Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

The Secret

Post 20 kwi 2009, 19:53

chciałbym poznać wasze opinie na temat książki/filmu pt. Secret

To niesamowite, ale film mogący pomóc w zmianie jakości życia, który do niedawna kosztował kilkadziesiąt dolarów, jest teraz dostępny w internecie zupełnie za darmo!

Nosi on tytuł “The Secret” i jest czymś zupełnie innym niż wszystko, co do tej pory oglądałem. Zdradza pewien sekret, który może pozwolić nam na spełnienie marzeń i to bez względu na to, jak duże to marzenia. Sekretem tym jest między innymi stałe myślenie o tym, czego chcemy i pomijanie, nie koncentrowanie się na rzeczach, których nie chcemy w naszym życiu. “The Secret” zawiera wypowiedzi różnych ludzi, między innymi można w nim zobaczyć dr Joe Vitale (autora “Hipnotycznego Marketingu”).

Film wyjaśnia działanie tzw. law of attraction. Po polsku można by powiedzieć: “prawo przyciągania”. Pada w nim stwierdzenie, że wszystko to, czego aktualnie doświadczamy w naszym życiu przyciągnęliśmy w jakiś sposób swoimi myślami. Nie jest do jedyne zdanie, które może wydać Ci się dziwne… Przygotuj się na tę “dziwność”, postaraj się zrozumieć i skorzystać jak najwięcej z przesłania.

Autorzy filmu tłumaczą działanie prawa przyciągania konstrukcją wszechświata (jest to wg nich law of Universe). Ja skłaniałbym się raczej do nazwania go potęgą podświadomości - tak naprawdę jednak, to nie jest ważne, jak się nazwie to prawo - najważniejsze, że ono naprawdę działa.


Ciekaw jestem Waszych opinii na temat filmu oraz doświadczeń w używaniu podświadomości
http://www.youtube.com/watch?v=phL0RLKL8bc&NR=1

Ps: Witam wszystkich na forum :-) Mam nadzieje że odpowiedni dział
Nie moge znałeś linka do pełnego filmu na Youtube :/ eh
Lucjan_Inferno Mężczyzna
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 kwi 2009, 21:05

Post 21 kwi 2009, 11:31

Faktycznie jesli sie nastawimy ze jestesmy np szczesliwi, bedziemy sie usmiechac to nasze zycie bedzie przyjemniejsze, bo taki stan umyslu 'wejdzie nam w krew' ;) Najlepiej z rana powiedziec sobie "Swietny dzien :D" i przeciagnac sie z usmiechem na twarzy, po takim poranku dzien powinien minac w rewelacyjnym nastroju :D

ale...

jak widze film w ktorym to czy przyjdzie mi poczta rachunek czy nie, zalezy od tego jak skupiam swoje mysli to uwazam film za scieme. Rachunki na ogol przychodza regularnie i wiadomo za co maja przyjsc i ze mniej wiecej co miesiac. (chyba ze to nie w tym filmie bylo :D ) Albo jesli wyobrazam sobie jak jade samochodem (fajna scena, zamknalem wtedy oczy i czulem efekty specjalne ;) ) to w jakis magiczny sposob 'swiat mi go da'.

Wg. mnie trzeba sie ruszyc i dzialac, nic samo sie nie zrobi.

Wydaje mi sie ze mozemy wladac swoim nastawieniem w taki sposob aby w okreslonej sytuacji czuc sie szczesliwym nawet jesli wiekszosc ludzi wtedy czulaby np. stan emocjonalnie neutralny, natomiast to oddzialywanie calego swiata na nas... nie wydaje mi sie to prawdopodobne. Conajwyzej za moj usmiech ktos odwzajemni sie tym samym i wtedy swiat sie wydaje lepszy, takie oddzialywanie zgodze sie ale w cuda juz nie wierze.

Byc moze sie myle :)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 21 kwi 2009, 12:31

Jeśli chodzi o sam film, to moja opinia jest taka, że wiele z tych informacji było już znane dużo wcześniej, a szczególnie zyskały sobie popularność w XIX wieku (jakby nie patrzeć, w naszych czasach wydający się już poprzednią erą, mimo, że chronologicznie nie tak odległy...).

Pod koniec XIX wieku na popularności zyskiwało wszystko, co tajemne, niepoznane czy wręcz okultystyczne . Po 100 latach można powiedzieć, że historia się znowu powtarza. Odnoszę wrażenie, że te informacje z Sekretu mają właśnie tam swoje korzenie; zaczęto te odkrycia stosować w różnych dziedzinach, a zwłaszcza w kwestiach pieniężnych i miłosnych (czyli 2 wielkich pragnieniach trzymających w niewoli większość ludzi).

Co więcej, to jest właśnie czas powstania i popularyzacji czegoś, co można nazwać literaturą fantastyczną. Wystarczy wspomnieć Poe'a, Lovecrafta, Howarda czy Lorda Dunsany'ego. Nawet twórca Sherlocka Holmesa, A. C. Doyle, napisał książkę nt. Atlantydy. Obecnie zainteresowanie fantastyką ponownie nabrało masowych rozmiarów - które prawdopodobnie znowu, za jakiś czas, osłabnie - jak sądzę. Czy to przypadek? Z pewnością literatura fantastyczna i tzw. ezoteryka mają ze sobą wspólną cechę: obie wskazują na skłonność do wychodzenia ponad to, co jest znane i oczywiste.

Potem jakimś dziwnym trafem o tym wszystkim zapomniano (w międzyczasie zresztą były 2 duże wojny), a teraz ludzie już niemal całkowicie owładnięci pięniądzem zaczęli powracać do tzw. filozofów biznesu, jak się czasami ich nazywa, którzy kierując się filozofią przedstawioną w filmie Sekret osiągnęli tzw. sukces materialny. Zapomniano jednak, skąd wywodzą się te informacje, lub też celowo je pominięto.

Meph napisał(a):jak widze film w ktorym to czy przyjdzie mi poczta rachunek czy nie, zalezy od tego jak skupiam swoje mysli to uwazam film za scieme. Rachunki na ogol przychodza regularnie i wiadomo za co maja przyjsc i ze mniej wiecej co miesiac. (chyba ze to nie w tym filmie bylo :D ) Albo jesli wyobrazam sobie jak jade samochodem (fajna scena, zamknalem wtedy oczy i czulem efekty specjalne ;) ) to w jakis magiczny sposob 'swiat mi go da'.

Hmm :) Tutaj powstaje pytanie bardzo podstawowe - o to, w jaki sposób właściwie świat funkcjonuje. Możemy uznać, że rzeczywiście jest tak, jak to uczą w szkołach - że materia po prostu oddziaływuje na materię i nic po za tym się nie dzieje. Gdy ktoś się uśmiecha, to jedyne, co się dzieje, to zmiana w mimice na twarzy owej osoby; ta fizyczna zmiana następnie zostaje wychwycona przez Twoje oczy, odkodowana, jeszcze przejdzie przez szereg filtrów w mózgu typu "czy ta osoba robi to szczerze", a na koniec sam podejmujesz decyzję, że odwzajemnisz uśmiech. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę możliwość także oddziaływania np. energetycznego, to już niekoniecznie wszystko musi być takie oczywiste. :) Z rachunkami włącznie ;)
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Post 21 kwi 2009, 15:10

Co do tych rachunków to troszkę mi sie wydaje śmieszne. W ogóle to ze wydaje mi sie że film skupił ie na tym jakby to pieniadze były najważniejsze w życiu. Wiadomo pieniądze pozwalają sie rozwijać itd itd ale chyba ważniejsze jest szczęście, miłosc itd a tego nie da sie kupić za pieniądze.
Ja na własnym przypadku moge potwierdzić że złosc,smutek rodzi kolejny. Gdy jesteśmy zli, to zaraz poprzez tą złość znowu coś sie stanie i tak błądzimy w tym...Ostatnio tak naprawiałem koło do ropweru. Tu zle sie czułem, zdenerwowany coś poprawiam podnosze głowę przywaliłem w biurko, zachwile jeszcze bardziej wkurzony spadło cos na mnie z biurka itd xD
Lucjan_Inferno Mężczyzna
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 kwi 2009, 21:05

Post 23 kwi 2009, 14:02

We mnie Sekret budzi uczucia mieszane - z jednej strony rzeczywiście jest tak, że pozytywne nastawienie znacznie ułatwia osiąganie celów, a chyba właśnie sztuki pozytywnego myślenia uczy ta książka/film przede wszystkim. Jednak - patrząc z perspektywy "rozwoju duchowego" - czy nie jest tak, że dostajemy do rąk kolejną zabawkę, która odciąga nas od rzeczywistości i przebudzenia? Bo gdybym rzeczywiście mógł dostawać wszystko to, czego chcę i niejako dyktować rzeczywistości swoje warunki, to nie widziałbym sensu w "poddawaniu się" biegowi życia, akceptacji, rozumieniu itp. Czego bym nie rozumiał, to bym zmieniał, żeby mi pasowało itp.
Avatar użytkownikaArantasar Mężczyzna
 
Imię: Janusz
Posty: 27
Dołączył(a): 16 paź 2007, 07:15
Lokalizacja: Toruń
Droga życia: 1
Typ: 4w5
Zodiak: Byk/Tygrys

Post 23 kwi 2009, 16:00

Arantasar napisał(a):Bo gdybym rzeczywiście mógł dostawać wszystko to, czego chcę i niejako dyktować rzeczywistości swoje warunki, to nie widziałbym sensu w "poddawaniu się" biegowi życia, akceptacji, rozumieniu itp. Czego bym nie rozumiał, to bym zmieniał, żeby mi pasowało itp.

Ciekawa uwaga. Ale właściwie zanim odrzucimy owe "zabawki", to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czym właściwie jest owy rozwój ducha? I czym jest ten duch, żebyśmy mogli w pełni stwierdzić, czy coś pozytywnie wpływa na jego rozwój, czy też hamuje go?
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Post 23 kwi 2009, 20:06

To niestety jest pytanie na które ciężko odpowiedzieć... Dodatkowego chaosu robią ludzie, którzy twierdzą (być może niektórzy słusznie), że oni "wiedzą" i że mogą nam dać konkretne rady - niestety sporo takich ludzi przeczy sobie nawzajem lub też nie może podać żadnych argumentów na rzecz tego, że są oni ekspertami w tej dziedzinie, która nawet nie ma dobrze określonego przedmiotu zainteresowań. To jest chyba kolejny argument, by "znawców tematu" występujących w filmach, piszących książki itp. podchodzić z rezerwą i krytycznie.
Avatar użytkownikaArantasar Mężczyzna
 
Imię: Janusz
Posty: 27
Dołączył(a): 16 paź 2007, 07:15
Lokalizacja: Toruń
Droga życia: 1
Typ: 4w5
Zodiak: Byk/Tygrys

Post 23 kwi 2009, 21:20

Po przemyśleniu wydaje mi się, że masz rację. A zatem stawiam tezę, że czym potężniejsze możliwości człowieka, tym bardziej ograniczony może zostać jego rozwój. (Czy duchowy czy nie, na razie pominę to).

Jeśli założymy, że duch wybiera sobie wcielenia w ograniczonym ludzkim ciele i ziemskim środowisku z powodu pragnienia rozwoju - to staje się oczywiste, że dokonuje tych chwilowych ograniczeń dla własnych, duchowych korzyści.

Jednocześnie jednak myślę, że te zabawki (jak je nazwałeś), czy też moce/możliwości (jak ja je nazywam) nie muszą ograniczać rozwoju. Zasada odbierania tego, co posiejesz (przyczyny i skutku) obowiązuje nawet, gdy możesz tworzyć w materialnej rzeczywistości wszystko, co Ci na myśl przyjdzie.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Post 23 kwi 2009, 21:51

Tak, zgadzam się - moce czy zdolności człowieka mogą ograniczyć jego rozwój, ale nie muszą tego zrobić i nie jest to regułą :) Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że gdy osoba dostatecznie rozwinięta znajduje w sobie, czy też dostaje jakąś "moc", to nie jest to groźne dla tej osoby, groźna jest tylko sytuacja, gdy moc tą otrzymuje osoba niedojrzała - żeby było bardziej obrazowo - nóż jest bardzo pożytecznym narzędziem, którym można zmieniać świat wokół siebie, ale nie w rękach dziecka ;)
Avatar użytkownikaArantasar Mężczyzna
 
Imię: Janusz
Posty: 27
Dołączył(a): 16 paź 2007, 07:15
Lokalizacja: Toruń
Droga życia: 1
Typ: 4w5
Zodiak: Byk/Tygrys

Post 24 kwi 2009, 09:08

A nawet zaryzykowałbym wyprowadzanie jeszcze dalej wniosków z tej teorii: że rozwój polega właśnie na umiejętności korzystania z coraz większej mocy, świadomości czy innych możliwości.

Np. jednokomórkowce są bardzo ograniczone w stosunku do zwierząt, zwierzęta do ludzi, a ludzie do... i tak dalej, aż dojdziemy do samego, niewyobrażalnego obecnie dla nas końca, który - jak po czasie się może okazać - końcem w cale nie musi być...
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: The Secret

Post 27 kwi 2009, 17:21

Ale niebezpiecznie jest być zbyt potężnym. Niebezpiecznie dla psychiki. Psychika ludzka ma skłonność do wahań. :-k
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.

http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
Avatar użytkownikaskexin Mężczyzna
SKX Rapomedyk
 
Imię: Michał
Posty: 453
Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
Lokalizacja: Wałbrzych
Droga życia: 11
Typ: 4w5, wiem że to okropne
Zodiak: Ryby

Re: The Secret

Post 27 kwi 2009, 18:22

"Potężny" to bardzo ogólne słowo. Można być np. potężnym w utrzymywaniu stabilności psychicznej :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 828
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: The Secret

Post 28 cze 2009, 19:27

Myślę, że Secret nie został przez wszystkich właściwie zrozumiany. Zawiera przecież prawdy, które w jakiś sposób są już przez wszystkich przetestowane. Pozytywne myślenie przynosi pozytywne efekty. Przesłanie i z książki i z filmu jest jedno - nie wzbudzać w sobie wątpliwości, bo to blokuje. Przecież gdy myślimy o czymś tak na +, całym sobą - marzenie się sprawdza (determinacja?). A o rozwój, przy korzystaniu z prawa przyciągania nie obawiałabym się - groźniejsze jest np. techniczne usprawnianie np. jednej czakry, bez stopniowego rozwoju wszystkich po kolei.
Niesłuszna droga wiedzie tam, gdzie żadne kary mnie nie ruszą.Mój los wykuwam sobie sam i sam steruję swoją duszą.
Avatar użytkownikaKatty Kobieta
 
Imię: Lynx
Posty: 39
Dołączył(a): 28 cze 2009, 12:17
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: panna/ryby,

Re: The Secret

Post 28 cze 2009, 20:24

Dopisuję, bo przed chwilą otrzymałam ze "Świata Pozytywnych Myśli" taki cytat a'propos: Człowiek, który polega na sobie, myśli pozytywnie, jest optymistą i podejmuje pracę z wiarą w sukces, działa jak magnes. Przyciąga ku sobie twórce mocze wszechświata.- Norman V. Peale -
Niesłuszna droga wiedzie tam, gdzie żadne kary mnie nie ruszą.Mój los wykuwam sobie sam i sam steruję swoją duszą.
Avatar użytkownikaKatty Kobieta
 
Imię: Lynx
Posty: 39
Dołączył(a): 28 cze 2009, 12:17
Droga życia: 9
Typ: 5w4
Zodiak: panna/ryby,

Re: The Secret

Post 28 cze 2009, 21:53

A nie wydaje Wam się czasem, że jest to samooszukiwanie i myślenie życzeniowe? "Nie mam tego i tamtego, ale będę się zachowywał jakbym już to miał, to wtedy musi przyjść" - czasami wydaje mi się, że takie myślenie może przynieść więcej frustracji, niż przyznanie się przed sobą, że nie mam czegoś (przynajmniej na dzień dzisiejszy). Żal mi na myśl o tym, co musi przeżywać człowiek, który za każdym razem odbierając pocztę mówi sobie "to są wpłaty na moje konto", podczas gdy za każdym razem i tak wyciąga rachunki, bo powiedzmy ma duży kredyt do spłacenia.
Avatar użytkownikaArantasar Mężczyzna
 
Imię: Janusz
Posty: 27
Dołączył(a): 16 paź 2007, 07:15
Lokalizacja: Toruń
Droga życia: 1
Typ: 4w5
Zodiak: Byk/Tygrys

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

cron