Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Post 15 maja 2008, 13:54

Skoro bierzmowanie ma byc pozostałością po systemie inicjacji młodzieży wkraczającej w wiek dorosły, to jasnym jest, że jest to jakby dopuszczenie do Tajemnicy i przejęcie Odpowiedzialności za samego siebie.
System polityczno-ekonomiczny utrzymywany przez obecną religię chrześcijańską znajduje się - niestety - pod egidą dosyc niskich hierarchii, które odcinają ludzi od ich rzeczywistego wymiaru duchowego. Nie ma to wiele wspólnego z przekazem pochodzącym z wymiaru Chrystycznego - wymiaru Światła.
Problem jaki istnieje, i który dotyczy rytuałów odprawianych w kościołach, to zarówno kompletne odłączenie samego operatora, czyli kapłana od wymiaru Wyższej świadomości, jak i spłycenie rytu i utrata elementów inicjacyjnych.
Na lekcjach religii, na które ja uczęszczałem nie można było dowiedziec się niczego konkretnego o wyznaniu, architekturze wszechświata i hierarchiach niebiańskich. Oczywiście, można pomyślec, że kilkunastoletnie dziecko nie jest w stanie zrozumiec tych spraw ale nikt nie próbował nawet się o tym przekonac. Obecnośc lekcji religii w szkołach i wciągnięcie oceny końcowej do średniej i na świadectwo, to - wg mnie - element gry politycznej, walka o odzyskanie wpływów w społeczeństwie i częśc systemu indoktrynacji.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 15 maja 2008, 19:48

Nie wierzę, żeby jaki kolwiek szanowny ksiądz czy biskup, miał tą moc blokowania czakry. Nie mi - sobie mówiłem w dniu bieżmowania (niecały miesiąc temu). Wiedziałem że nic mi nie zrobi i tak nawróciłem się już na długo przed bieżmowaniem. Nie czuje jak narazie różnicy

EDIT bo mechezz pisze ze nie czai- przebudziłem się zimą i wtargnąłem na to forum. OD tej pory i 10 bieżmowań mi nie strasznych.
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 16 maja 2008, 00:48

A czy jesteś w stanie stwierdzic, jak bardzo aktywna była Twoja czakra czołowa przed bieżmowaniem? Czy potrafisz to określic teraz? Czy możesz sterowac jej pracą? Czy potrafisz kierowac przepływem energii przez swe czakry? Czy odczuwasz je w jakikolwiek sposób?
Najprościej rzecz ujmując: czy potrafisz dostrzec różnicę?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 20 maja 2008, 17:42

A co do tego ze zrezygnowaliscie z chrzescijanstwa akurat po bierzmowaniu to mi sie wydaje ze to akurat taki wiek :) U mnie pare osob zrezygnowalo przed a ja gdyby nie rodzice to bym nie poszedl tak jak te pare osob :P
Anonim
 

Post 21 maja 2008, 14:16

Ja zrezygnowałem przed, i cieszę się :P Niezależnie co daje lub czego nie daje bierzmowanie :P
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Post 21 maja 2008, 20:40

leaozinho napisał(a):Na lekcjach religii, na które ja uczęszczałem nie można było dowiedziec się niczego konkretnego o wyznaniu, architekturze wszechświata i hierarchiach niebiańskich. Oczywiście, można pomyślec, że kilkunastoletnie dziecko nie jest w stanie zrozumiec tych spraw ale nikt nie próbował nawet się o tym przekonac. Obecnośc lekcji religii w szkołach i wciągnięcie oceny końcowej do średniej i na świadectwo, to - wg mnie - element gry politycznej, walka o odzyskanie wpływów w społeczeństwie i częśc systemu indoktrynacji.


U mnie zawsze można było swobodnie z księdzem porozmawiać, czy to o religii katolickiej i jej rozmaitych aspektach, czy o innych religiach. Miałem religię z kilkoma księżmi, bo praktycznie co roku był inny, jednak zawsze byli to księża dosyć młodzi (ok. 30 i mniej lat). Mam wrażenie, że z takimi księżmi o wiele łatwiej i częściej można się dogadać, nawet jeśli rozmawia się o tematach kontrowersyjnych. Można też się więcej dowiedzieć. Choć znam też starszych księży z którymi da się normalnie rozmawiać.
Ogólnie, choć sam wcześniej się nad tym sam zastanawiałem, to ksiądz na religii utwierdził mnie w moim przekonaniu, że wszystkie (albo większość) religie mają dużo podobnych elementów, oraz, że tego samego, jedynego boga, można wyznawać i czcić w różne sposoby. Bo i o takich rzeczach rozmawialiśmy na religii...

Może coś jednak powoli się zmienia? - Taką mam nadzieję...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 21 maja 2008, 21:01

Może coś jednak powoli się zmienia? - Taką mam nadzieję...


Wiesz, co się mówi o nadziei...

Osobiście, wychodzę z założenia, że system, którego fundamenty są fałszywe - nie może dac prawdy na wyjściu. Dokładnie tak, jak w przypadku dowodu matematycznego.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 22 maja 2008, 11:14

I dodajmy, tak jak mówił Jezus o drzewach dających owoce - złe nie wyda dobrych i odwrotnie.

Ale jeżeli w fundamentach jest trochę Prawdy, to trochę owoców jest dobrych, czyż nie? Chociażby rozwijanie poczucia miłości do bliźniego.
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 22 maja 2008, 12:08

Problem w tym, że większośc ludzi nie potrafi rozróżnic tych owoców i bierze cały koszyk - jak leci. W dodatku, przeważnie koncentrują się oni na tej miłości, jakby była ostatecznym celem i summum wszystkiego, co jest po prostu błędne. Miłośc jest ważna - również ta, kierowana do bliźniego i domniemany Jezus nie byłby pierwszym, w którego naukach miałby się ten element znaleźc. Więc miłośc jest ważna, lecz jest jedynie wymiarem pośrednim, środkiem, drogą a nie - celem samym w sobie. Ponad wymiarem miłości jest wymiar świadomości - tak, jak nosimy głowę ponad sercem. Stwórca tego świata wybrał dla niego ścieżkę miłości, lecz nie należy się na tej ścieżce gubic ani zbytnio przywiązywac do kroków, po niej stawianych. Jest wiele odcieni miłości ludzkiej i jeśli nie transformujemy jej stopniowo w miłośc boską - są duże szanse, że zapętlimy się i zagubimy w nieistotnych procesach rozpraszających - zamiast tworzyc precyzyjna syntezę z elementów esencji.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 22 maja 2008, 21:37

Strasznie ta twoja wypowiedż Lea jest zagmatwana w moim odczuciu.
Piszesz " ponad wymiarem miłości jest wymiar świadomości", wg mnie jest odwrotnie. To świadomośc kieruje naszą drogę w kierunku serca. Pogubić sie na ścieżce życia idąc drogą serca i to jeszcze w wymierze boskim,
jest raczej trudno.
Wierzę niezłomnie, że drogą do mądrości/ czytaj swiadomości/ jest postrzeganie sercem właśnie. A rozumiem to dokładniej, jako wielką ostrożność, zachowawczość w ferowaniu ocen, krytyki drugiego człowieka, a nawet zjawisk społecznych, ponieważ każdy człowiek poszukuje, jest na jakimś poziomie rozwoju duchowego lub nie, a dojrzałość rozumiem jako esensję odruchów serca właśnie.
Najtrudniejsze do realizacji jest na poziomie polityki, jakkolwiek gdyby było możliwe mielibyśmy szansę żyć w innym świecie. Takie marzenie ściętej głowy trochę....
co z serca płynie,do serca trafia!
Olina Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
Droga życia: 4
Zodiak: koziorożec

Post 23 maja 2008, 03:07

Piszesz " ponad wymiarem miłości jest wymiar świadomości", wg mnie jest odwrotnie.


Dalszy ciąg Twojej wypowiedzi raczej potwierdza to, co napisałem Olino. Piszesz bowiem:
Olina napisał(a):Wierzę niezłomnie, że drogą do mądrości/ czytaj swiadomości/ jest postrzeganie sercem właśnie.


Skoro uważasz, że "postrzeganie sercem" jest DROGĄ do świadomości - oznacza to, że świadomośc jaest właśnie celem a miłośc (serce) - środkiem do jej osiągnięcia.
Kiedy przyjrzysz się swojemu ciału, które nie jest zbudowane tak, jak jest - przez czysty przypadek, to zauważysz pewną prawidłowośc. W tym ciele formalnym można wyróżnic kilka "pięter", które są odpowiednikami poszczególnych sfer życia i aktywności istoty ludzkiej. Mamy więc stopy i nogi, które są naszą bazą, podstawą i pozwalaja nam się przemieszczac - są one odpowiednikiem sfery materialnej naszego życia, a także reprezentują głęboki korzeń inkarnacji i układ energii potencjalnej, która "podtrzymuje" nasze ciało. Ponad nogami są biodra i narządy plciowe - nasz motor witalności, ogień życia - sfera seksualna, ośrodek mutacji i przemiany energii bazalnych w bardziej subtelne, które moga byc zintegrowane w naszym ciele - po wstępnym "strawieniu" ich w ogniu witalności. Ponad sferą seksualności mamy klatkę piersiową z sercem i płucami - ośrodek psychiki, uczuciowości, odpowiadający sferze uczuciowo-emocjonalnej naszej egzystencji. To na tym właśnie poziomie przeżywamy uczucia, odczuwamy harmonię i komunię z innymi istotami oraz doświadczamy - mniej lub bardziej - altruistycznych uniesień. Kolejnym wyraźnym piętrem jest nasza głowa, osadzona na wąskim kanale szyi - ośrodek umysłowy, siedziba inteligencji, pamięci, rozumu zarządzającego procesami analizy i syntezy obserwowanych faktów, ekstrapolowanych praw i ujednolicanych zasad. Każde z tych pięter jest ważne i wszystko jest ok - dopóki każde z nich spełnia swoją rolę i nie próbuje zajmowac się procesami zarezerwowanymi dla innego piętra. Oczywiście można stac na głowie, choc nie potrwa to bardzo długo i dośc trudno nam będzie się przemieszczac. W kwestii myślenia nie możemy raczej polegac na stopach, a uruchamianie tego procesu na poziomie seksu, pomimo, że dosyc szeroko stosowane - ma zazwyczaj oplakane skutki. Podobnie - ani serce, ani płuca nie zapamiętają niczego, a do przemieszczania się są dużo mniej odpowiednie niż, na ten przykład - pośladki.
Chcę przez to wszystko powiedziec, że każda sfera ma swoją charakterystykę, która odpowiada procesom w niej zachodzącym i nie należy ich mylic.
Sfera psychiczno-emocjonalna ma oczywistą predominację w naszym życiu. Dlatego tak trudno jest czasem zrozumiec pewne rzeczy. By to zrozumienie było możliwe - trzeba oczyszczac wznoszone prądy energii i sublimowac je w polu uczuc, pozbawiając emocjonalnego balastu, by mogły one swobodnie przejśc przez wąski kanał szyi.

Nie należy mylic miłości ludzkiej z boską, podobnie, jak nie należy mylic mądrości ze świadomością. Obie mają podobną naturę ale nie są tożsame.
Świadomośc jest ponad miłością i WEWNĄTRZ niej. Miłośc jest promieniem biegnącym od tej absolutnej świadomości ku polu kreacji. Miłośc jest światłem a świadomośc - Słowem. Słowo jest wewnątrz światła i to ono właśnie było na Początku.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 23 maja 2008, 13:01

Pięknie. Jestem pod wrażeniem.
Ostatnie zdania odpisałam sobie ku przemysleniu. Dziekuję.
Ja pisalam bardziej w wymiarze ogólnym.
Ty skupiłeś się na rozwoju duchowym w tym najpiekniejszym aspekcie. Przemawia przez ciebie zarówno mądrość i świadomość.
Jestem ciekawa/ z całym szacunkiem i życzliwością/, jak przekłada sie twoja wiedza na życie codzienne i funkcjonowanie w wymiarze spolecznym.
pozdrawiam
co z serca płynie,do serca trafia!
Olina Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
Droga życia: 4
Zodiak: koziorożec

Post 23 maja 2008, 15:28

Olina napisał(a):Jestem ciekawa/ z całym szacunkiem i życzliwością/, jak przekłada sie twoja wiedza na życie codzienne i funkcjonowanie w wymiarze spolecznym.


Staram się ją aplikowac w stopniu maksymalnym w moim życiu. Jednym z poziomów tej aplikacji jest integracja społeczna. Jest to jednak temat na osobny wątek, gdyż nie dotyczy zbytnio nauki religii w szkole ;)
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 31 maja 2008, 18:24

Co do miłości- mój ojciec jest złym człowiekiem, natomiast jemu wydaje się, że to co robi jest idealne, że się stara, że kocha rodzinę, że ona (rodzina) jest mu niewdzięczna dlatego że jest zła, że robi na złość i 'chce wpędzić do grobu'. Właśnie co wtedy, kiedy dana osoba zupełnie inaczej postrzega świat, robi zło z całego serca, czyli wydaje się jej 'jestem dobry, staram się ale czemu oni mnie chcą niszczyć?' a subiektywnie i obiektywnie każdy przypatrujący się osobnik, o zdrowych zmysłach, przeczy temu 'bliźniemu' (w tym konkretnym przypadku mojemu ojcu)? Jak z takim żyć w zgodzie, kiedy on nie umie się poruszać w środowisku, normalnie funkcjonować..
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 11 cze 2008, 22:48

Nie wiem, czy rozmowa o tym, czy religia ma być w szkolę, czy nie ma specjalnie jakiś głębszy cel?

Każdy ma swoją Drogę i rozwija się po swojemu.
Jesteście częścią kosmosu - macie święte prawo byc tutaj ;)
Rutlawski o Mężczyzna
Ja i Wy
 
Imię: Marek
Posty: 25
Dołączył(a): 11 cze 2008, 22:43
Lokalizacja: Znienacka
Droga życia: 37
Typ: 4w5
Zodiak: Byk

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości