Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Bhakti Marga

Post 22 gru 2006, 19:33

Bhakti Marga lub Bhakti Joga - to droga do Boga poprzez miłość i oddanie (obok takich innych dróg jak: Dżianina Joga czyli droga dociekań intelektualnych i zrzucania kolejnych zasłon umysłu, Krija Joga lub Prana Joga czyli droga do Boga przez oddech, Hatha Joga - droga przez prace z ciałem, Tantra - droga przez seks itd)

Do ruchów Bhakti można zaliczyć też chcrezścijaństwo- w zasadzie czasem mówi się na chrześcijaństwo że jest niczym innym tylko żydowską wersją tradycyjnej wedyjskiej jogi miłości i uwielbienia lepiej znaną jako Bhakti Joga.

Jest też wielepodobieństw między wedyjskimi ruchami Bhakti a chrześcijaństwem, tyle że chrześcijaństwo mozna uznać za wypaczoną formę orginalnej Bhakti, podobnie zresztą jak dobrze nam znany ISCON - Ruch Świadomości Kriszny - też jest wypaczoną wersją orginalnej Bhakti, przez to nieufnie i podejrzliwie traktowaną nawet w samych Indiach.


Wspólnyc elementów z chrześcijaństwem jest wiele, np:

- Jedną z oznak tej prawdy jest odwoływanie się do jak najczystszego przekazu własnych Świętych Ksiąg, w tym przypadku do oryginalnej Ewangelii. Pierwotna nauka Ewangelii mówi, tak samo jak joga, o UCZNIOSTWIE, a wyznawcy Chrystusa są nazywani nie inaczej jak tylko UCZNIAMI. Obserwuje się takie tendencje w każdym wzniosłym porywie odnowienia tradycji chrześcijańskiej szkoły misterium zbawienia. Bhakti Joga bez odwoływania się do najświętszych ksiąg natychmiast przestałaby istnieć.

- Wiara w osobowe bóstwo będące przejawem Aboslutu (oczywiście tradycyjne ruchy Bhakti oparte są na wedyźmie,więc u nich tą postaciąjest Kriszna; ale może być też Sziwa, Chrystus lub jakikolwiek inny awatar)

- Wszyscy bhaktowie spożywają Prasadam - poświęcony pokarm zawierający błogosławieństwo własnego Guru (Mistrza) - podobnie też czynili Apostołowie, spożywając pokarm wskazany przez Jezusa jako Jego pamiątkową wieczerzę. Prasadam spożywany jest jako wieczorny, poświęcony posiłek, Prasadam to właśnie takie wieczerzanie Bhakti Jogi. Prasadam to oryginał Eucharystii chrześcijańskiej.

- Charakterystycznym znakiem wedyjskiego czy indyjskiego pochodzenia chrześcijaństwa jest też system spotykania się raz w tygodniu, zwany Dharmaćakrą. W wielu kościołach chrześcijańskich jest to wręcz rygorystycznym obowiązkiem. Tak zalecali właśnie starożytni kapłani wedyjscy (aryjscy) propagujący Bhakti Jogę.

- Zgromadzenia Boże, jak można nazwać chrześcijan, głosiły i głoszą ideę duchowego uzdrowienia ciała i umysłu. W zasadzie nie istnieje chrześcijaństwo ewangeliczne, duchowe, bez daru duchowego uzdrawiania. Bhaktowie tradycyjnej jogi, jakkolwiek ich zapoznasz, niewątpliwie nawiążą do realnego i silnie charyzmatycznego uzdrowienia duchowego. Jest to bowiem jednym i tym samym: duchowo się rozwijać, oznacza usuwać uciążliwości (choroby), które przeszkadzają w naszym życiu.
Dharmaćakry (wspólnotowe spotkania) Bhakti Jogi napełniane są Duchem Świętym zsyłanym przez Boga bądź za pośrednictwem Zbawiciela (Kalkina, Wisznu) zawsze wraz z towarzyszącymi im realnymi doznaniami i zjawiskami, jak charyzmatyczne uzdrowienia czy zjawisko mówienia językami (glossalia) oraz prorokowania.


Oczywiście podobieństw jest znacznie więcej,przytoczyłem tylko kilka dla przykładu.


Teraz warto wspomnieć kilka autentycznych przekazów Bhakti i ich nauczycieli, zapoznać się z nimi:

1. Vishwananda
Jednym z nauczycieli Bhakti jest młody jogin Vishwananda,który ostatnio czasem poajwia się w Polsce. Jeden ze swych aśramów ma w Niemczech. Co ciekawe głosi on posłanie Miłości ponad religiami - albo mówiąc inaczej - każdą religie uznaje za wartościową, a na spotkania z nim - np nie tak dawno w Warszawie - przybyli wyznawacy wszelkich religii.

Tak Swami wygląda: http://www.vishwananda.us/default.aspx
A tu interesujący i inspirujący wywiad z nim (zachęcam!) : http://www.jantra.com.pl/pliki/artykuly/art12.html ;

http://www.vishwananda.org/english/warsaw.jpg


2. Jagadguru Kripalu Parishat
Innym znacznie urzeczywistnionym mistrzem Bhakti jest Jagadguru Kripalu Parishat. Teżpostać godna uwagi i zapoznania.

http://www.barsanadham.org/ ;
http://www.jkp.org/

Cięzko powiedzieć jak Jagadguru to robi, ale jest on całyczas pochłonięty miłością do wszelkiego stworzenia, nieustannie chwaląc Boga. Bijąca od jego zdjęć radość i ciepło nader widoczne ;)


3. Srila Prabhupada
Nie da się nie wspomnieć o założycielu ISCONU - najbardziej znanej organizacji Bhakti na zachodzie.
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny (ang. International Society for Krishna Consciousness, w skrócie ISKCON; Ruch Hare Kryszna), powszechnie znane jako ruch Hare Kryszna to nowy ruch religijny założony przez Bhaktivedantę Swamiego w Nowym Jorku w roku 1966.

Popularna nazwa ruchu (Hare Kryszna) pochodzi od intonowanej przez nich maha-mantry (wielkiej pieśni), pochodzącej z Kali-santarana Upaniśad oraz innych pism wedyjskich i promowanej przez Ćajtanję Mahaprabhu. Członkowie Hare Kryszna znani są z odprawianych na ulicach miast na całym świecie ulicznych śpiewów i tańców z bębnami (mridangami) i czynelami (karatalami), odziani zwykle w kolorowe sari (kobiety) i szafranowe lub białe dhoti i kurty (mężczyźni). Śpiewana przez nich maha-mantra przedstawia się następująco:


Maha mantra Hare Kryszna
Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

Na Zachodzie maha-mantra jednoznacznie kojarzona jest z Hare Kryszna, jednak w Indiach intonowana jest niezależnie od przynależności do jakiejkolwiek organizacji.
ISKCON to ruch założony dla praktykujących bhakti jogę, która jest formą hinduizmu (wisznuizmu). Obiektem czci jest Kryszna, którego imię krysznaici tłumaczą jako "wszechatrakcyjny", wraz ze swoją towarzyszką Radhą. Wyznawcy Hare Kryszna, tak jak inni wisznuici, wierzą, że Kryszna jest tożsamy z Wisznu i jest najwyższą formą Boga, natomiast Radha jest jego żeńską odpowiedniczką i uosobieniem miłości. Nauki bhakti jogi mają swój początek jeszcze przed okresem wedyjskim, a zostały spopularyzowane przez Ćajtanję Mahaprabhu w Zachodnim Bengalu w połowie XIV w. Członkowie Hare Kryszna należą do wisznuickiej szkoły (sukcesji uczniów) gaudija, nazywanej wisznuizmem bengalskim. Gaudija wisznuizm jest szczególnie silny w historycznie związanych rejonach: w Bengalu Zachodnim i Orissie. Na Zachodzie został spopularyzowany przez założyciela Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny, Bhaktivedantę Swamiego Prabhupadę, który przetłumaczył i wydał w języku angielskim Bhagawad Gitę i inne teksty, które zostały później przetłumaczone na ponad sześćdziesiąt języków. W przeciwieństwie do większości grup hinduistycznych, członkowie ISKCON prowadzą działalność misjonarską i aktywnie nawracają na swoją wiarę.


http://www.tvswami.sotiko.pl/indexpl.php?ts=sppl
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 22 gru 2006, 20:49

od Vishwanandy i JKP czuć i widać tę urzeczywistnioną bezwarunkową miłość :) :)

na darshanie u żadnego z nich niestety jeszcze nie miałem okazji być. póki co niedługo wybieram sie do Mother Meery na darshan :)

a jeszcze co do Jagadguru Kripalu Parishat,

Obrazek

to wg. wielu osób mamy do czynienia z istotą oświeconą bodajże od 1998 roku. :)

Najważniejsza jest jednak energia jaką emanuje :) :)

na stronie www.jkp.org można "pomedytować bądz pomantrować z JKP". ;) Bądz co bądz, najważniejsze są tutaj jego wibracje, z którymi mozna na przykład skonfrontować swoje wyobrażenia dotyczące oświecenia. :) Bardzo miłe i przyjemne energie :)
_ Mężczyzna
 
Posty: 279
Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58

Post 23 gru 2006, 17:09

Vrindolator:

Jak jesteś wyznawcą Hare Kriszna to z góry wiem że rozmowa będzie trudna ;) Bo nie jesteś pierwszym z którym na ten temat dyskutuje. Owocność dyskusji można by porównać do dyskusji Świadów Jehowy z katolikami - dlatego ja w to nie wchodze ;)


Ale jak pytasz, to Ci odpowiem. Wystarczyła mi rozmowa z mistrzami bhatki z Indii oraz z hindusami którzy mieszkają w Polsce. Wiesz jak Ruch Hare Kriszna jest tam postrzegany? No właśnie postarzegają go w samych Indiach bardzo podejrzliwie! Ze zdaniem które przedstawiłem zgadzają się też niektórzy religoznawcy - a i do wiedzy z historii religii zdałoby się też zajrzeć.

Ale jeśli masz jakieś sensowne argumenty przeciw temu co napisałem - czy toz doświadczeń i poglądów samych hindusów, czy też z poglądów naukowych - religioznastwa, historii religii - to chętnie posłucham, i jestem na to otwarty. Z góry zaznaczam że przeciwnikiem Hare Kriszna nie jestem, i ich lubie :D , tu mi chodziło tylko o pewien aspekt "formalny".

___________________________________________________________________________

A co do Świętych Pism to Bhagawadgita Prabhupada którą czytałem różniła się w niektórych szczegółach dość znacznie od innych przekładów z którymi się zetknąłem - do dziś nie wiem DLACZEGO? Inne przekłady jakie widziałem to: Bhagavad Gita: Pieśń Pana. Wanda Dynowska, Swatantrapur 1947, Joanna Sachse, Ze studiów nad Bhagawadgitą, Wrocław 1988 oraz przekład Paramahamsa Hariharanandy - można porównać, te przekłady są dostępne!
Ostatnio edytowano 21 sty 2007, 19:33 przez Gruntz, łącznie edytowano 1 raz
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 20 sty 2007, 02:00

Teraz warto wspomnieć kilka autentycznych przekazów Bhakti i ich nauczycieli, zapoznać się z nimi:


Witajcie.

Jak wg ciebie odróznić to rzekomo autentyczne ( Jagadguru Kripalu Parishat ) i rzekomo wypaczone ( Prabhupada) bhakti ?

Żeby podnieść poziom dyskusji bardzo poproszę o jakieś poparcie materiałowo-źródłowe, najlepiej świetych ksiąg o których wspominasz:

Gruntz napisał(a):Bhakti Joga bez odwoływania się do najświętszych ksiąg natychmiast przestałaby istnieć.
Avatar użytkownikaVrindolator Mężczyzna
 
Posty: 23
Dołączył(a): 20 sty 2007, 01:45

Post 21 sty 2007, 19:35

Vrindolator moja odpowiedź do Ciebie powyżej, coś namieszałem :oops: :D #-o
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 21 sty 2007, 23:37

Gruntz napisał(a):
Jak jesteś wyznawcą Hare Kriszna to z góry wiem że rozmowa będzie trudna ;) Bo nie jesteś pierwszym z którym na ten temat dyskutuje. Owocność dyskusji można by porównać do dyskusji Świadów Jehowy z katolikami - dlatego ja w to nie wchodze ;)


Najpierw piszesz że nie będziesz dyskutować bo na jakiejś sobie znanej podstawie wysnuwasz wniosek, że dyskusja nie będzie owocna, a nastepnie poniżej dyskutujesz - zdecyduj sie proszę.

Gruntz napisał(a):Ale jak pytasz, to Ci odpowiem. Wystarczyła mi rozmowa z mistrzami bhatki z Indii oraz z hindusami którzy mieszkają w Polsce. Wiesz jak Ruch Hare Kriszna jest tam postrzegany? No właśnie postarzegają go w samych Indiach bardzo podejrzliwie! Ze zdaniem które przedstawiłem zgadzają się też niektórzy religoznawcy - a i do wiedzy z historii religii zdałoby się też zajrzeć.


Jezeli twierdzisz że "niektórzy religioznawcy" - to bardzo prosze o ich wymienienie a także o przytoczenie ich cytatów na ten temat, wraz z podaniem źródła. W innym wątku wspomniałeś że jesteś antropologiem kultury i religioznawcą, więc wybacz, ale od dyskusji z naukowcem oczekuję argumentacji innej niż ad populum, czyli "niektórzy wiedzą że...", albo "gdzieś usłyszałem" czy "ktoś mi powiedział" itd. Postaraj się proszę być powaznym partnerem do rozmowy.

Co do rzekomego podejrzliwego traktowania ISKCON-u przez hindusów:

1. Ruch Hare Kryszna ( jest to ludyczna nazwa - właściwa nazwa International Society of Krishna Conciousness) jest uznawany przez rząd Indii jako organizacja religijna reprezentująca autentyczną tradycję religijną. Swiat mógł się o tym przekonać chociazby w w 2005 roku gdy bhaktowie z moskiewskiej światyni ISKCON-u stali się ofiarami niewybrednych ataków Patriarchy Rosyjskiej Cerkwi. Sprawę dosyć dobrze opisał Times w tym artykule. Cała sprawa zakończyła się dyplomatyczną interwencją Indii, konflikt był na tyle poważny że włączyli się do niego także dyplomaci z Wielkiej Brytanii. Artykuł po polsku znajduje się tutaj.

2. Trzy tygodnie temu rząd brytyjski powierza ISKCON-owi funkcje doradcze nad tworzeniem szkól dla hindusów: Artykuł w Guardianie na ten temat, a tutaj polskie tłumaczenie tego artykułu.

3. Jeżeli chodzi o nastawienie religioznawców do autentyczności tradycji religijnej w ISKCON-ie to tutaj znajdziesz esej o Prabhupadzie autorstwa dr. Kim Knott (Oxford University, autorka chyba najbardziej popularnej w polsce ksiązki o hinduizmie pt. "Krótkie wprowadzenie do hinduizmu").

4. Przykład z polskiego podwórka - przyjedź kiedyś w Janmastami (dzień urodzin Kryszny) do ISKCON-owej świątyni w Mysiadle koło Warszawy. Hindusi będa stanowić większość osób tam przebywających. Spotkasz tam także pana Ambasadora Indii wraz z rodziną.

itd itd mozna by bardzo długo dalej w ten sposób.

Jest dla mnie smieszne to, że socjologowie religii od jakichś 15 lat mowią i piszą głośno o hinduizacji ISKCON-u ( tzn. że hindusi zaczynają stanowić większość w ISKCON-ie) a działacze antysektowi róznych frakcji i tak dalej rozsyłąją plotki że hindusi podejrzliwie traktują ISKCON. Stereotypy te niestety funkcjonują w świadomości społecznej. Osobiście by mi to nie robiło róznicy i jako krysznaita nie zabierał bym głosu w tej dyskusji, ale myslę że rozprzestrzenianie takich stereotypów jest szkodliwe społecznie dla moich współwyznawców i dlatego zareagowałem na twój post.

A jeżeli chodzi o "mistrzów bhakti" z Indii od których słyszałeś zdanie n/t ISKCON - a Prabhupada i jego rodzeństwo duchowe (uczniowie Bhaktisidhanty Sarasvati Thakura ) oraz ich obecni hinduscy sukcesorzy to niby kim byli/są jak nie "mistrzami bhakti z Indii'' ? :)

Gruntz napisał(a):Ale jeśli masz jakieś sensowne argumenty przeciw temu co napisałem - czy toz doświadczeń i poglądów samych hindusów, czy też z poglądów naukowych - religioznastwa, historii religii - to chętnie posłucham, i jestem na to otwarty. Z góry zaznaczam że przeciwnikiem Hare Kriszna nie jestem, i ich lubie :D , tu mi chodziło tylko o pewien aspekt "formalny".


W takim razie chciałbym formalnie wnioskować;) o przeczytanie przez ciebie ksiązki Roberta Czyżykowskiego Droga do doskonałości w tradycji Czejtanii . Nie jest to ksiązka misjonarska, lecz naukowa - wydało ją wydawnictwo NOMOS działające z ramienia Uniwersytetu Jagielońskiego. Jest to własciwie jedyna w języku polskim praca wydana poza ISKCON-em na temat linii gaudiya vaisnava ( w środowisku akademickim tą linię nazywa się także wisznuizmem bengalskim) Jeżeli sie z nią zapoznasz będziemy mogli porozmawiać o ewentualnych róznicach pomiędzy róznymi szkołami gaudiya i bedziesz mógł ew. dowodzić o rzekomych wypaczeniach o których wspominasz. W tym momencie jednak nie możemy neistety na ten temat dyskutować bo ani nie mamy żadnego wspólnego terenu do dyskusji, ani ty nie posiadasz materiału na temat do którego móglbyś się odnieść - w tym wypadku autentyczności lub nieautentycznosci Prabhupady.

Gruntz napisał(a):A co do Świętych Pism to Bhagawadgita Prabhupada którą czytałem różniła się w niektórych szczegółach dość znacznie od innych przekładów z którymi się zetknąłem - do dziś nie wiem DLACZEGO? Inne przekłady jakie widziałem to: Bhagavad Gita: Pieśń Pana. Wanda Dynowska, Swatantrapur 1947, Joanna Sachse, Ze studiów nad Bhagawadgitą, Wrocław 1988 oraz przekład Paramahamsa Hariharanandy - można porównać, te przekłady są dostępne!


Skoro czytałeś Bhagavad-gitę to pewnie znasz jeden z najbardziej znanych jej wersetów a mianowicie 4. 34:

tad viddhi pranipatena paripraśnena sevaya
upadeksyanti te jnanam jnaninas tattva-darśinah

"Spróbuj poznać prawdę przez zbliżenie się do mistrza duchowego. Zadawaj mu pokorne pytania i służ mu z oddaniem. Ta samozrealizowana dusza może udzielić ci wiedzy, gdyż ujrzała prawdę."

Wanda Dynowska nie jest mistrzem duchowym ani samozrealizowaną osobą z naszej tradycji religijnej. Nie nalezy do żadnej parampara czyli sukcesji uczniów. Do parampara czyli ciągu uczniów i mistrzów duchowych linii gaudiya vaisnava nalezy natomiast Prabhupada i my jesteśmy jego zwolennikami. W tradycji wedyjskiej parampara to powszechnie przyjety system poznawania i przekazywania wiedzy duchowej. Natomiast nastrój i łaska czystego wielbiciela Kryszny jest kluczem do zrozumienia Bhagavad-gity - my, gaudiya vaisnavowie, poznajemy ją właśnie w ten sposób. Jako wyznawca Kryszny przekład Wandy Dynowskiej traktuje jako coś ciekawego ale nie zobowiązującego w żaden sposób filozoficznie - po prostu fajnie że jest ten przekład.


ps. Na temat Jagadguru Kripalu Parishat na forum Vrindy niedawno toczyła się dyskusja. Link
Avatar użytkownikaVrindolator Mężczyzna
 
Posty: 23
Dołączył(a): 20 sty 2007, 01:45

Post 29 sty 2007, 09:06

W maju tego roku odbędzie się prawdopodobnie spotkanie z Vishwanandą w Warszawie. Sam Vishwananda tego jeszcze nie potwierdził, ale jest to info myśle że wirygodne, bo pochodzące od organizatorów jego pobytów w Polsce. Jak ktoś zainteresowany i z okolic Warszawy to naprawde warto skorzystać. Warto też jednak śledzić informacje na ten temat bo powinny się pojawić niedługo jakieś konkrety, jak ktoś coś się czasem dowie, to warto tu zapodać :)
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 29 sty 2007, 09:24

Gruntz, a do Częstochowy wbije? Rok temu był i tam... :)
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh... :)))))))))"
Avatar użytkownikaArElendil Mężczyzna
:))))))))))
 
Posty: 190
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
Lokalizacja: JG
Droga życia: 3
Zodiak: Bliźniak :)

Post 29 sty 2007, 09:33

Był, był :)))))))
ArElendil a byłeś może wtedy na spotkaniu w Częstochowie?

Czy teraz będzie to nie wiem, bo to narazie taka nieoficjalna ifnormacja, no ale podejrzewam że jak już zagości w Polsce toodwiedzi więcej miejsc niż tylko Warszawa :) Pozostaje nam czekać na więcej info ;)

___________________________________________________________________________

To plakat informacyjny zapraszający na zeszłoroczne spotkanie w Częstochowie :-D
http://www.vishwananda.org/english/czestochowa.jpg
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 29 sty 2007, 09:38

Gruntz, nie byłem aczkolwiek chciałem, zrezygnowałem w przeddzień... bo daleko ;P
Chciałbym żeby wpadł do Wrocławia :) .
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh... :)))))))))"
Avatar użytkownikaArElendil Mężczyzna
:))))))))))
 
Posty: 190
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
Lokalizacja: JG
Droga życia: 3
Zodiak: Bliźniak :)

Post 29 sty 2007, 09:45

Heheh, a wiesz co chciałem odpisać w ostatnim poście: Że ja to bym chciał żeby zjawił się w Breslau City, ale jakoś już nie napisałem :-D Nom, byłoby cudownie gdyby wpadł do Wrocławia :wink: ehh... może się spełni, trzeba tylko pomodlić się do Wyższego Ja by pokierowało całością dla Najwyższego Dobra wszystkich, nawet wrocławiaków i osób z okolic ;) albo.... (prostszy sposób) zagadać z organizatorami co nieco...


Takto jakoś jest że ci najciekawsi omijają Wrocław, a szkoda, bo tu naprawde prawdziwe zagłębie "duchowości", wielu wspaniałych ludzi zajmujących się rozwojem. Może ta sytuacja się zmieni :)
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 29 sty 2007, 09:52

Gruntz, może się spełni ... Wrocław zagłębie duchowości mówisz... to ja więcej się wyorientować w nim. ;) Częstochowa tez nie tak daleko znowu. Okaż się jak to wyjdzie. :)
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh... :)))))))))"
Avatar użytkownikaArElendil Mężczyzna
:))))))))))
 
Posty: 190
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
Lokalizacja: JG
Droga życia: 3
Zodiak: Bliźniak :)

Post 29 sty 2007, 10:05

Wrocław jest pewnym zagłebiem duchowości, oj jest ;-) Tu i dużo uduchowionych osób, organizacji, a i tradycja odpowiednia, tylko niektórych chyba ciągną tu związki karmiczne ;-) a i sporo stąd artystów (największe w Polsce zagłębie sztuki alternatywnej) i paru dobrych myślicieli tu ma korzenie, a i studium psychotroniki jedno z lepszych w karaju, a i samo miasto najprężniej rozwijające się w Polsce, misato młodzieży i studentów. Jednym słowem przynajmniej potencjał ma :wink: Jeśli chodzi o tradycje ezoteryczne i rozwojowe i energetyczne to spokojnie może konkurować z drugim podobnym miejscem w Polsce - z Krakowem, pozostawiając na dzień dzisiejszy inne miasta no dość w tyle... I wcale nie przemaiwa przeze mnie jakiś "etnocentryzm", hihihi.

Wystarczy to wszystko co powyżej napisać do organizatorów lub do samego Vishwanandy, a napewno przyjedzie :) =D>
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Post 29 sty 2007, 10:09

Gruntz napisał(a):Wystarczy to wszystko co powyżej napisać do organizatorów lub do samego Vishwanandy, a napewno przyjedzie Smile Applause

TAK :) Masz racje co do Wrocławia. :)

... ale OT robimy trochę... żeby nie było... Bhakti Joga jest ok, co widać na przykładach ;P
"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh... :)))))))))"
Avatar użytkownikaArElendil Mężczyzna
:))))))))))
 
Posty: 190
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
Lokalizacja: JG
Droga życia: 3
Zodiak: Bliźniak :)

Post 29 sty 2007, 23:17

To żeby nie tylko offtopikować :) to pytanie do Vrindolatora: Co sądzisz osobiście o Jagadguru i jak go postrzegasz?
Gruntz Mężczyzna
Mistyk
 
Posty: 172
Dołączył(a): 22 gru 2006, 17:57
Lokalizacja: Breslau
Droga życia: 9
Zodiak: lew/tygrys

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron