Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Post 08 sty 2007, 22:24

A to, czego nauka nie potrafi udowodnić, można nazwać WIARĄ. Słyszałeś coś o czymś takim ? No to miło.

Problem w tym, że religia z wiary chce stworzyć prawdę. Stąd coś takiego jak "odstępstwo od wiary". Jak można odstąpić od wiary? Przecież to indywidualna sprawa. Odstąpić można od prawdy. Dalej - nawracanie, nieomylność papieża, gorszość innych wierzeń itd. To dowody na to, ze kościół uznaje to za prawde a nie wiarę.

A cześć oddawana Maryi to kwestia zauważenia świętości Matki Boskiej i przyznam, ze nie wiem, kiedy się rozpoczął otwarty kult Matki Bożej.

Kult matki boskiej to zmieniona nazwa kultu Izydy. Ten był bardzo popularny, kościół nie mógł go uznać więc, żeby nie tracić wiernych uznał że to matka boska.

I to też wkracza w temat celibatu księży - celibat jest jednym ze świadectw siły.

Dobre pranie mózgu spowoduje, że człowiek nawet z zycia będzie mógł zrezygnować dla idei.

Nie chodzi o afery kościelne, księży agentów itd. Sama instytucja kościoła w jego formalnym, legalnym i "rzeczywistym" znaczeniu zakłada jego obłudę, zakłamanie i zawiść. Czy obojętnego człowieka obchodziłoby to w co wierzy ktoś inny? Nie - jeżeli nie chce zrobić z tego prawdy, która zrodzi fanatyków.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 08 sty 2007, 23:38

Nightwalker napisał(a):
A to, czego nauka nie potrafi udowodnić, można nazwać WIARĄ. Słyszałeś coś o czymś takim ? No to miło.

Problem w tym, że religia z wiary chce stworzyć prawdę. Stąd coś takiego jak "odstępstwo od wiary". Jak można odstąpić od wiary? Przecież to indywidualna sprawa. Odstąpić można od prawdy. Dalej - nawracanie, nieomylność papieża, gorszość innych wierzeń itd. To dowody na to, ze kościół uznaje to za prawde a nie wiarę.


Hmmm... nieomylność papieża, owszem, wg. mnie także jest to głupota, ale co do uważania innych wierzeń za gorsze to nieprawda. Choćby Jan Paweł II starał się nawiazać porozumienie z innymi wielkimi religiami, twierdząc że tak naprawdę wszyscy wyznajemy tego samego boga, tylko inaczej. Zresztą, nie wiem jak gdzieindziej, ale np. u mnie w liceum parę lat temu jak wynikł temat innych religii nasz ksiądz mówił to samo. I podobnie mój proboszcz (facet bodaj pod 70). Więc coś jest nie tak. Owszem, są księża którzy mogą uznać całą religię za gorszą. Ale to że w polsce są 'wybitni' złodzieje samochodowi, jeszcze nie znaczy że wszyscy polacy kradną samochody, jak uważa się gdzieniegdzie.

A swoją drogą, czy to w co wierzysz nie jest dla ciebie prawdą? Bo dla mnie moje wierzenia są prawdą. Dlaczego więc nie mogą być prawdą dla kościoła jego wierzenia?

Nightwalker napisał(a):
A cześć oddawana Maryi to kwestia zauważenia świętości Matki Boskiej i przyznam, ze nie wiem, kiedy się rozpoczął otwarty kult Matki Bożej.

Kult matki boskiej to zmieniona nazwa kultu Izydy. Ten był bardzo popularny, kościół nie mógł go uznać więc, żeby nie tracić wiernych uznał że to matka boska.


Hmmm... skąd te informacje? Nie pytam złośliwe ani nic w tym guście, po prostu nigdy się na nie nie napotkałem...


Nightwalker napisał(a):
I to też wkracza w temat celibatu księży - celibat jest jednym ze świadectw siły.

Dobre pranie mózgu spowoduje, że człowiek nawet z zycia będzie mógł zrezygnować dla idei.

Nie chodzi o afery kościelne, księży agentów itd. Sama instytucja kościoła w jego formalnym, legalnym i "rzeczywistym" znaczeniu zakłada jego obłudę, zakłamanie i zawiść. Czy obojętnego człowieka obchodziłoby to w co wierzy ktoś inny? Nie - jeżeli nie chce zrobić z tego prawdy, która zrodzi fanatyków.


Jedyne co powiem to pewien cytat... Nie pamiętam kto to powiedział...
"Jedynym rodzajem siły woli jaki mogą posiadać ludzie słabi jest fanatyzm."
No i jeszcze "Wiara jest opium dla mas"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 09 sty 2007, 01:12

Til napisał(a):porozumienie z innymi wielkimi religiami,

Z wielkimi religiami, bo te mogą być groźne. Reszte kościół by wytłukł - np. poprzez jezuitów walczących ze wszelkimi sektami i kultami.
Kiedyś kościół prowadził krucjaty. Dziś ekumenizuje - również pogańską Afrykę i Amerykę Południową.
Til napisał(a):naprawdę wszyscy wyznajemy tego samego boga, tylko inaczej.

To jest akt ignorancji. Przyrównywanie do siebie samego bez opinii innych. To, że coś bogiem się nazywa, nie znaczy, że ma taką samą formę.
Til napisał(a):Bo dla mnie moje wierzenia są prawdą. Dlaczego więc nie mogą być prawdą dla kościoła jego wierzenia?

Niech więc kościół udowodni, że ma rację. Jak na razie może jedynie odstąpywać od swoich wierzeń.
Wierzyć mogę, że jutro będzie padać deszcz. Nie znaczy to jednak, że to prawda, bo jeszcze w ogóle to nie nastąpiło.
Til napisał(a):Hmmm... skąd te informacje?

Każde niechrześcijańskie źródło na temat matki boskiej będzie prawdopodobnie o tym wspominało.
Sam Jezus natomiast jest czczony zamiast Mitry - dlatego czci się go jako boga i świętuje w niedzielę.
Til napisał(a):"Jedynym rodzajem siły woli jaki mogą posiadać ludzie słabi jest fanatyzm."

Jest jeszcze strach - wiążący sie ze słabością. ;p
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 09 sty 2007, 02:45

Iwona777 napisała:

Leaozinho, mam prośbę - nie mów do mnie Iwonka, bo mnie to audentycznie wkurza ;/ a po drugie - napisalam dobrze - faktycznie wierzę w to, że z ambony mówią ludzie dobrzy, o ile zgazamy się na podział na ludzi dobrych i złych. Wiem, że niektórzy kapłani są wplątani w te ... brudne sprawy, jak to nazwałeś. Ale nie pozwolę na stwierdzenie, ze Kościół jest w nie wplątany. Bowiem każdy człowiek odpowiada za siebie i jego decyzje są jego decyzjami, a nie Kościoła. Komunizm, to były ciężkie czasy, kiedy to wielu ludzi, w tym również księży było manipulowanych i niektórzy się niestety łamali. To bynajmniej nie świadczy, że był to ksiądz silny, a właśnie siłą kapłan powinien się charakteryzować. I to też wkracza w temat celibatu księży - celibat jest jednym ze świadectw siły.

ok ok, juz do mnie dotarło, że Cię wkurza, kiedy zwracam się do Ciebie zdrobnieniem. Gdybyś zwróciła uwagę na datę mojego postu widziałabyś, że od tamtego czasu zmieniłem to.
Owszem, nazwałem to "brudnymi sprawami" ale możemy nazwac to po imieniu: złodziejstwo, wymuszanie dóbr, gwałty na kobietach i dzieciach, zorganizowane i systematyczne eksterminowanie przedstawicieli innych religii... Jest tego wiele ale wymieniłem najważniejsze. Piszesz, że kk nie jest w to zamieszany a jedynie pojedynczy księża? No wybacz ale organizacja, którą jest kk finansowała wojska rozprawiające się z innowiercami, ukrywała, i do dzis ukrywa przestępców. Kiedy działasz w ramach jakiejś organizacji - reprezentujesz ją w pewnym zakresie. W związku z powyższym myślę, iż można uznac, że kk JEST "zamieszany" w niechlubną działalnośc swych kapłanów. Im wyzsza pozycja w hierarchii - tym wieksza odpowiedzialnosc. W przypadku kk natomiast: im wyższa ta pozycja - tym większe nadużycia. Niestety kk nie przyznaje sie do swych błędów. Nie naucza o "poślizgach" w swej historii. Przemilcza wiele niewygodnych dla niego faktów. To nie świadczy zbyt dobrze o jego rzekomej "dobrej woli".

Co do Izydy, Nightwlaker ma całkowitą rację. Właśnie w ten sposób sekta chrześcijańska rozszerzyła swoje wpływy: zastępując pogańskie święta swymi własnymi i wprowadzając kult "nowych" bożków na miejsce starych.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 09 sty 2007, 09:27

Cóż, co do głównego tematu postu, to życie odpowiedziało nam na niego.

Til napisał(a):Choćby Jan Paweł II starał się nawiazać porozumienie z innymi wielkimi religiami, twierdząc że tak naprawdę wszyscy wyznajemy tego samego boga, tylko inaczej.

Pytanie, dlaczego nie starał się nawiązać porozumienia z małymi religiami ? Czy są gorsze ?
Nikt nie prowadzi konfrontacji z tubylcami afryki tylko stara się im zaprowadzić nową religię.
Nie wyznajemy wszyscy tego samego boga, bo jedni wyznają ich pięci inni dziesięciu. Chyba, że zastosujemy dogmat trójcy w odniesieniu do wszystkich religi, to wtedy będzie ok.
A co do wielkich religii, to nie da się tak od razu wejść i powiedzieć 'oddawajcie swoich wiernych', trzeba to robić stopniowo i delikatnie.

A swoją drogą, czy to w co wierzysz nie jest dla ciebie prawdą? Bo dla mnie moje wierzenia są prawdą. Dlaczego więc nie mogą być prawdą dla kościoła jego wierzenia?

Mogą, czemu nie.

Hmmm... skąd te informacje? Nie pytam złośliwe ani nic w tym guście, po prostu nigdy się na nie nie napotkałem...

Ja również podzielam poglądy Nightwalkera. Jest to zastąpiony kult Izydy. Przecież papiestwo i chrześcijaństwo wymyślili Rzymianie. Musieli jakoś zastąpić swoich bogów.
Niektóre starsze obrazy i figury madonn, mają nawet czarną karnację.
Avatar użytkownikaaztekium Mężczyzna
 
Posty: 149
Dołączył(a): 15 sie 2006, 20:17

Post 09 sty 2007, 16:32

Iwona777
faktycznie wierzę w to, że z ambony mówią ludzie dobrzy, o ile zgazamy się na podział na ludzi dobrych i złych.


Nie koniecznie.
Zambony moga mówic DOBRZE ludzie przebiegli ,którzy powabnymi miłymi słowami zwodza serca prostaków.
Wiem, że niektórzy kapłani są wplątani w te ... brudne sprawy, jak to nazwałeś. Ale nie pozwolę na stwierdzenie, ze Kościół jest w nie wplątany

Ci kapłani to włąsnie KOŚCIÓL ,przeciez oni sami tak o sobie mówia .A co miło by byc kosciołem budowla :-k
To oni zasiedli na stolcach i KŁAMIA czynam sie to podoba czy nie .Reszta to świeccy czyli motłoch - tak mówia.
Ten kosciół zbudowany jest na PIASKU i juz niedługo rozpadnie sie . #-o
Mamy Budowac na Jezusie-Skale :)
. Bowiem każdy człowiek odpowiada za siebie i jego decyzje są jego decyzjami, a nie Kościoła.


No to jeśli tak to po co ekskomuniki? to dlaczego nie daja rozwodów dlaczego chrzcą niemowlęta SKAD wie jaka jest decyzja chrzczonego?
Komunizm, to były ciężkie czasy, kiedy to wielu ludzi, w tym również księży było manipulowanych i niektórzy się niestety łamali.

Taaak? no widac ZNASZ te czasy .
A jak za hitlera było i co zrobiono by np tobie za współprace z jakims SS?
Które czasy były gorsze ? i dla kogo?
To bynajmniej nie świadczy, że był to ksiądz silny, a właśnie siłą kapłan powinien się charakteryzować. I to też wkracza w temat celibatu księży - celibat jest jednym ze świadectw siły.


Celibat siła :D =D> #-o :-# poczytaj " Fakty i Mity"własnie czytałam o ksiedzu Krzysztofie #-o ten to ogierek i cham nazywał ja kurwą nooo poczytaj.

A mnie uczył ksiadz ,który miał dwuch synów bliźniaków Z gosposia wszyscy o tym wiedzieli ,ale niewolno było o tym głosno mówic :-# bo On był po szkołach a wieśniacy to ciene mohery :D

Teraz czytam i sama mysle :-k mysle ,ze to - runie.
pozdrawiam
Jona Kobieta
 
Posty: 14
Dołączył(a): 29 paź 2006, 20:07

Post 09 sty 2007, 16:43

Ogólnie, to zgadzam się z tym co mówisz.
Również uważam, że nastąpi znaczny upadek kościoła i to w bardzo niedługim czasie.
Na Czechach już to się stało, bo ludzie zmądrzeli.
Jednak na pewno nie runie do końca,
Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą wierzyć, że w niebie jest bozia, lucyper, i życie po śmierci. Ale nie przeczę, że kościoły w Polsce w niedługim czasie będą świecić pustkami.
Avatar użytkownikaaztekium Mężczyzna
 
Posty: 149
Dołączył(a): 15 sie 2006, 20:17

Post 09 sty 2007, 23:25

leaozinho napisał(a):Co do Izydy, Nightwlaker ma całkowitą rację. Właśnie w ten sposób sekta chrześcijańska rozszerzyła swoje wpływy: zastępując pogańskie święta swymi własnymi i wprowadzając kult "nowych" bożków na miejsce starych.

a jaka jest Twoja opinia na temat Pisma Świętego, co do któego wierzę, że napisane zostało przez apostaołów żyjących z Jezusem i co najważniejsze świadków cudów ... ?
Iwona777 Kobieta
 
Imię: Iwona
Posty: 39
Dołączył(a): 21 gru 2006, 21:07
Lokalizacja: Gdynia
Droga życia: 4
Typ: 1w2 - "Adwokat"
Zodiak: lew

Post 10 sty 2007, 00:03

Iwona777, w Ewangeliach nie ma nic o czci matki Jezusa. Pełni ona tam rolę dalszoplanową, nieistotną. Poza tym nie wysztskie Ewangelie były pisane przez apostołów. Niektóre powstały dużo poźniej. Nie mamy też pewności, że te Ewangelią pod która podpisał się apostoł została rzeczywiście przez niego napisana.

Wiele źródeł z tamtego okresu pisze, że matka Jezusa zaszła w ciąże z rzymskim żołnierzem za co została wyrzucona z domu. Możliwe też, że została przez niego zgwałcona. W każdym razie ciąża w wieku 14 lat bez męża stawiała kobietę i jej dziecko w złym świetle, dlatego KK tępi wszelkie informacje historyczne na ten temat. Dlaczego nie uwierzyć np. Celsusowi? Jego wyjaśnienie jest bardziej prawdopodobne niż zapłodnienie przez boga - co w prymitywnych ludach jest powszechne.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 10 sty 2007, 02:58

Iwona777 napisał(a):a jaka jest Twoja opinia na temat Pisma Świętego, co do któego wierzę, że napisane zostało przez apostaołów żyjących z Jezusem i co najważniejsze świadków cudów ... ?


Wg mnie zadna z ewangelii, wchodzacych w sklad nowego testamentu nie zostala napisana przez ludzi, ktorzy zyli w czasie, kiedy - jakoby - miał życ Jezus.
Z badan historycznych, paleograficznych i porownawczych wielu niezaleznych naukowcow wynika, ze np tzw. ewangelie kanoniczne powstaly w II wieku n.e a nie w I - jak utrzymuje kk. Mozna to stwierdzic np. opierajac sie na pismach św. Ignacego z Antiochii. Zadna z ewangelii tzw synoptycznych nie powstala przed ok rokiem 70 n.e. Kształt, w jakim widzimy go dzisiaj, nowy testament przybrał dopiero w IV w.n.e., kiedy to - na rozkaz cesarza Konstantyna, "zredagowano" i przepisano na nowo treśc pism chrzescijanskich, ocalałych ze zniszczeń powodowanych przez cesarza Dioklecjana.
Na początku naszej ery nie było jednolitego nauczania chrześcijańskiego, lecz wiele różnych ugrupowań i frakcji, które walczyły o dominację, między innymi: ebionici, arianie, gnostycy, nestorianie, marcjonici.
Reasumujac wiec:
ewangelie nie sa autorstwa apostolow lecz zostaly spisane i zredagowane przez wieksza liczbe autorow, na podstawie przekazow ustnych i wczesniejszych dokumentow, na przestrzeni kilkuset lat.
Dlatego tez nie mozna uznawac biblii za wiarygodne zrodło wiedzy ani pod względem historycznym, ani jesli chodzi o przekaz nauczania Jezusa.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 16 sty 2007, 19:25

no dobra, trzymając się tego, że uważasz twórców ewangelii nie byli apostołami, to kim zatem byli ?
Iwona777 Kobieta
 
Imię: Iwona
Posty: 39
Dołączył(a): 21 gru 2006, 21:07
Lokalizacja: Gdynia
Droga życia: 4
Typ: 1w2 - "Adwokat"
Zodiak: lew

Post 16 sty 2007, 20:57

Ewangelii było prawie 40, apostołów 12. Niektóre były pisane długo po ich śmierci. Możliwe też, że te którym przypisuje się autorstwo apostółów, są też napisane przez kogoś innego. Podpis imieniem apostoła daje np. większą wiarygodność tekstu.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 16 sty 2007, 23:59

Iwona777 napisał(a):no dobra, trzymając się tego, że uważasz twórców ewangelii nie byli apostołami, to kim zatem byli ?


najprawdopodobniej byli to ludzie, którzy zajmowali się spisywaniem przekazów ustnych, segregowaniem oraz kopiowaniem krótkich tekstów z początków istnienia chrześcijaństwa.
Tak, jak pisze wyżej Nightwalker - ewangelii było znacznie więcej, lecz tylko niektóre zostały wybrane do "kanonu" i do składu nowego testamentu. Na przestrzeni wieków teksty chrześcijańskie, w tym i ewangelie - były wielokrotnie kopiowane i redagowane. W czasie ich przepisywania kopiści mieli doskonałą okazję by zmienic oryginalny tekst - naginając go do potrzeb swych zwierzchników lub by spróbowac uprawdopodobnic mit o istnieniu Jezusa. Niestety, a moze na szczęście - niezbyt składnie im to wychodziło, gdyż do dzisiaj widac pełno sprzeczności między poszczególnymi ewangeliami oraz między starym a nowym testamentem. Za przykład może chociażby posłużyc data narodzin Jezusa, które to wydarzenie Mateusz sytuuje pod panowaniem Heroda (które zakończyło się jego śmiercią w roku 4 p.n.e) a Łukasz - za panowania Quiriniusa, który objął urząd w roku 6 n.e. To tylko 10 lat, co prawda więc możnaby uznac, że zawiera się w granicy błędu. Skąd jednak te różne sprawozdania, skoro obaj apostołowie jakoby znali Jezusa i mieli z nim kontakt. Po co w końcu, w roku 532 Denis Mały ustala datę narodzin Jezusa na 25 grudnia roku 0?
Takie przykłady niezgodności i manipulacji informacją możnaby mnożyc. Są ludzie, którzy bardzo dokładnie przedstawili je w swoich opublikowanych pracach. Osobiście nie zajmuję się tym problemem, gdyż wydaje mi się drugorzędny. Jeśli bardzo interesuje Cię sprawa wiarygodności biblii - mogę polecic Ci kilka lektur. Wątpię, by można było liczyc na księży w tej materii.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 13 lis 2008, 00:19

Deepak Chopra powiedział kiedyś,że są dwa typy ludzie odwołujący się do siebie albo do innych a Wy jacy jesteście ? Jak zauważyła załóżycielka Sahaja yogi religia, która nie mówi o energi Kundalini nie jest prawdziwą religią . Czy którykolwiek ksiądz powiedziła wam o energii Kundalini i że można ją obudzić ?
Andrzej Możyszek
Andrzej Mężczyzna
 
Imię: Andrzej
Posty: 10
Dołączył(a): 06 mar 2007, 12:06
Zodiak: Baran

Post 13 lis 2008, 22:30

Jak zauważyła załóżycielka Sahaja yogi religia, która nie mówi o energi Kundalini nie jest prawdziwą religią . Czy którykolwiek ksiądz powiedziła wam o energii Kundalini i że można ją obudzić ?


Hmmm...
Jeśli chodzi o kundalini - o energię płynącą z dołu, owszem, księża mówią o niej, całkiem często. Tylko nie nazywają tego w ten sposób. Zauważ, że w wielu religiach te chaotyczne, ale potężne energie płynące z dołu są uważane za złe. Religia katolicka kieruje ludzi w stronę energii płynących z góry, a nie z dołu.

Jeśli o moją osobistą opinię chodzi, zgadzam się z tym, energie płynące z góry są o wiele lepsze, w pewnym sensie bezpieczniejsze od tych z dołu. Mniejsze jest też ryzyko naruszenia równowagi czakr, bo energia z dołu nie zawsze chce przejść całą drogę do góry, natomiast ta z góry nie ma tego problemu. To tak z moich własnych obserwacji.

Z resztą, na wielu stronach traktujących o kundalini znalazłem ostrzeżenia, że trzeba ostrożnie, bo jeśli wyzwoli się tą energię zbyt gwałtownie, mogą być problemy, więc chyba to nie tylko moja opinia...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość