Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Post 27 lut 2009, 22:19

Ja też nie wiem jak to dokładnie dziala, ale ciesze się , że takie coś jest;))
Avatar użytkownikaAileen Kobieta
 
Posty: 15
Dołączył(a): 05 sty 2009, 18:07
Droga życia: 8
Zodiak: Koziorożec

Post 06 mar 2009, 01:57

Til napisał(a):Dlatego właśnie pisałem parę postów wyżej o odczuwaniu aur inaczej, tak, żeby nie mylić tego z powidokami... ;)

Heh!;)-nauka zawsze sobie wszystko przetłumaczy po swojemu-to tak jak by lekarzowi opowiadać o przeżyciach śmierci klinicznej;)
Kimkolwiek będę,mogę być tylko sobą.
nadzieja84
http://popko.pl/
Avatar użytkownikanadzieja84 Kobieta
Wygrałam życie:)
 
Imię: nadzieja84
Posty: 95
Dołączył(a): 07 lut 2009, 16:25
Lokalizacja: Szczecin
Droga życia: 1
Typ: 2w1(idealistka)
Zodiak: byk

Post 06 mar 2009, 17:12

Ej, ja jestem studentem medycyny w połowie drogi do zostania lekarzem, a nie neguję i nie zamierzam negować przeżyć dotyczących śmierci klinicznej ;P
Co więcej, znam sporo osób z kręgów medycznych które też wierzą w to że rzeczywiście coś jest dalej...
Prawda jest taka, co potwierdza wiele osób ze środowisk medycznych (i militarnych itp.), że im częściej stykasz się ze śmiercią i umierającymi, tym bardziej zaczynasz wierzyć, że jednak coś w tym jest...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 10 mar 2009, 02:15

Til napisał(a):Ej, ja jestem studentem medycyny w połowie drogi do zostania lekarzem, a nie neguję i nie zamierzam negować przeżyć dotyczących śmierci klinicznej ;P
Co więcej, znam sporo osób z kręgów medycznych które też wierzą w to że rzeczywiście coś jest dalej...
Prawda jest taka, co potwierdza wiele osób ze środowisk medycznych (i militarnych itp.), że im częściej stykasz się ze śmiercią i umierającymi, tym bardziej zaczynasz wierzyć, że jednak coś w tym jest...


Z całym szacunkiem TIL:)-może wybrałam nieodpowiedni przykład,typowo ogólnikowy.
Cieszę się,że poznałam ezoteryka-zajmującego się wiedzą niekonwencjonalną,studiującego coś bardzo namacalnego,fizycznego,konwencjonalnego-i na odwrót:)
Ale powiedz mi TIL..jak sobie z tym radzisz,łącząc jedną wiedzę z drugą-z jednej strony wiesz co się dzieje z mózgiem człowieka, w czasie śmierci klinicznej,a z drugiej strony,masz wiedzę ezoteryczną,zapewne na co dzień podrózujesz poza ciałem,więc wiesz,jak to jest...?
Kimkolwiek będę,mogę być tylko sobą.
nadzieja84
http://popko.pl/
Avatar użytkownikanadzieja84 Kobieta
Wygrałam życie:)
 
Imię: nadzieja84
Posty: 95
Dołączył(a): 07 lut 2009, 16:25
Lokalizacja: Szczecin
Droga życia: 1
Typ: 2w1(idealistka)
Zodiak: byk

Post 10 mar 2009, 03:10

Po prostu uważam, że ciało jest w pewnym sensie naczyniem... Nigdy nie słyszałem żeby ktoś w trakcie wykonywania jakichś czynności przy pomocy ciała fizycznego, 'wyszedł' z niego do astralu i nadal fizycznie robił to co robił... Jeśli ktoś podróżuje zazwyczaj robi to we śnie albo w stanie głębokiej medytacji kiedy ciało, w tym mózg, zostają przestawione w tryb 'stand by'. Użytkownik przełącza komputer i sterowany poprzez ten komputer pojazd w trybie niskiego poboru mocy, tudzież oczekiwania, a sam idzie załatwiać swoje sprawy. A śmierć kliniczna? Cóż, każdemu może się zdarzyć że zabraknie prądu, czy wyskoczy blue screen... Wtedy wyłącza się komputer, włącza ponownie, czy to samoistnie, czy to przy pomocy serwisanta... Chyba że komputer albo/i pojazd są zbyt uszkodzone, czy zwyczajnie przestarzałe i nie nadające się już do użytku przez nadmierne wyeksploatowanie, wtedy podejmujemy decyzję żeby sprawić sobie nowy model gdzie można zacząć ze świeżutkim oprogramowaniem, albo ewentualnie przegrać parę plików i przyczepić do lusterka pluszowe kostki do gry które zawsze dyndały na lusteku starego modelu... Albo odpocząć na jakiś czas i pojeździć komunikacją miejską :P :P

Tak ogólnie wiedza 'ezoteryczna' nie kłóci się wcale z wiedzą naukową. Uważam że one najzwyczajniej opisują dwie zupełnie inne rzeczy stykające się ze sobą, czasem nachodzące na siebie gdzieś na brzegach, ale jednak w przeważającej części rozłączne. Choć kto wie, może kiedyś uda się znaleźć jakiś fizyczny, rejestrowalny instrumentami nośnik świadomości? Nigdy nic nie wiadomo...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 10 mar 2009, 03:45

Til napisał(a):Nigdy nie słyszałem żeby ktoś w trakcie wykonywania jakichś czynności przy pomocy ciała fizycznego, 'wyszedł' z niego do astralu i nadal fizycznie robił to co robił...

Czasem, szczegolnie wsrod kierowcow w dalekiej trasie, zdarza sie, ze ze zmeczenia po wielugodzinnej jezdzie, przysypiaja na kilka chwil za kierownica (czasem nawet kilka sekund). W trakcie tej 'drzemki' normalnie prowadza pojazd ale nic nie pamietaja po wybudzeniu. Zastanawiam sie co sie wtedy z nimi dzieje. Ponoc w takich przypadkach najwecej wypadkow jest nie podczas tego snu a podczas wybudzania kiedy odzyskuje sie swiadomosc. Wyglada to troche jakby cos prowadzilo nasze cialo podczas gdy nasza swiadomosc przeniosla sie gdzies indziej. Moze trasa prowadzila po prostej drodze i cialo bylo poprostu unieruchomione, a moze nie? :D
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 13 mar 2009, 18:02

Til napisał(a):Nigdy nie słyszałem żeby ktoś w trakcie wykonywania jakichś czynności przy pomocy ciała fizycznego, 'wyszedł' z niego do astralu i nadal fizycznie robił to co robił... Jeśli ktoś podróżuje zazwyczaj robi to we śnie albo w stanie głębokiej medytacji kiedy ciało, w tym mózg, zostają przestawione w tryb 'stand by'.

Źródło Wikipedia "Bilokacja - zjawisko paranormalne polegające na możliwości znajdowania się w dwóch miejscach jednocześnie. Osoby, które doświadczają bilokacji są w pełni świadome swojego przebywania w dwóch miejscach. "

Zamieściłam tylko krótką wzmiankę z Wikipedii. Jedna z książek jakie kiedyś czytałam, poświęciła temu zjawisku wiele miejsca, łacznie z opisaniem historii różnych ludzi, którzy tego doświadczyli. Osoby znajdowały się w dwóch różnych miejscach, w obu miejscach były aktywne i widziane przez otoczenie. Szczegółów nie pamiętam ale chyba w jednym miejscu dana osoba była tak jakby mniej aktywna, tzn wykonywała jakieś czynności ale takie na których nie musiała się za bardzo skupiać, tylko np wykonywała je rutynowo a w tym czasie myślami była gdzie indziej. Być może osoba pogrążona w myślach, wykonując jakąś czynność mechanicznie, jest w stanie wprowadzić się bezwiednie w trans a nasza kopia, sobowtór to zmaterializowanie naszych myśli. Opisany przez Mepha przykład kierowców, zmęczonych długą jazdą, to chyba najszybszy sposób do przeżycia bilokacji :D tylko niekoniecznie do przeżycia samej jazdy :P.
Niestety nie pamiętam publikacji i nie pamiętam szczegółów a nie chciałabym tworzyć jakiś własnych teorii. Ale jeżeli tylko znajdę to podam linka. Zresztą wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę i na pewno będzie sporo na ten temat.

Ps. Nie wiem tylko Til, czy chodziło Ci konkretnie o przebywanie w tym czasie w astralu ? Bo jeżeli tak, to mój przykład jest nietrafiony bo opisuje przebywanie tych osób w dwóch różnych miejscach w rzeczywistości.
Ostatnio edytowano 14 mar 2009, 00:11 przez ssilvia, łącznie edytowano 1 raz
"Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru. Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość." ;)
Avatar użytkownikassilvia Kobieta
 
Posty: 375
Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
Droga życia: 4
Typ: TakaJednaJędzaMała
Zodiak: Żarłacz Tygrysi

Post 13 mar 2009, 23:32

Chodziło mi raczej właśnie o astral, bo chodziło mi o rozdzielenie umysłu od ciała. To co opisujesz jak dla mnie jest raczej czymś typu remote presence, czyli de facto zdolności parapsychicznej której używa się będąc 'wewnątrz' fizycznego ciała... Tak przynajmniej z opisu to dla mnie wygląda ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 14 mar 2009, 18:19

Ssilvia Biolokacja raczej dotyczy cial duchowych ktore poruszaja sie w wyzszych wymiarach. Dla ducha nie ma czasu, odleglosci, czy predkosci, gdyz wyzsze wymiary rzadza sie innymi prawami i są wolne od ograniczen swiata materialnego. zjawiska takie jak teleportacja czy biolokacja pod postacia ducha sa wiec jak najbardziej mozliwe z kolei cos takiego jak biolokacja ciala fizycznego to czysty wymysl gdyz czasoprzestrzen w ktorej sie manifestuje materia, a wiec i nasze cialo, obowiazuja prawa fizyki jakie znamy.

Pozdrawiam
Avatar użytkownikaDeshi Mężczyzna
 
Imię: Deshi
Posty: 17
Dołączył(a): 23 lut 2009, 08:07
Lokalizacja: Śląsk
Droga życia: 11
Typ: 4
Zodiak: Lew, Bawół

Re: Dwa pytania o aury

Post 18 paź 2009, 19:01

Czarny ciężko nazwać kolorem, czerń pochłania wszystkie kolory , ale na czarnym tle dobrze widać aurę.
Przez szybę można zobaczyć aurę,tak samo jak ducha, co do luster..lustro to brama i nie odbija energii tylko światło widzialne, lustro ma nijakiego koloru taflę energetyczną - ustawione dwa naprzeciwko siebie otwierają przejście ( ale odradzam..nigdy nie wiadomo dokąd się ono otworzy i możemy mieć tylko kłopoty, kto widział ten wie :lol: )
Podziwiam ludzi którzy widzą aurę w lustrze,pogratulować wyobraźni.
eellvveenn Mężczyzna
 
Imię: piotr
Posty: 8
Dołączył(a): 16 paź 2009, 01:25
Droga życia: 3
Zodiak: koziorozec

Re: Dwa pytania o aury

Post 21 paź 2009, 22:33

Hmmm... w zasadzie można dostrzec w lustrze aurę odbijającego się przedmiotu... Szczególnie jeśli jeszcze nie do końca dobrze rozróżnia się aury, czy je odczuwa... Bo można zwyczajnie przenieść odczucie aury na widziany obraz - tak jak wydaje nam się że mówi kukiełka, gdy naprawdę mówi trzymający ją brzuchomówca - a jednak to bodźce wzrokowe najmocniej kierują naszą uwagą... Dopóki dana osoba nie nauczy się odróżniać innych rodzajów odbieranej aury niż tylko wzrokowe - pozostałe mogą objawiać się właśnie w ten sposób. Spróbujcie zamknąć oczy i wyczuć aury przedmiotów dookoła. Z odrobiną doświadczenia i kilkoma próbami - uda się. Jeśli się na tym nie koncentrujemy - też je podświadomie czujemy, dlatego mogą się nałożyć na obraz w lustrze który postrzegamy naszym 'najsilniejszym' fizycznym zmysłem...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Dwa pytania o aury

Post 24 paź 2009, 22:27

PL-ayeR tez miałam coś w stylu matrixa. Jak zamknęłam oczy to widziałam liczby ,bardzo dużo liczb. a innym razem była to liczba 2012 i jak otworzyłam oczy poczułam się trochę słabo
Avatar użytkownikaŚwiatło
 
Posty: 45
Dołączył(a): 02 sty 2009, 02:44
Droga życia: 11
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Re: Dwa pytania o aury

Post 24 paź 2009, 22:40

Dlaczego niby miało by się jej nie widzieć w lustrze...widzę ale to nie możliwe...nie wiem co mam myśleć o tym jestem ciekawa co wspólnego ma nijaki kolor tafli lustra.Wytłumacz mi jeśli łaska :)...Przecież jak patrzysz przez szybę widzisz aurę a szyba też jest nijaka.
Avatar użytkownikaŚwiatło
 
Posty: 45
Dołączył(a): 02 sty 2009, 02:44
Droga życia: 11
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Re: Dwa pytania o aury

Post 27 paź 2009, 18:54

Lustro różni się zasadniczo od szyby tym, że patrzy się _przez_ szybę, ale patrzy się _w_ lustro... Stąd różnica postrzegania - aury w zasadzie się nie odbijają, ale patrz sytuacja o której pisałem wyżej.
Btw. nie zgodzę się, że lustro ma 'nijaki kolor'. Nijaki to on jest jedynie dla osób które uczą się rozpoznawać aury ludzi i przedmiotów patrząc na nie. Dla osoby postrzegającej wszystkimi zmysłami, okazuje się, że lustro nie jest w końcu płaszczyzną - jest szkłem i (najczęściej) srebrem z różnymi dodatkami, i jeśli dobrze się wsłucha, a wyłączy z tego postrzegania wzrok - można wyczuć specyficzne wibracje...
Ponadto lustra są bardzo ciekawymi konstruktami dla osób postrzegających aury energetyczne ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Dwa pytania o aury

Post 16 maja 2010, 23:37

Til, raz słyszałam dominujący kolor jednego znanego bioenergoterapeuty. Zasadne wydaje się twierdzenie jakoby dany kolor przekładał się na daną nutę.
Kolory przy człowieku się zmieniają w zależności czy słucha w uniesieniu muzyki (np. fiolet) czy myśli jakby coś zrobić (np. żółty).
(To akurat widzę w ok. 50cm od powierzchni ciała.) By widzieć warto patrzec serem, tzn. dosłownie i w przenośni (otwarta czakra serca).
Potwierdzam, że te kolory widzę też przy sobie w lustrze, na zdjęciach (chyba odzwierciedlają stan w momencie robienia zdjęcia).
"Wszechświat zaczął istnieć wtedy, gdy nic zobaczyło sie w lustrze", Norretranders, The User Illusion. :)
Weryfikuję to co widzę pytając się znajomej co to-to-mam np.przy prawej stronie głowy.
Co oznacza zapach drewna Til? Ktoś się mnie pytał. Nie potrafiłam odpowiedzieć.
Ewa BW Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 00:56

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość