Psychologia, działanie mózgu.

Astrologia

Post 05 maja 2009, 12:45

Forum istnieje tyle lat, a jeszcze nie powstał temat poświęcony astrologii - tym bardziej, że przy zakładaniu profilu pyta o znak słoneczny (w sumie nie do końca słusznie, bo to oczywiste uproszczenie... ;) ) - ciekawe czemu? Dla osób, które nie chcą czytać wszystkiego, wyróżniłem pogrubieniem o czym traktuje dany akapit, tak, by w razie zainteresowania, można go było przeczytać w całości.

Przejrzałem sobie wątki, i widzę, że o temacie wspominały zwykle osoby, które o astrologii nie wiedziały nic lub prawie nic. No cóż... myślę, że warto to przynajmniej po części naprawić. :) Tak się składa, że astrologią interesuję się już całkiem długo, czytałem przeróżne teorie i relacje z praktyk, układam je w całość i nic nie przyjmuję a priori (tak, jak zresztą w każdej innej dziedzinie).

Z całkowitą pewnością mogę powiedzieć, że nie można ufać każdemu, dowolnie wybranemu astrologowi. Astrolodzy to ludzie. Porównajcie lekarzy do astrologów - niektórzy są w tym lepsi, inni gorsi. Niektórzy wkładają serce w to co robią, inni odwalają robotę byle jak. Są tacy, dla których ma znaczenie to, ile im się za to zapłaci, a są także tacy, którzy podchodzą do tematu obiektywnie.

Najpierw może odpowiem na pytanie, czemu akurat w dziale "Psychologia" zakładam taki wątek (bo ma to istotne znaczenie). Jeśli zupełnie porzucicie zastanawianie się nad tym, "czy astrologia w ogóle działa" czy też "co o mnie mówi", a skupicie się na samych opisach i wybiórczo potraktujecie je bez patrzenia na kosmogram (tj. wykres opisujący np. człowieka z astrologicznego punktu widzenia), to możecie oczywiście stwierdzić, że niektóre cechy do was pasują, a inne nie. To jest w rzeczywistości bardzo praktyczne studium człowieka i jego zachowań. Z samych opisów można wiele naprawdę praktycznych wniosków wyciągnąć (ja takie wyciągnąłem). Jednocześnie niestety - bo astrologią zajmuje się subiektywny i ułomny umysł ludzki, który z reguły sam stawia czoło problemom, o których powinien mówić obiektywnie (np. swoim klientom, podczas pisania podręcznika, przy redagowaniu artykułów czy zabieraniu głosu publicznie). A ponieważ człowiek i jego umysł jest jedną z największych zagadek dla nas, to jest w ogromnym stopniu czymś, czego nie jesteśmy świadomi... Dostrzegacie już niebezpieczeństwo, o którym chcę napisać? Astrolog jest tak samo jak my kimś subiektywnym, oceniającym i wywodzącym się z naszego subiektywnego środowiska (tj. posiadającego określone normy postępowań, ceniący - oceniający - pewne wartości wyżej niż inne, pozytywnie i negatywnie będąc nastawionym do określonych idei, wywodzący się z własnej subiektywnej kultury, mający własne nierozwiązane problemy, nieprzemyślane kwestie, niezrealizowaną osobowość itd. itp.). Jeśli ktoś taki podejmuje się zajmowania astrologią, która w gruncie rzeczy ma opisywać zasady jak najbardziej uniwersalne i NIEwartościujące, neutralne, to zawsze będzie to w jakimś stopniu (większym lub mniejszym) zniekształcona wersja uniwersalnej wiedzy.

Czy warto w ogóle zainteresować się astrologią? Najpierw trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie: co właściwie chcę osiągnąć? A następnie: czy obiektywna i praktyczna znajomość wachlarzu ludzkich zachowań mi w tym pomoże, czy też mnie to w ogóle nie interesuje? Jeśli odpowiedź na ostatnie pytanie jest pozytywna - to również będzie taką odpowiedzią na pytanie pierwsze.

Od czego zacząć? Doszedłem do wniosku, że lepiej jest nieco powstrzymać swoją ciekawość, by nie dojść do błędnych wniosków. Niestety, nie ułatwiają tego popularne podręczniki astrologii, które zawierają wiele tzw. "brudu" samych autorów - astrologów, którzy je pisali. Dlatego w niektórych znakach, zwłaszcza takich, które zawierają niektóre cechy nie w pełni akceptowane przez nasze zachodnie społeczeństwo (np. Ryby), można znaleźć wiele informacji - mówiąc wprost - błędnych i/lub krzywdzących.

Osobiście jestem zdania, że wiedza powinna pomagać, a nie szkodzić człowiekowi. Zatem podoba mi się kierunek w astrologii, który służy jej "ukonstruktywnieniu", przedstawia sprawy we właściwym i obiektywnym świetle oraz korzysta z pewnych pozytywnych (a nie negatywnych) osiągnięć Nauki.

Gdybym ja miał uczyć się astrologii, zacząłbym od:
1. Przeczytania opisów "planet"* i zrozumienia co oznaczają (symbolizują one uniwersalną aktywność właściwą każdemu człowiekowi) w tej kolejności: Księżyc, Słońce, Mars, Wenus, Merkury. Resztę planet na tym etapie bym na razie pominął.
2. Przeczytania opisów znaków zodiaku, w których umiejscowione zostały powyższe 5 planet u konkretnej osoby w horoskopie. Opisują one to, w jaki sposób w praktyce wspomniana wyżej uniwersalna zasada jest modyfikowana. (Np. o ile księżyc opisuje uczucia jako coś wspólnego wszystkim ludziom, o tyle znak zodiaku opisuje w jaki sposób u poszczególnych ludzi się one przejawiają).
3. Odkrycia swojego ascendentu, czyli znaku-maski, poprzez który wszystkie nasze kontakty ze światem zostają przefiltrowane, i poprzez który odbieramy całe nasze otoczenie zewnętrzne.

Astrologia dotyka wielu kwestii, ale te podstawy są wystarczająco praktyczne, by zacząć z nich korzystać.

Jeśli ktoś potrzebuje jakiejś pomocy w kwestii astrologii, chciałby zinterpretować swój horoskop, a także w ogóle podjąć dyskusję na temat astrologii, niech pisze śmiało - tu na forum lub prywatnie. Jestem przekonany, że taka wiedza może być wielu osobom pomocna w odkryciu i lepszym wykorzystaniu ich indywidualnego potencjału.

* "Planety" dla wygody to także Słońce i Księżyc.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 13:12

Dobra propozycja.Popieram.Na takim forum jak to astrologia wydaje sie naturalnym tematem.
Co do informacji jak "czytać" uklady planet:
Mysle,że dobrze byloby te informacje maksymalnie uprościc.Jest wiele osob,ktore chca odczytac swoj horoskop urodzeniowy,ale nie maja czasu na studiowanie astrologii.Dla nich mozna by napisac takie wlasnie 'ściągi" w rodzaju:
"Merkury w Byku oznacza: 1 ... , 2 ..., 3 ... .".
Krótko,prosto.Bez ozdobnikow i "może,gdyby".
Wtedy taka osoba sama sobie odczyta swoj horoskop w stosunkowo krotkim czasie (jakies kilka godzin).
Wiem,ze skomplikowanie interpretacji astrologicznych czesto jest celowe i przyczyna prawdopodobnie jest,żeby tzw. "przeciętny czlowiek" nie mogl sam sobie postawic horoskopu.I , żeby musial zaplacić "fachowcowi' :D .Niestety,takie mamy realia.

Już widze odpowiedzi: "to sie nie da tak zrobić'.Bzdura.
W mojej rodzinie jest/bylo wielu fachowcow z różnych dziedzin.Lekarz,prawnik,inżynier,przedsiebiorca .Wszyscy oni umieli powiedziec o skomplikowanych sprawach w prosty sposób,zrozumialy dla niefachowców.Wlasnie w takiej umiejetności prostego tlumaczenia skomplikowanych spraw mozna znależć iskre geniuszu.

Tak,że "astrolodzy do pióra" :wink: .
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 13:28

stancom napisał(a):Jest wiele osob,ktore chca odczytac swoj horoskop urodzeniowy,ale nie maja czasu na studiowanie astrologii.

Jest wiele osób, które nie chcą iść do lekarza, nie mają na to czasu, lub go po prostu nie lubią, a chcieliby sobie sami odpowiedzieć na pytanie, na co chorują ;)

stancom napisał(a):Dla nich mozna by napisac takie wlasnie 'ściągi" w rodzaju:
"Merkury w Byku oznacza: 1 ... , 2 ..., 3 ... .".
Krótko,prosto.Bez ozdobnikow i "może,gdyby".

Analogicznie: dla chorych powinna powstać taka ściąga - jeśli masz taki i taki objaw, ale nie masz tamtego, to jesteś chory na to, jeśli natomiast ten ostatni również masz, to na tamto, a jeśli dodatkowo masz jeszcze siamto, to jeszcze co innego... itd. :)

stancom napisał(a):Wtedy taka osoba sama sobie odczyta swoj horoskop w stosunkowo krotkim czasie (jakies kilka godzin).
Wiem,ze skomplikowanie interpretacji astrologicznych czesto jest celowe i przyczyna prawdopodobnie jest,żeby tzw. "przeciętny czlowiek" nie mogl sam sobie postawic horoskopu.I , żeby musial zaplacić "fachowcowi' :D .Niestety,takie mamy realia.

Takie podręczniki, o których piszesz, istnieją. :) Tylko problem w tym, że po ich przeczytaniu prawie na pewno pomyślisz: przecież tu się nie wszystko zgadza! :) To trochę tak, jakby chcieć budować dom, nie mając pojęcia, czym się różni działka uzbrojona od nieuzbrojonej :)

stancom napisał(a):W mojej rodzinie jest/bylo wielu fachowcow z różnych dziedzin.Lekarz,prawnik,inżynier,przedsiebiorca .Wszyscy oni umieli powiedziec o skomplikowanych sprawach w prosty sposób,zrozumialy dla niefachowców.Wlasnie w takiej umiejetności prostego tlumaczenia skomplikowanych spraw mozna znależć iskre geniuszu.

Myślę, że właśnie za owo "tłumaczenie" na "normalny" język im płacisz. Oni mają wiedzę, a Ty chcesz z niej skorzystać - jednocześnie nie chcesz jednak się tego uczyć.

Na szczęście w astrologii przynajmniej część praktycznych informacji może być korzystna już na początku, nie musisz przechodzić do tego zbędnych studiów, więc... dlaczego nie? Jak najbardziej się zgadzam. Jak już napisałem, takie podręczniki, o których piszesz, istnieją. Po za tym, jak ktoś chce, to mogę mu/jej, jak już wspomniałem, pomóc w interpretacji. I to za darmo :) (wiem, że ma to dla niektórych znaczenie... ;) ).
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 13:46

Mysle,że rożnica między astrologia a medycyna jest ogólnie znana i nie trzeba jej argumentować.
Gdyby mi bardzo zależalo na odczytaniu dokladnie horoskopu urodzeniowego,wydalbym te sto kilkadziesiat zlotych.
Az tak mi na tym nie zalezy.
Nie calkiem wierze w te rzeczy,mozna powiedziec,ze "dodatkowo biore je pod uwage".
Nie mam nic przeciw astrologom.Mam przeciw ludziom,ktorzy czasem uzalezniaja swoje decyzje od opinii astrologa.
Uklad planet ma na pewno jakis tam wplyw na charakter czlowieka,ale nie jest to wplyw jedyny i wylaczny.Moim zdaniem wiekszy wplyw na to jakim i kim sie jest ma sposob wychowania w domu i to z jakiego domu sie ktos wywodzi.
A w dalszym zyciu doswiadczenia,jakie w tym zyciu sie zebralo.


Dla ludzi,ktorzy traktuja astrologie troche jak zabawe,taki skrocony podrecznik stawiania horoskopow bylby na pewno uzyteczny.
Co do studiow:
Nie wszystko musisz studiowac doglebnie aby umiec cos zrobic.
Przyklad:

Z wiedzy wchlonietej na AGH wydzial wiertnictwo w biezacej pracy wykorzystuje sie okolo 5 do 10%.Wniosek: te pozostale 90% jest zmarnowane.
O to mi chodzi piszac o uproszczonym podreczniku horoskopow.O nie marnowanie czasu na rzeczy nieprzydatne.

Różnice czym sie różni dzialka uzbrojona od nieuzbrojonej wyjasnilbym bardzo prosto:
Uzbrojona-ma rury z woda,gazem,kable z pradem,
Nieuzbrojona-ma tylko sam grunt.
Sama istota,bez zbednych dodatkow.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 15:04

stancom napisał(a):Gdyby mi bardzo zależalo na odczytaniu dokladnie horoskopu urodzeniowego,wydalbym te sto kilkadziesiat zlotych.
Az tak mi na tym nie zalezy.
Nie calkiem wierze w te rzeczy,mozna powiedziec,ze "dodatkowo biore je pod uwage".
Nie mam nic przeciw astrologom.Mam przeciw ludziom,ktorzy czasem uzalezniaja swoje decyzje od opinii astrologa.
Uklad planet ma na pewno jakis tam wplyw na charakter czlowieka,ale nie jest to wplyw jedyny i wylaczny.Moim zdaniem wiekszy wplyw na to jakim i kim sie jest ma sposob wychowania w domu i to z jakiego domu sie ktos wywodzi.
A w dalszym zyciu doswiadczenia,jakie w tym zyciu sie zebralo.

Zgadza się. Tak samo jest np. z hipochondrykami. Albo wykorzystujesz medycynę, astrologię itd. w sposób konstruktywny, albo w niekonstruktywny. Jak napisałem, wyciągnąłem wiele praktycznych korzyści z astrologii, zatem myślę, że nie ma wątpliwości, że jeśli coś Ci pomaga, będziesz z tego korzystał ;)

A co do wychowania i tego, jak się ono wiąże z astrologią, to bardzo dobry temat poruszyłeś. Bo właśnie dzięki astrologii można uzyskać naprawdę tutaj bardzo praktyczną pomoc przy wychowywaniu "niesfornych" (w tym rozumieniu jest to niepoprawne określenie) dzieci, jeśli tylko wiedza, którą uzyskasz, będzie stała na odpowiednio wysokim poziomie, a co więcej np. astrolog podejdzie do tematu ze zrozumieniem, a nie jak niektórzy lekarze... ;) :P

stancom napisał(a):Różnice czym sie różni dzialka uzbrojona od nieuzbrojonej wyjasnilbym bardzo prosto:
Uzbrojona-ma rury z woda,gazem,kable z pradem,
Nieuzbrojona-ma tylko sam grunt.
Sama istota,bez zbednych dodatkow.

A zatem czy po tym wyjaśnieniu ta osoba już może budować dom? ;)
Zresztą o co innego mi chodziło z uzbrojeniem działki. Jeśli patrzysz na dom, to widzisz tylko ściany i fasadę, i wydaje się, że wystarczy poustawiać cegły i zaprawić je cementem - nie ma w tym nic trudnego. Nie widzisz (i nie myślisz) o tym, że woda, kanalizacja, prąd itd. nie biorą się przecież z nikąd. Podobnie jest z astrologią: to co widzisz z zewnątrz, to zaledwie otoczka, po której nie powinno się osądzać, jeśli chcesz rzeczywiście zachować racjonalne i obiektywne podejście (czyli takie, które prowadzi do prawdziwych, a nie wydumanych odpowiedzi).

Załóżmy, że ktoś jednak odrzuci astrologię, naukę, medycynę etc. Jedyne, co się wówczas stanie, to to, że sam sobie ogranicza możliwości. Jeśli jako społeczeństwo uznamy, że nie będziemy korzystali ze zdobyczy nauki lub astrologii, to jako całe społeczeństwo będzie ponosić tego konsekwencje - ale jest to zawsze nasza (wspólna, a także indywidualna) decyzja.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 15:16

Zgadzam sie z Toba.
Tylko jest tak:
Ty myslisz o astrologii w szerszym sensie - poznawanie świata,ludzi,troche filozofia.
Mnie chodzi o uzycie astrologii w konkretnym celu.
Bez wiazania sie z nią na dluzej :wink: .
I w tym celu mysle,że nie jest mi potrzebna szersza wiedza astrologiczna,a tylko taka jej część,która zaprowadzi mnie do odczytania horoskopu.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 16:26

Zdaje sobie sprawe,że udzielanie prostych i konkretnych odpowiedzi jest trudne.Po drugie,rodzi pewna odpowiedzialność jesli powaznie podchodzimy do tego co mówimy.
Przyklad:
Czlowiek przychodzi do astrologa po porade.Oczekuje konkretnej odpowiedzi w sprawie,ktora moze mu przyniesc korzysc jak i strate.I astrolog,udzielajac odpowiedzi,musi dac jasna i rzeczowa informacje.
Jesli czlowiek dostanie mylna informacje ,poniesie strate.I w najlepszym wypadku zrezygnuje z uslug astrologa.
Ale tylko takie informacje sa w jakis sposob przydatne i wartosciowe.Inne podejscie do astrologii,np.odpowiedzi w rodzaju "moze,prawdopodobnie,gdyby" itp.w zyciu codziennym sa w zasadzie bezwartosciowe.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 18:21

Przy pytaniu np. o zakładanie działalności gospodarczej raczej poszedłbym do wróżki albo jasnowidza. Generalnie sięgnąłbym raczej po tarota - przynajmniej moje podejście jest takie. (A tak nawiasem, to nie uwierzycie, jak dużo ludzi zakładających lub prowadzących własny biznes chodzi do tarocistów - i to znanych przedsiębiorców, po których nikt by się tego nie spodziewał...).

Astrologia to rzeczywiście nieco bardziej złożona dyscyplina, niesie nieco inne informacje - powiedziałbym, że większej wagi (chociaż wiem, że w uszach przedsiębiorcy to zabrzmiałoby dziwnie, bo co może być ważniejsze od pieniędzy? ;) ). Są oczywiście metody prognozowania, ale tak jak piszę, lepiej tu sięgnąć po tarota w takich konkretnych przypadkach.

W tarocie na przykład pytasz czy masz założyć firmę budowlaną. Tarocista oczywiście rozumie pytanie, ale jest ono bardzo nieprecyzyjne (bo owo "masz" zależy od wielu czynników i preferencji). Więc nic nie mówi i rozkłada kilka kart. Załóżmy, że nie zna się na gospodarce i nie ma pojęcia, że kredyt jest teraz trudno dostępny, materiały budowlane trzeba sprowadzać przykładowo z Niemczech, że wymiana złotówki na waluty obce wiąże się z dużą dozą niepewności, albo że ciężko będzie znaleźć klientów. Mówi więc, że jest to możliwe, ale niesie pewne, dość duże ryzyko (pytanie ogólne - odpowiedź ogólna). Jesteś nieusatysfakcjonowany i oczywiście pytasz dalej.

Dlatego warto sobie zawsze uświadomić co chcesz osiągnąć, a potem pytać o to, w jaki sposób i co (astrologia, numerologia, tarot...) może mi w tym pomoc. Znając lepiej swoje motywy, lepiej wykorzystasz także sesję u tarocisty lub astrologa.

Aha. Astrologia to nie jest sztuka dywinacyjna, czyli wróżebna.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 21:38

Nigdy nie bylem u astrologa.Raz korzystalem z wrózki-opisalem to w innym dziale forum (chyba dzial "wróżby,horoskopy").
Nie zasięgalem porad gospodarczych.
To co napisalem o trudności w konkretyzowaniu opinii przez astrologów odnosi sie do horoskopów np.rocznych lub w witrynie "Astromix".Sa one dość "rozwodnione",to jest malo konkretne.Ale byc może jest tak z powodu pewnego "uśrednienia' przepowiedni dla wielu osób.Ja jednak mysle,że powodem tego rozwodnienia jest obawa piszacego,że zla przepowiednia może komus narobic klopotów i ten ktos potem móglby dochodzić roszczen od astrologa.I dlatego nie ma konkretów.

Gdybym poszedl do astrologa,na pewno mialbym przygotowane bardzo konkretne pytania.Może nawet zbyt konkretne.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 05 maja 2009, 21:44

Enlil,mam propozycje jesli sie zgodzisz:
To będzie cos w rodzaju sprawdzenia twojej "astrologicznej" skuteczności :wink: .
Od kilku lat zajmuje sie bardzo trudna sprawa.
Czy zechcesz mi napisać w jakiej dziedzinie i o co chodzi w sprawie?
Prawidlowa odpowiedź udowodni także Tobie,że jestes dobrze przygotowany.
Moja data urodzenia: 09.08.1966,godzina podobno kolo 2 nad ranem ,miejsce: Kraków dzielnica Krowodrza szpital wojskowy.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 06 maja 2009, 06:01

Dobry temat!
Wielkie dzięki ! czytam Was z ogromną hmmm zawziętością.
Forum istnieje tyle lat, a jeszcze nie powstał temat poświęcony astrologii - tym bardziej, że przy zakładaniu profilu pyta o znak słoneczny (w sumie nie do końca słusznie, bo to oczywiste uproszczenie...

Wydaje mi się że to nawet mniej niż uproszczenie bo to wstęp wstępu, bardziej zastanowiło mnie co twórca tej informacji miał na mysli tworząc możliwość wpisania tej informacji, chyba to nie jest/było odwołanie do "horoskopów" gazeciarskich, które w istosie są niczym innym jak kpiną z naszego umysłu.

Tak mówicie o różnych astrologach, możecie pokrótce powiedzieć coś o Zyrbertalu, Jóźwiaku no i oczywiście o Weresie.
Co myślicie nt. tzw. "astrologi humanistycznej"?
Nie mam w intencji ocenianie ich ale skoro jesteście w tych klimatach dosyć długo napewno wiecie o wiele więcej odemnie.


Bardzo konstruktywnie mogło by być gdyby administracja wydzieliła oddzielny poddział dla astrologii, sam mam więcej pytań niż jakis odpowiedzi gdyż moja przygoda z tą dziedziną wiedzy trwa dosyć krótko.

ps
Dla osób które szerokim łukiem omijają ten temat z różnych względów, nie dajcie sobie wejść na głowe i wierzyć hasłom typu "astrologia to średniowiecze"(w istocie osoby wyrażające taką opinie są "mało wiedzącymi" mówiąc delikatnie nt tej tzw epoki) gdyż jeszcze do XIX połowy/końca wieku uczono jej na różnych uniwersytetach, w naszym kraju choćby w Toruniu.
Avatar użytkownikaSławek Mężczyzna
 
Imię: Sławomir
Posty: 144
Dołączył(a): 10 maja 2005, 09:45
Lokalizacja: Bielsko/Warszawa

Re: Astrologia

Post 06 maja 2009, 13:45

Witam

Doskonale Enlilu....... Założyłeś temat naprawdę godny uwagi i mający na celu rozwianie wszelkich możliwych mitów związanych za astrologią. Bardzo mi się to spodobało i podobnie jak mój przedmówca czytam i będę śledził go z wielką uwagą. Póki co chciałbym dorzucić coś od siebie. Otóż w świetle pewnej koncepcji ezoterycznej, astrologia wprowadza kosmiczną wizję człowieka w której jest on miniaturą i odbiciem makrokosmosu. Na tej podstawie poznanie mikrokosmosu (samego siebie) wiąże się z poznaniem makrokosmosu. Człowiek zatem jako mikrokosmos podlega tym samym prawom co makrokosmos. Innymi słowy mądrość zapisana w niebie jest możliwa do odczytania także w człowieku na zasadzie analogii. A zatem astrologia jak najbardziej wkracza w dziedziny psychologi oraz potwierdza że symbole nieba i gwiazd są pod wieloma względami zbieżne z tym co dotyczy zachowań ludzkich. Jest to moje intuicyjne podejście do tematu, a w zasadzie przeczucie (wspominałem ci o tym wcześniej Enlilu, lecz nie miałem okazji tego wyrazić) i niekoniecznie musi odpowiadać poglądom i życzeniom wszystkich zajmujących się astrologią profesjonalnie......

Pozdrawiam
Misterium Christi
Avatar użytkownikaApollo Mężczyzna
 
Imię: Apollo
Posty: 397
Dołączył(a): 26 mar 2008, 16:19
Lokalizacja: Dublin, Irlandia
Droga życia: 8
Zodiak: Wodnik

Re: Astrologia

Post 07 maja 2009, 13:05

A już się zastanawiałem, czy zakładanie takiego tematu jest pudłem na forum, na którym praktycznie nie był on poruszany... :)

Sławek napisał(a):Tak mówicie o różnych astrologach, możecie pokrótce powiedzieć coś o Zyrbertalu, Jóźwiaku no i oczywiście o Weresie.
Co myślicie nt. tzw. "astrologi humanistycznej"?
Nie mam w intencji ocenianie ich ale skoro jesteście w tych klimatach dosyć długo napewno wiecie o wiele więcej odemnie.

Jeśli chodzi o moje zdanie, to kazdego z nich cenię (przypomnę, że współautorem książki "Mandala życia" był - obok Leszka Weresa - także inny sławny polski astrolog Rafał T. Prinke), ale z każdym nie mogę się w pełni zgodzić. :) Np. L. Weres ma tyleż zwolenników (czasami wręcz traktujących go jak mesjasza - dosłownie), ileż przeciwników. Włodzimierz Zylbertal w pewien sposób w swoim podręczniku wartościował (stawiał wyżej niż inne) pewne zasady, jak żywioł powietrza, natomiast Wojciech Jóźwiak ma dość radykalne i oryginalne poglądy na niektóre tematy, co wiąże się zawsze z określonym ryzykiem.

O astrologii humanistycznej możemy przeczytać np. tutaj: http://www.arturswiech.com/astrologia/astrologia-humanistyczna/
Moim zdaniem to bardzo dobry kierunek, którego celem jest wspomniane przeze mnie wyżej ukonstruktywnienie astrologii - chociaż tak naprawdę znaczenie ma ona tylko dla człowieka i jego podejścia do tematu, bo obiektywnie rzecz biorąc zasady są zawsze uniwersalne. :)

Apollo napisał(a):Otóż w świetle pewnej koncepcji ezoterycznej, astrologia wprowadza kosmiczną wizję człowieka w której jest on miniaturą i odbiciem makrokosmosu. Na tej podstawie poznanie mikrokosmosu (samego siebie) wiąże się z poznaniem makrokosmosu. Człowiek zatem jako mikrokosmos podlega tym samym prawom co makrokosmos. Innymi słowy mądrość zapisana w niebie jest możliwa do odczytania także w człowieku na zasadzie analogii. A zatem astrologia jak najbardziej wkracza w dziedziny psychologi oraz potwierdza że symbole nieba i gwiazd są pod wieloma względami zbieżne z tym co dotyczy zachowań ludzkich. Jest to moje intuicyjne podejście do tematu, a w zasadzie przeczucie (wspominałem ci o tym wcześniej Enlilu, lecz nie miałem okazji tego wyrazić) i niekoniecznie musi odpowiadać poglądom i życzeniom wszystkich zajmujących się astrologią profesjonalnie......

Dokładnie tak. Prawdę mówiąc, to to, co już wiem i czytałem z różnych źródeł nt. astrologii, potwierdza w 100% to, o czym piszesz. A także to, że nie wszyscy astrolodzy muszą mieć taki pogląd :)

Moim zdaniem astrologia posiada bardzo ścisły związek z tajemnicami całego wszechświata - od największych galaktyk (a nawet wszechświatów i wymiarów) po najmniejsze molekuły. A ja wolę (nawet na wszelki wypadek) traktować astrologię w jej jak najszerszym rozumieniu. Można moje podejście porównać do podejścia fizyków, matematyków i naukowców w ogóle, którzy od początku poszukują pierwotnej zasady (unifikacji), niczym Świętego Graala, którą można by zastosować do wszystkiego we wszechświecie.

A zatem astrologia wiąże się nie tylko z planetami, gwiazdami, życiem człowieka i wydarzeniami, ale także życiem w ogóle, z każdym przejawem fizycznej (lub niefizycznej...) energii, aktywności, z matematyką, geometrią, numerologią, chemią, fizyką, filozofią, psychologią etc. oraz wszystkim, co z nich wynika.

Zacznę może od tego, że matematyka to język - wyraża określone pojęcia (rzeczywiste obiekty) w sposób symboliczny, podobnie jak nasz język to zestaw dźwięków (symboli) - ale nie są obiektem, który mają symbolizować. Nie wiem kto to powiedział, ale powiedział coś takiego: "Bóg nie używa fizyki czy matematyki, ale doświadcza jej empirycznie" (cytat z pamięci). Uświadomiłem to sobie, kiedy porównywałem aspekty w astrologii do pierwiastków chemicznych, a także do symboliki cyfr w numerologii.

W pierwiastku chemicznym elektrony krążą wokół jądra - aby tak było, muszą oddziaływać na nie jakieś siły. Podobnie jest z planetami. Kosmogram (zwany czasem horoskopem) jest wykreślany na okręgu i dzięki temu łatwo można dostrzec jak poszczególne planety oddziaływują na siebie. Możemy więc ten okrąg potraktować jako całość (360 stopni), podzielić na 2 (180 stopni), na 3 (120), na 4 (90) itd. Jeśli tak zrobimy, od razu zauważymy analogię do nauk matematycznych Starożytnych Greków. Z każdego takiego podziału wynikają pewne konsekwencje, zależności i właściwości. Np. możemy zacząć rozrysowywać figury geometyczne - a te mogą być rzutowane na linię (1 wymiar), płaszczyznę (2 wymiary), przestrzeń (3 wymiary), a prawdopodobnie i kolejne wymiary, których nie potrafimy sobie obecnie wyobrazić.

Logika mi podpowiada, że podobne zależności, o jakich mówi astrologia w stosunku do planet krążących wokół słońca są analogiczne do elektronów krążących wokół jądra. Np. węgiel ma liczbę atomową 6 - a więc gdyby rozrysować je równomiernie na okręgu, każdy z nich oddalony byłby od dwóch najbliższych o 360/6 = 60 stopni, od następnych - o 120, oraz jeden znajdowałby się dokładnie na przeciwko jądra. Astrologia mówi, że taki obiekt jest w opozycji ("patrzy" dokładnie z odwrotnej strony). W tym sensie atom jest wszechświatem sam w sobie, cząsteczką, całością, a punktem odniesienia jest środek. Ale jeśli tych atomów będzie już więcej, to punkt odniesienia względem środka atomu (środka układu słonecznego, galaktyki, wszechświata), będzie zaledwie wstępem do badania nieporównywalnie większego świata. Ograniczanie się do owego środka zatem jest zamykaniem się w obrębie takiej "struktury".

Logika także podpowiada, że aby coś się znajdowało w opozycji, na przeciwnym biegunie (jak to się mówi), musi istnieć na w tej samej linii, tylko po przeciwnej stronie. Ale aby coś było naprzeciwko czegoś, to gdzieś musimy ustawić także w jakimś punkcie wspomaniany środek. Widąc więc, że wszystko jest względne - w zależności od punktu widzenia.

Tutaj dotykamy także pojęcia wymiarów. Bo jeśli rzeczywistość jednowymiarową wzbogacimy o dodatkowy wymiar, wówczas na płaszczyźnie takich punktów możemy poustawiać bardzo dużo - do woli. Ale jak mówi starogrecka zasada Euklidesa: "przez każde dwa różne punkty można poprowadzić jedną i tylko jedną linię prostą", zatem zawsze pomiędzy dwoma punktami znajdziemy środek, tak jak napisała w sąsiednim temacie Olina (nt. pozytywnego myślenia):
Olina napisał(a):Złoty środek jest niezłym wyjściem ... i w materii, i w sferze uczuć i emocji.


Rozumiecie? Całość jest bardzo złożona, i jak widzicie, wszystko się ze sobą wiąże. Myślę, że najlepiej zacząć od samych, najprostszych podstaw, a potem z nich składać następne. Nauka idzie dokładnie odwrotną stroną - poprzez złożoność pragnie dotrzeć do prostosty. :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 08 maja 2009, 08:37

W gruncie rzeczy:
Istota świata jest jedna,różne sa tylko sposoby jej opisywania.
Te sposoby to astrologia,matematyka,fizyka,chemia,astronomia itd.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 11 maja 2009, 20:10

Przyznam bez bicia ze nie czytałem całości postów w tym temacie, myślę jednak ze znalazłem link do filmu związany z astrologia i warty obejrzenia.

Filmik jest na prawdę nie długi, polecam każdemu: http://www.youtube.com/watch?v=R3bVxJ0lEjg
'Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.'
Avatar użytkownikaTwójCień Mężczyzna
micro_space
 
Posty: 100
Dołączył(a): 02 kwi 2009, 21:30

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość