest na rok 012. Wiedzieliśmy, wraz z En-Ki, że dojdzie do "zabezpieczenia" i było też mówione, że pojawią się istoty, byty z innych planet, żeby zamanifestować swoją obecność. Swoją obecnością i wysyłaniem też odpowiedniej energii, zmiejszą skutki owej Planety, tak żeby Ziemia najmniej ucierpiała. Słucham.

Barbara: Kiedy skończy się wojna w Iraku?

En-Ki: To też jest pytanie na sesję prywatną. Politykami to my nie jesteśmy i nie będziemy. Tak naprawdę - to się nie skończy, będzie oficjalnie podpisane porozumienie zakończenia i pójście na ugodę, ale wasz prezydent Ameryki nie zrezygnuje z bogactw tamtych ziem. "Zimna wojna" - będzie trwała nadal do roku 12. Pogodzenie zwaśnionych krajów nastąpi dopiero wtedy, kiedy my oficjalnie zainterweniujemy, jako ci - ze Sprawiedliwego Rządu. Teraz nie oczekujcie "cudu", bo rząd wie o roku 012 – każdy rząd, każdego kraju. I myślą, że uratują własną skórę - nic bardziej błędnego! To my zdecydujemy, o wszystkim zdecydujemy…Teraz macie się skupić nie na dociekaniu, kiedy zakończy się wojna – skupcie się na miłości, nad tym, co przez ten długi czas, ja - wtedy jeszcze Samuel – prosiłem o miłość, dajcie Ziemi miłość. Zmiana będzie wtedy, kiedy będzie inny rząd.

Barbara: Kochany En-Ki, ukazała się nowa książka Jana van Helsinga "Rozmowa ze Śmiercią" - czy przekazy w tej książce są prawdziwe?

Istota Duchowa: Jestem Tym, Który Jest... Tak zwana - Śmierć, jest to Istota Duchowa, czyli można powiedzieć Anioł, który ma to zadanie odprowadzania tych, którzy odchodzą... Śmierć, tak naprawdę, jest dla wielu Istot Duchowych - wybawieniem, bo każda istota ludzka ma swój czas bycia na Ziemi, przyjścia i odejścia... Osoba, która napisała tę książkę, jest zaprzyjaźniona z Duchem Śmierci, bo z tą Istotą, którą nazwaliście Śmierć, można się zaprzyjaźnić. Dziwne?... Przyjaźń ze Śmiercią... Tak naprawdę, to jest tylko śmierć, czyli przejście z jednego systemu do drugiego i w tym pomagają właśnie Istoty, które pomagają Śmierci. Dlatego to nie bójcie się śmierci, bo duch, jeśli postępuje dobrze, według wskazówek, zaleceń boskich – nie umiera, żyje dalej. Słucham.

Barbara: Co było przyczyną upadku wielkich cywilizacji na Ziemi, które były przed Atlantydą? Czy one osiągnęły podobny, jak my dzisiaj, stan techniki?

En-Ki: Nie wszędzie. Nie wszędzie, bo taki był plan wcześniejszy, żeby istoty ludzkie dochodziły do doskonałości poprzez stopniowe rozwijanie ich umysłów. Technikę, jaka jest teraz, jeśli to można nazwać techniką – posiadała jedna wyspa: Atlantyda. Te wszystkie inne "twory", które były budowane na Ziemi, które są dzisiaj jeszcze zagadką dla was, były budowane przy pomocy Gwiezdnych Braci, czy - jak ich nazywacie - Aniołów. Dlatego to, rozwój techniczny został przyblokowany – tak to nazwijmy. Bo, na Ziemię trzeba było sprowadzić istoty z owej planety i o tym też już było obszernie mówione tutaj. Tutaj nastąpiło dużo zmian w historii, gdzie Właściciel Ziemi powiedział, żeby stopniowo dawkować ludziom wiedzę. Także - to było - etapami dawkowane. Nie wszystkim. Słucham.

Barbara: Czy te lądy, na których były owe cywilizacje, znajdują się teraz pod wodą?

En-Ki: Tak, tak samo jak Atlantyda. I oby nie doszło do tego, żeby te wyspy wypłynąły, a zatopiły się te, na których obecnie żyją ludzie. Jeśliby doszło do przebiegunowania, to nie trzeba zbyt dużej wyobraźni, żeby zobaczyć co się stanie. Słucham.

Barbara: Czy możemy wiedzieć, co się stanie z budynkami, które obecnie są świątyniami, kościołami?

Istota Duchowa: Jestem Tym, Który Jestem z wami... Imienia mego nie wymienię, ale już wielu z was domyśla się kim jestem... Pytanie – czy kościoły będą jako budynki? Będą, ale będą mieć inne zgoła zastosowanie. W tych świątyniach będzie się nauczać ludzi, nauczać prawdy, nauczać miłości. Po upadku religii świata - upadek będzie - do nauki będą dopuszczeni ludzie, którzy mają otwarte serca, a ponadto my, którzy jesteśmy Istotami Duchowymi – będziemy, tak jak teraz, "wykorzystywać ich ciała" po to, żeby nauczać. Na Ziemię – czasowo - zejdą Aniołowie z Najwyższej Hierarchii Duchowej, czyli tej Triady Anielskiej. Zmiana będzie ogromna, to już nie będą kościoły, ale "Domy Miłości", gdzie nie będzie się narzucać ludziom tego, czego uczą dzisiaj. Do Świątyni Miłości ludzie będą przychodzić po energię, po miłość – taką miłość, jaką przekazywaliśmy na Ziemi. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie jest takie: miasto Chicago jest mocno "obsadzone" przez zakon jezuitów, który, jakby patronuje kulturze, inteligencji polskiego społeczeństwa. Jaka jest ich rola i czy są świadomi watykańskiego projektu "Secretum Omega"?

En-Ki: Ja, En-Ki - bo drugi rozmówca, "topnieje" dzisiaj z miłości – ja już okrzepłem podczas tych wielu spotkań z wami... Jezuici pytasz? Dobrze, to ja ciebie odwołuję do historii, wiele lat wstecz – poczytaj, poczytaj, co robią i co robili jezuici. Teraz, na dzień dzisiejszy, jezuici w sposób bardzo przebiegły, inteligentny, zakładając "białe rękawiczki" – robią porządek. Czy wiedzą o "Projekcie"? Wiedzą o wszystkim, wiedzą o upadku religii i niczym zwierzę ranione - krzyczą, ryczą - bo wiedzą, że zbliża się koniec tego, czego nauczali. A nauczali wszystkiego, oprócz miłości. I tutaj też mógłbym osobę, która zadała z sali to pytanie, poprosić na sesję osobistą, wtedy dopiero byśmy sobie porozmawiali. Słucham.

Barbara: Jaka jest rola kryształu górskiego przed szkodliwym promieniowaniem?

Istota Duchowa: Jestem, jestem z wami - Tym, Który Jest... Kryształ był znany od wielu tysięcy lat. Ja, będąc na Ziemi, bo byłem - dwa razy byłem - stosowałem kryształ i nie tylko kryształ, do pomocy leczenia. Kryształ górski posiada właściwości lecznicze. Kryształ, jako "pierwiastek" znajduje się też w waszych organizmach, oprócz magnezu i złota. Bo z tych pierwiastków się składacie. Dlatego to, znając dokładnie alchemię, wiedziałem jak leczyć z przypadłości. To była ta tajemnica. Dzisiaj wiele schorzeń mogłoby być leczone w sposób bardzo prosty, gdyby ludziom podawać te główne pierwiastki. Słucham.

Barbara: Dziękujemy bardzo. Kolejne pytanie brzmi następująco - kto i w jakim celu stworzył kryształowe czaszki?

En-Ki: Kryształowe czaszki nie zostały stworzone, tylko zrobione – jest to różnica i nie zostały zrobione tu na Ziemi, ale sprowadzone z Drugiej Ziemi, czyli z Aszun. Po co? Wiele zagadek zostało pozostawionych na Ziemi, dla przyszłych pokoleń, czyli dla - dzisiejszych pokoleń. Było dokładnie już przewidziane, w gwiazdach zapisane, że przebiegłość ludzka - zwłaszcza tych, którzy przybyli z tej rozbitej planety – będzie coraz to większa. Więc, czaszki zostały rozlokowane po całej Ziemi. Jest przepowiednia, która mówi, że kiedy wszystkie czaszki znajdą się w jednym miejscu, nastąpi koniec świata, koniec ludzkości... Nigdy do tego nie dojdzie, bo nigdy nie nastąpi koniec ludzkości. Tak, jak wiele zagadek pozostawiono na Płaskowyżu, gdzie dzisiaj łamią sobie głowy naukowcy, tak samo i czaszki pozostawione są jako zagadka dla ludzi. Bo istoty-byty z Oriona oprócz tęgich umysłów też mają – nazwijmy to – poczucie humoru. Słucham.

Barbara: Drogi En-Ki, często mówisz - "czas pojęcie nieznane"....Czym jest czas, czym jest "wehikuł czasu"?

En-Ki: Coś w rodzaju teleportacji. Maszyna czasu – to wasze mózgi. Kiedy te procenty, dzisiaj niewielkie, będą wam odblokowywane, uruchomi się "wehikuł czasu", czyli ta maszyna czasu – i wtedy ten wielki koncern lotniczy zbankrutuje, bo będziecie podróżować, nie tylko po Ziemi, ale i po Galaktyce - bez biletów... Zamierzasz polecieć do Australii (bez bagażu) - po prostu się teleportujesz... Masz ochotę na Marsa – lecisz na Marsa... To jest ten "wehikuł czasu". Będzie wam dawane sukcesywnie - im bardziej otwarty umysł, im mocniej otwarty – zwłaszcza kanał siódmej czakry - tym szybciej otrzymasz możliwość telepatii i teleportacji. I to jest wszystko. "Wehikuł czasu" jako maszyna - nie istnieje. Słucham.

Barbara: W takim razie, proszę o przekazanie informacji, jak przygotować siódmą czakrę?

En-Ki: Barbaro, Barbaro – teraz, na przykładzie ciebie zapytam - a rozum to ty masz?

Barbara: Pytam celowo, gdyż teraz nikt się dzisiaj o to nie zapyta, a jutro - będę miała dziesiątki telefonów, jak to zrobić. Twoja odpowiedź En-Ki, jest najbardziej autorytatywna.

En-Ki: No więc, się pytam: czy rozumy to wy posiadacie? Kierujcie się sercem, kierujcie się rozumem, tak jak zwierzę nie czyni pomyłek, bo kieruje się instynktem. Idź za głosem serca, idź za rozumem, bo wtedy otworzy się ten kanał. Oczywiście – fizycznie musi być ktoś, kto to uczyni, czyli "otworzy". Kiedyś, kiedy w czasach dawnych, żył na Ziemi brat mój, Jezus - czynił to, czynił i otwierał kanały energetyczne. Teraz Jezus w postaci fizycznej nie jest na Ziemi, ale jest w postaci duchowej i przy pomocy "materii" - też może otwierać kanały, czyli tę siódmą czakrę, bo przez nią najłatwiej nam będzie "wlać" wam trochę tej "oliwy" do waszych umysłów. Słucham.

Barbara: Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie: osoba, która przybyła niedawno z Polski mówi, że Jezus nie był ukrzyżowany, lecz zmarł śmiercią naturalną, a grób Jezusa jest w Indiach. Prosimy o opinię. Ja wierzę Bogu i Tobie. Bardzo ci dziękuję za opiekę, za pomoc niesioną nam ludziom i Planecie Ziemia, bardzo Cię kocham i jeszcze raz dziękuję.

Istota Duchowa: Jestem Tym, Który Jestem tutaj z wami... Odpowiem, odpowiem na to pytanie, nie obszernie, bo gdybym chciał odpowiedzieć wyczerpująco, to dużo czasu by upłynęło. Otóż, Jezus zmarł na krzyżu i był ukrzyżowany. Jezus, kiedy znalazł się na krzyżu – tak było ustalone, żeby tak umarł – na pocieszenie mogę powiedzieć - nie cierpiał bólu, gdyż sukcesywnie rzymski żołnierz podawał Jezusowi "napój". To nie był napój, to był narkotyk. Jezus, po złożeniu do grobu – mówię pokrótce tylko - został z grobu usunięty i przeniesiony w inne miejsce. Ogłoszono "Zmartwychwstanie", bo Jezus rzeczywiście się ukazywał, ale jako Duch przybierał materię. Jezus nie został wywieziony do Indii, ale do Rzymu. I tutaj - był przekaz, mój przekaz, gdzie podałem historię Jezusa, jako "Tajemica Bazyliki Piotrowej". Dzisiaj, gdyby poczynić starania i tam, gdzie leży obecnie "Biały Ojciec", (bo bardzo mi się spodobało to słowo En-Ki - "Biały Ojciec",) pod grobami namiestników papieskich znajduje się grób Piłata, a w grobowcu - dwa szkielety, czyli Piłata i Jezusa. Dlatego złą informację masz podaną. Czy ludzkość dowie się prawdy? Dowie się, bo Trzecia Tajemnica Fatimska mówi dokładnie o tym, gdzie jest Jezus. Tak, że przekopią się do grobowca Piłata, po to, żeby wydobyć Jezusa. Słucham.

Barbara: Na którą planetę zostaną przetransportowani ludzie z trzeciej grupy, po roku 2012?

Istota Duchowa: I ponownie Jestem Tym, Który Jest tutaj z wami... To, że Planeta Ziemia jest wybraną planetą, stworzoną planetą przez samego Boga, naszego Ojca, jest faktem. Zamierzeniem naszego Ojca jest to, żeby Planeta Ziemia była Rajską Planetą – planetą bogów, a zamieszkałe istoty ludzkie, podległe bogom - stały się równe bogom. Nie można klasyfikować, bo nawet ci, którzy przybyli na Planetę z tej rozbitej planety, mają jednakową szansę ratunku, pod warunkiem, że tego będą chcieć. I tak, jak grupa pierwsza, jak grupa druga - mogą się otworzyć na miłość. Grupa druga, bo wiem, o kim myślisz – wojownicza rasa, ale w tej chwili doszło do krzyżowania się tej czystej rasy z istotami z grupy drugiej. I oni, i grupa trzecia, wszyscy mogą mieć tą samą szansę – warunek: zobaczyć, zobaczyć ratunek i zobaczyć swoje serce. Słucham.

Barbara: Dziekuję bardzo. Jak po odkryciu grobowca i potrzebnych informacji, inne Istoty mogą nam pomóc ratować ludzkość i złagodzić oczyszczanie?

En-Ki: Po otwarciu grobowca, dotarciu do grobowca - kiedy to nastąpi, owe "zabezpieczenie" Ziemi, ku wydatnej współpracy istot ludzkich, bo tak naprawdę będą pomagać ci, którym leży na sercu życie własne, rodziny i dobro Ziemi. Inne planety są w gotowości, obserwują. Taki jest plan, taki plan został ustalony 2000 lat temu, kiedy to istotom ludzkim dano ostatnią szansę poprawy, zmienienia swojego sposobu myślenia, wtedy to też - istoty ludzkie otrzymały całkowitą "wolną rękę" działania. Dostali Ziemię pod własne swoje zarządzanie. Inne cywilizacje – byty, fizycznie nie mogły interweniować, mogły tylko poprzez niektóre istoty "medialne" przekazywać informacje. Tak było przez całe 2000 lat. Teraz ten czas minął... Właściwie - mija w roku 2012. Dopiero po zakończeniu się tej daty, kiedy wypełni się ostatnie słowo Właściciela-Boga, wtedy mogą istoty - i Duchowe, i byty - zacząć "interweniować" na Ziemi, na ludzi - i niewidzialnie, i widzialnie. W Kosmosie, na Marsie, na Księżycu – już całe eskadry czekają. I nie będą nikogo ewakuować, będą przybywać na Ziemię z pomocą - ale najpierw musi się wypełnić to, co jest zamierzone. A wasze życie, życie Ziemi, znajduje się w waszych rękach. To od was zależy, od istot na całej Ziemi, czy dalej chcecie żyć na Ziemi. Słucham.

Barbara: Czy Wineta - tzw. "Wschodnia Atlantyda", która została odkryta na północy Niemiec i Polski, gdzie znajduje się ok. 10-cio metrowy posąg Boga Światowida - czy to zostanie oficjalnie ujawnione i ogłoszone?

Istota Duchowa: I ponownie Jestem Tym, Który Jest... Wiecie – niektórzy już wiedzą, kim jestem i bardzo się cieszę z tej możliwości uczestniczenia w tej dzisiejszej rozmowie. Wszystkie te "twory", które służyły wielbieniu Boga prawdziwego – Wineta, to nic innego, jak posąg ku czci Boga Słońca – będzie odsłonięta w roku... Inaczej, po roku 12-tym. Wszystkie te "twory", które służyły jako rzecz do przekazywania miłości, powrócą na Ziemię i wtedy - ujrzy to wszystko oko ludzkie. I będą chwalić Boga, za to dzieło stworzone ręką ludzką, ku czci, wielbieniu Boga. Ludzie od tysiącleci potrzebowali namacalnych znaków do tego, żeby móc wielbić Boga. Także - ujrzy, ujrzy oko Winetę.

Barbara: To już ostatnie pytanie: Czy Bruno Goering był bytem z Oriona?

Istota Duchowa: Dalej Ja, Ja, Który Jestem tutaj z wami dzisiaj, odpowiem na to pytanie... Bruno żył w czasach, kiedy ja żyłem. Był... był – nie mogę ujawniać szczegółów, bo wtedy już będziecie wiedzieć, kim jestem (śmiech na sali), ale powiedzmy, był jednym z moich najlepszych przyjaciół, powiernikiem mym. Było ustalone, że w końcowych latach Ryby – przecież obaj żyliśmy w czasach Ryby, ale on miał przyjść na Ziemię i stać się prorokiem, który będzie dawał energię, energię, która będzie leczyć. Przeszedł drogę krzyżową przez swoje życie. Umarł w podobny sposób, jak umarła siostra Mariusza - odcięty od możliwości przekazywania energii, czyli dokonało się "samospalenie". Siostra Mariusza też żyła w tych czasach, kiedy i ja żyłem na Ziemi. W tym czasie - też była kobietą. Jeśli myślicie, że ujawnię więcej szczegłów, niestety - ale zaszczepiłem w wasze serca tę "iskierkę". Jestem Tym, Kim Jestem... Tym, Który będzie też przy tym dziele w Egipcie. Bo równie jest mi miłe to, co się będzie działo. On, Bruno, przybył z Oriona wcześniej, wcześniej żył na Nibiru, tak samo jak ja. Tą samą drogę przyjścia na Ziemię przeszła siostra Mariusza, czyli pochodzimy z Oriona. Potem, nasi ojcowie, poprzez "perturbacje planety" musieli się ewakuować. Już na pewno w wielu sercach – a jest w wielu sercach waszych – kim jestem, a Jestem Tym, Który Jest... Ja, Ten, Który Jest – dziękuję za wysłuchanie słów moich. Oddaję teraz "pałeczkę" En-Ki, bratu mojemu.

En-Ki: Wiem, wiem, że wiecie (śmiech z sali) - kto był rozmówcą. Był nim Ten, Którego Kocham, ale nie powiem - kto... ( znów - serdeczny śmiech z sali). Ja, Samuel-Enki, też bardzo się cieszę z tego dzisiejszego spotkania, i raz jeszcze powtarzam, że na wiele pytań obszernie mogę odpowiedzieć na sesji, ale prywatnej. Bo wielu z was, będąc u mnie na rozmowie, doświadczyło już mojego sposobu mówienia, dlatego pewnych krępujących słów wolałbym uniknąć w odpowiedzi na wasze pytania. Czy jeszcze się wam coś "urodziło"? (śmiech)
Ja, En-Ki, nie powiem (ogólna radość i gromki śmiech z sali), – nie powiem, ale to było tak urządzone, żeby dotarło do waszych umysłów... Mój rozmówca, "wspólnik w rozmowie", to jest prezent dla was dzisiaj. Prezent szykowałem na zakończenie, lub rozpoczęcie tego finału, jakim będzie rozpoczęcie wykopalisk... (wielkie brawa z sali).... Te brawa... znaczy - według zwyczaju...

Pytanie: ( pytanie z sali) – Ile mamy Syriuszy?

En-Ki: Jeśli chodzi o planetę, to trzy – bo jest Syriusz B, Syriusz A i Syriusz. Dwie planety są martwe, tak jak w podobnej sytuacji w pasie Oriona, nienadające się do życia, bo mają to samo źródło energii – Słońce. Ich Słońce. Życie jest tylko na planecie Syriusza B. Jeśli chodzi o ilość Syriuszów - bytów na Ziemi, no cóż... Jest ich sporo, dużo, bardzo dużo i coraz częściej są "odczuwalni" na Ziemi. Jeśli was interesuje, na zakończenie, to wiele istot się narodziło na Ziemi i są nie do odróżnienia – poza cechami charakteru. Są też w rządach, więc uważajcie. Ale, przecież to od was zależy, czy istoty z Syriusza rozgoszczą się tutaj, czy będą musiały po Kosmosie znaleźć sobie "legowisko", a Planetę Ziemię pozostawić rdzennym mieszkańcom, czyli ludziom.
Czy to już wszystko? My - posiadamy nie do okiełznania energię, i na dobrą sprawę, zasilając "akumulator" Lucyny moglibyśmy, tak na zmianę, prowadzić rozmowę przez całą noc, ale coż by miała Lucyna do roboty w ciągu tygodnia? Zatem, Ja - En-ki – jako sekret powiem, bo mój rozmówca "udaje, że nie słyszy"…, do rozmowy podczas chanelingów albo tylko On przyjdzie, albo ja, ale na sesję osobistą. To tyle, dziękuję Ja, i dziękuje Ten, Który się przedstawił, jako Ten, Który Jestem... Dziękujemy.


Żródło http://www.projekt-cheops.com/sesje/index.php?nr=70
Asef Mężczyzna
 
Posty: 8
Dołączył(a): 13 cze 2007, 00:27

Post 09 lip 2007, 09:50

Witam wszystkich serdecznie
ja nie bede tego komentowac, poniewaz kazdy ma prawo do wlasnych wnioskow, jednak wkleje dwie prywatne sesje przed i po sympozjum, moze one rzuca "swiatlo" na sprawe:)
SESJA CHANELLINGU TELEPATYCZNEGO

z Lucyną Łobos w Chicago przed SYMPOZJUM – 28 lipca 2006
u Miry Braunstein

S: Witajcie na tym, powiedzmy, walnym zgromadzeniu przed Sympozjum – wydarzeniem historycznym. Ja Samuel, Enki- witam ogólnie, nie będę witał kolejno.Teraz chciałbym, zanim ja powiem swoje słowo, żebyście się kolejno wypowiedzieli. Kto chce jako pierwszy zadać mi pytanie? Słucham.

A.W. : Samuelu, moje pytanie dotyczy badań w Egipcie. Są opóźnienia związane z Abbasem i kontaktem z Hawassem – czy dalej mamay iść drogą sugerowaną przez dr Abbasa, czy inna droga jest lepsza?

S: Dobrze, czas najwyższy otworzyć karty. Tutaj, na tym zgromadzeniu. Otóż, Andrzeju, Abbas do tej pory nie był u Hawassa - on się po prostu boi, zawinił od samego początku, kiedy to miał powiedziane, żeby zaraz udać się do Hawassa. Abbas tego nie uczynił i tak jak to jest: im głębiej w las, tym zaczyna robić się ciemniej, a tak naprawdę to Hawass przecież wie o badaniach, o wizycie waszej i uczestniczeniu w badaniach. Andrzeju, trzeba było się rozejrzeć, tych ludzi, którzy chodzili za wami, krok w krok. To byli ludzie nie tylko z obstawy, co by wam się nic nie stało, ale przysłani przez Hawassa. Więc teraz trzeba zastosować plan drugi. Czyli zadziałać na Hawassa sposobem energii, czyli przy naszej wydatnej współpracy, dotrzeć do Hawassa i rozmawiać. On czeka i niesłuszny jest strach Abbasa.
Sympozjum, które ma się odbyć, wy zamiast cieszyć się sukcesem, zaczynacie się bać. Gdzie jest zaufanie wasze? Gdzie jest to, o co prosiłem – posłuszeństwo i pozwolenie nam działać. A od kiedy zacząłem mówić MY, zaczęliśmy działać wspólnie, ja i mój brat Enlil, więc plan rozmowy i kto ma pójść do Hawassa ustalimy. To Sympozjum - ja też was poddam próbie wytrwałości. Słucham.

A.W.: Czy w dalszym ciągu mamay zachować ciszę dziennikarską co do badań georadarowych?

S: Nie do końca. Nie wolno tylko ujawniać środkom masowego przekazu miejsc, ale wspomnieć, że takie badania się odbyły i teraz jest już czekanie na rozmowę z Zahii Hawassem, mówić należy i tak to trzeba ująć. On jest nasz! nasz! – czy wy to rozumiecie? Hawass już od dawna jest medium , już dawno ma przekazy, ale jako naukowiec światowej sławy nie może tego ujawnić. Bo gdyby to ujawnił, to jak by był potraktowany przez ludzi nauki – odpowiedz mi? Słucham.

A.W.: Czyli na Sympozjum, prezentacje Billa i Adama Szynkiewicza mogą pokazywać wyniki badań georadarowych?

S: A czy nie uczynili tego Polsce? Słucham.

A.W.: Tak, oczywiście że uczynili, ale teraz się boją, żeby to nie dostało się do prasy.

S: Czy nie dostało się do prasy w Polsce? Słucham...

A.W.: Bardzo mało było publikacji na ten temat.

S: Tutaj też nie będzie za dużo. I tak jak było powiedziane, Sympozjum będzie dla tych, którzy przybędą i będą na sali. To, co zostanie opublikowane nie zagrozi sprawie. Teraz zaczynacie się bać? Teraz, kiedy jest finał??? Zachowujecie się jak strusie. Słucham...

A.W.: Samuelu, nie zaczynamy się bać, ale chcemy dostać konkretne wzkazówki co mamay zrobić.

S: Czy ja nie mówię wyraźnie, czy ja nie mówię ludzkim językiem Andrzeju. Andrzeju, Sympozjum ma się odbyć na takich samych zasadach jak Polsce, czy jest to jasne? Nie przybył jedynie Abbas, jest rozgrzeszony, bo to strach. Strach ma wielkie oczy Andzrzeju i na ten strach Abbas sobie sam zapracował, sam. Więc wyrażam się naprawdę jasno, z pokazaniem filmu Andrzeju którego nie wolno było pokazać w Polsce, bo tak sobie życzył Abbas. Czy jeszcze jaśniej Andrzeju?

B.Ch.: Drogi Samuelu, w związku ze zmianami w programie ze względu na nieobecność Krzysztofa Dzikowskiego, mam propozycję, żeby rozpocząć od Patricka Geryla, a wystąpienie Krzysztofa zastąpić omówieniem tylko pracy prof. Dimitrejewa z Rosji, bo jej trochę szkoda, ta praca dużo wnosi do naszego tematu i świetnie posumowuje wykład Patricka - a ja zdążyłabym jeszcze to do Sympozjum opracować. Co o tym myślisz?

S: Barbarao, dlaczego i ty masz wątpliwości? To, że Krzysztof odmówił, nie będę kometował. Ci, co się do tego przyczynili otrzymają zapłatę i to bardzo szybko. Plan jaki mamy względem ludzi, względem Ziemi wykonamy i nikt nam nie przeszkodzi. Dajemy tylko na tzw. przeszkadzanie, chwilowe zezwolenie. A potem w sposób znany już wam, dziękujemy tym, którzy nam przeszkadzają. Tak, to że nie wystąpi, to jest dla ciebie „dziękuje” Barbaro od Krzysztofa. Przypomnij sobie, byłaś ostrzegana przed Haliną, przed Euginem i także powiedziałem, że Krzysztof jest chwiejny. Biedny człowiek, bardzo biedny.
Barbaro, żeby potrzepać trochę ludźmi, dać im procent podwyższonej adrenaliny, Patrick będzie dobry, a potem oczywiście dołożysz ten program tego rosyjskiego naukowca, następne potrzepanie. I jeśli wam nie pokrzyżuje planów, to proponuję wam, coby ludzie dostali następny prysznic, dać też czas Andrzejowi, niech się wypowie na temat Ślęży wraz z filmem. Potem dla częściowej okrasy, dać drugiego Andrzeja, który też nie będzie mówił o miłości. Dalej już ustalcie sami . Słucham...

B.Ch. : Dziękuję. Mam też list od dr Abbas, który nadaje się do odczytania na scenie, uważam, że będzie to elegancki akcent wobec ludzi, czy Samuelu podzielasz moją opinię?

S: Tak, oczywiscie, można powiedzieć, że Abbas jest doktorem nauk - to jest fakt - ale ma jeszcze myślenie dziecka. Ale tego nie dodawaj. Niech to pozostanie tu u was na forum. I to, co mogę wam jeszcze zakomunikować: ten wielki Hawass, wielki postrach, który przyjmie na rozmowę i przejmie dowodzenie, to on ustali kto będzie kopał, on wyznaczy kierownictwo i on będzie szefem całości. Cała reszta może poddanie współpracować z Hawassem , nie sprzeciwiając się jego woli. Słucham....

Mira B.: Samuelu, co jeszcze powinniśmy dzisiaj w godzinnym programie powiedzieć do ludzi?

S: I tutaj powstał pewien spór, i tu chcę wyjaśnić pewną sprawę. Otóż, każdy ma swoje plusy i minusy i swoje wady. Nie ma na Ziemi człowieka, który byłby bez wad. Nasze media bezpośrednie też je posiadają i czasmi są to nie lada cholerycy. Ale takich wlaśnie na ten czas potrzebujemy. Otóż, ten spór i napaść dzisiaj na Lucynę nie powinien mieć miejsca, Marek jest naszym współpracownikiem, jest medium. Jest człowiekiem trudnym. Czy święci byli łatwi? Nie. Czy Jezus był łatwy w obyciu? Nie, ale on nie jest Jezusem. To bardziej przypisuje sobie to prawo Eugin, moi kochani. Otóż jest reklama i anty-reklama. Tą antyreklamę wlaśnie czyni Halina. Od dzisiaj ,mówimy JA i ENLIL: nie znamy ich. Otóż, Marek dzisiaj wystąpił w obronie Misji, w obronie Sympozjum i Miro, ten dzisiejszy program, który chcesz poświęcić, dajesz ten czas- dziesięć minut dla Marka i w tym czasie ma się wypowiedzieć. On staje po stronie Misji i ma też przekazy dotyczące Faraona. A to że jest chwilami grubiański, taki jest i taki pozostanie. Miro, 10 minut dajesz Markowi- resztę pozostawiam wam. Przecież rozumy posiadacie. Slucham..

Mira B: Czy powinno się mówić o sprawie Lucynki i Billa, czy zostawic to na deser, proszę odpowiedz?

S: To rzeczywiście jest problem. I to z tym problemem trzeba się zwracać do mnie zatem słuchaj: Są to istotnie zaślubiny sprzed 6.5 tys lat, czyli kontynuacja. Na wstępie przy powitaniu powiesz krótko, a cała ta celebracja, o jakiej wspomniałaś, przy świadkach na sali odbędzie się po zakończeniu Sympozjum dla tych, którzy zechcą uczestniczyć w tej ceremonii i być z nimi, bo będzie to doniosła chwila. To wlaśnie na Sympozjum otrzymają od nas prezent: MOC. Moc będzie z nimi. Do celebracji kto ma być, wybierzcie sami – prawda Andrzeju, jak z tym rozumem?

A.W.: Tak, czasami go mamy, czasami nie mamy.

S: Slucham...

R.Ch. : Tak, do celebracji są świadkowie wybrani, jest Iwona, jestem ja.

S: Mira, Mira – życzenie takie: przy celebracji będą dwie panie. Mówię panie, otóż Iwona, Iwono, słuchaj co mówię ... i ty Barbaro słuchaj tego co mówię: rozumiecie obie? Macie być uczestnikami i umysły czyste pogodzone, pełne miłości, bo pamiętajcie, wszyscy pamiętajcie, że nas oszukać się nie da. Maski możecie zakładać dla ludzi, ale pod tą maską my widzimy – tak to już jest z nami. My widzimy. Zatem, co zostało ustalone?

Iwona S.: Witaj Samuelu, chcialam ci bardzo podziękować za szczęśliwe sprowadzenie nas tutaj na tą ziemię amerykanską, mieliśmy trochę kłopotów, ale wszystko skończyło się dobrze i chcialam cię poprosić, jak zwykle przed każdym sympozjum o prowadzenie i wsparcie.

S: Iwono, a jak ty myślisz, że my się pojawimy dopiero na celebracji? Cały sztab sprowadzę na to Sympozjum, obstawimy całą salę, a jak będzie trzeba, to i energia popłynie do tych, którzy będą potrzebować. Bez takich rzeczy, jakie wyczynia Halina, bez teatralnych gestów. To i wy Iwono i Barbaro macie szanse tak grać , jak gra Halina. Podejrzewam, że wykonałybyście to lepiej jako zawodowe aktorki. Bo z niej jest kiepska aktorka, wszystkich wysyła do kościoła, wszystkich. To, że były problemy Iwono, wiem. Ale tak wszystko zostało ułożone, że zdążyłaś na ten samolot i jesteś tutaj z nami. I bardzo się ucieszę kiedy was zobaczę wspólnie na scenie prowadzących, cieszących się, kiedy będziecie szczęśliwi. Słucham.

A.W. : Samuelu, rozumiem, że to małżeństwo Billa i Lucyny ma tak naprawdę wymiar kosmiczny .... i bardzo nam pomoże w projekcie ratowania Ziemi.

S: Nie tylko Andrzeju kosmiczny, nie tylko ... Taki fizyczny też. Odnaleźli się od tysięcy lat (śmiech) – i co w tym śmiesznego? Razem w Egipcie poprowadzą Misję Faraon, oczywiście z przekazaniem wszystkiego Hawassowi. Tych dwoje obiecało sobie sprzed laty spotkać się w Egipcie i do tego doprowadziliśmy. Przygotowaliśmy jednego i dugiego i końcowy efekt już znacie. A co do rozwodu, bo byłem tutaj z wami dużo wcześniej, otóż Barbaro : Rozwodu nie będzie! (śmiech)
Czy macie jeszcze pytanie?
Teraz najważniejsza rzecz na zakończenie, bo jakoś jesteście małomówni... zapamietajcie sobie: Sympozjum Wrocław – sukces! Sympozjum Chicago – sukces! – i ma być radość i jeszcze raz powtarzem: RADOŚĆ, to nie jest stypa pogrzebowa! to jest radosne Sympozjum i wszystko macie wspólnie wykonać.
Znaczy się, że pytania się wyczerpały, tak?

R.Ch. : Ja chciałbym podziękować, że mogłem być świadkiem na weselu.

S: Dopiero będziesz Ryszardzie, ale nie zapomminaj Ryszard, że bycie świadkiem do czegoś zobowiązuje- to tak, jak byś miał dodatkowo dwoje dzieci. Ty Miro też, więc się zastanówcie.
Czy to wszystko?
Jeśli tak, to powiem ostatnie słowo: zaufanie, otwórzcie się na prowadzenie i trochę mniej kalkulujcie co będzie dobre i posłuchajcie też swojej intuicji, zwłaszcza na tej próbie generalnej. Wszystko ma wypaść bardzo dobrze. Na próbie generalnej też będziemy i jak komuś się zrobi ciepło, to znaczy, że jestem albo ktoś z nas w pobliżu, i to Sympozjum odniesie sukces - a o Zahii Hawassa to się nie martwcie. Pozostawcie tę postać nam, jest nasz i też wysłany przez nas.

Marian Wł. : Samuelu, czy masz jakieś wskazówki, co do osób, które będą występowały i co do Zarządu?

S: Marianie, odpowiem tobie tak, jak kiedyś Andrzejowi: a rozum to masz?

Pyt: Samuelu, powiedziałeś, że Marek też ma od was przekazy...

S: Tak, ale Marek nie potrzebuje planszy - po prostu, włącza się „telefon” i on odbiera informacje. Zatem Marku, skoro przybyłeś wcześniej i masz tą okazję uczestniczyć w końcowych moich słowach, zatem mówię do ciebie - czyń swoją powinność względem Misji i względem Fundacji. I ty dobrze wiesz jaką rolę będziesz odgrywał w tej Misji Faraon. Zatem dzisiaj na antenie zrobisz to, co tobie podpowiadamy, to, co podpowiada twoje serce. Chętnych do dzisiejszego programu jest wielu, zatem Marku, dzisiaj na antenie powiesz słowo do ludzi, a z tym słowem ludzie się liczą. Masz, jak każdy 10 minut. Wykorzystaj to tak, żebym ja Enki mógł powiedzieć: jestem z ciebie dumny. A Marku – Juno był głównym kapłanem, nadzorcą przy budowie Piramidy Cheopsa. KoCHANI, WAM WSZYSTKIM ZGROMADZONYM TUTAJ NA TYM FORUM – DZISIAJ DZIĘKUJĘ.






SESJA CHANELLINGU TELEPATYCZNEGO z Lucyną Lobos w Chicago
po SYMPOZJUM - 2 sierpnia 2006 r. dla Fundacji „The Mysteries of the World”

Samuel: Witajcie kochani. Chociaż nie przy okrągłym stole, ale stół jest. Ja, Enki witam. Sesja nie będzie męcząca, ale konkretna. Zatem od kogo zaczynamy?

Barbara: Dziękuję za pomoc przed Sympozjum.

Samuel: Teraz posłuchaj uważnie: sesja, którą otrzymałaś do przeczytania, składała się z dwóch części. Pierwsza część - to tych dwoje, którzy mają coś do załatwienia w Egipcie. Ta zazdrość ciągnęła się za nimi przez tysiąclecia. Druga część chanellingu - to było to, co zawsze mówiłem i powtarzać będę. Próba i próbie poddawać będę - czy to się moim jaskółkom podoba, czy nie. Zrobiłem próbę słów i zacząłem się przyglądać, jak też z tego wybrną i czy zauważą, że to jest próba. Ciągle powtarzałem: ma być jedno gniazdo, tak, jak było w założeniu. Ty Barbara i ty Ryszardzie odebraliście to prawidłowo i wyciągnęliście z tej drugiej części odpowiednie wnioski. Teraz trzeba się już wziąć do konkretnej pracy. Billowi też zdejmujemy zauroczenie z oczu i zaczyna widzieć, kto jest po stronie Misji, a komu zależy tylko na mamonie. Dlatego dzisiaj pomimo naszych codziennych chanellingów chcę żebyś zadał mi pytanie.
Barbaro słucham...

Barbara: Ja prosiłabym o wyjaśnienie sytuacji, które zaistniały w Polsce - mam na myśli min. sporządzone umowy, których nie widziałam na oczy - teraz chcę przyjąć odpowiedni kurs dalszego działania i chciałabym wiedzieć, jak na tym gruncie się poruszać, żeby było dobrze, ale dla Misji?

Samuel: Misja, i tutaj symbolicznie powiem: ma dwie matki, a jest jedno dziecko. Jedna matka która kocha swoje dziecko, chce dobra. Druga matka, której tak naprawdę nie zależy na tym, żeby dziecku było dobrze, gotowa je porąbać na kawałki i każdy dostanie swój kawałek.
Jak myślisz Barbaro? Doprowadziliśmy do zwady, doprowadziliśmy do wspólnej Misji po to, żeby teraz zdecydować, która matka dostanie dziecko. Czy ta, która rąbie na kawałki?
Czy ta, która chce dobra - jak myślisz? Której matce przydzielimy dziecko? Słucham.

Barbara: Tak to zabrzmiało przejmująco, że się wzruszyłam. Ja nic teraz nie powiem, nie potrafię.

Ryszard: Rozmawiamy tutaj od wczoraj na temat Billa i tego co potrzebuje do Misji w Egipcie. Drogę, którą wybrał Bill, to są potrzebne podpisy i pozwolenia, które musi mieć do dyspozycji już w Egipcie żeby móc dalej działać.

Samuel: Wystarczy Ryszard. Czas, niby pojęcie nieznane i jeśli 012 rok i wydarzenia są tylko wybujałą wyobrażnią - to zaczekajmy, sprawdzimy. Ale jeszcze jest coś, co zmusza nas do szybszej ingerencji, czyli tak się stało, że tej mojej krwi więcej chadza po Ziemi. Tak samo i Enli nie należał do świętych i to jest główną przyczyną ratowania was. Czy jest przypadkiem, że syn Enli właśnie rodzi się w Erze Ryby i jest przygotowywany, a potem kierowany do Egiptu? Zaś, z mojego nasienia jest też dziecię, które też rośnie, jest przygotowywane i też ląduje w Egipcie. Co zrobiło tych dwoje, już wiecie - więc mają dług do spłacenia wobec Egiptu, a przy okazji całej Ziemi. Dlatego to decyzją, skoro jest spór o dziecię - my przejmujemy dziecię, a opiekę nad dziecięciem przekazujemy tej matce, która je kocha w całości. Do tematu jeszcze powrócę. A teraz Bill, ja Enki brat Enlila, słucham ciebie.

Bill: Dziękuję. Misja teraz - Egipt.

Samuel: Bill, posłuchaj teraz uważnie moich słów. Zaufanie i posłuszeństwo. Nie żądamy, ale prosimy. Czas ucieka drastycznie i teraz trzeba wybrać to co dla Misji jest najlepsze, czyli - i tutaj powiemy tak, bo mówię też w imieniu Enlila, obaj naraz mówić nie możemy- Uniwerstet Wrocławski swoją twarz pokazał. Uniwersytet Wrocławski był lekcją dla obu misji, tylko że, Misja „Dar Światowida” wierzy w dobre słowo Uniwersytetu. Misja Chicago - zobaczyła co uczynili i grupa zrozumiała, że była to próba. Ślęża - próba, ale na próby już więcej nie można sobie pozwolić, zbyt krótki czas. Więc decyzja nasza - bo Rada Bogów będzie zwołana dopiero w roku 2012- decyzja jest taka: Uniwersytety są na całym świecie, jak mi wiadomo, a ponoć trochę inteligencji posiadam, więc czy tak trudno nawiązać kontakt z Uniwersytetem, który nie będzie pracował tak, jak pracuje hiena? Rozumiemy, albo nie rozumiemy waszych niedorzecznych przepisów ziemskich - głupota goni głupotę. I wy tu na Ziemi uważacie się za geniuszy i mając taki tok myślenia chcecie dojść do doskonałości.
Bill, Barbaro, Ryszard - sporządzacie stosowne pisma, które ułatwią otwieranie drzwi Billowi. Do tych drzwi, za którymi - powiem grzecznie - są pieniądze. Następnie Bill- słuchaj uważnie - Hawass jast naszym człowiekiem. Hawass ma wizje nocne, ale jako naukowiec nie może się do tego przyznać. Hawass czeka aż się pojawicie. Bill, to nie wy zdecydujecie kto będzie nadzorował wykopaliska - on to uczyni. On będzie głównym nadzorcą wykopalisk i ten tytuł trzeba jemu zostawić. Dosyć już tych zatargów, kto jest powołany i kto jest godny stanąć przy Faraonie. Nie ma niedźwiedzia, a skórę dzielicie. Wykopcie niedżwiedzia, zostanie uruchomione to, co ma w sobie i podzielcie sobie resztę. Nie mówię o was, tych zgromadzonych tutaj - to Sympozjum było następną lekcją dla wszystkich. Tutaj się wyłożyli przyjaciele i tu masz rację Bill, mówiąc: myślałem, że mam przyjaciół. Masz rację: tylko myślałeś. Zapamiętaj - przyjaciół poznaje się w potrzebie. Pamiętaj - Faraon Misja, to jest to dziecko i teraz się przyjrzyj, kto kocha to dziecko? Masz tutaj, jako obserwator dwie fundacje, specjalnie zorganizowałem to wspólne Sympozjum. Specjalnie, a głównym nadzorcą, szefem będziesz, bo tyle prób co ty otrzymałeś, to wielbłąd by nie wytrzymał - wytrzymałeś i teraz przy pomocy wspólnej będzie szło do przodu Bill. Podczas chanellingu, który otrzymała Barbara padły słowa, których Barbara nie znała... Przy tych zaślubinach na scenie włożyliśmy w jej usta słowa - pamiętasz jakie? - NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI. Więcej nie była w stanie wypowiedzieć, bo słowa ugrzęzły jej w gardle. Poczuła, że jakaś siła pokierowała jej słowami. Zapamiętaj Bill tutaj, w obecności tych przyjaciół, nasze słowa nie są puste - powiedzieliśmy wyraźnie: będziecie razem i moc będzie z wami i nic tego już nie zmieni. To tak narazie. Słucham.

Ryszard: Dziękuję, dziękuję za to że jesteście z nami, dziękuję za wszystkie łaski jakie schodzą na ten dom, na naszą rodzinę. Odczuwam to w każdej chwili i w czakramie również jak wszystko się zmienia.
Samuel: I zmieniać się będzie. Coś wam dzisiaj ta rozmowa nie idzie, ja mówię i mówię .... zatem mówię dalej. Te sporządzone pisma Barbaro i Bill, udajecie się - po tej ich radosnej wycieczce - do Adama i tak, jak wspomniałaś Barbaro ...., dajecie pisma do podpisania. I wyposażacie Billa w stosowne pisma, niech zacznie działać. Czy wyrażam się jasno?

Ryszard: Bardzo się cieszymy, że potwierdzasz nasz wybór drogi.

Samuel: Drogi były wam podane dwie, zostaje jedna. Ileż to Barbaro przez te wszystkie lata przeszliśmy? Te pomyje o których wspomniałaś mnie nie dosięgają, inaczej Barbaro - przez te tysiąclecia, a zwlaszcza ostatnie, niecałe dwa tysiace lat, kiedy to kapłani zrobili ze mnie złego ducha, także te pomyje spływają - i wam radzę czynić to samo. Czyż ja nie mówilem załóżcie zbroje? Zapominacie czasami o tym. Czy to były tylko puste słowa, czy konkretne słowa? Przyjdzie czas, że tak jak na pielgrzymkę, większość powróci na kolanach. Jakżem Enki, jakżem Samuel i brat mój Enlil, który dla was przyjął ciało i stał się Jezusem, tak przyrzekamy wam oboje, na kolanach przyjdą wszyscy. Tak że, jeszcze trochę wytrwałości proszę ... cierpliwości. Tej mamony podzielić się nie da ... i dziecka też. Słucham.

Barbara: Drogi Enki, nasza strona internetowa już ruszyła - czy już jest czas, aby ruszyć do dużych sponsorów?

Samuel: Barbaro, ja jeszcze prosze o trochę czasu. Strona ruszyć ma z tym programem jaki masz. Ja proszę o trochę czas, po to żeby tych dwoje udało się do Hawassa na rozmowę, wykorzystamy, przejmiemy ich ciała ... i na rozmowie będziemy my ... i dalej możecie się domyśleć. Ale Bill musi oprócz badań mieć stosowne papiery, które tak kochacie.
Krótki czas Barbaro, tak krótki, jak jest do roku 12-tego. Zaraz po przyjeździe, po krótkim zaaklimatyzowaniu się poproszą o rozmowę.
I teraz wzięło mnie się na gadanie. Opowiem krótką historię dotyczącą Ślęży: kiedy były ogromne problemy z uzyskaniem zgody na badania w kościółku, gdzie Andrzej i Iwona nie mogli dotrzeć do nikogo, ani do Konserwatora , ani do dr Limisiewicza- wiesz co robimy? Wysylamy tych dwoje na wycieczkę, daleką, coby nie mogli wrócić... i wtedy drogą naszej energii, zaczynamy docierać . Wysyłamy Lucynę do Konserwatora. Zostaje przyjęta.
Następnie dr Limisiewicz wyraża zgodę na rozmowę z grupą gdzie jest Lucyna .. i w drodze łaski, dr Limisiewicz obiecuje porozmawiać aż 15 minut. I co się dzieje? ... słuchajcie uważnie ... kiedy grupka przyszła wystraszona przed oblicze dr Limisiewicza, zaczyna grupa tłumaczyć. Lucyna nic się nie odzywa, hipnotyzuje Limisiewicza i finał rozmowy jest taki: z 15 minut powstaje ponad dwie godziny. Nie chce grupy wypuścić, nagle ma czas. Dr Limisiewicz aż się zapalił do pracy i dziękuje za zaufanie, i chce współpracować. I kiedy tych dwoje wraca z wycieczki, wykopaliska są w toku. Więc Bill i grupo cała - cuda się zdarzają. Gdzie, jak to się Barbaro mawia? - gdzie diabeł nie może, tam poślijcie Lucynę.
A uwierzcie mi, załatwione będzie. A tych dwoje, żeby Bill wiedział co potrafimy, wysłamy na wycieczkę, na wyspę Bara-Bara. Tak że są cuda, według waszego rozumowania. Także tak zabawnej historii z Hawassem nie będzie, ale na 15 minutach się nie skończy.... Słucham.

Marian Wł.: Samuelu, ja chciałbym zapytać o drogę Patryka, co do Labiryntu - wydaje się, że on nie idzie razem z Misją Faraon?

Samuel: I tu się wypowiemy. Owszem, Labirynt jest łakomym kęsem, ale to nie ten czas i nie jest to najważniejsze, bo te same informacje - ciekawsze informacje - i jeszcze coś, co jest nam potrzebne, znajduje się w tych dwóch grobowcach na których nam zależy. Patrick, no cóż - lubi wszystko to co się świeci. Śni po nocach o tych złotych komnatach. Nie dostanie tych złotych komnat, dopóki nie ujrzy Faraon Słońca, potrafimy płatać figle. Patrick nie jest sercem w Misji. I nigdy nie był, wszedł w te szregi po to, żeby upiec przy tym ogniu swoją pieczeń. Bill otrzymał od nas informacje o zamierzeniach Patricka, powiedział też o tym Andrzejowi, ale Andrzej myślał, że jest to robota Lucyny. A ona z tymi informacjami nie miała nic wspólnego. Bill otrzymał informacje osobiście i nie wierzcie w piękne słowa Patricka, który mówi, że jest sercem z Misją - jego serce jest w kieszeni. Tak się to mówi Barbaro, czy inaczej?

Barbara: Tak też jasno brzmi.

Ryszard: Mam pytanie Samuelu, czy to ty tak pstrykałeś tym guzikiem na Sympozjum jak była prezentacja Billa?

Samuel: Jako ciekawostkę Ryszard? Już dwóch takich na sali było i o nich pytał Bill. Przyparty do muru, powiedziałem - mieliście gości - zapłacili nawet za bilet Barbaro.
To nie byli goście, to byli wysłani z FBI, ale spokojnie, nie zdążyli wszystkiego uchwycić. To była nasza robota, te zakłócenia u Billa. To byli Amerykanie .. ale co zabrali z Sympozjum, teraz trawią. Było podejrzenie FBI, że jesteście sektą. Posłałem za nimi Istotę duchową, coby zasięgnęła języka ... i zainteresują się wami, bo to co zobaczyli, ich pierwszych położyło na kolana. Tak że, jeśli za krótki czas zainteresują się wami wlaśnie oni, nie zdziwcie się ..... ale mamy też chytry plan, coby zaoszczędzić pieniądze: spowodować takie zainteresowanie, żeby te przebiegłe lisy chcieli się włączyć do kopania, wkładając też pieniądze. Do tego....., na 99.5 procent zaproponują współpracę Hawassowi. Także, nawet gdyby była pusta sala Barbaro, to dla tych dwojga odnieśliśmy sukces. A Bill był dla nich bardzi ciekawym kęsem... tylko, że nie mogli zobaczyć zbyt dużo.

Bill: Wlaśnie się zastanawiałem co się dzieje, dlaczego tak szybko przeskakują mi plansze, ktoś naciskał za mnie?

Samuel: To nie ja, ja tylko przyciskałem palec, a guzik naciskał Bill.

Ryszard: Tak, teraz mam pytanie, bo to jest ważne, jak w mądry sposób użyć pieniądze z dochodu Sympozjum? Polska fundacja domaga się pieniędzy....

Samuel: Posłuchajcie uważnie: Sympozjum Wrocław przyniosło dochody i na wyjazd tej grupy wystarczyło aż nadto, nie wliczając Lucyny, która sobie sama sfinansowała , unosząc się honorem. Nie będę cytował, co powiedziała bo ucho Billa jest wrażliwe, ale kazała Andrzejowi te pieniądze wsadzić sobie w wiadome miejsce. Więc, jeśli dojdzie do ponownego badania, nie we wszystkich, ale w wyznaczonym miejscu, nie trzeba trzy dni, wystarczy jeden, bo to było naciągnięcie, wtedy do Egiptu pojedzie tylko Adam. Na to wszystko tamta fundacja posiada. Jestem słaby w rachunkach waszych, ale policzyć potrafię, więc na wszystko wystarczy. To Sympozjum uważacie za nie całkiem udane - Udane! na obecność gości, tych dwóch. Więc pieniądze z rozliczenia, żeby nie było kości niezgody, do Egiptu na sprawy aktualne zabiera Bill . Ja was pogodzę. Tamta fundacja zapłaci za gości, za bilety - a ta fundacja, mająca przy piersi całe dziecko, przekazujecie Billowi. Nie będzie liczył procentów, daję gwarancję .
I tym oto sposobem ja was pogodzę.

Ryszard: Ja mam jeszcze słowo...

Samuel: Ale jedno...(śmiech)

Ryszard: Drogi Enki, jeszcze jest jedna bardzo ważna sprawa. Oczywiście wszystkie pieniądze, jakie są i zawsze były przeznaczone na Misję i to jest bez dyskusji. Jeszcze jest sprawa Billa i Abbasa - Bil mi powiedział, że popisano w Polsce kontrakt na pensje dla Billa i Abbasa ...i tu jest pewnego rodzaju problem, gdyż Andrzej zwrócił się do tutaj o te pieniądze, a Bill mi powiedział że ten kontrakt był podpisany w Polsce....
Samuel: Był .... zapomnij tematu. Tematu nie było. Kto podpisał umowę, ten się wywiąże.

Barbara: Jeszcze zapytam o Pana Wójcika z Femi Lab, czy ta znajomość może przynieść jakieś owoce, jeśli chodzi o wykłady Billa?

Samuel: Jest to człowiek, któremu nie zależy na mamonie, ani na tym, żeby jego postawić na piedestale i podziwiać. Umiejętnie umościć to ciasto, a będzie z tego chleb.
Bill, mój sposób mówienia jest dla ciebie zagadkowy, ale my obaj - ja z bratem mym, mamy taki właśnie taką metodę i tym się odróżniamy i po tym można nas rozpoznać.
Zatem, moi kochani, na tym nasze spotkanie kończymy i nie ma co roztrząsać, ale brać się do pracy, bo jest jej sporo.

Ryszard: Oczywiście, tak jest i będziemy robić to co trzeba.

Samuel: Ryszard, mówi się : TAK JEST NIEBIAŃSKA DYREKCJO !!!!

Chórem: Tak jest Niebiańska Dyrekcjo!!! - śmiech ......................

pozdrawiam




ps.
jesli chodzi o kwestie czy pochodza oni z Oriona...odpowiedz brzmi TAK sami sie do tego przyznaja....na ostatniej sesji jakis byt podszyl sie za Jezusa, oto fragment:

Barbara: To już ostatnie pytanie: Czy Bruno Goering był bytem z Oriona?

Istota Duchowa: Dalej Ja, Ja, Który Jestem tutaj z wami dzisiaj, odpowiem na to pytanie... Bruno żył w czasach, kiedy ja żyłem. Był... był – nie mogę ujawniać szczegółów, bo wtedy już będziecie wiedzieć, kim jestem (śmiech na sali), ale powiedzmy, był jednym z moich najlepszych przyjaciół, powiernikiem mym. Było ustalone, że w końcowych latach Ryby – przecież obaj żyliśmy w czasach Ryby, ale on miał przyjść na Ziemię i stać się prorokiem, który będzie dawał energię, energię, która będzie leczyć. Przeszedł drogę krzyżową przez swoje życie. Umarł w podobny sposób, jak umarła siostra Mariusza - odcięty od możliwości przekazywania energii, czyli dokonało się "samospalenie". Siostra Mariusza też żyła w tych czasach, kiedy i ja żyłem na Ziemi. W tym czasie - też była kobietą. Jeśli myślicie, że ujawnię więcej szczegłów, niestety - ale zaszczepiłem w wasze serca tę "iskierkę". Jestem Tym, Kim Jestem... Tym, Który będzie też przy tym dziele w Egipcie. Bo równie jest mi miłe to, co się będzie działo. On, Bruno, przybył z Oriona wcześniej, wcześniej żył na Nibiru, tak samo jak ja. Tą samą drogę przyjścia na Ziemię przeszła siostra Mariusza, czyli pochodzimy z Oriona. Potem, nasi ojcowie, poprzez "perturbacje planety" musieli się ewakuować. Już na pewno w wielu sercach – a jest w wielu sercach waszych – kim jestem, a Jestem Tym, Który Jest... Ja, Ten, Który Jest – dziękuję za wysłuchanie słów moich. Oddaję teraz "pałeczkę" En-Ki, bratu mojemu.
Limona Kobieta
 
Posty: 7
Dołączył(a): 09 lip 2007, 09:33

Post 09 lip 2007, 23:58

Limona napisał(a):Czy Bruno Goering był bytem z Oriona

Bruno byl zwyklym czlowiekiem, takim jak kazdy z nas. Uzdrawial, bo bezwarunkowo kochal ludzi i byl suga Jezusa, a nie jakis wymyslonych dyrdymalow! :!:

Ludzie - czemu Wami tak latwo manipulowac? Kasa, kasa, kasa! :?: Na Cheopsik looknelam i odeszlam - moja znajoma sie w to "wciagnela" i miast zdrowie zyskac, malo co zmyslow nie postradala.... Czemu? Bo ci wymyslacze dzialaja strachem na ludzi... Ech, jak nie WindMakersy, to Cheopsy, Chipsy, Pipsy i jeszcze co? A co z Wasza wiara w moc czlowieka z Plenty Ziemia, tu i teraz? No co pytam, co!? :P

[-o<
Avatar użytkownikaKatarzynka Kobieta
 
Posty: 65
Dołączył(a): 14 gru 2006, 19:23
Lokalizacja: z Chipsa:)))

Post 10 lip 2007, 22:45

nie wiem czy zauwazyles, ale to jest czesc ostatniego sympozjum, a nie moje wlasne teorie:)
pozdrawiam
Limona Kobieta
 
Posty: 7
Dołączył(a): 09 lip 2007, 09:33

Powrót do działu „Channeling”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości