Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
Jeśli chodzi o istotę zwaną Sathya Sai Baba i jej działalność na terenie Ramy, tu jest nieco bałaganu w związku z naukami, jakie ona głosi oraz z innymi istotami, z którymi to ta istota przypisuje sobie powiązania. Ponadto organizacja Sai Baby jest ściśle powiązana z rządem Ramy ( dzisiejszych Indii ). Rząd ten wykazuje pewną elastyczność w kwestiach rozwoju duchowego tamtejszych społeczności z racji na dosyć wyrazisty tradycjonalizm religii zwanej hinduizm, będącej produktem istot z Konfederacji Światła jak i istot gadzich. Religia ta jest przepełniona ubarwieniami, charakterystycznymi dla fantazyjnych opisów wydarzeń z przed tysięcy lat, z których niewiele pokrywa się z rzeczywistością.
Istota Sai Baba jest w stanie penetracji kontinuum czasoprzestrzennego kuli i wymiaru piątego w zasięgu do jego pierścienia piątego, jak większość joginów. Gdyby istota Sai Baba uzyskała połączenie ze swym ciałem pęku indygo, natychmiast zaprzestałaby swej działalności o takim charakterze jak dotąd oraz wyrwałaby się z więzów dotychczasowych swych przekonań, z których część ma oddzwięk zniewalający ją samą. Występuje tu pewien bałagan ideologiczny poprzez próbę zharmonizowania tych przekonań z obecnym ustrojem politycznym Ramy, który jest tworem masońskim, jak wszystkie pozostałe ustroje polityczne państw tej kuli.

Istota Sai Baba nagłaśnia o jedności całego stworzenia, jednak przy ubarwieniach religii hinduizmu oraz przy obecnych strukturach rządzenia, ma to nijaki oddzwięk.
Istota Sai Baba nie jest "inkarnacją" żadnej z istot, o których twierdzi, że jest. Sama konstrukcja jej organizacji, nieujawniane publicznie korzyści majątkowe, powiązania z rządem Ramy, "przywództwo religijne", nie jest współmierne do tego co ta istota nagłaśnia. Istota Sai Baba jest pod silnym oddziaływaniem istot z Konfederacji Światła oraz istot gadzich. Jeśli chodzi o istoty gadzie, istota Sai Baba nie jest świadoma ich wpływu na nią.

W epoce konfliktu zbrojnego zainicjowanego przez istoty gadzie, istota Hitler i jej otoczenie było w bliskich kontaktach z Dalajlamą i jego otoczeniem. Jednym z wyników tych relacji było otrzymanie przez rasę aryjską materiałów dotyczących technologii budowy urządzeń latających, testowanych m.in w mieście Breslau oraz w kombinacie Skody. Otoczenie istoty Hitler próbowało też dotrzeć do jaskiń prowadzących ku cywilizacji zwanej Agharta, rezydującej wewnątrz kuli Ziemia. Podsumowując, za plecami tego co nazywane jest opinia publiczna, dzieją się rzeczy w jej mniemaniu nieprawdopodobne. Nie starcza mi sił, by zachować ciągłość pisania o wszystkim.
Uzuli
Jesteśmy jednością
 
Imię: Robert
Posty: 352
Dołączył(a): 29 maja 2010, 22:33
Istotnie nastąpił pewien bałagan w temacie założonym przez przebudzoną Nimfę, za co przepraszam. Być może administrator zaradzi w tej sytuacji, jeśli uzna to za konieczność.
Uzuli
Jesteśmy jednością
 
Imię: Robert
Posty: 352
Dołączył(a): 29 maja 2010, 22:33
DLA OSÓB WTAJEMNICZONYCH w OOBE, medytacje BEZPIECZNY ROZWÓJ DUCHOWY poważnym problemem mogą być zaszłości z innych wymiarów =POPRZEDNICH WCIELEŃ,ważną przyczyną są nasze zobowiązania / długi karmiczne z wielu poprzednich życiach, w wielu różnych wymiarach, w których zaleźliśmy pewnym energiom za skórę lub zrobili coś negatywnego. I podczas tego życia przyjdzie nam się zmierzyć z tą karmą. Prawdopodobieństwo wzrasta wraz z rozwojem duchowym. Nie należy się jednak tego obawiać, a potraktować jako okazję do oczyszczenia. WAŻNE, aby powoli się z tym zmagać aby nie zapuszczać się w astral, :sleepy5: jeżeli mamy duże problemy tutaj – w wymiarze fizycznym. Możemy po prostu sobie z tym nie poradzić i, co gorsza, pogrążyć się jeszcze bardziej. Lepiej powoli wszystko przepracowywać, oczyszczać.KAŻDA DUSZA WIE KIM BYŁA I WIE jak wyglądały jej reinkarnacje przeszłości ,każda dusza posiada osobisty plan ,którego DUSZA jest w pełni świadoma w każdej reinkarnacji. LUDZIE z wysokimi wibracjami ,jasnowidze, telepaci itp ,tacy którzy mają wgląd łatwy do swej duszy , wiedzą świadomie .I MOGĄ łatwo robić postępy DUCHA POPRZEZ DUSZE \CIAŁO ŚWIADOMOŚĆ ,{bez pytania poprzez podświadomość docierać do nad świadomości=opiekuna rodzicielskiego =przewodnika duchowego =wyższe JA}znają osobiste plany życia i tego co mają odrobić ,odpracować ,uzyskać. wiedzą dokąd zmierzają i znają swoje postępy w życiach poprzednich .WSZYSCY JESTEŚMY DUCHEM co ma duszę.Ludzie materialni nie są nawet tego świadomi ugrzęźli .nie ewouulują =nie rozwijają się duchowo .
Ostatnio edytowano 09 lip 2010, 19:12 przez przebudzona-NIMFA, łącznie edytowano 1 raz
Pokochaj wyraź wdzięczność miłość przyciągniesz serce=instrument poznania Są takie rzeczy w życiu co serce zna powody a rozum ich nie pozna Ile jest spraw co stają się jasne kiedy spojrzysz na nowo MIŁOŚCIĄ
http://www.youtube.com/watch?v=_8lK9Wy4 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Ec8Yui1P ... ure=fvwrel
http://www.youtube.com/watch?v=WzAPpe75e7o
http://www.youtube.com/watch?v=frv6FOt1BNI
http://www.youtube.com/watch?v=cOGUqAGR ... re=related
Avatar użytkownikaprzebudzona-NIMFA Kobieta
szukam oświeconych NAUCZYCIELI
 
Posty: 212
Dołączył(a): 07 cze 2010, 22:40
Lokalizacja: POLSKA
Droga życia: 11
Typ: ciągle zmienna bo doświadczam
ja też przepraszam :) nie chciałam zakładać nowego wątku, a pomyślałam, że info o sai babie zainteresują więcej osób niż tylko mnie
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza
Witam!Karma,związki karmiczne przyznaję trochę skomplikowana sprawa i jakoś w to nie wierzyłam...Jestem w związku,ale nam się zupełnie nie układa...ale 6 lat temu poznałam mężczyznę,to była miłość od pierwszego spojrzeżenia...z jego strony też....Dziś z jego strony to podejrzewam już historia....natomiast ja nie potrafię go przestać kochać...czuję się szczęśliwa rozmawiając z nim,widząc go....to niesamowite,że druga osoba może być nam tak bliska....ale też okropnie cierpię bo nie mogę z nim być,rozłąka jest cierpieniem...raną,która odnawia się każdego dnia.Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym z nim być i wiem,że wtedy byłabym szczęśliwa...Czasem nie mogę tego pogodzić z codziennym życiem.Czy można mi jakoś pomóc?pozdrawiam.
monia Kobieta
monia
 
Imię: Marzena
Posty: 7
Dołączył(a): 01 sty 2011, 12:07
Droga życia: 7
Zodiak: wodnik
a czego chcesz? być szczęśliwą? czy być z nim?
jeśli postawisz swoje szczęście na pierwszym miejscu nie patrząc na to co się dzieje na około znajdziesz je, a wtedy wszystko inne będzie tak jak trzeba :)
tak jak mówisz, to może być związek karmiczny, a on jest potrzebny tylko do tego by zrozumieć pewne sprawy, jeśli się tego dokona, nie ma nieszczęścia, dasz radę :)
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok
Zaciekawił mnie ten temat...Dziękuje freemind...odpowiadając na Twoje pytania to chciałabym być z nim i być szczęśliwą...Potwierdzasz,że to może być związek karmiczny?...Można się tego jakoś pozbyć??Dzięki za optymizm...to naprawdę mi pomaga bo ja sama już w siebie czasem nie wierzę....
monia Kobieta
monia
 
Imię: Marzena
Posty: 7
Dołączył(a): 01 sty 2011, 12:07
Droga życia: 7
Zodiak: wodnik
Monia :) na pewnym etapie wszystko jest związkiem karmicznym, wszelkie relacje z drugim człowiekiem
a chodzi tylko o to byś zobaczyła to czego szukasz na zewnątrz, że masz wszystko w sobie i od niczego nie jesteś zależna :)
wtedy związek karmiczny przeradza się w świadomy wybór w relacjach międzyludzkich, etap zależności jest skończony.
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok
Dzięki Freemind....widzę,że jesteś mocny w tym temacie....po przecztaniu tego artykułu uczepiłam się tej myśli,że może to jakaś przeszłość mnie prześladuje...najlepszym rozwiązaniem odciąć się,uwolnić od wszystkiego...i zacząć szczęśliwe życie...Tylko czy jest to możliwe??Skoro moje myśli biegną do człowieka....
monia Kobieta
monia
 
Imię: Marzena
Posty: 7
Dołączył(a): 01 sty 2011, 12:07
Droga życia: 7
Zodiak: wodnik
monia napisał(a):Dzięki Freemind....widzę,że jesteś mocny w tym temacie....po przecztaniu tego artykułu uczepiłam się tej myśli,że może to jakaś przeszłość mnie prześladuje...najlepszym rozwiązaniem odciąć się,uwolnić od wszystkiego...i zacząć szczęśliwe życie...Tylko czy jest to możliwe??Skoro moje myśli biegną do człowieka....


Przejdz się do lasu, zobacz zająca biegającego i bawiącego się z innym, albo ptaka na niebie, czy on myśli o przeszłości?
Przeszłość, przyszłość, terazźniejszość to wszystko jest dla Ciebie, możesz żyć jak do tej pory rozmyślając nad tym, ale będziesz żyła tak dopóki zobaczysz, że od Ciebie zależy by żyć inaczej :) Ty jesteś czymś więcej, pomyśleć o tym się nie da, tylko zrozumieć swoją wielkość, to nastąpi...


wracając do tego co było to muszę Ci powiedzieć, że lekko ponad 3 lata temu miałem taką sytuację jak Ty :)
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok
Ach to dlatego tak dobrze mnie rozumiesz....sam to przerabiałeś...Nie ma to jak spotkać człowieka,który ma takie same doświadczenia...Czyli wiesz co czuję?....Na obecną chwilę,kiedy wszystko się wali,trudno trudno patrzeć tak optymistycznie,beztrosko...Wcale nie czuję się wielka,wręcz odwrotnie widzę swoją małość...Pięknie piszesz o ptakch na niebie...powiało Biblią...Jak sobie poradziłeś z tym wszystkim??
Jeśli możesz to podziel się doświadczeniami...Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku...
monia Kobieta
monia
 
Imię: Marzena
Posty: 7
Dołączył(a): 01 sty 2011, 12:07
Droga życia: 7
Zodiak: wodnik
To przez jakie doświadczenia przejdziesz, jest nieistotne w punkcie do którego dotrzesz, także nie skupiaj się na tym, ponieważ mogą to być różnie doświadczenia, ja swoich nie pamiętam, musisz zadać sobie pytanie, czy chcesz ograniczać się do tego co jest na zewnątrz i kierować tam swoją uwagę próbując czerpać szczęście, czy chcesz doświadczyć szczęścia, jeśli to drugie jedyną radą jest to byś trwała w zrozumieniu i wierze, że jesteś czymś więcej, i obserwacja nadarzających się procesów bez oceny ich i zatracaniu się :)

wszystko jest w tobie bo ty jesteś wszystkim
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok
freemind napisał(a):jesteś czymś więcej, i obserwacja nadarzających się procesów bez oceny ich i zatracaniu się :)

wszystko jest w tobie bo ty jesteś wszystkim

Trudno być bardziej odległym od prawdy. No cóż, ale to wymaga odrobiny szczerości - nawet dopuszczenia, że przeciwieństwo tego czego się było dotychczas pewnym jest prawdą.
"The actual thing, this actual thing, in real life, this seeing.
Once you see something, you can't unsee it. Even if you forget it, get angry, wander off, whatever.
You can never unsee what you have seen."
http://patrzeniepoprostu.blogspot.com
irvinb Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 02 sty 2011, 01:16
Więc polecam przeczytać swoją wypowiedź z perspektywy nie-osobowej lub inaczej skierowanie jej do siebie (jeśli chodzi o rozumienie siebie na obecnym stanie świadomości w którym się przejawiasz):)
Cieszę się, i szanuję Twoje rozumienie o prawdzie :)

Uciekanie z wymiaru w którym się jest, i niedocenianie tego iż przyszło się tutaj po naukę i zabawę, jest też pewnym etapem poznawania siebie :)
Don Juan Matus Mężczyzna
 
Posty: 239
Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
Lokalizacja: Białystok
O ironio.
Nie wiem co zabawnego jest w poznawaniu "siebie". Szczerze mówiąc coś takiego nie jest możliwe. Nic takiego jak "ja" nie widziałem. Oczywiście nie mówie o całej górze przekonań, w niczym ona nie przeszkadza w poznawaniu "siebie", oczywiście jeśli zdecydujesz się SPOJRZEĆ, zamiast MYŚLEĆ, bo myśli bynajmniej nie są stworzone do odróżnienia prawdy od fikcji (im na tym nie zależy). Wiedza jest dobra, zachowaj ją, daj mi jeśli możesz i uważasz, że mi się przyda. Ale nie o wiedzę tu chodzi. O proste zauważenie.
"The actual thing, this actual thing, in real life, this seeing.
Once you see something, you can't unsee it. Even if you forget it, get angry, wander off, whatever.
You can never unsee what you have seen."
http://patrzeniepoprostu.blogspot.com
irvinb Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 02 sty 2011, 01:16

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość