dotarlo do mnie naprawde teraz juz czekam na jego odpowiedz. narazie nic nie dostalam ale trzeba walczyc


Kaa napisał(a): ani miłość, ani przyjaźń, ani nawet bliskość czy odrzucenie nie sa tym, czym opisujemy.....tego nie da się opisać....
Misa_18 napisał(a):rozumie cie Pax
probuje jakos sie otworzyc po tym wszystkim, ale te sny mi nie pozwalaja.
ostatnia snia mi sie najblizsze osoby ktore w snach mnie zdradzaja, maja rajemnica orzede mn, bawia sie mna. Nie wiem czy to sny ororocze, bo slyszalam ze w tych wypadkach mozna dwojako to interpretowac. ja juz stracilam wiare w ludzi. Boje sie ze to sie mose spelnic, a jak najblizsze osoby moga to zrobic, to co z obcymi?
Gdyby nie te sny to pewnie bym dala rade...
kaa napisał(a):od zawsze ktoś "uświadamiał" nas, jak i co "powinno się" czuc- "dobre" i "złe"- niby takie uniwersalne............heh
tworzenie pojęc, próbujących zobrazowac stan skupienia mixu mysli i ducha i słownikowanio-encyklopediowanie nie pomagają rozumiec swiat.......pomagają go zapominac......
ani miłośc, ani przyjaźń, ani nawet bliskośc czy odrzucenie nie sa tym, czym opisujemy.....tego nie da się opisac....to jak farsa z "miasta aniołow"-opis gruszki:słodkiej i ziarnistej, kierowany do kogoś, kto nie zna uczuc i nie pamieta pojęc typu "smak" i "dotyk", tłumaczenie barw ślepemu.........żadne z nas nie rozumie pojęc.......wiemy, czym są,czując- tak samo, jak wiemy, ze nie można ich ując fizycznymi albo werbalnymi umownymi znakami..................bzdurą jest mówic o czyms, czego ogarnąc mową sie nie da....bo artyzm jaźni zamienia się w licytację....i belkot subiektywizmu...........wybaczcie, lub nie, ale żadne z was, żadne z nas nie może przywlaszczac sobie monopolu na słusznośc, bo każdy obiektywizm jest subiektywny........w końcu wszyscy urodziliśmy sie tu ludźmi............i TYLKO jako ludzie łączymy myśli, dzieląc się nimi.....i to wciąż nie jest nic nadzwyczajnego.........
.............,może bez tych prób bylibyśmy dziś jeszcze w przysłowiowym lesie 

diawlo napisał(a):...........,może bez tych prób bylibyśmy dziś jeszcze w przysłowiowym lesie
Misa_18 napisał(a):ok no trudno czyli pisalam to wszytsko na marne.
no trudno ale nie jestem sfrustrowana nastolatkla ktora chce pokazac koledze ze ona tez moze miec kogos.
on nawet nie wie, ze mam kogos bo nie utrzymujemy ze soba kontaktu...
poprostu nie umie sobie poradzic z jego obecnoscia w moich snach. Probowalam sie nie lamac i wkoncu zapomniec o nim. A on niz tad ni zowad sie pojawil. Nie wiem czemu i strasznie mi zalezy na tym zeby sie tego dowiedziec. Moze to by pozwolilo na to zeby sie juz nie pojawial
Powróć do Sny i świadome śnienie
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość