Właśnie czy nosicie jakies wisiorki, pierscienie tajemnicze?? Czy one pomagaja nam w czyms..? Czy to tylko przedmioty kultu i wszystko zalezy od naszej wiary ? Np. pierscien atlantow jest specjalnie namagnesowywany:P Czy to cos daje? Czekam na burze postow hehe:)


>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Pierścień atlantów no dziecko New Age. Uważam, że jest najprawdopodobniej błędnie zinterpretowanym symbolem, któremu przypisuję się różne właściwości.
Krzyż chrześcijański ma dla mnie natomiast negatywny wydzwięk i w ogóle - noszenie go i umieszczanie w ołtarzach przez osoby określające się jako szanujące Jezusa, widzę jako brak taktu.
Osobiście - nie noszę żadnych pierścieni, symboli, tatuaży, wisiorków, kolczyków itd. (może jesynie zegarek - jeżeli to można uznać za ozdobę - jednak noszę go jedynie ze względu na jego funkcje. ;p), ponieważ nie wierzę w żadne przypisywane im moce i nie utożsamiam się z żadnym ruchem, doktryną czy filozofią, dla których symbole są istotne.
Krzyż chrześcijański ma dla mnie natomiast negatywny wydzwięk i w ogóle - noszenie go i umieszczanie w ołtarzach przez osoby określające się jako szanujące Jezusa, widzę jako brak taktu.
Osobiście - nie noszę żadnych pierścieni, symboli, tatuaży, wisiorków, kolczyków itd. (może jesynie zegarek - jeżeli to można uznać za ozdobę - jednak noszę go jedynie ze względu na jego funkcje. ;p), ponieważ nie wierzę w żadne przypisywane im moce i nie utożsamiam się z żadnym ruchem, doktryną czy filozofią, dla których symbole są istotne.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Noszę. Na dłoniach piercionki. Trzy są od mamy i babci. Jeden od przyjaciółki i jeden od ukochanego. Wierze, ze maja moc, chronia mnie. I przypominaja mi o tych osobach.
na szyi wisiorek - lunula, w ksztalcie polksiezyca. ktora tez odstrasza zle duchy. i tez od ukochanego.
srebro odstrasza "zle moce", chroni.
to co nosze jest po czesci ozdoba, po czesci ochrona. ale tez dzieki nim czuje kontakt z tymi moimi kochanymi
wiec chyba najwieksza maja dla mie wartosc sentymentalna.
na szyi wisiorek - lunula, w ksztalcie polksiezyca. ktora tez odstrasza zle duchy. i tez od ukochanego.
srebro odstrasza "zle moce", chroni.
to co nosze jest po czesci ozdoba, po czesci ochrona. ale tez dzieki nim czuje kontakt z tymi moimi kochanymi
wiec chyba najwieksza maja dla mie wartosc sentymentalna.
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Jak dla mnie to kwestia wiary w dzialanie pierscienia, amuletu, czy innego wisiorka, przedmiotu. Jesli jestes przekonany ze przedmiot posiada taka moc to twoja podswiadomosc to wszystko materializuje. Osobiscie twierdze ze sam "magiczny" przedmiot nie posiada takich wlasciwosci. Taki np. "pierscien atlantow" kazdy czlowiek ma w "sobie".
Prosty przyklad. Jesli wmowisz choremu ze tabletki zwyklej witaminy C to warty dziesiatki zlotych antybiotyk na jego chorobe, to on prawdopodbnie wyzdrowieje bo w to uwierzy. Tak samo z tym "magicznym" przedmiotem. Chroni nas jesli w to wierzymy. Tak mi sie wydaje. Taki efekt placebo.
Prosty przyklad. Jesli wmowisz choremu ze tabletki zwyklej witaminy C to warty dziesiatki zlotych antybiotyk na jego chorobe, to on prawdopodbnie wyzdrowieje bo w to uwierzy. Tak samo z tym "magicznym" przedmiotem. Chroni nas jesli w to wierzymy. Tak mi sie wydaje. Taki efekt placebo.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Ja naprzykład noszę srebrne rękawice płytowe podszywane skórą, i wiem, że one naporawdę mnie chronią.
Kim wy jestescie?! -_-
-
Wajar
ostatni na wzgórzu... - Posty: 5
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 18:23
- Lokalizacja: Miechoow
- Droga życia: 11
- Typ: 4w3
- Zodiak: Strzelec Koń
Hehe Wajar to widze, że chronisz się w podobny sposób jak ja
ja preferuje kolczugę, splot 1w4 8mm, ocynkowana stal, hełm łebka z zasłoną(polerka na lustro
), jeden z moich najlepszych amuletów jest miecz półtoraręczny
nie wiem dlaczego, ale czuje się z nim bezpiecznie
.... kto powiedział, że amulety itp. musza być małe? Więc posze się nie czepiać, że mały offtop wyszedł
Pozdrawiam
nie wiem dlaczego, ale czuje się z nim bezpiecznie Pozdrawiam

" A niewprawną puścisz dłonią, w pysk odbije stali siła, tak się naucz robić bronią, by naturą swą służyła..." - J.K. ~~~~ Parafia święto-pieprzniętych rogalików z dżemem
- Monty Python
-
Boldgrim
warchoł - Imię: Ukasz
- Posty: 46
- Dołączył(a): 04 gru 2005, 01:26
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Droga życia: 11
- Typ: 4w3
- Zodiak: Baran
ktoś tu ma jakis kopleks ;p
Boldgrim napisał(a):kto powiedział, że amulety itp. musza być małe?
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Ja uważam że to zależy od człowieka. Dla jednego noszenie krzyża będzie symbolem nieszczęścia, dla innego zakładnaie magicznego kamienia zodiakalnego będzie ochroną, zaś noszenie słonika z trąbą do gór y oznaką szczęścia. jednym owe symbole pomagają, innym nie. Ja naprzykład wierzę w magiczną moc przedmiotw i symboli, czasami mi pomagają, to pewnego rodzaju ucieczka od codzienności, problemów, szukanie rozwiązania, pomocy. Należy jednak uważać na niektóre zaki, gdyż jeśli nie zna się ich znacznia mogą one sprowadzić nieszczście. Ogólnie stwierdzają myślę iż tkwi w tym wszystkim jednak ziarnko prawdy. Mnie pomaga noszenie wisiorka ze słonikiem. Jakoś zawsze przynosił mi szczęście.

-
Romantyczna
- Posty: 14
- Dołączył(a): 10 lip 2006, 18:59
- Lokalizacja: z krainy marzeń
- Typ: 4 indywidualista
- Zodiak: Ryby, Wąż
Mnie pomaga noszenie wisiorka ze słonikiem. Jakoś zawsze przynosił mi szczęście![]()
Bo wierzysz w jego moc. Gdybys nie wierzyla nic by Ci nie dal.
Wszystko tkwi w podswiadomosci, jesli sie ja przekona ze cos dziala to tak bedzie. Podswiadomosc to cudowna potega kazdego czlowieka, wystarczy ze kazdy nauczy sie wykorzystywac jej moc...
Utarlo sie ze np. czarny kot przynosi pecha, ja w to nie wierze i jeszcze nigdy mi nie przyniosl nieszczescia, z kolei moj znajomy zawsze tak bardzo sie tym przejmuje ze prawie zawsze spotyka go wtedy cos zlego bo jego podswiadomosc dazy do realizacji jego przekonania.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Meph napisał(a):Utarlo sie ze np. czarny kot przynosi pecha
taka ciekawostka na temat tego: W średniowieczu uważano, że czarne koty to wysłannicy czarownic, albo czarownice się pod postacią kota pojawiają i dlatego szybko je przepędzano, no i się jakoś utarło, że przynoszą pecha
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Pierścionki, krzyże, naszyjniki, amulety itp. nic nie dają... bo niby czego od nich oczekiwać?
Naiwni ludzie wierzą, że ich chronią, pomagają im czy podobne pierdoły... a tym czasem nawet najpotężniejszy amulet ci nie pomoże, gdy cię pier****** samochód albo dres obije buźkę
A te słoniki z trąbką do góry, nie przynoszą szczęścia - to tylko czysyty marketing 
A te słoniki z trąbką do góry, nie przynoszą szczęścia - to tylko czysyty marketing Chaos is here! And everyone shall feel it's flames!! Only those chosen can escape it's burning fury!!!
-
Namoel
PAN CHAOSU - Posty: 4
- Dołączył(a): 17 paź 2005, 20:01
- Droga życia: 666
ale czemu musisz to wszystko tak upraszczac Namoel, wiadomo, że słonik nie sprawi ci torby pieniedzy pod drzwiami. Ze pierscionek nie zamieni cię w krolewne/krolewicza. tu chodzi o wartosc duchowa przedmiotu. wiem, ze pierscionek od ukochanego jest deklaracja milosci, wiec jest tez podarunkiem szczescia, najwiekszego w zyciu
krzyz na szyi nie ochroni cie przed obiciem buzki? a moze obroni, moze dres chodzi do kosciola, moze cie zostawi w spokoju jak mu mignie krzyzyk przed oczami. zdarza sie. Jednak ten krrzyzyk jest przede wszystkim deklaracja wiary. i o to w tym chodzi. ten krzyzyk komus przynosi ukojenie, szczescie i w pewnym sensie bezpieczenstwo.
Wiara czyni cuda.
Przed potrąceniem moze uchronic cie tylko twoja i kierowcow ostroznosc.
A przed obiciem facjaty moze cie uchronic znajomosc sztuk walki.
wiec zainwestuj w siebie!
krzyz na szyi nie ochroni cie przed obiciem buzki? a moze obroni, moze dres chodzi do kosciola, moze cie zostawi w spokoju jak mu mignie krzyzyk przed oczami. zdarza sie. Jednak ten krrzyzyk jest przede wszystkim deklaracja wiary. i o to w tym chodzi. ten krzyzyk komus przynosi ukojenie, szczescie i w pewnym sensie bezpieczenstwo.
Namoel napisał(a):Naiwni ludzie wierzą,
Wiara czyni cuda.
Przed potrąceniem moze uchronic cie tylko twoja i kierowcow ostroznosc.
A przed obiciem facjaty moze cie uchronic znajomosc sztuk walki.
wiec zainwestuj w siebie!

"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Neph pisze
Bo wierzysz w jego moc. Gdybys nie wierzyla nic by Ci nie dal.
Wszystko tkwi w podswiadomosci, jesli sie ja przekona ze cos dziala to tak bedzie. Podswiadomosc to cudowna potega kazdego czlowieka, wystarczy ze kazdy nauczy sie wykorzystywac jej moc...
----------------------------------------------------
To jest tylko przykład i dowód, że podświadomość można przekonać i sterować nią.
Podstawą jest wiara, ale nie taka na pokaz. Stuprocentowa. A do tego potrzeba trochę wiedzy i wytrwałości. Potrzebujemy takich symboli jak np. pierścień Atlantów. Są prawdziwe.
Bo wierzysz w jego moc. Gdybys nie wierzyla nic by Ci nie dal.
Wszystko tkwi w podswiadomosci, jesli sie ja przekona ze cos dziala to tak bedzie. Podswiadomosc to cudowna potega kazdego czlowieka, wystarczy ze kazdy nauczy sie wykorzystywac jej moc...
----------------------------------------------------
To jest tylko przykład i dowód, że podświadomość można przekonać i sterować nią.
Podstawą jest wiara, ale nie taka na pokaz. Stuprocentowa. A do tego potrzeba trochę wiedzy i wytrwałości. Potrzebujemy takich symboli jak np. pierścień Atlantów. Są prawdziwe.
Pozdrawiam
Zbyszek
Zbyszek
-
barbados
Nie oceniaj - Imię: Zbigniew
- Posty: 8
- Dołączył(a): 23 gru 2006, 19:29
- Lokalizacja: Bielsk
- Droga życia: 1
- Typ: 2w1
- Zodiak: Rak
Nightwalker napisał(a):Pierścień atlantów no dziecko New Age.
ostatnio, zauważyłem u znajomej osoby takowy (choć mozna je praktycznie wszędzie wypatrzeć
a co do samego pierścienia, dla jednych działa, innych pali w palec i negatywnie, jeszcze innym odnawia inicjacje zw. z Atlantydą. No i po części też zależy to od tego czy w to wierzymy. Dlaczego po części? Bo istnieje jeszcze cos takiego jak promieniowanie kształtów, no i zależy też od wykorzystywania okreslonych symboli od wielu (tysięcy) lat. I to sie odnosi czy to do symbolu ATL (używanego w radiestezji, w odpromiennikach, wahadłach) czy też np. znaków w Reiki.
-
_
- Posty: 279
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58
Oczywiście że wszelkie amulety, wisiorki itd. działają. Są rzeczywiście magiczne i mają wartość ochronną, przynoszącą szczęście, czy jakie tam ich zadanie miałoby być.
Ale.
Na pewno nie należy liczyć na to że pierścionek kupiony na straganie za 5zł zacznie natychmiast przynosić szczęście. Bo to rzeczywiście nie chodzi o sam pierścionek.
Jeśli ktoś zrobi sobie amulet chroniący od złego zbierając najlepsze zioła posiadające moc ochronną w odpowiednim momencie sezonu, potem pieczołowicie wysuszy je, sproszkuje, potem włoży do własnoręcznie uszytego i wyszytego w ochronne znaki mieszka, a potem zawiesi sobie na szyi na czerwonym sznureczku czy wstążce, najlepiej dodając do mieszaniny jeszcze kilka kropli swojej krwi dla zwiększenia mocy amuletu, taki amulet niewątpliwie będzie działał.
I nie chodzi o to że podaję jakąś tajemną recepturę czy coś takiego. Chodzi o to że osoba która wierzy w działanie amuletu włożyła w niego mnóstwo własnej pracy i wysiłku, nie mówiąc już o krwi (której używania osobiście nie polecam, chyba że ktoś potrafi sobie radzić z naprawdę potężną energią).
Podobnie krzyżyk kupiony ot tak sobie na straganie nie będzie chronił. Ale krzyżyk który dziecko nosi od chrztu, owszem będzie.
Podobnie jak każdy przedmiot z którym wiążą się wielkie emocje lub te mniejsze, ale przez dłuższy okres... Szczególnie jeśli czyjaś wiara i myśli na nim się skupiały regularnie przez długi czas...
Działa to zresztą na takiej samej zasadzie jak tzw. miejsca mocy - są nimi miejsca w których wydażyły się wielkie rzeczy (wydarzenia historyczne, bitwy, koronacje władców etc. [polecam Kraków - jedno wielkie miejsce mocy]), na których były skupione myśli wielu osób (np. śmierć księżnej Diany miała taki rezonans że osoby wyczulone na takie rzeczy czuły że coś złego się stanie już tydzień wcześniej... Podobnie z WTC... wiem bo sam czułem), albo mniejszej liczby ale przez długi czas (kościoły, świątynie, parki, cmentarze)
Dlatego właśnie o ile obrona przed duchem czy wampirem przy pomocy dwóch skrzyżowanych patyków jest jak najbardziej filmowym wymysłem, to już obrona przed takowym przy pomocy krzyża który nosi się od dawna, może poskutkować. Nawet jeśli to nie był krzyż noszony przez nas, a przez kogoś innego kto wierzył w jego moc ochronną i kierował przez niego swoje emocje w modlitwę...
Dlatego można powiedziec że przedmioty i owszem mogą być magiczne, ale tej magiczności muszą nabrać albo przez trud, wiarę i serce włożone w ich zrobienie, albo/oraz przez koncentrowanie na nim swoich myśli, intencji, nie koniecznie nawet przez osobę noszącą, i nie koniecznie w tym samym czasie, a w przeszłości. W końcu każdy przedmiot osobisty zawiera cząstkę duszy osób dla których jest lub był ważny, na czym opiera się wiele wierzeń związanych również z klątwami itp. A także przytaczając z kolei wierzenia wschodnie (bo nie wiem czy tak wierzono też u nas), rzemieślnik wykonujący narzędzie i robiący to z serca, a nie z przymusu zawsze zostawia w nim część swojej duszy. (Szczególnie odnosi się to do broni, ale nie tylko). Pozatym jeśli ktoś wierzy i potrafi kierować przepływami energii można przedmiot wzmocnić, a nawet zapisać w nim pewne funkcje ochronne.
Więc podsumowując, tak, przedmioty mogą być magiczne i mieć różne moce, ale nigdy nie są to zwykłe przedmioty produkowane taśmowo i przywiezione świerzo ze sklepu.
Ale.
Na pewno nie należy liczyć na to że pierścionek kupiony na straganie za 5zł zacznie natychmiast przynosić szczęście. Bo to rzeczywiście nie chodzi o sam pierścionek.
Jeśli ktoś zrobi sobie amulet chroniący od złego zbierając najlepsze zioła posiadające moc ochronną w odpowiednim momencie sezonu, potem pieczołowicie wysuszy je, sproszkuje, potem włoży do własnoręcznie uszytego i wyszytego w ochronne znaki mieszka, a potem zawiesi sobie na szyi na czerwonym sznureczku czy wstążce, najlepiej dodając do mieszaniny jeszcze kilka kropli swojej krwi dla zwiększenia mocy amuletu, taki amulet niewątpliwie będzie działał.
I nie chodzi o to że podaję jakąś tajemną recepturę czy coś takiego. Chodzi o to że osoba która wierzy w działanie amuletu włożyła w niego mnóstwo własnej pracy i wysiłku, nie mówiąc już o krwi (której używania osobiście nie polecam, chyba że ktoś potrafi sobie radzić z naprawdę potężną energią).
Podobnie krzyżyk kupiony ot tak sobie na straganie nie będzie chronił. Ale krzyżyk który dziecko nosi od chrztu, owszem będzie.
Podobnie jak każdy przedmiot z którym wiążą się wielkie emocje lub te mniejsze, ale przez dłuższy okres... Szczególnie jeśli czyjaś wiara i myśli na nim się skupiały regularnie przez długi czas...
Działa to zresztą na takiej samej zasadzie jak tzw. miejsca mocy - są nimi miejsca w których wydażyły się wielkie rzeczy (wydarzenia historyczne, bitwy, koronacje władców etc. [polecam Kraków - jedno wielkie miejsce mocy]), na których były skupione myśli wielu osób (np. śmierć księżnej Diany miała taki rezonans że osoby wyczulone na takie rzeczy czuły że coś złego się stanie już tydzień wcześniej... Podobnie z WTC... wiem bo sam czułem), albo mniejszej liczby ale przez długi czas (kościoły, świątynie, parki, cmentarze)
Dlatego właśnie o ile obrona przed duchem czy wampirem przy pomocy dwóch skrzyżowanych patyków jest jak najbardziej filmowym wymysłem, to już obrona przed takowym przy pomocy krzyża który nosi się od dawna, może poskutkować. Nawet jeśli to nie był krzyż noszony przez nas, a przez kogoś innego kto wierzył w jego moc ochronną i kierował przez niego swoje emocje w modlitwę...
Dlatego można powiedziec że przedmioty i owszem mogą być magiczne, ale tej magiczności muszą nabrać albo przez trud, wiarę i serce włożone w ich zrobienie, albo/oraz przez koncentrowanie na nim swoich myśli, intencji, nie koniecznie nawet przez osobę noszącą, i nie koniecznie w tym samym czasie, a w przeszłości. W końcu każdy przedmiot osobisty zawiera cząstkę duszy osób dla których jest lub był ważny, na czym opiera się wiele wierzeń związanych również z klątwami itp. A także przytaczając z kolei wierzenia wschodnie (bo nie wiem czy tak wierzono też u nas), rzemieślnik wykonujący narzędzie i robiący to z serca, a nie z przymusu zawsze zostawia w nim część swojej duszy. (Szczególnie odnosi się to do broni, ale nie tylko). Pozatym jeśli ktoś wierzy i potrafi kierować przepływami energii można przedmiot wzmocnić, a nawet zapisać w nim pewne funkcje ochronne.
Więc podsumowując, tak, przedmioty mogą być magiczne i mieć różne moce, ale nigdy nie są to zwykłe przedmioty produkowane taśmowo i przywiezione świerzo ze sklepu.
-
Til
Poszukujący - Posty: 1614
- Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
- Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
- Droga życia: 11
- Zodiak: tygrys
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości
