OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.
Witam serdecznie Wszystkich.
Chciał bym się tutaj Was doradzić. Robiłem przez kilka miesięcy medytację wyciszającą , polegała ona na wyciszeniu umysłu ( obserwowanie myśli ale nie podążanie za nimi w celu uzyskania ciszy umysłu ) . Po kilku miesiącach osiągnołem ciszę zachowując świadomość ( często ludzie przy tym usypiają ).
I wtedy pojawiło się narastające światło ( leżałem, oczy zamknięte ) , i narastające przenikające moje całe ciało błogie bardzo przyjemne ciepło.
I właśnie nie wiem co to było , wszystko znikło w momencie kiedy mój mózg zareagował lękiem czy też zaskoczeniem , po prostu zaczołem myśleć i wszystko znikło .
Ktoś może coś mi podpowiedzieć ? od tamtej pory nie wracałem do tej medytacji ale chce do tego wrócić.
ŻYCIE JEST WIECZNE
Avatar użytkownika1heniu Mężczyzna
 
Imię: Henryk
Posty: 12
Dołączył(a): 09 sie 2007, 22:52
Lokalizacja: Wrocław
Droga życia: 8
Typ: indywidualista-obserwator
Zodiak: waga - kogut
witaj
sploszyles siebie...?
Ania ayalen
 
tak można powiedzieć że się spłoszyłem :)
ŻYCIE JEST WIECZNE
Avatar użytkownika1heniu Mężczyzna
 
Imię: Henryk
Posty: 12
Dołączył(a): 09 sie 2007, 22:52
Lokalizacja: Wrocław
Droga życia: 8
Typ: indywidualista-obserwator
Zodiak: waga - kogut
1heniu napisał(a):Witam serdecznie Wszystkich.
Chciał bym się tutaj Was doradzić. Robiłem przez kilka miesięcy medytację wyciszającą , polegała ona na wyciszeniu umysłu ( obserwowanie myśli ale nie podążanie za nimi w celu uzyskania ciszy umysłu ) . Po kilku miesiącach osiągnołem ciszę zachowując świadomość ( często ludzie przy tym usypiają ).
I wtedy pojawiło się narastające światło ( leżałem, oczy zamknięte ) , i narastające przenikające moje całe ciało błogie bardzo przyjemne ciepło.
I właśnie nie wiem co to było , wszystko znikło w momencie kiedy mój mózg zareagował lękiem czy też zaskoczeniem , po prostu zaczołem myśleć i wszystko znikło .
Ktoś może coś mi podpowiedzieć ? od tamtej pory nie wracałem do tej medytacji ale chce do tego wrócić.


Hej. Swiatlo to 6 czakra (z tego jest wlasnie zbudowana). Jezeli widziales swiatlo to znaczy ze byles daleko do niego, gdy 6 czakra jest oczyszczona to nie widzisz swiatla 9 (i innych kolorow) i oczywiscie wtedy zanikaja mysli. Z opisu wynika, ze to co robiles medytacja nie bylo. Normalnie wyglada to tak, ze jezeli chce sie obserwowac mysli to musisz polaczyc sie z Duchem (Duch obserwuje mysli), ktory przed obudzeniem Kundalini nie jest w twojej swiadomosci. Objawy fizyczne polaczenia sie z Duchem (Atma) to _chlodny powiew z glowy oraz z dloni. To poczatek medytacji wtedy dopiero mozesz obserwowac mysli i odnalezc to czego szukasz.
Jezeli bedziesz mial jakies pytania lub potrzebujesz wiecej informacji to pisz, chetnie pomoge.

ps
Prosze potraktuj to czego doznales jako ostrzezenie.

serdecznie pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42
Ostrzeżenie ? to było błogie ciepło,narastająca błoga światłość , jedno z piękniejszych doświadczeń w życiu jakie mi się przydarzyło . Hmmm..........
ŻYCIE JEST WIECZNE
Avatar użytkownika1heniu Mężczyzna
 
Imię: Henryk
Posty: 12
Dołączył(a): 09 sie 2007, 22:52
Lokalizacja: Wrocław
Droga życia: 8
Typ: indywidualista-obserwator
Zodiak: waga - kogut
1heniu napisał(a):Ostrzeżenie ? to było błogie ciepło,narastająca błoga światłość , jedno z piękniejszych doświadczeń w życiu jakie mi się przydarzyło . Hmmm..........


czy bylo blogie czy tez nie, bylo to cieplo (cieplo wytwarza sie podcza tarcia w czakrach), ktore _nigdy nie jest dobre
osobiscie bym nie przywiazywal sie do tej 'blogosci' (z lekiem/zaskoczeniem)
jest wiele rzeczy w zyciu po ktorych czujemy sie 'blogo' i nie sa one dla nas dobre :)
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42
Radek.

Nie wydaje ci się, że tworzysz problemy, które o dziwo tylko ty będziesz potrafił rozwiązać?
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Sinbard napisał(a):Radek.

Nie wydaje ci się, że tworzysz problemy, które o dziwo tylko ty będziesz potrafił rozwiązać?


jest wielu takich, ktorzy tego typu problemy moga rozwiazac, moim zadaniem nie jest pisanie tego co mile (dla EGO) jezeli prawda jest inna, EGO bedzie problemy odrzucac bo nie umie ich rozwiazac, wiec najlepiej zamiesc je pod dywan, ale ta strategia na dluzsza mete nie jest dobra

jezeli jestes w stanie wyjasnic przedstawiony post ze swiatlem i cieplem to bardzo prosze, odpisz, bo o to tutaj toczy sie dyskusja
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42
Najpierw do pana Radka.

radek0 napisał(a):
Sinbard napisał(a):Radek.

Nie wydaje ci się, że tworzysz problemy, które o dziwo tylko ty będziesz potrafił rozwiązać?


jest wielu takich, ktorzy tego typu problemy moga rozwiazac,


Och nie wątpię mój drogi, nie wątpię. : )))
Sęk w tym, że ten problem, który tak propagujesz... jest tylko w twojej głowie.
Coś tam sobie zrozumiałeś, coś tam ci się poukładało, ale to chyba nie powód by ciągać drugiego człowieka przez Twój problem co?

No chyba, że wolisz obcować z małpką, która będzie powtarzać twoje słówka?

Powiem Ci jak to widzę.

Najpierw stworzyłeś w człowieku, "który nie wie" jaki jest jego stosunek do tego co doświadcza - poczucie braku, błędu, czegoś niewłaściwego.

"Trące się czakry"?
k**** człowieku, weź się ogarnij, bo pie*** farmazony jakich ten świat nie widział.
Czakry to koncept, który wykorzystujesz TY, nie coś co zamienia się w narzędzie nacisku na drugiego człowieka.
"Oj nie masz tego, tego ma za bardzo, niedobrze, niedobrze!."
"Ale ja pomogę, ja bo ja się znam, mam taką jebitną Wiedzę Tajemną, że o ja cie bracie!"

Taka k**** figa.

moim zadaniem nie jest pisanie tego co mile (dla EGO) jezeli prawda jest inna, EGO bedzie problemy odrzucac bo nie umie ich rozwiazac, wiec najlepiej zamiesc je pod dywan, ale ta strategia na dluzsza mete nie jest dobra


Kurczę, dawno nie widziałem tak kierunkowej wypowiedzi, że aż Ci chyba pogratuluję. : )

Najpierw wywołujesz uczucie powagi poprzez słowa "moim zadaniem".
Zaczynasz jawić się jako osoba odpowiedzialna, która zna się "na rzeczy".
Która ma misję, zadanie, powołanie.

Potem przywołujesz koncept ego, do którego większość ludzi ma negatywny stosunek.
Ludzie nie chcę być ego.
To jest passe, coś niedobrego, wstyd i hańba na podwórku.

Potem poprzez słowa "jeżeli prawda jest inna", które kierujesz do osoby, której chcesz wmówić, że ma problem, tym samym podświadomie dajesz jej do zrozumienia, że robi źle i PRAWDA jest poza nią.
Tym samym ubierasz Henryka w koncepty, które sprawią, że poczuje się nie-swojo sam ze sobą, bo zaszczepiłeś w jego myślach koncepty, do których będzie miał negatywny stosunek.

Potem zaczynasz budować swoją pozycję, oraz znaczenie tego Problemu poprzez odwołanie się do silnego obrazowego porównania, co jeszcze silniej buduje twoje stanowisko i tworzy iluzję posiadania profesjonalnej wiedzy.

Następnie zdanie "ta strategia (zamiatania pod dywan) na dłuższą metę nie jest dobra."

Mówiąc nie wprost, zapisujesz w świadomości osoby, która ma problem, że sama sobie nie poradzi, sęk w tym, że robisz to tak, że to właśnie ta osoba ma dojść do tego sama, nie mówisz tego wprost do niej, tylko w poście skierowanym do mnie, lecz to nie ja jestem w nim podmiotem.

jezeli jestes w stanie wyjasnic przedstawiony post ze swiatlem i cieplem to bardzo prosze, odpisz, bo o to tutaj toczy sie dyskusja


Dyskusja toczy się, gdy strony nie wiedzą.
Gdy strony wiedzą o czym mówią, to nazywa się POROZUMIENIEM.

Tak mi się wydaje, wiesz? : )))

Poza tym to co ktoś doświadcza jest czymś unikatowym, doświadczenia nie są zunifikowane.
Nie są przekazywalne.

Wrzucanie ich do jednego worka jest praktyczne.
Ale nie w taki sposób.
Zresztą Henryk sam zdumiał się gdy napisałeś, że to strzeżenie.

Żerującą na negatywnych emocjach gnidę po prostu widać.

Tyle do Ciebie.
Dziękuję.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Do Henryka.

Witam serdecznie Wszystkich.
Chciał bym się tutaj Was doradzić. Robiłem przez kilka miesięcy medytację wyciszającą , polegała ona na wyciszeniu umysłu ( obserwowanie myśli ale nie podążanie za nimi w celu uzyskania ciszy umysłu ) . Po kilku miesiącach osiągnołem ciszę zachowując świadomość ( często ludzie przy tym usypiają ).
I wtedy pojawiło się narastające światło ( leżałem, oczy zamknięte ) , i narastające przenikające moje całe ciało błogie bardzo przyjemne ciepło.
I właśnie nie wiem co to było , wszystko znikło w momencie kiedy mój mózg zareagował lękiem czy też zaskoczeniem , po prostu zaczołem myśleć i wszystko znikło .
Ktoś może coś mi podpowiedzieć ? od tamtej pory nie wracałem do tej medytacji ale chce do tego wrócić.


Żyjąc tutaj.
Poprzez wykonywanie stałych czynności, na przykład chodzenie do szkoły, chodzenie do pracy, spotykanie się z tymi samymi ludźmi, pojawia się w nas utrwalony koncept czym jesteśmy.
I jak ktoś cię nagle obudzi w środku nocy.
To jesteś w stanie powiedzieć coś o sobie, co robisz, co lubisz gdzie pracujesz.

Lecz to poczucie identyfikacji "ja jestem tym i tym".
Sprawia, że wszystko co wychodzi poza krąg tego co uważamy, w naszym postrzeganiu jest "inne".

To tyczy się również odczuć i doświadczeń, które mogą się nam przydarzyć.
Czyli poprzez obcowanie z niektórymi doświadczeniami, na codzień - stają się one bardziej oczywiste, naturalne.
Natomiast te co wydarzają się rzadko wywołują różne skrajne reakcje.
Ponieważ są inne, pojawiają się jakby spoza puli, w której obcujesz na codzień.

Zauważ jednak, że jeśli miałbyś inne życie niż to, którego doświadczasz to inne doświadczenia były by dla Ciebie normą, czymś powszednim.

Istnieją osoby, które to odczucie które opisałeś mają przez większość czasu.
Od momentu kiedy otworzą oczy do wieczora.
I to odczucie jest dla nich normą.

Po prostu doświadczają życia w ten sposób.
Ale życie składa się z wielu wielu, różnych odcieni niż te, które przydarzają się nam codziennie.

I od czasu do czasu, będą o sobie przypominać.
Pokazywać że życie jest również Tym.
I że może smakować akurat tak.

Każdy z nas wybiera z Życia to, co uważa za najwłaściwsze.
To co spełnia nas najbardziej.

Widzieć ten świat można na niezliczoną ilość sposobów.
I są takie perspektywy, w których ten świat to jedna wielka rozkosz.

Wszystko co odkryjemy, świadomie lub nie, powielamy.
Poprzez mówienie o tym, poprzez działanie z tego uczucia.
Nikt jeszcze tego nie obszedł.

Nikt nie dał światu czegoś Poza Sobą.

Doświadczyłeś wspaniałego stanu.
Przestraszyłeś się.
Błogość i strach.
To nam dałeś.
Tutaj jako nośnik używając tego forum.

Jeśli chcesz to mogę powiedzieć Ci jak widzę w sobie reakcje lękowe.
Ale chyba nie będzie się to różniło wiele od tego co napisałem w tym wątku:

post49858.html#p49858

Pani również ma ciepełko w serduszku. : )

Tak również jest.
To odczucie to też Człowiek.
W moim odczuciu bardzo piękna część nas, z której warto wychodzić do świata i komuś dać. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Widze Mariuszu, ze sie z lekka rozgrzales, oj az tyle gwiazdek w poscie…
Skad te nerwy? Przeciez nikt madry nie bedzie czytal tego co napiszesz, jezeli tresc bedzie daleka od balansu (nie mowiac juz o tresci).

Zaproponowalem swoja pomoc, wytlumaczylem co sie stalo, nie musisz sie z tym zgadzac, ale widze, ze nie masz zadnej wiedzy, poniewaz nie przedstawiles zadnych rzeczowych argumentow na to co napisalem.

Henryk zadal pytanie i oczekuje rzeczowej dyskusji, nie zas pustych postow.

Henryku, podczas medytacji twoja uwaga nie wyszla poza 6 czakre (widziales swiatlo) i kazdy kto zna budowe systemu subtelnego czlowieka to potwierdzi.

Wiekszosc tak zwanych medytacji wykorzystuje (poprzez wizualizacje itp..) 6a czakre do wejscia w "medytacje" ktora de facto medytacja nie jest (o tym na koncu). Medytacja jest wtedy, gdy twoja uwaga jest w 7ej lub powyzej tej czakry. Co zrobic aby uwaga znalazla sie ponad umyslem (ponad 6a czakra)? Nic nie mozesz zrobic, to jest spontaniczny proces, kontrolowany na centralnym kanale poprzez Kundalini (gdy jest obudzona). O obudzeniu pisalem tutaj
parapsychologia/kundalini-bedac-w-procesie-t2829-195.html

Jak sprawdzic czy to, co wykonujesz jest medytacja? Medytujesz, aby sie wyciszyc, a wiec jezeli medytacja dziala, to _po kazdej medytacji powinienes byc bardziej wyciszony, to bedzie oznaka dla ciebie, ze ta medytacja dziala. Proste i logiczne :)
Innymi slowy, jezeli medytacja cie transformuje w lepszego czlowieka to wszystko jest ok. W tej kwestii wystarczy byc szczerym wobec siebie (co nie jest takie proste bo EGO nie lubi szczerosci :)


pozdrawiam
--
Radek
Avatar użytkownikaradek0 Mężczyzna
 
Imię: Radek
Posty: 134
Dołączył(a): 19 maja 2011, 15:42
sie wtrace bo...bo czemu nie. I mam alergie na udawanie przed soba samym ze sie nie jest. Tym kim sie jest; a wiec czlowiekiem.
Manius sie uszczypnie i sprawdzi ze jest- pomaga na odloty, sprawdzilam...a jak sie jest to jako jednosc - swiadomosc- energia- materia. A czakry to nie koncept tylko nasza materialna manifestacja centrow energetycznych ...ognisk. Rafal, chyle glowe przed Twoja wiedza w tym wzgledzie, wiem ze nie rzucasz pochopnie slow- to wyjasnij o co chodzi z tym przegrzaniem sie systemu...o O? Trafilam?
Ania ayalen
 
Po prostu wolę, gdy traktuje się człowieka w sposób, który uczyni go niezależnym.
Zamiast napychać jego głowę koncepcyjnymi bzdurami, które sprawią złudzenie, że się czegoś nauczył, "dzięki nam".
Czakra, to symbol, koncept, myśl.
Jest wynikiem pewnego zrozumienia tylko tyle.

A ty nadajesz im fizyczny wyraz.
Wtenczas możesz dowolnie manipulować, stanem posiadania, nieposiadania.
Mimo, że mówisz o rzeczach wyłącznie abstrakcyjnych.

Wszystko Jest.

Gdybyś nie użył słowa problem i po prostu obrazował swoje zrozumienie na bazie obrazów i konceptów to wszystko było by piękne, wolne i swobodne.
Ale zacząłeś budować bzdury, które wprawiają w stan braku posiadania i problemie, dlatego zobaczyłeś taką, a nie inną moją odpowiedź.

Bo skoro na odpowiedź drugiego człowieka, wypisujesz mu że ma problem, że ty się znasz i nakładasz na tym stwierdzeniu zdania, które umacniają złudzenia, że posiadasz rację, to jest coś w tym nie tak.

Albo traktujesz drugiego człowieka jak partnera, albo wcale.
Nawet nie wiesz jak wygląda jego życie, nawet nie zapytałeś się jaki on ma do tego stosunek.
Nie interesuje cię drugi człowiek.

Chcesz propagować swój pogląd.

I być może robisz to w dobrej wierze.
Tego nie wiem.
Nie wiem nic o Tobie, tym co doświadczyłeś, ani nie znam twojego zamysłu.

Ale jestem bardzo wyczulony na podmienianie wolnej przestrzeni, w której ktoś myśli i odkrywa samodzielnie na koncepcyjną, w której porusza się po wirtualnym świecie, który nie powstał w nim.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
No i wykrakalam...ze tez zawsze jak ta wrona musze...a zem gadala ze z wysokosci Niebieskich Lak widac niewyraznie...a powietrze faluje i zaciera obraz. Ptaku moj ukochany../trwanie w jednym kolorze czyni ubozszym o doswiadczenie teczy...kiedys wspomnialam Ci o Tiferet...poszukaj Daa't. I wiesz- zycie nie boli az tak zeby skazywac sie na bycie jedynie...bycie dusza- najbardziej swiadoma dopoki nie osiadzie w formie materii- guzik wie. Tyle ile zje- widziales zeby dusza jadla? Co ja dzis tak od rana o jedzeniu...?
Wiec rozumiem Cie- i w aspekcie duchowym masz racje. Ale Radek ma racje w aspekcie materialnym...to samo tylko z innej strony. Poza tym Serdenko... tlumaczy sie nieswiadomosc. Wiem wiem...jestem wiedzma...
Ania ayalen
 
Aniu to ty sobie to tak dzielisz, że istnieje duch i świat fizyczny, w których każdy może mieć osobną rację, i przebywanie w tych koncepcjach, jakoś o przebywającym świadczy.

Jeśli ma się coś do zaoferowania, niech to dzieje się poza problemem.
Wspólna przygoda i owoce, zamiast iluzji pracy jednej strony.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Życie jest determinowane przez to do jakich konceptów włożymy swój punkt postrzegania.
To co się stało jest nie do cofnięcia.

I przychodzi do ciebie człowiek, i wkłada Ciebie czyli twój punkt postrzegania w PROBLEM?

W którym miejscu można nazwać to racją???

Tym bardziej, że zamyka to jedno z najwspanialszych odkryć.
Ponieważ gdy sami umieścimy punkt postrzegania w Tym właśnie błogim ciepłym odczuciu.
Obraz świata, który wtenczas widać jest poza słowami.

Ponieważ wychodząc do ludzi będąc w tym uczuciu, tworzymy nieprawdopodobne chwile pełne bliskości iw spólnego obcowania.
Ponieważ czujemy w sobie syte źródło.

Człowiek staje się emocjonalnie niezależny.
Ponieważ błogość jest przy nim.
Cały czas.
Ponieważ jak to Henryk opisał jest to efekt wyciszenia umysłu produkującego koncepty.

Nieobecność podziału.
I jeśli będziemy obserwować umysł właśnie z tego odczucia.

Obserwować Zunifikowane Życie.

Nie ma większej rozkoszy dla Istnienia.
Nie ma słów, które dadzą Ci cokolwiek.
Nie ma konceptów, przed którymi będziesz przed kimkolwiek i czymkolwiek klęczał.

Tylko jesteś tu pośród tego wszystkiego.
Widzisz boską sztukę.
I jej ogrom zapiera ci dech w piersiach.

Co czuje takie istnienie?

PRAGNIE SIĘ TYM DZIELIĆ.

WIĘC ZASTANÓW SIĘ JAKI ŚWIAT CHCESZ WIDZIEĆ!
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość