Nauki, pisma, przekazy Mistrzów, wiedza tajemna i drogi odkrywania Świadomości.

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 13:00

Teoretyzuję.
Parę miliardów duszyczek chce poznać ziemskiego żywota.
Decydują się z pełną świadomością, bo to jest potrzebne do rozwoju ich dusz.
Jednak tylko dwa miliardy ludzi żyje we względnym dobrobycie, a tam coraz mniej dzieci się rodzi.
Dusza zwykle zasiedla ciało po ok. trzech miesiącach ciąży. /nawet coś w Biblii jest o tym/
Więc gdzie znajduje te ciężarne?
W Afryce, w Azji itp.
I decyduje się na przyjście w świat materii, mając tak mały wybór.

Karma. To nie do końca tak jest, że zgrzeszyłeś i musisz to odpokutować. Bywa, ale rzadko. To są te pierwsze wcielenia. Już trochę doświadczona dusza, wybiera sobie inne drogi rozwoju.
Może w tej Afryce planuje zmienić świat i uczynić ludzi sytymi i szczęśliwymi?
Karma, to są tylko wytyczne.
Planujesz jakieś działania na ziemi, dostajesz odpowiednie talenty, a co z nimi zrobisz, to już twój wybór.
Masz wolną wolę. Ty wybierasz ścieżkę, którą kroczysz. Ty decydujesz czy zostaniesz bandytą, czy twórcą i budowniczym.
Jednym jest łatwiej, innym trudniej.
Otoczenie ma wpływ, ale decyzję podejmujesz TY SAM.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 14:47

masz prawo do wszystkiego ,rowniez dp pretensji do wszystkich z wyjatkiem samego siebie ,i dlatego tak dlugo w ten lub inny sposob twoj dom bedzie podpalany az zrozumiesz ze to ty do tego doprpwadzasz,swoimi myslami ,slowami i czynami,ty jestes dobry oczywiscie ,nie tak jak ci gwalciciele,pijacy,ten maz maltretujacy biedna zone,wiec co robisz tutaj na ziemi skoro jestes aniolem,mozesz szukac diabla w chinach ,afryce ,na ksiezycu lub stanac przed lustrem i poszukac go tam ,lub tego co nazywasz zlem ,to jest to na co naprawde masz wplyw,to jest ktos kogo mozesz zmienic ,i w ten sposob eliminujesz diabla w afryce i chinach ,chesz zmienic innych,on powinien to ,tamten tamto ,wiesz jak Jezus opisal Boga On jest mna,Ja Jestem TobA,Ty jestes nim ,krag sie zamyka,powiedz poniewaz zebro i zaladek wygladaja inaczej nie sa czescia jednej istoty,podziel sobie weszechswiat na planety ,gwiazdy,galaktyki,atomy,jakkolwiek chesz tylko powiedz mi czyz na koncu to nie jest jeden wielki twor,ktorego ja nazywam bogiem,wszystko co jest,podzialy moga doprowadzic cie do lepszeg zrozumienia danych czesci ,odkrywania ale na koncu to jest jedno,o tym mysle mowiac jestesmy jednym,tak jak serce i pluca sa czescia jednej istoty,
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 14:57

Po pierwsze prawdopodobnie wszyscy przechodzimy na ziemi przez doswiadczenia ktore sa unikatowe,to nas wzbogaca ,moja opinia ,po drugie na moja wiedze wszyscy ktorzy sa na ziemi teraz sa najlepszymi z najlepszych,mistrzami ,dlatego jest tak ciezko to my musimy znalezc drogi jak zamienic ten ogrom bolu i cierpienia na rtadosc i szczescie,to nie jest proste to wymga mistrzostwa,mamy ogrom pracy do wykonania,mowisz o dobrobycie ,ja widze to inaczej "ten dobrobyt,jesli popatrzysz na ilosc szpitzli ,chorych,uzaleznionych,otylych,klamcow ,nie wyglada to na kraine radosci,
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 15:27

dzieja sie rzeczy ktore sprzyjaja transformacji,np blogi jak ten ,problem jest w tym wynika z moich obserwacji ,dostajemy drogowskazy ,i znaczna czesz czeka na cud az ktos cos zrobi ,zmieni .to nie przypadkiem my tu jestesmy po to zeby cos zmienic ,jak male dzieci ,niech ktos to zrobi za mnie,to co wynika z channelingow,otrzymuje wszelkie potrzebne informacje,gdzie isc ,jak zyc aby dokonac transformacji ,w slowach to my wszyscy jestesmy cudowni i madrzy,a w czynach to juz tej zmiany tak nie widac dlatrego efekt taki anie inny ,robiac to samo oczekujemy innych rezultatow,sadzac innych zmienimy swiat na lepszy,bez glodu chlodu icierpienia,my czekamy az ktos cos zmieni ,i zyjemy jak zawsze ale to jak jak zawsze to jest co mamy zmienic,i nie ktos na gorze ale my tutaj
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 15:30

dzieja sie rzeczy ktore sprzyjaja transformacji,np blogi jak ten ,problem jest w tym wynika z moich obserwacji ,dostajemy drogowskazy ,i znaczna czesz czeka na cud az ktos cos zrobi ,zmieni .to nie przypadkiem my tu jestesmy po to zeby cos zmienic ,jak male dzieci ,niech ktos to zrobi za mnie,to co wynika z channelingow,otrzymuje wszelkie potrzebne informacje,gdzie isc ,jak zyc aby dokonac transformacji ,w slowach to my wszyscy jestesmy cudowni i madrzy,a w czynach to juz tej zmiany tak nie widac dlatrego efekt taki anie inny ,robiac to samo oczekujemy innych rezultatow,sadzac innych zmienimy swiat na lepszy,bez glodu chlodu icierpienia,my czekamy az ktos cos zmieni ,i zyjemy jak zawsze ale to jak jak zawsze to jest co mamy zmienic,i nie ktos na gorze ale my tutaj
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 15:53

ty cigle przedstawiasz rzeczy jak w epoce bolu i cierpienia,o niewinnych istotach mordowanych przez zwyrodnialcow,a pozniej te niewinne istoty morduja lub znecaja sie nad tymi zwyrodnialcami inaczej mowiac robia to samo ,mowiac my mamy prawo my jestesmy ci dobrzy ,my nie jestesmy tacy jak oni ,mowia to robiac to samo co "zwyrodnialcy"zrobili do nich,nie widzisz ze w ten sposob nic cie nie wyroznia od tych zwyrodnialcow ,te same czyny,powody inne u zwyrodnialcow i u tych dobrych ,czyn ten sam ,ktos sie oszukuje ze jest dobry ,powiedz co myslisz o matkach dajacych malym dzieciom hamburgera i frytki w mccdonaldzie ,one nie sa zwyrodniale ,to dlaczego wpychaja do ust swoich dzieci trucizne ,nie wiedza co to za zywnosc,widziales afere o soli drogowej ,jak myslisz kto to je ,nie dzieci ,dorosli ,gdziez ten krzyk oburzonych matek,wiesz dlaczego te matki robia to co robia ,bo zyja w klamstwie ,one mowia ze slysza ,ale nie slysza ,mowia ze widza ale nie widza ,klamstwo otepia zmysly tak jak alkohol ,tylko nie wielu to widzi ,tak jak pijaca osoba twirdzi ze alholo jest dobry dla niej ,jest poniewaz predzej lub pozniej
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 16:07

baska oczywiscie i co ciekawe wszechswiat zawsze cie wspiera ,cokolwiek wybierzesz, moze zle to skonstruowalem piszac ze jest ci przedstawione wszystko przed przybyciem na ta lub inna planete,do tej lub innej rzeczywistosci ,bylibysmy tylko aktorami grajacymi role ,wolna wola bylaby tylko iluzja ,po prostu sa nam przedstawiane wersje najbardziej prawdopodobnych przebiegow naszego "zycia" lub danej inkarnacji,co znaczy ze praktyczie kazdy z nas zdecydowal sie na przejscie przez taka lub inna ,z karma jest troche tak jak z paleniem lub z jedzeniem,jesli przestaniesz palic twoje zdrowie ,pluca zaczynaja sie poprawiac,mozesz uniknac wilu przykrosci ,chorob ,twoje zdrowie sie odbudowuje,ale musisz przestac lub ograniczyc,to samo jest z nqszymi nawykami ,w naszych codziennym zyciu uzywamy wielu nawykow ,prqaktyk ktore nazywamy normalnymi ,ktore w ten lub inny sposob ruinuja nas i planete ,dopoki nie zmienimy tego nie liczmy ze nas rak ominie ,tzn potezny bol i cierpienie
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 16:12

jednym z tych papierosow w pieknym opakowaniu "tak smakujacym palaczom" a naprawde ruinujaca ich zdrowie jest osadzanie ,czego zrodlem jest wiara w zlo i dobro ,my i tamci,to jest papieros ,nikotyna ktora otepia nasze zmysly,no ale przeciez ja jestem dobry a oni zli
gilan69
 
Imię: michał
Posty: 11
Dołączył(a): 28 maja 2013, 21:33
Droga życia: 7
Zodiak: baran

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 17:41

uhuhuuu, alesss sie sypnal slowami. Gilan- dlaczego mam wrazenie ze rozsypuje Ci sie cos, tak jakbys szukal wsparcia dla tego w co przestajesz wierzyc, co Ci juz nie wystarcza? Chyba stoisz w przejsciu, stad ten zamet ? Powiem Ci tak- patrzysz i widzisz. Jestes i czujesz. Nie opakowuj tego w mysli, wyobrazenia, koncepcje bo zaczniesz wszystko postrzegac przez pryzmat konceptow tracac z oczu to co jest. Nie wahaj sie odrzucac wszystko co ktos Ci powiedzial, wmowil, w co uwierzyles, nie wierz nikomu i niczemu- ufaj sobie. Zostan jeden wobec jednego: Ty wobec zycia i sprawdz co bedzie sie dzialo? Wnioski- co, po co i dlaczego przyjda same. Beda Twoim doswiadczeniem, nie bedziesz potrzebowal nikogo zeby je potwierdzil, i nikt im nie zaprzeczy. Teraz spojrz - co widzisz? Skorzystaj ze swojej wrazliwej, swiatloczulej inteligencji zeby zareagowac- Twoj podreczny komputer pokladowy zwany rozumem ma za zadanie znalezc najlepszy sposob reagowania, i nic wiecej, nie pozwol by w Twoje widzenie - oglad rzeczywistosci wkradl sie wirus, znieksztalcajacy ten oglad do podgladu. Jeszcze raz- widzisz cierpienie- co czujesz? Co robisz? Bez pieprzenia i slodzenia na sile. Boze odpusc. mi ten tekst, wiesz ze nawiedzona jestem.
Karma...moze to glos sumienia dla tych ktorzy juz wiedza ze je maja? Karma nie jest przymusowa rehabilitacja przez odkupienie win, nikt i nic nie zmusza nas do niczego, oprocz naszej woli.
I coscie sie tej Afryki uczepili? Swiata nie zbawie, i nie ma sensu latac po swiecie. z kociolkiem bigosu wpychajac go tym ktorzy wydaja nam sie glodni. Wypluja jak nic. Dosc cierpienia, biedy jest po drugiej stronie naszych oczu- tuz na wyciagniecie reki. Nie starajmy sie byc dobrzy - bo nie jestesmy zli. Nie starajmy sie byc lepsi od innych, po co oceniac , zawsze ktos bedzie lepszy od nas i ktos gorszy. Badzmy soba, stajac sie lepszymi, rozwijajac empatie, wrazliwosc i uzywajac rozumu by dzialac tak jak nam dyktuje serce i mowi rozum. Moze to wystarczy?
ayalen
 

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 19:38

Znajoma była na pogrzebie wujka.
Nad grobem stał jego brat i wygłosił taką mowę:/mniej więcej/
Ty całe życie dbałeś o zdrowie, nie paliłeś, nie piłeś. Pilnowałeś by odżywiać się prawidłowo i dbałeś o kondycję.
Ja tego nie robiłem.
Piłem, paliłem, bawiłem się i cieszyłem życiem.
Ja żyję, a ty leżysz w grobie.

Aby na tym świecie było lepiej, trzeba zacząć od siebie.

Cieszyć się życiem, istnieniem, nie zamartwiać losem świata, bo to do niczego nie prowadzi.
Jeśli na tym świecie będzie więcej ludzi umiejących cieszyć się życiem, to świat wokół nich staje się piękniejszy.
Uśmiech, miłość, dobre słowo przyciąga ludzi, złe, odstrasza.
Czując miłość do świata, nie będziesz myślała o wojnie i walce.

Nie oznacza to obojętności, życia w nieświadomości. Nie oznacza to godzenia się na zło.
Pomagając innym, nie musisz tego robić będąc zgorzkniała i przegrana. /piszę ogólnie, nie imiennie/
Świat jest piękny, życie jest piękne.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: przeskoczyc siebie?

Post 30 maja 2013, 22:18

swiat jest taki jakim go uczynimy, zycie jest takie jak nasze mysli i czyny. Bywaja piekne, bywaja straszne- Ty Basiu mowisz ze zycie jest piekne bo masz czyste mysli, wiec nic nie przeslania Ci piekna swiata. Wiec dla Ciebie wyciagniecie reki do kogos jest naturalne i oczywiste, nie powstrzymuje Cie ego, szukajace wokol zagrozenia- to tez zrozumiale, to jego zadanie, dbalosc o jednostke. Jednak zbyt czesto ten dozorca zmienia sie w nadzorce, zatruwajac mysli strachem, co skutkuje niegodnymi czynami. Wowczas swiat zdaje sie byc arena walki o przetrwanie, a zycie wrogiem z ktorym trzeba walczyc zeby przezyc. Wiec moze zycie jest takie jak my? A swiat dzieki nam- piekny lub paskudny?
ayalen
 

Re: przeskoczyc siebie?

Post 31 maja 2013, 08:04

Nie tak dano oglądałam film Cejrowskiego /jeden z wielu/
Pokazał wioskę -miasteczko, gdzie ludzie żyli szczęśliwi, odgrodzeni od cywilizacji.
/nie dosłownie, to nie była dżungla, tylko odległe od dużych miast ludzkie siedlisko/
Pracowali, cieszyli się życiem, głodnego nakarmili, bo tak im kazał zwyczaj.
To jest ideał, do którego powinniśmy dążyć.
Pozbyć się zazdrości, cieszyć się tym, co się ma. Takie pozytywne nastawienie do świata skutkuje tym, że wszystko się lepiej układa, że ludziom dobrze się wiedzie.

Wiele filmów było o życiu tubylców w dżungli i tam tego nie zauważyłam. Tam była walka, zawiść, konkurencja.
Cejrowski zachwalał też życie w slamsach - nie tych paskudnych, ale niewiele im brakowało. Ludzie żyli z dnia na dzień, godzili się z losem, nie płacili podatków, ale za to mieli wolność.
Nie, to nie to.

Tylko to jedno miasteczko zrobiło na mnie prawdziwie pozytywne wrażenie.
Każdy kto ma siły, pracuje. Jeśli nie może pracować, to go nakarmią.
Do ludzi podchodzą z sympatią.
Takie zbiorowe pozytywne myślenie sprawia, że ich życie jest godne i ważne.

"Świat jest taki, jakim go uczynimy, życie jest takie jak nasze myśli i czyny" - ładnie to podsumowałaś.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: przeskoczyc siebie?

Post 31 maja 2013, 08:32

wiesz, nie lubie ,,swiata wedlug W.C."- mam wrazenie ze on to oglada jak ciekawostki w zoo,i tak tez pokazuje. Ale wciaz zadziwia mnie ta pierwotna gleboka moralnosc - i madrosc ludzi ktorych nie pochlonal ped cywilizacji. Ci ludzie, w zabitych dechami katach swiata, tak przecudnie wspolistnieja z natura, jeszcze nie zatracili odczucia ze sa jej czescia, moze i prochu nie wymysla, ale tez i nie potrzebuja go, nie miewaja dylematow pomiedzy byc a miec, doskonale to rownowazac. Ich drogowskazem jest zycie a nie falsz. Mialam przyjaciolke, wiele lat temu, mieszkala w malenkiej wioseczce na Podlasiu, zeby tam sie dostac, trzeba bylo dreptac piechota wiele kilometrow. Chleb ktory piekla jej Mama, wspaniala kobieta- pachnial czuloscia Jej dloni z ktora zagniatala ciasto. Wszystko bylo tam proste i jasne, i pozostalo jednym z najjasniejszych wspomnien, choc reszte pochlonal czas. Ale sa takie miejsca na swiecie, sa takie miejsca w nas, gdzie wciaz najwazniejsze jest zycie a nie to co ma sluzyc zyciu. Przeraza mnie jak dalece posrod przedmiotow zapominamy o sobie, jak sami siebie i innych zaczynamy traktowac przedmiotowo, jak wszystko staje sie towarem.
ayalen
 

Re: przeskoczyc siebie?

Post 06 cze 2013, 17:08

Ja lubię filmy WC. W piękny sposób pokazuje normalne życie ludzi w innych cywilizacjach. Nikt tego tak dobrze nie zrobił, tak autentycznie.
Inną sprawą jest jego buta, zarozumiałość i traktowanie ludzi instrumentalnie.
Kiedyś mi to przeszkadzało, ale wytłumaczyłam sobie, ŻE COŚ ZA COŚ.
Ta buta pomaga mu dotrzeć do normalnego życia i zwyczajów ludzi. Wejść z "BUTAMI" w ich życie - dzięki temu film jest prawdziwy.
Ten sposób pokazywania jest nowatorski, to nie jest pokazywanie tańca tubylców, czy malunków. dzikich - jak to było do tej pory.
On pokazuje życie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: przeskoczyc siebie?

Post 23 cze 2013, 08:36

Nie wiedzialam gdzie to upchac, niech bedzie tu zatem. Istnieje poglad iz zycie ludzkie ulega zmianie co 9 lat, poglad oparty na numerologii. Na numerologii znam sie mniej niz wiecej, swego czasu fascynowalo mnie obserwowanie swoistych cech osobowych odpowiadajacych poszczegolnym wibracjom, dosc dobrze daje sie okreslic wibracje osobiste na postawie obserwacji i w tym numerologia zgadza mi sie z astrologia, dalej nie siegalam, choc uwazam ze nasz swiat daloby sie opisac wzorami matematycznymi, jezykiem cyfrowym. Ale nie to chcialam. Kiedys podejrzewalam ze mam wbudowany jakis mechanizm autodestrukcji, co jakis czas zycie rozwalalo mi sie w drobny mak, po ktoryms razie zaczelam zastanawiac sie nad tym- doliczylam sie mniej wiecej tych 9 lat o ktorych wspomnialam na wstepie, z nieznacznym przesuwem. 9- letni cykl, jakis etap ktory albo konczy sie gwaltownie i nieoczekiwanie, albo koncze go sama, zmieniajac absolutnie wszystko czym dotychczas zylam. Kiedys podejrzewalam.Pana B. o to ze dba solennie aby mi siedzenie nie przyroslo do podloza i w ten malo subtelny sposob - usuwajac staly grunt spod nog- daje mi kopa do przodu, ale zauwazywszy ze rowniez sama to robie, przestalam podejrzewac Pana B, a poniewaz kazdy przelom acz nieraz bolesny- stawal sie drzwiami do nowej przestrzeni w ktorej odnajdowalam siebie- takoz upadla teoria o autodestrukcji. Oczywiscie, ta 9 -latka nie jest obliczona co do dnia, najczesciej w okresie poprzedzajacym ow przelom zdarzaja sie znaki lub sytuacje zwiastujace ja, zupelnie fizyczne lub mieszczace sie w zakresie stanow psychicznych i emocjonalnych. Co ciekawe- zauwazylam rowniez ze pokrywa sie to mniej wiecej ze zmiana ulubionych kolorow. Obecnie rowniez weszlam w 9 rok pewnego etapu ktorego koniec w charakterze przeczucia lazi za mna od okolo dwoch lat, i chyba nie zostaje mi nic ponad rejestrowanie zdarzen, poniewaz nie sadze by jakiekolwiek dzialania mogly powstrzymac to co nieuchronne- doprowadzajac jedynie do tego ze przelom bedzie bardziej gwaltowny, tego przez te wszystkie lata juz sie nauczylam- nie ma sensu walczyc z zyciem. Ze soba.
Ciekawa jestem czy ktos ma podobne spostrzezenia? Czasami tkwimy w sytuacjach ktore przestaly nam sluzyc, tak jakby ich potencjal zostal juz wykorzystany i dalsze tkwienie w tym staje sie albo jalowe albo wrecz szkodliwe, a my obawiajac sie utraty poczucia bezpieczenstwa, stalego gruntu,tego co juz znamy- trzymamy sie tego rekoma i nogami, wiezac siebie w czasie ktory powinien odejsc, przesuwajac sie do przeszlosci. Nie sadze by ta 9-letnia cyklicznosc w moim zyciu byla przypadkiem, wlasciwie jestem pewna ze przypadkiem to nie jest.
ayalen
 

Powrót do działu „Mistrzowie, Nauka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość