Psychologia, działanie mózgu.
Czyli też brak akceptacji. Kompleksy jednak są potrzebne, pogodziłem się i znacznie lepiej się czuję.
mints Mężczyzna
 
Posty: 6
Dołączył(a): 01 kwi 2011, 21:45
Droga życia: 4
mints napisał(a):Coś w tym jest, brak samoakceptacji może być powodem blokady rozwoju, jednak patrząc na to z innej strony, gdyby nie moje kompleksy nigdy nie zainteresowałbym się psychologią, podświadomością i tymi podobnymi. Co was sprowadziło do tego forum i na tą drogę?



Brak samoakceptacji jest zarówno motorem rozwoju jak i powodem jego blokady.
Ale prawdziwa droga zaczyna się (a może się kończy) w momencie akceptacji tego co jest.
Jesteśmy tutaj z tego samego powodu co Ty.

Poznajemy Siebie.

Każdy patrzy z innej strony, ale w jednym kierunku.
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27
Temat ten przypomniał mi, że moja 15-letnia córka od ok. miesiąca ćwiczy w myślach. Kładzie się na łóżku i robi np. 200 brzuszków, albo się rozciąga, bo tańczy i musi być rozciągnięta.
Twierdzi, że jest to trudniejsze niż ćwiczenie w realu, pochłania całą uwagę, która czasem się wymyka.
Po długich ćwiczeniach ma normalne bóle mięśni jak po zwykłym treningu.
To wszechstronne ćwiczenie, bo wymaga kierowania energią o wiele bardziej skoncentrowanego niż w realnym ćwiczeniu, gdzie myśli mogą błądzić na manowcach. :thumbright:
Antenka Kobieta
Jedyna pewna rzecz to zmiana
 
Imię: Aneta
Posty: 113
Dołączył(a): 10 lis 2010, 13:35
Lokalizacja: Staszów
Droga życia: 11
Zodiak: baran/pies

Re: Myśli kształtujące ciało

Post 05 maja 2011, 21:53

Z moich obserwacji: po ciele fizycznym osoby można rozpoznać, kto jakim myślom najwięcej czasu poświęcał ostatnio (kilka ostatnich lat, ew. miesięcy). Zauważyłem jednak, że nie można traktować wpływu myśli w prosty sposób, wg. jakiegoś równania:

Siła i ilość myśli = Wpływ na ciało fizyczne

bez żadnych warunków.

Zgodnie z moją wiedzą, struktura energetyczna człowieka jest skomplikowana. Drogi energetyczne są wielowymiarowe i wielopoziomowe; niektóre "funkcje" organizmu łatwiej poddają się wpływowi myśli, inne - słabiej (ze względu na mniej lub bardziej bezpośrednie połączenia oraz tzw. energetyczny "efekt domino"). Wszystko zależy też od wielu innych czynników, takich, jak struktura chemiczna pożywienia (w połączeniu ze zdolnościami, a zatem strukturą organizmu), rodzaj klimatu, tryb życia etc. - które dostarczają (lub nie) zarówno energii subtelnej (poziomy astralne), jak i materialnej (jak rodzaj powietrza).

Pewna ogólna struktura fizyczna jest wpisana "głęboko" i trudno ją zmienić. Jednak ta ogólna struktura może być potraktowana jako zaledwie "kontener" dla reszty - która już podlega silniej naszej woli, wpływom i nastrojom. Tym tematem zajmowali się taoiści i nie znalazłem bardziej dogłębnych i szerokich studiów nad strukturą energetyczną człowieka. Jeśli kogoś interesuje wpływ nie tylko myśli, ale w ogóle wpływ na ciało fizyczne (oraz energetyczne, które jest podstawą fizycznego) tak, by móc samemu decydować o ilości energii, kontrolowaniu jej przepływów do poszczególnych organów, budowania struktury psycho-fizycznej do woli itd., polecam właśnie ten kierunek. Oczywiście, być może ktoś przebił w tym temacie taoistów (ja nic o tym nie wiem) - jeśli ktoś zna coś takiego, chętnie poczytam.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Myśli kształtujące ciało

Post 20 maja 2011, 23:43

Antenka napisał(a):Temat ten przypomniał mi, że moja 15-letnia córka od ok. miesiąca ćwiczy w myślach. Kładzie się na łóżku i robi np. 200 brzuszków, albo się rozciąga, bo tańczy i musi być rozciągnięta.
Twierdzi, że jest to trudniejsze niż ćwiczenie w realu, pochłania całą uwagę, która czasem się wymyka.
Po długich ćwiczeniach ma normalne bóle mięśni jak po zwykłym treningu.
To wszechstronne ćwiczenie, bo wymaga kierowania energią o wiele bardziej skoncentrowanego niż w realnym ćwiczeniu, gdzie myśli mogą błądzić na manowcach. :thumbright:


Jestem nie w temacie... Jak to działa?
Avatar użytkownikakaku Kobieta
 
Imię: KAKU
Posty: 156
Dołączył(a): 22 kwi 2010, 19:11
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: BYK

Re: Myśli kształtujące ciało

Post 22 maja 2011, 18:29

O tym samym ostatnio oglądałem program na Discovery. Pokazywali sportowców wizualizujących podnoszenie hantli, tzn oglądali oni siebie ćwicząc normalnie i do tego wizualizowali tak jakby robili to naprawdę, efekty były bardzo zbliżone do cwiczen fizycznych. To niesamowite, swego czasu próbowałem Samonkontroli Umysłu Silvy i programowania się w stanie alfa, czy ktoś podejmował podobne eksperymenty? :wink:
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Myśli kształtujące ciało

Post 22 maja 2011, 20:28

Wszystko jest ze sobą połączone.
Wszystko jest Jednym.
Zewnątrz i wewnątrz to to samo...
Myśl i czyn to to samo...
Ja i Ty to to samo...

Myśli mają ogromną moc. Kształtują naszą rzeczywistość. Kształtują nasze zachowanie. Kształtują również nasze ciała. Oczywiście nie zawsze jest to takie proste. Oprócz naszych świadomych myśli dochodzi masa innych czynników z których zdajemy lub nie zdajemy sobie sprawy, więc efekty nie zawsze są takie jakbyśmy chcieli. I stokrotne dzięki za to Bogu! Wyobrażacie sobie co by było, gdyby na zawołanie spełniało się każde życzenie jakie wymyśli sobie "nasze ego"?

Widzę na swoim przykładzie co moje myśli zrobiły z moim kochanym ciałem na przestrzeni kilku ostatnich lat. Teraz muszę to wszystko ponaprawiać ;) Wygląd to już sprawa drugorzędna, chodzi mi bardziej o moje zdrowie...

Moc myśli w dużej mierze zależy od tego w jakim stanie świadomości się znajdujemy. Dlatego łatwiej jest coś sobie afirmować w stanie alfa/transu/hipnozy (jak zwał tak zwał). Ma się wtedy lepszy dostęp do innych, potężniejszych części "naszego Ja". To udowodniony fakt. To jak wygląda nasze ciało również od tego zależy. Po solidnej medytacji chodzę wyprostowana, wyglądam zdrowo, mam pogodną twarz i wesolutkie oczy. Jak mnie coś gnębi to wyglądam jak zombi... Inni od razu to zauważają i nie muszę nawet otwierać ust. Chyba każdy widzi u siebie podobne rzeczy. Niektóre choroby również mogą zależeć od myśli. Nowotwory, problemy z niektórymi narządami, bóle w ciele... Ciekawa jest np. kwestia uczuleń. Ponoć udowodnione zostało, że zależą one właśnie od naszego stanu świadomości.

Z tego wynika jasna konkluzja, że wizualizacja podnoszenia hantli rzeczywiście dać może satysfakcjonujące efekty. Prawdopodobnie będą one większe/będzie to skuteczniejsze jeśli będzie się je podnosić również i fizycznie, ale co kto lubi ;)

Wszystko jest ze sobą połączone i oddziałuje na siebie wzajemnie :)
Avatar użytkownikaAramaiti Kobieta
 
Imię: Ola
Posty: 99
Dołączył(a): 10 maja 2011, 20:39
Droga życia: 9
Typ: 4w5
Zodiak: Byk

Re: Myśli kształtujące ciało

Post 22 maja 2011, 23:54

Gdzieś czytałem o grupie koszykarzy których podzielono na dwie grupy.

Jedna miała trenować przez tydzień rzuty do kosza.
Druga spędzać tyle samo czasu co pierwsza na trenowaniu w myślach.

Po tygodzniu treningów - efekty zbliżone.

NIe wiem czy to byli zawodowcy czy kto bo dawno to było ale pamiętam, że jak czytałem to było sensowne.
Avatar użytkownika8tomek8 Mężczyzna
 
Imię: Tomek
Posty: 68
Dołączył(a): 05 maja 2011, 15:22
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Smok\Baran

Re: Myśli kształtujące ciało

Post 23 maja 2011, 00:49

Kurcze, w tych wszystkich badaniach na to samo wychodzi..
Bede musiał popracować nad swoim trocinowym zapłonem i powrócić do treningu


Zastanawiające jest też to że prawie wszyscy w tym watku to 4w5 :P
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby
ja zupełnie nie wierzę w kształtowanie siebie myślami. za to myślę, że jak chcesz przybrać na masie to ćwiczenia i dieta mogą zdziałać cuda
Avatar użytkownikamandalka
 
Posty: 16
Dołączył(a): 07 lis 2011, 14:06
Hmmm... Ale czy świadome postanowienie konsekwentnie realizowane że chce się schudnąć, przejście w związku z tym na dietę i trenowanie nie jest właśnie kształtowaniem siebie myślami? ;>
W mojej osobistej klasyfikacji to już podchodzi pod magię. "Świadomy wysiłek woli prowadzący do zmiany rzeczywistości"... ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Nie trzeba mysli ani siły woli,aby coś zmienić w cielesnym wizerunku,krótsza droga prowadzi do hirurgów plastyków:)
Ciekawy ten wątek,ciało to temat rzeka.Zaczne od najbardziej wyrazistego przykładu Michael Jackson! To co on stworzył jest genialne,dla mnie wybitny esteta.Mógł być Murzynem o pospolitej fizjonomi a przybrał bardzo wyszukaną formę.Nie zalezało mu na mięsniach a jak się ruszał tanczył,fenomenalnie.Opanowanie swojego ciała przychodzi jak czytałem z wiekiem trzeba opanowac je odsrodkowo od wewnątrz choć niektórzy zawsze będą niezgrabni.
Natomiast bardziej interesuję się swiadomoscią ciała, poczuciem ciała,w ogóle czy mozna posiąść inne ciało?W tym sensie ,że ciało ma ogromną mądrosc, ono "Ja" czyni, potrafi wytrzymac 100 długich lat.Czy np kulturysta zmienia sie psychicznie jak nabierze masy?O co w tym chodzi?
Jak kazdy człowiek współczesny ,tez chcę mieć idealne ciało i moze nie interesował bym sie tym gdybym nie dostrzegał w sobie jakich braków defektów uhybień,wszak zyjemy w epoce kultu ciała ,Chciałbym być wiecznie zdrowy i żeby moje ciało było jak piórko, nic nie wazyło ;czy jak bardzo schudne to czy odciąże swego ducha?O co chodzi anorektyczkom? chyba chodzi o lansowany ideał sylwetki ,o dopasowanie się, bycie jak modelka.

Enlil pisze o stukturze fizycznej wpisanej na stałe i o całej reszcie,o ciele energetycznym ,wewnętrznym.itd, Ja to nazywam zbroją mięsniową,bo wszelkie napięcia psychiczne ,stresy,ekstremalne sytuacje, wpływają na swiadomosc ciała, po tym jak ktos chodzi mozna miec wrazenie i odczytywac jego nastroje,samopoczucie,przygnębienie lub radość ,po prostu wszystko wychodzi z ciała.Traumy zostawiają slady,
Filozofia jogi i taoizm ,medytacja mogą sprawic ze ciało będzie swieże ,rzeskie, sprawne i zdolne do działania,np postawy w jodze,są sposobem opanowania ciała a ciało jak już wszyscy wiedzą wpływa na ducha i vice versa

No ,niech mi ktoś pomoze bo nie mogę skonczyć..:)
Gdzie sie to wszystko konczy? Przerżucanie na słłowni ton żelastwa w przypadku Arnolda Szwarcenegera skonczyło się fotelem gubernatora Kaliforni,dobre geny dla Naomi Cambel na wybiegu i tym podobne mozna mnozyć przykłady,
Chyba kazdy ma własny ideał ,jak Jackson miał własny,on jest na szczycie tego szaleństwa....

Oswiecony człowiek OSHO powiedział ,że to co ludzie biorą za dusze jest ledwie ciałem.Ale o tym następnym razem..
Pozdro
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40
To jest zarówno popularne w wielu filozofiach i religiach jak i w ludowych porzekadłach że w zdrowym ciele zdrowy duch ;)
Dopóki jesteśmy wcieleni, stan naszych ciał fizycznych wpływa na stan umysłu i ducha, i odwrotnie. Wszystko jest połączone. Jak na górze tak i na dole ;)
Najlepszym rozwojem jest rozwój zrównoważony i ciała, i umysłu, i ducha... I w moim doświadczeniu daje najlepsze efekty - bo jeśli zaniedba się którąkolwiek część wcześniej czy później reszta też zacznie szwankować.
Ba, ludzie badający zdolności psioniczne i energię w nich używaną stwierdzili że ze zwiększeniem masy mięśniowej (w każdym razie w zdrowych granicach i w zdrowy sposób, z tego co wiem nie badali 'pakerów' i innych 'koksów') zwiększa się pojemność energetyczna ciała - ilość energii Psi jaką może 'pomieścić' naraz... Podobnie podczas treningów kiedy zyskuje się większą, lepszą kontrolę nad swoimi mięśniami - ćwiczy się mózg i nerwy, nie tylko mięśnie, przez co później również łatwiej posługiwać się Psi, a więc i zdolnościami psionicznymi jej wymagającymi, bo Psi i psionika są bardzo wyraźnie związane z układem nerwowym...
Z drugiej strony jeśli ćwiczy się tylko ciało a nie rozwija umysłu ani ducha - nigdy się nie wykorzysta w pełni potencjału jaki to może dawać... Ilu jest świetnych sportowców na świecie, wyczynowych - którzy zgodnie z powyższym muszą mieć ogromny potencjał energetyczny i kontroli energii, a nigdy wielu z nich się nie śniło nawet wykorzystać coś takiego jak ta wewnętrzna energia do osiągnięcia czegoś więcej?
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Sport wyczynowy niszczy cialo,jest czyms negatywnym dla zdrowia,
Ciało jest nagromdzeniem energii,np sumo tam to wyraznie widac.Zawodnicy sumo zasady diety mają głeboko w nosie,he że się wyraze maja inną idee zycia,
Ntomiast urzeczywistnienie ciala duchowego czy eterycznego, mentalnego,podróz przez czakry ma miejsce tylko dzięki wewnetrznej energii i nie jest to libido jak głosi nauka,dzieki pojęciu libido kazdy stał sie amatorskim ensteinem i wygłasza rózne sady jakoby libido sublimowało się we władzy.nawet związek seksualny jest takim związkiem opartym na władzy nad drugim ciałem co mozna wykorzystywac.Nie jest to libido a kundalini która wprawia czakry w ruch.Jesli ta energia się skonczy wtedy nastepuje smierc.Co zrobic z tą energią? czy zuzytkowac ją na prokreacje czy zachowywac aby uwitalniała psychicznego ducha?taka jest róznica między zwykłym człowiekiem a człowiekiem który jest na ścieżce.
Co do einstainów i kultu nauki,społeczenstwo jest takie ze nawet nie potrafi spłodzić potomka bez pomocy eksperta:)

przed chwilą robiłem zakupy i wdałem się na dwa słowa z kobietą która uwaza jedzenie wedzonego węgorza za rarytas.to jest jej epitafium konsumpcjonistycznego zaspokojenia,Ten przyklad jest reprezentatywny dla wielu nawet dla ogółu,Biedacy nie mieli innego wyjscia.jak spłodzenie potomków i zycie na tej je*** pustyni.a podczas chrztu i komuni jedli tego zasranego węgorza.
Zawsze uwazałem ze nie ma dla mnie miejsce w tej zastanej kulturze,o dziwo rozumiem intuicyjnie mądrość Wschodu z czym nawet najwięksi filozofowie wspólczesni mają problem,w efekcie narosła we mnie opozycja względem mnie a społeczenstwa,to jest cecha zaznajomiona dla kazdego filozofującego.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40
Til napisał(a):Hmmm... Ale czy świadome postanowienie konsekwentnie realizowane że chce się schudnąć, przejście w związku z tym na dietę i trenowanie nie jest właśnie kształtowaniem siebie myślami? ;>
W mojej osobistej klasyfikacji to już podchodzi pod magię. "Świadomy wysiłek woli prowadzący do zmiany rzeczywistości"... ;)


no ale wtedy nie kształtujesz siebie myślami, tylko swoje działanie ;) kształtowanie siebie myślami ja rozumiem tak, że ktoś siedzi na krześle i intensywnie myśli o tym, że ma schudnąć i chudnie ;p a to o czym Ty piszesz, to dla mnie nadal kształtowanie ciała poprzez działanie :)
Avatar użytkownikamandalka
 
Posty: 16
Dołączył(a): 07 lis 2011, 14:06

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość