Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Wierzysz w reinkarnacje ?

TAK
51
80%
NIE
13
20%
 
Liczba głosów : 64

Reinkarnacja

Post 14 lut 2006, 23:20

Hmm sie tak zastanawialem gdzie dac tego Topica. No i chyba tutaj najlepiej chociaz nie wiem. Chyba nie ma tutaj takiego temata ? Jak jest to prosze skasowac:D:D
No to co sadzicie o renkarnacji ? Wierzycie w nia ? A moze to tylko jakies wymysly ludzi bo sie boja smierci ?:D:D
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Re: Reinkarnacja

Post 14 lut 2006, 23:43

Gothic napisał(a):A moze to tylko jakies wymysly ludzi bo sie boja smierci ?:D:D


To dopiero by sie zaczeli bac, gdyby "udowodniono" w 100% ze nic takiego nie ma... (nieba tez) :)

ja, co do reinkarnacji jestem pewien i juz :)
_ Mężczyzna
 
Posty: 279
Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58

Post 15 lut 2006, 01:30

Wiele znaków wskazuje na to iż reinkarnacja rzeczywiście ma miejsce... Jak się poszczęści to pewnie będziemy mogli to sprawdzić szybciej niż się spodziewamy. :lol: :?

To nie było śmieszne, hieh... :-k
Avatar użytkownikaEcnelis Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 37
Dołączył(a): 28 maja 2005, 14:53
Lokalizacja: Prehoryłe
Droga życia: 5
Zodiak: Scorpio

Post 15 lut 2006, 02:57

Co do reinkarnacji: tak, wierze w to zjawisko i nie ośmielam się powiedzieć, że jest to jakakolwiek ucieczka przed śmiercią. (przecież i tak ona nas spotka :))

Na temat reinkarnacji wiadomo nam już bardzo wiele, z wielu źródeł, ale ciągle brakuje nam jednego - DOWODÓW! Zawsze kiedy nie jesteśmy czegoś pewni potrzebujemy dowodów, ale czy wiara ich od nas wymaga? Skąd macie pewność, że wogóle...? Nie oto jednak tutaj chodzi ;). Jeśli ktoś z was nie czytał jeszcze o historii SANTI DEWI to bardzo polecam, a nawet nalegam do zapoznania się z tym tekstem. Być może historia ta stanie się dowodem na istnienie reinkarnacji (już nim jest!). Tekst znajdziecie na stronie fundacji Nautilus:

http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=581

Ps. Przeniosłem ten temat tutaj, ponieważ uważam, że Religie i wierzenia są najodpowiedniejszym temu miejscem.
Avatar użytkownikaErAmon Mężczyzna
Szukam...
 
Posty: 85
Dołączył(a): 18 maja 2005, 14:57

:)

Post 15 lut 2006, 12:54

Przeczytałem to o Santi Dewi. Ciekawa historia i ona napewno jest dowodem na to że reinkarnacja istnieje. Hmm moze dlatego JP II chciał żeby nasze religie się połączyły ? No ale to juz chyba oddzielny temat ?:P Tylko o tej historii powinno sie dowiedziec wiecęj ludzi, żeby im "oczy otworzyć". Bo większość w kraju naszym na przykład mysli , że pojdziemy do nieba i tam nas Bóg rozgrzeszy i se bedziemy latać po niebie itd. itd. albo klepac paciorki po wiecznosc hehe :lol:
Właśnie a co sądzicie o celu reinkarnacji ? Czy ona ma jakiś sens? Skoro nie pamiętamy co robiliśmy ? Po co ta reinkarnacja ? Bo ja uważam że jeśli coś robilismy w poprzednim zyciu zle no to powinnismy to pamietac zebysmy drugi raz tego nie zrobili !? :twisted:
Chociaz wlasciwie to moze ten nasz SYSTEM powoduje ze nie pamietamy i ten SYSTEM burzy nas ?
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 15 lut 2006, 15:05

Gothic napisał(a):Właśnie a co sądzicie o celu reinkarnacji ?


Prawie wszyscy, którzy wierzą w reinkarnację mają na myśli rozwój duchowy i właśnie to jest jej celem: uczyć się i doświadczać. Dlaczego nie pamiętamy poprzednich wcieleń?, ponieważ byłoby to zbyt "proste". Zawsze uczymy się czegoś nowego, a jeśli już tego "kiedyś" doświadczyliśmy to mamy szanse zrobić to jeszcze dokładniej. Między śmiercią, a ponownym narodzeniem to my sami decydujemy o dalszym losie własnej duszy. Zresztą wypowiedz Santy Dewi ze stanu jaki tutaj opisuje wszystko nam wyjaśnia:

Wiedziałam, że jest tam źródło nieskończonego dobra, niczym centralne słońce, którego nie widziałam, ale czułam, że istnieje. Nie byłam gotowa na połączenie z tym światłem, musiałam wracać na ziemię, aby dalej się uczyć. Mój rozwój nie był dokończony, taki bowiem jest sens wędrówki dusz, taki jest sens istnienia świata.


Ps. Bardzo ciekawe spojrzenie na wędrówkę dusz i sens naszego istnienia rzucają książki R.A. Monroa. Jeśli jego doświadczenia są prawdziwe to mamy przed sobą wyjaśnienie zagadki: Jaki jest senst naszego istnienia? Jeszcze raz polecam całą trylogie ;)
Avatar użytkownikaErAmon Mężczyzna
Szukam...
 
Posty: 85
Dołączył(a): 18 maja 2005, 14:57

Post 15 lut 2006, 15:57

Zagłosowałem na nie :)...
Moja wiara w takową wedrówkę dusz jest poprostu niepełna, czyli nie 100%. Oscyluje ona w granicach 90% ;)...
Nie wierzę całkowicie, bo - tak jak było to już napisane - nie ma obiektywnych dowodów przemawiających na korzysc reinkarnacji. Wpajane nam są tylko subiektywne opisy ludzi, ich doświadczeń i wydarzeń. To, że doznaję dosyc często deja vu albo, że przy spotkaniu niektórych osób wydaje mi się, że znam je od 'zawsze', wcale nie daje mi prawa do tego, by rozpowiadac wszystkim wokół, iż istnieje coś takiego jak wędrówka dusz... Przecież powodem takich odczuc może byc coś zupełnie innego, jeszcze mi nie znanego. Reinkarnacja to tylko i wyłącznie hipoteza (bynajmniej IMHO).
"Swoją prawdę głoś swoją prawdę szerz jasno i spokojnie
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść " (Desiderata, WWO)
Portal Etnobotaniczny - Drzewozycia.info
Archer Mężczyzna
 
Imię: Tomek
Posty: 43
Dołączył(a): 23 wrz 2005, 21:19
Lokalizacja: STG
Droga życia: 9
Typ: 4w5
Zodiak: Ryba

Post 15 lut 2006, 17:30

Reinkarnacja jest dla mnie jednym z bardziej fascynujących tematów. :) Aktualnie czytam i jestem od wrażeniem lektury książki "Poza czas i nieśmiertelność" Briana L. Weissa, która jest opisem prawdziwej historii spotkania sceptycznego naukowca - psychiatry ze zjawiskiem wielokrotnych wcieleń u jednej ze swoich pacjentek. To przeżycie diametralnie zmienia życie ich obojga... Historia ta jest też ciekawą garścią dowodów na potwierdzenie istnienia reinkarnacji. Polecam tę książkę każdemu. :)

Zagłębiwszy się bardziej w to zagadnienie, natrafimy na bardzo wiele dowodów stojących za realnością tego zjawiska. Dotychczas prowadzonych było wiele badań dotyczących reinkarnacji, a sam jej motyw istnieje w umysłach ludzi od zamierzchłych czasów. Dla mnie reinkarnacja jest faktem. :)
Avatar użytkownikaNazcain Mężczyzna
 
Imię: Piotr
Posty: 411
Dołączył(a): 17 kwi 2005, 19:00
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 7
Typ: 5w4
Zodiak: Lew, bawół

Post 15 lut 2006, 17:38

Aby przekonać się, że reinkarnacja naprawdę istnieje, najlepiej doświadczyć tego na samemu sobie. Wielokrotnie doświadczałam regresji w moje poprzednie wcielenia i jestem absolutnie przekonana, że nie były to żadne konfabulacje. Czułam się w 100% tą samą osobą jaką jestem teraz, chociaż miałam inny wygląd, a nawet inny charakter, to wciąż byłam ja. Intensywność przeżyć i emocji jest przy tym tak wielka, że nie może być to, jak niektórzy sugerują, zapis jakiś obrazów widzianych czy zasłyszanych podczas obecnego życia, a potem zapomnianych. Nie może być to również coś w rodzaju śnienia, ponieważ obrazy są jak najbardziej rzeczywiste i w dodatku w porządku chronologicznym.

Dlaczego tak po prostu nie pamiętamy swoich poprzednich wcieleń? Sądzę, że myślenie, że gdybyśmy pamiętali to nie popełnialibyśmy ponownie tych samych błędów jest trochę naiwne. Ludzie są tylko ludźmi, a śmierć fizyczna wcale nas nie uszlachetnia. Każdy przenosi do życia bezcielesnego, a następnie do kolejnego, ziemskiego te cechy osobowości jakie sobie do tej pory wypracował. Gdyby ktoś kto został skrzywdzony, a nawet zabity przez jakąś osobę w poprzednim życiu, teraz narodził się jako powiedzmy ojciec tej właśnie osoby i gdyby o tym pamiętał, czy czasem nie zechciałby się mścić? Powstałby totalny chaos i zamiast postępu mielibyśmy degradację. Nasza ziemska świadomość nie pamięta, ale nasza Wyższa Świadomość tak, i to wystarcza. A kto ma poznać swoje poprzednie wcielenia w obecnym, ziemskim życiu, temu z pewnością się to uda.
Life after death is to die for
Avatar użytkownikamyake Kobieta
 
Posty: 79
Dołączył(a): 17 sty 2006, 01:55
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Zodiak: Rak

Post 15 lut 2006, 17:46

myake napisał(a):Aby przekonać się, że reinkarnacja naprawdę istnieje, najlepiej doświadczyć tego na samemu sobie. Wielokrotnie doświadczałam regresji w moje poprzednie wcielenia i jestem absolutnie przekonana, że nie były to żadne konfabulacje.


Jesteś przekonana, ale nie pewna. Z resztą nawet pewność nie oznacza poznania prawdy. :lol:

Skąd masz pewność, że to były TWOJE wcielenia? Wg. mnie jeżeli już, to były to wcielenia, ale nie twoje, moje czy kogoś innego. "Ty" jest pojęciem związanym jedynie z twoim fizycznym ciałem.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 15 lut 2006, 18:28

Nightwalker napisał(a):Skąd masz pewność, że to były TWOJE wcielenia? Wg. mnie jeżeli już, to były to wcielenia, ale nie twoje, moje czy kogoś innego. "Ty" jest pojęciem związanym jedynie z twoim fizycznym ciałem.


NIE JESTEM JEDYNIE FIZYCZNYM CIAŁEM. Jestem tego pewna. Wiem to, ponieważ czuję to wewnętrznie, a nie dlatego, że wyczytałam to w jakiejś książce. Były to MOJE wcielenia, tak samo jak MOJE jest ciało fizyczne, które obecnie posiadam. Czy sam kiedykolwiek doświadczyłeś regresji, że podważasz moje doświadczenia?

Wciąż wymagasz ode mnie, żebym Ci coś udowadniała. To spróbuj udowodnić niewidomemu, że Ziemia ma Księżyc na swojej orbicie. Jak mu to udowodnisz? Jak ja mam Ci udowodnić, że widzę i czuję swoje ciała energetyczne? Jak mam Ci udowodnić, że osobiście przeżyłam regresję do poprzednich wcieleń?
Próbuję Ci to więc wytłumaczyć. Nie przyjmujesz do wiadomości żadnych tłumaczeń. Jasne. Spróbuj wytłumaczyć głuchemu czym jest jazz. :lol:

Aura człowieka, jego ciała energetyczne, nie są jakimś tam polem czy emanacją materii, jak Ci się wydaje. Są samym życiem. Są tak samo rzeczywiste, żywe i funkcjonujące jak nasze ciało fizyczne, chociaż istnieją na innym planie rzeczywistości. Możemy je odkryć dzięki praktyce. To, że ich nie widać, nie znaczy że nie istnieją. Czy fale radiowe, promieniowanie radioaktywne nie istnieją?
Life after death is to die for
Avatar użytkownikamyake Kobieta
 
Posty: 79
Dołączył(a): 17 sty 2006, 01:55
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Zodiak: Rak

Post 15 lut 2006, 19:25

Nightwalker napisał(a):Wg. mnie jeżeli już, to były to wcielenia, ale nie twoje, moje czy kogoś innego.


Ekhm to w takim razie kogo ? hhe bo nie czaje. Jak nie moje ani kogos innego to kogo moga byc jeszcze ?? Hmm a moze wszystkich ?! Niezle...

A tak do ankiety. Wyglada na to ze wiekszosc wierzy w reinkarnacje.. czyli juz widac zmiany zachodzace na naszej planecie, albo moze wplyw innych kultur na nasze zycie ? :D
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 15 lut 2006, 19:46

myake napisał(a):NIE JESTEM JEDYNIE FIZYCZNYM CIAŁEM. Jestem tego pewna. Wiem to, ponieważ czuję to wewnętrznie, a nie dlatego, że wyczytałam to w jakiejś książce.


Właśnie dlatego nie jestem skłonny wierzyć w taki stan rzeczy. Odczucia są sprawą bardzo subiektywną. Potrafią zarówno opisywać rzeczy, których tak na prawdę nie ma, mogą też pomijać sprawy istniejące.

myake napisał(a):Wciąż wymagasz ode mnie, żebym Ci coś udowadniała. To spróbuj udowodnić niewidomemu, że Ziemia ma Księżyc na swojej orbicie. Jak mu to udowodnisz?

Nie wymagam tłumaczenia sobie odczuć, ale samego zjawiska - co można zrobić też w przypadku niewidomego.
Nie zaprzeczyłem też faktu, że przeżyłaś regresję, mam jedynie zastrzeżenia do twojego jej wytłumaczenia i szybkiego wyciągania wniosków.
myake napisał(a):Aura człowieka, jego ciała energetyczne, nie są jakimś tam polem czy emanacją materii, jak Ci się wydaje. Są samym życiem.


Teraz dochodzimy do pytania co jest życiem? Żywym nazywamy twór, który spełna pewne cechy pod względem biologicznym. Dla głębszych analiz termin "życie" nie ma większego sensu. Człowiek jest taką samą materią jak i woda, skała czy powietrze. Jedymnie pewne związki przyczynowo-skutkowe zachodzące w pewnym porządku dają wrażenie życia.
Człowiek wyewoluował z "błota" na tych samych zasadach na jakich płynie rzeka, przepływa prąd i obraca się Ziemia. Na takich samych zasadach też funkcjonuje. Jest to wynik kolejnych skutków, do jakich prowadzi linia "najlżejszego oporu".
(To, że tak samo funkcjonuje i na tekiej zasadzie powstał nie znaczy, żę jest tym samym - żeby nie było niedomówień).

Czym dla ciebie jest życie?
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 15 lut 2006, 22:53

Nightwalker napisał(a):
Czym dla ciebie jest życie?


Wiem już czym dla Ciebie jest życie, teraz na mnie kolej. Dla mnie życie to świadomość. Istotą świadomości zaś jest ciągły ruch i rozwój. Istnieje ciągłość świadomości poprzez kolejne wcielenia, gdyż świadomość jest nieśmiertelna. Celem życia jest pełny rozwój indywidualny osobowości poprzez pracę na sobą, zdobywanie wiedzy, niesienie bezinteresownej pomocy innym oraz rozwijanie pozytywnych uczuć wyższych, aż do osiągnięcia poziomu miłości transcendentlnej, która ogarnia wszystkich i wszystko.

Jest tak wiele badań i dowodów na istnienie reinkarnacji, że jeśli nie wierzysz w moje własne doświadczenia, które dla mnie osobiście są najbardziej wiarygodne, wystarczy odnieść się do literatury. Choćby książek dr Briana Weissa o których już pisałam wcześniej w topiku "Zycie po życiu" a o których wspomina powyżej Nazcain. Pisałam Ci też o badaniach prof. Lidii Stawowskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale jakoś pominąłeś to milczeniem.

Mogłabym przytoczyć tu wiele dowodów, które widziałam podczas regresji, choćby wyleczenie fobii, pozbycie się uporczywego bólu nieznanego pochodzenia, czy efekt tzw. ksenoglozji, czyli mówienia podczas regresji w języku, którego w ogóle się nie zna i nigdy się go nie uczyło, i wiele wiele innych.

Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnych poszukiwań :)
Life after death is to die for
Avatar użytkownikamyake Kobieta
 
Posty: 79
Dołączył(a): 17 sty 2006, 01:55
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Zodiak: Rak

Post 16 lut 2006, 01:19

Nie podważam samego istnienia reinkarnacji, a formęw jakiej jest przedstawiana i rozumiana.
myake napisał(a):Dla mnie życie to świadomość. Istotą świadomości zaś jest ciągły ruch i rozwój.

To jakby powiedzieć, że istotą widza jest telewizor.

myake napisał(a):Celem życia jest pełny rozwój indywidualny osobowości poprzez pracę na sobą, zdobywanie wiedzy, niesienie bezinteresownej pomocy innym oraz rozwijanie pozytywnych uczuć wyższych, aż do osiągnięcia poziomu miłości transcendentlnej, która ogarnia wszystkich i wszystko.


To o czym piszesz, jest celem życia człowieka chcącego się rozwijać. Mucha żyje, a trudno powiedzieć, że niesie bezinteresoowną pomoc, że drzewo rozwija osobowość, albo ryba chce osiągnąć miłość transcendentalną.
Sama bezinteresowność jest natomiast pojęciem dość subiektywnym i powierzchownym. Nikt tak na prawdę nie robi czegoś bezinteresownie. Zawsze jest jakas przyczyna.

Na temat badań L. Stawowskiej z UJ nie wypowiem się, bo nie znam tych badań.
Fobie natomiast nie mają raczej nic wspólnego z reinkarnacją. Co innego - mowa w innym jzyku albo "wizje" z regresji. Jestem jednak daleki od przekonania, że twór (świadomość, dusza czy jak kto to nazwie) jest osobowy i posiada ustalone JA, tak jak człowiek.

Różnica w poglądzie polega na tym, że wiele osób -np. ty - uważasz świadoość za "kamień", który wkładamy do "puszki" - człowieka. Jedna puszka => jeden kamień => jedno JA.
Ja uważam że swiadomość można porównać do "wody", którą wlewa się do "puszek" i dopiero tam uzyskuje JA.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości