Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Re: reinkarnacja

Post 02 lut 2012, 21:35

Sinbard napisał(a):WTF?!

Czytasz co mówię, czy już ustaliłaś co o mnie myślisz? xD
Co kryje się za pogrubionymi słowami...



Czytam co mówisz.. Czytam to co wyraża Ciebie a nawet czasem puszczę muzę, którą zamieścisz ( tak a propo całkiem niezła), ale nie mam wyrobionego zdania o Tobie do końca.. Jak na razie widzę, że jesteś inteligentny i masz spory zasób wiedzy.. Ale nie szufladkuję Cię, mimo że czasami Twoje wypowiedzi są jak przysłowiowy wrzód na dupie.. I czasem chciałoby się walnąć kilka razy głową w ścianę.. Szanuję Twoje zdanie, ale nie narzucisz swojego poglądu w tej kwestii.. :)


WSZYSTKO JEST!

??? : )))

Pozwól innym sprawdzić.. Kiedyś nie wierzyłam w wychdzenie z ciała, doświadczyłam tego i uwierzyłam, jak mi się nie uda poznać prawdy na włąsnej skórze z reinkarnacją.. Nie mówię, że to istnieje, lub nie..



Oj rozpłacz się jeszcze.
Zwracam Twoją uwagę na to GDZIE powstają Odpowiedzi.
Zwracam uwagę na Twoje Wnętrze.
Bo na tym polega Wnikanie.
Na odnajdywanie w Sobie.
Nie w słuchaniu bajek z zewnątrz.



Próbuję odnaleźć siebie, próbuję ujarzmić swoje wnętrze.. Nie, nie rozpłaczę się, nie mam powodu :)

Sinbard napisał(a): Nie prawdą jest, że jestem we śnie.. Już dawno się obudziłam i jakież moje zdziwienie było, iż wiele lat marnowałam.. :D


To ja jestem zdziwiony! : D
Jak osoba może tak powiedzieć? xDDD
Ja jestem zachwycony swoją przeszłością. : )))
Jak Akt finiszowania może być widziany negatywnie na mecie???

Dla mnie w akcie transcendencji nie ma nic prócz wdzięczności.
Jest to też stan POZA dlatego dużo można powiedzieć, ale zadziwia mnie to że powiedziałaś ze to co było wcześniej...
Było "zmarnowane"!


A nie mogę surowo ocenić swojej przeszłości? Zmarnowałam kilka lat.. I z całą świadomością mówię- tak byłam we śnie.. Nie żyłam, śniłam.. Ale trzeba żyć dalej i poznawać nowe horyzonty..
Nie bujam w obłokach, żyję, próbuję, doświadczam.. I proszę zrozum mnie.. [-o< [-o< [-o< [-o< [-o< [-o<
"Jeśli czegoś gorąco pragniesz ,to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci sie to osiągnąć.. Czasami tylko trzeba sobie dopomóc
Avatar użytkownikaszukam_prawdy87
Alef
 
Imię: Alicja
Posty: 49
Dołączył(a): 26 lis 2011, 18:13
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: strzelec

Re: reinkarnacja

Post 03 lut 2012, 10:59

Krzyzak napisał(a):Widze stary ze od Ciebie, Milujacy Prawde, nie ma wiekszego ignoranta na tym forum. Wielki wybuch jest tylko jedna z hipotez powstawania wszechswiata. Ja wiem, ze ty myslisz, ze 6000 lat temu powstal nasz swiat. Wydaje mi sie ze raczej nie mozliwe jest zeby Ziemia tylko tyle miala. Sa to miliardy lat tworzenia, bo od wielkiego wybuchu do teraz wlasnie gdzies tyle minelo. Zobacz jaki nasz wszechswiat jest wielki. Sa to miliardy miliardow lat swietlnych wzdluz i wszerz (jak nie wiecej :D ). Czy uwazasz, ze wszechswiat tez ma tylko 6tys. lat?.

Kolejna osoba prosi się o korektę. Czy ja, albo ktokolwiek z pośród Świadków Jehowy mówił o 6000 lat istnienia ziemi?
Biblia tego tak nie przedstawia. Mówi wprawdzie o 6 dniach, jednak samo pojecie dnia w Biblii to różne okresy, które moga trwać dowolnie długi czas, może miliard lat, a może więcej, a może mniej.
Dzień żniw trwa kilka tygodni, dzień Pański już wiele lat itp., itd..Słowo „dzień” bywało używane jako miara odległości, np. w wyrażeniu „dzień drogi”.
Słowo „dni” może się odnosić do okresu życia danej osoby, np. gdy mowa o „dniach Noego” czy „dniach Lota”, Noe żył 600 lat.
Wyraz „dzień” ma bardziej pojemne, przenośne znaczenie również w takich sformułowaniach, jak: „dzień, w którym Bóg stworzył Adama” (Rdz 5:1), „dzień Jehowy” (Sof 1:7), „dzień strasznego gniewu” (Sof 1:15), „dzień wybawienia” (2Ko 6:2), „dzień sądu” (2Pt 3:7) czy „wielki dzień Boga Wszechmocnego” (Obj 16:14).
Dobitną ilustracją przenośnego użycia słowa „dzień” w znaczeniu jednostki czasu o różnej długości jest relacja o stwarzaniu zawarta w Księdze Rodzaju. Tam nie ma 24 godzinnego dnia stwarzania.
Krzyzak napisał(a):A co do ignoranta to Ty nim jestes. Nawet Ci nie przechodzi przez mysl zeby zbadac lub chociazby wziac pod uwage inne teorie. I tylko dlatego, ze Bilblia Ci zakazuje. Muzulmanom- Koran, a Zydom Toga. No, ale coz...

I znowu piszesz rzeczy nietrafione. Ty sadzisz, że jestem na początku drogi do poznania prawdy.
A ja już mam wiele za sobą, wiele przeszperałem, wiele dni i nocy prześlęczałem, pomogły i moje studia i prawdę znalazłem.
Dlatego jestem Świadkiem Jehowy.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: reinkarnacja

Post 03 lut 2012, 11:48

Krzyzak napisał(a):A co do ignoranta to Ty nim jestes. Nawet Ci nie przechodzi przez mysl zeby zbadac lub chociazby wziac pod uwage inne teorie. I tylko dlatego, ze Bilblia Ci zakazuje. Muzulmanom- Koran, a Zydom Toga. No, ale coz...

Nie jest tak, jak piszesz, Krzyżaku. Święte księgi zawierają w sobie pewne konstrukty kulturowe, ideologiczne, prawne, etc. oraz elementy mistyczne. Są jednak dość otwarte jeśli chodzi o wiedzę o świecie. Owszem aspekty mitologiczne często posiadają wyjaśnienia odnośnie powstania wszechświata, czy egzystencji, funkcjonowania człowieka w świecie, jednak pisanie o nich np. w kontekstach mechaniki kwantowej jest jawnym niezrozumieniem istoty tych ksiąg.

Weźmy np. Żydów. Ich święte księgi wręcz nawołują do poszerzania wiedzy, badań, gdyż wiedza jest pewnego rodzaju kluczem do władzy, zaś Żydzi – jako naród wybrany – są narodem władców, innowiercy zaś są dla nich niczym zwierzęta domowe lub niewolnicy, stworzeni przez Boga po to, by im służyli. (Tak, w dużym uproszczeniu;)). Zauważ, że większość Żydów posiada wykształcenie wyższe, właśnie dlatego, iż ich święte księgi nie pozwalają im na poprzestanie na pracy na roli, czy byciu nieświadomym, łatwym w manipulacji człowieczyną.

Jeśli chodzi o Chrześcijan, ich religia również przeszła szereg transformacji, przystosowując się do dzisiejszych realiów, akceptując wiele odkryć nowoczesnej nauki. Religia ta jest elastyczna, stara się nadążyć za społeczeństwem i w istocie musi to robić, by nie zginąć.

Zaś co do Świadków Jehowy... Nie znam zbytnio tej religii. Mój kolega urodził się w rodzinie ŚJ i żył w przekonaniu, że jest to jedyna słuszna droga. Kiedy zaś (ku niezadowoleniu społeczności ŚJ i rodziny) udał się na studia, zobaczył, że istnieje inny świat, że istnieją inne poglądy, tak samo słuszne jak jego własne, że istnieją poświadczone dowodami lub obserwacjami teorie, zupełnie sprzeczne ze światopoglądem, jaki miał dotychczas. Jak sam stwierdził, ŚJ boją się posyłać dzieci na studia, gdyż obawiają się (zresztą – jak widać na jego przykładzie – słusznie), iż odejdą one ze wspólnoty, że otworzą im się nowe horyzonty i zaczną chcieć żyć innym życiem, po swojemu, nie według czyjegoś widzimisię, choćby było to widzimisię jakiegoś bóstwa. Tak przynajmniej twierdził. (Jedynym mankamentem był fakt, iż kiedy odszedł ze wspólnoty, wyrzekła się go rodzina oraz przyjaciele ze środowiska ŚJ, traktując go jak kogoś „gorszego" od osoby niewierzącej, gdyż w sposób świadomy odrzucającego wiarę. Tak przynajmniej to relacjonował).
Trudno jednak wypowiadać mi się na ten temat, gdyż nie znam zbyt dobrze założeń wiary ŚJ, zaś na relacjach jednej osoby trudno się opierać. Miłujący pisał, że niektórzy ŚJ są naukowcami, więc zapewne da się pogodzić naukę z wiarą (w domyśle, piszę tu o pewnym archetypie naukowca, jako osoby otwartej, uważnej, gotowej do zmian i badań na wielu polach, prezentującej postawę sokratejską;)).

Btw. Święta księga judaizmu nie nazywa się Togą, ale Torą;).

Pozdrawiam.
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: reinkarnacja

Post 03 lut 2012, 14:31

LOL :D To ja napisalema toga? Cos mi sie pochrzanilo:P Akurat o Zydach wiem najmniej... W kazdym badz razie chcialem tylko zaznaczyc ze swiete ksiegi blokuja rozwoj czlowieka. SJ sa bardzo zamknieci w swoich przekonaniach i nie chce tu najezdzac na Ciebie Milujacy ale zniszcz kraty swojej wyobrazni:D S
Krzyzak Mężczyzna
 
Imię: Bartlomiej
Posty: 93
Dołączył(a): 22 cze 2010, 22:50
Droga życia: 7
Zodiak: lew

Re: reinkarnacja

Post 03 lut 2012, 16:01

Aletheia napisał(a):Jeśli chodzi o Chrześcijan, ich religia również przeszła szereg transformacji, przystosowując się do dzisiejszych realiów, akceptując wiele odkryć nowoczesnej nauki. Religia ta jest elastyczna, stara się nadążyć za społeczeństwem i w istocie musi to robić, by nie zginąć..

Mówisz o odstępczym chrześcijaństwie, który z prawdziwymi zasadami i wiarą nie ma nic wspólnego.
Dlatego popularne jest w nim określenie "Możesz myśleć co chcesz i dalej być chrześcijaninem". Watykan całkowicie przyjął np.: teorie ewolucji, występując otwarcie przeciw Biblii i Bogu. Prawdziwe chrześcijaństwo nie może iść na żaden kompromis, bo znaczyłoby to podważanie istnienia prawdy w niej. Jezus powiedział: "Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli".
I to prawda - wyzwala z fałszywych nauk, pustych tradycji i obrzędów czy świąt bez znaczenia..
I to prawda, że gdy ktoś ze Świadków zbyt słabo siedzi w wierzy i znajomości Pism, to dostawszy się do świata - którego bogiem Szatan Diabeł - może się ugiąć pod wpływem fałszywych nauk i presji środowisk.
Owe słowa przeciwko studiom, maja charakter ostrzegawczy, bo nie każdy młody człowiek zdoła się jemu oprzeć.
Jak z punktu widzenia Biblii widoczne jest odejście od Boga i prawdy? Czytasz:
(2 Piotra 2:21, 22) "Bo lepiej byłoby dla nich nie poznać dokładnie ścieżki prawości, niż dokładnie ją poznawszy, odwrócić się od danego im świętego przykazania. 22 Sprawdza się na nich treść prawdziwego przysłowia: „Pies wrócił do swych wymiocin, a obmyta maciora do tarzania się w błocie”."
Odrzucenie prawdy i Boga po poznaniu, to poważna rzecz, z okropnymi skutkami.
Aletheia napisał(a):Zaś co do Świadków Jehowy...(...)
Trudno jednak wypowiadać mi się na ten temat, gdyż nie znam zbyt dobrze założeń wiary ŚJ, zaś na relacjach jednej osoby trudno się opierać. Miłujący pisał, że niektórzy ŚJ są naukowcami, więc zapewne da się pogodzić naukę z wiarą..

To Świadkowie Jehowy bardzo mocno podkreślają, że nie ma konfliktu miedzy religią prawdziwą a nauką. Wręcz przeciwnie nauka potwierdza istnienie Boga. Podaje:
(Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki".
Każdy naukowiec, czy tego chce, czy nie, jeśli zachowuje naukowy obiektywizm, uczciwość i neutralność w nauce każdym swoim odkryciem poświadcza istnienie Boga. Dorzuca kolejny dowód.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: reinkarnacja

Post 03 lut 2012, 19:18

Czy ja, albo ktokolwiek z pośród Świadków Jehowy mówił o 6000 lat istnienia ziemi?
Nie, tego nie mówicie. Stwierdzacie za to, że człowiek istnieje od jakichś 6000 lat, co jest oczywistą brednią.
Słowo „dni” może się odnosić do okresu życia danej osoby, np. gdy mowa o „dniach Noego” czy „dniach Lota”, Noe żył 600 lat.
Skąd, w takim razie wiesz, że Noe żył 600 lat? Być może jego doba również nie była 24 godzinna? Bajki opowiadasz, chłopie - jak zawsze. Traktowanie dosłowne, warstwy egzoterycznej przekazu biblijnego, to ogromne nieporozumienie.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: reinkarnacja

Post 03 lut 2012, 21:08

leaozinho napisał(a):
Czy ja, albo ktokolwiek z pośród Świadków Jehowy mówił o 6000 lat istnienia ziemi?
Nie, tego nie mówicie. Stwierdzacie za to, że człowiek istnieje od jakichś 6000 lat, co jest oczywistą brednią..

Nie ma bardziej precyzyjnej chronologii od biblijnej. Ona podaje, że Adam został stworzony w 4026 roku p.n.e.
leaozinho napisał(a):
Słowo „dni” może się odnosić do okresu życia danej osoby, np. gdy mowa o „dniach Noego” czy „dniach Lota”, Noe żył 600 lat.
Skąd, w takim razie wiesz, że Noe żył 600 lat? Być może jego doba również nie była 24 godzinna? Bajki opowiadasz, chłopie - jak zawsze. Traktowanie dosłowne, warstwy egzoterycznej przekazu biblijnego, to ogromne nieporozumienie.

Traktuj sobie jak chcesz. A propo pośpieszyłem sie co do długosci zycia Noego. Czytamy:
(Rodzaju 9:28, 29) "A Noe żył po potopie jeszcze trzysta pięćdziesiąt lat.
Tak więc wszystkich dni Noego było ogółem dziewięćset pięćdziesiąt lat; i umarł
".
Przepraszam.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 00:55

Nie ma bardziej precyzyjnej chronologii od biblijnej. Ona podaje, że Adam został stworzony w 4026 roku p.n.e.
Doprawdy? :lol: :lol: :lol: Rozbrajasz mnie swoją naiwnością.
W takim razie osady sprzed 10-15 tysięcy lat same się zbudowały? Czy może Jehowa je tam postawił by wypróbować naszą wiarę?
A może przed Adamem były jeszcze jakieś beta-testy?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 06:13

leaozinho napisał(a):
Nie ma bardziej precyzyjnej chronologii od biblijnej. Ona podaje, że Adam został stworzony w 4026 roku p.n.e.
Doprawdy? :lol: :lol: :lol: Rozbrajasz mnie swoją naiwnością.
W takim razie osady sprzed 10-15 tysięcy lat same się zbudowały? Czy może Jehowa je tam postawił by wypróbować naszą wiarę?
A może przed Adamem były jeszcze jakieś beta-testy?

Współczuję naukowcom, którzy nie umieją w swych badaniach i interpretacji wyników uwzględniać Stwórcy i Jego działań dla ukształtowania ziemi dla człowieka i jego potrzeb. Ma przecież na ziemi przebywać po czasy niezmierzone.
Gdyby chociażby uwzględnili występowanie potopu, to w wielu miejscach obraz zastany i jego przyczyny widzieli by inaczej.
A tak plączą się i szamocą.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 11:51

Współczuję naukowcom, którzy nie umieją w swych badaniach i interpretacji wyników uwzględniać Stwórcy i Jego działań dla ukształtowania ziemi dla człowieka i jego potrzeb. Ma przecież na ziemi przebywać po czasy niezmierzone.
Gdyby chociażby uwzględnili występowanie potopu, to w wielu miejscach obraz zastany i jego przyczyny widzieli by inaczej.
A tak plączą się i szamocą.
Ty, za to, nie plączesz się i nie szamoczesz ale unikasz odpowiedzi na pytania. Co więc z tymi miastami i osadami, które zostały zbudowane przed rokiem 4000 p.n.e.? Co z konstrukcjami, które mają 200 000 lat i więcej? Postaraj się przypomnieć sobie. Może akurat wtedy rozgrywała się jedna z Twoich inkarnacji?
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 12:32

Leo te konstrukcje to szatan zrobił, żebyśmy wątpili w boga, nie rozumiesz? Ludzie mają 6 tys lat tak jak to powiedzial miłujący, czy raczej jak pisze w biblii :P
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 14:02

Miłujący Prawdę napisał(a):Mówisz o odstępczym chrześcijaństwie, który z prawdziwymi zasadami i wiarą nie ma nic wspólnego.
Dlatego popularne jest w nim określenie "Możesz myśleć co chcesz i dalej być chrześcijaninem". Watykan całkowicie przyjął np.: teorie ewolucji, występując otwarcie przeciw Biblii i Bogu. Prawdziwe chrześcijaństwo nie może iść na żaden kompromis, bo znaczyłoby to podważanie istnienia prawdy w niej.

Oczywiście, przepraszam. Pisałam o KrK. Faktycznie, odłamów Chrześcijaństwa jest tak dużo, że dokonałam sporej nadinterpretacji, wrzucając je wszystkie do jednego worka.

Miłujący Prawdę napisał(a):I to prawda, że gdy ktoś ze Świadków zbyt słabo siedzi w wierzy i znajomości Pism, to dostawszy się do świata - którego bogiem Szatan Diabeł - może się ugiąć pod wpływem fałszywych nauk i presji środowisk.

Kolega faktycznie nie był chyba silnej wiary i mimo, że urodził się w rodzinie ŚJ, zdaje się, że czuł się w tej wierze źle. Zawsze, kiedy opowiadał o życiu we wspólnocie ŚJ, były to opowieści pełne żalu, dotyczące ludzi-hipokrytów, niosących miłość i uśmiech na ustach, a przesiąkniętych frustracją i agresją. Opowiadał o wyścigu szczurów związanym z prestiżem połączonym z jak największym poświęcaniem czasu i środków finansowych dla wspólnoty oraz z jak największą liczbą nawróconych osób. O stresie i wewnętrznym dyskomforcie towarzyszącym nachodzeniu ludzi w domach i przekonywaniu ich do pójścia jedyną, słuszną drogą (z czego zwykle nie byli oni zadowoleni), mimo że sam nie był pewien, czy ma rację i w rzeczywistości im nie szkodzi. Twierdził, że tygodniowo każdy poświęcał określoną liczbę godzin na domokrąstwo, przez co nie miał praktycznie w ogóle czasu dla siebie, na rozwijanie własnych zainteresowań. Oczywiście w teorii można było nie robić tego, ale nacisk społeczny był zbyt silny, gdyż wspólnota z nie działającego w ten sposób członka, byłaby niezadowolona. Podobno niektórzy nawet nie pracowali, a zajmowali się tylko i wyłącznie chodzeniem po domach – ci ponoć cieszyli się największym autorytetem we wspólnocie. Ponoć adresy ludzi bardziej podatnych i zainteresowanych wiarą ŚJ, notowano i nachodzono ich częściej, często posyłając do nich już bardziej doświadczonych w werbowaniu nowicjuszy wyznawców… Opowiadał wiele jeszcze rzeczy, również o całkowitym podporządkowaniu życia Bogu i tego skutkach, o doskonałym systemie, traktującym każdą wątpliwość, odmienne zdanie czy niepewność, będącą odstępstwem od fanatyzmu, jako podszept Szatana, o nienawidzących się rodzicach, którzy w imię wiary trwali ze sobą i udawali przed światem zewnętrznym, że wszystko jest w porządku i wielu, wielu innych sprawach.

Taki więc póki co mam obraz wyznawców tej wiary, wpisujących się niemal doskonale w archetyp sieroty, czyli człowieka, który do życia potrzebuje bóstwa, nie tylko by móc pogodzić się z cierpieniem, ale również by mieć w życiu cel. Być może jest to nieprawdziwy i niekompletny obraz. Cóż, znam temat tylko z jednego punktu widzenia. Dlatego zadaję Ci wiele pytań, gdyż ciekawa jestem jak wygląda całokształt wizerunku wyznawcy ŚJ i jaką ma postać ta religia.

leaozinho napisał(a):Co z konstrukcjami, które mają 200 000 lat i więcej?

Konstrukcje kamienne bardzo trudno datować (pomocne może być, jeśli będą pokryte barwnikiem lub jakimiś innymi organicznymi substancjami, w innych przypadkach możemy jedynie wyznaczyć wiek skały), drewniane konstrukcje z tamtego okresu raczej by się nie zachowały. Proponowałabym powoływać się na szczątki organiczne, jak kości, czy pozostałości istot, które w miarę dobrze się zakonserwowały. Nie wiemy np. kiedy powstały piramidy i w zasadzie trudno to jednoznacznie udowodnić. Nie słyszałam prywatnie o budowli sprzed 200 000 lat, poświadczonej przez badaczy. Słyszałam natomiast o skałach w Kanadzie datowanych na ok. 3,8-4,28 mld lat, o meteorytach sprzed 4,55 mld lat, o homonidach sprzed 4,4 mln lat, mających zastanawiająco podobną budowę do obecnego człowieka i innych (są to datowane głównie izotopowo pozostałości).

Zaś sama ewolucja jako teoria ma niesamowicie stabilne podstawy, opierające się na dwóch faktach:
1. rodzice przekazują materiał genetyczny – i co za tym idzie – pewne cechy potomstwu
2. zachodzą mutacje (pod wpływem czynników zewnętrznych i wewnętrznych)
Fakt, że teoria ta jest dość dobrze poświadczona naukowo nadaje jej wielkiej wiarygodności w stosunku do kreacjonizmu. KrK wybrnął z sytuacji, po prostu twierdząc, że Bóg w swym stworzeniu posługiwał i posługuje się ewolucją. Jak dla mnie dość sprytne wytłumaczenie:).

Pozdrawiam:)
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 14:40

BobBlunt napisał(a):Leo te konstrukcje to szatan zrobił, żebyśmy wątpili w boga, nie rozumiesz? Ludzie mają 6 tys lat tak jak to powiedzial miłujący, czy raczej jak pisze w biblii :P
No pewnie. Jak nie Jehowa - to szatan. Innej opcji przecież być nie może. Trzeba naprawdę brać ludzi za idiotów, by wciskać im takie kity z zachowaniem powagi. Już nie raz to słyszałem ale... jakoś do mnie nie trafiło, sam nie wiem czemu. :D
Konstrukcje kamienne bardzo trudno datować
To prawda. Można jednak przynajmniej szacunkowo określić rząd wielkości, porównując stopień erozji powierzchni zewnętrznych oraz wewnętrznych danej konstrukcji. Jeśli zna się twardość materiału i warunki atmosferyczne danego regionu, oczywiście.
Nie wiemy np. kiedy powstały piramidy i w zasadzie trudno to jednoznacznie udowodnić.
Nie wiemy kiedy i nie wiemy jak. A propos, czy masz może dostęp do jakichś wiarygodnych źródeł na temat powstawania piramid, zwłaszcza Wielkiej Piramidy?
Nie słyszałam prywatnie o budowli sprzed 200 000 lat, poświadczonej przez badaczy.
Miałem tu na myśli tzw. Kalendarz Adama z południowej Afryki oraz jemu podobne konstrukcje, pokrywające sporą powierzchnię i datowane - przez jednych na 75000 a innych 200 do 300 tys lat.
o homonidach sprzed 4,4 mln lat
W świetle informacji podawanych przez easy'ego w wątku o Słowianach, nie było by to nic dziwnego :)
Pozdrawiam rownież.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: reinkarnacja

Post 04 lut 2012, 16:59

leaozinho napisał(a):Można jednak przynajmniej szacunkowo określić rząd wielkości, porównując stopień erozji powierzchni zewnętrznych oraz wewnętrznych danej konstrukcji. Jeśli zna się twardość materiału i warunki atmosferyczne danego regionu, oczywiście.

W sumie fakt, metoda nadaje się do szacowania budowli naziemnych, na które działa erozja (niestety nie tych, które pod ziemią się znajdowały przez bliżej niesprecyzowany czas, jak np. niektóre piramidy, czy miasta sumeryjskie).

leaozinho napisał(a):A propos, czy masz może dostęp do jakichś wiarygodnych źródeł na temat powstawania piramid, zwłaszcza Wielkiej Piramidy?

Niestety nie. Swego czasu było o tym kilka artykułów w „Nature”, znanym naukowym czasopiśmie, ale wszystkie to teorie oparte na dość nieprawdopodobnych przypuszczeniach. Były tam zresztą również spekulacje na temat okresu, w którym miały egipskie piramidy powstać, oparte na odczytywaniu kierunków świata z odpowiedniego ułożenia gwiazd konstelacji Małej i Wielkiej Niedźwiedzicy, ale nie wiadomo, czy w tym celu starożytni posługiwali się akurat tymi konkretnymi gwiazdami.

leaozinho napisał(a):Miałem tu na myśli tzw. Kalendarz Adama z południowej Afryki oraz jemu podobne konstrukcje, pokrywające sporą powierzchnię i datowane - przez jednych na 75000 a innych 200 do 300 tys lat.

Ciekawa informacja. Nigdy wcześniej o Kalendarzu Adama nie słyszałam. Ciekawa jestem w jaki sposób naukowcy dokonywali datowania tej konstrukcji. Hmm… może w tym przypadku faktycznie badano erozję? W każdym razie jest to dla mnie bardzo ciekawa wiadomość.

leaozinho napisał(a):W świetle informacji podawanych przez easy'ego w wątku o Słowianach, nie było by to nic dziwnego

W tym przypadku miałam na myśli stosunkowo dobrze zachowane szkielety Ardipithecus ramidus. Homonida, który poruszał się w postawie wyprostowanej, miał dobrze wysklepioną piętę, małe kły i wiele innych cech, bardziej upodabniających go do człowieka współczesnego, niż do szympansa. Wyglądał prawdopodobnie następująco:

Obrazek
Obrazek

:)
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: reinkarnacja

Post 07 lut 2012, 08:59

leaozinho napisał(a):
Nie ma bardziej precyzyjnej chronologii od biblijnej. Ona podaje, że Adam został stworzony w 4026 roku p.n.e.
Doprawdy? :lol: :lol: :lol: Rozbrajasz mnie swoją naiwnością.
W takim razie osady sprzed 10-15 tysięcy lat same się zbudowały? Czy może Jehowa je tam postawił by wypróbować naszą wiarę?
A może przed Adamem były jeszcze jakieś beta-testy?

Ludzie nie potrafią właściwie i trafnie ocenić wiek różnych elementów z przeszłości. Podawane przez nich dane nie sa potwierdzane empirycznie.
Uciekają od uwzględnienia skutków wywołanych przez ogólnoziemski potop. Nawet niektórzy całkowicie go odrzucają.
Sami siebie wprowadzając w błąd. Skoro nie było ludzi, nie było tez budowli.
Proste prawda?!
Aletheia napisał(a):Kolega faktycznie nie był chyba silnej wiary i mimo, że urodził się w rodzinie ŚJ, zdaje się, że czuł się w tej wierze źle.

Po przeczytaniu całości, to raczej delikatnie powiedziane, jednak jest to skutkiem braku miłości opartej na zasadach i zrozumieniu. Każdy Świadek Jehowy z radością wykonuje zlecone przez Jezusa dzieło gdy rozumie i przestrzega tych najważniejszych przykazań:
(Mateusza 22:36-40) "„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”
On rzekł do niego: „‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem’. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie, podobne do tego, jest to:
Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie’. Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy”
".
Pomyśl: Jakie stanowisko zajmuje człowiek, który wie, że Bóg kocha ludzi, dał swego syna na śmierć, by każdy kto uwierzy mógł zostać uwolniony od grzechu i śmierci i żyć wiecznie w raju na ziemi. Objawił prawdę wybranym, ci zaś muszą informować o tym kolejnych, i kolejnych. Będą to robić z radością tylko wówczas gdy kochać Będą Boga, Jego Syna - Jezusa i ludzi.
A więc będą głosić.
Aletheia napisał(a):Taki więc póki co mam obraz wyznawców tej wiary, wpisujących się niemal doskonale w archetyp sieroty, czyli człowieka, który do życia potrzebuje bóstwa, nie tylko by móc pogodzić się z cierpieniem, ale również by mieć w życiu cel. Być może jest to nieprawdziwy i niekompletny obraz. Cóż, znam temat tylko z jednego punktu widzenia. Dlatego zadaję Ci wiele pytań, gdyż ciekawa jestem jak wygląda całokształt wizerunku wyznawcy ŚJ i jaką ma postać ta religia.

Pomyśl jeszcze, że przecież posiadanie przez człowieka wrodzonej świadomości istnienia Boga, świadczy o istnieniu duchowej natury człowieka, która u zwierząt nie występuje. Od zarania dziejów w każdej epoce i kulturze ludzie w poszukiwaniu sensu życia sięgali do religii. Skąd pochodzi ta – jak się wydaje – wrodzona świadomość istnienia Boga?
No bo jeżeli człowiek jest jedynie przypadkowym zlepkiem kwasu nukleinowego i cząsteczek białka, to dlaczego rozwinął w sobie umiłowanie sztuki i piękna, stał się religijny i rozmyśla o wieczności?
Nie można teorią ewolucji wytłumaczyć pojawienia się każdego z nas jako niepowtarzalnej jednostki, świadomej własnego istnienia. Im więcej wiemy o działaniu naszego mózgu i umysłu, tym łatwiej nam zrozumieć miliony osób przekonanych, że nasz świadomy byt jest dowodem istnienia troskliwego Stwórcy.. Tym samym wszystko jak sens i cel życia związany jest z Bogiem.
Paweł oświadczył zborowi w Rzymie: „Nikt z nas dla siebie nie żyje i nikt dla siebie nie umiera; bo jeśli żyjemy, dla Pana [Jehowy, NW] żyjemy; jeśli umieramy, dla Pana umieramy; przeto czy żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy” (Rzym. 14:7, 8, NP). A do Koryntian ten apostoł jeszcze napisał:
Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.” — 2 Kor. 5:14, 15;
Prawdziwy Świadek Jehowy tak właśnie czuje i działa.
Aletheia napisał(a):
leaozinho napisał(a):Co z konstrukcjami, które mają 200 000 lat i więcej?

Konstrukcje kamienne bardzo trudno datować (pomocne może być, jeśli będą pokryte barwnikiem lub jakimiś innymi organicznymi substancjami, w innych przypadkach możemy jedynie wyznaczyć wiek skały), drewniane konstrukcje z tamtego okresu raczej by się nie zachowały. Proponowałabym powoływać się na szczątki organiczne, jak kości, czy pozostałości istot, które w miarę dobrze się zakonserwowały. Nie wiemy np. kiedy powstały piramidy i w zasadzie trudno to jednoznacznie udowodnić. Nie słyszałam prywatnie o budowli sprzed 200 000 lat, poświadczonej przez badaczy. Słyszałam natomiast o skałach w Kanadzie datowanych na ok. 3,8-4,28 mld lat, o meteorytach sprzed 4,55 mld lat, o homonidach sprzed 4,4 mln lat, mających zastanawiająco podobną budowę do obecnego człowieka i innych (są to datowane głównie izotopowo pozostałości).

Biblia nie przeczy, że ziemia może trwać 13 mld lat, albo krócej a może dłużej..
Aletheia napisał(a):Zaś sama ewolucja jako teoria ma niesamowicie stabilne podstawy, opierające się na dwóch faktach:
1. rodzice przekazują materiał genetyczny – i co za tym idzie – pewne cechy potomstwu
2. zachodzą mutacje (pod wpływem czynników zewnętrznych i wewnętrznych)
Fakt, że teoria ta jest dość dobrze poświadczona naukowo nadaje jej wielkiej wiarygodności w stosunku do kreacjonizmu. KrK wybrnął z sytuacji, po prostu twierdząc, że Bóg w swym stworzeniu posługiwał i posługuje się ewolucją. Jak dla mnie dość sprytne wytłumaczenie:).
Pozdrawiam:)

Tylko bzdura. Jedna wielka bzdura. Gdyby tak było Biblia, a raczej Jehowa Bóg, by nam o tym powiedział. A tu w Biblii czytasz:
(Powtórzonego Prawa 32:4) "Skała — doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny".
W dziełach Boga nie ma miejsca na niedoskonałość. Przypadek nie ma udziału w kształtowaniu stworzeń.
(Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki";
Naukowcy popierający te teorie zapomnieli o obiektywizmie naukowym, o uczciwości naukowca - człowieka koniecznej do przejawiania, by życ w prawości i zrozumieniu. A na temat KrK i jego stanowiska w kwestii ewolucji nie będą się wypowiadał, bo ta społeczność nie liczy się absolutnie - wyrok jest na nich wydany.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości