Mam do Was pytania związane własnie z potrzebą mistrzów i nauczycieli.
1) Czy uważacie że jest Wam potrzebny mistrz?
2) Kim dla Was jest mistrz?
3) Jaka jest róznica między mistrzem a nauczycielem?
4) I jesli macie jakich mistrzów do których zwracacie sie z róznych chwilach zycia prosił bym o wypisanie ich, i moze danie jakiegoś link'a do poczytania o nim jezeli to jakaś nie za bardzo znana postać.
1) Czy uważacie że jest Wam potrzebny mistrz?
2) Kim dla Was jest mistrz?
3) Jaka jest róznica między mistrzem a nauczycielem?
4) I jesli macie jakich mistrzów do których zwracacie sie z róznych chwilach zycia prosił bym o wypisanie ich, i moze danie jakiegoś link'a do poczytania o nim jezeli to jakaś nie za bardzo znana postać.
-
Sławek
- Imię: Sławomir
- Posty: 144
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 09:45
- Lokalizacja: Bielsko/Warszawa
Nauczyciel tylko uczy, mistrz - uczy i jest wzorcem do naśladowania.
Myślę, ze za mistrza można by było uznać np. Jezusa - nie był on jakimś nadludzkim towrem, tylko właśnie mistrzem, przynajmniej dla swoich uczniów.
Trudno znaleźć kogoś kogo można by było nazwać mistrzem. Każdy powinien chyba mieć takich pseudomistrzów tzn. ludzi których warto naśladować, ale tylko w pewnych sferach, ponieważ nie ma człowieka, który byłby we wszystkim wart naśladowania.
Myślę, ze za mistrza można by było uznać np. Jezusa - nie był on jakimś nadludzkim towrem, tylko właśnie mistrzem, przynajmniej dla swoich uczniów.
Trudno znaleźć kogoś kogo można by było nazwać mistrzem. Każdy powinien chyba mieć takich pseudomistrzów tzn. ludzi których warto naśladować, ale tylko w pewnych sferach, ponieważ nie ma człowieka, który byłby we wszystkim wart naśladowania.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
-
Nightwalker
Racjonalista - Posty: 537
- Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26
Iluminare napisał(a):Mam do Was pytania związane własnie z potrzebą mistrzów i nauczycieli.
1) Czy uważacie że jest Wam potrzebny mistrz?
Tak.
Iluminare napisał(a):2) Kim dla Was jest mistrz?
Kimś, na kim można polegać, czyt. daje wyzwania w momentach, na które jestem na nie najmniej przygotowanym. (To było serio.)
Iluminare napisał(a):3) Jaka jest róznica między mistrzem a nauczycielem?
Żadna. Oprócz tego, że to dwie nazwy tego samego człowieka.
Iluminare napisał(a):4) I jesli macie jakich mistrzów do których zwracacie sie z róznych chwilach zycia prosił bym o wypisanie ich, i moze danie jakiegoś link'a do poczytania o nim jezeli to jakaś nie za bardzo znana postać.
Jezus Chrystus.
Link: modlitwa. Kościół, który nadal działa.
Pozdrowienia.
- solprinc
Solprinc napisał(a):Kimś, na kim można polegać, czyt. daje wyzwania w momentach, na które jestem na nie najmniej przygotowanym. (To było serio.)
Czyli moim mistrzem jest życie
-
Luke_Nuke
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista - Imię: Łukasz
- Posty: 490
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
- Droga życia: 5
- Typ: 2w1
- Zodiak: Lew
A moim mój pies:) <- to też jest serio... dużym wyzwaniem jest wychodzenie z nią na dwór, a ja nie jestem na to przygotowana, psychicznie i fizycznie:D hehe... ale tak na serio serio to chyba każdy potrzebuje mistrza. kogoś na kim sie bedzie wzorować. Mistrzem jest przecież każdy bóg czy guru, bo dążymy by stać się tak dobrym jak on, a nawet lepszym. A życie... nie wiem Luke_Nuke czy życie może być mistrzem, chyba musi to być człwoiek, a przynajmniej coś co ma ludzką postać i jakieś jej cechy. Samo życie bez ludzi niczego nas nie nauczy, bo to inni ludzie nas ucza i koryguja. Takie jest moje zdanie
Człowiek potrzebuje wyzwań żeby się rozwijać, a ktoś kto daje wyzwania musi być lepszy, czyli jest nauczycielem/mistrzem. Potem sie zdarza że uczeń przrośnie mistrza i szuka osoby znowu lepszej, żeby piąc się jak najwyżej.. czyż nie??
Człowiek potrzebuje wyzwań żeby się rozwijać, a ktoś kto daje wyzwania musi być lepszy, czyli jest nauczycielem/mistrzem. Potem sie zdarza że uczeń przrośnie mistrza i szuka osoby znowu lepszej, żeby piąc się jak najwyżej.. czyż nie??
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
a jak się rozwijac bedziesz nie dażąc do pewnych wzorców...? musisz sie zawsze wzorować i stawiac sobie wyzwania zeby być od kogoś lepszym i lepszym od samego siebie ciągle.... kaput??
nie rozwiniesz się jeśli bedziesz patrzyl tylko na siebie i na sobie sie skupail, wtedy sie wciagniesz do srodka. i pochloniesz. i zostaniesz narcyzem.... 
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Hmm jezeli można to tak nazwać to moim "mistrzem" jest mój nauczyciel fechtunku. Uczy mnie walczyć to fakt, ale dzięki temu mogę zgłębić różne tajniki ludzkiej psychiki oraz uzmysłowić sobie że walka toczy się także w duszy. Myślę, że mistrz zawsze będzie lepszy od nas pod wieloma względami... jeżeli tak nie będzie to oznacza że mamy raczej do czynienia z nauczycielem, który przekazał nam tylko pewną wiedzę.
" A niewprawną puścisz dłonią, w pysk odbije stali siła, tak się naucz robić bronią, by naturą swą służyła..." - J.K. ~~~~ Parafia święto-pieprzniętych rogalików z dżemem
- Monty Python
-
Boldgrim
warchoł - Imię: Ukasz
- Posty: 46
- Dołączył(a): 04 gru 2005, 01:26
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Droga życia: 11
- Typ: 4w3
- Zodiak: Baran
Morphia napisał(a):musisz sie zawsze wzorować
Nie, jezeli bedziesz sie wzorowal/nasladowal staniesz sie tylko marna podrobka mistrza.
IMO mistrz moze cie pobudzic do dzialania, ale reszta lezy w twojej kwestii.
"Gdy wyzwanie spotyka się z siła, rodzi się kreatywność dążenia do celu."
-
Jutro
whoever - Imię: Tomek
- Posty: 48
- Dołączył(a): 10 maja 2005, 21:45
- Lokalizacja: poludnie
- Droga życia: 3
- Typ: 4w3
- Zodiak: Ryby
Jutro napisał(a):Morphia napisał(a):musisz sie zawsze wzorować
Nie, jezeli bedziesz sie wzorowal/nasladowal staniesz sie tylko marna podrobka mistrza.
IMO mistrz moze cie pobudzic do dzialania, ale reszta lezy w twojej kwestii.
Nie możesz stać się marną podróbką mistrza. To jest po prostu niemożliwe w praktyce - zawsze w części będziesz "sobą", indywidualnością. Możesz być w czymś powierzchownie taki, jak mistrz - ale w głębi. Podobieństwa i różnice zawsze są obecne, i zawsze jesteś podobny do tych wszystkich, których spotykasz - i równie tak samo różnisz się od nich, niezależnie od tego, czy nazwiesz ich mistrzem. Mistrz to tylko nazwa - tak naprawdę każdy może być Twoim mistrzem - choć oczywiście dobrze mieć kogoś, kogo swobodnie, w ramach społecznych, uznać można za mistrza.
Pozdrawiam
- solprinc
1) Czy uważacie że jest Wam potrzebny mistrz?
Uważam że Mistrz jest potrzebny na tym etapie na jakim przebywa większość z Nas.
2) Kim dla Was jest mistrz?
Mistrz jest ostatecznym Autorytetem dzięki któremu Poznajemy, Przypominamy sobie na nowo Kim Naprawdę Jesteśmy. Ufamy Mu bez ograniczeń. Bez pytań. Mistrza się CZUJE. Idealnym Przykładem może być tutaj Jezus Chrystus.
3) Jaka jest róznica między mistrzem a nauczycielem?
Różnica pomiędzy Mistrzem a nauczycielem jest taka jak pomiędzy kolegą a Przyjacielem. Nauczyciela się z reguły naśladuje ale z Mistrzem utożsamia, tak jak z Przyjacielem:) Przyjaciela tak jak Mistrza czuje się Sercem a nauczyciela nie zawsze. Nauczyciela co najwyżej można darzyć Szacunkiem, Respektem mu należnym. Myślę że jasno to określiłem

4) I jesli macie jakich mistrzów do których zwracacie sie z róznych chwilach zycia prosił bym o wypisanie ich, i moze danie jakiegoś link'a do poczytania o nim jezeli to jakaś nie za bardzo znana postać.
Jedynym Najlepszym Mistrzem może tutaj być Jezus Chrystus. Jednak sugerowałbym aby na początku zweryfikować w miarę możliwości, własne oczekiwania, potrzeby a szczególnie słabe punkty które umożliwią lepszy wybór. Dobrą metodą jest Wpierw potraktować jakąć Godną zaufania osobę na wysokim (jak Nam się wydaje) Poziomie Duchowego Rozwoju jako nauczyciela. Poeksperymentować. Ale słuchając przede wszystkim własnego Serca. W najczęstszych jednak sytuacjach, wydaje mi się że Mistrz Zjawia się Sam jeśli jesteśmy Gotowi na wyczucie Jego wibracji. Prawdy.
Pozdrawiam Ciepło.
Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
1) tak
2) wzorem tego jaki chcę być naprawdę
3) nauczyciel nie utoższamia tego o czym mówi np. często księża nie żyją zgodnie z tym o czym mówią
4) mistrza nie mam ale mam nauczyciela i jestem nim ja sam. Co do J.Ch. to nie jest on moim mistrzem ponieważ mistrz przychodzi o ucznia gdy ten jest gotowy a nie uczeń do mistrza. Ja nie jestem jeszcze gotowy aby on do mnie przyszedł
2) wzorem tego jaki chcę być naprawdę
3) nauczyciel nie utoższamia tego o czym mówi np. często księża nie żyją zgodnie z tym o czym mówią
4) mistrza nie mam ale mam nauczyciela i jestem nim ja sam. Co do J.Ch. to nie jest on moim mistrzem ponieważ mistrz przychodzi o ucznia gdy ten jest gotowy a nie uczeń do mistrza. Ja nie jestem jeszcze gotowy aby on do mnie przyszedł

-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
Co do J.Ch. to nie jest on moim mistrzem ponieważ mistrz przychodzi o ucznia gdy ten jest gotowy a nie uczeń do mistrza
Może tak jest właśnie, niewiem. Zakładam że są osoby mądrzejsze ode mnie i wydaje mi się że jest to dobre założenie. W tej sytuacji zakładam że może się mylę a XoR ma rację
Pozdrawiam Ciepło 
Prawdą jest Miłość. Wyrazem Miłości, Bycie Sobą.
-
GrzegorzL_Truth
Light_Truth - Posty: 211
- Dołączył(a): 10 gru 2005, 22:10
- Lokalizacja: Wrocław
- Droga życia: 7
- Zodiak: strzelec
Napisałem do 5 numeru Przebudzenia artykuł nt. tego, kim jest mistrz.
Jeśli chcecie go zobaczyć przed wydaniem 5 numeru, podaję adres mojego homepage'u... jak nie, to nie odwiedzajcie strony - to bezpośredni link.
http://www.felyne.xt.pl/kimjestmistrz.html
Pozdrawiam
Jeśli chcecie go zobaczyć przed wydaniem 5 numeru, podaję adres mojego homepage'u... jak nie, to nie odwiedzajcie strony - to bezpośredni link.
http://www.felyne.xt.pl/kimjestmistrz.html
Pozdrawiam
- solprinc
W sumie to zastanowiłem się chwilkę i stwierdzam, że moim mistrzem jest Osho
A dlaczego akurat on?
Ponieważ dobrze prawi i zaczynam coraz bardziej go rozumieć
Co do J.Ch. to jego wogóle nie rozumiem, gada o jakiś Królestwach Bożych i innych pierdołach, do których jeszcze chyba jeszcze nie dorosłem w moim rozwoju duchowym, bo narazie jedynim królestwem jakie znam jestem ja sam
No i czy Jezus umie walnąć taką sentencję...
"Ale medytacja nie jest częścią twojej biologii, fizjologii; nie jest częścią naturalnego, zwyczajnego procesu. Jeśli na zawsze chcesz pozostać taki jaki jesteś, może tak się stać - natura osiągnęła taki punkt ewolucji, że nie jest ci więcej nic potrzebne - jesteś doskonale wyposażony aby produkować dzieci, to wystarczy. Umrzesz, a potem twoje dzieci będą ciągnąć to dalej. Będą zajmować się takimi samymi głupotami jakimi zajmujesz się ty. Będą chodzić do kościoła, jakiś idiota będzie wygłaszał kazania... wszystko będzie po staremu - o to się nie musisz martwić."

A dlaczego akurat on?
Ponieważ dobrze prawi i zaczynam coraz bardziej go rozumieć
Co do J.Ch. to jego wogóle nie rozumiem, gada o jakiś Królestwach Bożych i innych pierdołach, do których jeszcze chyba jeszcze nie dorosłem w moim rozwoju duchowym, bo narazie jedynim królestwem jakie znam jestem ja sam
No i czy Jezus umie walnąć taką sentencję...
"Ale medytacja nie jest częścią twojej biologii, fizjologii; nie jest częścią naturalnego, zwyczajnego procesu. Jeśli na zawsze chcesz pozostać taki jaki jesteś, może tak się stać - natura osiągnęła taki punkt ewolucji, że nie jest ci więcej nic potrzebne - jesteś doskonale wyposażony aby produkować dzieci, to wystarczy. Umrzesz, a potem twoje dzieci będą ciągnąć to dalej. Będą zajmować się takimi samymi głupotami jakimi zajmujesz się ty. Będą chodzić do kościoła, jakiś idiota będzie wygłaszał kazania... wszystko będzie po staremu - o to się nie musisz martwić."

-
XoR
- Posty: 58
- Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
- Lokalizacja: Radzyń Podlaski
- Droga życia: 5
- Typ: 5w4
- Zodiak: Wodnik
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
