Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Post 01 sie 2006, 23:55

zgadzam sie z przedmowca.
na tej samej zasadzie dziala religia, ze szczegolnym uwzglednieniem religii chrzescijanskiej, ktorej wiekszosc z nas jest ofiarami.
wydaje mi sie, ze pomysl wprowadzenia religii jako przedmiotu obowiazkowego do szkol jest kompletnie chory. To kolejna proba KK odzyskania wymykajacego mu sie terenu i odchodzacych wiernych.
To przykre, ze nasi politycy sa tak krotkowzroczni i ograniczeni, zeby nie uzyc mocniejszych slow. Moze kiedys ludzie zrozumieja jaka krzywde wyrzadzaja dzieciakom posylajac je do takich instytucji jak szkoly publiczne...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 02 sie 2006, 00:07

Nie utożsamiajcie proszę indoktrynacji z samą ideą religii. Idea jest piękna, wierzcie mi, ale ludzie ją zanieczyszczają, bo przez nich ona na nas oddziaływuje. Trzeba nauczyć się dostrzegać to co zostało zniekształcone "w drodze" przekazu, żeby móc to odseparować od prawdy, która jest u źródła. Indoktrynacja religijna w szkołach jest takim zanieczyszczeniem samej idei, sama w sobie nauka religii nie jest zła, pod warunkiem, że poddaje się jej ten kto chce, a jeżeli jesteśmy do tego zmuszani, to można się zacząć niepokoić. Ale tak naprawdę to jesteśmy zmuszani do o wiele większej ilości rzeczy i jakoś nikt tutaj się z tego powodu nie bulwersuje - o dziwo. Osobiście jestem za zniesieniem obowiązku szkolnego i sprywatyzowania wszystkich szkół, tak żeby każdy mógł wybrać swoją drogę i uczyć się tego co jest mu potrzebne, interesuje go i jest ogólnie potrzebne w danym momencie jego rozwojowi.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 02 sie 2006, 00:17

oczywiscie, ze idea przewodnia religii jest inna niz jej konkretna realizacja w planie formy. W ten wlasnie sposob Zasady ulegaja wykrzywieniu. Istnieja szkoly, ktore pozwalaja dzieciom odnajdywac swa droge dajac im do dyspozycji wiele pozytecznych narzedzi, niestety nie jest to zjawiskiem powszechnym.
Nikt sie nie oburza na wspomniane przez Ciebie rzeczy, bo nie to jest tematem tego watku.
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 02 sie 2006, 08:34

Luke_Nuke napisał(a):Osobiście jestem za zniesieniem obowiązku szkolnego i sprywatyzowania wszystkich szkół, tak żeby każdy mógł wybrać swoją drogę i uczyć się tego co jest mu potrzebne, interesuje go i jest ogólnie potrzebne w danym momencie jego rozwojowi.

hehe, gdyby tak bylo to przepraszam Cie bardzo ale na swiecie wiekszosc ludzkosci to bylaby grupa glupkow i analfabetow. W wieku kilku lat kiedy czlowiek idzie do szkoly wszystko jedno mu czego bedzie sie uczyl a informacje np z podstawowki sa wlasnie jak to nazwa wskazuje podstawowe. Zeby dziecko wiedzialo mniej wiecej cos z kazdej dziedziny, takie informacje podstawowe. Wtedy dopiero wybiera sobie co go interesuje. A swoja droge to sobie wybiera idac na studia / albo nie.... Chyba kazde dziecko jakby mialo wybierac jakich przedmiotow ma sie uczyc to by chyba nie chodzilo do szkoly ;) Odpowiedzialnosc za swoje wyksztalcenie rodzi sie dopiero w pozniejszym wieku.
A z nauka religii to inna sprawa, gdy chodzilem do podstawowki czy liceum religia nie byla przymusowa i nawet nie wchodzila do sredniej ocen. Ale faktycznie, z perspektywy czasu (bo wczesniej bylo mi to obojetne) nie podoba mi sie ze uczy sie tylko religii propagowanej przez KK i nic innego nawet nie ma do wyboru. Lepiej gdyby wprowadzono jakies religioznawstwo, nauka o wszystkich religiach aby kazdy mial o nich jakies informacje ale wtedy by sie podniosla wrzawa "po co ja mam sie uczyc o wszystkich religiach!!!" Tak naprawde nigdy nam sie nie dogodzi ;)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 02 sie 2006, 12:49

Meph co do analfabetyzmu, to jest całkowita bzdura, poziom oświaty znacznie by wzrósł po prywatyzacji szkół, nie wystąpiłby za to efekt, że uczymy się czegoś co jest nam całkowicie niepotrzebne. Dziecko nie może oczywiście w młodym wieku wybrać, do której chce iść szkoły ale wybierali by za niego jego rodzice (przynajmniej póki nie ukończyłby, na przykład, 16 roku życia). Podobne teorie były - co by się stało gdyby sprywatyzować służbę zdrowia, ludzie by umierali na ulicach itd, tymczasem są kraje gdzie jest całkowicie prywatna (Szwajcaria) i wychodzi, że właściciele klinik są bardzo zainteresowani dostarczaniem usług medycznych komu się da - dla własnego zysku. Tak samo promowałyby się dla zysku szkoły, można by negocjować indywidualne programy nauczania w klasach o ile znalazła by się do nich odpowiednia liczba osób, ponadto dzieciaki, jeżeli byłoby na to zapotrzebowanie i miałyby frajdę to mogłyby częściowo same decydować o programie nauczania (szkoły musiałyby robić takie bonusy, żeby przyciągać klientów). Od razu mówię, że wszystkich byłoby stać na szkołę prywatną, ale jeżeli chodzi o szczegóły ekonomiczne to zapraszam na moje forum http://koliberalnie.xu.pl bo to forum jest o czymś innym ;) .
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 02 sie 2006, 18:31

LN nie wiem dlaczego wywnioskowales ze moja wypowiedz oparla sie o prywatyzacje..., pisales rowniez o zniesieniu obowiazku szkolnego do czego bardziej sie odnioslem a po drugie rodzice na poczatek tez wrzuca wszystkie przedmioty dziecku z tych samych powodow ktore wczesniej podalem. Z tego wychodzi ze dziecko dopiero w pozniejszym wieku decyduje o swoim losie. Podales 16 lat dodaj dwa lata i juz masz studia gdzie decydujesz sam w jakim kierunku sie chcesz ksztalcic. A co do prywatyzacji, porownujesz stan Szwajcari do Polski? To jest na dzisiejsze czasy niemozliwe.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 02 sie 2006, 19:57

Meph, o takich sprawach proszę na forum, które podałem tam wszystko Ci zostanie wytłumaczone, tutaj będzie nie na temat, ale jest to możliwe, wierz mi. A o prywatyzacji napisałem, żebyś nie zadawał pytań, które właśnie zadałeś ;) .
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 20 sie 2006, 13:21

Luke_Nuke napisał(a):Dziecko nie może oczywiście w młodym wieku wybrać, do której chce iść szkoły ale wybierali by za niego jego rodzice (przynajmniej póki nie ukończyłby, na przykład, 16 roku życia)

A co z tymi rodzicami, którzy uważają, że szkoła nie jest potrzebna - w jakiejkolwiek postaci - i że ich pociech nie należy niczym krępować (czyt. żadnym systemem?) Albo z tymi, dla których istnieje jedyna słuszna droga edukacyjna i życiowa dla ich potomkówm, niekoniecznie pokrywająca się z najskrytszymi marzeniami tychże..? To tylko niektóre z problemów, które dostrzegam w tym pomyśle.
I nawet łączy mi się to z głównym wątkiem tej dyskusji. Sama akurat jestem przykładem kogoś, kto na którymś etapie sam zadecydował, że chce być katolikiem, chce brać udział w lekcjach religii... Niestety, było to spowodowane absolutnie niedojrzałym rozumowaniem - żeby wyrazić się dość oględnie :wink:
W każdym razie moja przygoda z lekcjami religii i z katechetami rozwijała się dość pomyślnie, trafiałam na sensownych i myślących ludzi. W liceum, kiedy już byłam raczej na bakier z kościołem, na religię ciągle jeszcze uczęszczałam, mimo że plan był taki, że musiałam w tym celu przeczekać "okienko". Niestety, komuś się nasz katecheta - właśnie próbujący jednak prowadzić religioznawstwo niż starający się nas zindoktrynować - nie spodobał...
To, jak wiadomo, było kilka lat temu. Dziś patrzę na całą sprawę jakby z drugiej strony i ciarki mi po plecach przechodzą. Bo np. synek znajomych przychodzi z przedszkola i niemal płacze, że jego kolega nie chodzi na religię i będzie miał problemy w szkole z tego powodu... Na szczęście trafiają się rodzice, którzy widzą, co się dzieje i po prostu wypisują swoje dzieci z lekcji religii. Kiedy robią to ludzie głęboko wierzący i biorący czynny udział w życiu swojej parafii, to może dadzą do myślenia całej reszcie...
Avatar użytkownikaLianna Kobieta
broken
 
Imię: Kasia
Posty: 4
Dołączył(a): 19 sie 2006, 23:58
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Skorpion

Post 20 sie 2006, 14:47

Ale wy ludzie jesteście pokrętni, trudno Wam uszanować to, że ktoś chce chodzić na lekcje religii i dziwi się, że inni nie chodzą. Tolerancja i akceptacja musi być wzajemna :roll:

Jak rodzice nie będą chcieli wysyłać dziecka do szkoły to nie wyślą. Takie jest ich prawo. Nie można decydować o wychowaniu za rodziców, przecież to jest jakiś absurd. "Wiem lepiej czego potrzebuje Twoje dziecko od Ciebie" chciałby ktokolwiek to usłyszeć? Rodzice mają prawo wmawiać dziecku, że jest Bóg tak samo jak wmawiać, że tego Boga nie ma, mają prawo prowadzić dzieci na lekcje religii. ZAWSZE po pewnym czasie kiedy dziecko się usamodzielni psychicznie to samo będzie mogło wyciągnąć wnioski. A jak nie będzie chciało zrezygnować to jego wola i nic wam do tego.

Uważam, że nietaktem są lekcje religii w środku dnia, powinny być na końcu, żeby inne dzieci nie czekały w "okienkach". Powinna być też możliwość, żeby każdy duchowny jakiegokolwiek wyznania mógł wynajmować po lekcjach sale do nauki swojej religii - i katolicyzm byłby uczony na takiej samej zasadzie (jeżeli szkoły miałyby zostać państwowe).

Pozdrawiam!
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 20 sie 2006, 15:36

Luke_Nuke napisał(a):trudno Wam uszanować to, że ktoś chce chodzić na lekcje religii i dziwi się, że inni nie chodzą. Tolerancja i akceptacja musi być wzajemna

Nie mam chyba problemu z szanowaniem przekonań innych, jednak dziwi mnie, jak można dziecku wmawiać, że kolega/ koleżanka będzie miał nieprzyjemności w szkole z powodu nieuczęszczania na lekcje religii.

Luke_Nuke napisał(a):ak rodzice nie będą chcieli wysyłać dziecka do szkoły to nie wyślą. Takie jest ich prawo

Ale to może doprowadzić do powstania pokolenia analfabetów...Przepraszam za ciągnięcie tego OT.
Rzeczywiście, idealnie by było, gdyby istniała możliwość wyboru i gdyby wszyscy ludzie mogli liczyć na uszanowanie swoich decyzji...
Avatar użytkownikaLianna Kobieta
broken
 
Imię: Kasia
Posty: 4
Dołączył(a): 19 sie 2006, 23:58
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Skorpion

Post 20 sie 2006, 15:49

Lekcja religii jaką znamy, to tworzenie monopolu dla KK. Dziecku ktoremu KK wmówi istnienie boga, będzie miało trudności z zaprzestaniem wiary. Jeżeli zostawi się je w młodości w spokoju bedzie miało możliwość uwierzyć, a nawet móc wybrać swoją wiarę.
Władze dają KK monopol na prowadzenie swojej reklamy w szkołach. Dlaczego nie ma np. religioznawstwa, tylko religia katolicka, nazwana RELIGIĄ, jakby była jedyną religią na świecie?

Można powiedzieć, że podobnie szkoły prowadząc lekcje informatyki na Windowsach reklamuja Microsoft. Owszem, nie ma to jednak takich skutków jak propagowanie religii. Skutków zarówno politycznych, jak i obyczajowych.

Pozostaje jeszcze kwestia krzyży w klasach. Mam prawo krytykować je, z przyczyn na jakie często powołują się katolicy - uczucia religijne. Krzyże nie wiszą tylko w klasach do religii - o ile takie sa w ogóle, ale w każdej klasie. Czy np. żydowskie dziecko, albo niewierzące musi siedzieć przed symbolem w postaci narzędzia zbrodni?
Jeżeli katolicy każdy argument przeciwko ich wierze uważają za obrazę uczuć religijnych, to niewierzący albo innowierca może oskarżyc katolików o obrazę poczucia estetyki, uczuć (religijnych, filozoficznych, obyczajowych) czy poczucia wolności.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 20 sie 2006, 19:40

Pozwól, że wytłumaczę Ci całkowitą nielogiczność Twojego rozumowania:

Nightwalker napisał(a): Dziecku ktoremu KK wmówi istnienie boga, będzie miało trudności z zaprzestaniem wiary.


Jeżeli wychowasz go w różnorodoności to też będzie miało problem z zostaniem zindoktrynowanym. To jest dokładnie TO SAMO z racjonalnego punktu widzenia. NARZUCISZ MU wychowaniem różnorodność i relatywizm zamiast obiektywnej indoktrynacji!! I pewnie głupio to dla Ciebie brzmi - jeżeli tak to dlatego, że jesteś WYCHOWANY (indoktrynowany), że różnorodność jest lepsza od indoktrynacji i nie chcesz tak naprawdę dawać wolności tylko ZMUSIĆ do swojego stylu życia (no dobra, nie musiałeś być tak wychowany - bo pisałem, że na pewnym etapie ujawnia się samodzielność myślenia, ale tak czy inaczej to są tylko Twoje poglądy ;) ).

Tolerancja, pokój, miłość!! ;)

Nightwalker napisał(a): Dlaczego nie ma np. religioznawstwa, tylko religia katolicka, nazwana RELIGIĄ, jakby była jedyną religią na świecie?

A też jestem ciekawy dlaczego. Państwo nie może ingerować w nauczanie religii i z tym się zgadzam. Powinny być prywatne szkoły w których mogłyby być organizowane klasy katolickie, muzułmańskie itd.

Nightwalker napisał(a):Można powiedzieć, że podobnie szkoły prowadząc lekcje informatyki na Windowsach reklamuja Microsoft. Owszem, nie ma to jednak takich skutków jak propagowanie religii. Skutków zarówno politycznych, jak i obyczajowych.

Są za to ekonomiczne na rynku systemów operacyjnych.

Nightwalker napisał(a):Pozostaje jeszcze kwestia krzyży w klasach. Mam prawo krytykować je, z przyczyn na jakie często powołują się katolicy - uczucia religijne. Krzyże nie wiszą tylko w klasach do religii - o ile takie sa w ogóle, ale w każdej klasie. Czy np. żydowskie dziecko, albo niewierzące musi siedzieć przed symbolem w postaci narzędzia zbrodni?
Jeżeli katolicy każdy argument przeciwko ich wierze uważają za obrazę uczuć religijnych, to niewierzący albo innowierca może oskarżyc katolików o obrazę poczucia estetyki, uczuć (religijnych, filozoficznych, obyczajowych) czy poczucia wolności.


Chyba jesteś sfrustrowany ;) . Dawaj przykład tolerancji katolikom a nie wendetty na krzyżach. I jak zwykle rozbija się o te nieszczęsne państwowe szkoły, które narzucają zamiast proponować.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 22 sie 2006, 00:50

Co do "neutralności religijnej" jeszcze jeden mądry cytat:

Gordon H. Clark, cytat za: Douglas Wilson \"Excused Absence\", Crux Press, Missio Viejo 2001, s. 39 napisał(a):Szkoła, która ignoruje Boga, uczy dzieci ignorować Boga, a tego nie można nazwać neutralnością. To najgorszy rodzaj antagonizmu, gdyż stwierdza, że Bóg jest nieważny i nieistotny dla ludzkich spraw. To ateizm.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 22 sie 2006, 10:29

Ateista ma takie samo prawo do wiary ze zaden Bog/bogowie nie istnieje jak i teista ze jest na odwrot. Rownie dobrze ktos mogl napisac ze ateizm jest najlepszym przykladem neutralnosci religijnej w szkole...
To ze w naszych szkolach jest wiecej katolikow niz przedstawicieli innych wyznan to nie znaczy ze katolicyzm powinien miec monopol na szkoly panstwowe i takie samo prawo ma przebywanie figury buddy czy kogos innego w klasie jak i krzyz, a zeby nie robic balaganu z tego typu przedmiotami najlepiejby bylo niczego nie wieszac na scianach, nie narzucajac w ten sposob zadnej religii i bylby spokoj, a to juz nie oznaczaloby ze szkola nie uczy o istnieniu Boga tylko nie ingeruje w wiare bo od przekazywania wierzen, tresci religijnych sa rodzice, koscioly czy inne swiatynie a szkola powinna albo dawac zarys wszystkich religii (jakies religioznawstwo) albo wogole sie nie wtracac. (tylko dlaczego szkoly prywatne od tego mialyby byc a nie szkoly panstwowe, ogolno dostepne, dla wszystkich, skoro dla wszystkich tzn. nie tylko dla katolikow)

P.S.Luke_Nuke, twoj temat http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=552 lekcja pierwsza ;)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 22 sie 2006, 11:06

Luke_Nuke, cytat ten brzmi dziecinnie. Jest skrajnie subiektywny i co najgorsze, próbuje wszystkich wepchać w ten subiektywizm, ignorując, że inne subiektywne stwierdzenie moga się z nim nie zgadzać.
Już samo to, że uważa, że ateizm jest zły powinno ci dać do myślenia, że nie jest to neutralność, ale fanatyzm.
Człowiek, który to napisał tkwi w wierze tak głęboko, że każdy inny pogląd będzie uważał za zły.
Jeżeli tego nie rozumiesz to nieco go zmienię:
"Szkoła, która wciska Boga, indoktrynuje dzieci, a tego nie można nazwać neutralnością. To najgorszy rodzaj antagonizmu, gdyż stwierdza, że istnienie Boga jest niezaprzeczalnym faktem. To subordynacja ludzi."

Szkołą która ingoruje ateizm, ignoruje coś bardzo istotnego, co nie tylko jest sprawdzalne, ale też nie podporządkowywuje ludzi. Szkoły nie powinny nawracać, i tworzyć klientów dla kościoła, ale powinna uczyć!
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości