O Einsteinie to byl zarcik na rozluznienie atmosfery, niedocytowaliscie mojego zdania do konca.
A co do:
to bym polemizowal.
P.S. Czy stwierdzenie "dalece watpliwe" nie oznacza przypadkiem "bardzo prawdowpodobne"?(sens logiczny)
A co do:
Loky napisał(a):esli nawet by chodzil od czasu do czasu zjarany to raczej jest dalece watpliwe czy pod wplywem tego otepienia umyslowego wymyslil by cokolwiek, czy tez doznalby jakiejkolwiek wizji...
to bym polemizowal.
P.S. Czy stwierdzenie "dalece watpliwe" nie oznacza przypadkiem "bardzo prawdowpodobne"?(sens logiczny)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Na stronce http://hyperreal.info/ Jest wiele informacji o "specyfikach" (o niektorych pisal Kszaczan) ktore maja rownie zblizone dzialanie do niektorych narkotykow. Czesc z nich to leki ktore sa calkowicie legalne. Szkoda tylko ze od dluzszego czasu zakladka neuro_groove nie wchodzi. Wiele osob opisywalo swoje doswiadczenia. Wiele np. lekow jest bardziej niebezpiecznych dla zdrowia niz marichuana, i tylko niech nikt nie mowi ze w duzych ilosciach bo tak jest oczywiscie z kazdym srodkiem.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
"W akademickiej stolówce rozmawia trzech
studentów.
- Ja Sylwestra spedzilem na "Kanarach". Mówie wam, super
laseczki, kapiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagada pierwszy
- A ja - przechwala sie drugi - bylem w Alpach. Narty,
dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do lózka, cos wspanialego.
A co ty robiles ? - pyta trzeciego
- A ja siedzialem razem z wami w pokoju, tylko nie palilem
tego g***a."
studentów.
- Ja Sylwestra spedzilem na "Kanarach". Mówie wam, super
laseczki, kapiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagada pierwszy
- A ja - przechwala sie drugi - bylem w Alpach. Narty,
dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do lózka, cos wspanialego.
A co ty robiles ? - pyta trzeciego
- A ja siedzialem razem z wami w pokoju, tylko nie palilem
tego g***a."
-
_
- Posty: 279
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58
Eeeeehehehehe
No popatrz, popatrz: przynajmniej spedzili wspanialego sylwka (Kanary, dziewczyny, drinki...) za kilka zlotych, po co wydawac fortune
Jakie wspaniale wspomnienia by mieli gdyby nie ten trzeci 
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Loky _ kawał przedni
A co do Maryśki- moje zdanie jest nastepujace - powinni zalegalizowac marihuane. W niektórych krajach walczy sie nawet o wprowadzenie jej do szpitali jako srodek przeciwbólowy - oczywiśnie nie daje sie pacjentom jointa do wypalenie- tylko stosuje sie plastry nasączone ekstraktem z mariuchuamy - na oddziałach onkologicznych przy osatatnim stadium raka - zamiast morfiny. Marichuana działa przeciwbólowa, ale nie otępia tak jak mofrfina. I osoba chora może umrzeć "saiadomie" a nie naćpana jak bąk.
Mozna sie od niej uzależnic tak samo jak od fajek czy alkoholu. Fakt, ze zadnego z uzależnień nie da sie tu porównac, dlatego,że kazde z nich działa inaczej na organizm i wpływa na inne narzady wewnetrzne - ale dajmy ludzziom wolny wybór - dlaczego alkoholik moze kupic sobie alkohol na kazdej ulicy? A fan maryski nie? ( no chyab,że ma dobre źródła) Choć ich działanie jest " w miare" porównywale. W obydwóch przypadkach możemy starcić kontrolę nad sobą. Umysowa badz fizyczna. - więc dajmy wolny wybór.
Nie jest to "twardy " - fajne te nazwy są - narkotyk, ale może zachecic do sięgania po inne - te bardziej uzalezniające. Może ale nie musi - tak samo jest z alkoholem - lubie wino, ale to nie znaczy, że musze spróbowac spirytusu.
A wszelakie zakazy są po to aby je łamć. Ni ena darmo była prochibicja. Która swoją droga i tak nic nei dąła. Tak samo jak ludzi e bedą pic, tak samo beda palic. A kazdy z na s jak bedzie chciał spoóbowac czegos zakazanego to i tak znajdzie sposób , żeby to zbobyć.
Moze legalizacja zapewni nam "czysty" towar. Jakkolwiek to brzmii. Choć wiadomo,ze każdy otwarty rynek ma swoją druga strone "czarny" rynek...Ale tak było, jest i będzie...
Swoja droga próbowałam, ale nei podoba mi sie to "zawieszenie" czasoprzestrzeni. To już wole upić sie winem. Chodzi sie slalomem , ale kojarzysz wszystko co sie dziuje do okoła Ciebie. Oczywiscie nie mówie tu o zalaniu sie w trupa

A co do Maryśki- moje zdanie jest nastepujace - powinni zalegalizowac marihuane. W niektórych krajach walczy sie nawet o wprowadzenie jej do szpitali jako srodek przeciwbólowy - oczywiśnie nie daje sie pacjentom jointa do wypalenie- tylko stosuje sie plastry nasączone ekstraktem z mariuchuamy - na oddziałach onkologicznych przy osatatnim stadium raka - zamiast morfiny. Marichuana działa przeciwbólowa, ale nie otępia tak jak mofrfina. I osoba chora może umrzeć "saiadomie" a nie naćpana jak bąk.
Mozna sie od niej uzależnic tak samo jak od fajek czy alkoholu. Fakt, ze zadnego z uzależnień nie da sie tu porównac, dlatego,że kazde z nich działa inaczej na organizm i wpływa na inne narzady wewnetrzne - ale dajmy ludzziom wolny wybór - dlaczego alkoholik moze kupic sobie alkohol na kazdej ulicy? A fan maryski nie? ( no chyab,że ma dobre źródła) Choć ich działanie jest " w miare" porównywale. W obydwóch przypadkach możemy starcić kontrolę nad sobą. Umysowa badz fizyczna. - więc dajmy wolny wybór.
Nie jest to "twardy " - fajne te nazwy są - narkotyk, ale może zachecic do sięgania po inne - te bardziej uzalezniające. Może ale nie musi - tak samo jest z alkoholem - lubie wino, ale to nie znaczy, że musze spróbowac spirytusu.
A wszelakie zakazy są po to aby je łamć. Ni ena darmo była prochibicja. Która swoją droga i tak nic nei dąła. Tak samo jak ludzi e bedą pic, tak samo beda palic. A kazdy z na s jak bedzie chciał spoóbowac czegos zakazanego to i tak znajdzie sposób , żeby to zbobyć.
Moze legalizacja zapewni nam "czysty" towar. Jakkolwiek to brzmii. Choć wiadomo,ze każdy otwarty rynek ma swoją druga strone "czarny" rynek...Ale tak było, jest i będzie...
Swoja droga próbowałam, ale nei podoba mi sie to "zawieszenie" czasoprzestrzeni. To już wole upić sie winem. Chodzi sie slalomem , ale kojarzysz wszystko co sie dziuje do okoła Ciebie. Oczywiscie nie mówie tu o zalaniu sie w trupa
Tam gdzie kończy się logika zaczynaja sie kobiety....

-
mesalina
- Imię: Monika
- Posty: 5
- Dołączył(a): 18 maja 2006, 10:39
- Lokalizacja: Żory
- Droga życia: 11
- Typ: 7w8
- Zodiak: Waga
hmmm : D Co do specyfiku którego nazwano przez społeczeństwo narkotyk ,wcale nie musi być zły czy dobry,może wyniszczać organizm lub nie to już zależy od nas samych.
Szkoda tylko że wiekszość osób ( bezurazy jeśli uraziłem to sora nie miałęm takiego zamiaru), ma "wyuczony manewr" na ten temat.Nie ma własnego zdania tylko to co powiedział ktoś inny np.naukowiec czy inny human
ze szkodzi itd
A jak wiecie naaukowiec jest ograniczony tylko do materii więc nie bierze pod uwage roli ducha we wszystkich zachodzących rzeczach...
Hmmm nasówa mi sie na myśl KOFEINA która wcale nie musi być gorsza od marihuany pod względem wyniszczania organizmu,jak wiecie KOFEINE bardzo łatwo przedawkować a żeby marihuane przedawkować gdziś kiedyś usłyszałem trzeba by ją palić codziennie 1-3g przez 3 miesiące ! Wiem że marihuana może wyniszczyć organizm ale to nie przez nią tylko przez tych co ja uprawiają - dolewaja do niej w polsce jakies domestosy,etery i inne szkodliwe substancje,dlatego tak szkodzi.Skąd to wiem ? mam kumpli co sie tym zajmują i mi tam kiedys gadali,nie mówie że nie paliłem tego ale nie tak by być uzależnionym czy coś,tak tylko do spróbowania(ta ludzka ciekawość
D) jeden raz czy tam dwa razy.Hmmm stan w którym sie wtedy człowiek znajduje jest dziwny
Ja gdy spaliłem moge stwiedzić że pojawił mi sie chwilowo taki szum gdy mam trans !!
Gdy ten szum wzrastał ,czułem jak bym oddalał sie od ciała będać w ruchu fizycznym !
Wzdzłóż kręgosłupa po sam czubek głowy czułem taką linie ciepła ,a w tym cieple pojawia sie jeszcze inne ciepło które jest bardziej ciepłe od tamtego i płynie w dół lub w góre,możliwe że podczas palenia marihuany człowiek czuje bardziej czakramy i płynąca w nich energie !!(Choć wiadomo że można je odczuć naturalnie np.podczas medytacji)Następnym charakterystycznym stanem jest powietrze !! tak powietrze ! nieczułem jak bym wciagał normalne powietrze tylko jak jakąś energie ! wczasie gdy wstrzymywałem oddech by sprawidzić czy czuje prane w innym znaczeniu - energertycznym(bo tak sie czułęm jak bym energią oddychał) stwierdziłem ze gdy nie oddycham ulatuje jak by życie ,tak jak bym ta energia co wciągnełem została juz spożytkowana , a wtedy to ciepło które czułem wzdłóż kręgosłupa po głowe wzrastało i ja wtedy czułem jak się bardziej oddalam od ciała ,doświadczenie fajne bo mozna teraz stwierdzić dlaczego w kulturze wschodu tak ważna jest Prana i techniki oddechowe - bo wczasie gdy jestem w stanie marihuany można stwierdzić że Prana stanowi energie życiową !! Następny efekt marihuany jest tzw.efekt MATRIXA ,czas zwalnia tak jak by twoja oczy zamiast normalnie robić 25 klatek na sekudne to sie wydaje jak by robiły z 200 klatek na sekunde ! Uczucie tego zwolnionego czasu nie do opisania !! Matrix zalezy podobno od ilosci spalenia tego specyfiku np.ja czułem jak by mi jedna sekunda trwała z 10 sekund luzem ! włączyłem stoper w komórce i widziałem te setne sekundy jak sie zmieniaja pokolei tak powolutku ! Z robilismy z kumplem doświadczenie wtedy na działce on włączył stoper i położył komórke ekranem do ziemi by nie widziec ile czasu nam zleciało.Gadalismy se itd.Po jakims czasie chcielismy określić ile czasu już gadamy ,strzelamy na oko że mineło z 15-20 minut,kumpel podniusł komórke ,zatrzymał stoper i stwierdził ze zdziwieniem żę mineło doperio niecałe 6 minut !.Podświadomość człowieka jest wtedy bardzo czuła na twe myśli,możesz sie wkrecić że widzisz UFO i tak by było ! Ktoś kiedyś na zjezdzie rok temu mowił ze jakis człowiek w Holandi czy gdzies stwierdził ze te wszystkie wkręcone rzeczy biorą sie z Astrala !! to prawda bo serio sie czułem jak bym był prawie wstanie OOBE ! Spogląda sie tak dziwnie na świat, jak by gałki oczne były nad głową ! A wszystko co widzisz czujesz jak bys był w grze komputerowej te sylwetki sie tak dziwnie robią jak bys widział 360 stopni
pomimo tego ze widzisz te 180 stopni,tak jakby jeden obraz nakładał sie na ten drugi : ) Acha w życium bym nie pomyślał że jedzenie może być takie dobre !!
Nie namawiam do palnia tego czy coś tylko opisuje moje zdanie na ten temat
ps.Jakiś czas temu w wiadomosciach przeczytałem żę marihuana leczy raka ! wyniszcza raka jesli jest w początkowym lub lekko zaawansowanym stadium rozwoju,podaje sie ją jakoś dożylnie
pOzdrawiaM
Szkoda tylko że wiekszość osób ( bezurazy jeśli uraziłem to sora nie miałęm takiego zamiaru), ma "wyuczony manewr" na ten temat.Nie ma własnego zdania tylko to co powiedział ktoś inny np.naukowiec czy inny human
A jak wiecie naaukowiec jest ograniczony tylko do materii więc nie bierze pod uwage roli ducha we wszystkich zachodzących rzeczach...
Hmmm nasówa mi sie na myśl KOFEINA która wcale nie musi być gorsza od marihuany pod względem wyniszczania organizmu,jak wiecie KOFEINE bardzo łatwo przedawkować a żeby marihuane przedawkować gdziś kiedyś usłyszałem trzeba by ją palić codziennie 1-3g przez 3 miesiące ! Wiem że marihuana może wyniszczyć organizm ale to nie przez nią tylko przez tych co ja uprawiają - dolewaja do niej w polsce jakies domestosy,etery i inne szkodliwe substancje,dlatego tak szkodzi.Skąd to wiem ? mam kumpli co sie tym zajmują i mi tam kiedys gadali,nie mówie że nie paliłem tego ale nie tak by być uzależnionym czy coś,tak tylko do spróbowania(ta ludzka ciekawość Ja gdy spaliłem moge stwiedzić że pojawił mi sie chwilowo taki szum gdy mam trans !!
Gdy ten szum wzrastał ,czułem jak bym oddalał sie od ciała będać w ruchu fizycznym !
Wzdzłóż kręgosłupa po sam czubek głowy czułem taką linie ciepła ,a w tym cieple pojawia sie jeszcze inne ciepło które jest bardziej ciepłe od tamtego i płynie w dół lub w góre,możliwe że podczas palenia marihuany człowiek czuje bardziej czakramy i płynąca w nich energie !!(Choć wiadomo że można je odczuć naturalnie np.podczas medytacji)Następnym charakterystycznym stanem jest powietrze !! tak powietrze ! nieczułem jak bym wciagał normalne powietrze tylko jak jakąś energie ! wczasie gdy wstrzymywałem oddech by sprawidzić czy czuje prane w innym znaczeniu - energertycznym(bo tak sie czułęm jak bym energią oddychał) stwierdziłem ze gdy nie oddycham ulatuje jak by życie ,tak jak bym ta energia co wciągnełem została juz spożytkowana , a wtedy to ciepło które czułem wzdłóż kręgosłupa po głowe wzrastało i ja wtedy czułem jak się bardziej oddalam od ciała ,doświadczenie fajne bo mozna teraz stwierdzić dlaczego w kulturze wschodu tak ważna jest Prana i techniki oddechowe - bo wczasie gdy jestem w stanie marihuany można stwierdzić że Prana stanowi energie życiową !! Następny efekt marihuany jest tzw.efekt MATRIXA ,czas zwalnia tak jak by twoja oczy zamiast normalnie robić 25 klatek na sekudne to sie wydaje jak by robiły z 200 klatek na sekunde ! Uczucie tego zwolnionego czasu nie do opisania !! Matrix zalezy podobno od ilosci spalenia tego specyfiku np.ja czułem jak by mi jedna sekunda trwała z 10 sekund luzem ! włączyłem stoper w komórce i widziałem te setne sekundy jak sie zmieniaja pokolei tak powolutku ! Z robilismy z kumplem doświadczenie wtedy na działce on włączył stoper i położył komórke ekranem do ziemi by nie widziec ile czasu nam zleciało.Gadalismy se itd.Po jakims czasie chcielismy określić ile czasu już gadamy ,strzelamy na oko że mineło z 15-20 minut,kumpel podniusł komórke ,zatrzymał stoper i stwierdził ze zdziwieniem żę mineło doperio niecałe 6 minut !.Podświadomość człowieka jest wtedy bardzo czuła na twe myśli,możesz sie wkrecić że widzisz UFO i tak by było ! Ktoś kiedyś na zjezdzie rok temu mowił ze jakis człowiek w Holandi czy gdzies stwierdził ze te wszystkie wkręcone rzeczy biorą sie z Astrala !! to prawda bo serio sie czułem jak bym był prawie wstanie OOBE ! Spogląda sie tak dziwnie na świat, jak by gałki oczne były nad głową ! A wszystko co widzisz czujesz jak bys był w grze komputerowej te sylwetki sie tak dziwnie robią jak bys widział 360 stopni
Nie namawiam do palnia tego czy coś tylko opisuje moje zdanie na ten temat
ps.Jakiś czas temu w wiadomosciach przeczytałem żę marihuana leczy raka ! wyniszcza raka jesli jest w początkowym lub lekko zaawansowanym stadium rozwoju,podaje sie ją jakoś dożylnie
pOzdrawiaM
"Gdy uczeń będzie gotowy przybędzie i mistrz, ale nigdy wcześniej !!"
-
Cz4p4
Im The Light! - Posty: 36
- Dołączył(a): 08 lip 2005, 01:40
- Lokalizacja: Źródło
nie chce się powtarzac, ale też jestem za legalizacją. Chciałabym w drodze do szkoły kupić sobie ciacho z haszem
i zjeśc je na przerwie.
miłoby było, wejśc sobie do takiej kawiarni i ze znajomymi powcinac smakolyki
poza tym, jak pokazuje film "Chłopaki nie płaczą" paląc zioło można zostać ambasadorem... "to ja Morphia... z Polski"... 
miłoby było, wejśc sobie do takiej kawiarni i ze znajomymi powcinac smakolyki
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
To ja chce byc twoim szoferem
ciacho od kilometra 
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
w takim razie ktoś chce być sprzątaczką ??
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Nie, no sprzątaczką to bym nie chciał byc
, ale powrócę do tematu...
Niedługo minie mi bodajże pierwszy jubileusz palenia (takiego w miarę regularnego). Przez ten czas wiele się nie zmieniło w moim życiu. Oceny w szkole się nie pogorszyły (miejscami wzrosły), z domu wyrzucic mnie nie chcą, nie sprzedaję biżuterii by miec hajs na stuff. Nie przesiadłem się tez na mocniejsze narkotyki typu amfa, koka czy hera - nie ciągnie mnie do nich nawet w najmniejszym stopniu, wręcz przeciwnie czuję do nich odrazę.
Palę (paliłem) bardzo różnie, ale raczej nie z większą przerwą niż miesięczną. Czasami zdarzało się palic codziennie przez 2-3 dni, a czasami raz na miesiąc (teraz np. nie paliłem od 3-4 tygodni).
Z rzeczy negatywnych:
- wczoraj wracałem z wycieczki z Krakowa i w autobusie zrobiliśmy sobie konkurs "PIMP MY Butla"
- zabawa przednia i bardzo konstruktywna (pozwolę sobie powiedziec, że wygrałem robiąc butlę ze sprzęgłem, miedzianym siodełkiem na miszung i przede wszystkim: trójbiegową
). Dla niektórych to może byc objaw uzależnienia...
- gdy pojawiają się jakieś takie potężniejsze problemy, natłok myśli, lęków itp. to mam ochotę się zrelaksowac - tutaj z pomocą przychodzi Maria
...
- papierki same zwijają się w blunty, sreberka same wędrują do portfeli
...
- dużo się myśli o paleniu, ale traktuję je coraz bardziej jak sztukę - z wielkim szacunkiem...
Z pozytywnych:
- nadal żyję...
- nie czuję się uzależnionym (bynajmniej tak jak np. niektórzy są od tytoniu czy alkoholu).
- przestałem się upijac alkoholem (przestało mi się to podobac), nie palę fajek...
- mam swój styl, wyróżniam się jakoś z tłumu, jestem bardziej wyluzowany, mam lepszą nawijkę, coraz więcej piszę poezji śpiewanej, większosc znajomych wpisane ma mnie w komach: "baku baku" albo Astronom (często łapię komety, bo palę do końca
). Podoba mi się takie cóś...
- wyzdrowiałem z nadciśnienia, znacznie oczyściła mi się skóra, lepiej sypiam, mniej się stresuję...
Oceńcie sami, mówcie co chcecie, ale Marihuana to Vademecum na wszystko
...
Niedługo minie mi bodajże pierwszy jubileusz palenia (takiego w miarę regularnego). Przez ten czas wiele się nie zmieniło w moim życiu. Oceny w szkole się nie pogorszyły (miejscami wzrosły), z domu wyrzucic mnie nie chcą, nie sprzedaję biżuterii by miec hajs na stuff. Nie przesiadłem się tez na mocniejsze narkotyki typu amfa, koka czy hera - nie ciągnie mnie do nich nawet w najmniejszym stopniu, wręcz przeciwnie czuję do nich odrazę.
Palę (paliłem) bardzo różnie, ale raczej nie z większą przerwą niż miesięczną. Czasami zdarzało się palic codziennie przez 2-3 dni, a czasami raz na miesiąc (teraz np. nie paliłem od 3-4 tygodni).
Z rzeczy negatywnych:
- wczoraj wracałem z wycieczki z Krakowa i w autobusie zrobiliśmy sobie konkurs "PIMP MY Butla"
- gdy pojawiają się jakieś takie potężniejsze problemy, natłok myśli, lęków itp. to mam ochotę się zrelaksowac - tutaj z pomocą przychodzi Maria
- papierki same zwijają się w blunty, sreberka same wędrują do portfeli
- dużo się myśli o paleniu, ale traktuję je coraz bardziej jak sztukę - z wielkim szacunkiem...
Z pozytywnych:
- nadal żyję...
- nie czuję się uzależnionym (bynajmniej tak jak np. niektórzy są od tytoniu czy alkoholu).
- przestałem się upijac alkoholem (przestało mi się to podobac), nie palę fajek...
- mam swój styl, wyróżniam się jakoś z tłumu, jestem bardziej wyluzowany, mam lepszą nawijkę, coraz więcej piszę poezji śpiewanej, większosc znajomych wpisane ma mnie w komach: "baku baku" albo Astronom (często łapię komety, bo palę do końca
- wyzdrowiałem z nadciśnienia, znacznie oczyściła mi się skóra, lepiej sypiam, mniej się stresuję...
Oceńcie sami, mówcie co chcecie, ale Marihuana to Vademecum na wszystko
"Swoją prawdę głoś swoją prawdę szerz jasno i spokojnie
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść " (Desiderata, WWO)
Portal Etnobotaniczny - Drzewozycia.info
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść " (Desiderata, WWO)
Portal Etnobotaniczny - Drzewozycia.info
-
Archer
- Imię: Tomek
- Posty: 43
- Dołączył(a): 23 wrz 2005, 21:19
- Lokalizacja: STG
- Droga życia: 9
- Typ: 4w5
- Zodiak: Ryba
czekam tylko na wakacje i lece sie spalic
bardzo fajny post Ci wyszedl, az chce sie go czytac, chociaz taki dlugi....
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Tak apropo marihuany Dj Tiesto... jego kawałki były naprawde super które komponował, każdy ich słuchał, zawsze wpadały w ucho, Zaćpał się marychą...
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Miałem napisać to w tym wątku kilka razy i za każdym nie kończyłem. Ciekawe. :> Tym razem napisze, mimo wszystko. Może dla kogoś coś się rozjaśni, inni się wkurzą pewnie, no cóż.
A więc:
Wady palenia marihuany:
*syfią układ energetyczny, tworzą się ciemne oślizgłe plamy na aurze (gdzieś nawet widziałem obrazy takiej aury...)
*odcinają świadomość od rzeczywistości, zostaje ona wycofana ze świata materialnego (do astrala)
*większa podatność na opętanie
*zostają odcięte połączenia z wyższymi wymiarami duchowymi (wszystkie fajne odczucia to efekt nawalenia i jedynie poziom astralny (czyli nic dobrego))
*wykształca/wzmacnia się poczucie nieprzytomności, błogiej niby poszerzonej świadomości, a tak naprawdę zawężonej
Znam pare osób, które palą marihuanę i powiem, że chyba od wszystkich wyczuć da sie takie dziwne odczcuie "suchości", "chłodu", wręcz ten zapach... w kazym razie nieprzyjemne. Jeden kumpel nie pali już troche czasu, ale nadal to wrażenie przebywając z nim mam. Hmmm... odkłada się, odkłada w energetyce i długo zostaje...
Niby zalety:
*odpręża - nieprawda, zwyczajnie po jej zażyciu wpada sie w nieprzytomną błogośc i tyle; to nie poszerzony, a zawężony stan umysłu; wynikać może z negacji materii/niechęci do działania > karma taka pewnie
*marihuana jako znieczulenie, tak mnie zainspirowało to, żeby napisać prostymi słowami jak działa marihuana i inne uzywki; otóż znieczulają one na dopływające ze świata (materialnego/duchowego) informacje/energie/bodźce, co wymaga nie poszerzenia, a zawężenia świadomości
*fajniejsze OBEE, LD, medytacje - śmiem napisać, że OBEE, LD nie wykorzystywane do twórczych celów są sposobem dla podświadomosci aby odcinać się od rzeczywistosci; medytacja po spaleniu się? nie medytacja, a odlot, medytacja=czysta świadomość, odlot=nawalenie się,nieprzytomność
*fajna faza/odlot/zabawa/humor - celem rozwoju duchowego jest poszerzanie swiadomosci, sprawianie, że jest czystsza; częste odlatywanie może doprowadzić do szkody w karmie na nastepne wcielenia, zamknąć świadomość w świecie astralnym, zablokować przejawianie sie duszy na planie materialnym i jej rozwój
PS niedawno uzmysłowiłem sobie, że podobne działanie mają: TV, herbata, kawa, inne uzywki (alkohol, marysia, cieżka artyleria) i komp ...
... jak to cholerstwo zamula 3oko to się rzygać chce. Dawka promieniowaniaX+odcięcie w astral+nieprzytomność+zamknięcie na moc........
... błe
Tyle.
A więc:
Wady palenia marihuany:
*syfią układ energetyczny, tworzą się ciemne oślizgłe plamy na aurze (gdzieś nawet widziałem obrazy takiej aury...)
*odcinają świadomość od rzeczywistości, zostaje ona wycofana ze świata materialnego (do astrala)
*większa podatność na opętanie
*zostają odcięte połączenia z wyższymi wymiarami duchowymi (wszystkie fajne odczucia to efekt nawalenia i jedynie poziom astralny (czyli nic dobrego))
*wykształca/wzmacnia się poczucie nieprzytomności, błogiej niby poszerzonej świadomości, a tak naprawdę zawężonej
Znam pare osób, które palą marihuanę i powiem, że chyba od wszystkich wyczuć da sie takie dziwne odczcuie "suchości", "chłodu", wręcz ten zapach... w kazym razie nieprzyjemne. Jeden kumpel nie pali już troche czasu, ale nadal to wrażenie przebywając z nim mam. Hmmm... odkłada się, odkłada w energetyce i długo zostaje...
Niby zalety:
*odpręża - nieprawda, zwyczajnie po jej zażyciu wpada sie w nieprzytomną błogośc i tyle; to nie poszerzony, a zawężony stan umysłu; wynikać może z negacji materii/niechęci do działania > karma taka pewnie
*marihuana jako znieczulenie, tak mnie zainspirowało to, żeby napisać prostymi słowami jak działa marihuana i inne uzywki; otóż znieczulają one na dopływające ze świata (materialnego/duchowego) informacje/energie/bodźce, co wymaga nie poszerzenia, a zawężenia świadomości
*fajniejsze OBEE, LD, medytacje - śmiem napisać, że OBEE, LD nie wykorzystywane do twórczych celów są sposobem dla podświadomosci aby odcinać się od rzeczywistosci; medytacja po spaleniu się? nie medytacja, a odlot, medytacja=czysta świadomość, odlot=nawalenie się,nieprzytomność
*fajna faza/odlot/zabawa/humor - celem rozwoju duchowego jest poszerzanie swiadomosci, sprawianie, że jest czystsza; częste odlatywanie może doprowadzić do szkody w karmie na nastepne wcielenia, zamknąć świadomość w świecie astralnym, zablokować przejawianie sie duszy na planie materialnym i jej rozwój
PS niedawno uzmysłowiłem sobie, że podobne działanie mają: TV, herbata, kawa, inne uzywki (alkohol, marysia, cieżka artyleria) i komp ...
... jak to cholerstwo zamula 3oko to się rzygać chce. Dawka promieniowaniaX+odcięcie w astral+nieprzytomność+zamknięcie na moc........
... błe
Tyle.

"Wiosna, maj, kwiaty, słoneczko... ahhh...
))))))))"
))))))))"-
ArElendil
:)))))))))) - Posty: 190
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:16
- Lokalizacja: JG
- Droga życia: 3
- Zodiak: Bliźniak :)
Gothic napisał(a):Zaćpał się marychą...
Nie można zacpac się Marychą, nie obrażaj mojej Pani
ArElendil napisał(a):*syfią układ energetyczny, tworzą się ciemne oślizgłe plamy na aurze (gdzieś nawet widziałem obrazy takiej aury...)
Energia, energia, energia, wszędzie ta energia...
Szukałem prawdy w Przebudzeniu, szukałem ucieczki przed praniem mózgu KK, a jedyne co odnalazłem to kolejną indoktrynację! Masz rację ArE, wkurzyłem się...
Może osądzicie, iż jestem zacofany w tym wyścigu, ale nie wierzę w reinkarnację, karmę itp... Nie wierzę w to, że energia o której tak huczno wokoło ma jakiś tam większy wpływ na organizm człowieka, na jego psychikę, mentalnosc, na cokolwiek. Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje...
Uciekacie z jednej ideologii w drugą! Przez dwa tysiąclecia kierował nami KK tylko po to, by przez kolejną erę kierowała nami ideologia Wschodu? Ich system wartości, etyka, filozofia, rytuały, medytacje, wierzenia? Nie interesuje mnie takie przebudzenie
Idealnie pasuje tutaj pewno powiedzenie:
Pół wieku dymali nas Ruscy, a teraz dymają Amerykanie...
"To moja Pani stworzyła wiatr
Który pcha mnie do przodu na głębie oceanu!
Ja wierze mojej Pani, przestałem Wierzyć Panu
Ona dla mnie zatrzymała czas "
Credento Vides panowie i panie!
Tyle ode mnie w temacie na chwile...
"Swoją prawdę głoś swoją prawdę szerz jasno i spokojnie
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść " (Desiderata, WWO)
Portal Etnobotaniczny - Drzewozycia.info
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść " (Desiderata, WWO)
Portal Etnobotaniczny - Drzewozycia.info
-
Archer
- Imię: Tomek
- Posty: 43
- Dołączył(a): 23 wrz 2005, 21:19
- Lokalizacja: STG
- Droga życia: 9
- Typ: 4w5
- Zodiak: Ryba
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
