Dyskusje na temat wszelakich praktyk duchowych - medytacji, pracy z energią, aurą, czakrami, itp.

Oznaki Budzenia Duszy

Post 20 lut 2013, 18:28

Podczas budzenia się duszy wielu z nas nie zna symptomów jakie temu towarzyszą. W człowieku takim rodzi się poczucie winy, że to przez jego charakter, że powinien to zmienić... Wydaje się, że to początek choroby psychicznej.
Ludzie nie rozumieją pewnych rzeczy, zadają sobie wiele pytań, na których nie znają odpowiedzi. Zaczynają się dziwnie czuć, widzą różne obiekty - boją się.


"W procesie spontanicznego masywnego przebudzenia będzie brało udział równocześnie wiele energii, wchodzą w nasze pola w tym samym czasie z zewnątrz i gwałtownie budzą Energię Kundalini w wewnątrz ciała.
Wyraźnie widać, że w tym ciele dzieje się coś wielkiego.
Po pierwszych dramatycznych wydarzeniach kiedy wyzwolą się w nas uczucia jakich wcześniej w ogóle nie znaliśmy, np.: doświadczenia poprzednich inkarnacji, w chwili kiedy świadomość podnosi swoją zasłonę i odsłania głębsze tajemnice naszej duszy i życia, kiedy po raz pierwszy spotykamy swoich niewidzialnych duchowych opiekunów, aniołów i widzimy inne światy, kiedy nasze zdziwienie opada zaczynamy nowe życie. Wchodzi w nas stopniowo, ten proces naszej całkowitej przemiany trwa nawet długie lata, ciągle będzie nas zadziwiał nowymi zdarzeniami, których nie ma końca".



Oznaki przebudzenia:

1. Depresja
Ten symptom to jeden z trzech najczęściej występujących.
Doświadcza go wielu ludzi. Proces wznoszenia
powoduje, że ulatują z nas ogromne ilości ciemniejszych
i gęstszych energii. Przez jakiś czas czujemy, że
one nas osaczają. Możemy mieć wrażenie, iż sytuacja
już nigdy nie zmieni się na lepsze. Jakby tego było mało,
zewnętrzny świat nie pasuje do nowej, wyższej energii
wibrującej w twym wnętrzu. Wydaje ci się, że nie
ma takiego miejsca, w którym byłoby ci dobrze. Dlatego
całe otoczenie sprawia wrażenie ohydnego i zwyczajnie
brzydkiego. Kiedy wibrujemy na wyższym poziomie,
czekamy, aż zewnętrzny świat również ukaże nam
się z nowej perspektywy. Niewykluczone jednak, że
takie czekanie sprzykrzy się nam. Wielu ludzi ogrania
wówczas przygnębienie i poczucie, że nic już się nie
zmieni. Proces, o którym piszę, zajmuje dużo czasu.
Rzeczywistość, świat i ludzie muszą przejść całkowitą
metamorfozę. Proces jest długi, ale warto aż tyle wytrzymać.
Czeka na nas bowiem wspaniała nagroda. Nie możemy
pozwolić, by kierowało nami ego. W każdej sytuacji,
bez względu na to, co będzie się działo, musimy
być w porządku. Kiedy doznajemy rozczarowania i drażni
nas proces oczekiwania, w końcu dociera do nas, że,
tak naprawdę, nigdy nie osiągniemy tego, co, według
nas, jest dla nas niezbędne. Kiedy już dokonamy swoistego
uwolnienia się od tego, co nas ogranicza, zawsze
otrzymamy dokładnie to, czego pragniemy.
Przypomina to trochę magię, ale stanowi kluczową
część procesu wzniesienia. Koniecznie trzeba przeciąć
wszelkie ograniczające nas więzy. Gdy już znajdziemy
się w tym punkcie, znaczy, że wkrótce
wejdziemy w rajską przestrzeń, gdzie staniemy się całkowicie
wolni. Spełnimy wszystkie swoje pragnienia,
choć przecież, tak naprawdę, nie będziemy niczego pragnęli.
Od tej chwili można już zaznać całkowitego spokoju.
Jest to prawdziwy symptom spełnienia.

2. Niepokój, ataki paniki i histeria
Kiedy zaczynamy odłączać się od swojego ego, ono
wszczyna bunt, gdyż wcale nie chce się z nami rozstawać.
Niewykluczone, że ogarnie cię wrażenie, jak gdyby
wszystko miało się już ku końcowi (zresztą, w zasadzie
rzeczywiście niemal wszystko się kończy!). Twój
organizm również jest wówczas przemęczony. Możesz
mieć wrażenie, jakbyś ulegał nadmiernemu przewietrzaniu
się. Możesz nie rozumieć przydarzających ci się rzeczy
i zachowywać się inaczej, niż to było niezbędne do
przetrwania w 3D. Być możesz poczujesz się wówczas
bezradny. W wyższych królestwach nie będą ci już potrzebne
stare wzorce i dawny sposób zachowywania się.
Kiedy doświadczamy śmierci w trakcie procesu 3D,
może nas ogarnąć panika i niepokój – nie wiemy przecież,
dokąd zmierzamy. Ja wiedziałam, że dokądś idę.
Mój przewodnik od niefizycznego wzniesienia powiedział,
bym nie traciła zaufania i odprężyła się, gdyż po
drugiej stronie jest naprawdę dość spokojnie. Niemniej
jednak niepewność tego, co mnie czeka, wcale nie ułatwiała
mi zadania. Obecnie ufam całym moim sercem,
co, nie ukrywam, bardzo mi pomaga. Kiedy już zakończysz
swoją podróż, poczujesz ogromną miłość, bezpieczeństwo
i jedność. Bądź wszak cierpliwy! Nie zapominaj
także i o tym, że nie jesteś w swym doświadczeniu
odosobniony – inni przeżywają dokładnie to samo… nie
jesteś sam.

3. Potrzeba częstego jedzenia
Towarzyszyć temu może wrażenie niskiego poziomu
cukru we krwi oraz pragnienie spożycia białka – to
kolejny z pierwszych, często pojawiających się, symptomów.
Na potrzeby tego procesu ludzkie ciało zużywa
ogromną ilość energii, bowiem funkcjonowanie organizmu
zostaje wówczas, dosłownie, wywrócone do góry
nogami. Przekonałam się, że najlepiej jest wtedy spożywać
białko, w ciszy i spokoju. Od czasu do czasu poziom
cukru we krwi obniża się, lecz w miarę jak organizm
zaczyna przystosowywać się do wyższych wibracji,
samopoczucie ulega znaczącej poprawie.
Dużo ludzi przybiera wówczas na wadze, zwłaszcza
w okolicach brzucha. Niezwykle ciekawe jest to, że
wiele symptomów wznoszenia do złudzenia przypomina
objawy menopauzy, z tą tylko różnicą, iż doświadczają
ich także mężczyźni! Warto odnotować, że okolice brzucha
chronią splot słoneczny. W miarę jak wewnętrzne
wibracje podnoszą się, zewnętrzny świat wydaje się niekiedy
obrzydliwy. Ilekroć się w nim znajdę, mój brzuch
zdaje się powiększać. Zdaniem niektórych, w miarę
osiągania coraz wyższych stanów świadomości brzuch
staje się „buddyjski”, co, na dodatek, ma być powodem
do dumy! (Ja akurat wolę, gdy jest on płaski).
Niejednokrotnie zdarza się, że osoby przybierają na
wadze na całym ciele. W miarę jak tracą one coraz więcej
gęstości, podświadomie zaczynają się obawiać, że
w końcu znikną, więc rekompensują to sobie większą
masą ciała. Dodam w tym miejscu, że pojawienie się
dodatkowych kilogramów okazuje się całkiem korzystne.
Łatwiej nam jest wówczas przetwarzać i zachowywać
wspomniane nowe wyższe wibracje. Poza tym stają
się one dla nas swoistym punktem oparcia. A zatem bez
względu na to, w jaki sposób będziesz chciał zrzucić
zbędne kilogramy, nie uda ci się. Nadwaga ma ci
pomóc. Ja też w końcu się do niej przyzwyczaiłam,
choć zajęło mi to aż dwa lata.

4. Nietypowe bóle
Występują one w różnych częściach ciała stanowią
kolejny najczęstszy symptom wznoszenia. To znak
oczyszczenia i uwolnienia zablokowanej energii, wibrującej
na poziomie 3D. Pozostałe części ciała wibrują
wyżej. Przez kilka tygodni możesz odczuwać ból w różnych
okolicach, lecz potem, tak po prostu, przestanie
dawać o sobie znać.

5. Poczucie zagubienia
Nie wiesz, gdzie jesteś. Chciałbyś znaleźć odpowiedź
na pytanie: „Gdzie się znajduję?”. Mówisz: „Do
żadnego miejsca nie pasuję. Nic już nie wydaje się właściwe!
Nie wiem, gdzie jest moje miejsce. Nie wiem,
dokąd zmierzam. Nie wiem, co powinienem robić!”. Czy
kiedykolwiek zadawałeś tego typu pytania Wszechświatowi?
Nastąpiła zmiana energii, która wyrwała cię z rutyny.
Znajdujesz się gdzieś pośrodku obu rzeczywistości.
Udało ci się wejść w nową przestrzeń, ale jeszcze nie
przyzwyczaiłeś się do niej. Masz na to jednak mało czasu,
gdyż w momencie dostosowania się do nowego
miejsca już będziesz kierował się ku następnej, wyżej
wibrującej przestrzeni. Dodać trzeba, że zewnętrzny
świat ani trochę nie pasuje teraz do ciebie i twoich
wysokich wibracji.

6. Znikają dawni przyjaciele
Nagle okazuje się, że nie ma już przy tobie dawnych
przyjaciół. Nie robisz tego, co kiedyś. Interesują
cię inne rzeczy. Jedno z najbardziej powszechnych doświadczeń
w wyższych królestwach dotyczy Prawa Przyciągania:
przyciągają się te rzeczy, które są do siebie
podobne. Odnosi się to także do hierarchii różnych
wymiarów. Zawsze dopasowujemy się do swoich wibracji
oraz sposobu wibrowania. W miarę wznoszenia się
opisywane zjawisko rozszerza granice swego działania.
Staje się ono niejako rdzeniem naszej rzeczywistości
i egzystencji. Dzięki procesowi wznoszenia stajemy się
kimś więcej, niż dotychczas byliśmy. Dlatego właśnie
ludzie i otaczające nas rzeczy, które już nie pasują do
naszej wibracji, opuszczają nas. Czasami następuje to
w sposób drastyczny, a niekiedy po prostu nie chcemy
już dłużej mieć do czynienia z ludźmi, z którymi nie
potrafimy się porozumieć. Kiedy następuje zmiana energii,
to tak jakby zrzucono bombę. Wszystko w naszym
świecie ulega rozsypce. W końcu jednak na nowo zawieramy
przymierze z tym, co jest Nowe. Dzięki temu
zaczynamy lepiej się czuć!

7. Emocjonalne wzloty i upadki
Płaczemy. Energię niosą właśnie emocje. Kiedy coś
w nas pęka (i tak właśnie się dzieje), możemy reagować
dość emocjonalnie i płakać z byle powodu. Niekiedy łzy
pojawiają się przez smutny film lub melancholijną reklamę
telewizyjną, akt życzliwości, uczucie ulgi czy
widok cierpienia. Łzy oczyszczają i uwalniają od starych
wzorców. Zawsze wiem, kiedy pojawia się kolejna
zmiana energii, gdyż wówczas jestem bardziej skłonny
do płaczu podczas jazdy samochodem. Wydaje się, że
płacz to symptom, na który nie ma lekarstwa. W każdym
razie przynajmniej nie powoduje dojmującego
bólu!

8. Żywe, dynamiczne i niekiedy brutalne sny
Uwalniamy wówczas całe wieki nisko wibrującej
energii. Jeśli należysz do osób, które ważne informacje
otrzymują za pośrednictwem snów, to prawdopodobnie
większość pracy wykonujesz właśnie w nocy. Powinieneś
się z tego cieszyć, bowiem u niektórych proces
uwalniania starych wzorców odbywa się na jawie.
Wspomniane sny zazwyczaj są trudne do zrozumienia,
ale to wcale nie znaczy, że nie można ich przeanalizować
i rozwikłać. Takie psychodeliczne doświadczenia są
niezwykle wyraźne i jakby na wyższym poziomie,
ponieważ zawierają energię, która już nigdy nie powróci.
Dzięki temu procesowi uwalniamy wszystkie poprzednie
wcielenia.

9. Utrata pamięci
i trudności ze znalezieniem właściwego słowa
w danym kontekście
Ten symptom występuje tak często, że pozostaje
nam się tylko śmiać, próbując porozumieć się z kimś
innym. „Piłem właśnie… no, wiesz, o co mi chodzi… to
coś białe… ojej… jak to się nazywa?”, „Oglądałeś
ten… no… to wydarzenie, gdzie ludzie z całego świata
rywalizują ze sobą?”. Niekiedy dzieje się i tak, że w
ogóle nie potrafimy wydusić z siebie ani słowa. To oznacza,
że przemieszczasz się tam i z powrotem pomiędzy
wymiarami. Doświadczasz swoistego „rozłączenia”.
Innym tego przykładem jest próba pisania na komputerze
i niemożność złożenia właściwego słowa. W takim
przypadku nie jesteśmy sprzymierzeni z „czasem”. Stajemy
się rozłączeni: część naszej energii pozostaje
w jednym miejscu, zaś druga – kieruje się dalej.

10. Ból i palpitacje serca
Zdarzają się one bardzo często. Chodzi bowiem
o to, że nasze serce próbuje dostosować się do nowej
i wyższej częstotliwości. Niekiedy możesz mieć wrażenie,
jakby zaczynał się u ciebie zawał. Kiedy ja doświadczałam
tej fazy, musiałam, dosłownie, leżeć nieruchomo.
Każdy ruch bowiem jeszcze bardziej nadweręża
serce. Byłam nawet na oddziale doraźnej pomocy, ale
okazało się, że wszystko jest w porządku. Ja jednak
odnosiłam zupełnie inne wrażenie. Ponadto ilekroć opanowywała
mnie wówczas niższa pod względem wibracyjnym
myśl o strachu, moje serce dosłownie zaciskało
się i przestawało bić. Te stany były gwałtowne, ja jednak
przecież na nic nie zachorowałam. W końcu wszystko
wróciło do normy.
Nasze serce to miejsce, z którego powstaniemy
i połączymy się w Nowym Świecie. Ono w takim razie
również musi zostać zharmonizowane.
Wrażenie piasku pod powiekami i nieostre widzenie.
Nasze oczy po prostu dostosowują się do widzenia
w nowy sposób – w wyższym wymiarze i zupełnie
nowej rzeczywistości.

11. Budzenie się w nocy pomiędzy 2 a 4 godziną
Natomiast w miarę rozwijania się – każdego ranka
o 5. Na wyższych poziomach tyle się dzieje, że nie
możemy tam przebywać zbyt długo. Musimy powracać
do swoich ciał. Uważam, że to wszystko ma wiele
wspólnego z dostępem wymiarowym. Na początku budzimy
się regularnie pomiędzy 2 a 4 godziną nad ranem.
Przez kilka kolejnych godzin jesteśmy bardzo pobudzeni.
Wstępujemy wówczas w inne wymiary, a kiedy budzimy
się – przechodzimy przez tamtejsze portale.
Ponieważ na samym początku uwalniamy bardzo dużo
energii i musimy „wracać” do miejsc, w których już kiedyś
byliśmy, punktem wyjściowym jest 5. wymiar.
Po postawieniu takiego ogromnego kroku w styczniu,
2006 roku, nie można było mnie dobudzić do 12
w południe! Pewnie niektórzy pomyślą, że jestem leniem,
ale z procesem wznoszenia dużo wspólnego ma
liczba „3”. Zaczęła ona dominować w moim życiu. Jeśli
zmuszałam się do wcześniejszego wstawania, czułam
brak harmonii i zmęczenie. Wcześniej w grę wchodziła
godzina 10.30. Mam tylko nadzieję, że kiedyś, w przyszłości,
zacznę wstawać wcześniej!

12. Okresy głębokiego snu
Przy braku ruchu energii zaczynamy odpoczywać.
W czasie integracji i przygotowywania się do kolejnej
fazy intensywnie poruszającej się energii ogarnia nas
letarg. Oczy zamykają się za dnia, a drzemki mogą stać
się regularnym i niezbędnym nawykiem. Nawet jeśli
wydaje ci się, że jesteś w stanie coś zdziałać, zazwyczaj
okazuje się, że jedynym wyjściem jest sen.

13. Nocne poty i uderzenia gorąca
Podczas określonych faz wznoszenia nasze ciała
nagle decydują, że spalą niższe i gęstsze aspekty nas.
Niewykluczone, że obudzisz się spocony w środku
nocy, lub zrobi ci się niesamowicie gorąco w ciągu dnia.
Na zewnątrz może panować temperatura wynosząca
minus 35 stopni, ale ty czujesz się świetnie w koszulce
z krótkim rękawkiem.

14. Uczucie zimna
przy jednoczesnej niemożności rozgrzania się
Kiedy kierujemy się ku znacznie wyższemu wymiarowi
po procesach integracji, detoksykacji i innych,
związanych ze wznoszeniem, robi nam się bardzo zimno.
Znajdujemy się wówczas gdzieś pomiędzy przygotowujemy
się do wyższych wymiarów. Wtedy bardzo
trudno jest się rozgrzać, bez względu na to, co się robi.
W takich chwilach zazwyczaj zanurzam się w wannie
gorącej wody, po czym kładę się pod ciężką kołdrą.

15. Trudności w przypominaniu
Mogą wystąpić trudności w przypominaniu sobie
tego, co się robiło lub z kim się rozmawiało poprzedniego
dnia lub choćby godzinę temu. W wyższych królestwach
rzeczywistość jest bardzo osadzona w danej
chwili. Jeśli nie przechowujemy czegoś w swojej świadomości,
przestaje ono istnieć. Nie jesteśmy przywiązani
do niczego i nikogo. Tworzymy własny świat wokół
nas dzięki naszym przekonaniom i myślom, a to, czego
nie przechowujemy w swojej świadomości, nie istnieje.
Na początku wszystko jest nowe. W każdej chwili
możemy nawiązać połączenie z tym, z czym chcemy,
stworzyć to i tego doświadczyć. Ten stan mija, ale dzięki
niemu przygotowujesz się na życie w wyższych królestwach.
Kiedy on się pojawia, może przyprawiać o gęsią skórkę.
Wspomnieć należy i o tym, że niekiedy
nie jesteśmy ani tu, ani tam. Przebywamy pomiędzy
wymiarami. Licz się z tym, że i takie zjawisko może się
wówczas pojawić.
Mogą wystąpić trudności z przypomnieniem sobie
znaczenia dosłownie wszystkiego. Kiedy znajdowałam
się w intensywnym okresie procesu zmiany i przeżywałam
trudne chwile wpychania znacznych ilości energii
do wyższych królestw, pamiętam, że patrzyłam na kosz
na śmieci i nie wiedziałam, do czego on służy. Musiałam
wniknąć w pamięć dotyczącą „minionych” rzeczy i
wejść w nie głęboko. Wibrowałam w punkcie, w którym
wszystko ma jedynie taki sens i tożsamość, które mu
nadajemy. W wyższych królestwach energia jest po prostu
energią – bez etykietek czy znaczenia. Wszystko jest
świeże i nowe. To coś na kształt Kursu cudów, cofającego
cały proces, ot tak, po prostu.

16. Utrata tożsamości
Spoglądasz w lustro i ogarnia cię dziwne wrażenie
odłączenia. Już nie rozpoznajesz dotychczas znajomej
twarzy. Czujesz, jakbyś nie był w swoim ciele. Kiedy
pojawia się to zjawisko, nie ma już dla niego końca.
Uwolniłeś tyle energii ze swego ego, że nie jesteś już tą
samą osobą ani nie łączy cię już to samo co kiedyś
z fizycznym naczyniem. W miarę jak zaczynasz docierać
do głębszych pokładów swojej duszy i wyższego ja,
odłączasz się od ciała. Możesz nadal mówić w celach
komunikacyjnych i wykorzystywać inne aspekty związane
z ciałem, ale powoli zaczyna się dla ciebie proces
zanikania i uwalniania ludzkiej formy. Ponadto oczyściłeś
się już z wielu starych wzorców, zaś twoje Boskie JA
jest obecnie jaśniejsze, prostsze i czystsze. Wszystko
jest w porządku… i ty także.

17. Poczucie „bycia poza własnym ciałem”
Wyjaśnienie jest identyczne z powyższym. Fizyczne
ciało zawsze ma największe problemy z dostosowaniem
się do tej nowej sytuacji. Większa część naszej
osoby przebywa obecnie w wyższym wymiarze, jeszcze
poza ciałem. Ono bowiem jest gęstsze.

18. Przywidzenia i przesłyszenia
Ponieważ obecnie możemy dość łatwo docierać do
różnych wymiarów, wielu zaczyna widzieć różne rzeczy,
wyłaniające się z kącika oka, lub słyszeć coś, czego
w ogóle w pobliżu nie ma. U wielu osób pojawia się
dzwonienie w uszach. To powszechny symptom przechodzenia
przez „tunel” i docierania do wyższego wymiaru.
Tego typu rzeczy zdarzają się dość często, w
zależności od stopnia wrażliwości twojej osoby i poziomu
emocjonalnego. Wielu widzi kule, a także wibrujące
plamy kolorów.

19. Podwyższona wrażliwość na otoczenie
Ledwo możesz znieść tłum ludzi, hałas, produkty
spożywcze, telewizję, inne głosy i czynniki stymulujące.
Szybko zaczyna cię to wszystko przytłaczać. Dostrajasz
się! Pamiętaj jednak, że w końcu ten proces minie.
Wydaje ci się, że trwasz w niemocy. Obecnie odpoczywasz,
„ponownie załadowujesz się”. Twoje ciało
wie, czego potrzebuje. Kiedy już zaczniesz docierać do
wyższych królestw, „robienie” rzeczy stanie się niejako
przestarzałe. Nowe energie przemawiają bowiem za
kobiecym upajaniem się, otrzymywaniem, tworzeniem,
troską o siebie i pielęgnację. Poproś Wszechświat, aby
dał ci to, czego chcesz. Baw się i raduj!
20. Nietolerancja na rzeczy o niższych wibracjach
Odzwierciedla się to w rozmowach, nastawieniu,
strukturach społecznych, modalnościach uzdrawiających
itp. One sprawiają, że dosłownie robi ci się w środku
„niedobrze”. Przebywasz na wyższych wibracjach,
a twoim energiom brak harmonii. Coś „pcha” cię do
przodu… aby „stać” się Nowym i wykreować to, co
Nowe.

21. Brak łaknienia
Twoje ciało dostosowuje się nowego, wyższego stanu
bycia. Część ciebie chce odłączyć się od tego, co
Stare.

22. Pewnych rzeczy już nie jesteś w stanie robić
Kiedy próbujesz wykonywać rutynowe czynności,
stają się one niemal udręką. Zob. powyższe wskazówki.
Niekiedy ogarnia cię ogromne zmęczenie. Twoje
ciało traci swoją gęstość; przechodzi ogromne zmiany:
od stóp do głów.
Pragnienie pójścia do Domu, tak jakby wszystko
już się SKOŃCZYŁO, jakbyś już tu nie pasował.
Powracamy do Źródła. Wszystko się skończyło. (Jednakże
wielu ludzi zostaje, aby doświadczyć Nowego
Świata i stworzyć go). Ponadto stare plany uległy realizacji.
Czujesz, jakbyś wariował lub jakby rozwijała się u
ciebie jakaś choroba psychiczna. W szybkim tempie
doświadczasz wielu wymiarów i wielkiego otwarcia.
Teraz wiele rzeczy staje się dla ciebie dostępnych, tyle
tylko że jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłeś. Masz
zwiększoną świadomość. Nic już cię nie ogranicza. W
końcu poczujesz się tak, jak jeszcze nigdy przedtem.
Poczujesz się jak w Domu, bowiem On jest tutaj – w tej
chwili.

23. Plany nagle całkowicie się zmieniają
Twoja dusza zaś równoważy energię. Zazwyczaj
budzi to niesamowite uczucia, gdyż dusza wie o wiele
więcej od ciebie! Dokonujesz nowych wyborów i wibrujesz
na innym poziomie.
Stworzyłeś sytuację, która zdaje się najgorszym
koszmarem. Twoja dusza prowadzi cię do takich aspektów
ciebie, których ci brakowało, lub „tonowania” tych,
których masz w nadmiarze. Energia równoważy się.
Odnalezienie drogi prowadzącej do spokoju w tej sytuacji
stanowi próbę, którą stworzyłeś sobie sam. To
TWOJA podróż. Gdybyś nie był na nią gotowy, twoja
dusza nie zorganizowałaby jej.
Jesteś jedynym człowiekiem, który odnajduje światełko
w tunelu. Kiedy po jakimś czasie spojrzysz za siebie,
okażesz wdzięczność za nabyte doświadczenia i staniesz
się inną osobą: od stóp do głów.

Oznak przebudzenia według Saint Germaina

1. Bóle ciała
Występują szczególnie w okolicach szyi, ramion
oraz pleców. Jest to rezultat intensywnych zmian na
poziomie DNA, które wywołuje budzące się wewnątrz
Ciebie „Chrystusowe Ziarno”. To przeminie.

2. Uczucie głębokiego, wewnętrznego smutku
bez oczywistego powodu
Uwalniasz w ten sposób swoją przeszłość – z tego
życia oraz poprzednich. Można to porównać do doświadczenia
zmiany miejsca zamieszkania. Pojawia się
smutek pozostawianych w starym domu wspomnień,
energii oraz doświadczeń. To także przeminie.

3. Płacz bez konkretnego powodu
Podobnie jak w poprzednim punkcie. Dobre i zdrowe
jest pozwolenie, aby łzy płynęły swobodnie. Pomaga
to w uwalnianiu starych energii. To również przeminie.

4. Nagła zmiana pracy lub ścieżki kariery
Bardzo częsty symptom. Kiedy Ty się zmieniasz, rzeczy
wokół Ciebie także ulegają zmianie. Nie skupiaj się
teraz na szukaniu idealnej dla siebie pracy czy zajęcia.
To może być bardzo płynne. Jesteś w okresie przemiany
i może być tak, że wielokrotnie zmienisz pracę zanim
znajdziesz tę, która będzie związana z Twoją pasją.

5. Wycofanie się ze związków rodzinnych
Z Twoją biologiczną rodziną łączy Cię stara karma.
Kiedy wychodzisz z karmicznego cyklu, więzy starych
związków zostają uwolnione. Będzie to wyglądać, jakbyś
odsuwał się od swoich krewnych i przyjaciół.
Pozwól na to. Po jakimś czasie, jeżeli będzie to odpowiednie
dla Ciebie, rozwiniesz z nimi nową relację. Ten
nowy związek będzie opierał się na Nowej Energii, bez
karmicznych zobowiązań i pozostałości.

6. Nietypowe wzorce snu
Bardzo prawdopodobne, że wiele razy w ciągu nocy
obudzisz się między godziną 2:00 a 4:00. Zachodzi
w Tobie wiele energochłonnych zmian, dlatego możesz
wybudzać się ze snu, aby trochę „odetchnąć”. Nie
martw się. Jeśli nie będziesz mógł potem zasnąć, wstań
i zrób coś zamiast leżeć i martwić się swoimi ludzkimi
problemami. To także przeminie.

7. Intensywne marzenia senne
To mogą być sny o wojnach i bitwach, sny w których
ktoś Cię goni, albo sny z potworami. Dosłownie
uwalniasz w ten sposób stare energie z wewnątrz siebie
i te energie przeszłości często symbolicznie przedstawiają
się jako wojny, ucieczki i potwory. To także przeminie.

8. Fizyczna dezorientacja
Będą chwile, kiedy poczujesz się bardzo mało uziemiony.
Będziesz miał różne zaburzenia równowagi, czując
jakbyś nie był w stanie postawić obu stóp na ziemi
albo jakbyś chodził pomiędzy dwoma światami. Kiedy
Twoja świadomość przechodzi do Nowej Energii, ciało
czasem nie nadąża. Spędzaj więcej czasu w naturze, co
pomoże Ci uziemić Nową Energię wewnątrz. To także
przeminie.

9. Zwiększona intensywność mówienia do siebie
Odkryjesz, że częściej rozmawiasz sam ze sobą.
Nagle zdasz sobie sprawę, że ostatnie trzydzieści minut
spędziłeś na takim dialogu. Wewnątrz Twojej istoty
pojawia się nowy poziom komunikacji, a Ty doświadczasz
wierzchołka góry lodowej tego co zachodzi,
poprzez rozmawianie ze sobą. Takie konwersacje będą
częstsze, staną się bardziej klarowne, bardziej spójne i
dadzą trafne spostrzeżenia. Wcale nie tracisz rozumu –
po prostu budzisz się i przechodzisz do Nowej Energii.

10. Poczucie samotności,
nawet w towarzystwie innych osób
Możesz czuć się samotnie, odłączony od innych.
Z drugiej strony możesz czuć pragnienie, by unikać
grup i tłumów ludzi, ponieważ jako Shaumbra, potrzebujesz
chadzać czasami świętą ścieżką samotności.
I nawet mimo to, że poczucie samotności wywołuje niepokój,
w tym czasie ciężko jest wchodzić w interakcje
z innymi. Poczucie osamotnienia wiąże się też z faktem,
że Twoi duchowi Przewodnicy odeszli. Towarzyszyli Ci
we wszystkich Twoich podróżach, we wszystkich życiach.
Nadszedł jednak czas, aby wycofali się, pozostawiając
przestrzeń, którą możesz wypełnić własną Boskością.
To także przeminie. Pustka, którą odczuwasz
wewnątrz, zostanie wypełniona miłością i energią Twojej
własnej Chrystusowej Świadomości.

11. Brak pasji
Możesz czuć totalny brak pasji, z niewielką lub
zerową chęcią do robienia czegokolwiek. To jest w porządku,
to część procesu. Wykorzystaj ten czas nicnierobienia.
Nie walcz ze sobą, bo to także przeminie. To jest
zbliżone do resetowania komputera. Potrzebujesz wyłączyć
się na pewien czas zanim, będziesz mógł załadować
nowe, lepsze oprogramowanie czy w tym wypadku,
Nową Energię Chrystusowego Ziarna.

12. Głęboka tęsknota za powrotem do Domu
Jest to, być może najtrudniejszy i niosący ze sobą
największe wyzwania symptom. Możesz doświadczyć
głębokiego i przejmującego pragnienia opuszczenia planety
i powrotu do Domu. To nie są samobójcze skłonności.
Nie wypływają z gniewu ani frustracji. Nie będziesz
chciał robić z tego wielkiego tematu czy dramatu dla
siebie lub innych. Po prostu istnieje cicha część Ciebie,
która chce wrócić do Domu. A główny tego powód jest
całkiem zwyczajny. Ukończyłeś cykle swojej karmy.
Dopełniłeś własny kontrakt w tym życiu. Jesteś gotowy
rozpocząć nowe życie, przebywając nadal w swoim
fizycznym ciele. Podczas tego przejściowego okresu
pojawia się wewnętrzna pamięć tego, jak to jest po drugiej
stronie. Czy jednak jesteś gotowy uczestniczyć w
kolejnym okresie służby na Ziemi? Czy jesteś gotowy
przyjąć wyzwania, jakie rzuca przejście do Nowej Energii?
Tak, owszem mógłbyś wrócić teraz do Domu. Ale
dotarłeś tak daleko i po tak wielu, wielu żywotach szkoda
byłoby nie zobaczyć jak kończy się ten film. Poza
tym, Duch potrzebuje Cię tu, abyś mógł pomóc innym
przejść do Nowej Energii. Ludzie będą potrzebowali
przewodnika, takiego jak Ty, który samodzielnie odbył
podróż ze Starej do Nowej Energii. Ścieżka, którą podążasz
daje Ci wiele doświadczeń, a dzięki nim stajesz się
Nauczycielem tego, jak być Nowym, Boskim Człowiekiem.
I choć czasem Twoja ścieżka może wydawać się
samotna i mroczna, pamiętaj że nigdy nie jesteś sam.


To są symptomy przebudzenia zaczerpnięte z pewnej strony internetowej i ebooka 'symptomy wznoszenia'

Jeśli ktoś przechodzi teraz coś podobnego wiedzcie jedno to minie :)
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Użytkownicy, którzy podziękowali za post: astertes04
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 21 lut 2013, 01:33


''Po pierwszych dramatycznych wydarzeniach kiedy wyzwolą się w nas uczucia jakich wcześniej w ogóle nie znaliśmy, np.: doświadczenia poprzednich inkarnacji, w chwili kiedy świadomość podnosi swoją zasłonę i odsłania głębsze tajemnice naszej duszy i życia, kiedy po raz pierwszy spotykamy swoich niewidzialnych duchowych opiekunów, aniołów i widzimy inne światy, kiedy nasze zdziwienie opada zaczynamy nowe życie. Wchodzi w nas stopniowo, ten proces naszej całkowitej przemiany trwa nawet długie lata, ciągle będzie nas zadziwiał nowymi zdarzeniami, których nie ma końca".


Skoro taki proces trwa dlugie lata to czy nie znaczy to przypadkiem ze skazujemy siebie na wieloletnia depresje ,izolacje,a zycie przeciez takie krotkie .
A co ze szczesciem ? Czy po tych wszystkich perturbacjach ,ciezkich przezyciach bede mogl powiedziec ze jestem wolny i szczesliwy?
A co z tymi aniolami skoro chyba tylko jedna osoba na tym forum wypowiedziala sie ze cos takiego doswiadczyla?
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 21 lut 2013, 15:02

ten proces naszej całkowitej przemiany trwa nawet długie lata


Proces CAŁKOWITEJ przemiany. Człowiek z dnia na dzień uczy się, doświadcza czegoś nowego. Życie osiąga swój szczyt w śmierci.

Skoro taki proces trwa dlugie lata to czy nie znaczy to przypadkiem ze skazujemy siebie na wieloletnia depresje ,izolacje,a zycie przeciez takie krotkie .


To zależy od Ciebie czy chcesz zmienić swoje życie, bo czegoś brak Ci i zjednać się ze swoją naturą czy jednak twierdzisz, że podoba Ci się twój sposób bycia dotychczas.
Jeżeli jednak człowiek uważa, że nie jest szczęśliwy i chce swoje wady zmienić, musi utożsamić się ze swoją ciemną stroną, swoim `ego` naprawić i w taki sposób staje się światłością. To sprawa twojego podejścia do świata. Kierujesz się pragnieniami i pożądaniami czy jednak cenisz sobie duchowe idee.

A co ze szczesciem ? Czy po tych wszystkich perturbacjach ,ciezkich przezyciach bede mogl powiedziec ze jestem wolny i szczesliwy?


Jeżeli faktycznie to przejdziesz, nie będziesz miał wątpliwości, sam to rozpoznasz. Prawda Cię wyzwoli.

A co z tymi aniolami skoro chyba tylko jedna osoba na tym forum wypowiedziala sie ze cos takiego doswiadczyla?


Nie rozumiem tego zdania :)
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 21 lut 2013, 15:16

Dziekuje za ten tekst, jest jak balsam na rany. Maciek, jak to co z aniolami, normalnie- na cholere im skrzydla na ziemi. Skrzydelka pod pache i do roboty.
Ania ayalen
 

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 01 mar 2013, 23:54

Juz sie balem, ze od tej calej ezoteryki cos dzieje sie ze mna zlego ;p
Doswiadczam 90% tego co napisane. Trzeba przyznac, ze podczasu "spadku" marze o tym aby sie cofnac w czasie i nigdy nie doswiadczac takich rzeczy tyllo zyc jak normalni ludzi w slodkiej nieswiadomosci. Czemu jest tak ze jednego dnia czuje w sobie energie i wiedze, spelnienie a potem czuje sie tak strasznie ze mam ochote byc jak najdalej od swiata. W takich sytuacjach przydalaby sie bez watpienia kobieta u boku ktora to ogarnia a nie taka dla ktorej swiat konczy sie na m jak milosc ;p pozdrawiam o zycze wytrwalosci, ja juz jade z koksem od wrzesnia. Katorga na przemian z boskoscia. Nie wiem juz co gorsze ;-)
mrnobody
 
Posty: 8
Dołączył(a): 01 mar 2013, 09:59
Droga życia: 5

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 02 mar 2013, 19:52

No dobrze Fatastka , a jakie są pozytywy "budzenia duszy" bo zauważyłem tylko jeden- to minie.
A cełe aspekty spektrum budzenia nadają się do kliniki gdzie trafiasz an załużmy piąte piętro gdzie jest jakby raj a kończysz ukoronowaniem życia czyli śmiercią na parterze w kostnicy. Znowu kolejna mapa dla tych co chcą oprzeć się o cudzy dorobek.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 02 mar 2013, 21:21

mrnobody napisał(a):Juz sie balem, ze od tej calej ezoteryki cos dzieje sie ze mna zlego ;p
Doswiadczam 90% tego co napisane. Trzeba przyznac, ze podczasu "spadku" marze o tym aby sie cofnac w czasie i nigdy nie doswiadczac takich rzeczy tyllo zyc jak normalni ludzi w slodkiej nieswiadomosci. Czemu jest tak ze jednego dnia czuje w sobie energie i wiedze, spelnienie a potem czuje sie tak strasznie ze mam ochote byc jak najdalej od swiata. W takich sytuacjach przydalaby sie bez watpienia kobieta u boku ktora to ogarnia a nie taka dla ktorej swiat konczy sie na m jak milosc ;p pozdrawiam o zycze wytrwalosci, ja juz jade z koksem od wrzesnia. Katorga na przemian z boskoscia. Nie wiem juz co gorsze ;-)


wiesz, nie wiem czy to będzie pocieszenie ale kobieta odczuwa podobnie przynajmniej ja, tylko ,że jak napisałam do przyjaciela opisując jak się czuję moja dusza boli nieboląc. Nieboląc miałam na myśli fizycznie ale jak to cholernie "boli" ale nie chcę się cofnąć i czy być jak najdalej od świata? zauważyłam po ostatnim razie gdy chyba poradę falko czy kogos przeczytałam a propo miłości stanu zakochania do kogoś by to puścic, dac się temu we mnie przezyć- że ostatnim razem dałam się temu w sobie poczuć i mimo, że to nadal ma pewien kształt bardzo osobisty dla mnie- nie opisze jaki - to puszczając to, dając się temu poczuć we mnie, nie opierać a pomagałam sobie muzyką, żeby spróbować jak będzie gdzie sie "stoczę" niczym głaz w przepaść to ten raz był łatwiejszy. Choć nie powiem, zostawilam sobie linę ratunkowa w postaci sms - ów do przyjaciela. Dobra tyle, za osobiście już nigdy nie będzie. A opisać co się czuje trudno bo wyraz uczuć gsybym miała opisac, że płakałam nie powie nic bo to tylko wyraz całej gamy uczuc, ż których nawet nie mogłabym zdefinować, jakby ci się dusza na wszystko otwierała a na dodatek gdzieś w środku czuję, że na teraz mam tego niczym nie wspomagac czyli nie relaksuję się, nie oddycham to przychodzi trochę jakby ktos opisał jak jakas fala w depresji czy coś ale wszelkie opisy ludzkie są do niczego. Nie da sie tego opisać. Opis jak te powyższe pomagają ale każdy jest inny i każdy stoi w swojej rzece. Ktoś kto pomaga lub po prostu jest obok: może wspierać tylko słuchając albo mówic Ci, że nawet jak cos powiedziałeś to było z powodu z tej chwili i, że on to rozumie bo przeżywa podobnie choć po swojemu. Dopóki sama tego nie doświadczyłam czasem realnie i dosłownie traktowałam słowa przyjaciela a gdy sama doświadczyłam zrozumiałam,że wtedy jesteś w swoje fali siebie i najlepiej po prostu być obok. Chyba najlepiej wtedy takiej osobie napisać, wiesz mam ten stan, albo boli mnie dusza czy jakoś tak umówic się może na hasło nawet i wtedy będzie wiadomo, że jeśli coś dziwnego twój towarzysz , -szka napisze, zareaguje oznacza,że przezywa to lub właśnie przeżyła.
Pozdrawiam.
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 02 mar 2013, 21:28

Falko towarzyszu broni
Napewno pozytywem jest fakt, ze doswiadczajac teraz nie chcesz niczego zmieniac jak kiedys, nie walczysz i pragniesz doswiadxzac tyloo chwili obecnej, zyc na pelnych obrotach bez granic. Nie wazne ze teraz mozesz uwazac ze marnujesz badz zmarnowales czas. Doswiadczajac teraz uznajesz siebie za doskonalosc i slowo niemozliwe w kazdym aspekcie znika. Ze swojej strony do ww elwmwntow raczej negatywnych moge dodac to czego doswiadczam przez tydzien po spadku. Mianowiciw mega flow, uwolneinie soe od "wiem, od ostarej wiedzy" na niepewnosc, swiezosc Ycia w teraz. Jest to tak niesamowite ze przez 4 dni z rzedu potrafie spac i bedac swiadomym tego ze spie nez zadnych wizji. Doswiadxz tzw. Swiadka nawet gdy chrapie ;p moge wtedy spac po 4h i Czuc energie pozwalajaca mi caly dzien byc na full obrotach bez zmeczenia i pelna przyjemnoscia. Jedna rada dla was - upatrujcie mocy w tym co niepewne i nieznane ;-)
mrnobody
 
Posty: 8
Dołączył(a): 01 mar 2013, 09:59
Droga życia: 5

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 02 mar 2013, 21:32

falko napisał(a):No dobrze Fatastka , a jakie są pozytywy "budzenia duszy" bo zauważyłem tylko jeden- to minie.
A cełe aspekty spektrum budzenia nadają się do kliniki gdzie trafiasz an załużmy piąte piętro gdzie jest jakby raj a kończysz ukoronowaniem życia czyli śmiercią na parterze w kostnicy. Znowu kolejna mapa dla tych co chcą oprzeć się o cudzy dorobek.

dla mnie nie nazwe tego pozytywami tylko tym co odczuwam,że dla mnie jest ok

postrzegam świat inaczej, wyraziściej słyszę muzykę, jestem uwazniejsza, bardziej emocjonalna ale uczę się to okiełznać w pracy, między ludzmi by nie wychodzić nie być postrzegana "dziwnie"... bardziej nastawiam się na to by się rozwijać coraz bardziej, żeby uczyć kochać siebie i i innych, nie oceniać prosto i tak jak nauczyło mnie dzieciństwo, słowo empatia nie jest dla mnie tym czym stało się w mediach, dla polityków i dziennikarzy bo znam je od kilku lat a nie teraz gdy stało się modne.... i mogłabym tak długo opisywać ale jeszcze nie potrafię bez osobistych odniesień więc dokończe kiedyś.... jak będę mogła sobiste sprawy i zdarzenia zamienić w bardziej ogólne. Pozdrawiam.
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 03 mar 2013, 22:26

Mój wątek dotyczy symptomów budzenia się duszy czyli stawania się świadomym.
Co to jest świadomość?
Jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie.
Przebudzona dusza uwalnia energię z podświadomości.
A co ta energia tam robiła?
Podczas gdy pewna moc została przesłana z nadświadomości czyli od sfery wyższej żebyśmy czegoś doświadczyli, poznali jako ludzie, gdy nasza świadomość nie mogła tego rozwiązać, odłożyła na później wciskając do podświadomości. Ona tam ładnie rosła, czekała i przez to dawała nam złe emocje. Tak naprawdę nie ma złych emocji, przyczyna leży z braku tego dobrego. Smutek oznacza brak radości. Zacznij się śmiać, a smutek zniknie. Nie mogą Ci towarzyszyć dwa rodzaje emocji naraz. Zawsze jakaś przeważa.
Tak więc o co chodzi z tym całym przebudzeniem? Samo to słowo oznacza wielką przemianę duchową. Budzić się czyli ożywiać.
Tak więc człowiek nieświadomy (już nie będę dawała przykładu kto nim jest a kto nie...) podczas gdy pewne okoliczności spowodują, iż jego dusza da o sobie znać, podczas gdy nastąpi przemiana dotychczasowego istnienia taka iż ciało stanie się niezależne od duszy, a dusza niezależna od ciała ZACZNIE PRAWDZIWIE ŻYĆ.
...a co to życie? i tak dalej!
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 03 mar 2013, 22:49

Trzeba przyznac, ze podczasu "spadku" marze o tym aby sie cofnac w czasie i nigdy nie doswiadczac takich rzeczy tyllo zyc jak normalni ludzi w slodkiej nieswiadomosci.


Jak to przeczytałam zrobiło mi się smutno. To tak samo jakbyś chciał cofnąć się w czasie i zapomnieć o Bogu...

Czemu jest tak ze jednego dnia czuje w sobie energie i wiedze, spelnienie a potem czuje sie tak strasznie ze mam ochote byc jak najdalej od swiata.


Jest sobie człowieczek który modli się, medytuje, albo wzbudza czakry, co on właściwie robi... ? Pobiera moc, siły duchowe. Ta energia w końcu wyczerpie się jak bateria w komórce i będzie trzeba ją naładować :)


W takich sytuacjach przydalaby sie bez watpienia kobieta u boku ktora to ogarnia


Nie jest nam potrzebny partner, ale BÓG jako siła wyższa która sobie istnieje poza naszym wymiarem. To tej energii nam trzeba :) Możesz wierzyć, albo nie... ale jak wytłumaczysz pobór światła do swojego wnętrza. Człowiek chcąc wspinać się na wyższe szczeble opuszcza te niższe, tak samo jest z energią musisz otworzyć się na coś wyższego.
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 04 mar 2013, 18:36

Fantasstka napisał(a):Jak to przeczytałam zrobiło mi się smutno. To tak samo jakbyś chciał cofnąć się w czasie i zapomnieć o Bogu...

Łatwo powiedzieć, jednak w czasie zjazdu kiedy czujesz reset i wiesz, ze zaczynasz od nowa... takie rozwiązanie wydaje się lepsze niż jakiekolwiek inne ;P

Fantasstka napisał(a):Jest sobie człowieczek który modli się, medytuje, albo wzbudza czakry, co on właściwie robi... ? Pobiera moc, siły duchowe. Ta energia w końcu wyczerpie się jak bateria w komórce i będzie trzeba ją naładować :)


Problem w tym, że ja niczego takiego nie robie. Mnie sie to przytrafia. A może staje się to moją naturą stan medytacji staje się naturalny? To jest tak, że budze się w poniedziałek rano sniadanie wyjscie w teren, pełna świadomość siebie i procesów myślowych, czucie energii w każdej czynnośći jak i zauważanie reakcji innych osób na bardzo subtelnym poziomie. Widze jak ktoś mi się przygląda, jak ktoś probuje ukryć swoje emocje, wszsytko jest bardzo proste do odczytania, co wcześniej nie było aż tak oczywiste do zobaczenia. A życie wygląda tak jakby było tańcem. Radość w każdej sytuacji. Człowiek inaczej wtedy chodzi, mówi, inaczej czuje życie. No i mija sobie tak 5-7 dni, przychodzi następny poniedziałek i wstaje z resetem, zero chęci do życia, wstanie z łóżka jest męką.
Ale zaczynam coraz lepiej ogarniać to wszystko. Z każdym "szczytowaniem" jestem jakby troche bliżej "celu", cokolwiek to znaczy. Tak czuje intuicyjnie. Tydzień temu w środe w pracy ułożyłem się wygodnie w fotelu, zaczałem "bawić" się energią, wystarczyło oczy skierować do góry aby czuć jak energia idzie od dolnej części pleców do góry, gdy dochodziła do karku czułem nieodpartą potrzebę napięcia mieści i "strzelenia" :P z szyi. Rozkoszowałem się tym stane radości istnienia i wyszedłem na zewnątrz do sklepu. Idać ulicą (a była wtedy piękna pogoda) moja świadomość skoczyła jakby na inny level, tzn nie było mnie, jako osoby, była czysta świadomość stopiona ze wszsytkim, z otoczeniem, działaniem. A ja jakby daleko stojący świadek. W takich chwila zdajesz sobie naprwadę sprawe KIM JESTEŚ, wogole nie utożsamiasz się z ciałem i umysłem a już wogole z sytuacja życiową i problemami. Wiesz, że TERAZ jestes idealny taki jaki jesteś i płyniesz z pełną intensywnościa z chwili na chwile. Stan ten trwał jakies 30 min, po tym spadłem niżej, wrócił umysł a następnego dnia... RESET.

Fantasstka napisał(a):Nie jest nam potrzebny partner, ale BÓG jako siła wyższa która sobie istnieje poza naszym wymiarem. To tej energii nam trzeba :) Możesz wierzyć, albo nie... ale jak wytłumaczysz pobór światła do swojego wnętrza. Człowiek chcąc wspinać się na wyższe szczeble opuszcza te niższe, tak samo jest z energią musisz otworzyć się na coś wyższego.


Partner = jego boska energia w sobie :P Jeśli będąć w pełni świadomym podczas seksu, jesli można to wykorzystrać aby wskoczyć wyżej... po co czekać skoro można połączyc przyjemne z pożytecznym ;P
mrnobody
 
Posty: 8
Dołączył(a): 01 mar 2013, 09:59
Droga życia: 5

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 04 mar 2013, 20:03

Zapomniałem dodać o jeszcze 2 symptomach które towarzyszą mi od wczoraj rana
"reset" (jakkolwiek dziwnie to brzmi w tych sprawach ;p ) miałem w piątek, w niedziele rano jakoś wróciłem do świata egzystujących i do całego wachlarza zjawisk doszło jeszcze jedno. Mianowicie adhd połączone z brakiem energii. Tzn. czuje, że co jakiś czas musze ponapinać mięśnie szczególnie pleców aby uwolnić energię. Wydaje mi się, że chodzi tutaj o tą stłumioną. Gdy mam pełen flow uwalnianie energii wygląda całkowinie inaczej, stąd moje podejrzenia o tłumioną.

2 symptom to nazwałem to "robocop". Otóz ciągle czuję silną potrzebę zaciskania szczęki. Zęby nie biorą wogole udziału a tylko mięśnie zlokalizowane jakby z tyłu żuchwy (głownie u dołu) a policzkami. Nie muszę wspominać jak dziwnie i idiotycznie to wygląda a jednak takie "napięcie" również jakby "uwalniała energie". Jakkolwiek by to wszystko nie brzmiało - starałem się to opisać jaknajbardziej szczegółowo i obrazowo. Mam nadzieje, że szczyty i dołki mam za sobą i wszystko się ustabilizuje.
Tymbardziej, że dzisiaj po pracy chodziłem po mieście i czułem jakby większą świeżość "otoczenia" niż za czasów pełnej nieświadomości. Czuje również jakbym większość rzeczy widział pierwszy raz chociaż jest to bardzo subtelne odczucie, nijak nie ma się do tego gdy byłem "u szczytu", jednak może lepiej, że to przychodzi wolniej, może będzie trwalsze i mniej ulotne ;-)

PS. Czy mieliście podczas swoich doświadczeń odczucia możliwości sterowania "rzeczywistością" na takim bardzo subtelnym poziomie? Ja np. używam pewnej maszyny w której trzeba precyzyjnie nakierować laser na dany obietk, nacisnąc pedał startu, laser zostawia grawer i przechodzisz na kolejny obiekt i powtarzasz procedure np. 100 razy pod rząd. Ostatnio, czując silne połączenie z "wew ja" zdałem się na to i jakby zniknąłem a w myślach wyobrażałem sobie to co teraz miałem robić, każda czynnośc. Efekt był taki, że całą robotę zrobiłem bez żadnej przerwy i w 100% precyzyjnie bez grama odchylenia w czasie połowe krótszym tylko dlatego, że "oddałem" tą czynność aby się robiła sama... Kurcze ciężko słowami opisywać takie rzeczy i wogole tak się zastanawiam czy ja to pisze czy nie ja gdyż jeszcze jakiś czas temu pewnie szeroko otwarłbym oczy i strzelił karpia gdyby ktoś mi próbował opowiedzieć coś podobnego... ;_)
mrnobody
 
Posty: 8
Dołączył(a): 01 mar 2013, 09:59
Droga życia: 5

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 04 mar 2013, 20:30

Fantasstka napisał(a):Nie jest nam potrzebny partner, ale BÓG jako siła wyższa która sobie istnieje poza naszym wymiarem. To tej energii nam trzeba :) Możesz wierzyć, albo nie... ale jak wytłumaczysz pobór światła do swojego wnętrza. Człowiek chcąc wspinać się na wyższe szczeble opuszcza te niższe, tak samo jest z energią musisz otworzyć się na coś wyższego.



Partner = jego boska energia w sobie :P Jeśli będąć w pełni świadomym podczas seksu, jesli można to wykorzystrać aby wskoczyć wyżej... po co czekać skoro można połączyc przyjemne z pożytecznym ;P


masz takie spadki mocy, że w rezultacie tego cytatu pobór mocy byłby jeszcze dużo większy.
Ale można by powiedzieć że o to właśnie chodzi. Gdybyś wytracił wszystko, zupełnie. Jest możliwe że tym sposobem dotarłbyś do zupełnie innego żródła.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Re: Oznaki Budzenia Duszy

Post 06 mar 2013, 22:34

Problem w tym, że ja niczego takiego nie robie. Mnie sie to przytrafia.

To nie trzeba czegoś robić. Jakbyś nie pobierał mocy to byś nie żył. To tak samo jak z oddychaniem. Czakry to skupiska energii, można je rozwijać, otworzyć wszystkie. To zależy od indywidualnego rozwoju duchowego. Tak czy inaczej masz je w pewnym stopniu otwarte. Moim zdaniem te zjazdy emocjonalne to stan wyładowania...

Widze jak ktoś mi się przygląda, jak ktoś probuje ukryć swoje emocje, wszsytko jest bardzo proste do odczytania, co wcześniej nie było aż tak oczywiste do zobaczenia.


Ja zastanawiałam się kiedyś, czy również widziałam to przed paru lat... :)

Ale zaczynam coraz lepiej ogarniać to wszystko. Z każdym "szczytowaniem" jestem jakby troche bliżej "celu", cokolwiek to znaczy.


Myślimy, bo nie wiemy. Myśli muszą oswoić się z emocjami. To dlatego mówi się, że z problemem najlepiej się przespać :)

Idać ulicą (a była wtedy piękna pogoda) moja świadomość skoczyła jakby na inny level, tzn nie było mnie, jako osoby, była czysta świadomość stopiona ze wszsytkim, z otoczeniem, działaniem. A ja jakby daleko stojący świadek.


Pamiętam to uczucie, jak czułam lekki powiew wiatru, nawet wydawało mi się że go widziałam, taka głęboka cisza w mieście, otwarcie się drzwi, czułam to drewno, dzwonki, melodie mmmmmm.... chciałabym mieć taki stan na co dzień. Szkoda, że krótko trwał... :(

Mianowicie adhd połączone z brakiem energii. Tzn. czuje, że co jakiś czas musze ponapinać mięśnie szczególnie pleców aby uwolnić energię. Wydaje mi się, że chodzi tutaj o tą stłumioną.


Proponuje zacząć ćwiczyć o ile już tego nie robisz. Pewnie słyszałeś o jodze? Idealna do rozwoju.

2 symptom to nazwałem to "robocop". Otóz ciągle czuję silną potrzebę zaciskania szczęki. Zęby nie biorą wogole udziału a tylko mięśnie zlokalizowane jakby z tyłu żuchwy (głownie u dołu) a policzkami.


To czakra jamy ustnej, zapewne otwiera Ci się : )
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Powrót do działu „Praktyka”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron