Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
czy są czy ich nie ma to od nich zależy . ja jestem i to wiem w ogromnym kosmosie czuje się samotność ale to tylko uczucie nie wiedza. i dupa nic nie wiem
lukas
 
Posty: 38
Dołączył(a): 12 gru 2012, 12:33
Czy to kosmici stworzyli życie na ziemi?
Nic nie zmienia ta wiedza, bo skąd się wzięli kosmici? Kto ich stworzył? Jak powstał ich genotyp, który nam przekazali?
Robert Monroe opisuje, że nasza energetyczna postać /dusze, DNA itp. -nazywają to różnie/ wraca po naszej śmierci i łączy się z innymi duszami, które tworzą potężne źródło energii. A potem ulatują. Gdzie? Tego nikt nie wie, nawet te duszyczki, które już tam są.
A ja sobie pomyślałam że ulatują, by tworzyć nowe życie gdzieś tam, w odległym kosmosie.
I taka jest moja teoria na temat powstania życia na każdej nowej, pustej planecie, gdzieś tam w odległym kosmosie. A także tu, na ziemi.

Czym jest człowiek, roślina, zwierze? Garstką minerałów, którą ożywia energia.
Energia ta mówi /DNA/ gdzie ma powstać noga, gdzie serce itp. i każdy organ potrafi pracować samodzielnie, ma swoją wiedzę życia
Dla przykładu serce, które może bić po za organizmem. Zwykłe jelito wypreparowane i podłączone do urządzeń, nadal pełni swą funkcję, czyli przesuwa pokarm.
Jak z tych minerałów i wody stworzyć człowieka?
Pewnie podobnie , jak tworzenie nowej skóry, co dziś już jest stosowane w nowoczesnych instytutach, przy poważnych oparzeniach. Biorą malutki wycinek i ona w odpowiednich warunkach rozrasta się,

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wszystko jest podobne?
Każdy atom w naszym ciele jest porównywalny do kosmosu. Wielkość i odległości są podobne, tyle że w mniejszej skali. / porównanie to słońce i planety i nasz atom, czyli jądro i elektrony krążące po orbitach/ To wyliczyli dokładnie naukowcy.
Człowiek i ziemia - też działa podobnie. Lasy, to nasze płuca. Rzeki to nasze aorty i żyły.
Tak jak i nasz organizm, ziemia potrafi się oczyszczać. Człowiek gdy naje się trucizny, to choruje lub ginie, tak samo dzieje się z życiem na ziemi.

Odbiegłam od tematu. Więc mamy jakąś energię /nasze już światłe duszyczki/ które znalazły jakąś planetę i uznały, że tam można stworzyć nowe życie. Czy musi być podobne do naszego ziemskiego świata?
Nie koniecznie. Wszak i na ziemi mamy tak szaloną różnorodność form życia, że i w kosmosie może być podobnie.
Więc tworzą pierwsze formy życia - to możliwe, bo w naszych laboratoriach też to zrobiliśmy.
Potem wysyłają DNA i sprawiają, że proste formy przekształcają się w wyższe..
U nas potrzeba na to milionów lat, ale TAM czas nie istnieje. To ziemskie pojęcie.

Czemu nie widzimy tych innych żyjących planet?
A czy kropla wody w oceanie ma świadomość, jak ogromna jest ziemia i jaka jest na niej różnorodność życia?
W tych milionach galaktyk, my jesteśmy taką kropelką wody...

Więc czy to kosmici stworzyli życie na ziemi?
Tak, bo wszyscy jesteśmy częścią kosmosu. Wszyscy jesteśmy kosmitami.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Człowiek ciągle daje się oszukać umysłowi.
Szukając odpowiedzi na pytania egzystencjalne rodzi nowe idee.
Jak doszedłem w tekście do wyliczania kto z kim i dlaczego, przestałem dalej czytać.
Wyszła z tego kosmiczna 'Moda na Sukces'.

Nie twórzmy nowych bogów, którzy odpowiadają naszym aktualnym zainteresowaniom.
Odpowiedź na to kim jesteśmy jest bardzo blisko, bo w nas samych.
Jeżeli interesuje nas życie na Ziemi, poczytajmy trochę o jej dziejach i zapoznajmy się z naukami ścisłymi, które omawiają te tematy. Przecież człowiek od lat bada zjawisko, jakim jest życie. Zauważyłem, że osoby, które tworzą nowe koncepcje wręcz rażą brakiem podstawowej wiedzy z zakresu biologii i chemii.
Nie jesteście prekursorami niczego wielkiego, ku zdziwieniu Waszego ego.
Szukamy fajerwerków w postaci miksów DNA z 'kosmitami', latających talerzy i tym podobnych. Jakby życie samo w sobie nie było wystarczającym świadectwem tego, że jest cudem. Zwyczajnie mijacie się z jego sensem. Mijacie się z samym życiem.

Jeżeli nadal nie poznaliśmy tajemnicy życia to tylko dlatego, że nie nadszedł czas tej wiedzy.
Na siłę można tylko przyprawić się o ból głowy.
Obecny.
Tu i teraz.
Wszędzie i zawsze.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Aletheia, IsabellaSempere, Sinbard
Pan Faun
 
Posty: 91
Dołączył(a): 30 lip 2011, 06:36
Ciekawe jak Monroe mogl dojsc to takich teorii .Niezdziwilbym sie ze sam w nie nie wierzy,ale napewno w wielu tworcach tego typu pogladow istnieje potrzeba zaistnienia.
I chyba mu sie to udalo.
Kosmici zawsze byli chwytliwym tematem.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec
Robert Monroe stworzył instytut, badający sprawy związane z OOBE.
Napisał wiele książek, opisujących doświadczenia z tych podróży - swoich i uczestników doświadczeń.
Jest znany i ceniony na całym świecie, a jego instytut jest uznawany w świecie oficjalnej nauki.
Jest też inżynierem elektronikiem /i nie tylko/ .
Dzięki niemu mamy naukę szybkiego czytania i nauczania obcych języków /i nie tylko/

To ja nawiązałam do kosmitów, bo jak czytałam w wielu książkach, to energie mogą się materializować tak, jak jesteśmy to w stanie zaakceptować. Czyli wierzymy w Matkę Boską, to ją zobaczymy. Wierzymy w kosmitów, to ich zobaczymy. wierzymy w duchy- to je zobaczymy.
A ja wierzę w to, o czym pisał Monroe, bo we snach też tam byłam. Nigdy nie miałam świadomości wyjścia po za ciało, ale w czasie snu nic nie mogło mnie obudzić.
Nawet jak w nocy wymieniali szyny tramwajowe i cała rodzina nie spała.
Ja się nie budziłam.... PODRÓŻOWAŁAM. w kosmosie.....

Lidfors opisuje taki stan u Marie, który spowodował że poddała się hipnozie.
Nic jej nie było w stanie doprowadzić do przytomności, obudzić...
Ja po prostu uznałam, że mam mocny sen.

Człowiek rodzi nowe idee----To prawda.
I na szczęście.
Bo gdyby nie było nowych idei to dla nas ziemia nadal byłaby płaska, a człowiek nie mógłby latać w kosmos.
To nowe idee inspirują i pobudzają do działania i szukania nowych pomysłów, rozwiązań.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
baska napisał(a):Człowiek rodzi nowe idee----To prawda. I na szczęście.
Bo gdyby nie było nowych idei to dla nas ziemia nadal byłaby płaska, a człowiek nie mógłby latać w kosmos.
To nowe idee inspirują i pobudzają do działania i szukania nowych pomysłów, rozwiązań.


Owszem, lecz idee nie powinny wyrastać z ignorancji.
Obecny.
Tu i teraz.
Wszędzie i zawsze.
Pan Faun
 
Posty: 91
Dołączył(a): 30 lip 2011, 06:36
Faun...co dla ciebie jest ignorancją w moim poście? Napisz konkretnie.
Na razie działasz tak jak PIS. TUSK JEST ZŁY I RZĄD JEST ZŁY.
Może i ja się mylę, ale mogę odnieść się do konkretów, nie do takich ogólników.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
?
Hmmm... chyba nie do końca się zrozumieliśmy.
Zła jest ignorancja względem życia, która jest napędem idei - to miałem na myśli.
Nie wiem skąd przeświadczenie jakby moje zdanie odnosiło się do Twoich postów.
Idea która rodzi się ze zrozumienia i poszerzenia percepcji jest czymś pozytywnym, idea zrodzona z ignorancji względem życia - jest negatywna.

I nie bawię się w politykę. Ta zabawa prowadzi tylko do frustracji.
Obecny.
Tu i teraz.
Wszędzie i zawsze.
Pan Faun
 
Posty: 91
Dołączył(a): 30 lip 2011, 06:36
Ja mam szerokie zainteresowania, polityka też mnie interesuje.
Nie wiem czemu, ale twoja odpowiedź kojarzy mi się z tym, że jeśli podzielimy włos na czworo. to czy to nadal będzie włos?
Przyznam, że takie teorie nic a nic mnie nie interesują.
Ostatnio czytałam parę tomów o Cyceronie, stoikach, filozofii---- i kurcze, ich rozważania uznałam za denne.
Więc zła jest "ignorancja względem życia"
Jak mam to rozumieć?
'Idea zrodzona z ignorancji względem życia" - nadal nie wiem, co chciałeś powiedzieć. Wyjaśnij.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
A gdy wylejemy herbatę z kubka na podłogę, przestanie być herbatą?
'Idea zrodzona z ignorancji względem życia' występuje wtedy, gdy pomysłodawca podpiera swoją ideę jedynie własnymi przeświadczeniami. Mamy za sobą wiele lat badań w zakresie różnych zagadnień życia lecz lubimy nieco dobarwiać opowieści, by stały się atrakcyjniejsze. Bycie pochodną przybysza z kosmosu jest znacznie bardziej jazz & cool niż bycie potomkiem zwykłej małpy.
Nie twierdzę, że wcale nie musi tak być.
Lecz ważne, by w życiu odróżniać otwartość umysłu od podatności.
Zgadzam się z tym, że kiedyś właśnie takie spontaniczne, świeże teorie stały się podwaliną pod nasze dzisiejsze zrozumienie świata i jego praw.
Lecz Kopernik nie zatrzymał Słońca i ruszył Ziemi bo sobie tak przypuszczał.
W każdym z tych rewolucjonistów był człowiek, który kochał życie, ponieważ tylko ktoś kto kocha potrafi obserwować i widzieć prawdziwą naturę rzeczy.

Ja również uważam, że fantasy jest spoko, Lema zaczytuję z lubością. Potem odkładam książkę i patrzę w niebo. Nie szukam tam ani Ijona Tichego ani Pilota Prixa. Patrzę na niebo i czuję się dobrze z tym co widzę. Nie muszę nic na nie projektować, samo w sobie jest piękne.
Tak samo jest z życiem.

Nie twórzmy bogów odpowiadających naszym aktualnym zainteresowaniom.
Jeżeli nadal nie poznaliśmy tajemnicy życia to tylko dlatego, że nie nadszedł czas tej wiedzy.

"Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności." - Albert Einstein.
Obecny.
Tu i teraz.
Wszędzie i zawsze.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: Aletheia
Pan Faun
 
Posty: 91
Dołączył(a): 30 lip 2011, 06:36
Albert Einstain:


"Im bardziej zgłębiam naukę, tym bardziej wierzę w Boga"

"Nauka bez religii jest kulawa, a religia bez nauki ślepa"

Na pytanie: "czy uznajesz historycznego Jezusa?"

"Bez pytania! Nikt nie może czytać Ewangelii bez poczucia rzeczywistej obecności Jezusa. Jego osobowość tętni w każdym słowie. Żaden mit nie wypełnia takie życie."

Wielu naukowcow noblistow jednak powaznie traktuje mozliwosc istnienia Boga osobowego :
http://www.youtube.com/watch?v=5hx_EqO5G2c
William Phillips (Nobel za rozwój metod pułapkowania i chłodzenia atomów):

"Wierzę w Boga. Właściwie, wierzę w osobowego Boga, który działa i oddziałuje ze stworzeniem. Wierzę, że obserwacje ładu w świecie fizyki i wyjątkowo dobrane i dopasowane warunki świata do rozwoju życia sugerują, że jest za nie odpowiedzialny Inteligentny Stwórca. Wierzę w Boga poprzez prywatną wiarę, wiarę, która jest spójna z tym co wiem na temat nauki.

Werner Heisenberg (jeden z twórców mechaniki kwantowej):

"Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg."



Robert Millikan (doświadczalnie zmierzył ładunek elektronu):

"Dla mnie niepomyślanym jest, że prawdziwy ateista może być naukowcem"

"Nigdy nie znałem myślącego człowieka, który nie wierzyłby w Boga"

"Nauka zdominowana przez religijnego ducha jest kluczem do postępu i nadzieją ludzkości"

Pan Faun:

''Nie twórzmy bogów odpowiadających naszym aktualnym zainteresowaniom.
Jeżeli nadal nie poznaliśmy tajemnicy życia to tylko dlatego, że nie nadszedł czas tej wiedzy.''

Ja wierze w wielkie mozliwosci jakimi dysponuje czlowiek jednak swiat jest tak skomplikowany ze wobec tego co jest do poznania i odkrycia nasza obecna wiedza jest bardzo nikla.
Oczywiscie proto jest ulozyc sobie swiat oparty tylko na tym co dopuszczaja nasze zmysly.Naprawde mozna byc pewnym ze poza materia i energia nie moze nic istniec ?
Materia i energie mozna poczuc wiec dlatego je uznajemy i trudno jest nam wyjsc poza ten prosty schemacik.
mysle ze wiele zjawisk paranormalnych nigdy niezostanie wyjasnionych ,nasze skromne mozliwosci poznawcze nigdy nam na to niepozwola.
Jest to poza naszym zasiegiem.
Skoro zdecydowana wiekszosc na tym forum wierzy w reinkarnacje to przeciez logiczne jest ze musza uznawac rzeczywistosc duchowa ,no bo jak ,w jaki sposob zostaniesz przeniesiony do innego zycia?
I tez moge sobie tak powiedziec ze tworzymy sobie reikarnacje tak jak tworzymy sobie bogow.,gyz trudno jest nam sie pogodzic z nieistnieniem i wrecz boimy sie tego stanu.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec
Faun wspomniał o małpie, że bycie jej potomkiem jest mało atrakcyjne.
A ja uważam, że nie jesteśmy potomkami małp.
Czy wierzę w teorię ewolucji? Tak, wierzę, ale nie tak, jak nas uczą.
Na odległych wyspach, gdzie jest mała różnorodność życia, jeden rodzaj ptaków zaczął zdobywać różny rodzaj pokarmów. Jedne jadły robaczki z błota, więc wydłużyły im się łapki i dzioby. Inne rozłupywały orzechy, więc dziób im się wzmocnił, był grubszy i mocniejszy...itd.
Ewolucja następuje, ale w ramach jednego gatunku. Ten ptak nie zmienił się w pingwina czy papugę, nadal był tym samym rodzajem ptaka.
To są ostatnie odkrycia, jest to sfilmowane, pokazane i zbadane.

Robert Monroe też nie przypuszcza. W jego instytucie tysiące ludzi odbyło podróże w stanie OOBE. Dzięki rozwojowi techniki i własnym wynalazkom udało im się podróżować nie tracąc kontaktu z badaczami. Każda sesja była nagrywana.
Skąd ich tylu? Stąd, że oprócz stałej grupy, każdy zainteresowany mógł tam pojechać i sam, osobiście przekonać się i doświadczyć.
A zainteresowanie było ogromne.
Więc nie są to tylko moje fantazje.
A że wysnuwam własne teorie? Wolno mi. Opieram je na własnych doświadczeniach i wiedzy, którą zdobyłam.

A więc wierzę, że musi być Boski czynnik, który zainicjował życie na ziemi.
Tylko różnie możemy pojmować, czym jest sam Bóg.
Na pewno nie starszym panem, który siedzi za chmurką i spogląda na nas z góry.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Co do autora tematu to jego wizja stworzenia życia na Ziemi bardzo ciekawie była przedstawiona w filmie "Prometeusz". Wydaje mi się że gdyby skupić się tylko na tym i zrobić film to wyszła by naprawdę ciekawa produkcja
zaspany
 
Posty: 1
Dołączył(a): 23 maja 2013, 14:41
Basia, mnie sie bardzo podoba to co mowisz, i na swoj prywatny uzytek uwazam ze to co nazywamy nieprawda lub ignorancja- drogi Faunie, swiadczy o szerokosci naszych wlasnych horyzontow, w zyciu jest miejsce na wszystkie najbardziej nieprawdopodobne idee, nawet takie ktore nie zawsze mieszcza sie w ludzkich glowach. Ciekawam jak wyjasnisz gwaltowny przeskok od bezrozumnej malpy do homo sapiens, i dlaczego nie dzieje sie to obecnie- czasu bylo dosc? Ewolucja nie wyklucza kreacji, raczej towarzysza sobie.
Ze wzgledu na niejasne acz silne wspomnienia reinkarnacyjne glosowalabym za ,,ulepszeniem " genetycznym zastanych na Ziemi prymitywnych form zycia, przez tych ktorzy uchodzili w wielu mitach za bogow przybylych z nieba. Zadziwiajaca zbieznosc tych mitow, zadziwiajacy skok rozwojowy, rowniez zadziwiajaco przetrwale iscie boskie przekonanie o wyjatkowosci rasy ludzkiej, nie majace sobie rownych we Wszechswiecie sprawia ze stanowimy istne curiosum kosmiczne, przedziwna platanine niskich zwierzecych instynktow i wznioslych idei duchowych. Na ile ta ingerencja w genotyp byla bezprawna, nawet nie bede gdybac.
ayalen
 
Tu napisałam że sądzę, że te mądre duszyczki ulatują, by stworzyć nowe życie, gdzieś w odległym kosmosie.
W " Słowiańskim światopoglądzie" /tu, na forum/ piszą że ulatują, by stworzyć nowy wszechświat.
Czyli moja koncepcja jest już znana i uznana. i nie jest aż tak bardzo odkrywcza.
Więc uznaję to za prawdę.

Aniu, ciekawią mnie te twoje wspomnienia reinkarnacji. Proszę, opisz je.

"Gwałtowny przeskok od bezrozumnej małpy......i czemu nie dzieje się to teraz?"
W moim przekonaniu dzieje się to teraz .JEST TEN PRZESKOK.
1-Ludzie zaczęli rozumieć, ze nie jesteśmy tylko materią.
2- niesamowity rozwój techniki typu komórki, internet, telewizja. Niby to dla nas już normalne, ale jak się zastanowić, to jest to już przeskok w niematerialny świat. Nie ma logicznego wytłumaczenia że głos czy obraz, jest przekazywany bez żadnych materialnych łączy, typu drut. Po prostu płynie w powietrzu. nie miesza się z milionami innych głosów i obrazów i trafia do odbiorcy.
Tu już nie materia działa, tylko całkiem nowa technika, z czego do końca nie zdajemy sobie sprawy.
Ostatnie odkrycia to internet kwantowy!!!
Mikroskopijne urządzenie o mocy przekraczającej wszystko, co znamy.
Na razie prototyp, w powijakach, ale już działa!

A ten torus, /z forum o 2012r./ to wykorzystanie koncepcji wszechświata. Od dawna wiadomo, że nasz kosmos rozszerza się i kurczy. To nadaje mu ruch i ta koncepcja jest wykorzystana do produkcji taniej i czystej energii /na razie prototypy/
A to już nie jest spojrzenie z punktu widzenia materii, tylko czystej energii.

Więc zmienia się wszystko i to w sposób gwałtowny.

Im więcej PRZEBUDZONYCH, tym szybciej zmienimy świat.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości