Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Post 29 lut 2008, 20:42

No i właśnie o tym mówiłem, choć może Nightwalker określił to lepiej.

Religia = zbiór zasad postępowania, wiary. Są ludzie, którzy wybiegają poza swoją religię, i może stoją oni na wyższym szczeblu rozwoju niż reszta wyznawców, ale przepraszamy, to już nie jest zgodne z naszą formułą...

Na koniec powiem tak. Dyskusja jest o religiach ale w sumie ludzie wypowiadają się o chrześcijaństwie. Nie będę używał takich słów, jak pewien mój przyjaciel, ale chrześcijaństwo rzeczywiście ma wiele niedoskonałości, więc myślę, że powinniśmy zająć się także innymi religiami, skoro wiemy, że w KK raczej nie ma czego szukać...
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Post 29 lut 2008, 22:19

Pax napisał(a):P.S. Jeśli znasz odpowiedzi na każde pytanie (a to by wynikało z Twojego nonszalanckiego tonu wobec Mecheeza), to weź mi zapodaj numery totolotka na sobote... ładnie proszę.


Pospisuj z godzin na forum, w tym temacie oczywiście i puść, niezapomnij poinformować o rezultacie.
Virginia Kobieta
 
Posty: 26
Dołączył(a): 27 lut 2008, 21:53

Post 05 mar 2008, 23:11

O wreszcie jakaś ciekawa rozmowa :D
Stańcie na przeciw siebie. Ja stanę między wami. Nie ustąpicie. Tedy ja mówie byście ustąpili. Bez sensu są te docinki.

Jako że piątek tydzień temu zmuszoy byłem siedziec w kosciele na 4 mszach (biezmowanie) postaralem sie popatrzec jakie to katolowe spoleczenstwo jest. Po kazdej mszy ubywalo iles osob. Az na ostatniej zostalem ja i qmpel i 10 mocherow. Wiecie jak ta msza wygladala? Wszystkie piesni ja z nim zaspiewalem. A owym katolom lapek do gory sie nawet nie chcialo podniesc, jak to przy ojcze nasz zawsze mowia. Nawet nie spiewali! mmm! Co do śpiewu to gdybym był bogiem i usłyszałbym tkai ryk to bym wszysktim antenki poukrecal. Ksiadz proboszcz mowil do siebie i nawet nie raczyl udawac ze sie modli. A gromadka antenowcow mimo ze juz zatwardziale co dzien po pare godzin w kosciele przebywa nie wiedziala dokladnie kiedy nalezy sie podniesc kiedy lepiej usiasc. Dziekuje bardzo za tych wierzacych. Wszyscy do okola mnie tacy są. Moze mam zla opinie ale chodzilem do 2 gimnazjow poznalem troche grup spolecznych i wszedzie to samo tylko pod inna kopulą.

A RELIGI W SZKOLACH NIE POWINNO SIE OCENIAC!! Podoba mi sie zwyczaj chrztu wierzacych w pierwszych wiekach koscióła swintego. Mozliwosc swobodnego decydowania taak to jest to. A dzis o biezmowanie ubiegaja sie osoby ktore nie powinny go otrzymac (95%), osoby ktore sa dobre i spelniaja te hmrr warunki (4%), i osoba niewierzaca , nie dlatego ze to jest 'trendi'. Z reszta nikomu nie musze mowic co sie dzisiaj w szkolach dzieje :-k
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 06 mar 2008, 14:30

I dlatego powiedziałem koniec, kropka i bierzmowania nie będzie a jak będę starszy to się będę ubiegał o anulowanie chrztu, tylko czy warto?

Z tego co wiem to masz przesrankę bo na twojej wsi w życie weszła teoria "kościołocentryczna"... i mieszkasz razem z babcią dziadkiem i starymi katolami... ale cóż, każda zmiana jest warta podjęcia decyzji... więc pomyśl czy nie warto jej podjąć!
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Post 06 mar 2008, 14:43

mechezz napisał(a):będę ubiegał o anulowanie chrztu, tylko czy warto?


Ze swojego doświadczenia mogę powiedziec, że lepiej to zrobic. To trochę jak dopełnienie formalności ale ten akt ma także swoje konsekwencje w okulcie/świecie energii.
KK uznaje, że każdy człowiek, któremu udzielono chrztu jest katolikiem, nawet jesli nie chodzi do kościoła i mówi, że nie wierzy w Boga itd. Dopóki figurujesz w spisie kk - podlegasz temu egregorowi, to jest trochę tak, jakbyś cały czas nosił na głowie czarną czapę, która przeszkadza w nawiazaniu kontaktu z Twoim wyższym Ja. Akt apostazy, bo tak nazywa się czynnośc wystąpienia z szeregów kk, sprowadza się do pisemnego zrzeczenia się posługi kapłana kk przy pogrzebie i oświadczenia, że nie chce się więcej należec do tego wyznania. Należy to zrobic w parafii, do której się należy. Wpływa to znacznie na naszą relację z tym egregorem. Słyszałem o przypadkach, gdzie ludzie wręcz przeprowadzali rytuały starosłowiańskie by poczuc się uwolnionymi od tej czapy.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 06 mar 2008, 14:52

No to dobrze że mówisz bo myślałem że to nie ma żadnego wpływu na mnie (-.-)
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Post 06 mar 2008, 14:55

Wszystko ma na nas wpływ i my mamy wpływ na wszystko. Nic nie jest oddzielone - wszystko jest połączone.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 06 mar 2008, 16:22

Chrzest dziecka i jego komunia to robienie mu krzywdy, tak stwierdzam ale pewnie i ja sie do tego posunę. Tylko ja w rodzinie jestem 'nie wierzący' tzn otwarcie się do tego przyznaję. Ojciec jest wierzacy a w kosciele byl ostatni o na mojej komuni. No i na pogrzebie swego ojca. Matka jak jej zaczne mowic to łojezu sie ze denerwuje i mam skonczyc a dziadkowie wielcy chrzescijanie ktorzy powinni byc tolerancyjni, obarskaja mnie i wysmieja - POGANIN!! a ciekawe czy biblie znaja:> Niestety z takiego otoczenia pochodze :?
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 06 mar 2008, 20:49

PL-ayeR napisał(a):Chrzest dziecka i jego komunia to robienie mu krzywdy, tak stwierdzam ale pewnie i ja sie do tego posunę. Tylko ja w rodzinie jestem 'nie wierzący' tzn otwarcie się do tego przyznaję. Ojciec jest wierzacy a w kosciele byl ostatni o na mojej komuni. No i na pogrzebie swego ojca. Matka jak jej zaczne mowic to łojezu sie ze denerwuje i mam skonczyc a dziadkowie wielcy chrzescijanie ktorzy powinni byc tolerancyjni, obarskaja mnie i wysmieja - POGANIN!! a ciekawe czy biblie znaja:> Niestety z takiego otoczenia pochodze

Nie myśl, że cię potępiam, każdy ma prawo wierzyć w to w co chce. Masz prawo wyboru, wierzysz w Boga, lub nie, chodzisz do kościoła, lub nie, to jest indywidualna sprawa każdego człowieka. Mówisz, że twuj ojciec był ostatnio w kościele przy okazji twojej komuni a uważa się za wierzącego, czy to jest zażut do twojego ojca?
Jeżeli tak, to powiedz mi, gdzie jest napisane, że człowiek wierzący musi być w kościele w każdą niedzielę a może powinien chodzić co dzień?
Nie ma czegoś takiego. Wierzyć, to nie znaczy, że masz biegać do kościoła na każdą mszę. Ja jestem wierzącym a do kościoła nie chodzę od lat i co powiesz? Może jestem słabej wiary? Ja wierzę w Boga, który jest we mnie a nie w jakimś zamkniętym pomieszczeniu, Boga nie można zamknąć, on Bóg jest wszędzie.
Ludzie szukają Boga gdzieś tam a on jest tak blisko nich, to oni ludzie Boga nie widzą, bo go źle szukają.
Nie bierz tego do siebie, bo ja nie oceniam ciebie za twoją wiarę, bądź nie wiarę, to mnie nie interesuje, to jest twoja sprawa.

poozdrawiam z Bogiem w sercu...
kacper1 Mężczyzna
mOŻLIWE JEST WSZYSTKO
 
Posty: 34
Dołączył(a): 25 gru 2007, 14:27
Droga życia: 9

Post 06 mar 2008, 21:02

tak zwane skrajnosci;] [-o<

skoro nie chodzi do kosciola to nie mow mi ze rozmawia z bogiem

ja kiedys probowalem poznac go na swoj sposob jak przyjaciela traktowanego z ogromnym szacunkeim,.. trwalem tak dwa lata z ogromna wiara i nie czulem sie jakos specjalnie... lepszy wartosciowszy ew pilnowany przez cos kogos
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 06 mar 2008, 21:18

leaozinho napisał(a):
mechezz napisał(a):będę ubiegał o anulowanie chrztu, tylko czy warto?


