Bubeusz napisał(a):Chciałbym stwierdzić, że rozwój na płaszczyźnie technologicznej, czyli intelektualnej - nie pokrywa się z rozwojem na płaszczyźnie fizycznej, emocjonalnej ani duchowej (nie mówiąc już o innych płaszczyznach, których istnienia nie jestem nawet pewny).
chciałbym wiedzieć dlaczego tak stwierdzasz. na jakiej podstawie, nie twierdzę że tak nie jest po prostu jestem ciekawy ((-;
Bubeusz napisał(a):Spotkałem się z przypuszczeniami, że szaraki to właśnie cywilizacja, która postawiła na rozwój technologiczny zaniedbując pozostałe aspekty i stali się pozbawionymi emocji, zimnymi cieniami swej dawnej świetności, którzy, choć genialnie rozwinięci technologicznie, tak daleko odsunęli się od równowagi, że nie są w stanie już do niej wrócić - i teraz eksperymentują na ludziach, by wszczepić sobie z powrotem nasze emocje.
no tak, ta teoria rzeczywiście nie jest zbyt ambitna, słyszałem ją już gdzieś, aczkolwiek nie jest nie prawdopodobna, jest też możliwość że ludzkość rozwinie się w więcej niż jedną rasę i że wszystkie teorie które wymyślimy mogą być bardziej prawdziwe niż sobie z tego sprawę zdajemy.
Bubeusz napisał(a):teraz każdy sobie rzepkę skrobie. Człowiek wybiera, czy chce dążyć ku dalszemu rozwojowi, czy też pozostać w miejscu. Może nawet wyrzec się swego człowieczeństwa i spaść niżej, w grono zwierząt.
no jasne! chociażby i za milion lat będziemy nadal stworzeniami, nadal popełniającymi błędy, popełnialiśmy je zawsze i to się raczej nie zmieni, im więcej rozumiemy tym więcej znaków zapytania. tak samo teraz nasza raczkująca cywilizacja masowo nie co zbłądziła zachłysnąwszy się luksusem płynącym z rozwoju. ale pomału wycofujemy się, był czas na błąd, przyjdzie czas na zrozumienie.
Til napisał(a):Prawdę mówiąc jeśli już mówimy o teorii w której oni to my, bardziej opowiadałbym się za celową modyfikacją, niż ewolucją. Prawda jest taka, że wcześniej czy później ktoś zacznie w końcu eksperymentować z ludzkim genomem (a podejrzewam że już to się dzieje, tyle że w ukryciu, po cichu).
jeśli tak ma być niech i tak będzie, jeśli taki jest nasz kolejny krok do ewolucji niech się stanie. założyliśmy że człowiek to końcowy etap, ale czy koniecznie? ewolucja może nas doprowadzić w końcu do tego że staniemy się myślącymi roślinami, wiemy tak wiele a z tą wiedzą pojawiło się tyle nie wiadomych, wielu z nas wierzy w istnienie duszy, świadomości podzielonej na trzy części... a gdzie są one usytuowane?, niektórzy sądzą że światem rządzą myszy a może to rośliny są ostatnim etapem, może to one kierują wszystkim, może stworzenia posiadły taki stopień wiedzy i oświecenia że zaprzestały szukania (zacytuje z pamięci "popatrzcie na kwiaty polne: nie plotą i nie przędą a jakie są piękne. może końcowy etap jest taki że staniemy się samą energią.
ale tak naprawdę to nie ważne co się z nami stanie, po prostu lubię zatopić się w tym podobnych myślach.
