Poza granicami - luźne dyskusje na wszystkie sprawy niezwiązane z Przebudzeniem.

Post 27 lut 2006, 17:24

Loky napisał(a):przestarzalego programu


A co do przestarzalego programu. Uczymy sie tego wlasciwie czego uczono jakies 10 lat temu. Paranoja ;p Same nudy :).
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 27 lut 2006, 19:39

A umiesz chociaż to czego uczyli 10 lat temu? :roll:
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 27 lut 2006, 19:48

No tak... tylko ze dobrze byloby gdyby byla to wiedza sprzedawana z obecnego stanu naszej wiedzy... a w wielu szkolach (szczegolnie kuleje to chyba w wiejskich podstawowkach) uczy sie rzeczy ktore nijak sie maja do obecnej rzeczywistosci (nie pokrywaja sie z rzeczywistoscia, z odkryciami naukowymi poczynionymi przez iles tam ostatnich lat, opracowano skuteczniejsze metody itd. itp.). Tu chyba tkwi problem...
_ Mężczyzna
 
Posty: 279
Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58

Post 04 mar 2006, 21:10

W tym też tkwi problem, jeśli chodzi o przestarzałe nauczanie. Mi na przykład cały czas z przestarzałymi podręcznikami kojarzą mi się jakieś stare komputery jako nowa zdobycz techniki. Ot, taki mały przykład.
Najgorzej chyba jednak to się ma do nauczania historii. Wiadomo, podręcznik z 1989 roku nijak się będzie miał do jakiegoś dzisiejszego, choć nawet dziś jest multum błędnych informacji z czasów, kiedy historia była na cenzurowanym.
Uwierz w siebie.
Avatar użytkownikaRedbull Mężczyzna
 
Posty: 28
Dołączył(a): 15 maja 2005, 05:11
Lokalizacja: Środa Wielkopolska
Droga życia: 8
Typ: 1w2
Zodiak: Rak

Post 05 mar 2006, 14:16

Redbull napisał(a):choć nawet dziś jest multum błędnych informacji z czasów, kiedy historia była na cenzurowanym.


Ojoj bardzo duzo. Mam ksiazke "Historia bez cenzury" jakbym to pokazal mojej pani od historii to by mi chyba pałe walnęłą, bo to niezgodne przeciez z podrecznikami. hah
>> !! http://www.meditationforworld.wordpress.com !! <<

"MAMY TENDENCJĘ DO ULEGANIA PRZEŚWIADCZENIU, ŻE "NASZ" MODEL RZECZYWISTOŚCI SAM W SOBIE JEST RZECZYWISTOŚCIĄ, ZAPOMINAJĄC, ŻE OGRANICZONE SĄ WSZYSTKIE MODELE."

NAZCAIN NIE USUWAJ FORUM ;):D THX ;)
Avatar użytkownikaGothic Mężczyzna
Made in Universe
 
Imię: Adrian
Posty: 584
Dołączył(a): 30 lis 2005, 20:04
Lokalizacja: Ta fajna :D
Droga życia: 8

Post 05 mar 2006, 14:49

Ojoj bardzo duzo. Mam ksiazke "Historia bez cenzury" jakbym to pokazal mojej pani od historii to by mi chyba pałe walnęłą, bo to niezgodne przeciez z podrecznikami. hah

Hmm, uznajesz tą książkę za prawdomówną tylko dlatego, że ma ładny tytuł i zawarte tam historie mogą się zgadzać z prawdą? Zapoznawałeś się z innymi źródłami na ten temat? masz jakieś dowody materialne potwierdzające książkę?

(hmm, w sumie pytania retoryczne)
Avatar użytkownikaElther Mężczyzna
 
Posty: 205
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:28

Post 05 mar 2006, 14:59

Gothic napisał(a):Ojoj bardzo duzo. Mam ksiazke "Historia bez cenzury" jakbym to pokazal mojej pani od historii to by mi chyba pałe walnęłą, bo to niezgodne przeciez z podrecznikami. hah

No i daj jakiś przykład, ja akurat się trochę znam na historii, nie tylko tej podręcznikowej i zobaczymy. ;p
Elther napisał(a):(hmm, w sumie pytania retoryczne)

W sumie to to i tak nie ma znaczenia. Vide nasza wczorajsza dyskusja. ;p

"NIE MYL PRAWDY Z OPINIĄ WIĘKSZOŚCI"

Tu nie ma nic do mylenia, bo prawda to nasz subiektywny punkt widzenia. ;)
Uwierz w siebie.
Avatar użytkownikaRedbull Mężczyzna
 
Posty: 28
Dołączył(a): 15 maja 2005, 05:11
Lokalizacja: Środa Wielkopolska
Droga życia: 8
Typ: 1w2
Zodiak: Rak

Post 31 sty 2008, 23:11

W ogóle edukacja zabija inteligencję, wg Osha. Uczą nas powtarzać po innych, być posłusznym innym, działać wg określonych przez innych zasady - a od siebie tylko siedzieć cicho i przytakiwać. Od siebie nic. A to działanie własne rozwija. Nic nie da odklepanie regułki z podręcznika, a jakże wiele da postawienie sobie samemu pytania i szukanie odpowiedzi..
Osobiście nienawidzę stwierdzenia: "Tak ma być", "Tak się robi", czy "Tak przecież zawsze było". I co z tego? Życie nigdy nie stawia dwa razy takiej samej sytuacji. Dlatego nie ma aktualnych podręczników i nigdy nie będzie.
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 31 sty 2008, 23:53

Nie tylko wg Osha... wg psychologów nasz system jest do bani a i tak nikt kompetentny nie ma zamiaru wziąć się za naprawę, pozostawiając to w rękach debili.
_ _ _
 

Post 03 lut 2008, 13:00

Nic nie da odklepanie regułki z podręcznika, a jakże wiele da postawienie sobie samemu pytania i szukanie odpowiedzi..


:thumbleft: Niestety moi nauczyciele przynajmniej ich ok. 60 % wolą żebym odklepał definicję a nie powiedział po swojemu. A mam taki problem że nigdy nie pamiętałem regułek mimo że wiem o co chodzi.
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Post 03 lut 2008, 18:07

Cóż, ja miałem to szczęście, że chodziłem do dosyć dobrego liceum, gimnazjum, a i w podstawówce nie było źle. Jakoś tak miałem na tyle szczęścia, że spotykałem (i nadal spotykam) praktycznie tylko ludzi o otwartych umysłach. Bo to jest różnica między złym a dobrym nauczycielem - otwarty umysł tego drugiego. Nie wiem czy to sprawa karmy, czy po prostu mojego podejścia do ludzi, ale często wręcz dziwi mnie, że wszyscy poza mną mają tyle problemów z innymi ludźmi, czy na gruncie uczelnianym, czy zawodowym, czy towarzyskim. Być może tak na prawdę to wcale nie chodzi o to, że ci ludzie są be, tylko my ich źle postrzegamy? Nie potrafimy się do nich dostroić i nadawać na tej samej fali?
Może dlatego ja nie mam praktycznie żadnych problemów z ludźmi, bo praktycznie rzecz biorąc od urodzenia jestem bardzo silnym empatą, tak silnym, że czasem w stosunku do osób lepiej mi znanych właściwie graniczy to z telepatią... Nie mówiąc już o tym jak spotkam osobę o podobnych zdolnościach (z jedną znajomą potrafimy mówić tak, że jedno zaczyna zdanie, a drugie je dokańcza... często nawet nie do końca świadomie).
A może to po prostu dlatego, że uważam, że z każdym da się dogadać jeśli tylko zada się sobie trud żeby go zrozumieć i zrozumieć czego ten ktoś tak na prawdę chce, potrzebuje, pragnie i na czym mu zależy a na czym nie?

Może częściowo offtopuję, jednak wydaje mi się że to ważny aspekt tego wszystkiego, a zważając na tematykę forum... ;P

A wracając do głównego tematu, owszem, szczególnie w nieco gorszych szkołach wiele jest osób, które uczą nie z powołania, nie dlatego że chcą uczyć, przekazywać innym wiedzę i cieszyć się ich sukcesami, a z prozaicznego powodu, jakim jest to, że po ukończeniu uczelni historycznej, biologicznej, chemicznej, czy jakiejkolwiek innej, po prostu nie znaleźli innej pracy. Bo żeby na uczelni zostać nie chcieli, albo byli na to za słabi, a szczerze mówiąc, nie do końca wiem co takiego można robić po tego typu kierunkach innego. No więc uczą. Bo muszą. I dlatego nie obchodzi ich tak na prawdę poziom umiejętności nauczania. Poza tym nie od dzisiaj wiadomo, że jeśli ktoś robi to co lubi, robi to przeważnie dobrze. A jeśli ktoś robi coś czego nie lubi, przeważnie po prostu stara się przeważnie odwalić robotę i iść do domu pooglądać telewizję. Czy coś. Więc system nauczania moim zdaniem nie jest niczemu winny, bo tak na prawdę, szczególnie jeszcze przed reformą wprowadzającą gimnazja (co było IMO totalną porażką, bo wg. wszelkich ekspertów zmieniliśmy system nauczania na o wiele gorszy), ale też i teraz, mamy system który daje bardzo szerokie wykształcenie ogólne, dzięki czemu mamy ludzi potrafiących dobrze adaptować się do dowolnych kierunków dalszego kształcenia się, w przeciwieństwie do innych krajów, gdzie np. już na poziomie naszego liceum, czy nawet gimnazjum zaczyna się wybierać przedmioty i kształcić w kierunku przyszłej kariery zawodowej. A powiedzcie szczerze, ile osób w wieku gimnazjalnym, czy nawet na początku liceum wie co na prawdę będzie robić w życiu? Ja osobiście jeszcze w liceum 2 razy zmieniałem swoją wizję, a nadal nie jestem w 100% pewien czy chcę robić tylko to co wybrałem.
Owszem, człowiek inteligentny zaadoptuje się do każdych warunków. Niemniej dobre wykształcenie ogólne jest bardzo, bardzo pomocne.

I moim zdaniem jedynymi problemami szkół jest po raz, to, że nauczyciele przeważnie nie są motywowani w żaden sposób do osiągania lepszych wyników, chyba że w prywatnych szkołach, albo półprywatnych (u mnie w liceum - publicznym - było też prywatne, płatne gimnazjum, w którym uczyli, oczywiście za dodatkowe pieniądze, najlepsi nauczyciele z tegoż liceum - efekty na prawdę były widoczne, choćby poprzez najwyższe średnie w mieście, bijące na głowę pozostałe). Tudzież ogólnie niskie opłacanie edukacji w naszym kraju. Ostatnio przypadkiem miałem okazję zapoznać się ze statystykami (moja dziewczyna przygotowywała się do egzaminów na socjologii i zaglądałem jej przez ramię ;P ) i o ile przeznaczamy podobny procent PKB na oświatę jak inne kraje, to mimo to, jeśli chodzi o wydatki średnio na każdego studenta/ucznia, to jesteśmy tak na prawdę na szarym końcu jeśli chodzi o UE - są za nami bodaj tylko dwa państwa.
A drugim problemem jest brak selekcji nauczycieli pod kątem ich przydatności do nauczania. Ich talentu czy zdolności przekazywania wiedzy i inspirowania uczniów do nauki. I tak na prawdę za pewne jest to nie do zmienienia bez likwidacji pierwszego problemu, bo tylko zwiększenie wynagrodzeń może przyciągnąć do uczenia w szkołach ludzi o lepszych zdolnościach, którzy teraz pracują na uczelniach, czy gdziekolwiek indziej, bo nie opłaca się pracować jako nauczyciel.

Tak uważam ja. Ale jak najbardziej zapraszam do dyskusji ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 04 lut 2008, 00:59

A ja tylko ogólnie dodam jedno...

Nawet jak jeszcze byłem uczniem podstawowki czy szkoły sredniej, to wszem i wobec nie kryłem się z poglądem, że w szkołach za mało od nas wymagają, program nauczania jest okrojony do granic absurdu.

Za dużo czasu i energii marnuje sie na jakieś żałosne do szpiku kości dyskoteki szkolne i inne pierdółki. Nauczyciele są za często bierni... nie maja powołania...

Jak ja miałem 6-7 lat to były dwa mnie dwa zawody bóstwa LEKARZ I NAUCZYCIEL

Dlatego ciężko mi było oglądac jak wiekszosc nauczycieli leje ciepłym moczem na swoją prace (na szczęście wyjątek stanowi większość wykładowców)

Moje marzenia sie nie zmieniły, chce być naukowcem i zarazam wykładowcą na wyższej uczelni. :roll:
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownikaPax Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 246
Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Droga życia: 4
Typ: Włóczęga (4w5)
Zodiak: Panna / Tygrys Ogień

Post 04 lut 2008, 01:13

Cóż, ja tego zbyt niskiego poziomu jak pisałem nie doświadczyłem, bo akurat trafiałem na tych nauczycieli, którzy na prawdę lubili robić to co robili i potrafili to robić.

Hmmm... Ja jestem na AM na kierunku lekarskim... I zamierzam, i mam nadzieję pracować w zawodzie i pracować naukowo, najpewniej i najchętniej też wykładając ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 04 lut 2008, 01:26

Z tym okrojonym programem to bym z Tobą polemizowała Pax :wink: . Weź pod uwagę że klasa zazwyczaj składa się z więcej niż jednego ucznia i to co dla Ciebie było proste nie musiało być proste dla innych .

Analizując program w naszych szkołach i wiedzę jaką musi wchłonąć biedny uczeń to możemy powiedzieć, że na tle innych krajów wypadamy dobrze. Często to co u nas uczą już w podstawówce tam młodzież dopiero ma w gimnazjum czy nawet w liceum. Tylko że nie powinniśmy się z tego wcale cieszyć. Uważam że podstawowym problemem jest właśnie przeładowany program i za wszelką cenę wbicie do głowy tego ogromu wiedzy. Co niektórzy pewnie mnie tu teraz zakrzyczą ale połowę tego programu to bym wywaliła i to z wielką przyjemnością, przynajmniej w niektórych przedmiotach.

Dla przykładu pamiętam , że w podstawówce dostałam 5 z 'budowy łodygi' . Co dzisiaj z tego pamiętam ?.... to że dostałam 5 :D i nic po za tym. I niestety wiele jest wiedzy którą wtedy nabyłam i poszła w niepamięć. Czy czuje się z tym dzisiaj źle ?... nie, bo większość tego czego mnie uczono nie jest mi dzisiaj do niczego potrzebna.

Szkoła powinna przede wszystkim uczyć myśleć, analizować tak aby uczeń rozumiał przeczytane informacje a nie klepał z pamięci definicje i formułki których niestety duże grono dzieciaków w ogóle nie rozumie. I osobiście okroiłabym program albo przesunęłabym go w czasie bez lęku że nagle wyhodujemy ciemny naród. Myślę że właśnie wtedy więcej zostałoby w głowach po skończeniu szkoły.

Jako przykład mogę podać program z matematyki, gdzie w piątej i szóstej klasie jest podobny zakres tematyczny tylko że w szóstej jest bardziej rozszerzony. W piątej nauczyciel goni z programem ( no bo musi go przerobić) tak, że uczniowie nie wiele z tego rozumieją a w szóstej jest podobnie bo stwierdza, że przecież to już przerabialiśmy rok temu więc nie ma co poświęcać więcej na to czasu. W pierwszej klasie gimnazjum jest powtórka :D więc też materiał jest przerabiany szybciutko bo to każdy uczeń już powinien umieć :roll: . I efekt jest taki że 90% uczniów ucząc się tego samego przez trzy lata nic nie rozumie i dostaje rozstroju żołądka na myśl o tym 'ulubionym' przedmiocie. Jakby nie można było tego programu sensownie rozłożyć w czasie, mniej ale skuteczniej :wink: .
"Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru. Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość." ;)
Avatar użytkownikassilvia Kobieta
 
Posty: 377
Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
Droga życia: 4
Typ: TakaJednaJędzaMała
Zodiak: Żarłacz Tygrysi

Post 04 lut 2008, 02:46

Silvia... uważasz, że wywalenie połowy tematów ze szkoły średniej, wywalenie wiekszosci lektur, zastąpienie ich fragmentami dla troglodytów... Zrobienie matury od 30% buahahaha... mój kot by zdał mature na 30%
Nie ma matematyki obowiązkowej na maturze, przez co połowa ludzi po 20 roku zycia oprocz dodawania, odejmowania mnozenia i dzielenia na kalkulatorze nic nie potrafi :!:
Co trzecia osoba ma problemy z wysławianiem się.

I TO NIE JEST OKROJENIE?!

W latach 70-80 naukowcy z Polski byli na świecie szanowani i starano się ich wyciagać na siłę zza żelaznej kultury poniewaz podstawy mieli opanowane niczym chodzące komputery (tak jak dzisiaj Singapurczycy czy mieszkańcy innych neo-technologicznych krajow dalekiego wschodu)

Kiedyś ktos kto zdawał mature miał naprawde dużo do powiedzenia.

A dzisiaj co.. na studiach połowa osób ma problemy z rzeczami ktore powinien umieć 12latek. Jak zaczynałem studiować Energetykę, to mi kolega oświadczył, że on "NIE UMIE NIC Z FIZYKI ANI CHEMII" i że ma nadzieje "ZE DA SIE SCIAGAC" #-o #-o #-o

A co do zdolności... NIGDY nie bedzie tak ze wszyscy będą porównywalnie zdolni, ale w dzisiejszej Polsce dzieci sa niezdolne, bo się nic od nich nie wymaga!! nie ma żadnych konsekwencji!!

Cywilizacja a szczegolnie polskie społeczenstwo nie dorosło jeszcze do sytuacji typu "niech sie dzieje wola nieba"

Jeśli dalej potrwa taka degeneracja edukacji, to już niedługo zacznie się plaga skrajnego analfabetyzmu (w sumie to chyba juz panuje) i niewiedzy,,,

No ale o to własnie chodzi przywódcom... motłochem łatwiej rządzić.. dziś na piedestale nie sa naukowcy, wynalazcy, odkrywcy, podróżnicy, tylko Doda Elektroda, klaskanie u Rubika i jasiu_smietana... :cry:
"Tempus edax rerum - Czas... pożeracz wszystkiego" Owidiusz
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownikaPax Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 246
Dołączył(a): 24 sty 2008, 15:38
Lokalizacja: Planeta Ziemia
Droga życia: 4
Typ: Włóczęga (4w5)
Zodiak: Panna / Tygrys Ogień

Powrót do działu „Podwórko”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron