Psychologia, działanie mózgu.
To zawsze bylas Ty Promyku, okryta tysiacem nakazow, zakazow, cudzych opinii. Teraz otwierasz oczy na swiatlo, piekne, czyste i tak cieple. Twoje swiatlo , ono sprawia ze nic nie jest niemozliwe. Otwierasz oczy na siebie
Ayalen
 
Jakie możliwością kryją się jeszcze we mnie? Fascynujące jest to, że coś, czego pragnęłam od dawna, miałam dawno sama w sobie. Jedynie nie potrafiłam tego dostrzec.
Om : )
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Brak akceptacji ciała zrobił come back. Co teraz?
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Nie szukaj szczęścia na zewnątrz siebie , bo znajdziesz tylko rozczarowanie.Tak jak Ty rozczarowałaś innych tak inni rozczarują Ciebie.
Szukaj szczęścia wewnatrz siebie, bo jesteś CUDEM ani większym ani mniejszym od "najładniejszej lalki Barbi".
Przez cały czas ;telewizja,rodzice (niestety)i inni ludzie powtarzają nam MANTRĘ:jak mamy żyć a my ich słuchamy jak boga.
Posłuchaj swojego boga ,który jest w Tobie i mów do siebie SWOJĄ MANTRĘ.
Jeżeli czegoś nie akceptujesz i z tym walczysz to tylko to wzmacniasz........tak funkcjonuje Wszechświat.
Avatar użytkownikaoczko
 
Posty: 36
Dołączył(a): 12 gru 2009, 23:22
Droga życia: 8
A w jaki sposób mam zignorować coś, bo mi przeszkadza, nie walcząc z tym? Ja rozumiem, że to jest kwestia płynięcia pod prąd i z prądem, ale czasem mamy w sobie takie rzeczy, że z nimi nie potrafimy płynąć z prądem.
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Mea, zaczekaj Skarbie: ani z pradem ani pod prad. Jesli idac poczujesz klucie to co? Bedziesz kustykac udajac ze nie ma tego? Albo walczyc z butem? Przyjrzyj sie temu co Cie uwiera- moze tam siedzi jakis gwozdzik? Usuniesz go, i pewnie ze to wymaga nieco wysilku, ale przeciez nie bedziesz walczyc, ani udawac ze go nie ma. Tylko musisz znalesc przyczyne
Ayalen
 
Echh, znam przyczynę, tylko nie wiem co z nią zrobić. Kółko się zamyka. Mój Boże :(
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Kochanie, a nie sadzisz ze kazda przyczyna jest rownoczesnie skutkiem ? To takie wzajemnie napedzajace sie koleczka zebate. Szukaj dalej;) glebiej, albo poszukaj specjalisty. Leczenie objawowe lagodzi przebieg choroby ale nie usuwa jej zrodla, wiec trzeba odnalezc to zrodlo
Ayalen
 
Mea, żyjesz w tym świecie przez jakiś czas...
Czy jesteś w stanie pokazać, choć jedną rzecz, która jest dla Ciebie doskonała?
Która jest zawsze perfekcyjna, zawsze właściwa?
Co to będzie?
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
:D
a co nie jest wlasciwe? Co nie jest doskonale?
Ayalen
 
Witam
i mam ten sam problem jak koleżanka akceptacja swojego ciała
jak na faceta może to mało racjonalne ale nie znoszę swojego ciała
a raczej ten szczupłości cholernie od wielu lat męczy mnie to
raz jest ok raz zupełny dół, moje myśli krążą wokól tego tematu
porównywania się zupełnie nie wiem od czego zacząć
także mam fobie społeczna a zupełnie nie interesuje mnie chemia.
i co ja mam bidny zrobić ? :
Jestem sobą dlatego jestem kimś.
Avatar użytkownikaDigitalman Mężczyzna
 
Imię: Krzysiek
Posty: 10
Dołączył(a): 30 mar 2012, 22:20
Zodiak: Rak
Digitalman napisał(a):Witam
i mam ten sam problem jak koleżanka akceptacja swojego ciała
jak na faceta może to mało racjonalne ale nie znoszę swojego ciała
a raczej ten szczupłości cholernie od wielu lat męczy mnie to
raz jest ok raz zupełny dół, moje myśli krążą wokól tego tematu
porównywania się zupełnie nie wiem od czego zacząć
także mam fobie społeczna a zupełnie nie interesuje mnie chemia.
i co ja mam bidny zrobić ? :


To z kolei mnie się wydaje, że jestem za gruba. Ironia!

Idealnych rzeczy nie ma, ale mnie się zdaje, że ja nie mieszczę się nawet w normie, zdolnej do zaakceptowania.
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Mea napisał(a):
Digitalman napisał(a):Witam
i mam ten sam problem jak koleżanka akceptacja swojego ciała
jak na faceta może to mało racjonalne ale nie znoszę swojego ciała
a raczej ten szczupłości cholernie od wielu lat męczy mnie to
raz jest ok raz zupełny dół, moje myśli krążą wokól tego tematu
porównywania się zupełnie nie wiem od czego zacząć
także mam fobie społeczna a zupełnie nie interesuje mnie chemia.
i co ja mam bidny zrobić ? :


To z kolei mnie się wydaje, że jestem za gruba. Ironia!

Idealnych rzeczy nie ma, ale mnie się zdaje, że ja nie mieszczę się nawet w normie, zdolnej do zaakceptowania.


Hm.
Pokaż palcem tą "normę". : )
Bo wiecie...
To że jest was teraz dwoje...
Nie znaczy, że problem stał się poważniejszy. : )))
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Nie poważniejszy, ale powszechniejszy :]
Taka norma, jaką sobie upatrzyłam w sobie.
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
jeśli chodzi o mnie to mam dużą świadomość co i jak jest nie tak z racji tego iż mam syndrom
perfekcjonizmu popadłem w nerwice z tego powodu , choć jest dużo lepiej niż kiedyś
w sumie zaczynam pracę nad sobą : to tylko myśli a pokonać tzw.dysmortofobie jest dość
cieżko trudno ludziom normalnym to ogarnąć i to jest oczywiste ta narośl w umyśle jest dość
obfita już w negatywne myśli ale nie wierze ze nie można tego pokonać ja zaczynam pracę
od rebirthingu i pracy z oddechem może ktoś miał podobny problem i się udzieli. :)
ogólnie jest dobrze ale może być lepiej i trwale :) pozdrawiam :)
Jestem sobą dlatego jestem kimś.
Avatar użytkownikaDigitalman Mężczyzna
 
Imię: Krzysiek
Posty: 10
Dołączył(a): 30 mar 2012, 22:20
Zodiak: Rak

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość