Ale mniejsza o to. Jeśli założyć wcielenie ducha w ciało już ukształtowane, należy jeszcze rozważyć, czy pamięć o jego duchowym pochodzeniu pozostaje, czy też zanika (stopniowo zwykle) jak u małych dzieci. Tak czy inaczej, z pewnością można zauważyć różnicę: taki teoretyczny duch nie będzie posiadał udziału - przynajmniej bezpośredniego (bo informacje mogą pozostać przecież zapisane w genach) w procesie doświadczenia rozwijającego się organizmu.
stancom napisał(a):I biorac pod uwage powyższe,nie wiem czy Bóg jednakowo traktuje klony i ludzi urodzonych w sposób naturalny?W znaczeniu,że może dla klonów nie ma dusz?
Brzmi troche dziecinnie,ale przynajmniej jasno.
Co masz tutaj na myśli? Jak Twoim zdaniem Bóg traktuje ludzi urodzone w sposób naturalny (cokolwiek właściwie znaczy "naturalny" - bo tutaj byśmy musieli wziąć pod uwagę w ogóle pochodzenie człowieka i życia na Ziemii)?