Nie będe cie tu nakłaniać Grzegorzu do zmiany poglądu na "zioło", bo pewnie jest uargumentowany. Może więc powiedz, dlaczego chciałbyś aby nie doszło do jego legalizacji.
Wg. mnie problem marichuany nie leży w używce, ale w ludziach którzy najcześciej ją palą i tych którzy ją sprzedają. To oni tworzą złe skojarzenia. Nie znaczy to jednak, że wszyscy, którzy by palili marichuane byliby tacy.
Wg. mnie problem marichuany nie leży w używce, ale w ludziach którzy najcześciej ją palą i tych którzy ją sprzedają. To oni tworzą złe skojarzenia. Nie znaczy to jednak, że wszyscy, którzy by palili marichuane byliby tacy.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Powiem Ci NW w taki sposob. Nie widzę sensu aby wykładać swoje "argumenty" z pełnym szacunkiem dla Ciebie, ponieważ już zauważyłem że operujecie uogólnieniami w których wrzucacie wszystko do "jednego worka" bez merytorycznej analizy pewnych spraw, składu a przede wszystkim pewnych uwarunkowań społecznych. Taka rozmowa to klasyczny relatywizm moralny. Ktoś mówiąc np: że chce zabijać innych i że nie jest to naganne, argumentuje swoje wypowiedzi że "wszystko zabija' ..a na wojnie to wogóle jest zalegalizowane zabijanie ludzi i jeszcze jak sie postarasz to można zostać bohaterem .. a tak Naprawdę to powietrze jest juz zatrute i wszyscy powoli jesteśmy zabijani przez huty, fabryki ..że nie wspomne juz o niezdrowym jedzeniu w dzisiejszych czasach ktore tez zabija powoli, uzywki zabijają, ludzie się ranią słowami i ktos poprzez to popełnia samobojstwo ( jak np: ostatnia sprawa z Lęborka z Biedronki. Kierownik regionalny tak wyzywał swoją pracownicę że się zabiła ) itp. itd. Wniosek? Celowe zabijanie jest usprawiedliwione. Nonsens. Uważam że taki styl rozmowy nie ma żadnego sensu. Nie prowadzi do niczego i co gorsza, można tak sie przekonywac bez końca, uwierz mi NW. Wiem o czym mowie. Dlatego wyraziłem swoją opinię do której mam pełne prawo, tak samo jak Wy do tego aby sie ze mną wogóle nie zgadzać. Z drugiej strony rozumiem też doskonale że baardzo boli ze Prawo raczej jest nieprzychylne niż przychylne do marichuany. Jeśliby by było przychylne nie byłoby "z kim rozmawiać" na ten temat i zastanawiać się nad niewątpliwą szkodliwością marichuany
Dlatego podtrzymuję stronę Polskiego Prawa w tym względzie i mam nadzieję że wezmą się za to jak najszybciej z Pełną Surowością. Jeśli kogoś indywidualnie uraziłem swoim zdaniem, bardzo przepraszam. Chodzi mi cały czas tylko o wyrażenie własnej opinii na ten temat.
Pozdrawiam Wszystkich.
Dlatego podtrzymuję stronę Polskiego Prawa w tym względzie i mam nadzieję że wezmą się za to jak najszybciej z Pełną Surowością. Jeśli kogoś indywidualnie uraziłem swoim zdaniem, bardzo przepraszam. Chodzi mi cały czas tylko o wyrażenie własnej opinii na ten temat.
Pozdrawiam Wszystkich.
Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
GrzegorzL_Truth napisał(a):Cytat:
...ale chciałbyś, żeby ta osoba nie mogła sobie spokojnie popalić ze względu na legalność.
Dokładnie. Masz 100% rację. Tak dokładnie Chcę i takie jest moje zdanie. Ty masz prawo sądzić inaczej, czyli "nie chcieć" tego. Na tym polega m.in: wolna wola człowieka i tzw. demokracja ( przynajmniej w założeniu ) Smile
Na tym polega wolna wola!?!?! Naprawde masz dziwne podejscie...[/quote]
Meph, Gregory napisal ze "m.in.:" na tym polega wolna wola. Chodzilo mu o to, że ty masz wlasna opinie i on ma. I ze on szanuje twoj polad na to, mu to nie przeskadza. To jest wolna wola czlowieka miedzy innymi:P A ty myslales ze wolna wola to co ?
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."
NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
-
Gothic
Made in Universe - Imię: Adrian
- Posty: 584
- Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
- Lokalizacja: Ta fajna :D
- Droga życia: 8
Meph nie jest kobieta Grzegorzu
to raczej tolerancja i wolnosc słowa. a wola wolna to robienie tego, na co ma sie ochote. korespondujace, ale nie jest to to samo.
marichuana jak i alkohol i papierosy powinna byc dostepna od 18 lat legalnie. Uzaleznia, jak reszta uzywek, ale jest tez zdrowa - jak jest czysta. moze legalizacja pomoglaby w "oczyszczaniu" gandzi z domieszek?
I prosze, nie rozmawiajcie ze soba jak nasi politycy na zebraniu sejmu nt bankow ;p
zamiast skupic sie na temacie, to odbijacie pileczkę.
jak chcecie zagrac w ping-pong'a to wybierzcie sie na zlot, pewnie Ilum zalatwi jakis stół
to raczej tolerancja i wolnosc słowa. a wola wolna to robienie tego, na co ma sie ochote. korespondujace, ale nie jest to to samo.
marichuana jak i alkohol i papierosy powinna byc dostepna od 18 lat legalnie. Uzaleznia, jak reszta uzywek, ale jest tez zdrowa - jak jest czysta. moze legalizacja pomoglaby w "oczyszczaniu" gandzi z domieszek?
I prosze, nie rozmawiajcie ze soba jak nasi politycy na zebraniu sejmu nt bankow ;p
zamiast skupic sie na temacie, to odbijacie pileczkę.
jak chcecie zagrac w ping-pong'a to wybierzcie sie na zlot, pewnie Ilum zalatwi jakis stół

"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Tak, wiem, dziekuje
Bez odbijania piłki Morphia moje zdanie nadal jest takie ze marihuana powinna byc zdelegalizowana. Takie jest moje zdanie.
Nie oznacza to ze nie szanuje Twojego Zdania
Pozdrawiam Ciepło
Bez odbijania piłki Morphia moje zdanie nadal jest takie ze marihuana powinna byc zdelegalizowana. Takie jest moje zdanie.
Nie oznacza to ze nie szanuje Twojego Zdania
Pozdrawiam Ciepło

Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
Goth, tak w jednym zdaniu. Ja te cytaty ktore przytoczyles odebralem jako ograniczanie wolnej woli tego palacego ktory sobie nie moze zapalic bo mu prawo nie pozwala na to, a Grzesiek ze ograniczam jego wolna wole nie pozwalajac mu myslec inaczej niz ja... Takie male nieporozumienie.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Dokładnie Meph
Wydaje mi sie ze Gothic również o tym właśnie myślał
Pozdrawiam Was Ciepło
Wydaje mi sie ze Gothic również o tym właśnie myślał
Pozdrawiam Was Ciepło

Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
Morphia napisał(a):marichuana jak i alkohol i papierosy powinna byc dostepna od 18 lat legalnie. Uzaleznia, jak reszta uzywek, ale jest tez zdrowa - jak jest czysta. moze legalizacja pomoglaby w "oczyszczaniu" gandzi z domieszek?
Legalizacja pomogłaby przede wszystkim w pozbyciu się, jednego z motywów przestępczości - szerszy handel marichuaną. Jako, że jest tańsza i bardziej dostępna, większe grupy przestępcze utrzymujące się z min. jej handlu straciłyby źródło dochodu. Dochód natomiast miałoby państwo np. z akcyzy.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Mam pytanie do wszystkich przeciwników legalizacji konopii: dlaczego według obowiaczujacego prawa mogę nabywać rózne rodzaje narkotykow czesto silniej działajacych i szkodliwszych niż ziele konopii i to nie posiadając 18 lat?
Żeby nie być gołosłownym wymienię część tych narkotyków (wszystkie bez większych trudności do na bycia na terenie naszego kraju, nie bendę pisał gdzie bo mi nikt za reklamę znie zaplacił :p ):
Ayahuska - mieszanka ziól zawierajaca najśliniejszą substancję halucynogenną (nie licząc LSD) w przyrodzie czyli DMT. Zażycie wywaru powoduje "przeniesienie do innego siwiata" na wiele godzin.
Salvia Divinorum - bardzo silnie halucynogenna roslina z meksyku. Dziala stosunkowo krótko do 15 minut lecz niezwykle intensywnie.
DXM - silnie działający syntetyczny halucynogen i dysocjant chemiczny kuzyn nielegalnego PCP i ketaminy (DXM jest do na bycia w kazdej aptece bez recepty w postaci syropu i tabletek, nie bende mówil jakich zeby nie robic reklamy:P )
to moze dalej polece nazwami tylko a info to sobie w necie znajdziecie: ruta stepowa, LSA, iboga, kaktus san pedro, yopo, gałka muszkatołowa (mozecie wierzyc lub nie ja wypróbowalem i nigdy tego nie powtórze),gbl itp
nie akceptuje odpowiedzi w stylu ze te narkotyki sa mniej szkodliwe poniewaz znam z zycia wziete przykałday ze bywaja groźniejsze od tych nielegalnych. Maja jednak poważna przewagę nad nielegalnymi poniewaz nabywajac je dokladnie wiemy co kupujemy (tym samym zmniejsza sie ryzyko przedawkowania oraz zatrucia domieszkami), na ich produkcji i dystrybucji nie zarabia mafia, nie słyszałem o przypadku przedawkowania chociaż z czysto chemicznego punktu widzenia niektóre z nich są o wiele bardziej toksyczne niz marihuana
Na poparcie postulatu legalizacji mogę podeprzeć się jescze faktami historycznymi. Do 20-lecia miedzy wojennego wiekszosc narkotyków byla legalna, mozna było nabywać heroinę, amfetaminę, kokainę i opium w każdej aptece i to czesto bez recepty. Kokaine była dodawano np do win jedno z takich win mialo nawet certyfikat jakości wystawiony przez Jego Światobliwosc Papieża Leona XIII. Wino nazywało sie bodajze "Vin Marini" i zawierało okolo 60 mg czystej kokainy (średna dawka na pojedyńcze "rekreacyjne" zażycie). Problem uzależniena był w tamtych czasach marginalny. Narkomania jako "plaga społeczna" pojawiła sie dopiero po delegalizacji
narkotyków. Według mnie narkotyki same w sobie są szkodliwe natomiast delegalizacja ich zwiększa tą szkodliwosc nawet 10 krotnie. A delegalizacja konopii to skandal a nawet (nie wacham sie tego słowa uzyc) zbrodnia, poniewaz roślina ta ma okolo 5000 zastosowań (produkcja lin, paszy dla zwierzat, bio-paliw, pożywienia dla ludzi, produkcja papieru itp) a funkcja "rozrywkowa" jest tylko jedną z nich. Analogicznie powinniśmy zdelegalizować ziemniaki bo można z nich pędizć wódkę. Delegalizacja konopii odebrała pracę milionom ludzi na całym świecie przyczynila sie do degradacji środowiska (np. wycinanie lasów zamiast produkcji papieru z konopi - z hektara konopi mamy 10 razy wiecej papieru niz z hektara lasu, z tym że konopie rośną przez rok a las to co najmniej 60-70 lat).
Żeby nie być gołosłownym wymienię część tych narkotyków (wszystkie bez większych trudności do na bycia na terenie naszego kraju, nie bendę pisał gdzie bo mi nikt za reklamę znie zaplacił :p ):
Ayahuska - mieszanka ziól zawierajaca najśliniejszą substancję halucynogenną (nie licząc LSD) w przyrodzie czyli DMT. Zażycie wywaru powoduje "przeniesienie do innego siwiata" na wiele godzin.
Salvia Divinorum - bardzo silnie halucynogenna roslina z meksyku. Dziala stosunkowo krótko do 15 minut lecz niezwykle intensywnie.
DXM - silnie działający syntetyczny halucynogen i dysocjant chemiczny kuzyn nielegalnego PCP i ketaminy (DXM jest do na bycia w kazdej aptece bez recepty w postaci syropu i tabletek, nie bende mówil jakich zeby nie robic reklamy:P )
to moze dalej polece nazwami tylko a info to sobie w necie znajdziecie: ruta stepowa, LSA, iboga, kaktus san pedro, yopo, gałka muszkatołowa (mozecie wierzyc lub nie ja wypróbowalem i nigdy tego nie powtórze),gbl itp
nie akceptuje odpowiedzi w stylu ze te narkotyki sa mniej szkodliwe poniewaz znam z zycia wziete przykałday ze bywaja groźniejsze od tych nielegalnych. Maja jednak poważna przewagę nad nielegalnymi poniewaz nabywajac je dokladnie wiemy co kupujemy (tym samym zmniejsza sie ryzyko przedawkowania oraz zatrucia domieszkami), na ich produkcji i dystrybucji nie zarabia mafia, nie słyszałem o przypadku przedawkowania chociaż z czysto chemicznego punktu widzenia niektóre z nich są o wiele bardziej toksyczne niz marihuana
Na poparcie postulatu legalizacji mogę podeprzeć się jescze faktami historycznymi. Do 20-lecia miedzy wojennego wiekszosc narkotyków byla legalna, mozna było nabywać heroinę, amfetaminę, kokainę i opium w każdej aptece i to czesto bez recepty. Kokaine była dodawano np do win jedno z takich win mialo nawet certyfikat jakości wystawiony przez Jego Światobliwosc Papieża Leona XIII. Wino nazywało sie bodajze "Vin Marini" i zawierało okolo 60 mg czystej kokainy (średna dawka na pojedyńcze "rekreacyjne" zażycie). Problem uzależniena był w tamtych czasach marginalny. Narkomania jako "plaga społeczna" pojawiła sie dopiero po delegalizacji
narkotyków. Według mnie narkotyki same w sobie są szkodliwe natomiast delegalizacja ich zwiększa tą szkodliwosc nawet 10 krotnie. A delegalizacja konopii to skandal a nawet (nie wacham sie tego słowa uzyc) zbrodnia, poniewaz roślina ta ma okolo 5000 zastosowań (produkcja lin, paszy dla zwierzat, bio-paliw, pożywienia dla ludzi, produkcja papieru itp) a funkcja "rozrywkowa" jest tylko jedną z nich. Analogicznie powinniśmy zdelegalizować ziemniaki bo można z nich pędizć wódkę. Delegalizacja konopii odebrała pracę milionom ludzi na całym świecie przyczynila sie do degradacji środowiska (np. wycinanie lasów zamiast produkcji papieru z konopi - z hektara konopi mamy 10 razy wiecej papieru niz z hektara lasu, z tym że konopie rośną przez rok a las to co najmniej 60-70 lat).
-
kszaczan
- Posty: 6
- Dołączył(a): 07 lip 2005, 23:09
- Zodiak: Panna
@kszaczan
Święta racja
@GrzegorzL_Truth
Żałosne. Zero argumentów, totalnie nic. Masz oczywiście prawo do innego zdania, ale po to jest forum aby wymieniać się argumentami tak aby przybliżyć innych do swojego punktu widzenia a inni do swojego innych. Stawianie niepopartej niczym opini obok prawd oczywistych typu "każdy ma prawo do własnego zdania" to jest stara sztuczka i to paskudna
Osobiście byłbym za tym aby można było posiadać określone ilości mj i roślinkę na własny użytek
ps. Nie dajmy się moherom którzy by tylko zabraniali
Święta racja
@GrzegorzL_Truth
Żałosne. Zero argumentów, totalnie nic. Masz oczywiście prawo do innego zdania, ale po to jest forum aby wymieniać się argumentami tak aby przybliżyć innych do swojego punktu widzenia a inni do swojego innych. Stawianie niepopartej niczym opini obok prawd oczywistych typu "każdy ma prawo do własnego zdania" to jest stara sztuczka i to paskudna
Osobiście byłbym za tym aby można było posiadać określone ilości mj i roślinkę na własny użytek
ps. Nie dajmy się moherom którzy by tylko zabraniali


-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
xor? Żałosna jest Twoja opinia że prawo do wyrażania własnego zdania nazywasz "starą sztuczką i to paskudną" hahahah:-) Nie mogę
..aż bije od ciebie urażonym ego ( to jest oczywiscie moja opinia, czyli stara i paskudna sztuczka heh
) Pozatym, wogóle mi nie zależy abys się ze mną zgadzał, więc masz poważny Problem z zaakceptowaniem mozliwości odmiennego zdania. Jest to również argumentem za tym że nie warto z takimi jak Ty wogóle dyskutować, ponieważ żaden argument przeciw jest dla ciebie nie do przyjęcia. Co widać zresztą po twojej wypowiedzi. Masz problem z zaakceptowaniem podstawowej zasady wymiany zdań, nazywając podstawowe Prawo jako "starą i paskudną sztuczką" Rozumiem że tych "sztuczek" w twoim odczuciu nie stosują tylko ci którzy albo sięw tobą zgadzają albo nic nie mówią. Całe szczeście że podejscie do marihuany jest jakie jest i mam nadzieję że będzie jeszcze Ostrzejsze pod względem Prawnym. Mówiąc prościej ( specjalnie dla ciebie XoR ) - jeśli cie złapią z najmniejszą działką marihuany, pójdziesz Siedzieć.
Mimo wszystko dziękuję ci dziecko za wypowiedzenie własnego zdanka bo do tolerancji racji przeciwnych masz jeszcze przed sobą cały kosmos. Boli jak sie ktos z toba nie zgadza?? prawda?? haha
Biedactwo. Masz Problem zatem ze "starą i paskudną sztuczką"
Ja twoje zdanie Toleruję a zarazem wogóle się z nim nie zgadzam. Argumentów również ci żadnych nie przedstawię, ponieważ nie uważam cie za wiarygodnego rozmówcę i kompletnie nie zależy mi na twojej opinii a juz tymbardziej "zgodzie" Takie również jest moje zdanie xor.
Tak na marginesie Chciałbym wspomnieć że sam charakter i forma tej wypowiedzi jest celowo dostosowana do Twojego "błyskotliwego poziomu" na wzgląd jak traktujesz czyjeś wypowiedzi.
Pozdrawiam cię xor i życze Wszystkiego Dobrego ( zyczenie "Wszystkiego Dobrego" to też stara sztuczka haha
)
3maj się ciepło i Żegnaj
..aż bije od ciebie urażonym ego ( to jest oczywiscie moja opinia, czyli stara i paskudna sztuczka heh
) Pozatym, wogóle mi nie zależy abys się ze mną zgadzał, więc masz poważny Problem z zaakceptowaniem mozliwości odmiennego zdania. Jest to również argumentem za tym że nie warto z takimi jak Ty wogóle dyskutować, ponieważ żaden argument przeciw jest dla ciebie nie do przyjęcia. Co widać zresztą po twojej wypowiedzi. Masz problem z zaakceptowaniem podstawowej zasady wymiany zdań, nazywając podstawowe Prawo jako "starą i paskudną sztuczką" Rozumiem że tych "sztuczek" w twoim odczuciu nie stosują tylko ci którzy albo sięw tobą zgadzają albo nic nie mówią. Całe szczeście że podejscie do marihuany jest jakie jest i mam nadzieję że będzie jeszcze Ostrzejsze pod względem Prawnym. Mówiąc prościej ( specjalnie dla ciebie XoR ) - jeśli cie złapią z najmniejszą działką marihuany, pójdziesz Siedzieć.
Mimo wszystko dziękuję ci dziecko za wypowiedzenie własnego zdanka bo do tolerancji racji przeciwnych masz jeszcze przed sobą cały kosmos. Boli jak sie ktos z toba nie zgadza?? prawda?? haha
Biedactwo. Masz Problem zatem ze "starą i paskudną sztuczką"
Ja twoje zdanie Toleruję a zarazem wogóle się z nim nie zgadzam. Argumentów również ci żadnych nie przedstawię, ponieważ nie uważam cie za wiarygodnego rozmówcę i kompletnie nie zależy mi na twojej opinii a juz tymbardziej "zgodzie" Takie również jest moje zdanie xor.
Tak na marginesie Chciałbym wspomnieć że sam charakter i forma tej wypowiedzi jest celowo dostosowana do Twojego "błyskotliwego poziomu" na wzgląd jak traktujesz czyjeś wypowiedzi.
Pozdrawiam cię xor i życze Wszystkiego Dobrego ( zyczenie "Wszystkiego Dobrego" to też stara sztuczka haha
)
3maj się ciepło i Żegnaj

Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
Tyle słów a wogóle nie ma w nich zrozumienia dot. tego wcześniej napisałem. Być może dałem za mało informacji na temat tego o co mi chodziło, otóż wyjaśniam:
Nie wiem czy wogóle wiesz co to jest język persfazji i czy wogóle o tym czytałeś.... Otóż chodzi o to generalnie aby wywołać uczucie, że ktoś ma rację a jak myślimy, że ktoś ma racje to jego opinie i oceny uznajemy za ważniejsze nawet jeśli się z nim nie zgadzamy wogóle. I tak najpierw mówimy "o, tutaj to można by poprawić", "o, panie, przydałby ci się bla bla bla", "oj panie, to to i to, przecież to oczywiste no nie?" a potem mówimy "no mam akurat panie XYZ do sprzedania, w sam raz dla pana się nada bo bla bla bla bla bla, prawda no nie?"
A w swojej wypowiedzi wcześniejszej to mi nie chodziło aby cię obrażać tylko o to, że walisz offtopy na temat możliwości posiadania swojego zdania. Jeśli masz z tym jakieś problemy to załóz nowy temat, a jesli chcesz wnieść coś konstruktywnego do tego tematu to albo wytłomacz nam dlaczego uważasz tak a nie inaczej albo ewentualnie jeśli boisz się, że zostaniesz przegadany albo, że odkryjesz, że nie masz racji a nie masz otwartego umysłu to wnieś tutaj (tzn. do tego tematu) ciszę czyli nie wypowiadaj się więcej i nie powtarzaj swojego punktu widzenia bo już jednym z wczesniejszych postów napisałeś, że jesteś za zaostrzeniem kar i odpowiedzialności za posiadanie i nic więcej poza tym. Po co się powtarzać?
Wracając do tematu aby nie walić samych OT to uważam, że posiadanie pewnych substancji nie powinno być nielegalne a już napewno nie takich jak mj czy psychodeliki. Jeśli założyć, że szkodliwe jest mj bo zmienia świadomość to wychodzi, że to zmieniona świadomosć jest szkodliwa i jesli by chcieć zakazywać to należałoby zakazać medytacje i wszystkie hemi-synce w szczególności i wogóle wszystkie środki zmieniające świadomość (kawa i herbata, czekolada, alkochole, papierosy, muzykę!) a tych którzy je promują np. medytację zamknąć za rozprowadzanie niebezpiecznych treści
Jestem za zdelegalizowaniem i wprowadzeniem do sprzedaży ale jednocześnie prawo powinno regulować wszystkie kwestie związane z tym środkiem np. ze nie można być zjaranym miejscach publicznych, że nie można prowadzić samochodów i inne podobnie do alkocholu. Kwestie ile można posiadać przy sobie też powinno się odgórnie ustalić i inne podobne kwestie.
Zakazywanie to domena róznych moherowych poglądów, nawet jeśli mają na celu "dobro ogólne". Nie ma ono nic wspólnego z dobrem jednostki oczywiście a metody moherów są sprzeczne z ideami jakie głoszą. Porównać to można do ZSSR, tam się każdy bał kary i ludzie kablowali na siebie przy byle okazji. Panował strach i przekonanie, że nie da się stworzyć lepszego społeczeństwa. Panowała indoktrynacja i ogłupianie, brak było jakiejkolwiek samodzielnej myśli a jak taka się pojawiała to się szło do obozów pracy. Nie da się ukryć, że tak jest w każdej dziedzinie życia, jeśli nie mamy o czymś zielonego pojęcia to się tego boimy a jak się boimy to najchętniej byśmy się od tego odcieli raz na zawsze.
Kto się boi mj to widać wyraźnie -> ten kto nie ma o niej zielonego pojęcia a umysł za zamknięty w swoich shematach
Stawianie niepopartej niczym opini obok prawd oczywistych typu "każdy ma prawo do własnego zdania" to jest stara sztuczka i to paskudna
Nie wiem czy wogóle wiesz co to jest język persfazji i czy wogóle o tym czytałeś.... Otóż chodzi o to generalnie aby wywołać uczucie, że ktoś ma rację a jak myślimy, że ktoś ma racje to jego opinie i oceny uznajemy za ważniejsze nawet jeśli się z nim nie zgadzamy wogóle. I tak najpierw mówimy "o, tutaj to można by poprawić", "o, panie, przydałby ci się bla bla bla", "oj panie, to to i to, przecież to oczywiste no nie?" a potem mówimy "no mam akurat panie XYZ do sprzedania, w sam raz dla pana się nada bo bla bla bla bla bla, prawda no nie?"
A w swojej wypowiedzi wcześniejszej to mi nie chodziło aby cię obrażać tylko o to, że walisz offtopy na temat możliwości posiadania swojego zdania. Jeśli masz z tym jakieś problemy to załóz nowy temat, a jesli chcesz wnieść coś konstruktywnego do tego tematu to albo wytłomacz nam dlaczego uważasz tak a nie inaczej albo ewentualnie jeśli boisz się, że zostaniesz przegadany albo, że odkryjesz, że nie masz racji a nie masz otwartego umysłu to wnieś tutaj (tzn. do tego tematu) ciszę czyli nie wypowiadaj się więcej i nie powtarzaj swojego punktu widzenia bo już jednym z wczesniejszych postów napisałeś, że jesteś za zaostrzeniem kar i odpowiedzialności za posiadanie i nic więcej poza tym. Po co się powtarzać?
Wracając do tematu aby nie walić samych OT to uważam, że posiadanie pewnych substancji nie powinno być nielegalne a już napewno nie takich jak mj czy psychodeliki. Jeśli założyć, że szkodliwe jest mj bo zmienia świadomość to wychodzi, że to zmieniona świadomosć jest szkodliwa i jesli by chcieć zakazywać to należałoby zakazać medytacje i wszystkie hemi-synce w szczególności i wogóle wszystkie środki zmieniające świadomość (kawa i herbata, czekolada, alkochole, papierosy, muzykę!) a tych którzy je promują np. medytację zamknąć za rozprowadzanie niebezpiecznych treści
Jestem za zdelegalizowaniem i wprowadzeniem do sprzedaży ale jednocześnie prawo powinno regulować wszystkie kwestie związane z tym środkiem np. ze nie można być zjaranym miejscach publicznych, że nie można prowadzić samochodów i inne podobnie do alkocholu. Kwestie ile można posiadać przy sobie też powinno się odgórnie ustalić i inne podobne kwestie.
Zakazywanie to domena róznych moherowych poglądów, nawet jeśli mają na celu "dobro ogólne". Nie ma ono nic wspólnego z dobrem jednostki oczywiście a metody moherów są sprzeczne z ideami jakie głoszą. Porównać to można do ZSSR, tam się każdy bał kary i ludzie kablowali na siebie przy byle okazji. Panował strach i przekonanie, że nie da się stworzyć lepszego społeczeństwa. Panowała indoktrynacja i ogłupianie, brak było jakiejkolwiek samodzielnej myśli a jak taka się pojawiała to się szło do obozów pracy. Nie da się ukryć, że tak jest w każdej dziedzinie życia, jeśli nie mamy o czymś zielonego pojęcia to się tego boimy a jak się boimy to najchętniej byśmy się od tego odcieli raz na zawsze.
Kto się boi mj to widać wyraźnie -> ten kto nie ma o niej zielonego pojęcia a umysł za zamknięty w swoich shematach


-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
Cytat xora:
Mój Cytat:
jak również:
Moje Podsumowanie brzmiało:
Jak sie nazywa czlowiek ktoremu mówi sie dwa Razy ze nie zalezy na jego "zgodzie" i insynuuje ( uwaga! pojecie perswazyjne! ) że nie jest "wiarygodnym" rozmówcą a on nadal przekonuje ślepo że trzeba pokazywac i udowadniac wszystkim wlasne "racje"??? Jak sie nazywa taka osoba?? Jak sądzisz xor?? Ignorant czy dziecinnie upierdliwy ćpunek??
Sam niewiem jak to nazwac ale sytuacja wgląda na conajmniej Żenującą. Gdyby bylo de facto tak jak piszesz już dawno zrezygnowałbyś ze stosowania tych śmiesznych quasilogicznych argumentów ( sprawdz w słowniku o co chodzi zanim znowu wyciagniesz jakieś pochopne wnioski ) Tymbardziej nie prowadziłbyś rozmowy. Sam sobie Przeczysz. Udowadniasz że trzeba każdemu wszystko "udowadniać" bo inaczej ta osoba jest zamknieta w swoich schematach. Obłęd.
Jednak masz jakiś Problem jak Podejrzewałem, który świadczy tylko o twojej zranionej ambicji. Jak rzekłem, twoj Problem. Reaktywujesz wg.mnie ( moje zdanie czyli uwaga! - "paskudna sztuczka"
..ale nie będę tego argumentował ponieważ aż "bije po oczach" ) Reaktywujesz...tylko własne ograniczone i zranione schematy poznawcze zmieszane z permanetną Niepewnością własnych "racji". Stąd zapewne ten bezsensowny atak na mnie tylko za to, iż wyraziłem zdanie nie widząc potrzeby udowadniania. W ktoryms momencie zreszta dałem porównanie do czego mi to, co ty nazywasz "argumentacją" i "przekonywaniem", Przypomina. Przypomnę. Czysty relatywizm moralny i quasilogiczny.
Stąd moja postawa do wyrażenia tylko własnej opinii. Możliwe że w swojej "błyskotliwości" nie przeczytałeś wszystkich wypowiedzi w tym "temacie"
Ponieważ zbytnie ograniczenie i dziecinność nie pozwala ci tego dojrzeć, rozumiem to doskonale.
Piszesz również o persfazji haha
( genialne
) ..o ktorej jak odrazu widac, masz znikome pojecie ponieważ tak naprawde chodzi ci o negowanie racji i zdania strony przeciwnej których nie umiesz Stolerować. Możliwe że jest to wynikiem Palenia Marichuany i może to byc właśnie jednym Wielu z dowodów na jego Niezaprzeczalną Szkodliwość.
Sam ten dowód teraz ukazałeś. Jak na ten "poziom" wydaje mi sie że że jest to dowód Wystarczający. Stąd również twoja wielka "uraza" i brak podstawowej Tolerancji ( jesli twierdzisz inaczej, zapraszam na GG, porozmawiamy o perfazji i nie Tylko ..aby nie zakłócać wątku ktory ty juz i tak zakłóciłeś i "uczysz" jak na siłę "udowadniać" wszystkim własne racje bo inaczej jest się ograniczonym haha
Zapraszam na GG jesli masz wogóle odwage xor. Nr. mojego GG masz pod Spodem. Gdybym to ja zaczal tą polemikę z pewnoscią odezwałbym sie do ciebie Pierwszy na GG. Czekam.
Pozatym patrząc na to z drugiej strony twoje "argumenty" wogóle mnie nie Przekonują xor. Jak narazie nie pokazałeś Nic. To co napisałeś o marichuanie jest jakimś zlepkiem lakonicznych półsłówek. Ciągle ta sama "śpiewka" jak u piszczących to samo pisklaków, typu: "..jak trawa jest szkodliwa to powinni zakazć kawe, herbate, czekolade, alkochole, papierosy ..i UWAGA! tego jeszcze nie słyszałem
..zakazać Muzykę! hahahaha
Genialne!
)
Jak z "czymś" takim dyskutować? Zero persfazji. Mało tego, uwazam ze reprezentujesz dokładne lustrzane odbicie sztuki komunikacji. W języku socjotechnicznym uchodzi to wręcz za Traumę. Nazywa sie tzw."wyuczoną bezsilnościa" Takie osoby najczęściej prowadzą w społeczeństwie tryb tzw."pasożytniczy" W twoim wypadku daje to wiele do myślenia. Polecam lekturę tego zagadnienia. Może czegoś sie dowiesz o sobie. W sieci można znaleźć wyczerpujące informacje.
Patrząc na to co napisałeś z jeszcze innej strony, mam Pełne Prawo Wyrażać Własne, Niezależne Zdanie bez popierania ich jakimikolwiek argumentami jeśli uznam to za słuszne. Nie ma żadnego, nawet niepisanego "obowiązku" udowadniania czegokolwiek jeśli wyraża sie głośno własną opinię i wcale nie oznacza To że ta osoba nie ma racji. Pierwszy raz się spotykam z taką "teorią". Z tego co słyszałem jest dokładnie na odwrót. Może w twoim odczuciu jest ona "prawdziwa". Masz prawo tak sądzić. Nie wnikam.
Wg.mnie nie przedstawiłes żadnych "racji" xor popierajacych twoją opinię. Kompletne zero argumentacyjne. Nie mowiac juz o persfazji z ktora nie miales nic do czynienia.
twoja opinia natomiast na mój temat ( jako że była pierwsza ) tak Naprawde wystawia Świadectwo tylko o tobie xor. Ja twoje zdanie mimo wszystko Toleruję ( powtarzam po raz drugi ) i nie atakuję cie pierwszy tylko dlatego że uznaję twoje wypowiedzi za lakoniczne, dziecinne i pozbawione jakichkolwiek argumentów. Masz prawo tak uważać.
To że wiekszość na tym temacie mysli jak ty, wcale cie nie zwalnia od odpowiedzialności ( o ktorej zapewne mało wiesz ) a wrecz Przeciwnie. Ale ty, mozliwe ze dzieki temu czujesz sie "silniejszy"
Jeśli jest inaczej, zapraszam raz jeszcze na GG. Jeśli masz odwagę porozmawiac sam na sam.
Będę powoli kończył zarazem przypominając kwestię iż mam Cały Czas cichą lecz szczerą jednocześnie nadzieje że marichuana czyli jej palenie, posiadanie, chodowanie i wszystko co sie pośrednio z nią wiąże, będzie z czasem jak Najsurowiej Karana przez Polskie Prawo. Nie wykluczając Odsiadki w Więzieniu dla tych szczególnie opornych.
Pozdrawiam cie xor i jeszcze Raz Życzę ci Wszystkiego Dobrego ( znowu paskudna "sztuczka" hehe
). Mam nadzieje że życie będziesz miał Pomyślne.
Tego Naprawde ci Życzę. 3maj się
Nie wiem czy wogóle wiesz co to jest język persfazji i czy wogóle o tym czytałeś.... Otóż chodzi o to generalnie aby wywołać uczucie, że ktoś ma rację a jak myślimy, że ktoś ma racje to jego opinie i oceny uznajemy za ważniejsze nawet jeśli się z nim nie zgadzamy wogóle.
Mój Cytat:
wogóle mi nie zależy abys się ze mną zgadzał, więc masz poważny Problem
jak również:
Argumentów również ci żadnych nie przedstawię, ponieważ nie uważam cie za wiarygodnego rozmówcę i kompletnie nie zależy mi na twojej opinii a juz tymbardziej "zgodzie" Takie również jest moje zdanie
Moje Podsumowanie brzmiało:
Tak na marginesie Chciałbym wspomnieć że sam charakter i forma tej wypowiedzi jest celowo dostosowana do Twojego "błyskotliwego poziomu" na wzgląd jak traktujesz czyjeś wypowiedzi.
Jak sie nazywa czlowiek ktoremu mówi sie dwa Razy ze nie zalezy na jego "zgodzie" i insynuuje ( uwaga! pojecie perswazyjne! ) że nie jest "wiarygodnym" rozmówcą a on nadal przekonuje ślepo że trzeba pokazywac i udowadniac wszystkim wlasne "racje"??? Jak sie nazywa taka osoba?? Jak sądzisz xor?? Ignorant czy dziecinnie upierdliwy ćpunek??
Sam niewiem jak to nazwac ale sytuacja wgląda na conajmniej Żenującą. Gdyby bylo de facto tak jak piszesz już dawno zrezygnowałbyś ze stosowania tych śmiesznych quasilogicznych argumentów ( sprawdz w słowniku o co chodzi zanim znowu wyciagniesz jakieś pochopne wnioski ) Tymbardziej nie prowadziłbyś rozmowy. Sam sobie Przeczysz. Udowadniasz że trzeba każdemu wszystko "udowadniać" bo inaczej ta osoba jest zamknieta w swoich schematach. Obłęd.
Jednak masz jakiś Problem jak Podejrzewałem, który świadczy tylko o twojej zranionej ambicji. Jak rzekłem, twoj Problem. Reaktywujesz wg.mnie ( moje zdanie czyli uwaga! - "paskudna sztuczka"
..ale nie będę tego argumentował ponieważ aż "bije po oczach" ) Reaktywujesz...tylko własne ograniczone i zranione schematy poznawcze zmieszane z permanetną Niepewnością własnych "racji". Stąd zapewne ten bezsensowny atak na mnie tylko za to, iż wyraziłem zdanie nie widząc potrzeby udowadniania. W ktoryms momencie zreszta dałem porównanie do czego mi to, co ty nazywasz "argumentacją" i "przekonywaniem", Przypomina. Przypomnę. Czysty relatywizm moralny i quasilogiczny.
Stąd moja postawa do wyrażenia tylko własnej opinii. Możliwe że w swojej "błyskotliwości" nie przeczytałeś wszystkich wypowiedzi w tym "temacie"
Ponieważ zbytnie ograniczenie i dziecinność nie pozwala ci tego dojrzeć, rozumiem to doskonale.
Piszesz również o persfazji haha
( genialne
) ..o ktorej jak odrazu widac, masz znikome pojecie ponieważ tak naprawde chodzi ci o negowanie racji i zdania strony przeciwnej których nie umiesz Stolerować. Możliwe że jest to wynikiem Palenia Marichuany i może to byc właśnie jednym Wielu z dowodów na jego Niezaprzeczalną Szkodliwość.
Sam ten dowód teraz ukazałeś. Jak na ten "poziom" wydaje mi sie że że jest to dowód Wystarczający. Stąd również twoja wielka "uraza" i brak podstawowej Tolerancji ( jesli twierdzisz inaczej, zapraszam na GG, porozmawiamy o perfazji i nie Tylko ..aby nie zakłócać wątku ktory ty juz i tak zakłóciłeś i "uczysz" jak na siłę "udowadniać" wszystkim własne racje bo inaczej jest się ograniczonym haha
Zapraszam na GG jesli masz wogóle odwage xor. Nr. mojego GG masz pod Spodem. Gdybym to ja zaczal tą polemikę z pewnoscią odezwałbym sie do ciebie Pierwszy na GG. Czekam.
Pozatym patrząc na to z drugiej strony twoje "argumenty" wogóle mnie nie Przekonują xor. Jak narazie nie pokazałeś Nic. To co napisałeś o marichuanie jest jakimś zlepkiem lakonicznych półsłówek. Ciągle ta sama "śpiewka" jak u piszczących to samo pisklaków, typu: "..jak trawa jest szkodliwa to powinni zakazć kawe, herbate, czekolade, alkochole, papierosy ..i UWAGA! tego jeszcze nie słyszałem
..zakazać Muzykę! hahahaha
)
Jak z "czymś" takim dyskutować? Zero persfazji. Mało tego, uwazam ze reprezentujesz dokładne lustrzane odbicie sztuki komunikacji. W języku socjotechnicznym uchodzi to wręcz za Traumę. Nazywa sie tzw."wyuczoną bezsilnościa" Takie osoby najczęściej prowadzą w społeczeństwie tryb tzw."pasożytniczy" W twoim wypadku daje to wiele do myślenia. Polecam lekturę tego zagadnienia. Może czegoś sie dowiesz o sobie. W sieci można znaleźć wyczerpujące informacje.
Patrząc na to co napisałeś z jeszcze innej strony, mam Pełne Prawo Wyrażać Własne, Niezależne Zdanie bez popierania ich jakimikolwiek argumentami jeśli uznam to za słuszne. Nie ma żadnego, nawet niepisanego "obowiązku" udowadniania czegokolwiek jeśli wyraża sie głośno własną opinię i wcale nie oznacza To że ta osoba nie ma racji. Pierwszy raz się spotykam z taką "teorią". Z tego co słyszałem jest dokładnie na odwrót. Może w twoim odczuciu jest ona "prawdziwa". Masz prawo tak sądzić. Nie wnikam.
Wg.mnie nie przedstawiłes żadnych "racji" xor popierajacych twoją opinię. Kompletne zero argumentacyjne. Nie mowiac juz o persfazji z ktora nie miales nic do czynienia.
twoja opinia natomiast na mój temat ( jako że była pierwsza ) tak Naprawde wystawia Świadectwo tylko o tobie xor. Ja twoje zdanie mimo wszystko Toleruję ( powtarzam po raz drugi ) i nie atakuję cie pierwszy tylko dlatego że uznaję twoje wypowiedzi za lakoniczne, dziecinne i pozbawione jakichkolwiek argumentów. Masz prawo tak uważać.
To że wiekszość na tym temacie mysli jak ty, wcale cie nie zwalnia od odpowiedzialności ( o ktorej zapewne mało wiesz ) a wrecz Przeciwnie. Ale ty, mozliwe ze dzieki temu czujesz sie "silniejszy"
Jeśli jest inaczej, zapraszam raz jeszcze na GG. Jeśli masz odwagę porozmawiac sam na sam.
Będę powoli kończył zarazem przypominając kwestię iż mam Cały Czas cichą lecz szczerą jednocześnie nadzieje że marichuana czyli jej palenie, posiadanie, chodowanie i wszystko co sie pośrednio z nią wiąże, będzie z czasem jak Najsurowiej Karana przez Polskie Prawo. Nie wykluczając Odsiadki w Więzieniu dla tych szczególnie opornych.
Pozdrawiam cie xor i jeszcze Raz Życzę ci Wszystkiego Dobrego ( znowu paskudna "sztuczka" hehe
). Mam nadzieje że życie będziesz miał Pomyślne.
Tego Naprawde ci Życzę. 3maj się

Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
Grzes L' napisał(a):Stąd zapewne ten bezsensowny atak na mnie tylko za to, iż wyraziłem zdanie nie widząc potrzeby udowadniania.
XoR napisał(a):Żałosne. Zero argumentów, totalnie nic. Masz oczywiście prawo do innego zdania, ale po to jest forum aby wymieniać się argumentami tak aby przybliżyć innych do swojego punktu widzenia a inni do swojego innych. Stawianie niepopartej niczym opini obok prawd oczywistych typu "każdy ma prawo do własnego zdania" to jest stara sztuczka i to paskudna
Czy to jest atak na osobę? Nie sądze, bo nikogo nie atakowałem. Czy tu jest napisane, że GrzegorzL jest taki i owaki? Atakowałem twoją postawę, szkoda, że zza ego to wygląda inaczej...
Co do rozmowy na gg to nie wiem po co miałbym rozmawiać i na jaki temat. Jeśli chodzi Ci o sprawę mj to twoje zdanie i wszystkie argumenty jakie chciełs przekazać już chyba znam
No i powiedzcie prosze, czy powinienem uznać ostatni post GrzegorzL_Truth za atak na mnie? Bo imo ja nie uważam aby to był atak na mnie bo nie można mnie zaatakować słowami. Takie ataki są na tylko samego siebie, czyli ja atakowałem siebie mówiąc "to jest stara sztuczka i to paskudna", szkoda, że nie każdy jest taki rozwinięty duchowo jak ja aby to zrozumieć
ps. Nie dajmy się moherowej argumentacji
[Ech, zaraza.

-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
Ńiestety, uzależnienie atakuje nasze sfery psychiczne! Tak samo jest z alkoholem! Dlaczego ludzie piją? Bo życie staje się łatwiejsze. Fizycznie? Nie! Psychicznie!Archer napisał(a):Witam...
Ciekawi mnie jakie macie zdanie na temat tego cudeńka. Przedstawię może swoje:
Czy palę marichuanę? Tak. Nie często, też nie rzadko. Czy jestem uzależniony? Na to nie odpowiem, bo się zaraz zlecą psycholodzy stwierdzając, że wypieranie się jest pierwszym z objawów uzależnienia. Dlaczego palę? No cóż, dla siebie. Lubię uczucie błogości, które następuje po przypaleniu lufki. Jest ono bardzo podobne do stanu, w którym znajduję się medytując. Tylko, że trzyma znacznie dłużej (czasami do 3-4h) i jest bardziej wyraziste. Doszedłem też do kilku ciekawych wniosków i analogii. Po paleniu:
1. Człowiek czuje się dobrze, marichuana daje poczucie szczęścia (ale to odczucie subiektywne).
2. Podświadomosc jest znacznie bardziej podatna na sugestie. Przykładem jest wkręcanie zjaranemu filmów.
3. Chce się byc sam. Wszelkie rozmowy, pytania, działania wydają się bezsensowne (na ten przykład, wczoraj strasznie denerwowało mnie na imprezie nie palące towarzystwo. Ciągle próbowało coś robic, czy to posłuchac muzyki, porozmawiac, coś zjesc. Ja, będąc spalony, miałem to wszystko gdzieś, kto nie próbował nie wie jakie to uczucie.)
Nie będę się rozpisywał o niepożądanych skutkach sięgania po tą roślinkę, gdyż wiele tego jest na necie. Większosc to bzdury, ale zdażają się też autentyki.
Jeśli nie palisz - nie pal. Gwarantuję Ci jednak, że po kilku lufkach się nie uzależnisz i możesz śmiało spróbowac. Marichuana uzależnia tylko psychicznie - poprostu chcesz się poczuc tak jeszcze raz i tyle. Bardzo łatwo nad tym zapanowac.
To u góry ma tylko i wyłącznie charakter informacyjny, nikogo do palenia nie namawiam.
PS: Sorka, za wszelakie błędy w tekscie, ale trochę mnie jeszcze trzyma...
-
Aga
wiem,że nic nie wiem - Imię: Agnieszka
- Posty: 43
- Dołączył(a): 23 mar 2006, 01:34
- Droga życia: 33
- Zodiak: Baran
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości
