A ja powiem, że nie zgadzam się z poglądem, że najlepszą obroną jest podnoszenie swoich wibracji, czy brak negatywnych energii.
Owszem - to pomaga powstrzymać większość ataków, bo większość jest wykonywana albo przez byty niefizyczne, które widzą energie swojej wibracji, a wibracje mają niskie, albo przez ludzi którzy nie są świadomi swojego wampiryzmu - a dla nich wtedy energetycznie też jest się przezroczystym.
Problem w tym, że istnieją też świadome wampiry energetyczne. W zasadzie dwóch rodzajów.
Pierwszy rodzaj to osoby które były spontanicznymi wampirami energetycznymi, a w pewnym momencie uświadomiły sobie co robią, a jako że im to robi dobrze, a podświadomie od zawsze mało się przejmują cudzym dobrem (albo nie widzą nic złego w tym co robią), to zaczęli rozwijać się w swojej zdolności wyciągania energii z innych. Tu problem jest ten, że osoba taka szukając czegoś o wampiryzmie energetycznym - trafia na fora i strony ezoteryczne, gdzie zaczyna czytać o samorozwoju. I może zacząć się rozwijać np. ćwicząc postrzeganie energii, aur itd., czy manipulację energią - dodatkowo zwiększając swoje naturalne zdolności, a w dodatku zyskując możliwość zobaczenia też innych energii niż niskich wibracji.
Drugi rodzaj to osoby które rozwijały się duchowo, czy to w tym, czy to w poprzednich wcieleniach (często) - były zaangażowane w ezoterykę. Osoby które można spokojnie już nazwać magami. Które w pewnym momencie stwierdziły coś co osoby zajmujące się w jakikolwiek sposób energią wiedzą - pozyskanie energii od czegoś żywego jest o wiele łatwiejsze niż 'z góry' albo z energii wolno krążącej w świecie. Taka energia od razu jest lepiej dostrojona, mniej z nią kłopotu, łatwiej wykorzystać. Energia ludzka jest najlepiej dostrojona do człowieka. Więc wybór oczywisty. Z resztą, stąd w ogóle pomysły krwawych rytuałów.
Dla tego typu świadomych wampirów tak pierwszego jak i drugiego typu najlepszym łupem będzie nie zwykły zjadacz chleba który jest cały poblokowany z góry do dołu, tylko ktoś kto ma już oczyszczone kanały, czakry, ktoś przez kogo przepływa o wiele większy, silniejszy strumień energii. Oczywiście od doświadczenia i sił takowego zależy na kogo się porwie - kilka pierwszych spotkań przeważnie uczy z kim zadzierać a z kim nie, chyba że ktoś chowa swój naturalny potencjał - wtedy wampir może się nadziać. Drugi typ jest o tyle niebezpieczniejszy, że zazwyczaj wie jak komuś dokopać też inaczej niż samym wysysaniem energii. Uroki, szkodliwa magia, wszystko co się nazywa złą i 'czarną' magią - zostało też z pewnych powodów stworzone. I potrafi być bardzo skuteczne. Podobnie jak bezpośredni atak energetyczny.
I wbrew najlepszym intencjom wysokie wibracje, modlitwy do dowolnych bogów ani wysyłanie miłości jakie szeroko się propaguje (które może w innych wypadkach rzeczywiście pomóc), w takim przypadku na nic się nie zda. W takim przypadku niestety okazuje się konieczne albo obronienie się przed energetyczną napaścią dopóki napastnik nie zrezygnuje, albo jeśli nie rezygnuje skopanie mu tyłka w taki sposób, żeby zrozumiał swój błąd.
Wiem że to co piszę jest niskie, brudzi karmę i ogólnie jest samo w sobie złe i 'czarne'. Problem w tym, że zdarzają się sytuacje kiedy jest konieczne. Jeśli uważacie że to niemożliwe - to powiem tylko, że widać nie byliście zwyczajnie jeszcze w tej sytuacji. I pamiętajcie, że w stawie zawsze znajdzie się większa ryba

To co piszę to nie coś co wymyśliłem sobie w głowie i postanowiłem napisać. Z oboma rodzajami wampirów miałem nieprzyjemność w różnych sytuacjach - tak jako osoba atakowana, jako osoba pomagająca atakowanemu obronić się przed atakiem który go przerastał, jak i w reszcie w normalnej rozmowie. Bo o ile wybranie 'czarnej' magii to kompletnie świadomy i dobrowolny wybór i nie mam o czym gadać z taką osobą, to zdarza się że świadome wampiry pierwszego rodzaju nie zdają sobie zwyczajnie do końca sprawy z tego jaką krzywdę mogą wyrządzić komuś swoimi oddziaływaniami. I w rozmowie może się zdarzyć, że uda się takiej osobie wytłumaczyć, objaśnić i pokazać w jaki sposób może niegroźnie dla żywych istot zaspokoić swój głód energii który niejako ma wbudowany w schemat konstrukcyjny.
Ja w pewnym sensie akurat przyciągam tego typu ataki - ze względu na to, że od wielu wcieleń zajmuję się m.in. właśnie tym - bronieniem ludzi (zwłaszcza mi bliskich, ale nie tylko) przed różnymi zagrożeniami.