Ze swojego doświadczenia mogę powiedziec, że lepiej to zrobic. To trochę jak dopełnienie formalności ale ten akt ma także swoje konsekwencje w okulcie/świecie energii.
KK uznaje, że każdy człowiek, któremu udzielono chrztu jest katolikiem, nawet jesli nie chodzi do kościoła i mówi, że nie wierzy w Boga itd. Dopóki figurujesz w spisie kk - podlegasz temu egregorowi, to jest trochę tak, jakbyś cały czas nosił na głowie czarną czapę, która przeszkadza w nawiazaniu kontaktu z Twoim wyższym Ja. Akt apostazy, bo tak nazywa się czynnośc wystąpienia z szeregów kk, sprowadza się do pisemnego zrzeczenia się posługi kapłana kk przy pogrzebie i oświadczenia, że nie chce się więcej należec do tego wyznania. Należy to zrobic w parafii, do której się należy. Wpływa to znacznie na naszą relację z tym egregorem. Słyszałem o przypadkach, gdzie ludzie wręcz przeprowadzali rytuały starosłowiańskie by poczuc się uwolnionymi od tej czapy.


Zgadzam się... ja czuję na codzień jak zżera mnie od środka to, że "dopelniam ten procent" rzekomych katolików w statystykach..

Poza tym, gdyby stało mi sie coś złego to zostałbym pochowany w obrzadku katolickim a jak dla mnie to zniewaga.
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownikaPax Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 246
Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Droga życia: 4
Typ: Włóczęga (4w5)
Zodiak: Panna / Tygrys Ogień

Post 06 mar 2008, 21:45

Jak już setki razy wspominalem i wspomne do bolu bo to bolesne.. placenie za msze zeby 10 raz odprawic msze o dusze w czyscu cierpiaca jakiegos goscia. Aha to jak sie ksiedzu nei zaplaci zeby zrobil t o niby do nieba mam nie pooojsc?;p Tez mnie wkurza katolicyzm
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 06 mar 2008, 22:39

Tak jakbyście znowu przeszli na bluzganie na Kościół :)

Cieszę się, że nie jestem osamotniony w swoim buncie przeciwko sztywnym regułom, ale nie podoba mi się fakt, że od razu tak ostro jedziecie po Kościele. To nie jest oznaka miłości, harmonii ducha i natury, pokoju. Niech sobie robią, co tam chcą, ich sprawa. Nie powinni manipulować ludźmi, ale my nie powinniśmy mieszać ich z błotem.

PS: Zrób taki biznes, jak Kościół :) Zazdrościcie, co? xD (joke)
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 07 mar 2008, 10:49

PL-ayeR napisał(a):skoro nie chodzi do kosciola to nie mow mi ze rozmawia z bogiem
Ja też mogę powtarzać do bulu. Aby wierzyć w Boga i z nim rozmawiać nie ma potrzeby chodzenia do kościoła, pytam cię jeszcze raz, gdzie jest tak powiedziane? Tylko mi nie mów, że powiedział tak jakiś ksiądz, bo o tym wiem, oni tak mówią, bo za to biorą pieniądze. Jest powiedziane. "Zamknij się w swej komorze i tam się módl a Bóg cię na pewno wysłucha" Komora o której wspomniano, to nie kościuł, tu chodzi o nasze wnętrze, czyli. Zamknij się w komorze własnego ciała i tam się módl. To w nas jest największy kościół.
kacper1 Mężczyzna
mOŻLIWE JEST WSZYSTKO
 
Posty: 34
Dołączył(a): 25 gru 2007, 14:27
Droga życia: 9

Post 07 mar 2008, 16:59

Hmmm... ja pamiętam, że kiedyś na religii w liceum rozmawiałem z księdzem na temat chodzenie na mszę a samodzielna modlitwa. Powiedział mi, że nie wystarczy samodzielna modlitwa jako zastępstwo wspólnej modlitwy, bo w piśmie świętym jest napisane że pan jest tam, gdzie są co najmniej dwie osoby w niego wierzące... Nie pamiętam dosłownie cytatu, w każdym razie coś blisko tego... A tak w sumie coś w tym jest, bo człowiek modląc się (medytując, rozwijając duchowo, etc.) tylko w samotności, niejako może stracić kontakt z otoczeniem, z ludźmi, a przecież żeby zrozumieć, trzeba nie tylko wejrzeć w siebie, ale też i zrozumieć świat zewnętrzny i innych ludzi...

A tak ogólnie co do kościoła i wszystkich religii. Bo padło stwierdzenie, że wszystkie religie zostały stworzone żeby manipulować ludźmi. Nie jestem w stanie stwierdzić czy to prawda, czy nie. Natomiast jestem pewien, że religie były początkowo tworzone w zupełnie innym celu. Religie pierwotne były tworzone poprzez tłumaczenie sobie różnych zjawisk boską czy w każdym razie nadludzką interwencją... A późniejsze religie powstawały najczęściej jako swego rodzaju kodyfikacja prawa, które i tak istniało w normalnych społecznościach ludzkich (za wyjątkiem wojny, ale to inna sprawa)... Nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj rzeczy bliźniego... A że z czasem, wcześniej czy później, ale jednak, idee religii zawsze zostawały wypaczone, bo zawsze znajdzie się wcześniej czy później ktoś, komu bardziej zależy na zysku niż na wierze...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość