- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 10:48

A kto mowil o herbacie??? Lubisz ogorki maczane w miodzie?:)
swoja droga, nie lubie herbaty, takie ni to ni owo, cos pomiedzy woda a kawa:)
Ania ayalen
 

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 10:50

Ania ayalen napisał(a):A kto mowil o herbacie???


Ja.
Obrazkami. : )

Lubisz ogorki maczane w miodzie?:)


Aż takim fetyszystą nie jestem. : )

swoja droga, nie lubie herbaty, takie ni to ni owo, cos pomiedzy woda a kawa:)


Tak, tak!
Droga środka!.

: )))
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 10:56

To sprobuj, niebo w gebie:D
herbata jest mdla i bez smaku amen. Noo, chyba zeby bylaby to zielona ale bez cukru i odpowiednio parzona.
Badz fetyszem a nie fetyszysta, ciekawiej:p
a swoja droga, gdzie zapodzial sie muzyczny Til?
Ania ayalen
 

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 11:03

Ania ayalen napisał(a):To sprobuj, niebo w gebie:D


Za bardzo cenię swoje kubki smakowe, żeby im takie rzeczy robić. : )))

herbata jest mdla i bez smaku amen.


To się nazywa dojrzałe stonowanie. : )

Badz fetyszem a nie fetyszysta, ciekawiej:p


Po środku fetysz, po lewej fetyszysta, a po prawej faszysta.
Droga środka. : )))

a swoja droga, gdzie zapodzial sie muzyczny Til?


Maniek nie wie takich rzeczy. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 11:21

Stonowane jest letnie, bez wyraznego smaku i zapachu, i ledwie widoczne. :) a kawa i gorzka czekolada? Mniaam. A powaznie, widzisz, bledem jest wmawianie ludziom ze emocje sa niedobre, ze trzeba nad nimi panowac, to panowanie jest zludne bo w koncu jakas sie wysmyrgnie z niewoli i zapanuje nad nami. A bez emocji swiat traci kolory, w koncu ja jestem jedna wielka emocja to wiem co mowie. Wiec mamy prawo czuc smutek tak jak radosc, zlosc ma taka sama racje bytu jak usmiech, mamy prawo do bolu, do strachu, ale tak by hustajac nas nie przewrocily pociagajac w otchlan. Swiadomie korzystajmy z tego do czego mamy prawo, wiedzac skad bierze sie to co czujemy i dlaczego wlasnie to- to pozwala zrozumiec siebie, i zachowac rownowage na tej hustawce. Ty popatrz na matke nature, nawet latem nie jest jakas tam letnia, zazwyczaj bywa goraca. Zycie to konkretny i zdecydowany smak, lubisz jesc mydlo? No wlasnie:D
Ania ayalen
 

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 11:34

Konkurowanie z poglądami zostawię tym, którzy pragną tego doświadczać. : )

Herbata jest jedną z lubieżnych namiętności w tym życiu.
Czarna, bez cukru.
M.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 11:46

Letnie wodniste lubieznosci...no no, co komu smakuje to i ma:), fakt, o gustach sie nie dyskutuje.
Dziekuje za obrazki, sa piekne. Popatrz na te kontrasty...droga srodka jest droga zjednoczenia, droga bogactwa, a nie wyzbyciem sie czegokolwiek, lub odmawianiem sobie prawa do czegos, to falszywa droga, droga nedzarza Ptaku...uciekne stad na troche, hej:)
Ania ayalen
 

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 11:52

Obrazek
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 16:21

Ania ayalen napisał(a):Popatrz na te kontrasty...droga srodka jest droga zjednoczenia, droga bogactwa, a nie wyzbyciem sie czegokolwiek, lub odmawianiem sobie prawa do czegos, to falszywa droga, droga nedzarza Ptaku


Iron And Wine - Upward Over The Mountain

Mother don't worry, I killed the last snake that lived in the creek bed
Mother don't worry, I've got some money I saved for the weekend
Mother remember being so stern with that girl who was with me?
Mother remember the blink of an eye when I breathed through your body?

So may the sunrise bring hope where it once was forgotten
Sons are like birds, flying upward over the mountain

Mother I made it up from the bruise on the floor of this prison
Mother I lost it, all of the fear of the Lord I was given
Mother forget me now that the creek drank the cradle you sang to
Mother forgive me, I sold your car for the shoes that I gave you

So may the sunrise bring hope where it once was forgotten
Sons could be birds, taken broken up to the mountain

Mother don't worry, I've got a coat and some friends on the corner
Mother don't worry, she's got a garden we're planting together
Mother remember the night that the dog had her pups in the pantry?
Blood on the floor, fleas on their paws,
And you cried 'til the morning

So may the sunrise bring hope where it once was forgotten
Sons are like birds, flying always over the mountain
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 20:39

Dobrze, to jesteśmy tutaj. : )

Cii Ptaku. Niech sie oczyszcza, jak czlowiek nic nie czuje to i klocic sie nie ma o co. Hmm dyskutowac powiedzmy. A tak widzisz- od czegos do wszystkiego. Od emocji do uczuc. Amen.
Pieknie malujesz, wiec reklamuj, co w tym zlego? Niedowartosciowanie bywa gorsze niz przewartosciowanie. :)


Właśnie jak człowiek Czuje to się nie kłóci. Ani dyskutować wtedy szczególnie nie potrzeba, bo i po co skoro Wszystko Jest?
Dziękuję za miłe słowa, mi też się podobają, dlatego pokazuję, bo wiesz...
Skoro akt tworzenia jest czymś przewspaniałym i można go dostrzec...
To dlaczego nie pokazywać tego innym świadomościom, by sobie miały?

Zapraszać do świadomości ładne.
Jak najbardziej i częściej.

"Nie-dowartościowanie i prze-wartościowanie" to wnioskowe przedsłówka, które malują jakoś tak...
No nie wiem.
Czuję, że można to inaczej słowami namalować. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 20:52

Proponuje docenianie zamiast wyceny:)
Ania ayalen
 

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 21:03

Ania ayalen napisał(a):Proponuje docenianie zamiast wyceny:)


No tak, tak. : )
Pięterko z "przewartościowaniem" i "niedowartościowaniem" również zasługują na te słowa. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 21:21

To nie pieterko Slonko, to bieguny. A po srodku i tak jest to co niezmienne i stale. Wielowymiarowo. Posluchaj tego: Tiferet... najpiekniejsza muzyka Kosmosu. Jedyna wartosc, choc bywa niedoceniana, przeceniana...ale jest zawsze:)
Ania ayalen
 

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 22:25

Ayalen napisał(a):nie pytaj mnie o to kim jestem, skad przychodze ani dokad zmierzam. Nie pytaj gdzie jestem gdy mnie nie widzisz...Jestem wszystkim wiec jestem wszedzie- jestem poniewaz bylam, jestem a wiec bede...zapytaj siebie dlaczego nie widzisz mnie, choc jestem toba, tak jak ty jestes mna. Zapytaj siebie dlaczego nie czujesz ciepla slonca ktorym ogrzewam twoje dlonie, dlaczego nie slyszysz melodii ktora dla ciebie wplatam w skrzydla wiatru. Nie pytaj mnie o nic, jestem twoim pytaniem i odpowiedzia, przyczyna i skutkiem, tym co bylo i tym co bedzie.... twoim swiatlem ktorego szukasz uparcie, nie chcac widziec tego co jest, zamykajac oczy na siebie...nie pytaj mnie wiec o nic, zapytaj siebie o to kim nie jestes, wowczas odnajdziesz mnie w sobie...
Pozostaje z usmiechem powitac wszystkich i byc...?


nie wiem akurat tak chyba miało być, że akurat dzisiaj zauważyłam ten temat i będę go za chwilkę cały czytać. Ale ponieważ jestem po jakimś tam swoim małym ważnym przełomie myślowo-uczuciowym to chciałam dodać na gorąco od siebie, co czuje, myślę, jak odbieram siebie w świecie.
Pozwolisz Ayalen, że postaram się w podobnym stylu do twojego wyrazić swoje emocje i uczucia. Wybaczcie za ewentualne błędy w przecinkach czy stylu ale prozą nie pisałam do tej pory dużo więc nie mam warsztatu.

Powiastka o Sobie i o Tobie.

Nie pytaj mnie już : dlaczego?
Tego nie rzekłeś.
Czekałeś na to co do mnie przypłynie. Ze struną dźwięku, z łuną światła, z płomieniem z serca ledwie się tlącym, który powoli rozpaliłeś.
W końcu zrozumiałam swoje :dlaczego?. I było najprostsze na świecie. I jeszcze pytałam Cię znów i znów: Skąd dla mnie Ty? Czym zasłużyłam? Jak mnie znalazłeś?
A Ty milczałeś. Twoja pustka słów-największa miłość , do której dojrzewałam jak pierwsza czakra, która zakorzenia w Ziemi.
Otwierałeś sobą kolorowy świat mojego ducha, którego przez wiele lat nie umiałam otworzyć lub zbyt mało rozkładałam wachlarz swoich uczuć. Przyjaciele powiedzieli, że wyglądam jak zakochana.... Ale ...i to nie jest najsmutniejsze wyznanie na świecie: Nie jestem zakochana w Tobie. Ty jesteś drogowskazem, pomocna dłonią, książką z przepisem na życie, którego kiedyś posmakuję , ucząc się na razie listy przypraw i składników. To dziwne ale miłość do siebie, do świata, miłość do róży a nawet do sztuczności np. laptopa kiedy już zacznie płynąć - nie można jej zatrzymać. :)
A inni widzą tylko drobną cząstkę i mówią : ZAKOCHANA.
Pokochać słowo, kropkę, zdanie, wykrzyknik nawet znak zapytania w Twoich oczach - też bym chciała. Tylko czy znów inni nie ocenią tego jako miłość do Ciebie - kogoś kogo wg ludzkich praw nie mogę kochać jak mężczyznę.. A jak sercem tłumaczyć, że Ja już wiem, że można pokochać bezgranicznie, nadludzko, kosmicznie, że mogę wręczyć Ci moje serce , w którym zmieści się cała moja miłość ogromna niczym UNIVERSUM , i że nadal nie popełnię ludzkiej zdrady. Stać się tak uważną by zobaczyć cię kiedyś stojącego w progu i usłyszeć jak przeczesujesz palcami swoje włosy. :) Przesłać ci myśl szybciej niż płynie z nieba promień słońca. Patrzeć na Twoje szczęście i uśmiechać się bezgranicznie. Otulić Cię ramionami wszechświata i bezpiecznie ukołysać. I opowiedzieć wszystkim, że dzięki Tobie wiem, a nie tylko wierzę , WIEM , że można być szczęśliwą duszą w zdrowym ciele a rozwój wcale nie boli. Trzeba tylko nie bać się szukać i mieć iskrę wszechwładności. I...., żadni ludzie z wieloletnim SWOIM doświadczeniem nie są mnie w stanie zawrócić z tej MOJEJ JEDYNEJ DROGI.

Z dedykacją dla Luth z tego forum. Dziękuję za Twoje piękne słowa, zdania i posty.
Z myślą przesyłam temu KOMU TO PRZEZNACZONE. :)

Dziękuję.
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5

Re: ...cytujac siebie sama...

Post 18 wrz 2012, 22:51

Ania ayalen napisał(a):Letnie wodniste lubieznosci...no no, co komu smakuje to i ma:), fakt, o gustach sie nie dyskutuje.
Dziekuje za obrazki, sa piekne. Popatrz na te kontrasty...droga srodka jest droga zjednoczenia, droga bogactwa, a nie wyzbyciem sie czegokolwiek, lub odmawianiem sobie prawa do czegos, to falszywa droga, droga nedzarza Ptaku...uciekne stad na troche, hej:)


Zielona herbata, w której czuję smak cierpko kwaśnej cytryny
Biała herbata w której mam posmak trzcinowego cukru w kawie, którego dorzucam tylko kilka ziarenek.
Czerwona herbata kiedyś słodkawa dziś z posmakiem ziemi? nie wiedzieć czemu.
I na koniec czarna herbata: mocna, trochę gorzka jak kiedyś moje cierpienie.
A i jeszcze zapomniałabym: jaśminowa wypita kiedyś w japońskiej restauracji. Boska.
Poszukiwania boskości trwają bo nigdzie nie mogę jej dostać, zawsze jakaś z dodatkami a Ja szukam tej jedynej, czystego jaśminu by dotknąć smaku anielskiego skrzydła.

:)
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość