-
Luke_Nuke
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista - Imię: Łukasz
- Posty: 490
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
- Droga życia: 5
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Tak, żeby nie wychodziło, że ksiądz jest biedny i jeżdzi limuzyną a na obiad wpierdziela schabowe w piątek, bo jest biedny i nie moze sobie zupy ugotować... praszam jego kucharka nie może mu ugotować...
A poza tym, to Satan dobrze gada (wina mu nalejcie), ci co interpretują Biblię chyba są przećpani, bo takich głupot to ja dawno nie czytałam. Pełno jest wymagań itp. których w Biblii z mikorskopem się nie znajdzie. Z resztą, zadajmy sobie pytanie: co autor miał na myśli?? Nie wiem, nie iwem kim był autor. Możliwe że ci co to spisywali byli natchnieni, ale możliwe też, że Biblia była pisana pod wpływem jakże lubianych dragów
nikt tego nie wie. Ale jeśli Biblia jest bujdą, to wielce się zdziwią babcie w mocherowych beretach
[ArElendil: Już zaczynacie przeginać w naskakiwaniu na KK. Uogólniać i krytykować każdy potrafi. I jak się ma to do tematu?]
A poza tym, to Satan dobrze gada (wina mu nalejcie), ci co interpretują Biblię chyba są przećpani, bo takich głupot to ja dawno nie czytałam. Pełno jest wymagań itp. których w Biblii z mikorskopem się nie znajdzie. Z resztą, zadajmy sobie pytanie: co autor miał na myśli?? Nie wiem, nie iwem kim był autor. Możliwe że ci co to spisywali byli natchnieni, ale możliwe też, że Biblia była pisana pod wpływem jakże lubianych dragów
[ArElendil: Już zaczynacie przeginać w naskakiwaniu na KK. Uogólniać i krytykować każdy potrafi. I jak się ma to do tematu?]
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Hmmm SaTaN jaka jest wg Ciebie normalna medytacja, bo takiego określenia uzyłes w swym poscie?
A czy medytacja jest nie bezpieczna, czy moze jednak nie, w zyciu spotkałem sie z ludzmi co myśla tak i tak. Jednak trzeba zaznaczyc ze słowo medytacja, nie znaczy to samo zawsze . A czy podczas medytacji moze nas cos dopaść, opętac itp. oczywiscie że może, ale to nie znaczy że medytacja jest niebezpieczna, przecież potrafimy sie zabezpieczyć i nie wierzyć. Trzeba jednak znać granice pomiędzy nie wierzeniem w wszelkiego rodzaje złe sytuacje które mogą nas dopaść, a lekceważeniem, heh bo czesto granica jest bardzo cieniutka.
A co możemy zrobic, aby sie zabezpieczyć? (łeeee nie lubie tego słowa, jeszcze go ktos wyjmie z kontekstu, a pozatym, ja np nigdy nie biore tego tak ze sie zabezpieczam, tylko robie to aby np przebywac wokół tych istot, bo to bardzo przyjemne,oczywiscie mysle o aniołach
)
No to np : Przywoływanie aniołów (juz poraz któryś mowie
ze polecam Ksiązge "Wielka Ksiega Aniołów" dla zainteresowanych pracowaniem z aniołami)
- Otocznie sie kręgami, hmmmm mozna go poświecic ( co to da, duzo by było pisania
)
- Poproszenie mistrzów, (a to roznie było w moim przypadku, ale zawsze nabierałem wiekszej pewnosci)
- Wkoncu najwazniejsze chyba i najskuteczniejsze (jak dla mnie), skupienie sie na Bogu i przebywanie w nim i poprostu zycie w nim jak naj świadomiej, no i poprostu miec czyste serce tez:P.
- Nie skupianie sie i nie myślenie o mrocznych siłach, bo to ich sprowadza ( a tak na marginesie to ponoc jezeli człowiek sie wystarczająco wysoko wzniesie to poprostu mroczne istoty ich nie widzą, czy jakos tak
)
No i jeszcze cała masa, wazne tez zeby polepszyc swoją energetyke, ale to tak juz całkiem na koncu dodałem bo to samo przyjdzie
(przynajmniej w moim przypadku).
A czy medytacja jest nie bezpieczna, czy moze jednak nie, w zyciu spotkałem sie z ludzmi co myśla tak i tak. Jednak trzeba zaznaczyc ze słowo medytacja, nie znaczy to samo zawsze . A czy podczas medytacji moze nas cos dopaść, opętac itp. oczywiscie że może, ale to nie znaczy że medytacja jest niebezpieczna, przecież potrafimy sie zabezpieczyć i nie wierzyć. Trzeba jednak znać granice pomiędzy nie wierzeniem w wszelkiego rodzaje złe sytuacje które mogą nas dopaść, a lekceważeniem, heh bo czesto granica jest bardzo cieniutka.
A co możemy zrobic, aby sie zabezpieczyć? (łeeee nie lubie tego słowa, jeszcze go ktos wyjmie z kontekstu, a pozatym, ja np nigdy nie biore tego tak ze sie zabezpieczam, tylko robie to aby np przebywac wokół tych istot, bo to bardzo przyjemne,oczywiscie mysle o aniołach
No to np : Przywoływanie aniołów (juz poraz któryś mowie
- Otocznie sie kręgami, hmmmm mozna go poświecic ( co to da, duzo by było pisania
- Poproszenie mistrzów, (a to roznie było w moim przypadku, ale zawsze nabierałem wiekszej pewnosci)
- Wkoncu najwazniejsze chyba i najskuteczniejsze (jak dla mnie), skupienie sie na Bogu i przebywanie w nim i poprostu zycie w nim jak naj świadomiej, no i poprostu miec czyste serce tez:P.
- Nie skupianie sie i nie myślenie o mrocznych siłach, bo to ich sprowadza ( a tak na marginesie to ponoc jezeli człowiek sie wystarczająco wysoko wzniesie to poprostu mroczne istoty ich nie widzą, czy jakos tak
No i jeszcze cała masa, wazne tez zeby polepszyc swoją energetyke, ale to tak juz całkiem na koncu dodałem bo to samo przyjdzie
(przynajmniej w moim przypadku).-
Sławek
- Imię: Sławomir
- Posty: 144
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 09:45
- Lokalizacja: Bielsko/Warszawa
Heh... nic nie poradzę ArElendil że dla mnie KK to nie jest coś co szanować się powinno, dużo tam zakłamania. Może to i nie miejsce na dyskusje o KK, ale zawsze tak jest, ze zaczyna jeden wątek a kończy się innym. Postaram się powściągnąć swój niepochamowany język i swoje dość skrajne poglądy.
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Eh Morphia, tu nie będę spamował, ale kiedyś (np na chacie) udowodnię Ci, że Twoje poglądy też nie przedstawiają całej prawdy o KK (są złe jak każda skrajność). A tymczasem wracamy do tematu.
-
Luke_Nuke
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista - Imię: Łukasz
- Posty: 490
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
- Droga życia: 5
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Raz podczas medytacji zaczęło mną telepotać i widziałam dosc mocne światło, jakby ktoś zapalił mi w twarz lampkę, czułam się jakbym lewitowała nad ciałem. dokładnie nie pamiętam co jeszcze się działo ze mną, ale moje gałki oczne wariowały tzn. mrugały strasznie. Poza tym uczucie nie było złe, tylko się wystraszyłam trochę. Był to jedyny raz, wiecej nie udało się.
Mam jeszcze pytanko. Mam problemy z wizualizacją. Już podczas zwykłego odliczania nie potrafię sobie cyferek wyrysować.... muszę zacząć chyba od nowa medytować systematycznie. I nie usypiać przy tym
Mam jeszcze pytanko. Mam problemy z wizualizacją. Już podczas zwykłego odliczania nie potrafię sobie cyferek wyrysować.... muszę zacząć chyba od nowa medytować systematycznie. I nie usypiać przy tym
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Morphia jestem pewny, że umiesz je wyrysować tylko nie jesteś w pełni świadoma definicji wizualizacji
. Wizualizacja to WYOBRAŻENIE sobie tych cyferek, ty ich nie zobaczysz oczami - tylko okiem umysłu, tak jak wyobrażasz sobie cokolwiek i tylko od Twojej wyobraźni zależy jak te obiekty będą wyraźne. 

-
Luke_Nuke
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista - Imię: Łukasz
- Posty: 490
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
- Droga życia: 5
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Luke_Nuke napisał(a):[...]i tylko od Twojej wyobraźni zależy jak te obiekty będą wyraźne.
Od wyobraźni i co równie ważne, a może bardziej nawet, od koncentracji.
Bez koncentracji nawet najprostszy obraz nie utrzyma się, ponieważ świadomosć zaraz ulegnie rozproszeniu.
Jak temu zapobiec? - Ćwiczyć koncentracje:)
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh...
))))))))"
))))))))"-
ArElendil
:)))))))))) - Posty: 190
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
- Lokalizacja: JG
- Droga życia: 3
- Zodiak: Bliźniak :)
To ja idę tę koncentrację ćwiczyć
dzięki panowie. Jestem uleczona 
dzięki panowie. Jestem uleczona 
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Morphia, imo nie masz się co martwić medytacją, bo z takimi problemami to nie wróżę świetlanej przyszłości jesli chodzi o rozwój siebie poprzez medytację
Duchy, zajmowanie ciala, anioły, bóg itp itd
Ludzie widać lubią w zabobony wierzyć
[ArElendil: Zabobonów piszesz? Wierz w co chcesz...
żebyś kiedyś się nie zdziwił. No i od zabobonów to każdy potrafi nawyzywać, a poprzeć argumentami rzeczowymi to już nie każdy
]
Duchy, zajmowanie ciala, anioły, bóg itp itd
Ludzie widać lubią w zabobony wierzyć
[ArElendil: Zabobonów piszesz? Wierz w co chcesz...

-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
Heh Xor dla mnie to wszystko to nie zabobon, znajdziesz swojego anioła (nawet zeimskiego) to pogadamy
Bóg nie jest zabobonem, anioły nimi nie są. Medytacją się bedę zajmowała, bo wiem, że każdy może medytować... i że wcale nie jest ze mną tak źle jak wam się wszystkim wydaje
pytam się czy medytacja jest niebezpieczna itd. bo chcę wiedzieć na co się porywam. Wskoczyłbyś w ogień bez zapytania się czy parzy?? Niektórzy powiedzą ci, że nie parzy. Inni że owszem, a jeszcze inni pokażą ci jak przejść, żeby przejść a się nie poparzyć. I tu właśnie znalazłam ludzi, którzy mi mówią jak medytować zeby medytować i żeby nic mi się nie stało. I im wiekie chwała!!! i Bóg zapłać (jakikolwiek Bóg
) i proszę nie pisz Bóg z małej literki, niby takie coś małe, ale godzi w ludzkie uczucia. A nie o to chodzi, żeby sobie sprawaić przykrość 
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
W tym kontekście bóg może być pisany z małej litery. Mu wiele razy na to też zwracano uwagę.
Bóg (chrześcijański, hebrajski) jest pisany z dużej litery, bo to jakby jego nazwa własna. Bóg z małej litery oznacza jakiegokolwiek boga lub okólnie bogów - gdy określamy przedmiot kultu.
Tak dla formalności...
Bóg (chrześcijański, hebrajski) jest pisany z dużej litery, bo to jakby jego nazwa własna. Bóg z małej litery oznacza jakiegokolwiek boga lub okólnie bogów - gdy określamy przedmiot kultu.
Tak dla formalności...
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Morphia napisał(a):wyczytałam w mądrej książce, że medytacja jest niebezpieczna gdyż :
- dochodzi podczas jej trwania do "oderwania duszy od ciała" (czyli to czucie lewitacji, unoszenia się) i wtedy dusze latające w pobliżu mogą wejść w nasze ciało, a nasza dusza zostanie pozbawiona owego ciałka....
czy komuś obiło się o uszy cosik takiego??
Bo boję się medytować.... zostałam bezczelnie wystraszona
Trans osiagany dzieki medytacji jest jednym ze sposobow osiagania OOBE, ale nie ma takiej mozliwosci aby cos innego zajelo twoje cialo fizyczne. Kazde cialo astralne [czyt. "dusza" moze duplikat ciala astralnego, "duszy", to tez kwestia sporna] ma swoisty kod przypisany do odpowiedniego ciala fizycznego dlatego raczej niemozliwoscia jest zajecie przez kogos, cos naszego ciala. oczywiscie jest to tylko teoria, ciezko zreszta teoretyzowac na taki temat. Popularna jest tez teoria liny, nici loczacej to nasze cialo astralne z fizycznym.
Medytacja pozatym nie ma zadnych negatywnych stron, przynajmniej o takowych nie slyszalem i nigdy mnie nic zlego nie spotkalo.
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
SaTaN napisał(a):XOR czyli uwazasz ze boga nie ma ? Ze bog to zabobon ? Przeciez Bóg to czysta energia ktorej nie mozemy do konca zrozumiec bo jeslibysmy ja zrozumieli to bysmy byli sami bogami w doslownym znaczeniu tego slowa !![]()
Czastka boga jest w kazdym z nas. W kazdym atomie. Naukowcy jeszcze do tego nie doszli. Ale uwazaja ze atom dzieli ie jeszcze na drobniejsze atomy
W takim razie co masz zamiar robic po smierci ?
Właśnie tak uważam i powiem więcej, nie mi w bogów wierzyć, wyrosłem z tej głupoty i uważam ją za ograniczającą w RD na pewnym etapie. Mistrz wyraźnie powiedział, że aby poznać nieznane trzeba porzucić znane
Morphia:
Przepraszam, jeśli uraziłem Twoje uczucia religijne
I mam małą dla Ciebie poradę : "Kto nie ryzykuje ten nie profituje"
wszystkiego musiałem się nauczyć sam
"
-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
Pfff... jeżeli mówicie o bogu, który jest "energią" to nie ma to nic wspólnego z Bogiem chrześcijańskim, który jest OSOBOWY i cała Biblia o tym świadczy. Tak tylko przypominam.
-
Luke_Nuke
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista - Imię: Łukasz
- Posty: 490
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
- Droga życia: 5
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
