Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Re: Bóg na ziemi...

Post 29 sty 2012, 12:02

Trzeba je zbadać.
Już zbadałem. W warstwie egzoterycznej - Biblia jest nic nie warta. W warstwie mezoterycznej - to traktat astronomiczny. W warstwie ezoterycznej - podaje parę wskazówek, które jednak były już wyłożone dużo wcześniej. Reasumując - nihil novi sub sole i nie ma się czym podniecać, a już na pewno nie można twierdzić, że to "jedyne źródło prawdy".
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: Bóg na ziemi...

Post 30 sty 2012, 17:31

leaozinho napisał(a):
Trzeba je zbadać.
Reasumując - nihil novi sub sole i nie ma się czym podniecać, a już na pewno nie można twierdzić, że to "jedyne źródło prawdy".

Pełna formuła łacińska brzmiała nihil novi nisi commune consensu (nic nowego bez powszechnej zgody).
W kwestii wiary nie spodziewaj się jedności w tym systemie.
Sam badaj.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: Bóg na ziemi...

Post 31 sty 2012, 16:42

Miłujący Prawdę napisał(a):Odpowiedzi udziela sama Biblia. W Liście 2 Piotra 1:21 czytamy, że biblijni prorocy „mówili od Boga, uniesieni duchem świętym”. W ten sposób Księga ta wskazuje na swe Boskie pochodzenie. Ale jak przekonać o tym innych?

Hmn... moje notatki z biochemii są natchnione przez Boga, bo tak na nich napisałem... Z resztą, muszę przyznać, że tworzone były w rodzaju transu, bo biochemia była tak nudna że już po wejściu na salę wykładową mózg sam się przełączał w fazę alfa...
Miłujący Prawdę napisał(a):Rozważmy trzy dowody poświadczające, iż Biblia to Słowo Boże:
1) Jest dokładna pod względem naukowym - Prawo Mojżeszowe uczyło zasad higieny, które współczesna medycyna uznałaby za rozsądne. Na przykład jeden z przepisów dotyczących obozów wojskowych nakazywał zakopywać odchody poza obozowiskiem (Powtórzonego Prawa 23:13). Miało to ogromne znaczenie profilaktyczne. Pozwalało uniknąć skażenia źródeł wody oraz chroniło przed czerwonką i innymi przenoszonymi przez muchy chorobami, objawiającymi się biegunką, na które po dziś dzień — głównie w krajach rozwijających się — umiera co roku miliony ludzi.
Prawo Mojżeszowe zawierało także inne przepisy sanitarne zapobiegające szerzeniu się chorób zakaźnych. Kto nabawił się takiej choroby lub był o to podejrzany, przechodził kwarantannę (Kapłańska 13:1-5). Jeżeli ubranie albo naczynie zetknęło się z padłym zwierzęciem — które wcześniej mogło być chore — należało tę rzecz wyprać lub wymyć przed ponownym użyciem bądź też zniszczyć (Kapłańska 11:27, 28, 32, 33). Każdy, kto dotknął zwłok, był uważany za nieczystego i musiał się poddać procedurze oczyszczenia, obejmującej kąpiel i wypranie odzieży. W ciągu siedmiodniowego okresu nieczystości miał unikać kontaktów fizycznych z drugimi (Liczb 19:1-13).
I jeszcze wiele innych.

Czy w takim razie każde spisanie aktualnej wiedzy medycznej chociażby, w szczególności ogólnikowej, bez podawania wierzeń co do przyczyn, jest natchnione przez Boga? Ta wiedza medyczna była wiedzą powszechnie znaną pośród medyków państw rozwiniętych tamtych czasów, a i czasów wcześniejszych - już starożytny Egipt jakieś 3-4 tysiące lat przed tym jak żył Mojżesz miał takie praktyki... z resztą, najpewniej z Egiptu właśnie Mojżesz je wyniósł... Także i w innych kulturach bazując na obserwacjach i inteligencji niektórych ludzi poczyniono podobne obserwacje. Jedynym co Mojżesz uczynił było zapisanie tego żeby znał te zasady cały jego lud.
To trochę tak jakby wziąć tabliczkę dotyczącą sposobów mycia rąk znad kranu w szpitalu i powiedzieć że jest natchniona przez Boga.
Miłujący Prawdę napisał(a):
2) zawiera ponadczasowe rady, mające praktyczną wartość dla współczesnego człowieka - Kilkadziesiąt lat temu pod wpływem „nowatorskich koncepcji” wychowywania dzieci wielu rodziców uwierzyło, że ‛zabranianie jest zabronione’. Obawiali się, iż ograniczenia mogą wywołać u dzieci frustrację i urazy psychiczne. Doradcy w dobrej wierze przekonywali, że należy poprzestawać jedynie na bardzo łagodnym korygowaniu dziecka. Ale jak donosi The New York Times, obecnie wielu takich ekspertów „zachęca rodziców, by znowu stali się bardziej surowi i zapanowali nad sytuacją”.
Tymczasem Biblia już od dawna udziela jasnych, zrównoważonych rad w sprawie wychowywania dzieci. Zaleca: „Ojcowie, nie drażnijcie swych dzieci, ale je wychowujcie, karcąc je i ukierunkowując ich umysły zgodnie z myślami Jehowy” (Efezjan 6:4). Grecki wyraz tłumaczony na ‛karcić’ znaczy „wychowywać, szkolić, pouczać”. Biblia wyjaśnia, że takie karcenie, czyli pouczanie, jest dowodem rodzicielskiej miłości (Przysłów 13:24). Aby dzieci mogły się dobrze rozwijać, potrzebują wyraźnych wskazówek moralnych, które pomogą im wykształcić w sobie poczucie dobra i zła. Dzięki właściwemu karceniu dzieci czują się bezpieczne i mają świadomość, że rodzice dbają o ich pomyślność oraz o to, na jakich ludzi wyrosną - porównaj Przysłów 4:10-13.

Ummm... I czym się różni ten model wychowania dzieci od modeli stosowanych ówcześnie w cywilizowanym świecie? Czym się różni od dzisiejszych modeli?
Moda na bezstresowe wychowanie była krytykowana już kiedy powstawała, tyle że stała się modą.
Za to dodam że wg. badań pośród wyznawców religii zakazujących - w tym w chrześcijaństwie, a w szczególności w tych które dążą do uregulowania sfery seksualnej, jest statystycznie znacząco więcej chorób psychicznych, głównie schizofrenii i chorób nerwicowych.
Ot, ponadczasowe rady.

Miłujący Prawdę napisał(a):3) podaje szczegółowe proroctwa, których spełnienie potwierdzają fakty historyczne - „Żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji” — czytamy w Liście 2 Piotra 1:20. Biblijni prorocy nie analizowali tendencji widocznych na scenie światowej, by potem snuć uczone przypuszczenia oparte na własnej interpretacji tych wydarzeń. Nie wypowiadali też mglistych przepowiedni dających się dopasować do jakiegokolwiek przyszłego wydarzenia.
W VII wieku p.n.e. Babilon, stolica potężnego mocarstwa, uchodził za niezdobytą twierdzę. Leżał po obu stronach rzeki Eufrat, której wody wykorzystano do utworzenia szerokiej i głębokiej fosy oraz sieci kanałów.
Ponadto chroniły go solidne, podwójne mury, wzmocnione licznymi basztami obronnymi. Mieszkańcy miasta niewątpliwie czuli się bardzo bezpiecznie. A jednak w VIII stuleciu p.n.e., zanim jeszcze Babilon osiągnął szczyty świetności, prorok Izajasz przepowiedział: „Babilon (...) stanie się jak Sodoma i Gomora, gdy Bóg je zniszczył. Nigdy nie będzie zamieszkany ani nie będzie istnieć przez pokolenie za pokoleniem. I nie rozbije tam Arab swojego namiotu ani pasterze nie pozwolą tam leżeć swym trzodom” (Izajasza 13:19, 20). Zwróćmy uwagę, że według tego proroctwa Babilon miał być nie tylko zniszczony, ale też na zawsze nie zamieszkany. Cóż za śmiała przepowiednia!
Hebraista Hieronim (urodzony w IV wieku n.e.) podał, że za jego czasów było ono krainą łowów, po której włóczyła się „wszelkiego rodzaju zwierzyna”. I jest pustkowiem po dziś dzień. Rekonstrukcje mające uczynić z Babilonu atrakcję turystyczną mogłyby przyciągać zwiedzających, lecz w myśl zapowiedzi Izajasza „potomstwo i potomność” tego miasta przeminęły na zawsze (Izajasza 14:22).
Dowodów jest więcej poświadczających, iż Biblia jest Słowem Boga..

Żeby wiedzieć że dowolne państwo upadnie, nie trzeba być prorokiem, szczególnie w świecie toczonym wojnami, a przecież wojny są i były cały czas, a Babilończycy do specjalnie pokojowych narodów nie należeli i robili co się dało żeby przekonać sąsiadów żeby wyciąć ich w pień i posypać ziemię solą.
W dodatku akurat już ówcześni wiedzieli świetnie że Babilon jest miejscem zwyczajnie do niczego jeśli chodzi o potencjał miejscowy, bo nie było tam żadnych wartych wspomnienia lasów, nie było tam kamienia, nie było tam żadnych wartych wspomnienia złóż surowców - wszystko to babilończycy musieli zdobywać na zewnątrz handlem albo podbojami. Z której by strony nie patrzyć - do bani.
A był zaludniony przez to, że cywilizacja tamtego obszaru to jedna z najstarszych, datująca się jeszcze przed tym jak ludzie zaczęli mieć potrzebę budowania z kamienia i przed tym jak narzędzia (i broń) z metali się rozpowszechniły, przed tym jak powstał handel - wtedy to było miejsce dobre do zamieszkania, bo żyzne, ale potem w miarę jak z rozwojem zaczęły być potrzebne nowe, inne surowce, okazało się do bani, tyle że jak ludzie gdzieś już mieszkają, to wysiedlić cały naród nie tak łatwo.

Nie trzeba było być natchnionym przez Boga żeby wiedzieć że Babilon upadnie i że nikt nie będzie chciał tam wrócić budować wszystko od początku, bo denerwowali jak mogli sąsiadów, a w dodatku miejsce było do bani - więc po co wracać skoro już się przeżyło wojnę która go zniszczyła?


Więc wszystkie jak do tej pory dowody są raczej niezbyt przekonujące...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 15:33

Til napisał(a):Więc wszystkie jak do tej pory dowody są raczej niezbyt przekonujące...

Poświadcza to jedynie, że sam nie wiesz czego szukasz, a w takim razie nic nie znajdziesz.
Szukaj dalej.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 15:43

Miłujący Prawdę napisał(a):
Til napisał(a):Więc wszystkie jak do tej pory dowody są raczej niezbyt przekonujące...

Poświadcza to jedynie, że sam nie wiesz czego szukasz,


Jedyny wniosek jak może być prawdziwy to to, że ...
TY NIE WIESZ CZEGO SZUKA TIL.
Nie masz dostępu do jego wnętrza, myśli.
Nie możesz wiedzieć jaki jest.
Nie wiesz czego on szuka.
Ale umysł spycha to do podświadomości.
Bo "nie wiedzieć" to coś negatywnego.
A ty nie możesz sobie na to pozwolić.
Jesteś Miłującym Prawdę!
Jak mógłbyś czegoś nie wiedzieć! : )))
I nieświadomie przypisujesz to innym.
Nie martw się, masz dużo kolegów, ok 99% ludzkości tak robi. : )))

a w takim razie nic nie znajdziesz.


ZAWSZE COŚ SIĘ DZIEJE.
NIE MOŻNA NIC NIE ZNALEŹĆ, BO ŚWIAT JEST ZMIENNY.
Jest w Ciągłym Ruchu.
Nie zauważenie NICZEGO jest niemożliwe.
A skoro można to zauważyć to już jest to COŚ.

Szukaj dalej.


Dlaczego ma szukać jak mówisz, że NIC nie znajdzie.

Słabo.
Rozczarowujesz mnie. : )))
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 21:35

Sinbard napisał(a):Jedyny wniosek jak może być prawdziwy to to, że ...
TY NIE WIESZ CZEGO SZUKA TIL.
Nie masz dostępu do jego wnętrza, myśli.
Nie możesz wiedzieć jaki jest.
Nie wiesz czego on szuka.

Można wiele wyczytać po rozmowie, po pytaniach itp.
Sinbard napisał(a):Ale umysł spycha to do podświadomości.
Bo "nie wiedzieć" to coś negatywnego.
A ty nie możesz sobie na to pozwolić.

Nie w tym rzecz, ja wiem, że wiele nie wiem, jednak w tej rozmowie i w tym temacie wiem, co wiem na 100%.
I to daje mi przewagę.
A wiem to z poznanego źródła prawdy = Biblii. Wszak to Słowo Boga.
Sinbard napisał(a):Jesteś Miłującym Prawdę!
Jak mógłbyś czegoś nie wiedzieć! : )))
I nieświadomie przypisujesz to innym.
Nie martw się, masz dużo kolegów, ok 99% ludzkości tak robi. : )))
a w takim razie nic nie znajdziesz.

Miłowanie prawdy nie znaczy, że wiem wszystko.
Chyba coś Ci się pomyliło! Umiem rozpoznać głupotę.
Sinbard napisał(a):
Szukaj dalej.

Dlaczego ma szukać jak mówisz, że NIC nie znajdzie.
Słabo.
Rozczarowujesz mnie. : )))

Na tym akurat mi nie zależy. Nie będę zabiegał o czyjeś względy, kiedy miłuje kłamstwo.
Cóż mi po takim towarzystwie?
Szukanie prawdy jest powinnością człowieka został do odpowiednio wyposażony. Jesli nie znajduje, to jest to jego własny błąd.
Czytasz:
(Powtórzonego Prawa 32:4, 5) "Skała — doskonałe są wszystkie jego poczynania, bo wszystkie jego drogi są sprawiedliwością. Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny.  
Oni zaś postępowali zgubnie; nie są jego dziećmi, wada jest ich własna. Pokolenie spaczone i przewrotne!
"
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 21:45

Rzeczka głęboka.
:)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 21:53

Ja już się dawno utopiłem :)
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 22:25

Miłujący Prawdę napisał(a): Na tym akurat mi nie zależy. Nie będę zabiegał o czyjeś względy, kiedy miłuje kłamstwo.


Oj no nie przyznawaj się tak od razu.
Pobawmy się jeszcze trochę. ^ ^
Cóż mi po takim towarzystwie?


Nie wiem.
Ja mam wiele radości i intymnej przyjemności z kontaktu z ludzmi.
Nawet tak okrojonego jak forum. : )

Szukanie prawdy jest powinnością człowieka został do odpowiednio wyposażony. Jesli nie znajduje, to jest to jego własny błąd.


Tak, tak.
Ja wiem że bardzo ładnie umiesz uargumentować swój stosunek do ludzi. : )
Bo to wszystko chodzi właśnie o tą prawdę!
Ty ją masz to jesteś lepszy!

Nie w tym rzecz, ja wiem, że wiele nie wiem, jednak w tej rozmowie i w tym temacie wiem, co wiem na 100%.
I to daje mi przewagę.


No tak!
Bo stoi za tobą to czego nie widać! : D
Grubo! : )

Ale to nic straconego!
Wystarczy, że wszyscy grzesznicy, mylący się "ci gorsi"...
Wnikną w pewną książkę, nie w życie, nie w to co ich otacza, tylko w książkę co ma 2000lat, w konkretny sposób, który oczywiście znasz ty, no bo jakże by oni mieli znać?
I jak zaczną powtarzać za tobą to jest zajebiście.
Bo to co mówisz w Obcowaniu z Bogiem musi być szablonowe, bo jak nie jest, to nie jest to obcowanie.
Ale na to pewnie znalazłaby się rada prawda dobrodzieju?
Mości admirale to zbyt łaskawe! : )))

Wiesz przypominasz mi sytuację w Korei.

Nie ma tu spontaniczności.
Nie ma przestrzeni, aby ktokolwiek mógł normalnie sobie żyć.
Jesteś paradoksem.
Czymś abstrakcyjnym.
Bo sam uniemożliwiasz sobie swój cel.
Jak możesz głosić Boga pośród ludzi poróżniając ich od siebie?
Ty sam ich odtrącasz i obarczasz winą, za to, że nikt nie godzi się na to aby zakuć się w kajdany schematu.

Wszyscy są winni, ale nie miłujący!

Klękajcie narody!

Wrzuć na luz.
Wyjdź raz na dwór...
Zostaw Jehowę nad książką, niech sobie poczyta.

Poszukaj Boga w drugim człowieku.
Boga wolnego od Twojego "posiadania".
I wiesz co?
To, że wolne istnienie, będzie chciało z tobą kiedyś się spotkać...
Spędzić z Tobą czas...
Pokaże Ci Boga, którego jeszcze nie znasz.

Boga Szczerości.
Boga Wolności i Zaufania.
Boga Pojednania, ponad różnicami.

To Bóg warty Twojej miłości.
Piękno i Poezja skryta w Drugim Istnieniu...
Które wybrało przy Tobie trwać...

Muzyczka. : )


Yuko - Nurse The Child Within Me

Spokojnie.
Jesteś pośród Wielkiej Życzliwości... ^ ^
Z nikim nie musisz walczyć...
Z nikim bić na żadne słowa.

Spróbuj po prostu Być...
Dać komuś swój największy możliwy Dar...
Bliskość.
Swoje Serce.
Swoje pełne Zachwytu oczy...
Nic innego nie masz...
Nie możesz mieć, bo to jest Najwyższe.

Tak.
I po tym Akcie...
W Akcie Oddania...
Widać Twą Obecność z Bogiem.

Służba Innym...
To najwyższe Dobro tego świata...
A Tym jest Bóg.
Uczuciem Bliskości i Pojednania.
Czyż nie?
A Przecież do Tego prowadzi Prawda?
Do Pojednania.

A przecież Prawda to Cały TY. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 22:51

BobBlunt napisał(a):Ja już się dawno utopiłem :)

W rzeczce czy w morzu ? :D

Sinbard napisał(a):To, że wolne istnienie, będzie chciało z tobą kiedyś się spotkać...
Spędzić z Tobą czas...

Bez przesadyzmu, Maniek.
Myślę , że Miłujący ma wielkie grono przyjaciół :)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 22:53

sinsemilla napisał(a):W rzeczce czy w morzu ? :D

W oceanie :)
Jestem Bogiem i na kogo spojrzę, tego kocham, ponieważ jestem wszystkim, co widzę i kocham to, czym jestem.
Avatar użytkownikaBobBlunt
Żyć aby kochać, kochać aby żyć
 
Imię: Jestem, który jestem
Posty: 311
Dołączył(a): 11 lut 2011, 00:10

Re: Bóg na ziemi...

Post 01 lut 2012, 22:55

sinsemilla napisał(a):
Sinbard napisał(a):To, że wolne istnienie, będzie chciało z tobą kiedyś się spotkać...
Spędzić z Tobą czas...

Bez przesadyzmu, Maniek.
Myślę , że Miłujący ma wielkie grono przyjaciół :)


Wiem.
Łączy ich tylko Bóg czy ich wspólne boskie Piękno?

To jest pytanie. ^ ^
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Bóg na ziemi...

Post 03 lut 2012, 11:09

Sinbard napisał(a):Wiem.
Łączy ich tylko Bóg czy ich wspólne boskie Piękno?
To jest pytanie. ^ ^

(Izajasza 45:9, 10) "Biada wdającemu się w spór z Tym, który go ukształtował, jak skorupa gliniana z innymi skorupami glinianymi ziemi! Czy glina ma powiedzieć do tego, który ją kształtuje: „Co czynisz?” A twoje dzieło: „On nie ma rąk?”
Biada temu, kto mówi do ojca: „Co płodzisz?”, a do żony: „Co rodzisz w bólach?”
"
Ot! Tak sobie poczytaj.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Re: Bóg na ziemi...

Post 03 lut 2012, 19:22

No tak, niewolnik nie powinien pluć do miski swego pana. Jesteś grzecznym niewolnikiem, panie Miłujący...
Tymczasem, niewolnik, który ma głowę na karku - kombinuje jak się uwolnić. Nawet wtedy, gdy jego kajdany są niewidzialne...
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Re: Bóg na ziemi...

Post 03 lut 2012, 21:01

leaozinho napisał(a):No tak, niewolnik nie powinien pluć do miski swego pana. Jesteś grzecznym niewolnikiem, panie Miłujący...
Tymczasem, niewolnik, który ma głowę na karku - kombinuje jak się uwolnić. Nawet wtedy, gdy jego kajdany są niewidzialne...
Brakuje Tobie podstawowej mądrości. Nie dziwię się bo o wielu rzeczach nie wiesz.
Jezus, który doskonale wzorował się na swym Ojcu, rzekł do uczniów:
Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli czynicie to, co ja wam nakazuję. Już nie nazywam was niewolnikami” (Jana 15:14, 15). W starożytności niewolnik po prostu musiał słuchać rozkazów swego pana.
Tymczasem przyjaźń rodzi się na gruncie okazywania przymiotów, które ujmują za serce.
Możemy stać się przyjaciółmi Jehowy. Czytasz:
(Jakuba 2:23) "i spełniły się słowa Pisma, które mówią:
„Abraham uwierzył Jehowie i poczytano mu to za prawość”, i został nazwany „przyjacielem Jehowy”
".
Takie przyjacielskie stosunki umacnia wzajemna miłość. Jezus powiązał ją z posłuszeństwem wobec Boga, gdy powiedział:
Jeżeli ktoś mnie miłuje, to będzie zachowywał moje słowo, a mój Ojciec będzie go miłował” (Jana 14:23).
Z tego względu oraz dla zapewnienia nam bezpiecznego przewodnictwa Jehowa zachęca nas, byśmy kierowali się w życiu Jego zasadami.
Twoje wyobrażenie na temat stosunków i relacji z Bogiem są nietrafione.
Miłujący Prawdę Mężczyzna
Zaufaj Bogu całym sercem.
 
Imię: Stanisław
Posty: 209
Dołączył(a): 11 maja 2010, 14:05
Droga życia: 39

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron