Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 12:34

Hej. Pytanie nie do mnie, ale moze bedziecie chcieli poznac i ta definicje.
Maksymalnie upraszczajac: Jazn czyli Duch to odbicie Boga w naszym sercu, który jest swiadkiem gry.

Jazn ma wiele jakosci, jedna z nich jest to, ze u osoby zrealizowanej (uniesiona Kundalini) nastepuje przeniesienie Ducha (ktorego siedziba jest w mozgu) do swiadomosci. Co to daje?
1. Swiadomosc wibracyjna http://www.chicagoyoga.org/vibratory-awareness
2. Colektywna swiadomosc http://www.sahajameditationreview.com/s ... sness.html
3. Stan swiadka http://www.sahajayoga.com.au/news/2007/ ... ess-state/

i wiele innych

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 12:52

radek0 napisał(a):Jazn czyli Duch to odbicie Boga w naszym sercu, który jest swiadkiem gry.


Ale to bładzenie po słowach ..... czy Jaźń , Duch , to Dusza , Iskra Stwórcy w Człowieku ...?

Czy , Bóg , tam z cytatu powyżej , to Stwórca Wszechrzeczy ? ...jakiej gry ....
"bogowie" ciagle grają . Absolut nie gra :D Z kim , o co , jak ...miałby grać :D :D :D

Czy człowiek , który ma zimne dłonie , może koncert fortepianowy za grać ?



.
soook Mężczyzna
Pomocnik moralny. Czas .
 
Imię: Różne
Posty: 209
Dołączył(a): 19 lip 2011, 19:53
Droga życia: 00
Typ: -
Zodiak: -

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 13:47

Marian napisał
. Do niedawna psychiatrzy nie uznawali istnienia, właśnie, umysłu. Identyfikowali go z mózgiem i z wielkim przekonaniem znęcali się nad pacjentami, dokonując bardzo bolesnych i szkodliwych operacji chirurgicznych.

Domyslam się ze chodzi o lobotomię której w Polsce nie praktykowano,
Natomiast jakiś psudo naukowiec w USA robił kilka lobotomii nozem do lodu przez oczodól ,przed obiadem.
Jest to rzeczywiscie dylemat bo co po niektórzy w necie mają taka wiedzę amatorską z zakresu genetyki ,biofizyki etc.ze mogą wygłaszać swoje koncepty , na szczęscie nikt nie da im uprawnien do praktykowania neurochirurgii.
Powiem wszystkim ,z mojego doswiadczenia, że diagnoza choroby psychicznej odbywa się na zasadzie pierwszego wrazenia jaki odczuwa psychiatra lekarz.Po prostu czy coś przystaje do normalnosci czy nie,odczuwa swoim racjonalnym zmysłem wewnętrznym lekarz wciągu 10 sekund i to wszystko.

Tilu,nie wiem na jaką specjalizację sie wybierasz,ale z uwagi na twoja erudycję ,nie idz na psychiatrię bo to dziedzina uboga.
I skorumpowana przez przemysł farmaceutyczny.Psychiatra odmierza tylko dawki leków przetestowanych przez koncerny farmaceutyczne.Ja, w wyniku takich eksperymentów juz trzy razy ,mało brakowało ,abym znalazł sie na tamtym świecie.

Na forum ezoterycznym ,tu,sprawa duchowosci jest istotna, I o ile w lekarzach nie przejawia nic demonicznego (choc patrzą się jak pająk na muchę,na pacjęta,nawet potencjalnego) to w chorobie psychicznej coś demonicznego jest.
I kto wie czy przydatny nie był by szaman albo C.G.Jung zamast tych wszystkich ,obecnie lansowanych neurotoksyn.

Nona natomiast,czepia się słów np ,nie nie ma poczucia tożsamosci jest tylko tozsamosc,zatem jej domniemany,ewentualny potomek nie będzie mógł mówić :kocham mamę, tylko: jest mama:( "A niech rośnie zdrowo w zgodzie z programem zycia,przeciez to nie ja go wychowuję/koryguję."
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 14:29

Jaźń jaźnią ...
Ja wolę żyć (w) PrzyJAŹNI :D

Uśmiechem pozdrawiam Przyjaciół :)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 14:57

Hej, tak dokladnie tak to jest, bladzenie po slowach, wiedza jest w Tobie a nie na forum, w ksiazkach czy gimnastykach umyslu.
Aby Go poznac trzeba wzniesc sie ponad umysl, inaczej to strata czasu.
Duch i Dusza roznia sie od siebie.
Iskra Stwórcy to jak najbardziej pasujace do definicji Jazni.
Bog to Stworca Wszechrzeczy.
Jakiej gry? to trzeba samemu doswiadczyc, slowa to tylko slowa.
Absolut/Bog _nie gra, On jest _swiadkiem gry.

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 15:11

falko napisał(a):Nona natomiast,czepia się słów np ,nie nie ma poczucia tożsamosci jest tylko tozsamosc,zatem jej domniemany,ewentualny potomek nie będzie mógł mówić :kocham mamę, tylko: jest mama:(


A co z "jest miłość do mamy"?

Czym jest Twoim zdaniem tożsamość? Nie chcę regułki z wikipedii, tylko Twojego zdania. Czym dla Ciebie jest tożsamość i w jaki sposób przejawia się w Twoim życiu?
roberts Mężczyzna
 
Posty: 26
Dołączył(a): 30 kwi 2011, 17:11

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 15:25

Tozsamosc moja oznacza ,że w pewnych ,wielu sytuacjach życiowych moja osobowosć zachowuje własną tozsamosc.
Tzn np do znanych albo bliskich moja uczuciowosc jest trwała,stała,Takze w sytuacjach nad którymi nie mozna zapanowac (nowych)moja uczuciowosć ,emocje i intelekt posiadaja pewne obwarowania ,nigdy nie wykraczam poza swoje ograniczenia/mozliwosci-tym jest własnie tozsamosc,poznanie siebie,swojego ja.
Wszelaka zmiennosc psychiczna ,jest zmianą tozsamosci.Tozsamosc to rzecz trwała aczkolwiek w pewnej mierze podatna i elastyczna.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 15:34

M. Wasilewski napisał(a):Poza tym, z ciekawości pytam. Jak radzisz sobie z życiem codziennym gdy jesteś już jedną nogą w Absolucie? To znaczy, jaką wartość i cel znajdujesz w życiu ziemskim? Wiem, że jest to płytkie pytanie, niemniej interesuje mnie odpowiedź.


Życie nie ma celu. Uzbroiliśmy się w myśli, następnie w uczucia itd, teraz się rozbrajamy by powrócić do pustki którą jesteśmy. [Przynajmniej ja mam takie uczucie]
Jeżeli przyjmiemy, że wszystko już jest to do poznania tego wszystkiego na drodze stoją tylko ograniczenia.
Celowość jest zbędna, bo życie to tylko zabawa :)

Arimare napisał(a):ten kto wie ze nie ma tzw Ja ( ego , kupa itp ) ... nie zajmuje sie udowadnianiem tego ... bo juz to WIE ... ;-)


Jakie to samolubne #-o

falko napisał(a):Tozsamosc moja oznacza ,że w pewnych ,wielu sytuacjach życiowych moja osobowosć zachowuje własną tozsamosc.
Tzn np do znanych albo bliskich moja uczuciowosc jest trwała,stała,Takze w sytuacjach nad którymi nie mozna zapanowac (nowych)moja uczuciowosć ,emocje i intelekt posiadaja pewne obwarowania ,nigdy nie wykraczam poza swoje ograniczenia/mozliwosci-tym jest własnie tozsamosc,poznanie siebie,swojego ja.
Wszelaka zmiennosc psychiczna ,jest zmianą tozsamosci.Tozsamosc to rzecz trwała aczkolwiek w pewnej mierze podatna i elastyczna.


Właśnie, że nie :D Przekraczasz swoje własne możliwości. Mogę to porównać z zrzucaniem balastu zwanego karmą.
Wyjaśnię to: Jeżeli przez życie nabierałeś różnych przekonań to one wsiąkły w ciebie i będą się uruchamiały automatycznie w sytuacjach które wydają się trudne. Jeżeli jednak przestaniesz ulegać, temu kim nie jesteś - zobaczysz, że nie musiałeś temu ulegać, w konsekwencji życie powinno stać się prostsze - bardziej swobodne w wyrażaniu się ostatnich pokładów tego co można by nazwać jeszcze sobą.
phillip
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 16:41

phillip napisał:
Właśnie, że nie :D Przekraczasz swoje własne możliwości. Mogę to porównać z zrzucaniem balastu zwanego karmą.
Wyjaśnię to: Jeżeli przez życie nabierałeś różnych przekonań to one wsiąkły w ciebie i będą się uruchamiały automatycznie w sytuacjach które wydają się trudne. Jeżeli jednak przestaniesz ulegać, temu kim nie jesteś - zobaczysz, że nie musiałeś temu ulegać, w konsekwencji życie powinno stać się prostsze - bardziej swobodne w wyrażaniu się ostatnich pokładów tego co można by nazwać jeszcze sobą.


tzn ograniczenia mentalne ,nabyte wzorce mozesz przekroczyć,ograniczen systemowych przekroczyć nie da sie.
Zawsze stoisz na progu tego co nieznane,i jesli masz energię żeby spenetrowac ten obszar to owszem jestes odkrywcą.
Twoje mozliwosci wiązą się z zasobem energii którą dysponujesz,jak jej zbraknie wtedy stoisz na tym co zdobyte.
Energia nie jest nieograniczona ,więc twoje mozliwosci odkrywania są uzaleznione od zasobu energii.
A kiedy wyczerpiesz wszystko co masz,co z siebie dasz,wtedy przebudzi sie w tobie dodatkowa energia(tzw kundalini)
I wtedy zycie staje sie prostsze:) bo wszystko przychodzi bez wysiłku.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 19:54

Kundalini miałem, a nawet wytworzyłem merkabę, lecz świadomość nie zechciała implodować.
Kundalini przeczyszcza ciało bolesne, czyści aurę - czuć wtedy wszystkie uczucia z całego życia jak nie z setek lat.

Jednak jeżeli ktoś jest przekonany o istnieniu Ja wtedy wirus i jego symptomy powracają - tak było też w moim przypadku.

Umysł to nie koniec, jesteśmy przesiąknięci Ja- nasze ciała energetyczne są.
To się uwalnia :)
phillip
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 20:38

M. Wasilewski napisał(a):Dlaczego taką gromadą znaleźliście się właśnie na moim temacie?

Z prostej przyczyny - jeśli interesuje kogoś poszukiwanie jaźni to powinien spojrzec na te poszukiwania krytycznym okiem - odpowiedziec sobie na pytania - kto szuka i kim on w istocie jest? czy tym szukającym jest "ja"? po co w takim razie szukac, skoro jest się szukającym - jaźń szuka samej siebie? ktoś inny szuka jaźni? "nie ja" szuka "ja"? ... etc.
Przepraszamy za "bezlitosne" wtargnięcie, ale przede wszystkim współczujemy, że nikt nie odważył sobie zadac powyższych pytań, które ewidentnie rozwiązują poszukiwania.
cytryna Kobieta
nieistniejąca
 
Posty: 12
Dołączył(a): 24 sie 2011, 17:04

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 20:42

cytryna napisał(a):.........
Przepraszamy za "bezlitosne" wtargnięcie, ale przede wszystkim współczujemy, że nikt nie odważył sobie zadac powyższych pytań, które ewidentnie rozwiązują poszukiwania.
hm... rozumiem, że Wy nie istniejecie ?? :)
Zatem ja dołączam się do pytania Mariana bo zaczyna mnie to frapować . Jak radzicie sobie - O Boscy- w codziennym życiu ?

p.s. co oznacza według Was ( wypowiadasz się @Cytryno za cały zespół ) pojęcie " współczuć "?
easy russian
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 21:13

easy russian napisał(a):hm... rozumiem, że Wy nie istniejecie ?? :)


Jak każdy :)

easy russian napisał(a):Zatem ja dołączam się do pytania Mariana bo zaczyna mnie to frapować . Jak radzicie sobie - O Boscy- w codziennym życiu ?


Radze sobie tak jak chce z ochoty, nie z przymusu.
Codziennie.. no to dziś wstałem, sprawdziłem forum jedno - drugie.
Poszedłem na spacer, wracając zahaczyłem o sklep i kupiłem trochę warzyw i owoców.
Nic nad zwyczajnego. Zapewne jednak chodzi Ci bardziej skąd biorę pieniądze, bo to jest chyba główna obawa przed non-existance :D

easy russian napisał(a):p.s. co oznacza według Was ( wypowiadasz się @Cytryno za cały zespół ) pojęcie " współczuć "?


Dla mnie jest to to samo co miłość. Miłość odbieram jako energię w której wszystko jest skąpane.
Każdy ma dostęp do miłości, a ten kto myśli, że nie ma przechodzi przez cierpienie.
Patrzysz i myślisz - 'on się czuje taki odseparowany od miłości ' i współczujesz, znaczy się - czujesz miłość.
Współczucie to przekonanie, że ktoś jest odseparowany od miłości, czyli jest miłość, bo nikt nie jest odseparowany od miłości. Dziwnie to brzmi ale tak uważam. Fajne pytania zadajesz. :)
Ostatnio edytowano 18 paź 2011, 21:27 przez phillip, łącznie edytowano 4 razy
phillip
 

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 21:17

easy russian napisał(a):Jak radzicie sobie - O Boscy- w codziennym życiu ?

Lewitujemy tuż po przebudzeniu, ok. 15 cm nad ziemią i raz w tygodniu spotykamy się u Dalajlamy słuchając tybetańskiego chóru...
http://www.bezlitosnaprawda.pl/viewtopic.php?f=9&t=243
A tak poważnie: tak, jak Ty "O Boski", bo Ciebie też nie ma :D Z tą różnicą, że jeszcze dziś wkręcasz się w myśl o swym odrębnym istnieniu i utożsamiasz z wyobrażeniem pt. ja - easy russian, taki czy owaki.

PS. Dostrzeżenie prawdy nie zmienia rzeczywistości, może zmienić jedynie postrzeganie tej rzeczywistości - to tak, jakby nagle opadła mgła, przesłaniająca dotąd widzenie.
Uwaga! groźna sekta, która może pozbawić Cię najcenniejszego skarbu - iluzji!
http://www.bezlitosnaprawda.pl
Avatar użytkownikanona
 
Imię: człowiek
Posty: 56
Dołączył(a): 26 sie 2011, 23:07
Typ: nieistniejący

Re: W POSZUKIWANIU JAŹNI

Post 18 paź 2011, 21:41

Nadal nie do końca wiem skoro Was nie ma, to kto/co się wypowiada na forum? I to z jakiegoś dziwnego powodu przy użyciu wielu kont użytkowników - skoro wszyscy jesteście jednym, wydaje mi się że jako admin powinienem usunąć konta wszystkich użytkowników z forum bezlitosnej prawy i zostawić tylko jedno konto? Czy mylę się?
Ponadto rozprzestrzenianie dyskusji o istnieniu lub nieistnieniu 'Ja' na wszystkie zahaczające choćby o to wątki na forum nie jest przeze mnie jako administratora mile widziane. Niech postara się powstrzymać, bo infekowanie kolejnych wątków będzie odpowiednio nagradzane.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości