Psychologia, działanie mózgu.

Re: Motyle w brzuchu

Post 23 paź 2012, 21:38

Eh mój przypadek to jest w ogóle beznadziejny..Nawet nikomu o tym nie mówię,ponieważ społeczeństwo dziwnie patrzy na takie rzeczy...Ludzie się z takiego czegoś śmieją..Zazdroszczę osobą,którzy zapominają o czym śnią...Czasami mam tak,że śnie sobie o czymś..nagle coś mnie zbudzi,wiem,że nie śpię,a potem zasypiam i ten sen się powraca w miejscu w którym się zakończył tak jakby się kontynuuje ....
"Czas nie leczy ran.. tylko przyzwyczaja do bólu"
marysia21
 
Imię: Maria
Posty: 49
Dołączył(a): 17 paź 2012, 16:42
Droga życia: 8
Zodiak: lew

Re: Motyle w brzuchu

Post 23 paź 2012, 21:46

Niom. A Ty wiesz:). Pomysl ilu ludziom moze pomoc Twoj dar...oswoj go, rozwin, i spokojnie czekaj na te swoja polowe, zjawi sie na pewno i Twoje motyle roztancza sie szczesciem. Wiesz, czasem takze cos tam widuje, i widze je, sa piekne i pieknie tancza. Powodzenia Siostro:), jestem zupelnie spokojna ze poradzisz sobie ze wszystkim. Bo jak nie Ty to kto?
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 23 paź 2012, 22:16

Dziękuję Kochana ;*
"Czas nie leczy ran.. tylko przyzwyczaja do bólu"
marysia21
 
Imię: Maria
Posty: 49
Dołączył(a): 17 paź 2012, 16:42
Droga życia: 8
Zodiak: lew

Re: Motyle w brzuchu

Post 23 paź 2012, 22:22

marysia21 napisał(a):............Zazdroszczę osobą,którzy zapominają o czym śnią.................
Klimuszko podobno bywał zmęczony swoim darem i czasem pod koniec życia sięgał po papierosy . Przymulenie tytoniem powodowało zanik . :) Tylko wtedy jeszcze normalny tytoń był - naturalny.
easy russian
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 23 paź 2012, 22:45

Marysiu, nie mnie. Sobie, starszej sobie. Pamietasz, opowiadalam Ci o tamtej kobiecie, starszej Tobie. Ona poszla inna droga, ale dala mi te slowa bym przekazala je Tobie. Z serca do serca:). Od Ciebie do Ciebie:) wiec zrobilam to.
Michal, dlaczego mam wrazenie ze usilujesz sobie cos przypomniec, o czyms. Az trzeszczy na laczach:p...:?
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 23 paź 2012, 23:04

Ania ayalen napisał(a):........... Ona poszla inna droga, ...........
Tak mi się skojarzyło- wiem,że nie dasz rady odsłuchać ale muszę :) http://www.youtube.com/watch?v=H5U1-_5n9E4
easy russian
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 06:41

Michal, lubisz Breakoutow?
Mariusz, profanie:) motyle budzi tylko jedna obecnosc, jej, jego...
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 07:33

Za pozno na edycje:(. Tak zeby uzmyslowic bezsens czasu, tego ktory zwiemy przyszloscia lub przeszloscia, troszke a propos wczorajszego pytania Michala....do jakiego stopnia nasze swiaty, linie czasu przenikaja sie a my nie jestesmy tego swiadomi: mezczyzna ktory uratowal mi zycie gdy tonelam jako maly brzdac...po wielu latach mezczyzna ktory na smierc wystraszyl to zycie probujac uczynic ze mnie przedmiot, ten sam mezczyzna...wedlug czasu liniowego, naszego- najpierw uratowal to co pozniej nieomal zabil:). Obaj nieswiadomi siebie i tego ze istnieja w czasach rownoleglych, choc biegnacych z rozna predkoscia:), kreci mi sie w glowie gdy mysle o tym. Jak latwo jest zgubic, przegapic, pomylic swoje przeznaczenie rozsiane w czasie. Na jakis czas, bo nie mozna odejsc bezpowrotnie od niego, i czasem przeszlosc wyprzedza przyszlosc sklejajac sie w jedno z terazniejszoscia:) co zatem oddziela nas od nas minionych, przyszlych oprocz naszej nieswiadomosci, jak czesto napotykamy siebie, mlodszych, starszych.... wyciagajac reke by podac ja tym mlodszym nam ktorzy za chwile beda tu gdzie my jestesmy teraz, przekazujac mocnym usciskiem milosc od tych starszych nas...zawsze my i zawsze sobie. Jakby co - widzialam to, na wlasne fizyczne oczy wiec to nie wyobrazenia, mysli lub urojenia:D.
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 10:39

Czujecie lęk przed przyszłością? Przed jutrem? Lęk przed każdą godziną dnia?
"Czas nie leczy ran.. tylko przyzwyczaja do bólu"
marysia21
 
Imię: Maria
Posty: 49
Dołączył(a): 17 paź 2012, 16:42
Droga życia: 8
Zodiak: lew

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 11:02

A gdzie jest przyszlosc? Jutro?
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 11:20

Ania ayalen napisał(a):Michal, lubisz Breakoutow?
..............

To po prostu kawałek mojego życia . Zeszłej zimy nawiązałem bardzo miłą korespondencję z autorem tekstów Bogdanem Loebl . Od kilku dni coś mnie męczy by napisać . To chyba kolejny znak. Na list z wiosny nie było odpowiedzi - słabował chłop trochę . jego Ania listy odbierała ( ten tekst to też jego dzieło a także wiele innych tekstów o czym mało kto wie - na przykład wiele tekstów ": Starego Dobrego Małżeństwa" http://www.youtube.com/watch?v=8IisP3PTLFc ).

Dla wyjaśnienia: @Sindbard mnie tu na forum starcem tytułuje ale Bogdan L. mógłby być moim ojcem albo i dziadkiem przy odrobinie szczęścia. jam takie spóźnione pokolenia fanów Breakoutu ale słuchało się tego oj.... Kumpla miałem starszego ode mnie ponad 10 lat no i zaraziłem się.

marysia21 napisał(a):Czujecie lęk przed przyszłością? Przed jutrem? Lęk przed każdą godziną dnia?

Już nie .Kiedyś może coś takiego było ale to daaawno. Dziś płynę . Kolega kiedyś zadał takie pytanie - odpowiedziałem :' ja już żyję trochę z ciekawości co dzień przyniesie " . To oczywiście nie oznacza braku odpowiedzialności. Zadania wykonuję najlepiej jak potrafię - z pasją i miłością . Nie umiem inaczej.
easy russian
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 11:50

Przyszlosc to wyobrazony ciag dalszy, kontynuacja rzeczywistosci, czemu wiec bac sie mysli? Michal, Ty mowisz o swiadomym stawianiu kolejnych krokow:), tylko dlaczego,, juz zyjesz"? Ani jeszcze ani juz, zyjesz bo zyjesz- co innego moglibysmy robic? A to jak zyjemy to juz insza inszosc. Wielkodusznie nie zapytam Cie o wiek:D, pewnie po zlozeniu wyszlaby mistrzowska 11:p. Breakouci...piekne, proste i jasne tresci w idealnie zrownowazonej formie, ech, kto dzis tak pisze, gra, spiewa...ja wprost z Szopena wpadlam w LZ by wyladowac w Breakoutach. Cala reszta to juz po drodze.
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 14:56

Ania ayalen napisał(a):.........
Michal, dlaczego mam wrazenie ze usilujesz sobie cos przypomniec, o czyms. Az trzeszczy na laczach:p...:?
teraz doczytałem . Jakoś wcześniej umknęło . Nie kojarzę o czym możesz mówić ...???

Co do numerologii - kiedyś się tym zafascynowałem nawet . Dziś olewam ciepłym sokiem. Może jakieś schematy tu są ale nie wszystko się zgadza. Mo że rację ma któryś ze Słowian,że dla nas powinna być dodana jeszcze astrologia z podziałem na płci . Twary majągen reptilów , reptile są obupłciowe i jest im wszystko jedno . Dla nich pewnie te współczesne systemy są dobre.

Muzyka : ja dzielę na dobrą i złą . szopen oczywiście jest w repertuarze . Masa muzyki klasycznej też. Sporo czarnych płyt na półce . Lubię mieszanki rozbudowane tak jak na przykłąd "Echoes " Pink Floyd-ów albo na przykład Józka Skrzeka ( dużo klasycznego fortepianu ) http://www.youtube.com/watch?v=cPCS0uZt_j4
easy russian
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 15:14

SBB:)
Numerologia jest ciekawa, fajnie laczy sie z astrologia, ale ja wiaze to z malo jeszcze poznana i uznana galezia psychologii, jako rys, ogolny zarys cech ludzkich, predyspozycji, mozliwosci. Z tym ze popatrz- w numerologii, w tarocie, pewnie w wielu innych istnieja bramy, przejscia ktorych nie da sie ominac, w nich zbiegaja sie nitki losu by po przejsciu przez te wezly ruszyc na nowo. Przyszlosc nie jest zdeterminowana ale isnieja w niej pewne punkty stale, bo ja wiem- budziki dla spiochow?:p
ja nie wiem o czym Ty zapomniales, az taka wiedzma nie jestem, ale blaka sie przy Tobie taka natretna smuzka czegos zapomnianego, jakas czastka Ciebie zapomnianego moze? Albo uznaj ze bredze:)tez mozliwe, to tylko moje wrazenie.
Ania ayalen
 

Re: Motyle w brzuchu

Post 24 paź 2012, 20:18

Ania ayalen napisał(a):Michal, lubisz Breakoutow?
Mariusz, profanie:) motyle budzi tylko jedna obecnosc, jej, jego...

Teraz zerknąłem na odpowiedź dla Mariusza- więc jak to jest z tymi motylami ? Obecność " jej "?? Ja nie słyszałem by mężczyźni jakieś motyle odczuwali . Powtarzam swoją tezę - te dziwne motyle dotyczą pań . Pragnę przypomnieć ,że różnimy się fizyczną budową i być może jest to z tym właśnie związane.
easy russian
 

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości