Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Wiara i religia

Post 23 wrz 2012, 01:54

Kiedys nie potrafilem rozroznic wiary od religii ,wydawalo mi sie ,ze to tworzy jedna calosc.Lecz po osiagnieciu pewnego poziomu, potrafie korzystac z wiedzy, nauki ,oraz wlasnego rozumu ,potrafie zaakceptowac kazda religie i wiare ,wiem ze wiara to jest sciezka do Boga.Kazdy ma wlasna ,jedna jest dluzsza ,stromsza lagodniejsza etc.
Natomiast religia jest to rodzaj szkoly ,ktora jest bardzo potrzebna dla ludzi ktorzy potrzebuja nauczycieli.Przyklad .Mieszkam w kraju gdzie jest wiele rodzaji szkol mam namysli nie szkoly religijne tylko szkoly gdzie zdobywa sie edukacje.Sa szkoly panstwowe, katolickie,muzulmanskie,hebrajskie , prywatne i wiele,wiele innych,program nauczania jest zbiezny, jedynie metody nauki moga sie troche roznic. Nikt nie zaprzeczy ,ze te szkoly sa niepotrzebne dla dzieci i mlodziezy,jest to sposob zdobywania wiedzy przekazanej przez fachowcow. Lecz jezeli mloda osoba osiagnie odpowiedni poziom edukacji np.skonczy studia wtedy nauczyciel szkoly podstawowej ,sredniej etc.jest mu nie potrzebny,oczywiscie ma prawo go szanowac ,wspominac .Osiagnal odpowiedni poziom ,teraz wiedze potrafi sam zdobywac korzystajac z nieograniczonej "skarbnicy wiedzy" robiac wielkie postepy.Ale to nieznaczy ,ze prymitywne metody nauczania ludzi na niskich poziomach sa niedobre ,jest to jedyna metoda ktora pozwala na zrozumienie pewnych spraw .Wroce do religii ,kiedys czytajac Biblie i analizujac tresc ,wydawala mi sie bardzo prymitywna,lecz jezeli zaloze ze tresc w niej jest przekazywana symbolicznie nie do slownie ,wtedy nabiera wielkich moralnych i edukacyjnych wartosci w ktorej pokazane sa slabosci ludzi (materialnych).Np. pierwsi ludzie Adam i Ewa ,bedac w Raju ,dlamnie doslownie jest niewazne czy taki Raj istnial ,niewazna jest historia szatana w postaci weza ktory namowil Ewe do zerwania owocu z drzewa zakazanego ,to jest tylko historia przekazana malutkim .Dlamnie najwazniejsze jest to ze za pomoca tych symboli zrozumialem ,ze Bog tworzac ludzi (mnie) ,za pomoca Biblii pokazane jest ,ze grzechem pierworodnym nie jest zerwanie i sporzycie owocu zakazanego ,tylko grzechem pierworodnym jest brak wiary,ktory cechuje wszystkich ludzi .Inny przyklad z zycia Jezusa ,byl wielkim nauczycielem ,potrafil pociagnac za soba rzesze ludzi ,zeby przekonac tych maluskich o swojej Boskosci dokonywal cudow ,wybral sobie dwunastu uczni tzw apostolow ,ktorzy kochali Go byli swiadkami wszystkich jego cudownych osiagniec ,podziwiali Go ,On przepowiedzial im swoja przyszlosc ,lecz sluchajac Go nie docieralo to do nich .Jednym z uczni byl najbardziej ulubionych przez Jezusa Tomasz .Mowi sie z pogarda niewierny Tomasz .My siebie usprawiedliwiamy ze mamy mala wiare ,wydaje nam sie ze bedac na miejscu Tomasza bysmy w 100% uwierzyli Jezusowi. Nie jest istotne czy taki Tomasz naprawde istnial za pomoca symbolu Tomasza pokazana jest nasza niewiara .To jest problem ludzkosci .Od 31 lat mieszkam w Australii, w poczatkujacym okresie gdzie mialem wielkie problemy jezykowe ,ogladalem film ,nie pamietam tytulu ,tresci filmu poznalem raczej z obrazkow ,pamietam malutki fragmencik ktory jest klasycznym przykladem .Bog ze swoim przyjacielem ,ktorego stworzyl (szatanem) chcieli z bliska przygladnac sie swoim (owieczkom )mieszkajacym na ziemi,za pomoca cudownego pstrykniecia palcami znalezli sie w Anglii w bardzo ekskluzywnym klubie golfowym ,gdzie czlonkami byla najwyzsza arystokracja. Siwy pan w bardzo ladnie dopasowanym garniturku , bardzo elegancki obok niego mlody czlowiek w skurzanej kurtce ,wybijanej cekinami wygladal jak czlonek gangu motorowego z tatuazami na rekach i szyji. .Kilku waznych czlonkow tego klubu podeszlo do nich ,pytajac sie co oni tutaj robia ,jest to prywatny klub wylacznie dla czlonkow .Starszy siwy pan przedstawil sie ,ze jest Bogiem i wraz ze swoim przyjacielem szatanem ,chcieli z bliska przygladnac sie ludziom .Wlasciciel klubu wezwal sekurity ,ci wezwali karetke psychiatryczna ,zeby zabrala dwoch wariatow, ktorzy jeden przedstawia sie za Boga a drugi za szatana,ubrano im kaftany bezpieczenstwa ,lecz Bog do nich mowi ,ludzie dlaczego mi nie wiezycie ,wlasciciel klubu dzisiaj z rana z lzami w oczach modlil sie domnie proszac o uratowanie jego zony od smierci chorej na raka ,czym mam was przekonac ze jestem Bogiem ,byli skrepowani kaftanami bezpieczenstwa jak balerony ,zwrocil sie do sanitariuszy ,jezeli wam udowodnie ze wyswobodze siebie i szatana z kaftanu bezpieczenstwa ,czy uwierzycie ze jestemBogiem ,zaczeli sie smiac ,mowili ze to jest tak skonstruowane ze z tego sie nikt nie wyswobodzi.Bog byl tak skrepowany ,ze tylko wystawaly mu koncowki palcow,Za pomoca pstrykniecia palcami kaftany znalazly sie na ziemi . W protokule jeden z sanitariuszy napisal "dwoch wariatow podajac sie za Boga i szatana jeden z nich okazal sie magikiem uwolnili sie z kaftanow bezpieczenstwa . Kiedys bedac zaproszony do przyjaciol na obiad spotkalem tam ksiedza z mojej parafii,zaczelismy dyskutowac o wierze ,staralem sie ksiedza przekonac ze ludzie chca wierzyc ale nie wierza ,ze jest to grzech pierworodny ,ksiadz usmiechnal sie z politowaniem ,opowiedzialem ksiedzu fragment tego filmu.Zapytalem sie czy w tej chwili jak by weszedl do mieszkania mezczyzna i przedstawil by sie ze jest Bogiem czy ksiadz by mu uwierzyl ,ksiadz powiedzial ,ze chyba nie .My wszyscy bysmy uwierzyli bojac sie ,jak by cos rablo w ten dom ,burze blyskawice a my modlacy sie cudem uratowani ,przez jakis okres bysmy wierzyli .
Przepraszam za rozpisanie sie ,nie mam na celu nikogo pouczac,mojm zadaniem w tym zyciu jest byc obserwatorem i swiadkiem ,a nie nauczycielem .Jest to moj sposob spojrzenia na te sprawy .Zdaje sobie sprawe ,ze nie wszyscy musza sie ze mna zgadzac ,tylko Ci ktorzy reprezentuja poziom moj albo wyzszy ,moga zaakceptowac moj poglad .
Pozdrowiena z dalekiej Australii Irek
P.S Jesli ktos znajdzie jakies bledy ortograficzne ,stylistyczne ,prosze wybaczyc ,zawsze bylem slaby z pisowni.
Iksworwaw
Iksworwaw
 
Imię: Ireneusz
Posty: 11
Dołączył(a): 19 wrz 2012, 09:04
Droga życia: 8
Typ: obserwator,swiadek
Zodiak: tiger

Re: Wiara i Religia

Post 23 wrz 2012, 20:05

Ciekawie sie rozpisales:). Dobrze: wiara, religia, Bog, czlowiek... Kim/ czym jest wedlug Ciebie Bog?
Ania ayalen
 

Re: Wiara i Religia

Post 24 wrz 2012, 09:52

Aniu zadalas mi trudne pytanie,miliony autorytetow ,okresla i definiuje Boga,ja jestem autorytetem tylko dla siebie.Na pewno Bog wedlug mnie nie jest osobowy,jest forma energii ,Jest WSZYSTKIM .Wierze Aniu ,Ze Bog nas stwozyl dal nam siebie.Mam na mysli ze dusza jest czastka Boga jest pierwiaskiem ,wierze w reinkarnacje,Wiem ,ze ja ,Ty, my, oni,jestesmy posiadaczami czasteczki Boga ,kiedys polaczymy sie w jedna calosc i bedziemy NIM.
Iksworwaw
Iksworwaw
 
Imię: Ireneusz
Posty: 11
Dołączył(a): 19 wrz 2012, 09:04
Droga życia: 8
Typ: obserwator,swiadek
Zodiak: tiger

Re: Wiara i religia

Post 24 wrz 2012, 10:29

Z trudnych pytan rodzi sie nasza madrosc:).
Wiec dlaczego twierdzisz ze nie jest osobowy? Jesli jest wszystkim...co przeszkadza Ci widziec Go ?
Ania ayalen
 

Re: Wiara i religia

Post 24 wrz 2012, 21:05

Czuje sie jak na egzaminie maturalnym ,troche przestraszony czy udziele Ci prawidlowej odpowiedzi ,lecz moje odpowiedzi nie sa ,zeby potwierdzic to co Ty wiesz ,lecz to co ja czuje i wiem.W swiecie w ktorym my zyjemy nasze receptory sa mylne ,widzimy wspaniale rzeczy wokol nas ,lecz jezeli stworzymy ciemnie ,te rzeczy dalej istnieja ale my ich nie widzimy,to nie znaczy ze ich nie ma .Na pewno przezywalas w swoim zyciu chwile wielkiego szczescia ,euforii,blogostanu obojetnie jak to nazwiesz sprobuj to opisac ,nie ma na to slow to sie czuje calym soba ,jest to energia ktora przenika jak promienie rengena ,ktorej nie widzisz ,a ona istnieje.
Pozdrawiam Irek
Iksworwaw
Iksworwaw
 
Imię: Ireneusz
Posty: 11
Dołączył(a): 19 wrz 2012, 09:04
Droga życia: 8
Typ: obserwator,swiadek
Zodiak: tiger

Re: Wiara i religia

Post 24 wrz 2012, 21:25

Ania chyba chodzi ścieżką, która była mi najbliższą bardzo długi czas. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Wiara i religia

Post 24 wrz 2012, 21:31

O masz Tobie:). Irku, kazda Twoja odpowiedz bedzie dobra dla Ciebie, ja moge sie z nia zgodzic lub nie, albo wyluskac te wspolna czastke, ale to i tak nie zmieni Twojej prawdy dla Ciebie. Pieknie opisales te energie...jestes jej czescia. Czescia boskiej energii. Wiec jestes czastka Boga...uwazam ze Bog jest na tyle osobowy na ile czlowiek jest swiadomy siebie jako osobowego przejawu Boga nieosobowego. Najpiekniejszego wyrazu milosci ktory przejawia sie poprzez nas....co o tym sadzisz?
Wiesz Irek, jesli wiesz o czym mowisz, nie boj sie byc tego pewien. Nawet jesli caly swiat nie bedzie sie zgadzal z Toba, to Ty przeciez masz byc w zgodzie ze soba, prawda? Wiec wszystko co mowisz jest prawidlowe dla Ciebie, ci dla ktorych nie- moga o tym porozmawiac, ale nic wiecej. To tak nawiasem:)
Ania ayalen
 

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 00:24

Bog w bibli wyrazne jest przedstawiony jako osobowy .Np jak glosi biblia czlowiek zostal stworzony na podobienstwo Boga .Bog biblijny jest kreatorem ,wplywa na nasza rzeczywistosc ,ustanawia prawa ,interweniuje,karze,.Nie da sie tak naprawde religii chrzescijanskiej polaczyc z buddyzmem o czym nawet wspomina Dalaj Lama .
Co sie tyczy grzechu pierworodnego to chyba chodzi tu,antypersone ,czy tez pewne cechy ktore przejelizmy ze swiata zwierzat.Co wydaje sie nawet potrzebne dla rozwoju ludzkosci.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 06:54

Maku, Bog przejawia sie w roznych postaciach:)
chrzescijanstwo skupilo uwage na postaci Boga osobowego, buddyzm - na nieosobowej, i na tym zatrzymano sie. Dwa aspekty tego samego, dwa bedace jednoscia w trzecim- Duchu Swietym.
Dlaczego ludziom latwiej uwierzyc w tajemnicza sile gdzies tam w niebie, niz poznac siebie, niz zaufac sobie? I dlaczego latwiej uwierzyc nawet w to ze ich nie ma niz...jak wyzej:) Obie wielkie religie zatrzymaly sie na dwoch postaciach tego samego Boga i obie zapomnialy o ludziach....sa pewnym etapem drogi ale nie docieraja do celu.
Ania ayalen
 

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 08:20

Ania ayalen napisał(a):Maku, Bog przejawia sie w roznych postaciach:)
chrzescijanstwo skupilo uwage na postaci Boga osobowego, buddyzm - na nieosobowej, i na tym zatrzymano sie. Dwa aspekty tego samego, dwa bedace jednoscia w trzecim- Duchu Swietym.
............Obie wielkie religie zatrzymaly sie na dwoch postaciach tego samego Boga i obie zapomnialy o ludziach....sa pewnym etapem drogi ale nie docieraja do celu.....

Taka już jest cecha religii . Jak to ładnie powiedział Kłykow w wykładzie oznaczonym 2 :" religia zajmuje się swoimi sprawami a sprawami człowieka może się zająć tylko on sam " .
Każda religia ( re- ligio = " ponowne zebranie /połączenie " , czego ? prawd o życiu . Religii jest wiele i są ze sobą często sprzecznie )...................- każda więc zawiera jakaś cząstkę prawdy ( wiedzy ) .Wiedza o życiu - o otaczającym nas świecie może być tylko jedna . Albo jest zgodna z realiami i działa albo jest niezgodna zatem nie jest już wiedzą. Wiedyzm głosi ,że Bóg jest jednością we wielości . My jesteśmy " na wzór i podobieństwo - nasza ręka na przykład jest jednocześnie i Bogiem i cząstką Boga - wszystko zależy z jakiej perspektywy na to spojrzeć . Siła mroczna -niszczycielska jest na przykład lewą ręką tej samej Boskości. http://www.youtube.com/watch?v=A8USGBPmCRE
easy russian
 

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 09:33

Lubie Cie sluchac, mamy podobny sposob analizowania- dazacy do syntezy:). Widzisz Michal, to co mowie wynika tylko i wylacznie z moich doswiadczen, a slowa innych moga ewentualnie stac sie potwierdzajacym dopelnieniem tego co wynika ze mnie. Makro i mikro, wiele wymiarow istnienia, wspolzaleznych i przenikajacych sie wzajemnie....jak czesto widzimy swiat otaczajacy nas, nie dostrzegajac siebie w tym co nas otacza...ja zawsze mowie ze bogiem jest ten ktory rozpoznaje siebie w najmniejszym, chocby mrowce. Religie. Nie isnieja bez wiernych. Bez ludzi. Ludzi ktorzy wierza w to o czym nie wiedza. Wiec wierza w slowa innych. Wiara jest pochodna wiedzy i do wiedzy powinna prowadzic, zatrzymanie, stagnacja oznacza smierc, wszak zycie jest ruchem. A religie o ktorych wspomnial Mak- zabraklo tego kroku do przodu, w kierunku scalenia, wiec teraz by przezyc wykonuja ruchy pozorujace zycie...zapomnialy o podmiocie, wiec takze staly sie przedmiotowe. A w kazdej z nich tkwi ziarno prawdy, obie wyrosly z prawdy, prawdy o nas. Z nas, ludzi. Tych ktorzy sa jedyna prawda, prawda stanowiaca tresc ubrana w forme. Tresc ktora zapomniala o sobie utozsamiajac sie z forma. Tresc o ktorej mowil Jezus. Wiec aby odzyskac siebie trzeba unicestwic forme, to slynna buddyjska nicosc, ktorej doswiadczenie jest pelnia tresci wszystkiego. I teraz w skali mikro- czlowiek rodzi sie totalny, niepodzielony, i nierozdzielony od wszystkiego, acz nieswiadomy siebie. W miare rozwoju nastepuje wyizolowanie swego indywidualnego istnienia ze wszystkiego, nastepuje oddzielenie. Niestety, najczesciej zaburzajac rownowage, forma staje sie wszystkim, tresc zanika, stajac sie niczym w oczach tych ktorzy zapomnieli o sobie, tozsami formie. Wiec potrzebny jest jeden krok ktory pozwoli wydobyc tresc bez ktorej nie istnialaby forma. Dlatego tez mowie ze do wszystkiego dochodzi sie przez nic. Do boskosci przez czlowieczenstwo, do nieba przez ziemie, i nie ma innej drogi. Bog zyje w kazdym z nas, we wszystkim co istnieje. Dlaczego my tego nie widzimy, nie dostrzegamy Go w tym co nas otacza? Choc nasz oddech jest oddechem Boga i bicie serca- Jego sercem. Dlaczego wolimy szukac Boga w ksiegach, w slowach innych, zamiast odkryc Go w sobie? Jestesmy Mu wspolistotni, na tyle na ile jestesmy Go swiadomi. My w Bogu zawsze, na tyle On w nas na ile wiemy o tym. Wiara jest zalozenie mozliwosci zjednoczenia tego co wydaje nam sie oddzielone. Wiedza pozwala na zjednoczenie. Bog jest istnieniem, ale istnieje poprzez istoty powstale z Niego. To my ludzie zyjemy, wiec i Ten ktory jest Zyciem zyje w nas...jako jednosc.
Ania ayalen
 

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 10:16

Ania ayalen napisał(a):,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,1. Dlatego tez mowie ze do wszystkiego dochodzi sie przez nic. ......................................


........2. Dlaczego my tego nie widzimy, nie dostrzegamy Go w tym co nas otacza? Choc nasz oddech jest oddechem Boga i bicie serca- Jego sercem. ...................


Ad.1 dobre !! - kupuję tę myśl .

Ad 2. chyba de Mello ( a może Osho) powiedział :" dlaczego pijak nie widzi własnego domu choć stoi przed nim ?" .

Również lubię słuchać Twoich myśli - bogacą mnie . Pięknie na ten temat ( bogacenia się poprzez komunikację ) mówi Striżak w serii "Gry Bogów" w filmie oznaczonym 4 akt. Własnie przesłałem koledze połowę poprawionego tekstu. Lada dzień Treborox wrzuci go w sieć - zamieszczę i ja u siebie po to poemat o życiu . Lekko i dogłębnie uchwycone sedno . Dobrego dnia !
easy russian
 

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 10:32

Dodam jeszcze, wspomniano buddyzm i chrzescijanstwo. Od wielu lat mieszkam posrod wyznawcow islamu...zwyczajnie dobrych lub zlych, madrych lub niemadrych. Ludzi. Czasami smieje sie ze jestem tu obca miedzy swoimi, czy tez swoja pomiedzy obcymi...niekiedy rozmawiamy o Bogu, z tymi ktorych nie zaslepila slepa wiara, rysuje im okrag z rozsianymi punkcikami, powstalymi z wnetrza tego okregu. Ludzie w Bogu i Bog w ludziach...ludzkie punkciki widzace swoje czastki Jednego, nadajace Mu rozne nazwy. Nie widzace siebie, a dostrzegajace innych, ktorzy patrzac na to samo- postrzegaja to inaczej. Milcza, sluchaja. Patrza i mysla, w oczach widze zaskoczenie, zdziwienie gdy mowie ze to nie Bog nas dzieli a nasza nieswiadomosc jednosci w Bogu...kiedys uslyszalam: to niepojecie proste. W tych slowach byla ulga. Moze ze juz nie trzeba bac sie tych innych, wiec nie trzeba ich nienawidziec ze strachu. Ze wszyscy jestesmy ci sami ludzie, nasze serca bija tym samym rytmem, tak samo rodzimy sie i umieramy, cieszymy i boimy sie. Ze czujemy to samo, z ktorym nasze glowy robia inne. Glowy zaczadzone bezmyslna slepa wiara prowadzona na smyczy ludzkiego ego. Wiec czlowieka nic nie oddziela od czlowieka, podmiotem kazdej wiary jest ta sama tresc. Dzieli uczynienie z niej przedmiotu-wiary, strachu, nienawisci. Wiary w to czego nie ma zaslaniajace jej podmiot- czlowieka jako przejawu Boga.
Dziekuje Michal, wzajemnie:)
Ania ayalen
 

Re: Wiara i religia

Post 25 wrz 2012, 10:52

Ups, zdublowalo sie, Piotrze jesli moglbys jeden usunac, dziekuje:).
Mowisz o wzajemnym wzbogacaniu sie. Dokladnie- to my jestesmy naszym bogactwem, ktore poznajemy poprzez rozne odcienie tworzace jedno swiatlo. Ja mam latwiej z mysleniem bo mysle obrazami, impulsy docierajace z przestrzeni zycia odbierane jako odczucia- przetwarzaja mi sie na obrazy, wiec pozostaje tylko je opisac nie zamazujac nadmierna interpretacja.:). W wielu kulturach symbolem czystosci jest biel, tu gdzie mieszkam mowi sie o bialym sercu. Prawda jest ta biela, biela serca. Perla prawdy ktora by zrozumiec swa biel rozszczepia sie na rozne kolory, nasze ludzkie. Jak tecza, by poprzez ten wielobarwny rozdzial nasycic swa czysta nieswiadomosc zyskac perlowe nasycenie bieli- z ktorej wychodzimy i do ktorej wracamy bogatsi o doswiadczenia kolorow...:)
Ania ayalen
 

Re: Wiara i religia

Post 26 wrz 2012, 13:23

Istoty Boga niepojmiesz i niezrozumiesz i mozemy tylko sobie tylko gdybac.Energie mozemy doswiadczalnie poczuc ,wiec dlatego mozna by nadac Bogu jakas jej forme ,ale skad wiesz Aniu ze poza materia i energia nie ma jeszcze jakiegos innego stanu ktory dla nas jest nie do uchwycenia ze wzgledu na mocno ograniczone mozliwosci poznawcze? wedlud religii chrzescijanskiej czlowiek ma duzo wspolnego z Bogiem poniewaz zostal stworzony na jego podobienstwo.Tak jak ja czuje sie jakims indywiduum ,czujac swoja odrebnosc ,majac wlasne ja ,wolna wole ,tak tez widze Boga.Tyle ze czlowiek jest mocno ograniczony ,przez wiele rzeczy ,a glownie przez czas i przestrzen.Trudno jest sobie wyobrazic powstanie swiata bez udzialu Boga.Njdrobniejsza czastka materii jest bardzo skomplikowana ,a co dopiero jakas struktura czy wreszcie zywa istota.Czy masz jakis pomysl na powstanie swiata?Nieuwazam zeby zapomniano w religii chrzescijanskiej o czlowieku jednakze Bog jako absolut jest tu najwazniejszy,on jest stworca.A czlowiek otrzymal wolna wole i ma wybor czy bedzie wierzyc w Boga czy nie.Najwazniejszym prawem w religii chrzescijanskiej jest prawo milosci .Moge sobie oczywiscie wyobrazic ze jestem jakas czastka Boga i nawet spowodowac przez umysl zeby to poczuc ,jednak ja wole czuc wlasne ja i rozwijac sie majac poczucie wlasnej odrebnosci.Moge tez uzmyslowic sobie ze jestem jaks czastka wszechswiata, a nawet jak moje cialo sie rozlozy ,wyrosnie roslina ktora bedzie egzystowac rowniez dzieki moim czastkom.
Czlowiek tworzy jakies koncepcje ,prawdy a i tak istnieje jedna prawda ktora jest ponad nami a my tylko jakos probujemy zblizyc sie do niej mniej lub bardziej udolnie.
Dlaczego Aniu uwazasz ze jak ktos wyznaje jakas religie to jest zaslepiony?
to prawda ze wieksosc ludzi praktykuje nie majac o tym wiekszego pojecia ,i robia to ze wzgledu na tradycje ,czy tez srodowisko.Uwazasz ze nie mozna byc swiadomym swojej religii?
Jest sporo osob praktykujacych majacych solidna wiedze i wyksztalcenie i na pewno nie opieraja sie tylko na ksiegach jako potwierdzenie swojej wiary.Jest wiele innych przeslanek .Jest tez wielu ateistow ,agnostykow ,deistow ktorzy potrafia dyskutowac merytorycznie o swoich pogladach.Jestem w stanie porzucic swoje poglady jesli jestes mi wstanie podac argumenty .Prawde poznasz dopiero po drugiej stronie jesli rzeczywiscie cos jest ,a teraz to mozemy zapuszczac sie w jakies wizje.mnie nie jest trudno zjednoczyc sie z calym swiatem poczuc sie jego czastka ,poczuc ze ja i otaczajacy swiat jest bogiem tylko prawda jest taka ze to tylko moj umysl to sprawia i jest to jakas iluzja.Mozna tak wytrenowac swoj umysl zeby poczuc rozlewajaca sie milosc ,blogosc w swoim ciele.I tak tez go wytrenowac zeby nie czuc zadnego przywiazania do czegokolwiek,zyc tylko terazniejszoscia, samym soba,a jesli pojawi sie jakis niepokoj ,lek ,stres to szybko sobie z nim poradzic.Poradzic sobie szybko z obnizonym nastrojem rowniez.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości