Psychologia, działanie mózgu.

Re: Astrologia

Post 13 maja 2009, 11:42

Witam

A ja chciałbym przyjrzeć się astrologi z zupełnie innej strony i zwrócić uwagę na jej związek z religiami, zwyczajami i ezoteryką. Ciekawi mnie to tym bardziej, ponieważ informacje takie stanowią białe plamy na mapie ludzkich zainteresowań. Oczywiście coś nie coś wiadomo, ale to za mało. Być może ktoś z was dysponuje takimi danymi i również mógł by je tutaj zaprezentować. W pierwszej kolejności chciałbym zwrócić uwagę na matkę astrologi w ogóle, czyli starożytną Babilonię. Jak wszyscy wiemy pierwotnie astrologów nazywano Chaldejczykami. Ale to nie nazwa powinna przykuć nasza uwagę ale tzw. Zikkuraty - monumentalne budowle najczęściej o podstawie kwadratowej, które zmniejszały się ku górze, przez co na każdym boku powstawał układ schodkowy, czasami trzy, a czasami siedmio kondygnacyjny. Budowlę zazwyczaj zwieńczała świątynia lub kaplica w której odprawiano różne obrzędy religijne. Budowla ta jest nam bardziej znana pod słynnym pojęciem biblijnym wieży Babel, czyli dom fundamentu nieba i ziemi - jedno z najważniejszych sanktuariów państwa babilońskiego. Sama świątynia w formie zikkuratu, znajdująca się w Babilonie, w bezpośrednim sąsiedztwie Drogi Procesyjnej, według powszechnej opinii poświęcona była bogu Mardukowi. Kaplica w której wnętrzu, zgodnie z informacjami zawartymi w dziele Herodota, znajdował się stół oraz — wielkie łoże. Zdaniem greckiego historyka, w kaplicy tej nie umieszczono żadnego wizerunku bóstwa, a kult sprawowały tam wyłącznie kobiety, co może tylko sugerować, iż dokonywano tam niezwykle doniosłego obrzędu świętych zaślubin, mającego zapewnić całemu królestwu pomyślność, płodność i dostatek.....

Tak by to wyglądało ogólnie i nic by nie było w tym szczególnego gdyby nie fakt ze Zikkuraty, zwłaszcza siedmiokondygnacyjne, były budowlami sakralnymi odwzorowującymi astrologiczny porządek wszechświata. Siedem pieter odpowiadało tu siedmiu ówcześnie znanym planetom (Księżyc, Słońce, Wenus, Merkury, Mars, Jowisz i Saturn). Taka właśnie budowle odkryto w Birs Nimrud na południe od ruin Babilonu i określano ja jako "dom siedmiu planet i ziemi" albo też "dom siedmiu przewodników nieba i ziemi"........ Obecnie jest raczej pewne, ze kształt babilońskiego zikkurat wiązał się z religijnymi i kosmologicznymi poglądami ich budowniczych. Na pewno nie jest przypadkiem, ze siedem pięter oraz, że nazwy "dom siedmiu planet i ziemi" i "podwalina nieba i ziemi" maja swoją skomplikowaną symbolikę i swoje wielkie tajemnice, o których starożytni wiedzieli więcej aniżeli my obecnie. Taka świątynia miała umożliwiać kapłanom kontakt z siłami nadprzyrodzonymi. Wierzono, że ruch ciał niebieskich odbywa się pod wpływem bóstw. Natomiast każda planeta miała swojego ducha opiekuńczego. Ale to wszystko wydaje się zaledwie częścią prawdy, ponieważ Zikkuraty były także symbolem duszy astralnej rozpiętej na strukturze kosmicznego nieba. A siedem pieter oznaczało przede wszystkim siedem ciał okultystycznych oraz związanymi z nimi stopni wtajemniczenia. W innym sensie siedem pieter oznaczało nic innego jak siedem stanów umysłu. Dlatego tez Hebrajczycy zapisali tę dziwną opowieść w Biblii gdzie ogólnie rzecz biorąc wspomniano: ..... że budowano miasto i sięgającą nieba wieżę.... Była to zatem świątynia świata (centrum anima mundi), gdzie każdy mógł dostąpić transcendencji poprzez stopniowe wznoszenie się duszy przez sfery planetarne. Uwalniając się w ten sposób od determinizmu astralnego dusza ludzka mogła dojść do całkowitego urzeczywistnienia. Praktyki te przewijają się przez cala starożytność a m.in. dostrzegalne są w misteriach Mitry. Natomiast w samym judaizmie, późniejszym chrześcijaństwie oraz gnostycyzmie, ślady analogicznych wierzeń odnajdujemy przede wszystkim w idei wstępowania duszy do siódmego nieba.....

Pozdrawiam
Misterium Christi
Avatar użytkownikaApollo Mężczyzna
 
Imię: Apollo
Posty: 397
Dołączył(a): 26 mar 2008, 16:19
Lokalizacja: Dublin, Irlandia
Droga życia: 8
Zodiak: Wodnik

Re: Astrologia

Post 13 maja 2009, 15:20

Tak, słyszałem tą koncepcję, chociaż nigdy nie wiązałem jej z Babilonem, o którym mam ciągle w planie więcej się dowiedzieć. Widzę Apollo, że wiedzy nt. starożytnych kultur można Ci pozazdrościć :)

Biorąc pod uwagę informacje z channelingów, sugerują one podobny obraz świadomości człowieka oraz jej związku z naszym układem słonecznym. M.in. "Materiał RA" wspomina o zamieszkujących na tych planetach (a właściwie - skupiskach energii, które my, ludzie, postrzegamy naszym fizycznym wzrokiem jako "materialne" planety) niegdyś lub obecnie (o tym dalej ;) ) cywilizacjach. Interesujące jest to, że natura istot mieszkających na owych planetach pokrywa się z ich znaczeniem w astrologii. Np. znajdujemy tam zapiski o istnieniu na Marsie (wiele, wiele tysięcy lat wstecz) cywilizacji, która kierowała się dominacją, kontrolą i miała naturę wojowników. Te energie, które charakteryzują planetę Mars (przypomnę, że w channelingach planety, a właściwie to cała materia, łącznie z ciałem człowieka, są przez przekazujących postrzegane jako skupiska wirującej energii, a nie materii) wpływając na Ziemię, stanowią jeden z fundamentalnych aspektów ludzkiej psychiki. Inną jest Wenus, która obecnie - jak piszą - nie nadaje się już do zamieszkania fizycznego, niemniej jest zamieszkiwana obecnie przez byty niefizyczne, które doskonalą się na dalszym planie. Inne planety również mają podobnych wibracjom danej planety swoich mieszkańców duchowych; nie inaczej jest z Ziemią, na której krążą duchy zmarłych tu osób, które jednak nie potrafią się przebić przez gęste energie na naszej planecie, więc można powiedzieć, że żyjemy na jednej z planet o najniższym stopniu rozwoju w całym układzie. (Na wyższych poziomach nie potrzebujemy już ciała fizycznego).

Ciekawa sprawa ma się z Saturnem, która, będąc "najwolniej" poruszającą się planetą (z geocentrycznego punktu widzenia, bo Ziemia, a nie Słońce, jest odnośnikiem w astrologii dla ludzi, którzy przecież nie mieszkają na Słońcu) w całym ówczesnym zestawieniu, stanowiła ostatni "etap" w starożytnej astrologii, jeśli chodzi o wspomniany rozwój świadomości. Ma być siedzibą tzw. rady, z którą po śmierci każdy człowiek się spotyka. Znowu znajdujemy tutaj analogię do znaczenia astrologicznego Saturna, uznawanego za obiektywnego sędziego, władcę czasu, śmierci, doskonałości i konfrontacji z efektami własnych działań (!).

Astrologia opisuje planety - przede wszystkim 7 podstawowych, symbolizujących 7 głównych czynników wpływających na umysł człowieka - jako tematy lekcji, które oferuje nasz układ słoneczny dla dusz tutaj się wcielających. Nauki różnych Starożytnych koncentrowały się właśnie na 7 czakrach, 7 planetach, 7 etapach rozwoju świadomości, i co ciekawe, planety dalsze niż Saturn są uznawane we współczesnej astrologii jako planety transcendentalne i odnoszę wrażenie, że mało który astrolog je rozumie, bo w kółko w różnych podręcznikach czytałem te same, powtarzane regułki o głębokich transformacjach, wyjściem poza struktury ziemskie czy "rozpuszczeniem" świadomości - przy czym opisy były albo skąpe albo niesatysfakcjonujące. Zresztą, jeśli nasze społeczeństwo już na samym początku owej podróży świadomości doświadcza w kółko powtarzających się problemów (bo planety krążąc wokół słońca tworzą tzw. cykle, które trwają w nieskończoność - tj. w nieskończoność powtarzają każde okrążenie), można przyjąć, że trudno jest zrozumieć przez człowieka (także astrologa) coś tak subtelnego, jak energie wykraczające poza wspomniane przez Apolla 7 stanów świadomości.

Jeszcze jedną interesującą kwestią jest fakt, na który zwrócił mi uwagę Jose Arguelles, kiedy przedstawiał związek Kalendarza Majów nie tylko z ciałami niebieskimi układu słonecznego, ale również... naszej galaktyki i dalej, wszechświata, w dodatku zwracając uwagę na wielowymiarowy, a nie materialny ich charakter. W przypadku tego autora co prawda trudno zweryfikować te dane, jednak same informacje ciekawie łączą się z oddziaływaniem planet w układzie słonecznym. Jeśli się nad tym zastanowić, to rzeczywiście dziwne byłoby, gdyby Słońce byłoby niezależne od reszty galaktyki, której jest przecież częścią (podobnie, jak atomy wiążą się z innymi atomami w reakcjach chemicznych). Oznacza to, że astrologię Starożytnych, ograniczającą się do życia na Ziemii, można nie tylko rozciągnąć poza wspomniane 7 planet, ale również dalej, poza układ słoneczny, a nawet poza galaktykę i jeszcze dalej... Gdybyśmy mogli żyć fizycznie miliony lat, to może moglibyśmy coś więcej na ten temat powiedzieć (czyli m.in. na temat cykli galaktycznych, a nie tylko słonecznych), a tak pozostaje ew. przyjęcie lub odrzucenie informacji, o których pisał, przez wielu atakowany, wspomniany Arguelles.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 13 maja 2009, 17:58

Astrolodzy chyba maja teraz pewien problem: Jak zaklasyfikowac/gdzie przypisac nowa planete/planetoidę za Plutonem?
Zapomnialem nazwy,skleroza :wink: .
Ale chyba wiem jak ten problem bedzie rozwiazany:
Ta planeta bedzie przypisana do znaku Byka lub Wagi (podwójna Wenus) albo tez Bliźniąt lub Panny (Merkury x 2).
Czy tak?
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 13 maja 2009, 22:32

Prawdę mówiąc, to jeśli chodzi o moje podejście, to nawet do samego faktu arbitralnego przypisania cech Uranowi czy Neptunowi podchodzę z dystansem, choć muszę przyznać, że praktyka przynajmniej po części potwierdza chociaż część cech przypisywanych owym planetom. Ale nie dałbym sobie głowy uciąć, że tak jest na 100% :)

A co do różnych ciał niebieskich, to moim zdaniem wszystkie na siebie oddziaływują bez względu na to co powiedzą astrolodzy - pytanie tylko, jak blisko będą prawdy, gdy już coś zdecydują i ile kolejnych "gwiezdnych wojen" (jak to kąśliwie ujął jeden z astrologów) pomiędzy nimi powstanie. :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 13 maja 2009, 23:10

Może sie mylę - nie mam dużej wiedzy o astrologii - ale chyba na początku,kiedy astrologia powstala,byly znane planety tylko do Saturna?
A skoro tak to masz sluszne "podejrzenia" nieprawidlowego przypisania Urana,Neptuna i Plutona.Bo to przypisanie jest przypadkowe.Po prostu zostaly odkryte kolejne planety,więc gdzies musiano je przypisac.Wyplywa z tego logiczny wniosek,że jesli ktos kiedys "znajdzie" kolejne planety,tez zostana gdzieś przypisane,burząc po raz kolejny ustalone od wieków reguly astrologiczne.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 14 maja 2009, 09:01

Tak, pierwotna wersja astrologii brała pod uwagę tylko planety do Saturna.

Byłbym ostrożny przy używaniu wyrażenia "raz ustalone". Pochodzenie astrologii, podobnie jak wiele innych nauk, na skutek burzliwych dziejów ludzkości (jak zresztą sami wiecie), niknie daleko w przeszłości, i można powiedzieć, że odkąd pamiętamy, astrologia była wykorzystywana.

Co do przypisywania planet znakom zodiaku, to ta kwestia też mnie zastanawia. Można zauważyć podobieństwo "charakterów" poszczególnych planet do rządzonych przez nich (tradycyjnie) znaków zodiaku. Co więcej, jest koncepcja, która mówi, że znaku zodiaku same również dzielą się na mniejsze części (np. 3 dekanaty, 12 dwadasams lub 30 stopni). To oznacza, że "waga wadze nierówna", a przypisanie do konkretnego znaku zodiaku to zaledwie pierwszy, ogólny schemat, który rzutuje na następne, z reguły odmienne.

Zgodnie z tradycją, Jowisz patronował Rybom i Strzelcowi, Mars - Baranowi i Skorpionowi itd. Obecnie nie ma zgodności, czy np. z Rybami jest związany tylko Neptun, czy też wspólnie z Jowiszem współwładają tym obszarem. Zastanawia mnie też jak logicznie rozumieć władanie jakimś obszarem. Czytałem kiedyś relację z praktyki astrologa, który zetknął się z osobą mającą większość planet w jednym znaku - Baranie. Teoretycznie oznaczałoby to, że ta osoba powinna mieć wyraźne cechy tego znaku. Jednak Mars, planeta władająca Baranem, znajdowała się w Rybach, które w dużym stopniu mają naturę przeciwną Baranowi. Okazało się, że osoba ta wykazywała wiele cech właśnie Ryb, a nie Barana...

Wygląda więc na to, że założenia starożytnej asrologii znajdują potwierdzenie w praktyce. Dla mnie nadal otwartą kwestią pozostaje to, o czym piszesz stancom, czyli: jak nowe odkrycia (jak planety) mają się do ich rzeczywistych oddziaływań we współczesnej astrologii...?
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 14 maja 2009, 15:04

Tak,wiem,że na czlowieka oddzialuje nie tylko Slońce,ale pozostale planety,a najbardziej Księżyc,Merkury,Wenus,Mars,ASC i DSC.I dopiero skladanka wszystkich oddzialywan daje obraz natury ludzkiej.Jesli w ogole podchodzic do tego serio.
A zastanawiam sie czy mozna serio.
Dlaczego?
Wlasnie z powodu zmian znaczenia wskutek nowych odkryc.
Przykladowo:
Jak mozna porównywac Jowisz i Neptuna,ktore przedstwiaja calkiem odmienne natury?To tak,jak porównywac ogień i wode,ktore to zreszta zywioly te planety w astrologii uosabiaja.Lub znaki Blixniąt (powietrze) i Panny(ziemia),reprezentowane przez Merkurego.
Ja to widze tak,że astrolodzy nie majac wyjścia musieli cos zrobic z nowymi planetami i mamy to co teraz.

(Co ja pisze,powinienem teraz gdzieś jechac na moto a nie zajmować sie astrologią :wink: )
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 15 maja 2009, 11:56

Zajrzyj stancom tutaj (to nie jest książka astrologiczna) na str. 35 o cyklach:
http://www.scribd.com/doc/7044563/Psychologia-Rynkow-Finansowych-U-rode-Analizy-Plummer-Tony-

oraz tutaj:
http://astro.eco.pl/inne/gauquelin.html
którego początek wkleję z pogrubieniem własnym:
Eksperyment jest "kontrowersyjny" dlatego, że Gauquelin nie tylko nie był astrologiem, ale wręcz uważał tę dziedzinę wiedzy za przesąd.

Prawdę mówiąc celem, który mu przyświecał było udowodnienie, że astrologia jest oszustwem. I rzeczywiście częściowo miał rację, ponieważ wykazał, że astrologią najczęściej parają się ludzie niekompetentni, a ich klienci są delikatnie mówiąc naiwni i łatwowierni. Zdarzało się astrologom badanym przez Gauquelin'a uznać horoskop przestępcy za horoskop kogoś wielkiego i wspaniałego, a klienci byli gotowi przysięgać, że opis ich cech jest bardzo trafny, gdy przesłano im opis horoskopu kogoś zupełnie innego (choćby rzeczonego przestępcy).

Ale badania te przyniosły zaskakujące rezultaty z innego jeszcze powodu - Gauquelin odkrył zależność między planetą wchodzącą lub górującą w chwili narodzin, a zawodem wykonywanym przez właściciela horoskopu. Różnica między metodą Gauquelin'a a tą stosowaną w tradycyjnej astrologii polega na tym, że tradycyjnie uznaje się planetę za dominującą, jeśli znajduje się ona przed osią (1, 10, 7 i 4 dom), a u Gauquelin'a po przeciwnej stronie, czyli od strony domu 12, 9, 6 lub 3.

Najbardziej wyraziste postacie miały dominującego Saturna, Jowisza i Marsa, nieco mniej charakterystyczny był wpływ Księżyca i Wenus


Co do Merkurego, Jowisza i Neptuna oraz związanych z nimi znaków, to podobieństwa są bardzo wyraźne - przy wzięciu pod uwagę odpowiedniego punktu widzenia. Jednak by je zrozumieć, trzeba najpierw dobrze przyswoić sobie pojęcie podziału zodiaku, a - w tym przypadku - podział na 4, czyli z przypisanymi każdej trójce (12/4=3) jednego z żywiołów. Mamy więc:
Ogień - impuls, aktywność, świadomość własnych celów, silna motywacja;
Woda - uczucia, receptywność, świadomość emocji, odbiór poza-zmysłowy;
Powietrze - kontakty, towarzyskość, intelekt, zdolności umysłowe i ideologiczne;
Ziemia - praktycyzm, świadomość realiów, najlepszy kontakt ze zmysłami fizycznymi, dokładność;
Możliwości planety władającej jakimś znakiem padają właśnie na grunt żywiołu, a więc muszą niejako przez niego funkcjonować. Wówczas staje się oczywiste, że Merkury działając na polu Powietrza i Ziemii będzie zupełnie inaczej funkcjonował, podobnie Jowisz na polu Ognia i Wody. Dodam jeszcze, że żaden człowiek nie jest jednym, czystym żywiołem.

Merkury opisuje zdolności umysłowe. W obu znakach aspekt mentalny właśnie jest podkreślony, jednak w przypadku Bliźniąt będzie on miał naturę otwartą, ciekawską, skupioną na jak największej liczbie źródeł informacji (w tym także ludzi), natomiast w praktycznej Pannie - będzie objawiał się przez ponadprzeciętną zdolność do analizy, dokładności, naukowości i baczenia, by nie został przegapiony żaden szczegół. Oba jednak to znaki o ponadprzeciętnej inteligencji, którą wykorzystują na różny sposób. Ok? ;)

To teraz Jowisz, który należy, obok Saturna, do planet raczej "rozwojowych", niż "osobowościowych". Jowisz odpowiada za dążenia do ekspansji - a żywioł (i nie tylko on...) określa, na jakim polu ta ekspansja będzie przebiegać. Strzelec to rzeczywiście znak, który wpływa na obieranie coraz to nowszych celów, jest znakiem aktywnym i wierzy (co jest oczywiste) w to, że można następne cele osiągać. Ryby, znak wodny, jest nastawiony na poszerzanie swojej percepcji (uczuciowej i duchowej przede wszystkim), także w przypadku, gdy źródłem tej percepcji nie jest sam zainteresowany, ale... inni ludzie. To jeden ze znaków o największych zdolnościach telepatycznych w całym zodiaku. Ponadto objawia się tutaj ekspansja na polu astralnym - osoby spod znaku Ryb uwielbiają marzyć, rozwijać swoje uczucia. Dla osób znających się na ezoteryce staje się jasne, że Ryby dla człowieka wybierającego przed wcieleniem tą lekcję przygotowują człowieka do sięgnięcia po świat ponad-materialny, więc można powiedzieć, że w pewnym sensie ekspansja Ryb jest jeszcze bardziej uwidoczniona (!).

Jak widzisz, nie chodzi tutaj o podobieństwo znaków, tylko o to, że planety "muszą" dostosowywać się do reguł gry. A żywioły to nie jedyna reguła w astrologii. :)

Odnośnie Neptuna natomiast nie mam obecnie zdania.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 15 maja 2009, 12:22

Podstawy znaczenia znaków,zywioly itp.z grubsza znam.
Z resztą argumentów dot.bezpośrednio astrologii trudno mi dyskutowac bo nie mam wiedzy.
Jednak jest dla mnie mocno podejrzane stwierdzenie : "planety musza sie dostosować do astrologii" czy podobne.
Planety byly kilka miliardów lat temu,kiedy jeszcze nie bylo na Ziemi szkodników okreslanych nazwa "czlowiek rozumny" - zupelnie nieslusznie zresztą :D - i będa wiele milionów lat po tym jak ludzie wymra.Trudno jest więc wymagac,aby to planety dostosowaly sie do naszej nauki.Nawet,gdybysmy chcieli,to takie wymaganie jest i tak niewykonalne.
Ich istnienie to fakt,podobnie jak inne zjawiska w przyrodzie.
Stalin chcial kiedys,żeby padal deszcz lub nie padal w zalezności od jego widzimisie.Zmienial biegi rzek,co doprowadzilo do katastrofalnej suszy.
Takie podejscie do natury jest nieco niepowazne.

Chyba,że źle zrozumialem sens Twojej wypowiedzi?
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 15 maja 2009, 19:29

Raczej tak: jej istota była zupełnie odwrotna, po za tym bierze pod uwagę także to, co napisałem wcześniej ;)

To tak, jakbyś powiedział, że siły oddziaływujące na ciała fizyczne przystosowują się do Fizyki, która także jest naszą nauką, i się zmieniają w zależności od tego, w którym kierunku ewoluuje fizyka :)

A jest na odwrót: celem Astrologii jest jak najlepsze opisywanie tego, co się dzieje (w szerokim rozumieniu, a nie takim ograniczonym do koncepcji człowieka), natomiast nie jest określanie tego, co ma się dziać, w zależności od tego, co tam sobie wymyślą astrolodzy :)

Zadałeś na 1 stronie tego wątku zapytanie o zakładanie firmy. Tak naprawdę z punktu widzenia wszechświata mało istotne jest, jaki będzie finał założenia firmy "Mietek i S-ka - Usługi rolnicze", czy też czy Zuzia znajdzie swojego ukochanego Zenka. To są ludzkie koncepcje, stworzone w ramach ograniczeń, które ludzie sami sobie narzucają. Jak napisałem, tu chodzi o coś znacznie grubszego.

Ludziom łatwo i wygodnie uwierzyć, gdy skupieni są na swoim własnym portfelu czy zapowiedzi wizyty przez teściowych w krótkim czasie, a także gdy wyczekują na odcinek swojego ulubionego serialu, że cały wszechświat, miliardy galaktyk, biliony gwiazd i biliardy planet powstały od tak sobie, od niechcenia i mają za zadanie ładnie świecić w nocy, gdy pan X wyzna miłość pani Y. Astrologia jednak proponuje spojrzenie na życie człowieka pod nieco innym kątem - że jest on(a) częścią wszechświata, a nie jedynie swoich przyziemnych problemów.

Czy Astrologia jest doskonała w w owym opisywaniu? A czy współczesna nauka jest doskonała? Zatem czy powinniśmy je odrzucić...?
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 15 maja 2009, 19:46

Alez nie odrzucam astrologii.
Tyle,że nie jest uznana oficjalnie za dziedzine nauki.
Ale na swój prywatny uzytek mozna robic różne prognozy i wierzyc w to lub nie.

Na początku pytalem-jesli dobrze pamietam - o mozliwy kierunek w zalatwianiu moich spraw odszkodowawczych w zwiazku ze spolką , nie o jej zakladanie w sensie uruchamianie.
Ale mniejsza o to,to wobec wieczności rzeczywiście nie ma żadnego znaczenia.Chociaz pozostalych 19 udzialowców może miec calkiem inne zdanie na ten temat :wink: .

Pozdrawiam.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 16 maja 2009, 11:27

Mnie interesuje wiele rzeczy, które nie są oficjalnie akceptowane (a właściwie - które w ogóle dopuszcza się do myśli) ;) To, że żyjemy w nietolerancyjnym społeczeństwie moim zdaniem nie oznacza, że musimy się automatycznie dostosowywać we wszystkim, co myślą czy robią np. wszyscy nasi sąsiedzi. :P

Ponadto generalnie nie jestem zwolennikiem wiary w cokolwiek. Dlatego dopóki astrologia przynosi korzyści, nie widzę powodu, by ją odrzucać tylko dlatego, że jedynie nieliczne "autorytety" (np. Einstein) uznały jej wartość, a reszta nie. Ale nie znaczy to, że w przyszłości nie odrzucę wszystkiego, co w tej chwili mi jest pomocne. ;)

Po za tym, wbrew pozorom zakładanie działalności dotyka większej ilości aspektów, niż to się zazwyczaj myśli. Jakby nie patrzeć, pieniądze obiektywnie rzecz biorąc nie mają żadnej wartości, a jednak jest to centralny element naszej aktualnej cywilizacji, bez którego praktycznie wszystkie koncepcje, na których opiera się życie niemal każdego człowieka na tej planecie, runęłyby... Ale czy ktoś się zastanawia jaką rolę odgrywają pieniądze, gdy chce "po prostu" je zarabiać, chociaż nie jest sam pewien, czymu tak bardzo pragnie czegoś obiektywnie bezwartościowego? Szczerze mówiąc, to żadna osoba, którą znam, a założyła lub zastanawiała się nad założeniem firmy, nie myślała specjalnie po co to robi. Automatycznie przyjmujemy pewne fakty jako oczywiste - i do końca życia już ich nie zmienimy; nikt nie chce wychylić się przed szereg. Ciekawe, dlaczego? ;)

Tak więc uważam, że osądzanie czegokolwiek z punktu widzenia osoby, która żyje nawet 70 lat i myśli, że już wie wszystko o życiu, w moim przekonaniu jest po prostu ograniczaniem (innymi słowy, ignorancją) - siebie, a być może także innych, jeśli potrafi swoje "racje" wyperswadować siłą swojego "autorytetu". ;)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 16 maja 2009, 16:10

Nikogo nie osądzam i nie oceniam.Kazdy .zyje tak jak mu to odpowiada.

Nie mam zamiaru zakladać dzialalności gospodarczej.Mialem 12 lat firme budowlana - domy,bloki,zatrudnienie od 15 do 35 osób - i wystarczy.Teraz sa zle warunki do zakladania firm w Polsce,nadmiar biurokracji,trudny dostep do zamówień i finansowania.I od kiiedy jestesmy w UE coraz trudniej o wykwalifikowanych ludzi.
Teraz chce miec troche spokoju i odpocząć :wink: .
A to ze spolka naftowa jest tylko staraniem o odszkodowanie,nie jest ponownym uruchamianiem dzialalności spolki.Chocby z tego powodu,że taka dzialalność teraz nie jest mozliwa do uruchomienia.Na wydobycie surowców naturalnych,w tym ropy i gazu,potrzebne sa koncesje,które trudno uzyskać.Ponadto,a może przede wszystkim,ilość ropy w Polsce jest niewielka i wydobyciem jej zajmuje się PGNiG,które powstalo na zagrabionym przez rząd majątku prywatnych firm,glownie z rejonu Krosno - Przemysl - Sanok.Rząd nigdy nie wyplacil ani centa odszkodowania za to przejęcie.Powinien to zrobić,jak nie w 1944,to teraz.I nie chodzi tu tylko o pieniadze.Chodzi tez o wyjście z podniesionym czolem.Czyli z wyrównana strata.

A poza tym astrologia jest interesująca nauką i oczywiście nie musi byc oficjalnie uznana za taka.Jest wiele rzeczy, "które sie filozofom nie snily".Sam uważam,że astrologia jest uzyteczna,tylko nie mozna robic z niej "idei przewodniej" w swoim życiu,bo tez jest omylna.Ale na pewno jest zajmujaca i wiele z opisów ludzi,wydarzeń zgadza się z rzeczywistościa.

Nikogo nie krytykuję,każdy zyje jak chce.
pozdraWIAM.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Re: Astrologia

Post 24 maja 2009, 12:39

Poruszę kolejne zagadnienie dotyczące astrologii.

Przede wszystkim zacznę od tego, że można ją przyrównać do fizyki: matematycznymi oraz innymi symbolami określa pewne zjawiska w przyrodzie. Obiektywny astrolog nie powinien się przywiązywać do swoich teorii, podobnie jak obiektywny naukowiec. Człowiek jest jednak istotą niedoskonałą, więc w praktyce różnie z tym bywa (w obu przypadkach).

Astrologia zatem opisuje, w skrócie i uproszczeniu, życie na Ziemii z kosmicznego punktu widzenia. Ponieważ związki naszej planety z kosmosem, człowieka z kosmosem i ezoteryki z kosmosem są dość ścisłe, również astrologia dotyka wszystkich z nich (tj. człowiek, Ziemia, ezoteryka i kosmos).

Już dawno zauważono, że pewne liczby mają specyficzne właściwości. Jedną z takich liczb jest 12, której geneza jako liczby wyjątkowej (w wielu znaczeniach), ginie, jak niemal wszystko, w mrokach dziejów człowieka. "12" ma do dzisiaj bardzo istotne znaczenie, chociaż mało kto już rozumie, dlaczego. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal dzielimy dobę na 2 części po 12 godzin, zaś okrąg dzielimy na 12 po 30 stopni, minuta ma 12 po 5 sekund, zaś godzina identyczną liczbę minut. Czy ktoś zastanawiał się, dlaczego nie na 10...?

12 to także liczba podstawowa w astrologii. Obok 12 znaków zodiaku, mamy 12 domów horoskopowych, które tematycznie są pokrewne odpowiadającym im znakom zodiaku. Znaki zodiaku i domy horoskopowe oferują 12 różnych uniwersalnych lekcji, których dotyczą w sposób symboliczny i bezpośredni. Opisują zarazem zjawiska, wokół których obraca się całe życie na Ziemii w ogólności, a człowieka w szczególności.

Jednym z takich symboli - narzędzia, za pomocą którego człowiek doświadcza swoich wyborów i życia - są pieniądze. Ponieważ stanowią one bardzo istotny składnik życia w naszej cywilizacji, wiążą się na różne sposoby z różnymi znakami zodiaku, a przede wszystkim - domami horoskopowymi, opisującymi konkretne sfery życia człowieka.

Pieniądze
stanowią symboliczne ujęcie pewnych uniwersalnych aspektów, które mają ścisły związek z głęboko pojętą psychiką człowieka. Są symbolem o dużej ilości znaczeń.

Myślę, że na razie wystarczy materiału na dziś. Jeszcze raz uwidacznia się fakt, jak bardzo złożona jest astrologia, mimo, że ilość elementów podstawowych nie jest w cale aż taka duża.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Astrologia

Post 24 maja 2009, 20:26

Piekny tekst Enlil. :thumbright:
Czekamy na cd.
stancom Mężczyzna
 
Imię: Jan
Posty: 188
Dołączył(a): 19 kwi 2009, 14:37
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 3
Typ: 8w7
Zodiak: Lew/koń

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron