Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.

Re: Czy to grzech?

Post 09 cze 2012, 20:00

Aletheia napisał(a):.........................
Jeśli partnerka nie rozmawia z Tobą na takie tematy, warto samemu je poruszyć, gdyż są to sprawy dość ważne dla związku.

Pozdrawiam:)
:D :D http://youtu.be/7yQBZQM7fPE?t=6m41s




a tak na serio :

robertjaworski napisał(a):Nie lubię prezerwatyw :( Zresztą i tak zaraz by pękła, zdarzyło się to parę razy.

kup sobie książkę Mantaka Chia " miłosny potencjał mężczyzny " ( a dziewczynie kup analogiczną pisaną przez żonę Mantaka - panią Maneevan Chia ) .

Naucz sie panować nad wytryskiem . To jest potrzebne wyłącznie do płodzenia dzieci i nie musi następować. Mężczyźni mogą jak najbardziej doświadczać ciągłego orgazmu tak jak kobiety . Mało tego - zachowujesz pełnię sił i nie degradujesz bezmyślnie organizmu bo wyprodukowanie nasienia to ogromne obciążenie dla wszystkich organów ludzkich . ja to stosuję i praktykuję . To nie są wydumki przeczytane z książek . działa . GWARANTUJĘ . Nauka trwa i sztuka nie udaje się od razu ale warto . Trenować sobie możesz sam . Oczywiście dodatkowym gratisem jest fakt ,że po nabraniu wprawy można się kochać przez wiele godzin . Satysfakcja dla mężczyzny niewyobrażalna . Kobieta po takiej nocy jest " w innym świecie " jeszcze wiele godzin . :)

p.s. a tak na koniec zastanawiam się po co Wy się bierzecie od razu za tak dalekie kontakty ? . Można się pieścić i uczyć siebie bez 100% kontaktu ( czyli skutkującym zapłodnieniem a w każdym razie stwarzając taką szansę ) . Możesz dojść do takiej wprawy ,że doprowadzisz UKOCHANĄ ( to bardzo ważne - w związkach przypadkowych się to nie uda ) kobietę do orgazmu całując jej dłoń lub nawet pisząc do niej maila czy sms . :D . To jest po prostu głupie by tracić tyle niuansów i doznań po drodze . Przecież nie jesteśmy zwierzętami dla których ( a i to nie dla wszystkich ) zdarzenie polega na " wsadził - wyjął ".

Mantak Chia napisał wiele książek - na pewno jest jeszcze taka pod nazwą " refleksologia dla rozkoszy " . Można się bawić sobą - poznawać ludzkie tajemnice . Energia seksualna jest najsilniejszą siłą w przyrodzie . Zapanowanie nad nią i mądre korzystanie sprzyja rozwojowi duchowemu . Powtarzam - kontakt dwojga nie może zaczynać się wyłącznie od pożądania . Muszą być inne więzi - intelektualna , przyjaźń .....słowem : kontakt zaczyna się od czakr górnych a kończy na dolnych a nie tak jak dziś w dyskotekach " od dołu " - wyłącznie nieopanowana ( no bo przez co skoro nic więcej nie istnieje w takim związku ) żądza. Najbardziej pociągające są oczy - nie genitalia jak to się dziś lansuje . Poprzez stworzenie " stref zasłoniętych " naszego ciała stworzono w ostatnich wiekach syndrom zakazanego owocu . Energia kierowana jest w takim wypadku wyłącznie poniżej pasa ( ta jej częstotliwość jest przyswajalna dla wszelkiej maści istot demonicznych - dlatego ten zabieg. Film MATRIX mówi prawdę , jesteśmy dziś hodowlą , ogniwami - bateryjkami w cudzych siłowniach ) . Ciało jest narzędziem przy pomocy którego kontaktujemy się jako Istoty. Kontakt nasz wzajemny został celowo upośledzony a megawaty energii przekierowane na zewnątrz - " rozlewane " w rozmaity sposób ( pornografia , prostytucja , mecze piłkarskie i masa innych ). Ważne by przyciągnąć naszą uwagę. Mąż zamiast pieścić swoją żonę i zasilać ją - dostrajać do pułapu Boskości ....gapi się w telewizor gdzie inni dla kasy ganiają skórzano - gumowy przedmiot w kształcie kuli.
Ostatnio edytowano 10 cze 2012, 07:29 przez easy russian, łącznie edytowano 1 raz
easy russian
 

Re: Czy to grzech?

Post 10 cze 2012, 07:00

żeby nieco uzupełnić zanim ktoś weźmie książkę w rękę .

Cały " wic " polega na ćwiczeniu oddechu i umiejętności rozprowadzania energii po całym ciele . To nie jest "powstrzymywanie się od wytrysku " - Taka praktyka groziłaby awarią jak w Japonii ( nomen omen " jadrową " :D ) . Energia gromadzona w genitaliach musi być odbierana i rozprowadzana inną drogą skoro pozostaje w ciele . Czyni to oddech napełniając tą mocą według woli poszczególne narządy bądź przesyłając tę moc do akumulatora życiowej siły jakim jest Hara ( centrum mieszczące się mniej więcej w okolicach pępka nieco z przodu ciała ) . Mistrzowie na przykład sztuk walk są w stanie tak napełnić swoją Harę i nosić nieustannie taki zapas ,że w razie konieczności obrony własnego życia jeden impuls z tego centrum przekazany dotykiem czy nawet wzrokiem jest w stanie unieszkodliwić na długo przeciwnika ...lub nawet pozbawić życia .

To samo czyni kobieta ładując swój wewnętrzny akumulator gdy dotyka ją ta fala Boskości . To też ważne by kobieta była świadoma i współpracowała ( w żadnym razie nie może ona wyprzedzać mężczyzny , przynajmniej nie bez jego przyzwolenia . Podczas bliskości w zasadzie główną rolę - rolę wiodącą sprawuje mężczyzna) . Chodzi o to by oboje zbliżali się do tego poziomu , który są w stanie aktualnie osiągnąć ( granica się nieustannie przesuwa w górę - za każdym spotkaniem jest inaczej gdyż się trenujemy ) . To tak jakbyśmy napełniali wiadra czy wannę - osiągamy aktualną zdolność pojemności tych naczyń . " Wiaderka " są nagle zalewane falą życiodajnej siły po czym my jak dobrzy ogrodnicy bierzemy małe koneweczki i czerpiemy z tego rezerwuaru podlewając cały swój wewnętrzny ogród . Proces się nieustannie udoskonala . Nabieramy pewności i biegłości . Niejako pojemność tego " wiaderka " wzrasta bo cały czas naprawiane są usterki w naszym DNA. Nasz wewnętrzny odbiornik ulega samoregeneracji i jesteśmy w stanie nastroić się na coraz potężniejsze fale energii . Nie następuje rozpraszanie jej na zewnątrz jak to się lansuje dziś w rozmaitych pismach czy filmach .
easy russian
 

Re: Czy to grzech?

Post 14 cze 2012, 14:16

Nad wytryskiem zeby zapanowac wystarczy pomyslec o czyms nieprzyjemnym, od razu opadnie i sie odechce
imagerock
 
Imię: iza
Posty: 3
Dołączył(a): 05 cze 2012, 10:53

Re: Czy to grzech?

Post 14 cze 2012, 14:49

imagerock napisał(a):Nad wytryskiem zeby zapanowac wystarczy pomyslec o czyms nieprzyjemnym, od razu opadnie i sie odechce


Proponuję jednak, aby przeczytać i samemu zagłębić się w to co napisał Easy Russian.
Nie wiem czy sam potrafiłbym to ująć, w tak prosty sposób, w słowa.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Czy to grzech?

Post 14 cze 2012, 15:12

imagerock napisał(a):Nad wytryskiem zeby zapanowac wystarczy pomyslec o czyms nieprzyjemnym, od razu opadnie i sie odechce

no - najstarszą znaną metodą jest szklanka zimnej wody :D


Przypomniało mi się starosłowiańskie powiedzenie obrazując e leczniczą siłę poprawnych relacji małżeńskich . Brzmiała ta prawda następująco :

" Sobacza bolezń do pola a żeńska do postjeli " co wykłada się na nasze mniej więcej tak :
pies choruje zanim nie pójdzie na pole ( na spacer ) a kobieta do czasu wyjścia za mąż ( ściślej : " do czasu łoża " [małżeńskiego ] )
easy russian
 

Re: Czy to grzech?

Post 23 cze 2012, 10:56

Fajne rzeczy z tym miłosnym potencjałem, ale kolega chyba ma taki problem, że jego dziewczyna w ogóle nie chce już zbliżeń ze względów religijnych. Wg mnie albo zmienić podejście partnerki, rozmawiać na ten temat, czy Bogu chodzi o sztywne zasady jakie nałożył kościół czy zależy mu na miłości ludzi. Jeśli partnerka jest wierząca może nieco zmienić podejście i zrozumie, że Bóg nie wysyła do piekła kochających się ludzi za to, że się kochają bez związku małżeńskiego i że są to wymysły instytucji Kościoła, a nie Boga.. A jeśli nie zmieni zdania to cóż.. Czekać do ślubu :D
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Czy to grzech?

Post 23 cze 2012, 11:18

luth napisał(a):Jeśli partnerka jest wierząca może nieco zmienić podejście i zrozumie, że Bóg nie wysyła do piekła kochających się ludzi za to, że się kochają bez związku małżeńskiego


ICH Bóg tak ma.

i że są to wymysły instytucji Kościoła, a nie Boga..

Dwa tysiaczki lat tradycji spotyka właśnie zdrową oczywistość. : )

A jeśli nie zmieni zdania to cóż.. Czekać do ślubu :D

Który z tytułu chuci będzie raczej szybciej niż później...
Jakie owoce daje drzewo, które nie zapuściło korzeni?

Mhmh hmhhhhgh...
Maruda, maruda... xD
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Czy to grzech?

Post 23 cze 2012, 11:48

4 lata to już raczej mocne korzenie :)

Moim zdaniem najbardziej szkodliwe byłoby nakłaniać partnerkę do robienia czegoś co sprawia, że staje się nieczysta i grzeszy, bo tylko będzie zatruwać tą energią grzechu siebie i związek. Myślę, że nie ma nic gorszego niż trawiące poczucie winy.

Możliwe, że rozmowa-refleksja na temat tego jaki naprawdę jest Bóg i czego od nas oczekuje jest najlepszym rozwiązaniem i doprowadzi do głębszego poznania siebie, Boga i do zacementowania związku. Najważniejsze to robić to co jest zgodne z naszymi przekonaniami i dążyć do harmonii duszy, serca i ciała. Poznać Boga w sercu i podążać za głosem serca.

A jeśli nic się nie zmieni, to naprawdę jeśli wytrzymaliście 4 lata bez seksu świadczy to, że zależy wam na sobie, kochacie się i miłość nie jest podszyta ulotnym pożądaniem tylko jest głębszą jednością dusz. W takim wypadku myślę, że jeśli partnerka nie zmieni podejścia chyba nie będzie problemem poczekać do ślubu, nawet jeśli miałoby to potrwać kolejny rok.. Zwłaszcza, że przecież poza seksem jak wyżej zostało wspomniane istnieje wiele innych form sprawiania sobie przyjemności, pieszczot i przeżywania wspólnie intymności :).

No i najlepiej smakują te owoce, które długo dojrzewały i na które się długo czekało :).
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Czy to grzech?

Post 23 cze 2012, 12:04

luth napisał(a):4 lata to już raczej mocne korzenie :)


4 Lata obrastania bluszczem?

Czasami jest tak, że wolimy rzucić się w wir z kimś kogo nie znamy.
Bo boją się zwrócić do osoby, o którą tak właściwie chodzi.
Bezpiecznie, asekuracyjne.
Ale czy warto ocknąć się po 60siątce przy osobie, z którą nie umiemy nawet rozmawiać.
Czy WARTO załatwiać wszystko w ten sposób?
Przez pośredników?

Widzę taki obrazek...
"Jak będziesz widział to powiedz mamie, że nie będę z nią rozmawiał".

Rozmawiajmy.
Skoro to co nas otacza, nie spełnia naszych "oczekiwań" niech będzie to jawne.

Zresztą Luth pięknie to wyraziła. : )
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: Czy to grzech?

Post 26 cze 2012, 19:32

Więc drogi Robercie nasze motywacje określają czy zabezpieczanie się jest czymś dobrym lub złym.Jeśli ktoś praktykuje antykoncepcję dlatego,że chce sam czerpać jak najwięcej z życia cielesnych rozkoszy, jest to złe. Jeśli jednak ktoś stosuje antykoncepcję, aby tymczasowo opóźnić przyjście dzieci na świat, ponieważ chce się do tego przygotować duchowo jak i materialnie to antykoncepcja jest czymś właściwym na jakiś czas.

Mam nadzieję,że choć trochę pomogłem.

Pozdrawiam olo777
Avatar użytkownikaolo777 Mężczyzna
 
Imię: Filip
Posty: 2
Dołączył(a): 26 cze 2012, 18:56
Lokalizacja: Rodaki
Droga życia: 39
Zodiak: Lew/Pies

Re: Czy to grzech?

Post 29 cze 2012, 05:54

no właśnie ? czy to grzech ?? :D http://www.youtube.com/watch?v=P5ShotO8GUs
easy russian
 

Re: Czy to grzech?

Post 29 cze 2012, 23:15

olo777 napisał(a):Więc drogi Robercie nasze motywacje określają czy zabezpieczanie się jest czymś dobrym lub złym.Jeśli ktoś praktykuje antykoncepcję dlatego,że chce sam czerpać jak najwięcej z życia cielesnych rozkoszy, jest to złe. Jeśli jednak ktoś stosuje antykoncepcję, aby tymczasowo opóźnić przyjście dzieci na świat, ponieważ chce się do tego przygotować duchowo jak i materialnie to antykoncepcja jest czymś właściwym na jakiś czas.

Mam nadzieję,że choć trochę pomogłem.

Pozdrawiam olo777


etyk-teoretyk :))
Opcja z tymczasowym opóźnieniem przyjścia na świat dzieci jest ciekawa...
Zapewne wtedy spółkowanie nie jest obarczone grzeszną "cielesną rozkoszą."
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27

Re: Czy to grzech?

Post 01 lip 2012, 22:19

ja przepraszam ale co to jest grzech? ;p
uwierzysz w co zechcesz
Avatar użytkownikaagaton
 
Imię: Emi
Posty: 117
Dołączył(a): 23 cze 2012, 12:37
Lokalizacja: Leicester, England, GB
Droga życia: 4
Typ: 4w3
Zodiak: bliźnięta pies

Re: Czy to grzech?

Post 06 lip 2012, 21:38

agaton napisał(a):ja przepraszam ale co to jest grzech? ;p

był kiedyś daaawno temu gdy byłem piękny i młody taki film w kinach "Dzieje grzechu" . Krążył w narodzie żart :
Dziejegrzechu ??
Grzecha nima , poszedł do kina na Dzieje grzechu .

No a ten grzech to takie odstępstwo od prawidłowej drogi życia . Prawidłowa to wtedy gdy nie ma życiowych wywrotek , łez , płaczu i bólu .
Lansowany obecnie rodzaj zachowań seksualnych raczej do szczęścia nie prowadzi.
easy russian
 

Re: Czy to grzech?

Post 06 lip 2012, 22:09

easy russian napisał(a):No a ten grzech to takie odstępstwo od prawidłowej drogi życia . Prawidłowa to wtedy gdy nie ma życiowych wywrotek , łez , płaczu i bólu .


Dla zobrazowania, można stworzyć zrozumienie "grzechu" przybierając do niego skrajność.
W tym przypadku będzie to harmonia.
Grzechem jest więc wszelkie działanie, które zaburza harmonię, swobodny, spontaniczny, szczodry przepływ tak informacji, jak i uczuć oraz wszelkich dóbr, które składają się na harmonię jakiegoś świata.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości