http://pl.wikipedia.org/wiki/UFO
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kosmita
'Pojęcie kosmity i problematyki obcych spopularyzowane zostało w literaturze science fiction'
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kosmita
'Pojęcie kosmity i problematyki obcych spopularyzowane zostało w literaturze science fiction'
Per aspera ad astra
-
DrugOn
- Posty: 95
- Dołączył(a): 03 kwi 2007, 19:31
- Lokalizacja: z miasta (prawie)
a wiesz że istnieje coś takiego jak KSIĄŻKA? Pisarze S-F też raczej istnieli przed kinem ;]
//Oops sorry DrugOn byłeś szybszy ;]
//Oops sorry DrugOn byłeś szybszy ;]
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
-
skexin
SKX Rapomedyk - Imię: Michał
- Posty: 453
- Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
- Lokalizacja: Wałbrzych
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5, wiem że to okropne
- Zodiak: Ryby
Mam takie wrażenie, że całe to ośmieszanie fenomenu UFO czyli "zielone ludziki" "latające spodki" itp... pasowałoby jak ulał do tego co chce osiągnąć illuminati (zwał jak zwał).
Jeśli istnieje spisek... to własnie to byłby najlepszy sposób zatuszowania ufo... sporwadzenie go do żartu.
Ja sam twierdze, że widziałem 2 razy w zyciu pojazd kosmiczny.. ponieważ nie były to zadne światła kule ani nic, tylko czarny obiekt poruszający się na tle szaro granatowego nieba bez zadnych swiateł... dwa razy... 2 lata temu i 10 lat temu i oba razy był ten sam... wyglądający jak słuchawka telefoniczna starego telefonu, lekko trójkątny zarys...
Jeśli istnieje spisek... to własnie to byłby najlepszy sposób zatuszowania ufo... sporwadzenie go do żartu.
Ja sam twierdze, że widziałem 2 razy w zyciu pojazd kosmiczny.. ponieważ nie były to zadne światła kule ani nic, tylko czarny obiekt poruszający się na tle szaro granatowego nieba bez zadnych swiateł... dwa razy... 2 lata temu i 10 lat temu i oba razy był ten sam... wyglądający jak słuchawka telefoniczna starego telefonu, lekko trójkątny zarys...
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
-
Pax
- Imię: Kamil
- Posty: 246
- Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
- Lokalizacja: Planeta Ziemia
- Droga życia: 4
- Typ: Włóczęga (4w5)
- Zodiak: Panna / Tygrys Ogień
Tylko pytanie: czemu nas nie odwiedzili? Mają aparaturę odległościową i nie chce im się z nami gadać bo i tak wszystko wiedzą?
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
-
skexin
SKX Rapomedyk - Imię: Michał
- Posty: 453
- Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
- Lokalizacja: Wałbrzych
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5, wiem że to okropne
- Zodiak: Ryby
"Spopularyzowane" hmm no czyli na to wychodzi ze literatura jednak skorzystala z czegos bo takto by bylo wymyslone.
- Anonim
nie chce im się z nami gadać
xD Takie stare dupy jesteśmy xP
Tu trzeba uwzględnić więcej aspektów i szczegółów zagadnienia ufo...
Rozpatrzmy przypadek złego UFO - Jeżeli celem ufo jest kontrola rasy ludzkiej, hodowla genów, czy jak tam się inaczej uważa - to po co mają się ujawniać? To, czego jesteśmy świadomi, możemy kontrolować, a to, czego nie jesteśmy, kontroluje nas. Największym sukcesem złą jest sprawienie, by ludzie przestali w nie wierzyć, bo wtedy zło ma pełne pole do popisu. Ufo obraca siebie w żart i ciekawostkę dla maniaków, bo dzięki temu możę bezkarnie robić ze światem co mu się podoba (za pośrednictwem iluminatów, masonerii, władz najwyższych, Busha i FBI
I teraz przypadek dobrego UFO - jeśli mają dobre intencje, to nie będą się ujawniać, bo ludzkość nie jest przygotowana na taki szok, ludzkość utożsamia ich z tymi ludzikami z filmów, kojarzy z wysysaniem mózgów i pobieraniem organów, jakby przylecieli, to raz, że wybuchłaby panika, dwa, żę upadłyby religie i świat ogarnęła fala kryzysów, pomijając indywidualne kryzysy wewnętrzne jednostek, a trzy - że ludzie by ich od razu zakatrupili xD Aa, UFO, inwazja, wołać wojsko... I raczej nie pomogłoby tłumaczenie: "Witajcie Ziemianie, przybywamy w pokoju"
A kwestia tego, co było pierwsze - pisarze o ufo, czy ufo, rozstrzygam w taki sposób: ludzie nie są w stanie wymyślić czegoś nowego. Wszystko opiera się na czymś, co musieli ujrzeć i poznać, nawet w minimalnym stopniu. Przykładowo - wymyśl ósmy kolor, albo nowy stan skupienia.
-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
No to troche opisze - zaczne ze najczesciej spotykali ufo - piloci. Powstal projekt Blue Book Allen Hynek konsulant przy projekcie oswiadczyl pozniej ze celem projektu bylo zatuszowanie sprawy UFO [po co tacy ludzie mieliby klamac? Inna sprawa czy tuszowali cos czy tylko wymysly ludzi.]. Co do uprowadzeniach UFO to dotycza ludzi ktorzy podrozuja w nocy lub przebywaja sami.
Terminu latajacy spodek uzyto poraz pierwszy w 1878r. Japonskie zapiski z 1180r. wspominaja o latajacym glinianym naczyniu ktore zmieniwszy kurs w powietrzu zostawilo swietlisty slad.
Doktor George Hunt Williamson twierdzi ze skontaktowal sie z kosmitami za pomoca zapisu automatycznego i ci mu powiedzieli ze przybyli 18mln lat temu [tak samo datuje Bławatska przybycie "Panów Płomieni"] i wzniesli wielka piramide. O tym kiedys ogladalem film gdzie rozwazali jak ludzie mogli zbudowac piramide skoro jeden blok wazyl iles tam ton.
Terminu latajacy spodek uzyto poraz pierwszy w 1878r. Japonskie zapiski z 1180r. wspominaja o latajacym glinianym naczyniu ktore zmieniwszy kurs w powietrzu zostawilo swietlisty slad.
Doktor George Hunt Williamson twierdzi ze skontaktowal sie z kosmitami za pomoca zapisu automatycznego i ci mu powiedzieli ze przybyli 18mln lat temu [tak samo datuje Bławatska przybycie "Panów Płomieni"] i wzniesli wielka piramide. O tym kiedys ogladalem film gdzie rozwazali jak ludzie mogli zbudowac piramide skoro jeden blok wazyl iles tam ton.
- Anonim
Z tego co kojarzę są choćby ryciny i obrazy z okresu średniowiecza, na których widać na niebie rozmaite świetliste kule, cygara itp. W tym też przypominam sobie pewien obraz na którym było coś co wyglądało na bitwę takowych 'ufo'. Więc przedstawienia i przekazy na ten temat są o wiele wcześniejsze niż powstanie s-f. Bo s-f powstało w drugiej połowie XIXw.
Co do piramid, nowoczesna nauka ma wiele teorii na temat jak można było zbudować piramidy, stonehenge itp. konstrukcje przy użyciu wyłącznie siły mięśni i narzędzi prostych... Problem w tym, że mimo wszystko transportowanie ważących 1-10ton bloków skalnych wykuwanych paręset kilometrów dalej, a potem stawianie ich w tak ogromne 'kupki' musiało na prawdę być tytanicznym przesięwzięciem, nie bardzo do wyobrażenia sobie... Tym bardziej że takich bloków jest w każdej piramidzie kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy. A oprócz trzech najbardziej znanych piramid, było ich jeszcze dziesiątki. A jeśli wliczyć mniejsze grobowce, budowane podobnie, acz z mniejszym rozmachem, to tysiące albo i więcej... Choć wszystko da się wytłumaczyć, to jednak...
Co do piramid, nowoczesna nauka ma wiele teorii na temat jak można było zbudować piramidy, stonehenge itp. konstrukcje przy użyciu wyłącznie siły mięśni i narzędzi prostych... Problem w tym, że mimo wszystko transportowanie ważących 1-10ton bloków skalnych wykuwanych paręset kilometrów dalej, a potem stawianie ich w tak ogromne 'kupki' musiało na prawdę być tytanicznym przesięwzięciem, nie bardzo do wyobrażenia sobie... Tym bardziej że takich bloków jest w każdej piramidzie kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy. A oprócz trzech najbardziej znanych piramid, było ich jeszcze dziesiątki. A jeśli wliczyć mniejsze grobowce, budowane podobnie, acz z mniejszym rozmachem, to tysiące albo i więcej... Choć wszystko da się wytłumaczyć, to jednak...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
-
Til
Poszukujący - Posty: 1614
- Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
- Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
- Droga życia: 11
- Zodiak: tygrys
Til... Dyski i kule na obrazach to tak naprawde nic w porównaniu do naskalnych wyobrażeń "bogów"
pierwsze z brzegu... jak chcesz poszukaj więcej
Pierwotni ludzie mieli to do siebie, że nie bawili sie w oszustwa tylko malowali to co widzieli...
Pobyt kosmitów na Ziemi jets dla mnie niepodważalny.
pierwsze z brzegu... jak chcesz poszukaj więcej
Pierwotni ludzie mieli to do siebie, że nie bawili sie w oszustwa tylko malowali to co widzieli...
Pobyt kosmitów na Ziemi jets dla mnie niepodważalny.
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
-
Pax
- Imię: Kamil
- Posty: 246
- Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
- Lokalizacja: Planeta Ziemia
- Droga życia: 4
- Typ: Włóczęga (4w5)
- Zodiak: Panna / Tygrys Ogień
Więc powiedz mi Pax, jak to się dzieje, że choć ufo odwiedza nas od tysięcy lat oprócz paru rysunków nie ma żadnych innych śladów? Czy to jakieś statki-widma?
Rzecz w tym, że takie starożytne obrazki można różnie zinterpretować, pomijając już tak oczywiste rzeczy jak przeróżnej maści deformacje, które wynikły przez te tysiące lat. To co przedstawiasz to ledwie cień dowodu.
Jak to się dzieje, że niby ufo ciągle lata wokół nas, a nic nie robi, nikt tego nie widzi? I po co tak lata? Sory, to jest bez sensu - można wymyślać tysiące teorii spiskowych, że rząd amerykański to ukrywa, że iluminaci, że czaszka i piszczele, tylko, że to nadal nie ma sensu.
Rzecz w tym, że takie starożytne obrazki można różnie zinterpretować, pomijając już tak oczywiste rzeczy jak przeróżnej maści deformacje, które wynikły przez te tysiące lat. To co przedstawiasz to ledwie cień dowodu.
Jak to się dzieje, że niby ufo ciągle lata wokół nas, a nic nie robi, nikt tego nie widzi? I po co tak lata? Sory, to jest bez sensu - można wymyślać tysiące teorii spiskowych, że rząd amerykański to ukrywa, że iluminaci, że czaszka i piszczele, tylko, że to nadal nie ma sensu.
Per aspera ad astra
-
DrugOn
- Posty: 95
- Dołączył(a): 03 kwi 2007, 19:31
- Lokalizacja: z miasta (prawie)
Rzad to ukrywa a po za tym jak wspomnialem ufo nie porywa setek ludzi naraz tylko pojedynczo wiec nawet nie mozna tego udowodnic bo powiesz ze ta osoba klamie. To samo mozna ze ktos widzial ufo na niebie powiesz ze mu sie zdawalo. Wiec odpadaja dowody bezposrednie. Rzad USA podobno ukrywa caly spodek latajacy ktory sie rozbil no coz ale dowodow nie ma.
- Anonim
DrugOn napisał(a):Więc powiedz mi Pax, jak to się dzieje, że choć ufo odwiedza nas od tysięcy lat oprócz paru rysunków nie ma żadnych innych śladów? Czy to jakieś statki-widma?
Nie ma żadnych innych śladów?
No aż mnie zamurowało... odsyłam Cię do książek von Danikena, albo chociaż filmów ja youtube nieprecezyjnie liżących ten temat.
Cała Planeta usiana jest tysiącami pamiątek po obcych cywilizacjach... ba, nawet i Mars, Księżyc prawdopodobnie też tyle że NASA dziwnym trafem zrobiła blur-a na mapach satelitarnych Księżyca.
Nie jestem fanatykiem zakładającym hełm z folii aluminiowej na noc, ale moim zdaniem mimo tego że setki osób chcą ośmieszyc, albo zdyskredytowac fenomen ufo, to jest ono faktem... dodam równie, że myśle ze 90% ufosów na niebie jest fałszywa.. znaczy sie mylnie rozumiana... ale to i tak daje tysiące rocznie tych prawdziwych.
A dlaczego sie z nami nie kontaktują?
Wystarczy że włączą telewizje... będzie leciał jakiś jakiś show albo M jak Miłość i im sie odechciewa
Ja osobiście gdybym posiadał technologie lotów antygrawitacyjnych nie chciałbym miec nic do czynienia z taką cywilizacją jaką widze obecnie dookoła siebie.
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
-
Pax
- Imię: Kamil
- Posty: 246
- Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
- Lokalizacja: Planeta Ziemia
- Droga życia: 4
- Typ: Włóczęga (4w5)
- Zodiak: Panna / Tygrys Ogień
Jestem dość obeznany w temacie, Danikena znam, Sitchina znam, ba, Zakazaną Archeologie czytałem, nawet Misje Desmarqueta (niepamiętam jak to się pisze), przekazy Raelian i wiele wiele innych.
Powtarzam - te 'dowody' są zbyt słabe. Są to naciągane, przekręcane, dopasowywane do twierdzeń.
Ponadto powinieneś wiedzieć, że w odpowiednio dużej próbie zawsze znajdą się znaczące odchylenia od normy (tzw. krzywa dzwonowa bodajże), ale budowanie na nich obrazu świata jest błędne.
A wnioskowanie ufologów wygląda nmniej-więcej tak:
Zdarzenie: znajduję nożyczki na których jest trochę krwi i włos.
Wersja ufologa: obcy z Aldebarana w połączeniu z agentami szaraków z Mgławicy Andromedy wczorajk wieczorem przylecieli i wylądowali na ulicy, czego dowodem jest zmiażdżony kot leżacy nieopodal (dziwny układ jego wnętrznbości wskazuje na nietypowość zjawiska). Następnie używając super-technologii wniknęli w pobliskie mieszkanie, po czym, niekorzystając z tej technologi chwycili nożyczki i zabili pana Franka (którego nikt dotąd nie widział). Następnie zeskanowali pomieszczenie swoimi detektorami, sąsiedzi widzieli wieczorem dziwne błyski. Całe zdarzenie widział pan Hubert, bardzo wiarygodny świadek.
Wersja normalna: Pan Franek zaciął się przy strzyżeniu. Kota potrącił przejeżdżający samochód. Pan Franek wyjechał na wakacje, dlatego nikt go nie widział. W nocy szukał jeszcze latarką przed wyjazdem kluczy do samochodu. A pan Hubert w tym momencie miał we krwi 3,5 promila i leżał nieprzytomny w izbie wytrzeźwień.
To takie przybliżenie, nie czepać się szczegółów. POdsumowująć: na podstawie wątpliwych ekstrem zbioru faktów ufolodzy tworzą zbyt skomplikowane teorie.
Powtarzam - te 'dowody' są zbyt słabe. Są to naciągane, przekręcane, dopasowywane do twierdzeń.
Ponadto powinieneś wiedzieć, że w odpowiednio dużej próbie zawsze znajdą się znaczące odchylenia od normy (tzw. krzywa dzwonowa bodajże), ale budowanie na nich obrazu świata jest błędne.
A wnioskowanie ufologów wygląda nmniej-więcej tak:
Zdarzenie: znajduję nożyczki na których jest trochę krwi i włos.
Wersja ufologa: obcy z Aldebarana w połączeniu z agentami szaraków z Mgławicy Andromedy wczorajk wieczorem przylecieli i wylądowali na ulicy, czego dowodem jest zmiażdżony kot leżacy nieopodal (dziwny układ jego wnętrznbości wskazuje na nietypowość zjawiska). Następnie używając super-technologii wniknęli w pobliskie mieszkanie, po czym, niekorzystając z tej technologi chwycili nożyczki i zabili pana Franka (którego nikt dotąd nie widział). Następnie zeskanowali pomieszczenie swoimi detektorami, sąsiedzi widzieli wieczorem dziwne błyski. Całe zdarzenie widział pan Hubert, bardzo wiarygodny świadek.
Wersja normalna: Pan Franek zaciął się przy strzyżeniu. Kota potrącił przejeżdżający samochód. Pan Franek wyjechał na wakacje, dlatego nikt go nie widział. W nocy szukał jeszcze latarką przed wyjazdem kluczy do samochodu. A pan Hubert w tym momencie miał we krwi 3,5 promila i leżał nieprzytomny w izbie wytrzeźwień.
To takie przybliżenie, nie czepać się szczegółów. POdsumowująć: na podstawie wątpliwych ekstrem zbioru faktów ufolodzy tworzą zbyt skomplikowane teorie.
Per aspera ad astra
-
DrugOn
- Posty: 95
- Dołączył(a): 03 kwi 2007, 19:31
- Lokalizacja: z miasta (prawie)
Oj oj... źle mnie zrozumiałeś.
Ja nie wierze w żadne "bajki" że ktoś niby odkrył że akurat jakiś Aldebaran czy coś.
Ale uważam, że wystarczy, że z tysięcy dowodów (tak.. są ich tysiące) kilka jest prawdziwych... a kilka poprostu NIE DA się wytłumaczyć niczym innym niż przybyszami z nieba (o ktorych niemal każda religia mowi). Wystarczy że kilka jest mocnych i to moim zdaniem przesądza o sprawie.
A jeśli prymitywne afrykańskie plemie opowiada o planetach układu słonecznego, o Orionie, o Syriuszu... to dla mnie to jest niepodważalne... bo żeby się nawet uprzeć to skąd oni to wiedzieli??????
Przez lunete z kości słoniowej nie przyczaili przeciez Plutona.
To jest temat tak potężny, że aż nie wiadomo który przykład tak naprawde jest dobry, ale na podstawie tak ogromnej masy budowli i artefaktów których nawet wspolczesna technologia nie potrafi stworzyć śmiem być przekonany, że kosmici odwiedzali Ziemię.
Aha... i wcale nie uważam, że nadal odwiedzają.... ale napewno odwiedzali.
Ja nie wierze w żadne "bajki" że ktoś niby odkrył że akurat jakiś Aldebaran czy coś.
Ale uważam, że wystarczy, że z tysięcy dowodów (tak.. są ich tysiące) kilka jest prawdziwych... a kilka poprostu NIE DA się wytłumaczyć niczym innym niż przybyszami z nieba (o ktorych niemal każda religia mowi). Wystarczy że kilka jest mocnych i to moim zdaniem przesądza o sprawie.
A jeśli prymitywne afrykańskie plemie opowiada o planetach układu słonecznego, o Orionie, o Syriuszu... to dla mnie to jest niepodważalne... bo żeby się nawet uprzeć to skąd oni to wiedzieli??????
Przez lunete z kości słoniowej nie przyczaili przeciez Plutona.
To jest temat tak potężny, że aż nie wiadomo który przykład tak naprawde jest dobry, ale na podstawie tak ogromnej masy budowli i artefaktów których nawet wspolczesna technologia nie potrafi stworzyć śmiem być przekonany, że kosmici odwiedzali Ziemię.
Aha... i wcale nie uważam, że nadal odwiedzają.... ale napewno odwiedzali.
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
-
Pax
- Imię: Kamil
- Posty: 246
- Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
- Lokalizacja: Planeta Ziemia
- Droga życia: 4
- Typ: Włóczęga (4w5)
- Zodiak: Panna / Tygrys Ogień
Pisałem już o ekstremach w zbiorze i wnioskowaniu na ich podstawie. Jeżeli dane zjawisko nie powtarza się zbyt często, i nie ma możliwości jego weryfikacji wielokrotnej trudno tworzyć na jego podstawie teorie.
Przykładem takiego ekstrema (pomijając ufo oczywiście
) jest np. dwugłowa świnia. Taki przypadek jak najbardziej może istnieć (istnieje nawet!), ale wyciąganie wniosku na podstawie jednego tylko przypadku, nie popartego zadnymi szczegółowymi badaniami, jest lekkomyślnością. Można między innymi powiedzieć np. że to Szatan opętał świnię, ba można znaleźć 10 świadków, którzy widzieli opętanie (jak? nie wiem jak, ale jakimś cudem świadków niewyjaśnionych zjawisk zawsze można znaleźć). Dopiero gruntwne przebadanie kilku takich ekstrem pozwala nam wszystko dokładnie zrozumieć. W przypadku ufo nie ma możlwiości takiego przebadania. No i tak jak dwugłowa świnia nie upoważnia nas do wypowiadania sądów o całym gatunku świń, tak parę niejasności archeologicznych nie oznacza od razu że istnieją cyw. pozaziemskie. Wiem, może przesadzam z metaforami - ale chcę jak najjaśniej wyłożyć mą myśl.
Fakt to plemię (oczywiście, przypadek znam
) Dogonów to fenomen na światową skalę. Ale weź poprawkę na dwie rzeczy: im większy zbiór tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś elementu; jeżeli spośród milionów prehistorycznych plemion, tylko jedno zna takie fakty, może jest to czysty przypadek? Gdyby na ziemi żyły tylko 2 plemiona, szansa, że któreś przypadkiem namaluje układ planetarny byłaby bardzo mała. Ale jeśli było ich tak wiele, i każde coś tam sobie skrobało na ścianach jaksiń, to szansa, że narysowało prawdziwy układ słoneczny znacznie się zwiększa. Rzecz druga: nie musimy od razu sięgać po radykalne wyjaśnienia; nie wiem czy doczytałeś mojego pierwszego posta w tym temacie; końcówka o tym baloniku. Czasem wyjaśnienie jest bardzo proste, ale obraz rzeczy jest tak zagmatwany, niejasny bądź fragmentaryczny, że nie znając przyczyn danego zjawiska przypisujemy mu znaczenie nadnaturalne.
A i jeszcze jedno (odnośnie widzenia Plutona): lunety nie mieli, natomiast z tego co wiem, to pod wpływem niektórych roślin soczewka oka zachowuje się jak teleskop - umożliwia znaczne powiększenie obserwowanego obiektu. Zresztą mamy na forum eksperta studenta medycyny, niech się fachowo wypowie, bo my tu różne rzeczy możemy wyspekulować.
Mamy też pewien problem Pax - nie jestem po prostu w stanie obalić każdego 'dowodu' jaki przedstawić można w debacie o ufo - ponieważ dowodów tych jest po prostu zbyt wiele. Dlatego jestem zmuszony uogólniać. Ja mam świadomość, że przy powierzchownym spojrzeniu 'dowody' te wydają się przekonujące, dlatego rozumiem, że powenie pozostaniesz na swoim stanowisku zwolennika istneinia ufo. Sam zreszta kiedys tym dowodom wierzyłem, dopóki nie zacząłem ich drobiazgowo analizować.
Przykładem takiego ekstrema (pomijając ufo oczywiście
) jest np. dwugłowa świnia. Taki przypadek jak najbardziej może istnieć (istnieje nawet!), ale wyciąganie wniosku na podstawie jednego tylko przypadku, nie popartego zadnymi szczegółowymi badaniami, jest lekkomyślnością. Można między innymi powiedzieć np. że to Szatan opętał świnię, ba można znaleźć 10 świadków, którzy widzieli opętanie (jak? nie wiem jak, ale jakimś cudem świadków niewyjaśnionych zjawisk zawsze można znaleźć). Dopiero gruntwne przebadanie kilku takich ekstrem pozwala nam wszystko dokładnie zrozumieć. W przypadku ufo nie ma możlwiości takiego przebadania. No i tak jak dwugłowa świnia nie upoważnia nas do wypowiadania sądów o całym gatunku świń, tak parę niejasności archeologicznych nie oznacza od razu że istnieją cyw. pozaziemskie. Wiem, może przesadzam z metaforami - ale chcę jak najjaśniej wyłożyć mą myśl.
Fakt to plemię (oczywiście, przypadek znam
) Dogonów to fenomen na światową skalę. Ale weź poprawkę na dwie rzeczy: im większy zbiór tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia jakiegoś elementu; jeżeli spośród milionów prehistorycznych plemion, tylko jedno zna takie fakty, może jest to czysty przypadek? Gdyby na ziemi żyły tylko 2 plemiona, szansa, że któreś przypadkiem namaluje układ planetarny byłaby bardzo mała. Ale jeśli było ich tak wiele, i każde coś tam sobie skrobało na ścianach jaksiń, to szansa, że narysowało prawdziwy układ słoneczny znacznie się zwiększa. Rzecz druga: nie musimy od razu sięgać po radykalne wyjaśnienia; nie wiem czy doczytałeś mojego pierwszego posta w tym temacie; końcówka o tym baloniku. Czasem wyjaśnienie jest bardzo proste, ale obraz rzeczy jest tak zagmatwany, niejasny bądź fragmentaryczny, że nie znając przyczyn danego zjawiska przypisujemy mu znaczenie nadnaturalne.
A i jeszcze jedno (odnośnie widzenia Plutona): lunety nie mieli, natomiast z tego co wiem, to pod wpływem niektórych roślin soczewka oka zachowuje się jak teleskop - umożliwia znaczne powiększenie obserwowanego obiektu. Zresztą mamy na forum eksperta studenta medycyny, niech się fachowo wypowie, bo my tu różne rzeczy możemy wyspekulować.
Mamy też pewien problem Pax - nie jestem po prostu w stanie obalić każdego 'dowodu' jaki przedstawić można w debacie o ufo - ponieważ dowodów tych jest po prostu zbyt wiele. Dlatego jestem zmuszony uogólniać. Ja mam świadomość, że przy powierzchownym spojrzeniu 'dowody' te wydają się przekonujące, dlatego rozumiem, że powenie pozostaniesz na swoim stanowisku zwolennika istneinia ufo. Sam zreszta kiedys tym dowodom wierzyłem, dopóki nie zacząłem ich drobiazgowo analizować.
Per aspera ad astra
-
DrugOn
- Posty: 95
- Dołączył(a): 03 kwi 2007, 19:31
- Lokalizacja: z miasta (prawie)
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
